Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swoich

      • Gość: żoneczka oj tak IP: 80.50.253.* 13.04.06, 10:11
        ja, jako inżynier, niestety zarabiam więcej od mojego męża lekarza, ale
        zarabiać więcej od pracowników służby zdroia w naszym karaju nie jest
        problemem. Nawet więcej zarabiałam od niego pracując w urzędzie-a tam to są
        głodowe stawki
      • wiwi75 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 13.04.06, 12:26
        ja zarabiam więcej, męża to mierzi. Idiotyczne.
      • Gość: camel_3d kuzyka zarabiala--- IP: 81.19.200.* 13.04.06, 13:20
        skonczylo si erozwodem, bo facet mial kompleksy...
        • radek_pln Re: kuzynka zarabiala--- 13.04.06, 14:48

          > skonczylo sie rozwodem, bo facet mial kompleksy...

          To na pewno było tylko jego wina, prawda?

          • Gość: camel_3d Re: kuzynka zarabiala--- IP: 81.19.200.* 20.04.06, 14:23
            szczerze? nie przewiduje....ona tez nie jest bez winy.
        • Gość: m Re: kuzyka zarabiala--- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:59
          u mnie na to sie zanosi
          • Gość: Joanna Darc Re: kuzyka zarabiala--- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 08:10
            U mnie też zanosi się na rozwód. Ja zarabiałam ok.1000-1200 mąż 500-800 ,
            urodziło się nam dziecko a on nie miał ani pomysłu ani potrzeby więcej pracować
            i zarabiać. Przed ślubem obiecywał złote góry a później chciał tylko chodzić na
            ryby, na każde losowanie wysyłać multilotka
      • losiu4 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 13.04.06, 20:43
        Gość portalu: kajka napisał(a):

        > mężów albo chłopaków?

        no pewnie że są :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: ............ Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.04.06, 14:17
          tez znam taka jedna,niekoniecznie jest mezatka ale zarabia fest.
          www.gazeta.pl
      • Gość: Zdun Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.04.06, 18:01
        Z dnia na dzień co raz brdziej lubie przypatrywać się dyskusjom prowadzonym przez kobiety. Są bezsensowne i brak w nim sensownych argumentów...a nawet wogole ich brak.

        Pełno jadu w tych postach i chęci odgryzienia się na meżczyznach. Chociaż nikt tu nie użył żadnych brzydkich słów. Ale czuć to.

        Życze udanych związków....i rozwodów :)

        Gdyby nikt nie czuł z tego powodu (że ktoś więcej zarabia) żalu, przykrośći, zawiści, to po prostu ten temat nigdy by nie powstał :)

        • Gość: Ely Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.chello.pl 19.04.06, 14:34
          U nas jest tak, ze ja zarabiam ok. 2500 netto pracujac jakies 30 godzin
          tygodniowo a maz 1500 za 45 godzin tygodniowo. Oboje mamy po 25 lat, ja koncze
          uzupelniajace studia mgr a maz przerwal studia bo po prostu nie chcialo mu sie
          uczyc. Niby wszystko jest OK ale widze, ze przeszkadza mu ta roznica w
          zarobkach. I dobrze, moze dzieki temu zmobilizuje sie w koncu do zajecia swoja
          edukacja i rozwojem zawodowym. Acha, kasy nie wrzucamy do jednego worka, kazde z
          nas daje po tyle samo na dom i samo oplaca swoje komorki i drobne wydatki, a ja
          po prostu wiecej oszczedzam. Obowiazkami domowymi dzielimy sie po rowno i tak
          jest OK.
          • tititaca Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 20.04.06, 11:59
            A ja poki mialam wieksze dochody niz maz, w domu przezywalam pieklo. Nie dawalam
            mu ani przez sekunde odczuc, ze ja wiecej wnosze itp., ale on byl zlosliwy,
            wszystko co moje to bylo do niczego... Cos okropnego.
            • Gość: ann Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: 217.153.180.* 20.04.06, 12:20
              ja tez zarabiam wiecej niz moj facet, prawie dwa razy wiecej... nie mowi tego
              glosno ale sposob w jaki liczzy sie z kazda zlotowka i jak bardzo zalezy mu na
              nowej pracy potwierdza, ze to siedzi w nim w srodku.. powtarzam mu ze ja licze
              razem a nie osobno ale niewiele to pomaga.. no ale jak ja skonczymy studia to
              pewnie sytuacja sie odwroci- inzynierowie sa bardziej potrzebni na rynku pracy
              niz polonisci
      • Gość: looz Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.raster.krakow.pl 20.04.06, 12:22
        az glupio sie przyznac ale ja bym sie glupio czul, gdybym byl w zwiazku i moja partnerka wiecej by zarabiala niz ja:), i to nawet nie dlatego ze jest kobieta, tylko nigdy nie lubilem byc zalezny od nikogo w zaden sposob, a tym bardziej finansowy, a jesli jest to osoba ktora kocham to chcialbym moc jej dac wszystko coby moglo jej sprawic przyjemnosc, a nie zeby ona musiala na to zarabiac. Poza tym strasznie ciezko by mi bylo brac pieniadze ktore zarobila moja dziewczyna/zona, i chyba nie bylbym w stanie jej poprosic o pieniadze nawet jakbym potrzebowal, moze rzeczywiscie to jest zakorzeniony stereotyp, ze to mezczyzna powinien utrzymywac rodzine
        • Gość: ann Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: 217.153.180.* 20.04.06, 12:41
          looz: dokladnie tak mysli moj facet :)
      • pati291 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 20.04.06, 13:03
        Zarabiam teraz więcej od męża i obydwoje nie mamy z tym problemu. W okresie,
        kiedy nie miałam pracy on nas utrzymywał (około roku). Mamy wspóle konto,
        wspólnie podejmujemy decyzję. Mąż, gdy słyszy ile dostałam dodatkowo więcej
        premii to mi gratuluje i wspólnie się cieszymy. Zarabiam dwa razy więcej. W
        końcu stanowimy jedną rodzinę i żyjemy razem i dla siebie a nie osobno.
        • emes-nju Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 20.04.06, 13:47
          pati291 napisała:

