Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kelner- fajna praca??

    IP: *.systemy / *.systemy-informatyczne.com 28.03.06, 19:18
    No właśnie mam parę pytań do ludzi bedących kelnerami,kelnerkami jak i
    również innych którzy posiadają doświadczenie w tym temacie.

    Ile godzin pracuje
    Ile zarabia na godzine i ile wyciąga z napiwków
    Czy mi się czasem nie zdaję że to dobra praca lekka i przyjemna
    Czy osoba bez doświadczenia moze zostać kelnerem po szkole średniej
      • Gość: foczka Re: Kelner- fajna praca?? IP: 80.51.47.* 28.03.06, 23:36
        Fajna praca jesli jest to praca tymczasowa i koniecznie gdzieś na zachodzie.
        Pracując za granicą, np w Anglii przez 3 miesiace po ok. 48 godz/tydz. jesteś
        w stanie odłożyć jakieś 10tys zł na czysto. Napiwki stanowią ok połowę tej
        kwoty. Doświadczenie nie potrzebne. Niezbędny komunikatywny angielski.

        W Polsce nie wiem, wydaje mi się, że ciężko z takiej pracy w ogóle się
        utrzymać. Bez doświadczenia mozesz liczyć na zatrudnienie w podrzędnych
        knajpach. Nikt Cię nie zatrudni w kilkugwiazdkowej restauracji. Bo w lepszych
        lokalach wymagają doświadczenia ,kierunkowego wykształcenia i kilku języków.

        Bardzo się mylisz myśląc, że to praca łatwa, lekka i przyjemna. To harówa,
        tyranie. Dla niektórych wrażliwszych osób bywa poniżające. Pracując w obleganym
        lokalu zapieprzasz jak wół i nie wyrabiasz się z niczym a najgorsze jest to, że
        to nie Twoja wina a wszyscy obwiniają Ciebie. To czy klient jest zadowolony z
        obsługi czy nie w dużej mierze zależy od ludzi pracujących w kuchni, ich tempa
        pracy i zaangażowania w to co robią a w drugiej kolejności od Ciebie.
        Musisz mieć stalowe nerwy, wrodzoną cierpliwość i przyklejony uśmiech do
        twarzy. Trzeba ładnie wyglądać, być "upranym" i "wyprasowanym". Krążyć między
        kuchnią, w której temperatury są nie do zniesienia a restauracją. Nogi potrafią
        nieźle boleć. Ręce też bo nosisz ciężary! Taca z 8 pełnymi, gorącymi talerzami
        i 8 mniejszymi podstawkami jest cholernie ciężka. Musisz nią manewrować tak,
        żeby szybko dojść do celu, nic nie upuścić, nikogo nie potrącić a każdy włązi
        Ci pod nogi.
        Przydaje się dobra pamięć, bo stali klienci lubią jeśli pamiętasz ich nawyki
        poza tym nie wolno mylić zamówień.
        Jak sie pomylisz to dostajesz burę od klienta, od kucharzy i jeszcze tracisz
        napiwki.
        Zbierasz brudne naczynia, zgarniasz z nich resztki, czasami samemu
        przygotowujesz jakieś proste desery czy napoje i ciągle gdzieś możesz się
        ubrudzić.
        Nie chce mi sie już pisać o klientach w postaci rodzin z dziećmi, o ich
        zachciankach, i maksymalnym syfie jaki te dzieci zostawiają.

        Są też plusy tej pracy: masz kontakt z ludzmi, niektórzy są bardzo mili, każdy
        jest inny i może być ciekawie. Jeśli pracujesz za granicą doskonalisz język.
        • Gość: jaaaaaa Re: Kelner- fajna praca?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 18:30
          > W Polsce nie wiem, wydaje mi się, że ciężko z takiej pracy w ogóle się
          > utrzymać. Bez doświadczenia mozesz liczyć na zatrudnienie w podrzędnych
          > knajpach. Nikt Cię nie zatrudni w kilkugwiazdkowej restauracji. Bo w lepszych
          > lokalach wymagają doświadczenia ,kierunkowego wykształcenia i kilku języków.

