Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dr inż. technologii chemicznej

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 20:09
    Od początku swojej kariery zawodowej prowadzę firmę produkcyjną - chemiczną (własną). Zatrudniam niecałe 30 osób. Mam ponad 30 lat. Zastanawiam się jakie miałbym możliwości na rynku pracy. Warunki pracy na uczelni znam. Interesują mnie inne ewentualne możliwości. Nigdy nie pracowałem u kogoś. Ciekaw jestem jakie bym zastał realia, gdybym musiał lub chciał zrezygnować z prowadzenia firmy. Również finansowe.
    Obserwuj wątek
      • b.bujak Re: Dr inż. technologii chemicznej 23.03.06, 10:45
        podziele sie swoim doswiadczeniem: skonczylam chemie na politechnice; przez
        pewien czas pracowalam równiez na tej uczelni ( grant KBN ), w związku z tym,
        co robilam mialam dość szerokie kontakty z ludzmi zarowno z przemyslu, jak i ze
        swiata naukowego - to sa bardzo różne światy ( niestety, bo powinny sciśle ze
        soba współpracowac ); z moich obsrwacji wynika, ze w przemysle pracuja
        inzynierowie bywa, ze nawet bez wyższego wykształcenia, ale z imponującą wiedzą
        i doświadczeniem praktycznym, a doktoraty i inne tytuły są tak naprawde sprawa
        drugorzędna ( mimo, ze czesto wymagane jest wyższe wykształcenie ); z tego
        powodu, ja, mimo, ze możliwosci takowe mialam, nie zdecydowalam sie na
        doktorat, nie chcialam wiązac swojego zycia zawodowego z uczelnią a w przemyśle
        dr nie jest argumentem; argumentem jest doświadczenie zawodowe, zatem w Twoim
        przypadku gdybys chcial poszukiwac pracy u kogoś, to wazne byloby to, co robisz
        w swojej firmie ( zarzadzanie grupa ludzi, nadzor na technologia produkcji,
        wiedza poparta praktyką itp ); generalnie zauwazylam tez, ze osoby po
        doktoracie maja problemy ze znalezieniem pracy poza uczelnia; ja sama bylam na
        takiej rozmowie kwalifikacyjnej ( fabryka ), na ktorej powiedziano mi, ze
        ludzie pracujacy na wyższych uczelniach są pracownikami zdemoralizowanymi i nie
        wiedzą co to jest prawdziwa praca ( ostatecznie doszłam do wniosku, ze na tą
        rozmowe zostalam zaproszona jedynie z powodu technologii, nad którą pracowalam -
        po prostu probowano wyciągnąc ode mnie informacje na ten temat )
        troche sie rozpisalam, wiec osteteczna konluzja - wazne jest Twoje
        doświadczenie zawodowe a nie kwity, jakie posiadasz
        • Gość: xm Re: Dr inż. technologii chemicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:26
          Dziekuję za informację. Zadałem to pytanie, gdyż zacząłem się zastanawiać, co by było, gdybym musiał zmienić zajęcie. Moja firma jest jedyną w Polsce zajmującą się daną produkcją. Moje doświadczenie jest więc bardzo specyficzne, choć można przenieść je częściowo na inny grunt. Nie boję się żadnej pracy. Wiem jak wygląda praca na uczelni. Nigdy tam nie pracowałem. Niezbyt mnie tam również ciągnie. Sądzę, że rynek pracy jest dość płytki i trudno było by mi znaleźć pracę, która dawała by mi wystarczającą satysfakcję. Nic innego mi nie pozostaje, niż samemu tworzyć ją sobie. Co cały czas robię. Miło było by jednak mieć jakąś sensowną alternatywę pracy.
          • b.bujak Re: Dr inż. technologii chemicznej 23.03.06, 11:47
            chemia jest tak rozległa dziedzina, ze praktycznie kazdy z nas, chemików ma
            specyficzną specjalność, nie oznacza to jednak kompletnego zaszufladkowania, bo
            zawężałoby to dramatycznie ilosc firm, gdzie moglibysmy pracowac, czesto jest
            właśnie tak, jak piszesz, ze jest jedna firma w kraju zajmująca sie specyficzna
            produkcja, to jest tak ogromny atut, ze dziwią mnie Twoje rozważnia :))
            wygląda na to, ze jestes znudzony tą własna firmą ( z całym szacunkiem, nie
            odbieraj tego jako złośliwość );
            generalnie rynek pracy dla chemików jest spory ( to pewnie zależy tez od
            regionu ) i nawet ja, mimo, ze mam tę wadę, ze jestem kobietą, nie mam
            wiekszych problemów z pracą, wiec spokojnie możesz rozważyc możliwośc sprzedaży
            Twojego rozkręconego interesu i w maksymalnie parę miesięcy znajdziesz sobie
            ciepła posadke u kogoś
            jak mozesz, to napisz, co robisz i gdzie - moze byc na priv
            pozdrawiam
              • b.bujak Re: Dr inż. technologii chemicznej 24.03.06, 08:55
                ply_mouth - rzeczywiscie, niefortunnie to ujełam... nie tak to miało być
                odebrane

                chodziło mi o odróżnienie pracy u kogoś od prowadzenia własnego interesu, to
                troche zalezy od skali, ale wiem, rownież z własnych doświadczeń i obserwacji,
                że własna firma to ciężki kawałek chleba, więc w przypadku autora wątku, gdyby
                pracował u kogoś, nawet na bardziej odpowiedzialnym stanowisku, to jednak
                spałby spokojniej, niż prowadząc własną firmę, stąd posada jego
                byłaby "cieplejsza", niz własny biznes :)))

                dodam, że oprocz uczelni pracowałam również w fabryce chemicznej, więc wiem
                doskonale, co znaczy ciężko pracowac i to skażenie uczelnią już dawno minęło,
                niestety ;))))
            • Gość: xm Re: Dr inż. technologii chemicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:14
              Z tego co piszesz nie jest źle. Z dotychczasowych opinii, które mam od znajomych ze studiów niezbyt ciekawy obraz się ukazywał. Sporo osób pracuję poza swoim wykształceniem. Także zarobki są mało interesujące. Choć zdaję sobie sprawę z realiów jakie są w Polsce. Ciekaw byłem, czy moje dotychczasowe doświadczenie było by atutem. Znudzony firmą nie jestem. Raczej zmęczony. Możliwe, że ten pomysł zrodził się właśnie z tego powodu. Będę musiał trochę wypocząć i ruszę znowu do boju.
              • b.bujak Re: Dr inż. technologii chemicznej 24.03.06, 09:11
                xm - to naprawde zalezy gdzie sie mieszka i gdzie i jak tej pracy szuka - ja
                mieszkam na Dolnym Slasku, tu jest naprawde sporo firm w branzy chemicznej (
                rowniez w mojej specjalnosci - tworzywach sztucznych ); oczywiscie trzeba brac
                pod uwage koniecznosc dojazdu i szukac poza miejscowoscia, w ktorej sie
                mieszka;
                niemniej, jak pisałam, mimo, że jestem kobietą, co jest niewatpliwą wadą w
                aspekcie zawodowym ( tym bardziej wśród inżynierów ), to znalezienie pracy, w
                zawodzie nie jest dla mnie az tak trudne;
                co do zarobków, to przyznam, ze nie sa powalające, ale faktem jest tez to, ze
                nie pracuje na wysokich stanowiskach, bo jednak, jako kobieta mam pewne
                ograniczenia rozwoju zawodowego; poza tym, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, mam
                ten komfort, ze pracuję nie dla pieniędzy a dla przyjemności, bo jestem
                prawdziwym chemikiem z powołania i bardzo lubie swoją prace:)
                chłopaki pewnie zarabiają przyzwoicie, ale to tez jest pojęcie względne - kwot
                nie znam
        • ply_mouth Re: Dr inż. technologii chemicznej 23.03.06, 19:39
          > i doświadczeniem praktycznym, a doktoraty i inne tytuły są tak naprawde sprawa
          > drugorzędna ( mimo, ze czesto wymagane jest wyższe wykształcenie ); z tego

          doktorat to nie jest tytul i zazwyczaj nie dostaje sie go za zaslugi. to
          ukonczenie duzego, nowatoraskiego projektu, skladajacego sie z kilku klockow,
          publikowalnych w dobrych czasopismach. dla niewtajemniczonych: pisanie artykulow
          w dziedzinach scislych nie sklada sie z pisarstwa, poprzedzaja je dlugie godziny
          pracy w labie. tyle teorii. :)

          w krajach bardziej cywilizowanych (np. usa, uk) po doktoracie idzie sie
          pracowawac jako profesor na uczelni lub jako naukowiec do przemyslu. w polsce w
          przemysle nie ma dzialow R&D z prawdziwego zdazenia (a R na uczelniech jest
          raczej kiepskie :)). jesli jest jakas innowacja w przemysle to jest to zakup
          zachodnich technologii lub urzadzen. w kazdym razie "dr" jest na zachodzie
          argumentem. u nas bywa z tym roznie.