          > Zarabiam teraz więcej od męża i obydwoje nie mamy z tym problemu.


          No to macie szczescie... U mnie sprawia miala sie tak, ze przez blisko dekade bylem jedynym zarabiajacym w rodzinie. Ona studiowala. Po studiach przechodzila przez "czysciec" marnie platnej pracy, a mojej firmie "wykrecila sie sprezyna" (zdarza sie - przejsciowe klopoty owocujace spadkiem zarobkow dla uratowania firmy). Ostatnio moja ex zaczela bardzo dobrze zarabiac. "Wytrzymala" z utrzymankiem (to o mnie :-P ) jakis dwa miesiace, a potem oswiadczyla, ze ma juz dosc utrzymywania mnie (to znaczy sytuacji, w ktorej zarabia nieznacznie wiecej ode mnie). Uslyszalem tez, ze nie mozna ze mna planowac przyszlosci bo jak sobie wyobrazam planowanie dzieci... Dnia 8 marca, poznym wieczorem po wreczeniu kwiatkow, zostalem wystawiony za drzwi domu z tym, co udalo mi sie zapakowac do plecaka - caly wspolny, choc realnie oplacany przeze mnie, majatek pozostal (w tym wykupione przeze mnie mieszkanie jej babci). W koncu mamy rownouprawnienie!

          Jako, ze zwiazek byl nieformalny, nie licze na to, zebym cokolwiek od niej wydebil. Jakos sobie poradze, choc zaczynanie wszystkiego od poczatku nie jest latwe.

          Jak widac nie tylko panowie maja problem z zaakceptowaniem wyzszych zarobkow kobiety... :-/
          • Gość: ag Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:33
            współczuję ci. ta kobieta postąpiła po świńsku, ale walcz, nie poddawaj się. nie
            rezygnuj "honorowo".

            przy okazji - nie chciałabym zarabiac drastycznie mniej od męża. wolałabym żeby
            pensje były na podobnym poziomie.
        • Gość: tom.niewierny Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.nike.com 20.04.06, 23:34
          Ja tez ma takie podejscie i jest to jedyne rozsadne rozwiazanie. Mamy jeden
          dom = jedno konto. Jesli przybywa na nim to tylko plus.
          Podzialy na 'to jest moje i nie ruszaj' sa tylko zaproszeniem do konfliktu. Z
          takim podejsciem to lepiej nie mozna zbudowac trwalego zwiazku. Gratuluje
          zdrowego rozsadku.
      • Gość: alan Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:46
        "typowa menedżerka", która ma 45 lat nie mogła skończyć studiów przed 1980
        rokiem, ale mogła je w tym roku zacząć! chyba,że nie chodziła DO SZKOŁY
        ŚREDNIEJ!
      • Gość: Alica Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.radio.gdansk.pl 20.04.06, 13:49
        Przecież to lipa!!! Ludziska kochane gdzie wy macie oczy?

