Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak zdobyć doswiadczenie w biurze rachunkowym...

    IP: *.vlan.euronet.net.pl 28.02.06, 17:42
    nie mając żadnych znajomości? jest wogóle jakaś szansa, ze ktoś przyjmie
    osobę "zieloną" mającą tylko średnie wykształcenie ekonomiczne (finanse i
    rachunkowość)mam także studia ale z zupełnie innej specajlności.? jak
    myślicie, czy jest wogóle jakiś sens chodzenia po biurach i pytania?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Robojanko Re: jak zdobyć doswiadczenie w biurze rachunkowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:27
        Jeśli zgodzisz się pracować za miskę (100 g.) ryżu, to przyjmą cię w każdym
        biurze rachunkowym. A jak się wykażesz, to po jakimś czasie dostaniesz drugą
        (80 gram) miskę ryżu. Ciekawe, że instytucje, które mają być ostoją
        profesjonalizmu, tak chętnie zatrudniają żółtodziobów. Powtarzam :(jak zawsze
        na tym forum) lepiej pracować w "Biedronce" niż w biurze rachunkowym.
      • Gość: Robojanko Re: jak zdobyć doswiadczenie w biurze rachunkowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 00:16
        Pracowałem kilka lat w takiej wesołej placówce. Doświadczenia więc mam bogate.
        W normalnej firmie księgowy ma nad sobą szefa, który może wszystko z nim zrobić
        i to jest jasne. W biurze rachunkowym jest poza tym jeszcze KLIENT. KLIENT
        przeważnie w głowie ma największą pustkę od czasów wynalezienia beczki.
        Niestety, by prowadzić biznes, trzeba też mieć elementarną wiedzę na temat
        podatków. Biura rachunkowe oferują zaś :"my za Ciebie wszystko zrobimy" , co
        jest bujdą na resorach. Powoduje to sytuacje jak np ta : Wpada Klient "Jak Pani
        policzyła podatek, mi sie nie zgadza." Na to koleżanka : "Pan kupił maszynę
        powyżej 3500, a to nie stanowi kosztów uzyskania przychodów" Byznesman idzie
        więc do szefa, po czym następuje polecenie wrzucenia maszyny w koszty "Pani
        napisze oświadczenie, że maszyna jest przewidziana do użytkowania poniżej
        jednego roku. Klient to podpisze" Nie pracuję już w tym biurze od trzech lat,
        ale myślę, że maszyna u klienta pracuje w najlepsze. By utrzymać klienta biura
        zrobią wszystko. Moim ulubionym przykładem jest wrzucenie w koszty faktury z
        Tesco opisanej jako "pokarm dla psa pilnującego terenu zakładu" Też bym tak
        chciał jadać jak ten piesek : polędwica, ośmiornica, krewetki .... W biurze
        dostaje się kilka - kilkanaście firm do prowadzenia, ilość dokumentów powoduje,
        że robotę się odwala, gdyż doba też ma swoją pojemność. A księgowość to nie są
        żarty , tu trzeba sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać, gdyż jako
        ludzie bywamy omylni, a tu każdy błąd drogo kosztuje. Stąd moje porównanie do
        jakże słynnej "Biedronki" Ta ostatnia oferuje głodowe pensje i niepłatną pracę
        po godzinach - w zamian oczekuje prostych prac fizycznych. Biura rachunkowe za
        powyższe warunki wymagają pracy wymagającej dużej wiedzy i niosącej dużą
        odpowiedzialność, również finansową ( mandat KKS za wykroczenie, lub
        przestępstwo skarbowe to nie przelewki ) Stąd naprawdę lepiej już iść
        do "Biedronki"

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka