Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      tak wyglada moja praca

    IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.0.* 08.12.02, 18:03
    Pracuję jako sekretarka w jednej z większych firm. Praca w sumie miła, tylko
    Ci szefowie doprowadzaja mnie do szału!!! Siedze zawalona robota a tu
    przylezie taki palant "Prosze kawe!' Ledwo usiade z powrotem do
    roboty.. "Prosze herbate!!" Ponawiam próby powrotu do zajęć..."Pójdzie mi
    pani po papierosy?? malboro lajty??" Ja piernicze!!! Wracam. Siadam.
    Nastepny: "Prosze kawe!!!!","Dlaczego w kuchni naczynia sa nie
    pomyte??!!!" "Prosze pani proszę myc naczynia!!!" A żeby choć jeden cwel
    wstawił po sobie szklanke do zlewu! Ale gdziez by! Cwele są przyzwyczajone do
    luksusów! Jezu! Jestem cholernie ambitną osobą ale czy tak faktycznie wyglada
    praca każdej sekretarki??? Zostaje po godzinach, po 30 % czasu spędzam na
    robienu wałom kawy, herbaty i bieganiu po fajki!! Czy naprawde tak to zawsze
    wyglada???

    Przepraszam za słownik, ale taki mam w wyjatkowo denerwujących mnie
    sytuacjach.
      • Gość: R. mgr inż. Re: tak wyglada moja praca IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 03:35
        W większości tak.

        Ciesz się, że nie każą Tobie wchodzić pod biurko :)))
        Tacy też się zdarzają, ale to już zależy od firmy, ludzi ...
        • Gość: sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.kra.cdp.pl / *.crowley.pl 09.12.02, 15:19
          Nie mów ze każą Ci wchodzić pod biurko:) Mój szef za to dziś jak weszłam do
          niego do pokoju momentalnie sam osobiście wszedł pod biurko...zgłupialam, ale
          za chwile okazało się ze coś mu spadło i się w tym momencie schylił i wyszła
          taka śmieszna sytuacja:)
          Pozdrawiam,

          W sumie zadowolona z pracy sekretarka:)
          • Gość: wiola Re: tak wyglada moja praca IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 02:07
            witaj , troszeczkę dziwi mnie podejscie do obowiązków , ja uwilebiam pomagać ,
            uwielbiam być na wysokich obrotach i bylabym wdzieczna za takie możliwości
          • Gość: wiola Re: a jeśli ktoś szuka sekretarki polecam się IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 02:10
            witam ponownie mile grono , cóz ja bardzo lubię pomagać , więc jesli ktoś
            szuka sekretarki polecam sie...
            • Gość: hej Re: a jeśli ktoś szuka sekretarki polecam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 07:58
              Byłabyś wdzięczna za możliwość latania komuś po fajki?
              Nieźle. Nie ma jak zawodowe spełnienie.
              Pzdr.
              • Gość: wiola Re: dla wszystkich sekretarek narzekających IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 01:27
                hej , nie rozumiem waszego narzekania , po pierwsze sekretarka jest własnie po
                to aby pomagać w pracy szefa , ale jak każda madra kobieta powinna wychować
                sobie szefa, mieć własne zdanie i okazać sie profesjonalistka , nie widze nic
                złego w zaparzaniu kawy , badżmy realistami w niewielkich przedsiębiorstwach to
                jest standard , jak również powinna ją cechować wysoka kultura osobista , ona
                ma być pomoca a nie upierdliwym pracownikiem ,w zasadzie nic jej się nie stanie
                jeśli zrobi tę kawę , większośc szefów ma większe zadania do wykonania , w
                koncu odpowiadają za firmę i pracowników , a wiakomo każdy z tych pracowników
                ma jeszcze kłoppoty rodzinne co nie pomaga w pracy, zważmy na to że zarabia
                przeważnie więcej niż pozostałe osoby w księgowości , nie rozumiem flustracji
                tej narzekającej pannicy , nic dziwnego ze większośc pracodawców mówi że jego
                sekretarka nie radzi sobie z większością zadań , a chciałaby tylko siedzieć i
                pachnieć , ... w koncu mówi się że powinna wiedzieć o szefie więcej niż żona i
                powinna być dla niego pomocą... badżmy ludzmi czy korona jej z głowy spadnie
                jesli wyjdzie po fajki.. jesli jej to nie odpowiada niech zostanie szefem...!
                • Gość: monika Re: dla wszystkich sekretarek narzekających IP: 212.160.155.* 19.02.03, 12:30
                  primo: frustracji. Secundo: robienie kawy to jedno a sprzątanie po bucu i
                  buraku to drugie. Wychowany człowiek potrafi sam sobie zrobić kawę i nawet
                  wstawić naczynia do zmywarki. Sekretarka jest potrzebna do pomocy przy innych
                  pracach, nie po to wymaga się obsługi komputera i języków. Udało mi się
                  pracować w firmie brytyjskiej, gdzie szef potrafił się obsłużyć w czynnościach,
                  które mamusia nauczyła. czego wszystkim innym życzę. Sobie też, bo zmieniłam
                  pracę i tu już jest burak nie szef
                  • Gość: Elka Re: dla wszystkich sekretarek narzekających IP: 195.136.122.* 28.02.03, 00:51
                    Gość portalu: monika napisał(a):

                    > primo: frustracji. Secundo: robienie kawy to jedno a sprzątanie po bucu i
                    > buraku to drugie. Wychowany człowiek potrafi sam sobie zrobić kawę i nawet
                    > wstawić naczynia do zmywarki. Sekretarka jest potrzebna do pomocy przy innych
                    > pracach, nie po to wymaga się obsługi komputera i języków. Udało mi się
                    > pracować w firmie brytyjskiej, gdzie szef potrafił się obsłużyć w
                    czynnościach,
                    >
                    > które mamusia nauczyła. czego wszystkim innym życzę. Sobie też, bo zmieniłam
                    > pracę i tu już jest burak nie szef


                    Twierdzenia o szefie buraku to tylko nieprawdziwy pretekst, usparwiedliwienie
                    niechętnego nastawienia do ludzi. Niestety z doswiadczenia wiem, że ludzie
                    podobnie odnosza się do szefów jak do kolegów z pracy. Ci życzliwi pomagają i
                    szefom i kolegom. Ci niechętni izarówno żle pracują jak i kolegom nie pomogą.

                  • Gość: nata Re: dla wszystkich sekretarek narzekających IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 14:44
                    Absolutnie sie zgadzam z Moniką.W mózgach wiekszości ludzi wciąz twardo siedzi
                    pojecie sekretarki jako pachnacej lalki, której głównymi zadaniami w pracy jest
                    robienie kawy i usmiechanie sie. Nie po to studiowałam przez 5 lat, wykładalam
                    połowe pensji na czesne, uczylam sie angielskiego dodatkowo, by teraz robić
                    kawe burakowi!!!
                    A niestety robię...(na szczęście nie burakowi, ale jednak)


                    aGość portalu: monika napisał(a):

                    > primo: frustracji. Secundo: robienie kawy to jedno a sprzątanie po bucu i
                    > buraku to drugie. Wychowany człowiek potrafi sam sobie zrobić kawę i nawet
                    > wstawić naczynia do zmywarki. Sekretarka jest potrzebna do pomocy przy innych
                    > pracach, nie po to wymaga się obsługi komputera i języków. Udało mi się
                    > pracować w firmie brytyjskiej, gdzie szef potrafił się obsłużyć w
                    czynnościach,
                    >
                    > które mamusia nauczyła. czego wszystkim innym życzę. Sobie też, bo zmieniłam
                    > pracę i tu już jest burak nie szef
                • Gość: xx Re: dla wszystkich sekretarek narzekających IP: *.nsm.pl 07.04.03, 06:55
                  Piszesz że sekretarka powinna robic lepiej niż żona???? a czy wszystko???
                  Takiemu palantowi nie zrobił bym nic ma nogi niech zapierdziela sam po fajki ma
                  rece niech sobie kawe czy herbate sam zrobi . Cwaniaczki tylko robia z ludzi
                  niewolników a pozniej sie dziwią że biuro zle funkcjonuje. Wiec dyrektorki do
                  roboty korona z głowy wam nie spadnie a czasy murzynów juz sie skończyły
      • Gość: livetowork Re: tak wyglada moja praca IP: *.reshsg.uci.edu 09.12.02, 03:52
        To zle swiadczy o Twoich pracodawcach ze zlecaja takie zadania. Z drugiej strony, Twoj slownik zle swiadczy o Tobie. Spojrz prawdzie w oczy - jestes sekretarka, jestes tam od ulatwiania ludziom wokol zycia w pracy administracyjnej oraz codziennych zadaniach. Jesli nie czerpiesz satysfakcji z jakosci swojej pomocy i z tego ze jestes osoba na ktorej mozna polegac - moze warto sie zastanowic nad inna robota.