        > Jedna trzecia wszystkich menedżerów, dyrektorów i kierowników w Polsce to
        kobiety (według GUS to dokładnie 32,5 proc.)

        Ciekawe gdzie??

        > 37 proc. właścicieli małych firm to właśnie kobiety

        Bo mężowie rejestrują swoje firmy na żony, a synowi na matki - połowa moich
        znajomych tak zrobiła.

        > Kobiety w Polsce są wreszcie znacznie lepiej wykształcone. 11 proc. Polek i
        tylko 9,7 proc. Polaków ma wyższe wykształcenie. Od 1988 do 2002 roku liczba
        wykształconych kobiet wzrosła o 55 proc., natomiast liczba mężczyzn zaledwie o
        29 proc.

        Facet z liceum dostanie tyle samo co babeczka z magisterium. A jak wpisujesz
        sobie rozpoczęte studia doktoranckie, to ci co drugi pracodawca uprzejmie
        dziękuje, bo masz "za wysokie i zbyt teoretyczne wykształcenie w stosunku do
        proponowanej pracy".

        > Na polskich uniwersytetach studentki stanowią aż 70 proc. wszystkich
        słuchaczy!

        A na polskich politechnikach studentki to góra 10% - i się wyrównuje!
        Dziewczyny są na kierunkach takich jak polonistyka czy psychologia, po których
        się nie znajduje dobrze platnej pracy :(

        > że aż trzy czwarte miejsc pracy utworzonych w ciągu ostatnich pięciu lat
        zajęły panie

        Jasne, tylko nie stanowisk na których się zarabia

        Kobieta u nas dostaje mniej, bo jest wciąż przekonanie że to
        mąż/chlopak/rodzina ma ją utrzymywać. W tych warunkach nie da się nie być
        feministką!

        Alicja
        • Gość: kobietakrk Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: 62.102.33.* 20.04.06, 13:57
          Ja zarabiam 4- razy wiecej od mojego faceta. Ja problemu z tym nie mam, chociaz
          wolalabym zeby dla swojego zdrowia psychicznego zarabial tyle co ja....;)
          Pozdrawiam
      • Gość: jescze na studiach Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.wola.net.pl / *.is.net.pl 20.04.06, 14:10
        hej w moim związku to moja narzeczona zarabia lepiej ale powody są dwa 1. jestem
        młodszy o 5 lat
        2. jeszcze studiuję więc trudniej mi znaleźć pracę na stałe ( narzeczona pracuje
        ) a sporą część moich dochodów pochłania czesne
        mimo to, jakoś nie jest mi źle z tym że mam mniej na koncie staram się żyć
        oszczędnie a to co zostaje po zapłaceniu czesnego idzie do wspólnej kasy czasem
        tylko jest mi źle że nie mogę bez okazji podarować drobnego prezentu mojej
        narzeczonej bo to Cudowna Kobieta... ale co się odwlecze to nie uciecze:)
      • Gość: KR$ Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.riz.pl 20.04.06, 14:14
        Super...

        Bardzo milo czyta sie o tym ze coraz wiecej kobiet lapie sie w pulapke
        zaharowywania sie dla swojej rodziny. Musze tez znalezc sobie taka ktora bedzie
        zarabiac ze 3 razy lepiej (chociaz to nie bedzie latwe - Gronkiewicz juz zajeta
        :-( ) i samemu spoczac na laurach.... Albo oklamie kandydatke co do wysokosci
        swoich dochodow by zachowac zdolnosc chadzania na dziewczynki na boku a ona
        bedzie miala wspaniale samopoczucie ze jest ta 'silna' strona w zwiazku...