          Można się utrzymać z kelnerowania, i to nawet w sphinxie. Gorzej z kawiarniami - ludzie nie mają w zwyczaju zostawiać napiwków (a już tym bardziej, jak na napiwki jest tylko kubek przy kasie, wtedy na trzy kelnerki jest np. po całym dniu pracy 15zł do podziału).

          Do zatrudnienia w nawet najlepszej restauracji nie potrzebujesz kierunkowego wykształcenia - praca jest bardzo ciężka i o wiele bardziej liczy się doświadczenie (skoro pracowałeś w tym samym miejscu więcej niż miesiąc, to znaczy, że wytrzymujesz tempo). Język - angielski to duży plus, ale bez niego też jakoś idzie - po prostu obsługujesz tylko polskojęzyczne stoliki.

          O wiele gorzej jest w restauracjach przyhotelowych - tam system pracy jest lżejszy, więcej ludzi to wytrzymuje, a w związku z tym pracodawca ma większy wybór zatrudniając kogoś nowego, może oczekiwać na przykład perfekcyjnego języka.

          > Jak sie pomylisz to dostajesz burę od klienta, od kucharzy i jeszcze tracisz
          > napiwki.

          Praktycznie wszędzie jest tak, że jak się pomylisz to płacisz za to, o co się pomyliłeś. Bywa to dość kosztowne, chyba że umiesz przekonać kogoś innego że ma ochote na to, co właśnie stygnie ;)

          Co do zarobków: poszukaj mojego posta na tym forum jakiś czas temu, tam opisałem na czterech przykładach.
      • czekoladka_84 Koszmarna 29.03.06, 10:55
        Jak już coś to najlepiej chyba w jakimś barze (takim bardziej na luzie). Praca
        w ekskluzywnym lokalu to jeden wielki koszmar. Ja dostawałam za miesiąc pracy
        800 zł brutto, w tym miałam 2 dni wolnego. Z napiwkami to różnie, czasami
        miałam 10 zł, a czasami 200 zł (tzn. dla siebie, po podziale).
        • billy.the.kid Re: Koszmarna 29.03.06, 18:37
          jak zbierasz op...l od klienta musisz merdac ogonkiem.
      • Gość: Adrian Re: Kelner- fajna praca?? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.03.06, 21:51
        Zgadzam się z foczką prawie we wszystkim.
        W Polsce da się też z tego utrzymać, ale tylko utrzymać.
        Chociaż w miesiącach Maj-Wrzesień na rynku w Krakowie można
        wyciągnąć nawet 10 000 na rękę. Naprawdę.
        Dobre dla młodych, starzy się nie nadają.
      • skrzypcowy Re: Kelner- fajna praca?? 14.04.06, 18:04
        praca owszem fajna ale bardzo ciezka... Mozna sie z niej utrzymac - ja zarabiam
        ok 1200 zl + napiwki wiec nie jest tak zle a pracuje w sporym lokalu ale
        bardziej "rozrywkowym" niz sztywnej restauracji przychotelowej. Miesieczne
        napiwki to ok 200 - 300 zl w zaleznosci od tego jak sprawnie idzie ci obsluga
        klientow i od tego czy masz mila aparycje... Jednak to ile zarabiasz i w jakich
        warunkach zalezy prawie calkowinie od knajpy w ktorej jestes zatrudniony
      • alex_koz Re: Kelner- fajna praca?? 14.04.06, 21:07
        o zarobkach niestety sie nie wypowiem, ale praca kelnera nie jest latwa i
        przyjmna jak sie niektorym wydaje, choc moze taka byc. tak naprawde najwiecej
        zalezy od miejsca w ktorym pracujesz, od ludzi ktorzy pracuja z Toba a przede
        wszystkim od tego czy zatrudniono dostatecznie duzo osob. zdarzalo mi sie
        pracowac przez kilka godzin bez chwil na wytchnienie bo goscie tylko przybywali
        a obsluga biegala jak glupia i ledwo sie wyrabialismy z tym wszystkim .