          > w swojej firmie ( zarzadzanie grupa ludzi, nadzor na technologia produkcji,
          > wiedza poparta praktyką itp ); generalnie zauwazylam tez, ze osoby po
          > doktoracie maja problemy ze znalezieniem pracy poza uczelnia; ja sama bylam na

          mnie w kazdym razie bez jakis wiekszych problemow udalo sie znalezc prace w
          przemysle po doktoracie (chemia), z oferty pracy na uczelni zrezygnowalem i to
          ie tylko ze wzgledow finansowych. :) zrazilo mnie pare rzeczy, min.
          nicnierobienie sporej czesci kadry, barokowe profesorstwo, archaiczny sposob
          zarzadzania (jeden z ostatnich reliktow PRL) czy sposob przyznawania grantow
          (tzn. jak jakis gronostaj zasiadzie juz w odpowiednim ciele KBN to na uczelni
          jest bogiem). co mnie zaskoczylo na plus w przemysle? duza ilosc mlodych (25-35
          lat), kompetentnych i ogolnie rzecz ujmjac rozgarnietych ludzi. pracodawcy sa w
          dosc komfortowej sytuacji, bo przy tak wysokim bezrobociu dobre firmy sa w
          stanie sciagnac najlepszych.
          • Gość: xm Re: Dr inż. technologii chemicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:21
            Różni są ludzie. Dla mnie zrobienie doktoratu było dodatkowym doświadczeniem. Raczej "woda sodowa" do głowy mi nie uderzyła. Nie robi ten tytuł na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, gdyż u mnie w rodzinie dość sporo osób ma conajmniej doktorat. Faktem jest, że nie każdemu chce się rozwijać, coś zdobywać w życiu. Również tym osobom z tytułami naukowymi... Ja nie boję się pracy. Lubię robić wiele rzeczy sam. Wiedzieć jak się robi nawet najprostsze czynności. Wtedy ma się lepsze rozeznanie w tym jak pracują podwładni. Co i jak ewentualnie można zmiennić.
          • b.bujak Re: Dr inż. technologii chemicznej 24.03.06, 09:23
            ply_mouth - widzę, ze w konwersacji z Tobą trzeba nieźle pilnowac słówek ;)

            wiem, jak się robi doktorat, pracowałam wśród studentów, również doktoranckich,
            poza tym sama rozważałam możliwosc robienia doktoratu; nie chciałam jedak
            wiązać swojego zycia zawodowego z uczelnią, wiec sie nie zdecydowalam na dr,
            wolalam ten czas przeznaczyc na zdobywanie doświadczenia w przemysle; na ten
            moment z perpektywy paru lat po studiach uwazam, ze to była słuszna decyzja;
            doktorat, na ktory musialabym przeznaczyc sporo czasu i pracy, nie pomogłby mi
            bardziej w rozwoju mojej kariery zawodowej, w przeciwienstwie do doswiadczenia
            w pracy w przemysle
            jeszcze raz podkreślam przykrą prawde: uczelnia, doktorzy, profesorowie a
            przemysł to są dwa różne światy
      • zerya Re: Dr inż. technologii chemicznej 23.03.06, 11:51
        Gość portalu: XM napisał(a):

        > Od początku swojej kariery zawodowej prowadzę firmę produkcyjną - chemiczną
        (wł
        > asną). Zatrudniam niecałe 30 osób. Mam ponad 30 lat. Zastanawiam się jakie
        miał
        > bym możliwości na rynku pracy. Warunki pracy na uczelni znam. Interesują mnie
        i
        > nne ewentualne możliwości. Nigdy nie pracowałem u kogoś. Ciekaw jestem jakie
        by
        > m zastał realia, gdybym musiał lub chciał zrezygnować z prowadzenia firmy.
        Równ
        > ież finansowe.
        Witam:)
        Mam pytanie dotyczące pracy, czy mogę przysłać ci je na Twój e-mail?

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka