Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czegoś tu nierozumiem?

    IP: *.atol.com.pl 06.03.06, 20:29
    wczytuję się w Wasze wypowiedzi i ...czegoś tu nierozumiem. jestem osobą
    bezrobotną tak jak większość z was .zaznaczam że też mam rodzine na
    utrzymaniu i nie jest mi łatwo wiazać koniec z końcem . chcę znaleśc pracę
    (stałą na pełny etat) bo mam już dość siedzenia w domu, ale niemam takich
    wygórowanych wymagań jak większość na tym forum (wysokie zarobki). też
    chciałabym zarabiać krocie ale nie ma wiele takich firm które oferowałyby
    dużą forsę.chciałabym mieć pracę nawet za najniższą krajową ale i takiej
    nie moge znaleść.czy wy naprawde czekacie na znalezienie pracy za parę
    ładnych tysiecy złotych czy wam się potoba być na bezrobotnym bo jeżeli ktoś
    odrzuca oferte pracy tylko dla tego ze jest za niska płaca to czegoś tu nie
    rozumiem. o co wam chodzi - chcecie tą robotę czy nie , a moze wygodniej jest
    biadolić.
      • Gość: Marek Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 21:25
        Znaleźć, nie "znaleść".
      • Gość: luna Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.icpnet.pl 07.03.06, 15:06
        A z jakigo miasta jesteś?(jeśli można).Istnieje pewna różnica między osobami z
        dużego i małego miasta.i jakie kto ma ambicje,doświadczenie i wiek.Z tego co
        rozumiem jesteś osobą ustabilizowaną,więc chcesz zarabiać na "życie" a
        większość mieszka z rodzicami lub wynajmuje psią bude za krocie.A sprzedać się
        za grosze ,to też nic dobrego.Część pewnie niestety wyląduje w osiedlowym
        spożywczaku za średnią krajową,ale warto powalczyć o lepsze życie.
        • Gość: sara Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.atol.com.pl 07.03.06, 17:41
          walcze o lepsze zycie, ale jak długo mozna być na bezrobotnym. mam ambicje,
          doświadczenie i swój wiek ale z tego sie nie utrzymam.muszę za coś żyć opłacić
          rachunki itp.mieć 900 zl a ich nie mieć to chyba różnica .przecież podjęcie
          takiej pracy (za 900zł) nie przekresla mozliwości dalszego szukania pracy .
          siedząc na bezrobotnym tracimy (choś troche) wiarę w siebie, w swoje mozliwości
          a tak praca pomoże nam wrócić do równowagi. odbuduje w nas wiare w nasze
          zdolności a przy okazji czegoś nowego się nauczymy.
          • Gość: wilk Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:46
            Praca za "psie pieniądze" jest równie dołująca jak bezrobocie.
            • pietnacha40 Re: czegoś tu nierozumiem? 07.03.06, 18:22
              Gość portalu: wilk napisał(a):

              > Praca za "psie pieniądze" jest równie dołująca jak bezrobocie.
              Może też być początkiem czegoś więcej. W pracy, nawet tej marnie
              płatnej ,zdobywa się doświadczenie, poznaje ludzi ,którzy mogą pomóc, jak się
              trafi na mądre kierownictwo ( a bywa i takie ),to się awansuje. Z siedzenia w
              domu nic nie wynika.
              • Gość: wilk Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 18:42
                pietnacha40 napisała:
                Z siedzenia w
                > domu nic nie wynika.

                Nie zdzierasz obuwia , nie nabijasz kabzy swoją ciężką pracą jakiemuś
                wyzyskiwaczowi.
                W domu też można się dokształcic.
                • Gość: Anita Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 18:56
                  Ale na to dokształcanie trzeba też mieć pieniądze.
                • Gość: sara Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.atol.com.pl 07.03.06, 19:41
                  tzn. ze ten kto chce pracować za 900 zł to frajer? lepieje siedzięć w domu i
                  wyszukiwać jakiś chorych wymówek byleby nie podejmować roboty. a tak z
                  ciekawości za co ty żyjesz?
                  • Gość: zrezygnowany Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 09:27
                    Widzisz. Na tym forum siedzą w większości ludzie, którzy mają za co żyć (jakoś trzeba chociaż dostęp do netu opłacić), więc rzeczowa dyskusja z nimi nie ma sensu. Gdyby naprawdę im zależało na pracy to coś zawsze by znaleźli - nawet za najniższą krajową. Skoro stać ich na to aby poszukiwać bez końca pracy za wielką kasę, jedynym rozwiązaniem jest pozwolić im to robić i nawet nie próbować z nimi dyskutować. A Tobie mogę poradzić, abyś spróbowała szukać pracy w supermarketach. Tam nikt specjalnie nie przebiera w pracownikach najniższego szczebla, więc szanse są duże.
                    • Gość: wilk Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 09:31
                      Gość portalu: zrezygnowany napisał(a):
                      A Tobie mogę poradzić, abyś spróbowała szukać pracy w supermarke
                      > tach.
                      Zapomniałeś dopisac żeby wzieła z sobą paczkę pampersów do pracy , bo przerw brak.
                • pietnacha40 Re: czegoś tu nierozumiem? 08.03.06, 08:51
                  Gość portalu: wilk napisał(a)
                  >
                  > Nie zdzierasz obuwia , nie nabijasz kabzy swoją ciężką pracą jakiemuś
                  > wyzyskiwaczowi.
                  > W domu też można się dokształcic.
                  Dokształcisz się w domu, doświadczenia w wybranym zawodzie nabierzesz pomiędzy
                  łazienką a salonem, a póżniej pięknie to ujmiesz w swoim CV, na koniec dodając,
                  że jedną z Twoich cech charakterystycznych są piękne, niezdarte buty. Zawsze
                  też możesz zostać wyzyskiwaczem, ale przypuszczam, że sumienie Ci nie pozwoli.
                  • Gość: wilk Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 09:10
                    pietnacha40 napisała:
                    Zawsze
                    > też możesz zostać wyzyskiwaczem, ale przypuszczam, że sumienie Ci nie pozwoli.

