Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Zatrudnianie młodych kobiet

    23.03.06, 21:34
    Do założenia niniejszego wątku zainspirował mnie temat przewijający się w co
    trzecim wątku na forum: młode kobiety a kłopoty z zatrudnieniem.
    Wiem, że włożę kij w mrowisko, ale nauczony złym doświadczeniem, sam jeżeli
    już zatrudniam młodą dziewczynę, to jedynie na umowę zlecenia (ewentualnie w
    rachubę wchodziłaby jeszcze umowa o dzieło). Dlaczego? Otóż w naszym kraju
    całe rzesze młodych kobiet tylko czekają, żeby dorwać się do etatu, uciec w
    ciążę i żerować na socjalu. Przychodzi potem taka jedna dziumdzia z drugą i
    zasłania się kodeksem pracy, a pracodawca ma podwójny kłopot, bo nie dość, że
    musi się użerać z brzemienną paniusią, to na gwałt musi szukać nowego
    pracownika.
    A jak dziumdzia robi na zlecenie, to przynajmniej - jak wynika z moich
    obserwacji - szanuje swoją pracę, nie kombinuje ze zwolnieniami itp., bo wie,
    że nie zarobi. A w razie rozstania się - nikt nie może mieć do nikogo
    pretensji. Taki układ wydaje mi się sprawiedliwy.
    W moich poglądach bynajmniej nie jestem odosobniony - kolega, również
    prowadzący działalność gospodarczą, też nie zatrudnia młodych dziewczyn na
    etat. "Bo mnie będzie potem jedna z drugą po sądach ciągała" - powiedział
    ostatnio.
      • Gość: Mikado Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 21:53
        Ale przecież socjal płaci zus a nie ty. A czy ty masz żonę?
        • olo.mizogin Re: Zatrudnianie młodych kobiet 23.03.06, 22:07
          Gość portalu: Mikado napisał(a):
          > Ale przecież socjal płaci zus a nie ty.

          A ZUS to niby czyją kieszeń drenuje, jak nie podatnika (czyli moją)? A ja
          nierobów utrzymywać nie zamierzam.
          • Gość: Mikado Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:09
            A czy masz żone i dzieci?
            • Gość: Mikado Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:10
              ja tez płacę zus który idzie na matki, emerytów i innych i nie mam z tym
              problemu
            • 84magda Re: Zatrudnianie młodych kobiet 29.03.06, 12:46
              a ktora by chciala takiego bufona?
          • Gość: gosc Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.osiedle.net.pl 27.03.06, 22:32
            Jesteś niepoważny.Jestem kobieta, mam 28 lat i zaczynalam prace w obecnej firmie
            2 lata temu i nikt mnie nie pytal czy mam dziecko czy planuje- mimo że mialam
            dziecko i zanim znalzałam prace kazdy mi mówił matka zdzieckiem -nie
            dziekuje.Ani razu nie bylam na zwolnieniu, nie jestem w ciązy-chociaz w naszej
            firmie a jestesmy firma ogólnopolska juz w tym roku urodziło sie 7 dzieci i
            jeszcze 5 czeka na swój czas i nikt nam nie zamyka drogi do dalszej pracy, czeka
            na nas miejsce, I widzisz wcale nie jest tak że młodych nie nalezy zatrudniac .
            Aha i jeszcze jedno!!!!Otrzymalam premie kwartalne i czeka mnie awans-mam to
            zagwarantowane- jak widzis zmłode kobiety jednak cos potrafią wnieśc do firmy i
            ja rozwijać trzeba tylko dac im szanse. Ja ja dostalam i nie załuje
      • Gość: flawia Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.server.ntli.net 23.03.06, 21:54
        Dlatego nigdy nie pracowałam dla takich małych firemek z takimi jak Ty
        właścicielami. Żałosny jesteś z tymi umowami na zlecenie- jaką wartość jesteś w
        stanie wypracować, jeśli tak traktujesz pracowników? "Sprawiedliwy układ"? To
        chyba jakieś żarty!
        Pracowałam zawsze w wielkich firmach, i zatrudniano mnie i jako zielone
        świeżaczka bez doświadczenia prosto z uczelni i jako młodą kobietę w wieku
        rozrodczym i jako matkę wracającą do pracy po urlopie wychowawczym.
        Z takim podejściem jak twoje niczego nie osiągniesz.
        • Gość: ojciec Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 21:56
          skoro cię nie stac na pracownika tto rzeczywiście lepiej nie zatrudniaj wcale
          bo po co masz kobiecie krzywde robić
        • olo.mizogin Re: Zatrudnianie młodych kobiet 23.03.06, 22:12
          Gość portalu: flawia napisał(a):
          > Dlatego nigdy nie pracowałam dla takich małych firemek z takimi jak Ty
          > właścicielami. Żałosny jesteś z tymi umowami na zlecenie

