Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      własny biznesik - sklep spożywyczy - za, przeciw

    28.02.06, 21:29
    Hej, od ponad pół roku szukam pracy typowo biurowej. Ze względu na wiek (33
    lata) i tylko średnie wykształcenie, nigdzie nie mogę wymarzonej pracy
    znależć.
    Mam możliwość zainwestowania (przy pomocy PUP i rodziny) około 30 tysięcy
    złotych.
    W związku z tym mam pytanie - czy opłaca się otworzyć np. sklep spożywczy?
    Postaram się znaleźć lokal na jakimś osiedlu za niezbyt duży czynsz.
    Za ile tat zwróci mi się inwestycja? A może warto zainwestować w innym
    kierunku?
    Jestem już zdesperowana...
    Na co mam zwracać uwagę, czego się wystrzegać?
    Będę wdzięczna, za wszelką pomoc:)
      • kiku.san Re: własny biznesik - sklep spożywyczy - za, prze 15.03.06, 10:51
        up
      • pietnacha40 Re: własny biznesik - sklep spożywyczy - za, prze 15.03.06, 12:25
        Z własnego doświadczenia , zdecydowanie odradzam. A już na pewno jakiś sklepik
        osiedlowy. Miałam kiedyś coś takiego. Praca zaczynała się bardzo wcześnie rano
        ( sklep czynny od 7),ale trzeba sobie było przywieżć nabiał. Sklep był średnio
        duży, miał też chemię , piwo , szkolne - wszystko to czego na osiedlu nie było.
        Ale osiedle wyjeżdża do pracy i zakupy robi po drodze. Siedzenie 12 - 13 godzin
        w pracy - obrót 400-600. Na pracownika Cię nie stać,L-4 i urlopu nie masz. Przy
        ilości powstających marketów i tanich sieci- te najczęściej właśnie na
        osiedlach - uważam ,że to bardzo zły pomysł. Ja wytrzymałam chyba dwa lata.
        Przez drugi rok nie zarobiłam nic. Pieniądze, z których musiałam żyć stworzyły
        zaległości więc musiałam wziąć kredyt. Zdecydowanie nie polecam. Ale
        przeniosłam się w inne miejsce. Jeśli jesteś zdecydowana na handel, to napisz
        do mnie na gazetowy. Powiem co zrobiłam. I nie jest to avon, ubezpieczenie,ani
        nic w tym stylu. Zwykła praca.
        • jsolt Re: własny biznesik - sklep spożywyczy - za, prze 15.03.06, 12:48
          zgadzam się, gra nie warta świeczki, zasuwasz po kilkanaście godzin dziennie, i
          ledwo ledwo wychodzisz na czysto. Osiedlowy to porażka. Co innego przy jakiejś
          głównej ulicy, z piwem, czynny np. do 22.00.
          • kiku.san Re: własny biznesik - sklep spożywyczy - za, prze 15.03.06, 13:28
            Bardzo Wam dziękuję, patrząc na znane mi sklepiki myślałam, że to się naprawdę
            opłaca. No cóż, nie mam już siły... Przestałam już wierzyć, że gdziekolwiek
            znajdę pracę. Ale nie będę smęcić. Pozdrawiam:)
            • anouk_2005 Re: własny biznesik - sklep spożywyczy - za, prze 15.03.06, 16:21
              A może coś innego? Zobacz czego brakuje na Twoim osiedlu i może spróbuj
              wstrzelić się w niszę? Moim zdaniem nie powinnaś się poddawać, tylko coś
              wykombinować!!!
              I na przekór wszystkiemu sobie poradzić!

              Napisz do mnia na gazetowego - w sumie mam podobny problem i byc może też będę
              kombinować w podobnym kierunku. A co dwie głowy to nie jedna;) Pozdrawiam:)

              • clk Re: własny biznesik - sklep spożywyczy - za, prze 15.03.06, 16:58
                Dobrze napisane.
                U mnie na osiedlu nie ma ani zadnego punktu ksero, ani ksiegarni (papierniczy z
                prawdziwego zdarzenia). Nikt nie idzie w ta nisze. Za to mamy 3 lumpeksy.
      • clk Re: własny biznesik - sklep spożywyczy - za, prze 15.03.06, 14:13
        kolezanka wlasnie zrezygnowala z takiego sklepu.
        na osiedlu maja powodzenie sklepy:
        -otwarte do pozna z piwem
        - te ktore maja juz "renome"
        -tam gdzie nie ma supermarketu
    Pełna wersja