Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ale biznes, aż nie wierzę

    IP: *.gl-jp.digi.pl 02.12.02, 01:59
    Dzisiaj byłem na spotkaniu informacyjnym w firmie Fun World z Rudzie Śląskiej.
    Słuchajcie, niesamowity biznes. Mówcie co chcecie ale ja jestem pewny tego,
    że jest to to czego szukałem.
    Pozdrawiam.
      • jotembi Re: Ale biznes, aż nie wierzę 02.12.02, 03:21
        no i słusznie, że nie wierzysz
        zanim w to wejdziesz, baaardzo poważnie się zastanów
        • maciekwiercinski Re: Ale biznes, aż nie wierzę 02.12.02, 19:22
          ups... teraz poprawna wersja

          Witam!



          Nie ma tu formalnych wymogów, jedynie 16-lat...



          To zajecie jest idealne min dla studentek, kobiet na urlopach macierzynskich
          itp bo


          1. nie wymaga stalych godzin
          2. daje mozliwosc przerwania np na czas sesji
          3. mozna je wykonywac w wybranym czasie i miejscu...

          4. mozna osiagnac dowolne dochody, zalezne jedynie od wlozonej pracy



          Piszac ogloszenie chcialem spopularyzowac
          sukces mojej podopiecznej...
          Bo sa bardziej spektakularne przyklady...



          Nasze zajecie polega na organizowaniu sieci sprzedazy dla najlepszej i
          najwiekszej w Europie Centralnej firmy sprzedazy bezposredniej, bedacej
          jednoczesnie najszybciej rozwijajaca sie firma globalna...
          Juz teraz jestesmy najwieksza firma sprzedazy bezposredniej w 20 krajach...


          Pracujemy w branzy kosmetycznej i nasz system organizacyjny jest róznie
          nazywany: MLM, network-marketing, czasem tez przez podobienstwo do drzewa
          genealogicznego, krótko: drzewkiem...


          Polega on na zaspokajaniu popytu na produkty przez: konsumpcje wlasna,
          sprzedaz oraz koptacje...


          Wstapic do naszego Klubu moze kazda osoba, która wyrazi swoja
          wole na pismie, wplaci 39zl oplaty wpisowej i posiada osobe wprowadzajaca:
          nazywana u nas sponsorem, która podejmuje sie opiekowac nowym adeptem i
          pokazac wszystkie aspekty naszej dzialalnosci...


          Dzialamy na zasadach calkowitej dobrowolnosci i u nas niczego sie nie
          narzuca z wyjatkiem przestrzegania zasad uczciwosci i zasad sprzedazy
          bezposredniej opisanych w kodeksie etycznym...


          Od Ciebie i tylko od Ciebie zalezy, co zechcesz osiagnac wraz z nami, bo
          mozesz zaopatrywac bez 30% marzy handlowej siebie i swoja rodzine w
          naturalne, roslinne, slynace ze szwedzkiej jakosci kosmetyki.., mozesz
          sprzedawac, zarabiajac marze handlowa + od 3 do 21% rabatu zaleznego od
          wielkosci Twojej sprzedazy...


          Mozesz wreszcie budowac dowolnie wielka, nawet miedzynarodowa, organizacje
          handlowa, wsród takich jak Ty ludzi, osiagajac dowolnie duze, przez Ciebie
          zaplanowane, dochody...


          Moze teraz zastanawiasz sie jak szybko i jak duzo bedziesz zarabiac...


          I mozesz wziac przyklad z mlodiutkiej, niespelna 20-letniej swiezo po
          maturze, dziewczyny, która rok temu nie umiala sprzedac nawet szminki, ale
          dzisiaj przewodzi licznej grupie konsultantek i... juz zarabia 3754zl/mies
          pracujac nadal
          przez 4godz dziennie...


          Dowiesz sie wiecej gdy przeczytasz zalaczniki, dowiesz sie wiecej gdy
          klikniesz tu:
          www.oriflame.pl/homepage/maciekwiercinski

          Dla nawiązania kontaktu pisz na adres gazety lub kliknij tu :
          maciekwiecinski@poczta.onet.pl

          możesz też dzwonić: 606 823164



          • Gość: matem Re: Ale biznes, aż nie wierzę IP: *.gl-jp.digi.pl 03.12.02, 00:41
            Jasne, zgadzam sie z Toba w 100%, że MLM jest najlepsza formą sprzedaży i
            dystrybucji produktów. Ekonomicy z USA twierdza, że do 2010 roku około 60%
            produktów i usług będzie sprzedawane tą metodą. Ci co się tym zajmują znają
            tego walory.
            Swoją drogą proponuję zapoznać się z systemem Fun World.
            Pozdrawiam
            • jotembi Re: Ale biznes, aż nie wierzę 03.12.02, 05:44
              taaa, te opinie specjalistów z USA na temat przyszłości MLM to ja słyszałam po
              raz pierwszy kiedy MLM wchodził do pl, było to chyba ponad 10 lat temu...

              znowu ten rozkoszny, mój ukochany podstawowy błąd logiczny: proste porównanie
              us z pl... rozwój MLM faktycznie rysuje się w różowiutkich barwach, ale po
              pierwsze w Ameryce, a po drugie dla najwyższej kasty managerów czy jak to się
              nazywa. w pl nie bardzo jest komu sprzedawać te cudeńka oferowane w tym
              systemie, no i ludziska, którzy teraz dadzą się namówić, raczej super kariery
              finansowej już nie zrobią

              ale oczywiście najlepiej będzie, jeśli każdy sam się o tym przekona
              • Gość: Gosc Re: Ale biznes, aż nie wierzę IP: *.rosele01.nj.comcast.net 04.12.02, 15:33
                No wlasnie jestem w Stanach 9 lat i tez w to weszlam.Powiem tylko ze to sa
                tanie bajki.Nawet bedac wysko na szczeblu w networku ludzie dalej sprzataja i
                zasuwaja na budowie,bo niestety nie ma z tego kokosow.
                Ludzie z natury uwielbiaja chodzic do sklepow i nikt nigdy tego nie
                zmieni,nawet najlepszy network.
              • Gość: Raffix Re: Ale biznes, aż nie wierzę IP: *.braun.de 04.12.02, 20:32
                jotembi napisała:
                > taaa, te opinie specjalistów z USA na temat przyszłości MLM to ja słyszałam
                > po raz pierwszy kiedy MLM wchodził do pl, było to chyba ponad 10 lat temu...
                Dokladnie. Tez na poczatku lat 90-tych wybralem sie na takie spotkanie. Mowili,
                ze w ciagu 10 lat ten rodzaj sprzedazy bedzie dominowal. Minelo 10 lat. Dobrze,
                ze nie dalem sie nabrac.
          • Gość: gruszka Re: Ale biznes, aż nie wierzę IP: *.polcard.com.pl 04.12.02, 15:40
            Człowieku daj sobie spokoj z wrzucaniem tego na forum swojej agitacji do
            akwizycji kosmetyków
      • Gość: :) nie wierzę IP: *.acn.waw.pl 04.12.02, 20:40
        Gość portalu: matem napisał(a):

        > Dzisiaj byłem na spotkaniu informacyjnym w firmie Fun World z Rudzie
        Śląskiej.
        > Słuchajcie, niesamowity biznes. Mówcie co chcecie ale ja jestem pewny tego,
        > że jest to to czego szukałem.
        > Pozdrawiam.
        The winner is...
        Tak, tak otrzymujesz nagrode i tytuł Naiwnego numer 1 na Śląsku.
        • Gość: tipi Re: nie wierzę IP: *.35.11.vie.surfer.at 04.12.02, 21:01
          gościu, nie denerwuj się jego charakter pracy wręcz nakazuje mu takie
          agresywne wyskoki, złapać klienta za wszelką cenę , nie ważne jakimm nakładem
          pracy i jakimi środkami,
          myślę że twoja podobnie jak moja tutaj obecność nic nie zmieni wykorzystajmy
          energię na bardziej zbożne cele a nie na naprawianie świata, komiwojażerka
          zasze istniała i tak zostanie, narzędzia się tylko zmieniają
          pozdrowienia
          • Gość: :) Re: nie wierzę IP: *.acn.waw.pl 04.12.02, 22:05
            Gość portalu: tipi napisał(a):

