Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Proszę podać 3 wady...

    IP: *.smsnet.pl 14.03.06, 22:07
    W większości rozmów kwalifikacyjnych to pytanie jest zadawane. Co do zalet nie
    ma problemu ale z wadami jakoś sobie nie radze. Jakie trzy wady podać aby nie
    zraźić pracodawcy i nie odpaść na rozmowie?
      • Gość: rekruter Re: Proszę podać 3 wady... IP: *.aster.pl 14.03.06, 22:13
        wady, które zamienisz podczas rozmowy w zalety, np.
        kiedyś moją wadą bylo częste spóźnianie się, ale zacząlem nad tym pracować i w
        tym momencie jestem punktualny (czyli: wady potrafisz skutecznie zwalczać)
      • Gość: anitaaa Re: Proszę podać 3 wady... IP: *.4web.pl 14.03.06, 22:36
        zawsze pod stanowisko o jakie sie starasz, moje wady najczesciej przedstawiam
        tak:
        - nie posiadam predyspozycji do sprzedawania/promowania czegos na sile wiec nie
        nadaje sie do pracy w handlu,
        - nie mam fantazji oderwanej od rzeczywistosci co dyskwalifikuje mnie w pracy w
        marketingu (w zaletach dla odmiany mowie ze mam szeroka wyobraznie, ktora
        pozwala mi na przewidywanie nastepstw roznych wariantow moich ewentualnych
        decyzji, bla bla)
        - nie potrafie improwizowac, lubie miec wszystko wczesniej opracowane,
        przygotowane, jestem osoba systematyczna i nie lubie odkldania pracy na pozniej.
        • Gość: rekruter Re: Proszę podać 3 wady... IP: *.aster.pl 15.03.06, 00:06
          > - nie mam fantazji oderwanej od rzeczywistosci co dyskwalifikuje mnie w pracy
          >w marketingu (w zaletach dla odmiany mowie ze mam szeroka wyobraznie, ktora
          > pozwala mi na przewidywanie nastepstw roznych wariantow moich ewentualnych
          > decyzji, bla bla)

          szeroka wyobraźnia może być identyfikowana z fantazją, czasem oderwaną od
          rzeczywistości; mialbym wrażenie, że zaprzeczasz sama sobie, bo trochę brakuje
          tu spójności

          > - nie potrafie improwizowac, lubie miec wszystko wczesniej opracowane,
          > przygotowane, jestem osoba systematyczna i nie lubie odkldania pracy na
          >pozniej

          wniosek dla rekrutera: nie poradzisz sobie z zadaniami, których przewidzieć nie
          można, z tzw. naglym przypadkiem, których w biurze może być wiele; możesz też
          mieć problemy z presją czasu lub jesteś malo elastyczna w dostosowywaniu się do
          aktualnych potrzeb i sytuacji w firmie

          ogólnie: najlepiej umieścić Cię w malo wymagającej, nudnej firmie, w której nic
          się nie dzieje i nigdy nie zdarzy, w której zajmiesz się tylko jedną dzialką i
          nigdy nie będzie można wzbogacić Twego stanowiska o nowe zadania (choćby
          marketingowe czy handlowe) i zaproponować Ci poważnego awansu, bo z zalożenia
          zakladasz, że do czegokolwiek się nie nadajesz; silne osobowości i tzw. ludzie
          sukcesu rzadko mówią: "nie nadaję się do czegoś" lub "nie potrafie"
          będziesz szeregowym pracownikiem od zadań nudnych, żmudnych i powtarzalnych,
          bez inicjatywy i polotu. najlepiej poczujesz sie w powtarzalnej, koniecznie
          odtwórczej pracy, a tak naprawdę chyba najlepiej nadajesz się do
          biurokratycznego urzędu.
          • Gość: corgan łał! to brzmiało prawie jak wyrok! :) IP: *.chello.pl 15.03.06, 03:36
            Droga rekruterko/rektuterze!

            Czyżbyś byla wyrocznią??

            > ogólnie: najlepiej umieścić Cię w malo wymagającej, nudnej firmie, w której
            > nic się nie dzieje i nigdy nie zdarzy, w której zajmiesz się tylko jedną
            > dzialką i nigdy nie będzie można wzbogacić Twego stanowiska o nowe zadania
            > (choćby marketingowe czy handlowe) i zaproponować Ci poważnego awansu.

            oh! tak! co za fascynujący rys psychologiczny! Firmy ktore mało wymagają nie
            muszą być nudne, wierz mi że praca księgowego nie musi być nudna, za to praca w
            dziale marketingu może być nudna, zygawiczna i bełkotliwa. Określenie "nic sie
            nigdy nie zdarzy" jest żałosne. W tej chwili wsżedzie coś "się dzieje" z
            uwzględnieniem symbolu nudy czyli księgowości. Jak nie wierzysz - to tam
            dopiero potrafi nie być nudno.