        Jesli chodzi o robienie kawy - zalezy od firmy i sytuacji. Jakbym mial robic kawe szefowi 4-osobowej firmy to tez bym sie krzywil. Ale jak w pokoju szefa siedza goscie z Hongkongu i wiceszef Microsoftu...
        • Gość: ida Re: tak wyglada moja praca IP: *.csk.pl 09.12.02, 09:11
          Gość portalu: livetowork napisał(a):

          Z drugiej strony
          >Twoj slownik zle swiadczy o Tobie. Spojrz prawdzie w oczy - jestes sekretarka
          > jestes tam od ulatwiania ludziom wokol zycia w pracy administracyjnej oraz
          > codziennych zadaniach.

          Po godzinach pracy tez nie można sobie ulzyc? Bo sekretarka jest sie 24
          godz/dobe?
          • Gość: livetowork Re: tak wyglada moja praca IP: *.reshsg.uci.edu 09.12.02, 16:29
            Gość portalu: ida napisał(a):

            > Po godzinach pracy tez nie można sobie ulzyc? Bo sekretarka jest sie 24
            > godz/dobe?

            Problem tylko polega na tym ze to predzej czy pozniej wyjdzie. Ponadto demonstruje sie w ten sposob swoja metode radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

            Przypomina mi sie pewien cytat z Raymonda Chandlera:

            "I was way past the age when it was fun to curse at people you can't hurt."


            • Gość: sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.0.* 09.12.02, 20:20
              Ale Ty się koleś do mnie doczepiłeś:) Własnie że ja sobie lubię ulżyć po pracy
              w ten sposób. Tak, owszem można zwariować czasem z moimi szefami!!!!!!!!!!
              Dopropwadzają mnie chwilami do szału!!!!!!!!!!

              Dla tych którzy mają wątpliwości co do mojego profesjonalizmu w tym zawodzie:
              Przeszłam bardzo ciężką rektutację, zostałam po okresie próbnym. Dostałam
              pochwałę za kulture i profesjonalizm. Szefowie są bardzo zadowoleni. Uważam że
              to co robię robię doskonale.

              A po pracy i tak sobie ulże. I jesli komuś się to nie podoba niech poprostu nie
              czyta postów które go rażą:)
              Ja tylko zapytałam czy tak wyglada praca każdej sekretarki...:))

              • Gość: gosc 12 Re: tak wyglada moja praca IP: *.magma-net.pl 21.01.03, 11:37
                wiesz, sekretarka przewaznie zawsze jest inteligentniejsza od szefa, ma tylko
                mniej znajomosci w branzy, jest mniej agresywna i moze nie potrafi grac unfair.
                w innym razie sama zostala by szefem. nie dziwie sie, ze tyle w tobie irytacji
                na szefow. dla mnie najgorsze jest jak szef prosi o kawe a ja akurat mam
                otwartą kase (np 20 tys pln) i place faktury albo wyplaty pracownikom. do tego
                musze biegac za pracownikami i goscmi z zagranicy po calym zakladzie. nie ma
                mowy o skupieniu sie nad redagowaniem pism. na maile odpisuje w domu,
                pozdrawiam i zycze potraktowania palantow z przymruzeniem oka - ( aha, tez
                jestem po studiach).
            • annaantosiewicz Re: tak wyglada moja praca 20.01.03, 11:38
              Po twojej wypowiedzi widzę że jako sekretarka nie umiesz sobie poradzić. Mam w
              pracy podobna sytuację, i zawsze jestem do niej przygotowana.Nesca w
              jednorazowej paczuszce i czajnik elektryczny błyskawicznie rozwiązują problem,
              a co do zakupów dla szefa grzeczne ale stanowcze "Panie prezesie w tej chwili
              mam pilną pracę, ale z przyjemnością zrobię to jak tylko skończę, czy byłby pan
              tak uprzejmy i wstawił naczynia do zlewu" zawsze skutkuje a jeśli szefowi
              bardzo chce się palić dzwonię do sklepiku żeby przez gońca przysłali szefowi
              fajki i sprawa załatwiona, to naprawdę nie takie trudne. Wystarczy kultura
              osobista miły uśmiech i zorganizowanie. Powodzenia.
              • Gość: mika Re: tak wyglada moja praca IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.02.03, 15:52
                annaantosiewicz napisała:

                > Po twojej wypowiedzi widzę że jako sekretarka nie umiesz sobie poradzić. Mam
                w
                > pracy podobna sytuację, i zawsze jestem do niej przygotowana.Nesca w
                > jednorazowej paczuszce i czajnik elektryczny błyskawicznie rozwiązują
                problem,
                > a co do zakupów dla szefa grzeczne ale stanowcze "Panie prezesie w tej chwili
                > mam pilną pracę, ale z przyjemnością zrobię to jak tylko skończę, czy byłby
                pan
                >
                > tak uprzejmy i wstawił naczynia do zlewu" zawsze skutkuje a jeśli szefowi
                > bardzo chce się palić dzwonię do sklepiku żeby przez gońca przysłali szefowi
                > fajki i sprawa załatwiona, to naprawdę nie takie trudne. Wystarczy kultura
                > osobista miły uśmiech i zorganizowanie. Powodzenia.
                Kochana, a w jakiej to firmie pija się kawę rozpuszczalną?
        • Gość: sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.kra.cdp.pl / *.crowley.pl 09.12.02, 15:14
          A widzisz..:) Zaznaczyłam wyraźnie że mój słownik jest taki wyłącznie w
          naprawdę wyjatkowych sytuacjach. W pracy kultura jest na pierwszym miejscu. A
          poza tym każdy nawet najbardziej kulturalny pracwnik po godzinach musi sobie
          ulżyć;)

          • munde Re: tak wyglada moja praca 09.12.02, 15:24
            Sprobuj pluc do kawy....Szczegolnie jesli masz akurat grype .
            • Gość: sekretariat Re: tak wyglada moja praca IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.0.* 09.12.02, 20:20
              Sory ale hamstwa to we mnie nie ma.
              • jotembi Re: tak wyglada moja praca 10.12.02, 05:23
                ... hamstwa...?
                chmmmm....
              • Gość: Gosc Re: tak wyglada moja praca IP: *.softbank.pl 16.12.02, 14:45
                Nooooo...
                Jak mawial moj kumpel:
                "... u mojej starej, to najsamprzodz k...mac, kultura..."
              • Gość: kierowniczka Re: tak wyglada moja praca IP: *.dzierzoniow.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 10:51
                hej a odkąd to wykształcona osoba pisze "hamstwa" przez samo h?
                • Gość: Tete Re: tak wyglada moja praca IP: *.echostar.pl 16.05.03, 22:55
                  Gość portalu: kierowniczka napisał(a):

                  > hej a odkąd to wykształcona osoba pisze "hamstwa" przez samo h?

                  Kiedy pisze szybko na klawiaturze!!!!
              • Gość: x Re: tak wyglada moja praca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 14:54
                Gość portalu: sekretariat napisał(a):

                > Sory ale hamstwa to we mnie nie ma.

                W kwestii merytorycznej Cie popieram ale chamstwo pisze sie przez ,,ch''
        • Gość: kamil Re: tak wyglada moja praca IP: 158.75.23.* 20.12.02, 08:52
          Cóż, czytając Twoją wypowiedź ciężko nie jest nie jest naprawdę się zdenerwować
          i rzucać łaciną: cytuję "Z drugiej strony, Twoj slownik zle swiadczy o Tobie."
          ? Co to za idiotyzm? A co takiego złego powiedziała? Nazwała kogoś palantem i
          to Cię tak uraża? Kobieta napisała bardzo zdenerwowana i miała rację: mycie
          naczyń i latanie po fajki to robienie z kobiety woła. Oczywiście to pominąłeś,
          wpominają tylko o gościach z Microsoftu (co za BZDURA!). Niestety, tutaj Twój
          język świadczy o Tobie - przekręcasz ludzkie słowa, to znaczy że ich nie
          rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć. Podejrzewam, że jesteś po prostu
          zarozumiałym i zapatrzonym w siebie palantem w śmiesznym garniturze. Osobiście
          popieram złość kobiety - są tacy idioci na świecie, którzy nie potrafią zajść
          za skórę. Od prawie wszystkich można się jednak uwolnić oprócz szefów.

          nie pozdrawiam

          kamil

          ps
          cytat Raymonda Chandlera:

          "I was way past the age when it was fun to curse at people you can't hurt." -
          hmm coś Ci dzwoni, ale nie wiesz dokładnie w którym kościele.
          Inaczej: prawidłowa kolejność to np "czytać - rozumieć - pisać" a nie "pisać -
          ledwo rozumieć - mieć nadzieję, że ktoś tego nie zrozumie"


          • Gość: jk Re: tak wyglada moja praca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 13:00
            Masz kolego Kamilu całkowitą rację. Popieram i pozdrawiam. Za bardzo Polacy
            dali się wziąć "za twarze" różnej maści hołocie w garniturkach - krajowej i z
            importu. Byle debil wypachniony jak skład drogeryjny (zwykle)
            inteligentniejszym od siebie, wydaje nawet najbardziej absurdalne polecenia,
            które trzeba traktować jak "Słowo Boże". Ja akurat jestem uodporniony na
            debili, bo byłem 18 miesięcy w wojsku. Jednakże wielu zdolnych i ambitnych
            (choć, co tu ukrywać - słabo przygotowanych do życia)ludzi cierpi męki.
            Jeszcze raz pozdrawiam.
            Jarek
      • Gość: xyz Re: tak wyglada moja praca IP: *.knurow.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 13:53
        Chamstwo pisze się przez "ch". Trudno mi uwierzyć w Twoje wysokie kwalifikacje,
        jeśli robisz tak rażące błędy...
        • Gość: dzidzia tak wyglada moja praca IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 16.12.02, 17:33
          Cwel zawsze będzie cwelem, nigdy nie będzie git.
      • malini Re: tak wyglada moja praca 20.12.02, 14:40
        "Hamstwem" jest jak ktoś wyraźnie nie znając internetowych zasad wytyka ludziom
        błędy ortograficzne (lub literówki) i jeszcze dolepia łatę nieznanej kompletnie
        osobie,że nie ma kwalifikacji.wrrrr
        Do sekretarki - masz rację denerwując sie na przełożonych odrywających cię od
        pracy.I żeby było jasne - nie jest pracą robienie kawy czy latanie komuś po
        papierosy - chyba ża masz to w umowie czy zakresie obowiązków.
        Owszem - bywa tak,że są panie-sekretarki wyłącznie do odbierania telefonów i
        podawania kawy - nic innego nie potrafią, a jeśli nawet-odmawiają zrobienia
        czegoś "ambitniejszego". Współczuje szefom takich osób.
        Oczywiście też są sytuacje, w których szef przyjmuje gosci i zwyczajną
        uprzejmością jest dać im kawę/herbatę. Nie może być jednak tak,że robi się z
        sekretariatu bufet pracowniczy a z sekretarki - bufetową.
        Ty pozwoliłaś sobie wejść na głowę - raz pobiegłaś po papierosy i..już trudno
        będzie ci odmawiać tej osobie, która zwyczajnie wykorzystuje twoją uprzejmość.
        • Gość: sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.0.* 20.12.02, 19:15
          Dziękuję za obronienie mnie:) A już myślałam, że nikt nie zrozumie że mogłam
          się zwyczajnie wkurzyć. Dzięki.
          A z tymi fajkami - nie miałam możliwości nie pójść po te fajki. Musiałam.
          A tak na marginiesie to moi szefowie coraz bardziej sie zaskakakują, dziś np.
          dowiedzieli się że mam pojęcie o robiemu stron www...:) Miło zobaczyć
          zaskoczoną minę szefa i taki miły uśmiech:) Może zrozumieją że nadaję sie do
          czegoś więcej niż praca w sekretariacie...

          :)
          • Gość: krzysztofsf Re: tak wyglada moja praca IP: 213.155.166.* 21.12.02, 00:38
            Gość portalu: sekretarka napisał(a):

            > Dziękuję za obronienie mnie:) A już myślałam, że nikt nie zrozumie że mogłam
            > się zwyczajnie wkurzyć. Dzięki.
            > A z tymi fajkami - nie miałam możliwości nie pójść po te fajki. Musiałam.
            > A tak na marginiesie to moi szefowie coraz bardziej sie zaskakakują, dziś np.
            > dowiedzieli się że mam pojęcie o robiemu stron www...:) Miło zobaczyć
            > zaskoczoną minę szefa i taki miły uśmiech:) Może zrozumieją że nadaję sie do
            > czegoś więcej niż praca w sekretariacie...
            >
            > :)

            Czytalem, ze w USA w duzych korporacjach, wykonuja dla sekretarek naturalnej
            wielkosci zdjecia ich szefow...(psycholog firmy, dyskretnie wrecza...), wlasnie
            w celu odreagowania w zaciszu domowym stresow dnia na znienawidzonym
            obliczu...Tak wiec chyba nie jestes odosobniona.

            Moze, gdy wzmacnia sie Twoja pozycja w firmie, sprobuj szefow wychowac?
            W sposob taki, ze chcesz lepiej zorganizowac swoja prace. Zamiast kawy i
            herbaty na kazde zawolanie, kazdemu rano do gabinetu swiezo zaparzony termos...
            Takie obslugiwanie na kazde zawolanie, to raczej wtedy, gdy ktos ma osobista
            sekretarke, a nie wspolna. Chlopaki za duzo filmow sie naogladali, a
            rownoczesnei tna koszty...i jedna ma byc i asystentka i sekretarka, mozliwe, ze
            i telefonistka na centralce

            Naturalnie, wyjatkiem sa wizyty gosci..to juz mus ladnie podac.

            Pozdrawiam
            Krzysztof, weteran pracy biurowej


          • Gość: , Re: tak wyglada moja praca IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 21.12.02, 19:39
            Nie martw sie.
            Mysle, ze dystans to podstawa.
            Wiekszosc rzeczy, ktore robimy dla innych - robimy za kase.
            Podoba mi sie takie dwulicowe podejscie do sprawy.
            Osoba ktora nie klnie na szefa jest delikatnie mowiac nietypowa.
            Wiec skoro w pracy trzeba siedziec cicho to po pracy chuzia na Jozia.
            Calkiem normalne.

            Dobra sekretarka to skarb.
            Taki skarb nie powinien sluzyc ani za ekspres do kawy ani za wieszak na ubranie
            ani do innych nieopisanych celow.
            Jezeli jest ci zle w tej pracy to postaraj sie o inna.
            Wiem, ze trudno ale jezeli Twoi szefowie nie szanuja Cie teraz to chocby nie
            wiem co sie stalo szanowac Cie nie beda. Znajomosc html w zyskaniu szacunku nie
            pomoze.
            A kawe zawsze mozna zrobic za gorzka, za slodka, za mocna, za slaba itp.

            I nie zostawaj po godzinach.
            Olej to.
            Zostajac po godzinach dajesz sie wykorzystywac.
            Robiac za darmo.

            • Gość: sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.n4u.krakow.pl / 192.168.0.* 21.12.02, 20:55
              W sumie to masz rację z tym zostawaniem po godzinach...postaram się. Tylko że
              ja chyba jeszcze nie mam na tyle "silnej" pozycji w firmie, żebym mogła się
              przeciwstawić. Chociaż ostatnio coś tam poprzestawiałam dyrekcje...nawet w
              żartach do mnie mówili "Pani kierownik" :)
              Ogólnie to ja nie narzekam na pracę bo lubię firmę (duzo młodych ludzi), ale ta
              dyrekcja to czasem doprowadza mnie do szału. Ta kawa, herbata, fajki...
              Licze że kiedyś przejde na wyższe stanowisko bo stac mnie na więcej niż to co
              teraz robię.
              W kazdym razie dzięki za opinie i uwagi.

