ligrys Re: Zatrudnianie młodych kobiet 03.04.06, 14:22 Gdybym czytała tego posta w zeszłym tygodniu, prawdopodobnie bardzo bym była zła. Teraz jestem zła troszeczkę mniej. W piątek wygrałam proces w sądzie pracy z firmą, która zwolniła mnie w dziewiątym miesiący ciąży, mimo że byłam jednym z lepszych i najlepiej wykwalifikowanych pracowników z perspektywami szybkiego awansu. Im też się nie opłacało. Jestem z siebie dumna, nie tylko dlatego, że uporałam się z całym, cholernie stresującym dla mnie postępowaniem, nie dlatego, że wywalczyłam odszkodowanie ale dlatego,że udowodniłam coś sobie i mojemu byłemu pracodawcy (skądinąd dużej firmie, którą stać na wypłacenie czteromiesięcznego macierzyńskiego). cIĄŻA I MACIERZYŃSTWO TO NIE UŁOMNOŚĆ, KALECTWO JAKIEŚ, PRZEKREŚLAJĄCE KOBIETĘ JAKO PRACOWNIKA. Dla mnie i dla wszystkich kobiet powinno to być jedno z najfajniejszych doznań w życiu. W takim szczególnym okresie wszyscy, rówineż pracodawca, powinni kobietę wspierać i otaczać opieką. Nawet jeśli się nie opłaca. Czemu? Bo ktoś do cholery musi w tym kraju rodzić dzieci, karmić je cyckiem, zostawać z nimi w domu, jeśli są chore, chodzić na wywiadówki etc. etc. W przeciwnym wypadku za kilkanaście lat nie będzie, kogo zatrudniać. Swoją drogą uznawanie, że macierzyństwo jest tylko fanaberią jakiejś głupiej dziumdzi to trochę niedojrzała postawa. A jeśli Pańscy pracownicy nie szanują swojej pracy, to może należałoby traktować ich z większym szacunkiem i respektować ich prawa??? Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Odpowiedz Link Zgłoś
kulka_szczescia świetny przykład na tej samej stronie ! 03.04.06, 16:17 zacytuję : kocurek_bury napisała: > Art. 177, paragraf 3 - wszyscy to oczywiście znamy. Umowa zawarta na czas > określony zostaje przedłużona do dnia porodu. Super. Ale niestety dalej - > paragraf 3 p.1: Przepisu z paragrafu 3 nie stosuje się do umowy o pracę na > czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika. > To niestety mój przypadek...:-((( Uczę w szkole, mam zawartą umowę na > zastępstwo do 30 sierpnia. Rodzę w listopadzie, a to niestety oznacza, że od > września jestem bez pracy - bo nie sadzę, żeby znalazł się na tyle > ekscentryczny dyrektor, który zatrudniłby nauczycielką w zaawansowanej ciąży. > Moje pytanie jest takie: czy jestem kompletnie ugotowana, czy też mam jeszcze > jakieś pole manewru? Tzn, czy istnieje taka szansa, że np. mogłabym pójść tuż > przed końcem roku szkolnego na zwolnienie, ciągnąć je przez całe wakacje i > potem dalej od września? Czy to oznaczałoby, że ZUS we wrześniu, październiku > i listopadzie jeszcze by mi zapłacił? > Czy mogłabym wtedy dostawać > macierzyński i - to dla mnie najważniejsze! - mieć to wliczane do lat pracy? > Pomóżcie, proszę. Jestem naprawdę mocno podłamana - czuję się jak obywatel > drugiej kategorii:-((( > Pozdrawiam > kocurek_bury Juz mamy chyba wszyscy jasność....I jest odpowiedź dlaczego lepiej nie zatrudniać młodych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ocean.niespokojny Re: Zatrudnianie młodych kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 16:53 mówisz o 4 miesiącach macierzynskiego jakby to była renta na całe zycie-jakie tu jest żerowanie?, tu jestes anonimowy ale przed sobą samym nie-poczuj słowa które wypowiadasz-jestes za nie odpowiedzialny-czujesz jakie są załosne? te próby poniżenia ciężarnej słowami dziumbcia szczególniw, dla niekórych ciężarna może być problemem ale ty masz kolego większy-nie masz za grosz klasy, jestes mały Odpowiedz Link Zgłoś