            > gościu, nie denerwuj się jego charakter pracy wręcz nakazuje mu takie
            > agresywne wyskoki, złapać klienta za wszelką cenę , nie ważne jakimm
            nakładem
            > pracy i jakimi środkami,
            > myślę że twoja podobnie jak moja tutaj obecność nic nie zmieni wykorzystajmy
            > energię na bardziej zbożne cele a nie na naprawianie świata, komiwojażerka
            > zasze istniała i tak zostanie, narzędzia się tylko zmieniają
            > pozdrowienia
            tipi je nie denerwuje się, ja spokojnie do takich wyskoków natury podchodze
            czasami tylko zastanawiam się skoro to taki rewelacyjny interes to po co jest
            przenoszony do Polski, ??? przecież chyba lepiej pentrowac rynek gdzie wiecej
            mozna znaleźć debili i kretynów.
            • Gość: tipi Re: nie wierzę IP: *.35.11.vie.surfer.at 04.12.02, 22:36
              otóż nie tak do końca masz racje ....sorry
              właśnie do Polski trzeba przenieść bo jest to nowy rynek, nowy dla łapania
              komiwojażerów jak również nowy dla łapania klienta
              tak, tak świat się stał mała wsią....
              popatrz ile innych rzeczy jest przenoszonych z Zachodu i o dziwo AKCEPTOWANYCH
              w Polsce

              miej się dobrze....
              • Gość: :) Re: nie wierzę IP: *.acn.waw.pl 04.12.02, 22:45
                dokladnie jak piszesz takie jest moje podejscie do tego rodzaju zjawisk
                pozdrawiam
                :)
          • Gość: matem Re: nie wierzę IP: *.gl-jp.digi.pl 10.12.02, 00:33
            Złapać klienta za wszelką cenę? Człowieku, na jakim świecie Ty żyjesz. Nie
            znasz idei tej firmy. Gwarantuję Ci, ze z takim podejściem nie chciali by Cię
            tutaj nawet z Twoimi wyoszczędzonymi pieniędzmi. Nie wiesz co mówisz.
            I masz rację. Zajmijcie się czyms na czym się znacie. Także pozdrawiam.
        • Gość: matem Re: nie wierzę IP: *.gl-jp.digi.pl 10.12.02, 00:29
          może i jestem naiwny, ale zarabiam pieniądze. I Ci następni są też tak naiwni,
          że tez zarabiają. Pozdroofka dla nich
          • Gość: tipi Re: nie wierzę- TWOJA SPRAWA IP: *.35.11.vie.surfer.at 10.12.02, 11:20
            Gość portalu: matem napisał(a):

            > może i jestem naiwny, ale zarabiam pieniądze. I Ci następni są też tak
            naiwni,
            > że tez zarabiają. Pozdroofka dla nich

            Złapać klienta za wszelką cenę? Człowieku, na jakim świecie Ty żyjesz. Nie
            znasz idei tej firmy. Gwarantuję Ci, ze z takim podejściem nie chciali by Cię
            tutaj nawet z Twoimi wyoszczędzonymi pieniędzmi. Nie wiesz co mówisz.
            I masz rację. Zajmijcie się czyms na czym się znacie. Także pozdrawiam.


            odpowiem ci na oba listy. Nie badz taki do przodu .....jak mowili chinczycy.
            Forum na ekranie ma to do siebie ze nigdy nie wiesz z kim rozmaqwiasz i czym
            sie ktos zajmuje. Sa moze ludzie ktorzy jezeli cos pisza to wiedza dlaczego
            tak wlasnie pisza a sa ludzi ktorzy pisza bo odkryli wolnosc slowa na ekranie.
            Chyba bedziesz dobry bo nie umisz samodzielnie myslec a to jest w tej branzy
            poszukiwane.
            • Gość: matem Re: nie wierzę- TWOJA SPRAWA IP: *.gl-jp.digi.pl 16.01.03, 05:22
              > odpowiem ci na oba listy. Nie badz taki do przodu .....jak mowili chinczycy.
              > Forum na ekranie ma to do siebie ze nigdy nie wiesz z kim rozmaqwiasz i czym
              > sie ktos zajmuje. Sa moze ludzie ktorzy jezeli cos pisza to wiedza dlaczego
              > tak wlasnie pisza a sa ludzi ktorzy pisza bo odkryli wolnosc slowa na
              ekranie.
              > Chyba bedziesz dobry bo nie umisz samodzielnie myslec a to jest w tej branzy
              > poszukiwane.