            A zamiłowanie do porządku i planowania jest potrzebne wszedzie a zwłaszcza w
            środowiskach tzw. prężnych i dymanicznych (to od dymania hihi :) gdzie
            planowanie chaosu i tego co sie robi, jak gdzie i na kiedy pozwala opanować
            tych młodych preżnych i dynamicznych zeby nie wleźli na łeb i nie nas...li.

            Po prostu wykreowano m.in. ze porządek i planowanie jest przeciwieństwem owego
            dynamizmu i latania po firmie z motorkiem w d... co jest bzdurą! Bo prawie
            wszystko da sie zaplanować jak nie na dzis to na tydzień, na miesiąc itp.

            > silne osobowości i tzw. ludzie sukcesu rzadko mówią: "nie nadaję się do
            > czegoś" lub "nie potrafie"

            Nie ludzie sukcesu tylko towarzysze przenno-buraczani, ktorzy nie mają żadnych
            zahamowań, za to sporo tupetu i rozdartej mordy tym większej im mniej ma się
            umiejętności kierowniczych, przywódczych albo w ogóle jakichkolwiek
            umiejętności itp. To wy kreujecie potem takich plastytkowych durniów płci
            obojga, których jedyną właściwością jest wywieranie dobrego wrażenia. Zwłaszcza
            podczas rozmowy o pracę.
            btw - potwierdzasz też moją tezę, że skromność jest na rynku niesprzedawalna.

            Na szczęscie albo na nieszczęscie - wasz świat nie jest całym światem :)) i
            poza nim jest zycie.
            • kadrowa3 Wady :). 15.03.06, 07:11
              Bezpiecznie jest przyznac ze podchodzi sie bardzo emocjonalnie
              do powierzonych zadan :). Duzo bardziej niz by sie sobie zyczylo.
              Mozna rowiez podac, ze za swoja wade uwaza sie to, ze nie lubi sie
              koloru zoltego mimo, ze wiekszosc ludzi kolor ten lubi.
              Rownie bezpiecznie jest przyznanie sie z lekkim wstydem, ze nie umie sie
              plywac/jezdzic na nartach/lyzwach/konno ale ma sie mocne postanowienie
              nauczenia sie tego. Wina za brak tych umiejetnosci mozna obarczyc nasz
              zwyczaj dlugiego przebywania w pracy.

              Na pytania takie nalezaloby odpowiadac w ten sposob, ze posiadane
              i zauwazone wady nie musza byc wadami w oczach pracodawcy. Zrozumiale
              wiec jest ze sklonnosci do czestego spozniania sie, kleptomanii i
              konfliktowosci nie pomagaja w uzyskaniu pracy :). I podawanie tego jako
              wady nalezy unikac.
              • Gość: tomeczek Stosunek do powierzanych zadań... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 08:41
                kadrowa3 napisała:

                > Bezpiecznie jest przyznac ze podchodzi sie bardzo emocjonalnie
                > do powierzonych zadan :). Duzo bardziej niz by sie sobie zyczylo.

                Przyszły przełożony może zrozumieć to w ten sposób, że gdy podejdzie do twojego
                juz zawalonego papierami biurka z pismem od klienta w ręku i słowami "Proszę się
                tym zająć", zostanie w trybie natychmiastowym wykopany z pokoju, a ty to potem
                wyjaśnisz: "Przepraszam szefie, ale to było silniejsze ode mnie, zareagowałem
                właściwie mocniej, niż bym sam sobie życzył" :)
          • Gość: anitaaa Re: Proszę podać 3 wady... IP: *.4web.pl 15.03.06, 10:42
            > szeroka wyobraźnia może być identyfikowana z fantazją, czasem oderwaną od
            > rzeczywistości; mialbym wrażenie, że zaprzeczasz sama sobie, bo trochę
            brakuje
            > tu spójności

            widze ze masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, jakos moje wszystkie
            rozmowy ktore przeszlam zakonczyly sie propozycja pracy z ktora nie zawsze
            przyjmowalam, a osoby rekrutujace byly osobami na tyle wyksztalconymi ze nie
            mialy problemu ze zrozumieniem...
            jako wada podawalam brak pewnego polotu ktory ma zastosowanie w np "burzy
            mozgow" jesli wiesz o czym mowie a jako zalete wyobraznie oparta na zwiazku
            przyczynowo skutkowym o wymiarze praktycznym i nie mow ze nie ma roznicy:)
            jedynie masz racje ze mam doswiadczenie w pracy w urzedzie i teraz tez
            otrzymalam i przyjelam propozycje pracy w urzedzie na samodzielnym stanowisku
            czy to jest praca nudna czy nie to mnie nie interesuje bo wychodze z zalozenia
            ze pracuje sie dla pieniedzy wiec nie obchodzi mnie jakich slow uzywaja ludzie
            sukcesu tylko ile zarabiaja... poza tym pracy w sektorze prywatnym nie szukalam
            z oczywistych powodow miedzy innymi z takich zeby nie miec doczynienia z takimi
            rekrutujacymi jak Ty:) moja sugestia to wiecej elastycznosci, na Twoim
            przykladzie widac jak trudno jest ocenic kogos na podstawie tak bezsensownego
            pytania na rozmowie...
    Pełna wersja