                    Śmierc frajerom!
                    Sami na siebie pracujcie pseudopracodawcy!
                    • Gość: doris Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.c9.msk.pl 08.03.06, 09:52
                      a po cholerę zdobywać doświadczenie, za 900 zł. m-cznie, no i jakiego rodzaju
                      to doświadczenie będzie?

                      Mam doświadczenie! Zdobyłam je podczas 12 lat pracy. Wiecie co się okazuje?
                      Okazuje się, że mam je za duże i jestem podejrzewana przez przyszłych
                      pracodawców o wysokie aspiracje... Zakładają, że będę się nudzić w pracy z
                      powodu tego właśnie ddoświadczenia, co to mnie dumą napawa.
                      Więc co? Mam iść do sklepu za 900 zł. i zdobywać kolejne doświadczenie, że tak
                      powiem psując sobie swoje CV (aż nie wypada, naprawdę - swego rodzaju
                      degradacja). Jasne, że mam aspiracje, ale czyż nie o to chodzi, aby je mieć?
      • Gość: luna Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.icpnet.pl 08.03.06, 09:54
        Jest też różnica między pracowaniem dla doświadczenia,a pracowaniem za
        grosze.Większość "intelichente" z radością poszłaby do tej 1 .Wierz mi ,lub nie
        tylko takiej teraz szukam,bo te wielkie pieniądze zostawiam tym z plecami ,lub
        wybitnie uzdolnionym.A ja szara myszka ,chce mieć swój kąt i kase na
        opłaty ,nie luksusy i wakacje za granicą.pracować za psie pieniądze i szukać
        lepszej ,już to przerabiałam i mi nie wyszło.Twojego pracodawce czy
        współpracowników nieinteresuje,że ty masz rozmowę masz być w pracy i koniec .A
        w tym czasie może Ci prześć jakaś szansa pod nosem. Rozumiem rozgoryczenie ,ja
        też je czasami mam.A Tobie Saro proponuje agencje pracy tymczasowej tam zawsze
        kogoś potrzebują za 600 zł.To nie jest złośliwość z mojej strony ,ale wątpie
        czy się tam zgłosisz za te pieniądze.Pozdrawiam.


        -pszepraszam za ewentualne błędy ortograficzne.
        • pietnacha40 Re: czegoś tu nierozumiem? 08.03.06, 10:10
          Moja koleżanka zaczynała za psie pieniądze w firmie budżetowej i to na pół
          etatu,bo jako osoba po trzydziestce nie miała innych propozycji. Po paru latach
          została kierownikiem oddziału i pieniądze też dużo lepsze. Mogła siedzieć w
          domu i jako osoba po studiach,ceniąc wcześniej zdobyte doświadczenie, wysyłać
          CV, biorąc zasiłek ,który był większy od jej płacy. Pewnie żle zrobiła.
          Newiadomo jakie "okazje" przeszły jej koło nosa.
          • Gość: luna Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.icpnet.pl 08.03.06, 10:37
            Jeżeli to miała być jakaś aluzja do mnie;to odpowiadam.Opisałam tu sytuację
            autentyczną ,która tyczyła się mnie jak i mojej znajomej.Zapiepszać za 600 zł w
            spóżywczym,lub magazynie ,nie muszę chyba porównywać do budżetówki."Gołym okiem
            widać ,gdzie masz szanse się rozwinąć.Prawda?Może ja mam inne rozgraniczenie na
            prace złą a dobrą(?)Wole poświęcić więcej czasu i szukać niż robić to
            połowicznie pracując w tej "złej" pracy.Może robie żle ,ale tak mi podpowiada
            intuicja.
            • pietnacha40 Re: czegoś tu nierozumiem? 08.03.06, 10:39
              To nie była aluzja.Wiem ,że różnie bywa, ale uważam ,że trzeba korzystać z
              okazji mimo,że czasem nie wyglądają różowo.
      • pietnacha40 Re: czegoś tu nierozumiem? 08.03.06, 10:43
        I nie uwżam,że powinno się szukać pracy gdzie bądż. Ja nie mając pracy,nie
        wzięłabym stanowiska w księgowości, bo się do tego nie nadaję. Inny nie pójdzie
        na kasę do marketu. Ale czasem trafia się praca "po kursie" i ktoś jej nie
        weżmie , bo tyle to na zasiłku. I to właśnie uważam za błąd.
        • Gość: luna Re: czegoś tu nierozumiem? IP: *.icpnet.pl 08.03.06, 10:51
          Jasne masz racje!Są ludzie i taborety.
    Pełna wersja