              Jak widzę, to nadajesz się do "owej branży" ponieważ na ten temat nie masz
              swojego zdania tylko wyczytane z netu, wiesz niewiele a osądzasz.
              Akurat prowadzę wiele innych d.g. z całkiem innych dziedzin i nie wydaje mi
              się żebyś w moim wieku miał chociaż namiastkę tego. A w dobie kładzonych kłód
              przez urzędy i polskie prawo dla rozkręcania biznesu uważam, że jak na swój
              wiek osiągnąłem wiele. Więc Panie tipi, pozostaje pozazdrościć Panu chyba
              tylko wygodnego siedziska przed komputerem. Oby tak dalej.
      • Gość: Jan (Brutalny) postęp geometryczny IP: *.hispeed.ch 06.12.02, 01:11
        Pani mini-ster (nie mylić z magistrem) Łybacka wypowiedziała kiedyś błyskotliwą
        myśl, że nie należy zamęczać humanistów matematyką. Spróbujmy jednak...

        Czy znacie Drodzy Forumowicze postęp geometryczny? Za chwilę się nam przyda.

        Na wstępie: jeżeli macie klietów w networku, jaki procent pensji są w stanie
        miesiąc w miesiąc wydawać na Wasze cudeńka? Załóżmy optymistycznie, że 10%.
        Jaka marża idzie do Waszej kieszeni? Załóżmy optymistycznie, że 50% ceny, tj. 5%
        =1/20 typowej pensji. Jeżeli chcecie zarobić typową pensję, potrzebujecie 20
        klientów. I tu się zaczyna...

        Na samej górze jest szef-założyciel interesu. A dalej?

        1 – 1 (szef)
        2 – 20
        3 – 400
        4 – 8’000
        5 – 160’000
        6 – 3’200’000
        7 – 64’000’000 > (ludność Polski)
        8 – 1’280’000’000
        9 – 25’600’000’000 > (ludność świata)

        Więc po 7 poziomach (wliczając szefa) wyczerpuje się ludność Polski – muszą
        wszyscy od osesków po starców kupować regularnie te produkty. Do tego tylko
        1/20 żyje z dystrybucji, zdecydowana większość to wyłącznie konsumenci! A
        prawdopodobnie weszli w interes nie ze względu na kupno kosmetyków, lecz z
        nadzieją zarobienia pieniędzy. Pominąłem, że takich firm jest więcej niż jedna,
        co ogranicza siłę nabywczą klienta – musi on dzielić swoje możliwości na wiele
        systemów.

        Pomijam również koszty akwizycji klientów i to, że każdy chciałby zarobić
        więcej, wobec czego kupujących zabraknie wcześniej. Jeżeli więc słyszycie, że
        firma istnieje już długo i że się już ludzie na tym wzbogacili, to tym bardziej
        uciekajcie – miejsca zarabiających są już dawno zajęte!
        To tak jak z kioskiem jarzynowym – jeżeli ktoś otworzył interes i dobrze
        zarabia, to próba skopiowania tego i otwarcie sklepiku w dokładnie tym samym
        miejscu nie jest zbyt rozsądne.

        A jaka jest różnica w porównaniu z normalną sprzedażą? A taka, że jak idę do
        rzeźnika, to chcę kupić mięso, a nie się wzbogacić na jego redystrybucji.

        Życzę powodzenia w „normalnej” pracy.
        • jotembi Re: (Brutalny) postęp geometryczny 06.12.02, 02:03
          dokładnie, Jan
          pamiętałam coś z tego postępu (brutalnego, geometrycznego), ale wielkie dzięki
          za szczegóły!

          a tak w ogóle napisz do mnie, przymusowa reinstalka zeżarła mi kontakty w
          outlooku!!!
          • Gość: Jan Kontakt IP: *.hispeed.ch 07.12.02, 21:57
            jotembi napisała:
            > a tak w ogóle napisz do mnie, przymusowa reinstalka zeżarła mi kontakty w
            > outlooku!!!

            Już napisałem, tja... i nic :-(
      • Gość: Lechu Nie pieprzcie głupot, to jest dobre. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.12.02, 11:40
        Małysz sobie tym narty smaruje i jak daleko lata.
      • Gość: zuwider Re: Ale biznes, aż nie wierzę IP: *.tkb.pl / 10.1.112.* 16.01.03, 22:16
        witam,

        ale się ubawiłem czytając te "zachęty" ... dlaczega tylko kolega zapomniał
        wspomnieć o problemach z prokuraturą jakie w 2001 roku Fun Word miał na Śląsku,
        była to głośna sprawa. Czyżby to był okres "błędów i wypaczeń" od którego się
        odcieliście, że teraz jest tak zajebiście????

        A tak poważnie, człowiek ma wolną wolę, jak chce próbować na własne ryzyko -
        proszę bardzo. Jeżeli przy wyborze kieruje się jakimiś wskazówkami, radami, to
        do tej grupy kieruję me przesłanie: serdecznie odradzam, znam osobę, która w
        tym była głęboko, do dzisiaj wraz z rodzicami spłacają kredyty w bakach,
        komornik siedzi od ponad roku na pensji,a komóre to im wyłączają co rusz,z
        powodu braku środków na koncie na rachunki. A miało być tak
        zajebiście.......znajoma miała już nowe auto (teraz oczywiście bank zajął i
        sprzedał za grosze)...tylko gdzie ci bogaci, którzy w 2000-2001 jak ona
        zaczynali, czemu o nich nie słychcać, czemu takie ekonomiczne, samonapędzające
        się cudeńko, maszyneczkę do forsy biedni początkujący w biznesie tutaj
        reklamować muszą???

        pozdrawki!
        • Gość: matem Re: Ale biznes, aż nie wierzę IP: *.gl-jp.digi.pl 17.01.03, 00:23
          Czy ktoś coś tu reklamuje?
          Jeżeli piszesz o problemach z prokuraturą, to czemu nie dodasz, że media
          przegrały kilka rozpraw na dosyć pokaźne kwoty o pomówienia? Czyżbyś nie był
          aż tak "doinformowany"? Wiadomości z internetu to nie wszystko.
          Współczuję Twoim znajomym. Ja też mam przyjaciółkę, która otworzyła sklep pod
          patronatem znanej i prosperującej firmy w Bielsku-Białej i niestety kradyt
          70tys spłaciła tylko w części około 40tys. Sklep zamknęła ponieważ nie
          przynosił dochodu. Czy mamy teraz odradzać wszystkim otwieranie sklepów z
          odzieżą?
          To tylko przykład z życia wzięty. Nie każdy się nadaje do prowadzenia biznesu.
          Nie twierdzę, że Ci co to robią są lepsi! Ale ja nie neguję pracy mojego
          profesora W., który podobnie utonął w długach i wiem, że Opla Astrę, którego
          rzekomo sprzedał zajął mu komornik.
          Pozdrawiam.



          Gość portalu: zuwider napisał(a):

          > witam,
          >
          > ale się ubawiłem czytając te "zachęty" ... dlaczega tylko kolega zapomniał
          > wspomnieć o problemach z prokuraturą jakie w 2001 roku Fun Word miał na
          Śląsku,
          >
          > była to głośna sprawa. Czyżby to był okres "błędów i wypaczeń" od którego
          się
          > odcieliście, że teraz jest tak zajebiście????
          >
          > A tak poważnie, człowiek ma wolną wolę, jak chce próbować na własne ryzyko -
          > proszę bardzo. Jeżeli przy wyborze kieruje się jakimiś wskazówkami, radami,
          to
          > do tej grupy kieruję me przesłanie: serdecznie odradzam, znam osobę, która w
          > tym była głęboko, do dzisiaj wraz z rodzicami spłacają kredyty w bakach,
          > komornik siedzi od ponad roku na pensji,a komóre to im wyłączają co rusz,z
          > powodu braku środków na koncie na rachunki. A miało być tak
          > zajebiście.......znajoma miała już nowe auto (teraz oczywiście bank zajął i
          > sprzedał za grosze)...tylko gdzie ci bogaci, którzy w 2000-2001 jak ona
          > zaczynali, czemu o nich nie słychcać, czemu takie ekonomiczne,
          samonapędzające
          > się cudeńko, maszyneczkę do forsy biedni początkujący w biznesie tutaj
          > reklamować muszą???
          >
          > pozdrawki!
          • Gość: zuwider Re: Do matem'a :) IP: *.tkb.pl / 10.1.112.* 18.01.03, 20:55
            Drogi kolego:

            Co do definicji reklamy: odsyłam do podstaw marketingu, podałeś nazwę własną
            przedsiębiorstwa, zaprezentowałeś cechy mające zachęcić osobę 3 do wzięcia
            udziału w promowanym przedsięwzięciu (w/g podstawowego schematu typu: " ...to
            jest zajebiste, ja to już sprawdziłem") ..zatem wszystkie przesłanki reklamy
            zostały dopełnione :)

            co do biznesu, wyraźnie podkreśliłem, że każdy ma swoją wolę, moja opinia jest
            PRYWATNA, wyrobiona na podstawie tego czego doświadczyłem obserwując sytuacje
            przeróżne na tym "ziemskim padole"!