              A z tym wykorzystywaniem to faktycznie sie zastanowie...
        • Gość: Pio M. Re: tak wyglada moja praca IP: *.dhcp.uno.edu 25.12.02, 23:06
          Bez przesady, sekretarka co nie tylko robi literowki ale nawet nie zna
          podstawowej ortografii nadaje sie tylko na bzyka, wiec niech nie narzeka. Swoja
          droga ciekaw jestem jak przebiegala "bardzo ciezka rekrutacja" (w
          oryginale "rektutacja").

          Mam tez sekretarke, pisze bezwzrokowo i jednoczesnie rozmawia przez telefon,
          jak trzeba to na dwoch liniach. Nigdy nie zrobila bledu, nawet gdy jeszcze
          uzywano zwyklych maszyn a nie edytorow tekstu. Jest po 50-tce.
          • Gość: sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 26.12.02, 16:32
            Robię literowki bo niestety piszę z domu, a mój brat ma zepsutą klawiaturę, a
            to że jest zepsuta w połączeniu z tym, że się w nią nigdy nie patrze -
            powoduje literówki. Ale teraz się patrzę i staram sie jak moge nie robić tych
            literówek

            :)
            :)
            :)
          • Gość: specjalistka Re: tak wyglada moja praca IP: *.dzierzoniow.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 11:27
            Wiesz co, podobasz mi się. Chciałabym w końu trafić na inteligentnego
            szefa...Mój ma pieniądze, gorzej z wykształceniem..Nie robi błędów
            ortograficznych, ale styl jego pism pozostawia wiele do życzenia..Nie jestem
            typową sekretarką,w zasadzie pracuję na trzech etatach... Gdybyś potrzebował
            pomocy w Twojej firmie daj znać!
          • Gość: nata Re: tak wyglada moja praca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 15:07
            Gość portalu: Pio M. napisał(a):

            > Bez przesady, sekretarka co nie tylko robi literowki ale nawet nie zna
            > podstawowej ortografii nadaje sie tylko na bzyka, wiec niech nie narzeka.
            Swoja
            >
            > droga ciekaw jestem jak przebiegala "bardzo ciezka rekrutacja" (w
            > oryginale "rektutacja").
            >
            > Mam tez sekretarke, pisze bezwzrokowo i jednoczesnie rozmawia przez telefon,
            > jak trzeba to na dwoch liniach. Nigdy nie zrobila bledu, nawet gdy jeszcze
            > uzywano zwyklych maszyn a nie edytorow tekstu. Jest po 50-tce.


            Boże, ludzie, opanujcie się, czy to, ze się dziewczynie poprzestawiały literki
            jest powodem, by tak dyskutować i ,,jechać'' po niej?
            A Pan to chyba - przysiegam - jest jakimś ,,pustakiem''.
            A co jeszcze ta Pana sekretarka robi? Pisze bezwzrokowo, rozmawia na dwóch
            liniach, może jeszcze w tym czasie robi Panu kawke, zatańczy, zaśpiewa???
      • Gość: Richelieu* Re: tak wyglada moja praca IP: *.localdomain / 195.117.90.* 22.12.02, 23:19
        Sekretarka, oczywiście, że masz prawo się wkurzać poza godzinami pracy. Takie
        jest niestety życie sekretarki, że jest najgorsza wśród umysłowych, pogardzana
        wśród fizycznych, a prestiż zawodowy jest ujemny. Pracowałam kiedyś jako z-ca
        dyrektowa hotelu d/s kadrowych, tak to się ładnie nazywało. A polegało na
        zwykłej sekretarskiej robocie, z małą różnicą, że od 12 w południe do 12 w
        nocy, bo hotel to jednak specyficzna instytucja rządząca się swoimi prawami.
        Mało, że codziennie po 12 godzin to jeszcze krzyki `ciaj, pażałsta` były dosyć
        częste. szef był Rosjaninem, który choć rozumiał trochę polski sam mówił
        wyłącznie po rosyjsku i to takim bełkotem, że doprawdy trudno było nawet mi go
        zrozumieć. Wrzeszczał jak głupi albo śmiał się jak dziecko, to były jego stany
        emocjonalne. Kiedy chciałam przenieść się do innego oddziału hotelu w tej
        sieci, chcąc być jak najdalej od tego dziada i przyznałam się że równie dobrze
        mówię po angielsku i włosku, to nie tylko mnie nie przeniósł, ale kazał mi być
        tłumaczem, bo on, taki oblatany w świecie, marnego angielskiego nie potrafi. I
        w ten sposób zamiast uwaolnić się od jego humorow, zostałam tłumaczem. On ze
        swoim bełkotliwym rosyjskim, potęgowanym jeszcze przez mnóstwo wódy, którą
        chlał (i nigdy nie był , co dziwne, pijany) i różni kontrahenci z różnych
        krajów, których angielski był tak żenujący, że doprawdy trzeba było
        `rozszyfrowywacza` tej dziwnej mowy angielsko-jakiejśtam. I dyspozycyjność na
        okrągło za pieniądze gorzej niż za zwykłe spokojne 8 godzin. Z takimi ludźmi
        można na prawdę zwariować, zwłaszcza kiedy okazuje się, że zna się lepiej na
        rzeczy niż szef, przy czym szef to idiota, alkoholik, krzykacz i skąpiec. Ale
        kiedy ktoś nie był sekretarką, ba, nawet jak ja, zastępca dyrektora, ale
        uzależnionym od jego fochów, to nie zrozumie jakie to przyjemne zajęcie. cale
        szczęście, że jakiś czas temu to się skończyło. Uff
        • Gość: Boss ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 22:27
          Jstem szefem w małej firmie i zatrudniam sekretarki od 15 lat. Ale normalne, a
          nie chore jak ta dziewczyna, która chyba potrzebuje niestety pomocy
          psychoanalityka.

          Siedzisz w sekretariacie czyli robisz kawę, zmywasz szklanki, skaczesz po
          papierosy, bułki i gazety. To twoja praca. Nie nadajesz się do niej, to sobie
          poszukaj innej. Proste.

          popatrz inaczej: gdybym ja, jako szef sam sobie robił kawę, mył szklanki i
          odbierał telefony, to byś poszła na bezroboicie.

          Albo otwórz sobie własną firmę, zatrudnij sekretarkę i sama po sobie myj
          szklanki. Wtedy zrozumiesz bezsens takiej sytuacji.

          Boss
          • Gość: giszowiok Re: ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.12.02, 01:22
            Hej Boss !
            Ty to masz manie wyzszosci a Twoi ludzie to chyba sami Kuntakinte
            bez pozdrowien
          • Gość: ida Re: ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy IP: *.csk.pl 27.12.02, 08:31
            Gość portalu: Boss napisał(a):

            > Jstem szefem w małej firmie i zatrudniam sekretarki od 15 lat. Ale normalne,
            a
            > nie chore jak ta dziewczyna, która chyba potrzebuje niestety pomocy
            > psychoanalityka.
            >
            > Siedzisz w sekretariacie czyli robisz kawę, zmywasz szklanki, skaczesz po
            > papierosy, bułki i gazety. To twoja praca. Nie nadajesz się do niej, to sobie
            > poszukaj innej. Proste.
            >
            > popatrz inaczej: gdybym ja, jako szef sam sobie robił kawę, mył szklanki i
            > odbierał telefony, to byś poszła na bezroboicie.
            >
            > Albo otwórz sobie własną firmę, zatrudnij sekretarkę i sama po sobie myj
            > szklanki. Wtedy zrozumiesz bezsens takiej sytuacji.

            Kurcze, a u mnie dyrektor (w dużej firmie) sam sobie robi kawę i herbate i myje
            po sobie szklanki. I jakoś nie robi z tego wielkiego halo, że on to jest
            dyrektor, i co? Szklanki będzie mył? Zgroza! Albo, że to bezsens, bo jego
            wielkie kwalifikacje sie w czasie szorowania szklanek marnują...
            Co wiecej nie ma osobistej sekretarki. A asystentki działu mają swoją robotę.
            Pomijam oczywiście sytuacje kiedy ma gości.

            • Gość: eks - sekretarka Re: ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy IP: 62.93.65.* 27.12.02, 13:33
              Ty Boss to jesteś dopiero chory; ale najgorsi są właśnie szefowie małych
              gównianych firemek, którzy mają kompleksy; twoim sekretarkom współczuję, chyba,
              że są to dziewczynki których życiową ambicją jest nadskakiwanie jakiemuś
              kretynowi, bo wiedzą że lepszej roboty nie znajdą
              • pati100 Re: ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy 18.01.03, 19:41
                Ta sekretarka jest wtórną analfabetką i dziwię się,że dostała tę pracę
                (pisownia:"po prostu"!!!!!!)
          • Gość: bea14 Re: ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy IP: 193.59.192.* 30.12.02, 09:46
            no brawo! Widze, że mamy do czynienia z poważnym panem dyrektorem!!! Od kilku
            lat pracuję w dużej, zachodniej firmie gdzie wiecznie zajęci szefowie są
            Szwedami i jeszcze nigdy nie widziałam, żeby sekretarka robiła im herbatę czy
            kawę (poza sytuacjami, kiedy mają gości). Znają drogę do kuchni, wiedzą gdzie
            czego szukać i jak nie ma akurat czystej szklanki to sobie myją.
            Sekretarka/asystentka w tym czasie jest zajęta sporządaniem raportów,
            tłumaczeniami, przygotowywaniem bardzo ważnej korespondencji i załatwianiem
            innych ważnych dla firmy spraw. Chyba, że takich spraw nie ma w firmie no to
            niech ta dziewczyna lata po papierosy i siedzi w kuchni, żeby ważny pan
            dyrektor czuł się jeszcze ważniejszy. W końcu samopoczucie szefa jest w
            niektórych firmach rzeczą najistotniejszą. W innych najważniejsze jest
            sprawnie i prawidłowe funkcjonowanie firmy.
            Pozdrawiam,
            • malwe Re: ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy 16.02.03, 00:42
              Jestem szefową, nie mam sekretarki, ale mam pracowników.
              I jak robie sobie herbatę czy kawę, a moja podwładna jest mocno zajęta, to
              pytam się czy jej tez zrobić? I robie jak chce. I zapewniam wszystkich, że
              korona mi z głowy nie spadła. I to samo działa w drugą stronę.
          • Gość: Dyrektor Sekretarka nie robi kawy IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 14:34
            Tak było kopę lat temu, ja sam sobie robię i nie robię z tego żadnego
            problemu !!!

            Oczywiście jak mam gości/klientów herbatę czy kawę a nawet jakieś ciacho podaje
            sekretarka no oczywiście mi też, ale tylko jak są goście!
          • Gość: mouchi Re: ta sekretarka jest chora i potrzebuje pomocy IP: 195.136.95.* 31.12.02, 10:14
            po pierwsze: jesteś kretyn
            po drugie: zatrudniasz GOSPOSIE a nie sekretarki


            Gość portalu: Boss napisał(a):

            > Jstem szefem w małej firmie i zatrudniam sekretarki od 15 lat. Ale normalne,
            a
            > nie chore jak ta dziewczyna, która chyba potrzebuje niestety pomocy
            > psychoanalityka.
            >
            > Siedzisz w sekretariacie czyli robisz kawę, zmywasz szklanki, skaczesz po
            > papierosy, bułki i gazety. To twoja praca. Nie nadajesz się do niej, to sobie
            > poszukaj innej. Proste.
            >
            > popatrz inaczej: gdybym ja, jako szef sam sobie robił kawę, mył szklanki i
            > odbierał telefony, to byś poszła na bezroboicie.
            >
            > Albo otwórz sobie własną firmę, zatrudnij sekretarkę i sama po sobie myj
            > szklanki. Wtedy zrozumiesz bezsens takiej sytuacji.
            >
            > Boss
            • Gość: wariat wszyscy jesteście chorzy i potrzebujecie pomocy. IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 31.12.02, 19:52
              Zakłady penitencjalne czekają na ...git sekretarki.
          • Gość: agulha ludzie! IP: 193.131.10.* 12.01.03, 22:25
            Bez agresji! jest taki papier (nieco zapomniany) co się nazywa "zakres obowiązków". Jeśli Boss chce mieć
            pracownicę do ww. obowiązków, to spisuje je na takim papierze: będzie tam stało: drobne sprawunki dla
            pracowników, sporządzanie napojów gorących i kanapek, dbanie o czystość i porządek, odbieranie telefonów itd.
            Szuka się następnie tak zwanej "sprytnej dziewczyny" [takie ogłoszenie trafia się w gazetach], najlepiej bez
            nadmiernego wykształcenia, żeby nie była sfrustrowana - wystarczy podstawowe ew. średnie, nawet niepełne. Tak
            dobrana osoba może być szczerze zadowolona, że ma stałą pracę w cieple (lepiej niż stać na stoisku na bazarze), z
            ubezpieczeniem i urlopem, a szef i inni pracownicy tez będą zadowoleni. Stanowisko można nazwać dowolnie -
            sekretarka, goniec, recepcjonistka - o ile jest z góry określony rzeczony zakres obowiązków.
            Ja bym chyba wolała wprawdzie kupić automat do kawy, zmywarkę, zamontować automat do sprzedawania
            papierosów i zamiast utrzymywać cały etat, zatrudniłabym sprzątaczkę 2 razy w tygodniu albo raz dziennie po
            godzinie, na zlecenie, ale każdy ma wolny wybór.
            Natomiast jeżeli chce się, żeby sekretarka reprezentowała bardziej profesjonalny poziom, zbliżony do asystentki, była
            wykształcona i miała merytoryczne obowiązki, to rozpraszanie jej i odrywanie od pracy zaburza jej wydajność, a
            polecenie skoczenia po fajki ewidentnie poniża.
            U nas w firmie szklanek nikt nie myje. Jest nas około 70 osób. jest kuchnia ze zmywarką, zlewem, sztućcami i
            zastawą w dużej ilości, lodówką, mikrofalówką, czajnikiem elektrycznym, 2 ekspresami do kawy. Każdy sobie sam
            robi picie i ew. podgrzewa jedzenie (jeśli nie ma gotowej kanapki), śmieci do kosza, naczynia do zlewu. Dwa razy
            dziennie przychodzi pani sprzątaczka, wkłada ten cały syf do zmywarki, uruchamia i potem wkłada z powrotem do
            szaf, przeciera blaty itp. Palić nie wolno, trzeba i tak zjechać na dół i wyjść na zewnątrz, po drodze mija się kiosk,
            gdzie każdy jak już musi może nabyć papierosy, kanapki, napoje zimne.
            Recepcjonistka ma sto tysięcy obowiązków (odbieranie telefonów, wysyłanie i przyjmowanie przesyłek kurierskich,
            rezerwacja biletów kolejowych i hoteli, trochę księgowości...) i kawę robi tylko gościom (na przykład kandydatom do
            pracy, kiedy czekają na interview).
            • darth4 Re: ludzie! 13.02.03, 00:57
              Gość portalu: agulha napisał(a):

              Nareszcie sensowna wypowiedź. Chciałem jednak zauważyć że mało kto zauważył
              istotę sprawy. Tak mamy niestety wykształcone "kadry", że nie rozumieją
              PODSTAWOWEJ ORGANIZACJI FIRM. Kompetentnych pracowników trudno znaleźć i
              zazdroszę firmie która Cie zatrudnia :) Ale konkretnie.

              > Jeśli Boss chce mieć pracownicę do ww. obowiązków ... szuka się ... tak
              > zwanej "sprytnej dziewczyny" ( nazywanej sekretarką :).

              > Natomiast jeżeli chce się, żeby sekretarka ( ta osoba :) reprezentowała
              > bardziej profesjonalny poziom, zbliżony do asystentki ... to rozpraszanie jej
              > i odrywanie od pracy zaburza jej wydajność, a polecenie skoczenia po fajki
              > ewidentnie poniża.

              Rozumiem że zwrotu " zbliżony do asystentki " użyłaś celowo :)

              No więc "sekretarka" powinna to przeczytać, zrozumieć i zdecydować którą rolę
              może pełnić tak naprawdę w zależności od posiadanych umiejętności ( nie tylko
              kwalifikacji formalnych ). Gdy już będzie sama pewna powinna spróbować omówić
              swoją rolę z szefem.
              O ile ma rzeczywiście kwalifikacje praktyczne, a szef tego nie docenia i nie
              wykorzystuje, ta firma ją niszczy.
              Jeżeli niema , wykonuje w tej firmie obowiązki ponad faktyczne kwalifikacje, co
              może ją rozwinąć aby docelowo przejść z funkcji sekretarki na funkcję
              asystentki choćby w innej firmie. I za tą możliwość rozwoju powinna być
              wdzięczna firmie obecnej.
      • john1 Re: tak wyglada moja praca 12.01.03, 21:44
        Czy nie możesz ich wszystkich pozwalniać. Wszak pracujesz w sekretariacie na
        bardzo ważnym stanowisku i wypisujesz pracownikom zwolnienia.
        Weź ich wszystkich pozwalniaj i masz kłopot z głowy.
        Albo zaproponuj im kupno automatu do kawy, ale wtedy oni zwolnią Ciebie bo co
        będziesz robić przez 8 godzin. Wybór należy do Ciebie.
        • Gość: annika Re: tak wyglada moja praca IP: *.dial.pl 08.04.03, 09:18
          pracowałam przez rok jako asystentka w holenderskiej firmie i tam to wyglądało
          tak, że do parzenia kawy, obsługi gości, latania z korespondencją były właśnie
          sekretarki a asystentki zajmowały się tymi poważnymi sprawami, że tak to ujmę.
          Oczywiście wymagania przy naborze na te stanowiska były różne,np. asystentka
          musiała znać biegle minimum dwa języki, w tym angielski a sekretarka tylko
          angielski itp. słyszałam, że w kilku innych firmach jest podobnie.
      • Gość: tez sekretarka :) Re: tak wyglada moja praca IP: kudlacz:* / 192.168.1.* 18.01.03, 18:40
        hmmm pracuje jako sekretarka w jednej z warszawskich kancelarii i jeszcze nigdy
        nie robilam swoim szefom kawy czy herbaty... moze dlatego, ze mamy automat w
        biurze... co do mycia naczyn, od tego sa sprzataczki, wystarczy tylko zaniesc
        brudne naczynia do kuchni... ale to tez nie moj obowiazek, kazdy sprzata po
        sobie... na szczescie zaden z nich nie pali, wiec odpada latanie po
        papierosy... a i tak jesli ktos cos potrzebuje ze sklepu, to albo idzie sam,
        albo prosi kogos kto akurat idzie na miasto w jakiejs sprawie... i tylko raz
        zostalam poproszona o zostawienie swoich obowiazkow i zakup bukietu kwiatow dla
        zony pana mecenasa, w dodatku zapytano mnie czy znajde chwile czasu na to... co
        do zostawania po godzinach: jest to sytuacja naprawde wyjatkowa i niezwykle
        rzadka... koniec koncow trafili mi sie bardzo przyzwoici szefowie :)
        • Gość: również sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.utp.pl / 10.10.10.* 23.01.03, 19:29
          Ja, oprócz robienia kawy i herbaty po kilka razy dziennie, zmywania brudnych
          szklanek, musiałam jeszcze sprzątać biura, bo nie potrafili zachować porządku i
          na biurkach było nieraz "kongo". Do tego dochodziło sprzątanie podłóg i szafek.
          Najgorsze było sprzątanie toalet, które niejednokrotnie były w obrzydliwym
          stanie. A jeszcze lepsze było robienie kawy kolegom, na zlecenie szefa, bo im
          nie chciało się przyjsć samym zrobić. I takie rzeczy ma robić sekretarka z
          wykształceniem? Byc jednoczesnie sprzątaczką?
      • Gość: t.o. moja zona ma lepie - jale za wielka woda IP: *.tor.aei.net 20.01.03, 01:57
        jako executive assistant zarabia fure forsy plus premie a szefem jej byla juz i kobieta i faceci ale wszyscy kulturalni
        u nas do pewnego poziomu z reguly chamow nie dopuszczaja (bo siada zadowolenie kolektywu)
        po lepsza kawa idzie (bo ta z maszyny za darmo smakuje jak instant) ten kto ma chwile np. szef lub manager i oferuje
        innym
        extra wysilek jest doceniany od razu i przy evaluacji
        smierdzacych papierosow palic w budynku nie wolno
        sekretearkami sa tez faceci

        ale to w Polsce jeszcze dlugo nie.. no i nie sprzyja poprawie chory poziom bezrobocia

        Wytrwaj - w Europie sa naprawde inny stosunki pracy i szowinizm nie przejdzie!
      • Gość: kinga Re: tak wyglada moja praca IP: 213.77.32.* 20.01.03, 12:06
        "SZANUJ SZEFA SWEGO - MOŻESZ MIEĆ GORSZEGO" ewentualnie możesz "SAMA BYĆ SOBIE
        SZEFEM" i zobaczymy kto Ci kawę poda?!

        A swoja droga to byłby bardzo ciekawy eksperyment: w kalendarzu ktos
        wymyslił "święto sekretarek" z tej okazji: szefowie do sekretariatu -
        sekretarki do dyrektorskich gabinetów i....jazda!!!!!!

        Jak sądzicie: kto spełniałby lepiej właściwe miejscu obowiązki?
      • Gość: Król Maciuś I Re: tak wyglada moja praca IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 00:20
        W Senacie leży ustawa, że sekretarka będzie mogła zwolnić swego szefa za to, że
        musi parzyć kawę, spóźnia się do biura / oczywiście właściciel /, każe jej
        pracować i takie inne ...
        Autorem tej ustawy jest, mój Tata, znany publicysta Jan Christian Andersen.
        Nareszcie zaistnieja sprawiedliwość na tym świecie i teraz będzie się
        zatrudniać sekretarki po to żeby były, nie wolno nic kazać im robić.
        Rozkazuję też żeby kierowcy kręcili kierownicą tylko w jedną stronę, lotnicy
        przestali latać - wszak kolej cierpi na brak pasażerów, rybacy przestali łowić,
        a rolnicy uprawiać ziemię - bo w sklepach jest wszystko.
        Sprawiedliwości dziejowej musi stać się zadość.
        I wszyscy powinni upomnieć się o podwyżki.
        • Gość: kinga Do Króla Maciusia IP: 213.77.32.* 21.01.03, 12:33
          Królu - JESTEŚ WIELKI!!!!!!!!
          • Gość: Król Maciuś I Re: Do Króla Maciusia IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 14:38
            Bo wielka jest moja bezludna wyspa i moje wyobrażenie o życiu.
            Zapraszam Cię serdecznia na małe co nieco.
            • Gość: kinga Re: Do Króla Maciusia IP: 213.77.32.* 23.01.03, 08:30
              ola la lala!! Królu - ja się rumienię!!!!
            • Gość: kinga Re: Do Króla Maciusia IP: 213.77.32.* 23.01.03, 08:40
              Król..iczku - zajrzałam na Twoją BEZLUDNĄ WYSPĘ i...tam NIKOGO nie ma!!!
              • Gość: Król Maciuś. O piękna i wrażliwa. IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 00:32
                Myśmy byli i widzieliśmu Ciebie,
                tylko Twoja uroda tak nas onieśmieliła, że nie mieliśmy odwagi podejśc.
                Przybyłaś jak Afrodyta z piany morskiej,
                Twa niezwykła piękność przycmiła wszystko w naszym skromnym kraju.
                Następnym razem postaramy się przezwyciężyć wrodzone onieśmielenie
                i godnie Cię przywitać.
                • Gość: kinga hihihi....:)))) IP: *.pl / 192.168.1.* 24.01.03, 01:33
      • Gość: Lukasz z USA Re: tak wyglada moja praca IP: 12.31.48.* 24.01.03, 17:16
        Hahahahahaha
        To jest list do tego idioty "Boss". Widze ze w Polsce juz sie nie mowi po
        polsku tylko po angielsku. Ciekawe czy ja co zyje w Ameryce juz 14 lat bym cos
        zrozumial z tej wersji jezyka, np. pana "boss"-a :)

        W Ameryce ludzie jakims dziwnym trafem sie nie wywyrzszaja, bo wszyscy czuja
        sie w miare rowni. CEO mojej firmy sam mi mowi hello w windzie, jak akurat
        jestem przy maszynie do kawy to wszyscy wysocy poczekaja az skoncze robic, nikt
        nic nie powie a i o dziwo pogadaja, zazartuja. To takie normalne, ludzkie, a
        nie takie "biznes" szefostwa ze sloma w butach.

        Malo rzeczy mnie ponosi, ale jak przeczytalem to jak w pracy traktuja
        pracownikow to mnie oj ponioslo. Takiego "Boss" to bym najprawdopodobniej w
        ryja dal, a ze prawdopodobnie bym ze to poszedl siedziec to pan "Boss" by
        troche zabkow stracil. I prosze od razu dentysta ma robote, i ekonomia sie by
        troche poprawila :)

        Lukasz

        Do sekretarki - trzymaj sie dziewczyno, nie pozwol soba pomiatac. Albo jestes
        sluzaca albo sekretarka.


        Jstem szefem w małej firmie i zatrudniam sekretarki od 15 lat. Ale normalne,
        a nie chore jak ta dziewczyna, która chyba potrzebuje niestety pomocy
        psychoanalityka.
        Siedzisz w sekretariacie czyli robisz kawę, zmywasz szklanki,
        skaczesz po papierosy, bułki i gazety. To twoja praca. Nie nadajesz się do
        niej, to sobie poszukaj innej. Proste.

        popatrz inaczej: gdybym ja, jako szef sam sobie robił kawę, mył szklanki i
        odbierał telefony, to byś poszła na bezroboicie.

        Albo otwórz sobie własną firmę, zatrudnij sekretarkę i sama po sobie myj
        szklanki. Wtedy zrozumiesz bezsens takiej sytuacji.

        Boss
        • Gość: usa kutasisko z usa IP: 208.29.168.* 12.02.03, 15:13
          Ty jestes szefem chyba wlasneg basementu ty brudasie z jackowa :)
      • Gość: usa A paleczke ci kaza robic ??? IP: 208.29.168.* 12.02.03, 15:11
        A co ty taka nerwowa ??? nie wiesz od czego sa sekretarki?? to ci powiem
        Robienia Paly
        Lizaniu Loda
        Nastawianiu sie
        Wchodzeniu pod biurko
        Robieniu Zakupow
        Chodzeniu po papierosy
        Sprzataniu auta
        I od zaspokajania kazdej potrzeby seksualnej
      • Gość: Mojo Re: tak wyglada moja praca IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 13.02.03, 10:43
        Ja mam zgoła inną sytuację w pracy. Jestem asystentem gościa który przez niemal
        całe życie był na zawodowym szczycie, zarówno w przeszłym ustroju, jak i w
        obecnym - np. przez ostatnich 15 lat był dyrektorem naczelnym dużego konsorcjum
        budowlanego. Rok po odejściu na emeryturę dostał propozycję prowadzenia
        inwestycji w mojej firmie (pracę wziął bardziej z nudów niż korzyści
        materialnych - jest świetnie ustawiony bez pracy). I wiecie, co ? Facet który
        już nawet nie pamięta czasów gdy nie miał sekretarki, nie dość że sam robi
        sobie herbatę - to jeszcze pyta czy inni nie chcą, a jak chcą to robi. A wiecie
        dlaczego tak jest? Bo ten facet po prostu MA KLASĘ!!! i wie że musi podnosić
        wartosći swojego "ja" poprzez wysługiwanie się innymi.
      • Gość: maga Re: tak wyglada moja praca IP: *.pai.net.pl / 10.7.5.* 13.02.03, 17:26
        A moze by tak zwiazek zawodowy sekretarek. Zastarjkowac i niech sobie sami kawe
        robia!
        Moje stanowisko nazywa sie "specjalista ds. kadrowo-ksiegowych". Tyle nazwa.
        Oprocz ksiegowosci i kadr moj "ukochany szef" zwalil na mnie przygotowywanie
        ofert, sprzatanie, mycie naczyn, wymiane recznikow przerywane wypisywaniem pism
        do najrozniejszych instytucji i odbieraniem telefonow. Ksero i faks potrafie w
        firmie tylko ja obslugiwac - nie dziwota, reszta to faceci "od budowlanki" i
        glowy do takich drobiazgow nie maja. I w koncu mialam dosc - zapytalam, czy
        tylko ja kozystam z biura i przestalam myc szklanki. Po dwoch dniach
        skapitulowali i nawet ustanowili dyzury w sprzataniu! Strajki jednak dzialaja!
      • Gość: LALA__ Re: tak wyglada moja praca IP: 212.244.179.* 19.02.03, 15:28
        ..no cóż...zycia łatwego to Ty nie masz...ale pokasz swoją klase i poprostu
        bądz ponad wstretne i chamskie zachowanie szefa....to ze zrobisz mu kawe czy
        umyjesz szklanke po nim o Tobie zle nie swiadczy, tylko o nim...i tak go nie
        wychowasz i tak...co do Twojego jezyka to ja nie mam nic przeciwko...nazywasz
        poprostu zeczy po imieniu...nazwałas palanta palantem a to jest poprostu
        szczerośc...a to cenna cecha....po za tym robienie kawy to jeszcze nie jest
        nagorsza rzecz...moj szef sam sobie z tym radzi...ale za to po kazdej kłotni z
        zoną trzaska tak drzwiami ze mało z futryną nie wyleca...ma jeszcze parę takich
        cech..lubi poniżać i bluzgać pracowników....trzeba byc ponad to...wykonywac
        swoje obowiązki sumiennie a po pracy zamknąc drzwi i isc do ludzi miłych i z
        klasą...trzymaj sie cipło i nie dawaj palantom! :-)
      • Gość: Monca Re: tak wyglada moja praca IP: 195.116.62.* 19.02.03, 16:59
        Trzymaj się dziewczyno, trzeba mieć poczucie własnej wartości. Zrób sobie
        spokojny wieczór, podczas którego zastanów się jak można rozwiązać podobne
        sytuacje. Wymyśl jakieś gotowe odpowiedzi do różnych sytuacji np "zaraz pójdę
        po papierosy: włąsnie kończę pilną pismo dla pana...", albo kup kilka paczek
        malborasów na zapas :) Myślę, że raz na jakiś czas można takie sprawy
        załatwić, ale chyba trochę czasem z tymi fajkami przesadzają. Rozumiem kawa i
        herbata - jak najbardziej, ale bieganie po niesłużbowe bzdurki do chyba
        przesada. Ja tak nie mam.
        • Gość: mu Re: tak wyglada moja praca IP: *.spray.net.pl 19.02.03, 18:43
          moja propozycja: kup karton fajek na zapas i koniecznie ekspres do kawy! zrób
          rano kawę i na pół dnia masz spokój.
      • Gość: ASIA Re: PRZECZYTAJ KONIECZNIE !!! IP: 213.155.172.* 26.02.03, 14:25
        Kochana dobrze Cię rozumię miałam kiedys takiego szefa, przygłup nie umiał
        sklacić słowa a o kompie wiedział tyle że można go rano właczyc i to
        wszystko.Reszte odwalał wykształcony personel.
        Ja miałam sposób na takich szefów , często przychodzili do nich kolesie z
        jakimis kobitkami "Niby narada" hihihihihih.
        Kupiłam 2 duże, srebne i eleganckie termosy. Z rana zalewałam je jeden gorącą
        kawą a drugi herbatą i kupiłam jednorazowe kubeczki (takie z uchwytem)i w
        słupeczku stały od rana obok termosów.
        KOCHANA POLECAM MASZ KŁOPOT Z GŁOWY I WIĘCEJ CZASY DLA SIEBIE .
        A ZA POMYSŁ JESZCZE MNIE POCHWALILI.
        • Gość: Apila Re: PRZECZYTAJ KONIECZNIE !!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 19:56
          Ze swojej kasy je kupiłaś?:)
      • Gość: viola Re: tak wyglada moja praca IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 16:10
        ludzie przestańcie narzekać , szefa nalezy wychować , jak dzieckjo a nie żalić
        się wszem i wobec... jesli chciała być szefem niech zmieni zawód...
      • Gość: Elka Re: tak wyglada moja praca IP: 195.136.122.* 28.02.03, 00:42
        Gość portalu: sekretarka napisał(a):

        > Pracuję jako sekretarka w jednej z większych firm. Praca w sumie miła, tylko
        > Ci szefowie doprowadzaja mnie do szału!!! Siedze zawalona robota a tu
        > przylezie taki palant "Prosze kawe!' Ledwo usiade z powrotem do
        > roboty.. "Prosze herbate!!" Ponawiam próby powrotu do zajęć..."Pójdzie mi
        > pani po papierosy?? malboro lajty??" Ja piernicze!!!