          Tak, tak, napinaj się, malutka, w internecie, a w realu i tak będziesz
          pracodawcę po rękach całować, że ci w ogóle dał zarobić. Albo pod innym nickiem
          wylewać swe żale na forum, że cię nikt nie chce zatrudnić.
          • Gość: Mika Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:15
            własciwie to nie ma co z załosnym człowieczkiem gadac
            • konopielka80 Re: Zatrudnianie młodych kobiet 23.03.06, 22:50
              Sam jego nick a raczej jego część mówi dobrze co on myśli o kobietach.
        • leeloo2002 Re: Zatrudnianie młodych kobiet 28.03.06, 14:45
          i w malych firemkach zdarza sie ludzkie podejscie do pracownika :)
          A na umowe-zlecenie oplaca sie zatrudniac studentow niezaleznie od plci ze
          wzgledu na koszty.
      • jo_123 Re: Zatrudnianie młodych kobiet 23.03.06, 23:20
        1. będąc pracodawcą masz prawo zatrudniać (lub nie zatrudniać) pracowników na
        umowę, jaka jest dla Twojej firmy jest najkorzystniejsza
        problem może pojawić się jeśli na na równorzędne stanowisko pan zatrudniany
        jest na etat, pani na u.zl. (jak argumentowałbyś przed PIP? - pytam z
        ciekawości)
        2. w moim dziale większość to panie (cóż taka specyfika), ale był też pracownik
        płci męskiej. I temu panu zdarzyło się złamać nogę i być na chorobowym ponad 9
        miesięcy (nie życzę Ci takiego przypadku). Panie na macierzyńskich były krócej.
        3. nie chciałabym pracować dla "szefa", który o swoich pracownicach wyraża
        się "dziumdzie"
        • olo.mizogin Re: Zatrudnianie młodych kobiet 27.03.06, 17:06
          o_123 napisała:
          > 1. będąc pracodawcą masz prawo zatrudniać (lub nie zatrudniać) pracowników na
          > umowę, jaka jest dla Twojej firmy jest najkorzystniejsza
          > problem może pojawić się jeśli na na równorzędne stanowisko pan zatrudniany
          > jest na etat, pani na u.zl. (jak argumentowałbyś przed PIP? - pytam z
          > ciekawości)

          Spokojnie, u mnie kobiety zaciągane są do ciut innych prac niż mężczyźni...
      • wiki112 Re: Zatrudnianie młodych kobiet 24.03.06, 08:08
        Przepraszam za wyrażenie, ale po przeczytaniu Twojego wątku nasuwa mi się tylko
        jedno stwierdzenie: jesteś kretynem! I właśnie przez takie zaściankowe myślenie
        pseudo biznesmenów kobiety mają trudności ze znalezieniem pracy.
        Nie przyszło Ci do głowy, że nie wszystkie kobiety chcą od razu "uciekać" w
        ciążę, nie zauważyłeś, że chętnych do takich decyzji jest coraz mniej?
        W ilu przypadkach po zatrudnieniu przez Ciebie kobiety, ta zachodziła w ciążę?
        Jakie masz doświadczenie z takimi przypadkami, że tak negatywnie wypowiadasz
        się o zatrudnianiu kobiet na etat?
        Pozdrawiam,
        wiki112
      • Gość: ania107 Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:43
        "Otóż w naszym kraju
        całe rzesze młodych kobiet tylko czekają, żeby dorwać się do etatu, uciec w
        ciążę i żerować na socjalu. Przychodzi potem taka jedna dziumdzia z drugą i
        zasłania się kodeksem pracy"

