rtd5rtd 29.03.06, 14:58 "Tanich i Dobrych Inżynierów" - szukaja te frimy. Przy czym nie musisz być bardzo dobry, najważniejsze jest abyś był "TANI". Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: inzynier Re: Biją się o specjalistów IP: *.57.jawnet.pl 30.03.06, 02:04 Jeszcze jeden jednostrony artkuł. Skoro tak dobrze to dlaczego izynierowie pracują za granicą. Chałtura a nie dziennikarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k3trzy Re: Biją się o specjalistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 07:19 Jedni specjaliści wyjeżdżają za granicę, o innych się biją,więc artykuł mówi prawdę. Słuszałem o informatyku, kt. pensja wzrosła zmiesięca na miesiąc z 5 do 8 tys. PLN, bo szefostwo się wystraszyło, że może wyjechac. Słyszałem o pensjach w granicach 14 - 20 tys. (sprawy sieci, bankowość), na które przez _pare_miesięcy_ nie było chętnych. Więc coś z tym brakiem fachowców jest na rzeczy (realia podaję z dolnoślaskiego, nie stolycy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektroenrgetyk Re: Biją się o specjalistów IP: *.autocom.pl 30.03.06, 19:20 z tego co widze to inforamtyków tylko potrzeba. to poco taki nagłówek. a co do centrów doradczo-rozliczeniowych to słyszłaem że tam przyjmują "wszystkich" pod warunkiem że zna jezyk obcy najlepiej dwa lub więcej. przeszkolą tylko potem płacą 800 zl netto(capgemini w krakowie-chyba tak to się pisze). A ceny mieszkań rosną w takim tempie że o kupnie jakiegokolwiek mieszkania można zapomnieć. Robimy za chińczyków europy i taka jest prawda Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Ten model biznesowy nosi nazwę "la Biedronka" 30.03.06, 20:25 Nazwa pochodzi od twórców. Twórcami, co ciekawe nie są Amerykanie tylko nasi wspaniali rodacy. Model wygląda następująca. Jest Prezes i kilku menagerów (np. jeden na Północ drugi Polskę południową ). Oni zarabiają normalne europejskie pieniądze. Zadanie przed nimi postawione to, za możliwie minimalną sumę wykonać ( w przypadku usług ) lub zarobić ( w przypadku handlu ) maksymalnie dużo . Za co potem są wynagradzani po szczęśliwie zakończonym roku. Ponieważ, firmy zatrudniają dużo ludzi, każdej nowej osobie mówi się, że jak biedzie robił więcej niż tylko jego obowiązki mu każą to firma to doceni i zostanie awansowany, a możliwości są ogromne, gdyż można być potem kierownikiem małego zespołu, potem kierownikiem 3 kierowników, potem kierownikiem działu itd... wiec jest gdzie awansować. Ludzie pracują ile mogą aby być lepsi od swoich kolegów i koleżanek w zespole, w wyniku czego dział w Polsce osiąga wspaniałe końcowe wyniki małym kosztem. Zespół kilku menagerów dostaje pieniądze, za prace swoich pracowników, natomiast pensje pracowników nie mogą wzrosnąć, gdyż było by to sprzeczne z regułą "dużo małym kosztem". I tak to polak polakowi pomaga. Tylko pytanie czy firmy prowadzone przez polski menagement pomagają polakom czy pracownicy tym polskim zarządom. Na marginesie poroszę sprawdźcie, kto pracuje w kierownictwie organizacji przytoczonych w powyższym artykule? Pozdrawiam i zachęcam gorąco do pracy! Odpowiedz Link Zgłoś