        Zatrudniam sekretarkeę i mój kolega też.

        Moja sekretarka:
        Rano jak wchodzę - dzień dobry szefowo. Usmiech. Czy podać kawę? Mam troche
        pracy xxx, proszę mi powiedzieć jak będę potrzebna. Czy mogę jeszcze w czymś
        pomóc? Dlaczego Pani mi nie powie, że potrzebna pomoc w załatwieniu czegoś w
        mieście, chętnie pomogę. Wychodzę do domu zostawiam to-tutaj, tamto załatwiłam,
        napełniłam czajnik, żeby Pani nie biegała po wodę.... itd itp.

        Sekretarka mojego kolegi:
        Milczek, bez uśmiechu, bez inicjatywy siedzi i "robi swoje". Prośby o coś
        więcej niż wąski zakres obowiązków kwituje pytaniem "dlaczego ja". Kawę poda
        jak się poprosi nigdy nie zapyta czy szef się chce czegoś napić.

        Którą zatrudniłabyś u siebie?
        • Gość: sekretarka Re: tak wyglada moja praca IP: *.crowley.pl 28.02.03, 12:53
          Oczywiscie ze 1.

          Pwtórze po raz n-ty:
          Ja tez sie tak zachowuje. Inaczej dawno nie byloby mnie w tej firmie

          Napisalam o tym ze mnie to wkurza, napisalam to po pracy, napisalam to co sobie
          mysle.

          Badz pewny ze Twoja sekretarka tez po pracy sie wkurza:)
          PO PRACY zaznaczam.


          Milego dnia
          • Gość: Elka Re: tak wyglada moja praca IP: 195.136.122.* 28.02.03, 19:22

            > Badz pewny ze Twoja sekretarka tez po pracy sie wkurza:)
            > PO PRACY zaznaczam.

            Możliwe :-)))))))
            Pozdrawiam
            Elka (to imię !!! ;-)
      • Gość: asystentka Re: tak wyglada moja praca IP: *.ksg.pl 05.03.03, 09:56
        co tu dużo mówić... w pracy sekretarki NOCNIK I TELEFON TRZEBA MIEĆ POD
        SOBĄ!... uwiazanie z pokijem jak pieska przy budzie doprowadza mnie do
        furii... wyjście do toalety - "Pani XXX proszę nie opószczać pokoju, bo
        tracimy kontakt z klientami"... pewnie!... najlepiej cewnikować sekretarki co
        rano a smycz powinna mnieć długość siegającą nie dalej jak do gabinetu
        szefa!...
      • Gość: abc26 Re: tak wyglada moja praca IP: *.man.polbox.pl 24.03.03, 17:46
        ja tez jestem sekretarka i musze przyznac ze czasem tez mam ochote zrobic
        szefom krzywde. Na szczescie nie musze co chila biegac po fajki, robic kawe czy
        zmywac gary, zasada w firmie jest taka ze sekretarka podaje kawe tylko na
        spotkania z klientami. Ozywiscie jak szef bardzo poprosi a przy okazji jest
        chory to moge mu ta kawe przyniesc albo kupic obiad lub inna rzecz ktora jest
        mu potrzebna. Nie mam nic przeciwko temu ale wazne jest zeby szef wiedzial co
        nalezy do twoich obowiazkow a co nie. Oczywiscie ryzykownym jest odpowiadac
        szefowi na rzadanie kawy w stylu "przepraszam Pana bardzo ale to nie lezy w
        zakresie moich obowiazkow" ale zwylke to skutkuje.
        Generalnie lubie swoja prace, choc czasem szef dzwoni do mnie w srodku nocy,
        niezadowolony ze nie ma mnie w biurze bo on musi cos pilnie zrobic ale nie moze
        sobie poradzic. Albo dzwoni i prosi zebym z samego rana pobiegla do kwiaciarni
        i kupila piekne kwiaty dla jego zony i wyslala kurierem. Albo jeszcze milion
        innych prywatnych spraw. Robie to bo lubie mojego szefa i wiem ze on tez mi
        chetnie pomoze jesli go o to poprosze a praca sekretarki niestety i na tym
        polega, ze czasem trzeba szefa wyreczac w tak podstawowych sprawach jak kupno
        kiwatow dla zony czy prezentu dla dziecka.

        Coz, takie zycie, taka praca - albo sie ja lubi albo nie, grunt to sobie szefa
        wychowac
        • mysi_pyszczek Re: tak wyglada moja praca 08.04.03, 10:08
          nie sądze, aby praca sekretarki miała polegać m.in. na kupowaniu prezentów dla
          zony i dzieci. To są jego sprawy prywatne a nie służbowe i nie powinnien do
          tego mieszać pracownika firmy. Do tego typu czynności może służyć np. gosposia
          domowa. Szef, który tak postępuje jest po prostu zle wychowanym człowiekiem.
          Takie jest moje zdanie.
      • Gość: ksia78 Re: tak wyglada moja praca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:27
        Czesc sekretarko!

        Rozumiem Cie w stu procentach, sama bylam asystentka w pewnej wielkiej firmie.
        Co prawda expres do kawy byl i zmywarka tez stala, ale dowcip polegal na czym
        innym. Mialam mianowicie dwoch szefow. I niemal zawsze mieli odmienne zdania
        na rozne tematy. Albo po prostu bawili sie w mobbing.

        szef1: -Pani kasiu, prosze zrobic "costam".

        szef2: -Pani kasiu, co pani zrobila najlepszego?! Kto pani kazal?!
        ja: -Bylo to na polecenie szefa1.
        szef1: -CO??? Niemozliwe!!! Ja bym pani tego w zyciu nie kazal zrobic!

        Dziesiatki takich sytuacji. Podreczyli, podreczyli i zwolnili.

        pozdrawiam kasia
        • Gość: pryszcz Re: tak wyglada moja praca IP: 62.233.134.* 02.05.03, 20:08
          Ja robiłem w wojsku kawę o 3.00 rano dla jednego "starego" co się mnie uczepił.
          Miałem wielką satysfakcję przy robieniu kawy, bo gość wypił pewnie cysternę
          wody z kibla przez ten cały rok. ...tak mi się tylko przypomniało...
          • Gość: wojtek_bb HA HA HA !!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.05.03, 19:22
            Jesteś niezły ! Tylko czy odkryłeś rąbek tajemnicy idąc do cywila temu cwelowi?

            pozdrawiam

            wojtek_bb
      • Gość: wojtek_bb A JA JESTEM DYREKTOREM I.......... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.05.03, 19:57
        A ja jestem dyrektorem i...... nie mam sekretarki. Sam sobie parzę kawę, a na
        dodatek często robię ją moim gościom, co nie ukrywam, często wprawia ich w
        osłupienie. Sam sobie sprzątam biuro, myje samochód służbowy, prowadze
        korespondencję, odpisuję na pisma itp.acha, i sam zanoszę szklanki do zmywarki.
        Całą biurokrację prowadzę w latopie. W moim regionie pracuje 130 osób w 10
        oddziałach.

        I tak pewnie dla jednych pracowników jestem "burakiem", a dla drugich "bossem".

        Pozdrawiam.

        wojtek_bb
      • Gość: ex-asystentka tak wyglada moja praca IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 13:58
        Bywa jescze gorzej, przez dziewięć miesięcy dwoiłam się i troiłam, ażeby
        zadowolić prezesa, robiłam dosłownie wszystko. Byłam zatrudniona jako
        ASYSTENTKA PREZESA, jednak wszyscy pracownicy wykorzystywali nową osobę żeby
        zrzucić nań część obowiązków. Przyjmowałam wszystko z pokorą i cierpliwością.
        Jestem osobą bardzo pracowitą, więc wykonywałam wszystkie prośby i polecenia
        (nie tylko mojego przełożonego). Jednak po dziewięciu m-ach usłyszałam, że nie
        przedłużą ze mną umowy, ponieważ byłam zbyt mało przymilna i podobno
        zignorowałam grupę. Nigdy nie dogodzisz wszystkim, chcoćbyś nie wiem jak się
        starała. W moim przypadku przyczyną zwolnienia było wdzimisię kierownictwa,
        które swoją drogą miało fatalną opinię w organizacji.
    Pełna wersja