        Jestem prawie 2 lata po studiach, pracuję na etacie prawie 3 lata (zaczęłam już
        na 5 roku) i nawet do głowy mi nie przychodzi zachodzić w ciążę. Moimi szefami
        są mężczyźni. Oni mnie zatrudnili, oni mnie awansują...dla nich pracuję.
        Różnica między moimi szefami a Tobą, jak łatwo się domyślić tkwi m.in w
        wykształceniu. Moi szefowie są oczywiście po studiach podyplomowych, ponadto
        działają w dużym mieście i oboje poza naszą firmą prowadzą jeszce osobno swoje
        działalności...a co robi Twoja "firma" - może to jakis mały "spożywczak" na wsi
        z 50% bezrobociem...tam nie ma się co dziwić że będą calować po rekach nawet na uz.
      • ggosiek Re: Zatrudnianie młodych kobiet 24.03.06, 08:48
        Boże jakbym chciała zaobaczyć twoją minę jak przyjdzie IP i podwazy zasadność
        umów zleceń!! Ale to byłaby dla mnie frajda. A co do twojego poglądu na temat
        zatrudniania kobiet, to jesteś dupkiem!! U mnie w firmie wiesz kto jest
        najefektywniejszy w pracy-ja, bo ja zasuwam jak mrówka a płeć - według ciebie
        bardziej efektywniejsza- zamiast pracować to gra lub sefruje w internecie. I co
        mądralo?
      • ggosiek Re: Zatrudnianie młodych kobiet 24.03.06, 08:49
        A i chciałabym jeszcze dodać, że też byłam na macierzyńskim bo do tego mam
        p r a w o !!!!!
      • Gość: a Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:02
        ale wypaliles.. rece opadaja... To moze jeszcze konsekwentnie napiszesz list do
        Pana Boga, zeby nasz rodzaj ludzki to jednak sie rozmanazał jakos inaczej, bo
        Ci obecny sposob nie odpowiada.
        Przyszlosc jest taka, ze za kilka lat nie bedziesz mial kogo zatrudniac. Proste.
        • Gość: wyrocznia Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.4web.pl 24.03.06, 10:07
          za kilka lat z tej firmy zostanie tylko wielki kredyt do splacenia bo tak sie
          dzieje gdy debil zaklada firme
      • Gość: agula Dlatego właśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:54
        w naszym kraju jest tak wiele "byznesłumen" !
        Ja dostałam propozycję pracy biurowej - jako samozatrudniona (bo pani sama
        rozumie, nie mogę ryzykować, bla bla bla) - i od kilku lat jestem "szczęśliwą"
        właścicielką firmy jednoosobowej.
        Teraz (po pięciu latach) - do pełnego szczęścia brakuje mi tylko ... płatnego
        urlopu wypoczynkowego. (chociaż z 5 dni , żeby nie paść na pysk), i innego
        traktowania przez osoby, którym wydaje się, że jeżeli ktoś prowadzi
        działalność, to: może sobie przychodzić i wychodzić o dowolnych godzinach, nie
        musi pracować (podczas np. choroby) - "bo ma firmę i sam sobie jest szefem" (to
        cytat powiedział tak lekarz, który stwierdził zapalenie oskrzeli, nakazał
        leżeć w domu, ale zwolnienia nie dał.)
        pozdrawiam wszystkich
        A

      • ci_i Re: Zatrudnianie młodych kobiet 26.03.06, 15:02
        co Ty gadasz, chłopcze. Sama zatrudniam trzy młode dziewczyny. Wkrótce jedna z
        nich dostanie umowe na czas nieokreslony. Jak zajdzie w ciaze - to zajdzie, ktos
        w koncu musi rodzic dzieci, Ciebie tez urodzila jakas kobieta.
        Nie rozumiem, jaki to problem dla pracodawcy? Dziewczyna idzie na macierzynski -
        bierze sie kogos na zastepstwo. Gdzie tu problem? Mnie to nic nie kosztuje. -
        wszystko placi panstwo. Zal tylklo, ze przez jakis czas nie bedzie dobrego
        pracownika. Ale za jakis czas ona wroci - i bedzie jeszcze lepszym pracowniikem,
        bo bedzie miala KOGOS, dla kogo WARTO pracowac i zarabiac.
        • ci_i Re: Zatrudnianie młodych kobiet 26.03.06, 15:04
          dodam, ze nie zatrudnie faceta. po co misie ma szarogesic, wlazic na glowe? i
          robote wykonywac gorzej, niz wiekszosc kobiet.
          • Gość: a.p. Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: 195.175.37.* 26.03.06, 15:15
            > dodam, ze nie zatrudnie faceta. po co misie ma szarogesic, wlazic na glowe? i
            > robote wykonywac gorzej, niz wiekszosc kobiet.


            to laskaj pytonga więc
            jesteś rónie beznadziejna wiec jak autor wątku
            • Gość: Truskawka Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 09:53
              Jesteś głąbem jakich mało! Jak byc miał trochę oleju w głowie to wymyśliłbyś że
              gdyby nie te "dziumdzie" to nie byłoby potencjalnych płatników składek na TWOJĄ
              EMERYTURĘ!!!!
              • olo.mizogin Re: Zatrudnianie młodych kobiet 27.03.06, 16:59
                Gość portalu: Truskawka napisał(a):
                > gdyby nie te "dziumdzie" to nie byłoby potencjalnych płatników składek na
                TWOJĄ
                > EMERYTURĘ!!!!