        i przede wszystkim, zalezy od tegp czy pracujesz w restautacji/knajpce czy tez
        przy obsludze przyjec/w sekcji bankietowej hotelu etc. wbrew pozorom roznia sie
        tez te dwa miejsca rodzajem pracy, inny jest zakres obowiazkow: np. obslugujac
        bankiet nie masz do czynienia z placeniem, zdecydowana wiekszosc czasu
        poswiecasz na przygotowanie przyjecia niz na jego obsluge, nie przyjmujesz
        zamowien (a jezeli juz to z okreslonej krotkiej listy), najczescie nie ma
        napiwkow - ale zdarza sie ze jak juz otrzymasz to taki porzadny:))

        ja uwazama ze do bycia kelnerem trzeba miec to cos, albo sie ma albo sie ma. bo
        wszystkiego mozna sie nauczyc (technicznie) ale mozliwosc pozytywnego
        nastawienia i usmiechu do gosci po 10 godzinach harowki trzeba miec we krwi;)))
      • Gość: byly kelner Re: Kelner- fajna praca?? IP: 218.14.188.* 19.04.06, 05:27
        Poszukaj ksaazki - "Zaklete rewiry"

        Za kelnerke utrzymalem sie na studiach, majac juz leniwa ex-zone i dziecko. Ale
        to bylo za komuny, gdy pozycja kelnera byla na poziomie policjanta, zlodzieja,
        i prostytutki. Mam nadzieje ze to sie skonczylo.

        Na jakis czas bylo OK, ale po skonczeniu studiow szybko rzucilem. W duzej
        restauracji ( wroclawska KDM, Ratuszowa), bylo OK, ale jak skierowali mnie do
        NIKu ( byla Swierczewskiego), czyli sama micha i robata, zadne napiwki. Takze
        praca nad morzem, wyzysk totalny, tylko sie opalilem i wrocilem do Wroclawia.

        W Anglii kolega dobrze zarabial rozlewajac piwo.
        Dobre dla mlodych ludzi, tylko na jakis czas. Uwazaj, mozesz sie rozpic - aby
        dostac napiwek, klienci chcieli wypic z kims/kelnerem, wiec pilem wode

        Z przyjemnoscia wspominam swoj okres kelnerowania, ale nigdy wiecej, albo
        bylbym przycisniety BARDZO, BARDZO!!!!
        • Gość: Paula Re: Kelner- fajna praca?? IP: *.chello.pl 19.04.06, 14:23
          Moj maz pracuje z Sphinxie i rzeczywiscie, moze sie z tej pracy utrzymac, tylko
          za jaka cene... Pracuje w systsemie 2 dni pracy, 2 dni wolne, zwykle po ok. 16
          godzin dziennie. Ich pensja podstawowa to po prostu smieszne pieniadze: za ok.
          180 godzin harówy, zwykle do polnocy lub 1 a nawet i 2 w nocy dostaje ok. 600 zł.

          Reszta to napiwki. Przecietnie 70/80 zl dziennie, ale zdarzaja sie i dni po
          30-40 zł jak i takie po 150/200 zł. Oczywiscie to drugie rzadziej. Miesięcznie
          zarabia więc srednio 1500/1800 zł do reki, latem potrafi przekroczyc 2000.
          Umowa-zlecenie, czyli zadnych warunkow socjalnych, brak platnych urlopow i
          chorobowego. Wystarczy sie ze sie przeziebisz i tydzien chorujesz, juz masz 1/4
          dochodu w plecy. Na wakacje tez mozesz sobie pojechac na maksymalnie tydzien, bo
          nie pracujesz=nie zarabiasz.
          Niestety, ludzie zwykle nie szanuja tej pracy i czasem nie zostawia nawet
          glupich 2 zlotych, chociaz kelner jest sympatyczny i robi wszystko, by ich
          dobrze obsłużyć. Taka praca jest dobra na jakis czas, ale na pewno nie na stale,
          zwlaszcza jak sie ma juz rodzine i swoje lata, bo po prostu zabiera zdrowie i
          nerwy, dajac w zamian bardzo przecietny dochod.
    Pełna wersja