            Osobiście nie popieram Fun World i mam do tego prawo, co więcej mam prawo tą
            opinię głosić na publicznym forum (podobnie jak Ty masz prawo Fun world
            reklamować).

            Co do prokuratury, postępowanie karne jest dopiero na etapie sądowym i z tego
            co mnie wiadomo, firma wniosła o zniesławienie wniosek o ściganie, ale tok
            postępowania jest wstrzymany do całkowitego wyjaśnienia sprawy karnejprzewciwko
            Fun World.
            Zatem media nie miały jeszcze możliwości "przegrania" sprawy. Nie przesądzaj
            faktów.

            Co do mojej znajomej - wpadła w taką sytuację, dzięki swojemu "mentorowi" z Fun
            World, który był jednym z głównym podejrzanych w sprawie, zatem porównanie do
            ryzyka ekonomicznego wynikającego z faktu prowadzenia działalności gospodarczej
            w sposób "tradycyjny" - nie może tu znaleźć zastosowania.

            Niemniej, życzę powodzenia i wielu sukcesów z Fun World - moim zdaniem naprawdę
            będzie Ci potrzebne - mam nadzieję, że się mylę w swoich opiniach, ze względu
            na takich, Bogu ducha winnych ludzi jak Ty !

            pozdrawiam!
            Gość portalu: matem napisał(a):

            > Czy ktoś coś tu reklamuje?
            > Jeżeli piszesz o problemach z prokuraturą, to czemu nie dodasz, że media
            > przegrały kilka rozpraw na dosyć pokaźne kwoty o pomówienia? Czyżbyś nie był
            > aż tak "doinformowany"? Wiadomości z internetu to nie wszystko.
            > Współczuję Twoim znajomym. Ja też mam przyjaciółkę, która otworzyła sklep pod
            > patronatem znanej i prosperującej firmy w Bielsku-Białej i niestety kradyt
            > 70tys spłaciła tylko w części około 40tys. Sklep zamknęła ponieważ nie
            > przynosił dochodu. Czy mamy teraz odradzać wszystkim otwieranie sklepów z
            > odzieżą?
            > To tylko przykład z życia wzięty. Nie każdy się nadaje do prowadzenia biznesu.
            > Nie twierdzę, że Ci co to robią są lepsi! Ale ja nie neguję pracy mojego
            > profesora W., który podobnie utonął w długach i wiem, że Opla Astrę, którego
            > rzekomo sprzedał zajął mu komornik.
            > Pozdrawiam.
            >
            >
            >
            > Gość portalu: zuwider napisał(a):
            >
            > > witam,
            > >
            > > ale się ubawiłem czytając te "zachęty" ... dlaczega tylko kolega zapomniał
            >
            > > wspomnieć o problemach z prokuraturą jakie w 2001 roku Fun Word miał na
            > Śląsku,
            > >
            > > była to głośna sprawa. Czyżby to był okres "błędów i wypaczeń" od którego
            > się
            > > odcieliście, że teraz jest tak zajebiście????
            > >
            > > A tak poważnie, człowiek ma wolną wolę, jak chce próbować na własne ryzyko
            > -
            > > proszę bardzo. Jeżeli przy wyborze kieruje się jakimiś wskazówkami, radami
            > ,
            > to
            > > do tej grupy kieruję me przesłanie: serdecznie odradzam, znam osobę, która
            > w
            > > tym była głęboko, do dzisiaj wraz z rodzicami spłacają kredyty w bakach,
            > > komornik siedzi od ponad roku na pensji,a komóre to im wyłączają co rusz,z
            >
            > > powodu braku środków na koncie na rachunki. A miało być tak
            > > zajebiście.......znajoma miała już nowe auto (teraz oczywiście bank zajął
            > i
            > > sprzedał za grosze)...tylko gdzie ci bogaci, którzy w 2000-2001 jak ona
            > > zaczynali, czemu o nich nie słychcać, czemu takie ekonomiczne,
            > samonapędzające
            > > się cudeńko, maszyneczkę do forsy biedni początkujący w biznesie tutaj
            > > reklamować muszą???
            > >
            > > pozdrawki!
    Pełna wersja