                Sam sobie zapracuję na to, żeby mieć z czego żyć na starość.
            • ci_i Re: Zatrudnianie młodych kobiet 27.03.06, 13:30
              >
              > to laskaj pytonga więc
              > jesteś rónie beznadziejna wiec jak autor wątku

              no i widzisz - wlasnie dlatgo nie zatrudnie faceta. wiecej pokory, chlopcze :)
        • olo.mizogin Re: Zatrudnianie młodych kobiet 27.03.06, 17:03
          ci_i napisała:
          > Nie rozumiem, jaki to problem dla pracodawcy? Dziewczyna idzie na
          macierzynski
          > bierze sie kogos na zastepstwo. Gdzie tu problem?

          Wolę rekrutację przeprowadzić raz, a porządnie.

          > Zal tylklo, ze przez jakis czas nie bedzie dobrego
          > pracownika. Ale za jakis czas ona wroci

          U mnie nie miałaby po co wracać.

          > - i bedzie jeszcze lepszym pracowniikem
          > bo bedzie miala KOGOS, dla kogo WARTO pracowac i zarabiac

          Jasne. Będzie się ciągle zwalniać, bo gó..arza trzeba po lekarzach wozić.
      • kira_koslin Re: Zatrudnianie młodych kobiet 27.03.06, 13:38
        Dlaczego? Otóż w naszym kraju
        > całe rzesze młodych kobiet tylko czekają, żeby dorwać się do etatu, uciec w
        > ciążę i żerować na socjalu. Przychodzi potem taka jedna dziumdzia z drugą i
        > zasłania się kodeksem pracy, a pracodawca ma podwójny kłopot, bo nie dość, że
        > musi się użerać z brzemienną paniusią, to na gwałt musi szukać nowego
        > pracownika.


        Boże jak mi przykro!!!!!! Debilizmu chyba się nie leczy i na pewno nie jest
        refundowany z NFZ ( na który płace składkę)....szczerze wspólczuję naprawdę.....
      • wiki112 Re: Zatrudnianie młodych kobiet 27.03.06, 13:40
        Ciekawe dlaczego autor wątku do tej pory nie odpowiedział na żaden post
        powyżej? Czyżby zabrakło mu argumentów?
      • Gość: zadie Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 27.03.06, 15:30
        Jesteś bardzo niesprawiedliwy, uogólniasz. Ja akurat jestem młodą kobietą (26lat), mam wyższe wykształcenie, szukam pracy nie po to aby za chwilę zajść w ciążę, ale żeby nauczyć się czegoś nowego i coś w życiu osiągnąć. A takiego pracodawcy jak ty nie chciałabym mieć, który o swoich pracownicach mówi "dziumdzie" a twoja matka która cię urodziła kim jest???!!!!
      • Gość: gdynianka Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.gdynia.mm.pl 27.03.06, 22:44
        "Jasne. Będzie się ciągle zwalniać, bo gó..arza trzeba po lekarzach wozić"

        Jej,ale z ciebie dupek żołędny!!!To twoja matka widocznie nie wybrała się z
        takim g...arzem jak ty do lekarza i teraz są tego efekty...chyba już za późno
        dla ciebie na leczenie...
      • Gość: tatuś Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.rajskanet.pl 28.03.06, 11:21
        Ciekaw jestem czy masz młodą żoncię?
        Popatrz na prawa i ochronę kobiet - one jedno a życie drugie. Procent narodzin
        mówi swoje jakie warunki mają kobiety i mężczyźni na założenie rodziny.
        A na twoją emeryture już ktoś zarabia?
        Rozumię że dziumdzie to 18-20 -latki bez zawodu i ambicji na rozwój zawodowy, a
        co z resztą?
      • Gość: Magda Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 13:16
        Ręczę za to że żadna kobieta a nawet dziumdzia nie chciałaby pracować w twojej
        firemce. Więc problem masz z głowy.
      • Gość: jeszcze nie matka Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 19:55
        Palant.. Tobie sie w zyciu udalo, a co by bylo, gdyby Twojej matki nie chciano zatrudnic z tego powodu? Pewnie tatus bogaty... No coz, taki los (przywilej) kobiet, ze to one wydaja na swiat kolejne pokolenie... A takich palantow jak ty to lepiej z daleko omijac i mam nadzieje, ze kiedys zmienisz tok myslenia, bo odwroci sie on przeciw tobie.
      • Gość: ona Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.tkdami.pl 28.03.06, 21:33
        Myślę że twój osąd jest niesprawiedliwy bo nie można zakładać że wszystkie
        kobiety są jednakowe.Jestem matką sześciolatka i bardzo chciałabym iść do pracy
        na cały etat i dlaczego miałoby mnie dyskwalifikować to,że mam dziecko ????? A
        jeżeli młode kobiety nie mają możliwości podjęcia pracy na cały etat tylko na
        jakieś umowy zlecenie albo o dzieło to z czego te dzieci mają utrzymać????
        • olo.mizogin Re: Zatrudnianie młodych kobiet 28.03.06, 21:44
          Gość portalu: ona napisał(a):
          > A
          > jeżeli młode kobiety nie mają możliwości podjęcia pracy na cały etat tylko na
          > jakieś umowy zlecenie albo o dzieło to z czego te dzieci mają utrzymać????

          Nikt im dzieci mieć nie każe.
          • Gość: a Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 07:29
            no tak bo rozmnazanie jest takie staromodne...
      • Gość: gość Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: 213.25.164.* 29.03.06, 08:27
        Ale palant, rzecywiście. Mam trzy lata doświadzcenia po studiach, zarówno w
        pierwszej pracy i jak i teraz w drugiej pracy mam umowę na czas nieokreslony i
        moim szefom nigdy nie przeszkadzało, że jestem młodą kobietą. Mam stanowisko
        kierownicze i zarządzam facetami, a to dlatego, że moi szefowie dali mi szansą,
        a ja ją wykorzystałam. No ale firmy w których pracowałam to firmy zagraniczne i
        zupełnia inna mentalnośc moich szefów niż Twoja palancie! Całe szcęście trafiam
        na takich ludzi i nie muszę ich całować po rekach, ani chodzić z nimi do łóżka
        żeby osiągać sukcesy zawodowe. I całe szcęście coraz więcej facetów uważa, że
        młode kobiety są ambitniejsze od facetów i dążą konsekwentnie do celu. Jest mi
        Ciebie żal, jesteś po prostu zacofany w swoich poglądach.
      • Gość: kobieta Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: 195.136.109.* 29.03.06, 12:07
        Drogi "przedsiębiorco" punkt widzenia zależy od punktu patrzenia. Ja mam szefa,
        który do czasu kiedy nie miał własnej rodziny i pociech nie był w stanie
        zrozumieć pewnych spraw z tym związanych. Teraz z czasem kiedy dorobił się
        trójki pociech zupełnie inaczej odbiera te sprawy. Matka natura tak urządziła
        ten świat, że mężczyzni nie mogą rodzić dzieci, mogą je za to wspaniale
        wychowywać (znam takich) a kobiety wracać do pracy. Po za tym zatrudniając
        pracownika przeprowadzasz z nim rozmowę i można pośrednio czy bezpośrednio
        uzyskać informacje o konketnej osobie( jej charakterze czy planach na
        przyszłść, choć oczywiście przypadki chodzą po ludziach) ale do tego potrzeba
        trochę oleju w głowie dziumdziusiu.
      • Gość: iza Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:03
        olo.mizogin napisał:

        > Do założenia niniejszego wątku zainspirował mnie temat przewijający się w co
        > trzecim wątku na forum: młode kobiety a kłopoty z zatrudnieniem.
        > Wiem, że włożę kij w mrowisko, ale nauczony złym doświadczeniem, sam jeżeli
        > już zatrudniam młodą dziewczynę, to jedynie na umowę zlecenia (ewentualnie w
        > rachubę wchodziłaby jeszcze umowa o dzieło). Dlaczego? Otóż w naszym kraju
        > całe rzesze młodych kobiet tylko czekają, żeby dorwać się do etatu, uciec w
        > ciążę i żerować na socjalu. Przychodzi potem taka jedna dziumdzia z drugą i
        > zasłania się kodeksem pracy, a pracodawca ma podwójny kłopot, bo nie dość, że
        > musi się użerać z brzemienną paniusią, to na gwałt musi szukać nowego
        > pracownika.
        > A jak dziumdzia robi na zlecenie, to przynajmniej - jak wynika z moich
        > obserwacji - szanuje swoją pracę, nie kombinuje ze zwolnieniami itp., bo wie,
        > że nie zarobi. A w razie rozstania się - nikt nie może mieć do nikogo
        > pretensji. Taki układ wydaje mi się sprawiedliwy.
        > W moich poglądach bynajmniej nie jestem odosobniony - kolega, również
        > prowadzący działalność gospodarczą, też nie zatrudnia młodych dziewczyn na
        > etat. "Bo mnie będzie potem jedna z drugą po sądach ciągała" - powiedział
        > ostatnio.



        a oto moja odpoweiedz:
        jesteś palant a do tego męsski szowinista i zapewne z nienawiści do kobiet
        zostałeś gejem więc o normalnym życiu i dzieciach a już o kobietach to napewno
        nic nie wiesz, jak bym miała mieć takiego szefa jak ty to wolała bym iść w polu
        marchewe kopać
        JESTEŚ BEZNADZIEJNYM DUPKIEM I POWINIENIEŚ SIĘ LECZYĆ W ZAKŁADZIE DLA
        OBŁĄKANYCH I TO NAJLEPIEJ O ZAOSTRZONYM RYGORZE.a póxniej się dziwić że młode
        kobiety narzekają na mobbing. dziumdzie do pracy ci pewnie nie pasują ale
        chętnie byś którejs połozył ręke na pupie pod warunkiem oczywiście że nie był
        byś GEJEM
      • Gość: sylwia Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.autocom.pl 30.03.06, 11:25
        jaki przedzial wieku ma dla ciebie mloda kobieta??bo najpierw jest dlugo za
        mloda a pozniej za stara!!najwiecej jest takich pracodawcow jak ty!!!!!
        • Gość: Gosia Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 13:40
          Drodzy pracodawcy! A czy wy tym kobietom stwarzacie warunki takie aby one
          chciały zostać w pracy. A czy zarabiają one tyle ile mężczyżni????????A
          myślicie dlaczego idą na macierzyńskie?????????? Ja ze swojego doświadczenia
          wiem, że kobieta rzadko zarabia tyle co mężczyzna a i warunki pracy też są
          gorsze!!!! I co wy chcecie od tych kobiet!!!!! A tak wogóle to kto wam będzie
          dzieci rodził, no chyba sami sobie nie poradzicie!!!!!!!! A do pracy znajdą sie
          inne osoby, które z uśmiechem na twarzy pójdą do pracy!!!!!!!!!
      • Gość: mama Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: 212.160.172.* 30.03.06, 14:54
        Jest taka zasada, która obowiązuje nie tylko w literaturze, ale i w
        rzeczywistości, że szefowie szukają pracowników, którzy są podobni do nich
        profilem psychologicznym.
        Nie obawiaj się, że zatrudnisz dziumdzię, która dla zachowania równowagi w
        życiu oprócz pracy będzie ceniła inne wartości. Zapewniam cię, że zatrudnisz
        inną podobną do ciebie zestresowaną, sflustrowaną i wierzącą w terię spisku
        osobę, która i tak jak będzie mogła zrobi cie w balona, bo ty też tak robisz.
        Pamiętaj też, że jeśli ty nie masz szacunku do ludzi to oni nie będą mieli do
        ciebie i koło się zamyka.

        Ja teraz oczekuję dziecka, mam stworzone bardzo dobre warunki pracy. Pracuje
        tyle samo co przed ciażą, a po porodzie zamierzam wrócić. Nie zastrzegam się,
        że nie będę na zwolnieniu, bo ani ja ani nikt nie jest w stanie przewidzieć,
        czy będę tego potrzebowała, ale przez szacunek dla mojego szefa nawet nie
        pomyślałabym o nadużywaniu jego zaufania do mnie i branie zwolnienia dla
        kaprysu.
        • Gość: 30-tka Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.compower.pl 02.04.06, 18:22
          Tych starszych (ok. i po 30-stce)też nie chcą zatrudniać. Więc kto w końcu ma
          szanse. Chyba jescze tylko studentki zaoczne (oczywiscie te niezamezne i bezdzietne)
      • antidotumm Re: Zatrudnianie młodych kobiet 02.04.06, 23:45
        Sama jestem kobieta, i z wielu ust slyszalam "jak tylko dostane umowe to
        zachodze w ciaze, pojde na zwolnienie i macierzynski -itp"/
    Pełna wersja