        Swoja droga taka sytuacja jest super - coraz wiecej zfeminizowanych facetow =
        coraz wiecej bab chetnych na skok w bok z silnym, meskim i pozbawionym
        kompleksow kochankiem. Dodatkowo coraz mniejsza konkurencja jesli chodzi zarowno
        o kobiety 'z odzysku' jak i o mlodki. Jak dla mnie - bomba.
        • wtes2 Celne trafienie. 20.04.06, 19:59
          Jest tu bardzo dużo wypowiedzi które próbuja nagiąć poglądy na temat zarobków do
          idei partnerstwa płci, ale jak tak dobrze się wczytać to w wypowiedziach kobiet
          jest jakiś żal i nutka pogardy dla swoich "nieudaczników", i cyniczne poparcie
          dla tej idei ze strony facetów. Natury nie da się oszukać.
      • mobrebski ... to jest to sytuacja niebezpieczna. 20.04.06, 14:32
        Gdy kobieta zarabia wiecej niz jej mezczyzna, to jest to sytuacja
        niebiezpieczna.
        Sprawa jest wbrew pozorom prosta: u wyzszych gatunkow, obarczonych rozmnazaniem
        plciowym i macierzynstwem, to przede wszystkim samiec troszczy sie o byt.
        Czlowiek nie jest tu wyjatkiem. Pierwsza potrzeba kobiety jest bezpieczenstwo.
        Druga dopiero milosc. Dowody na to sa bardziej niz wystarczajace. Tak bylo, tak
        jest i tak bedzie; czy chcemy, czy nie.
        Jesli maz zarabia mniej niz zona, to jedyna szansa dla nich (dla niego!) jest
        ja dogonic. Jesli mu sie to nie uda, ich rodzina przypominac bedzie dom
        zbudowany bedzie na lodzie.
        A za Eskimosi tak wlasnie zyja od zawsze - to juz zupelnie inna sprawa.
        Michal Obrebski
        • przemo_c Re: ... to jest to sytuacja niebezpieczna. 20.04.06, 14:41
          Niebezpieczne??

          Nie wydaje mi się, jak na razie zarabiam więcej od swojej żony, ale mamy świadomość, że któregoś dnia ona mnie prześcignie w zarobkach. Jest psychologiem, ale dopiero robi certyfikat, czyli na razie nie może pracować jako terapeuta.
          I jakoś nic niebezpiecznego w tym nie widzimy. Normalna rzecz.
          • mobrebski Re: ... to jest to sytuacja niebezpieczna. 20.04.06, 16:02
            Powodzenia, Przemo_cy!
            Michal Obrebski
      • Gość: areq1971 Moja żona wreszcie zarabia /po wychowawczym/ IP: 80.48.251.* 20.04.06, 14:41
        ... nie muszę już kombinować,zostawać po godzinach,czy latać na
        wszystkie "fuchy". Zarabia 1,5 mojej oficjalnej pensji.Naprawde jestem z tego
        powodu zadowolony.
      • Gość: ala Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.pgi.waw.pl 20.04.06, 14:48
        Mój zarabia 3x tyle co ja - i przyznam, ze czasmi to poprostu nie chce mi się
        wstać z łóżka jak pomyślę o tym, że za pieniadze które on dostaje za 1,5 dnia
        pracy ja muszę tak samo ciężko i sumiennie pracowac przez cały tydzień.
      • Gość: Kasia bo faceci to darmozjady IP: *.com / 83.238.160.* 20.04.06, 14:54
        bo większość facetów nosi spodnie z przyzwyczajenia natomast mentalnie powinni
        założyć spódniczki i fartuszki
        znam wielu facetow którzy bez swojej kobiety już dawno by skończyli na
        centralnym
        • 1boss Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 14:59
          kobieto ja zarabiam średnio 22 000 zł na miesiac , czasami nawet 30 000zł .
          jestem młodym , nowoczesnym, ogromnie niezależnym singlem.
          Jak nie zarabiasz minimum 15 000 zł nie wypowiadaj się.
          Ja takimi kobietami gardze!
          a z biedaków się śmieje!!!!
          • przemo_c Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 15:01
            Stary, bossem to Ty chyba nigdy nie byłeś i strasznie mi Ciebie żal... A jestem facetem i też nie narzekam na swoje zarobki... I proponuję jakąś terapię, najlepiej wstrząsową...
            • gracek007 Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 15:05
              niestety większość facetów to życiowe patałachy, moja dziewczyna też zarabia
              dużo więcej pomimo tego, że ja mam lepsze od niej wykształcenie, ale w moim
              zawodzie jest już full
              • wtes2 No to po co ci to wykształcenie ? 20.04.06, 15:17
                • gracek007 Re: No to po co ci to wykształcenie ? 20.04.06, 16:22
                  Bo myślałem, że kiedyś będę rozchwytywany i jako jeden z najlepszych studentów
                  rynek pracy stanie dla mnie otworem. Tak bardzo się pomyliłem. Wiem, że lepiej
                  zarabiałbym zagranicą, ale moja żona nie chce się na ten wyjazd zgodzić, bo ma
                  prace w której zarabia 25 tys i wie dobrze, że nigdzie na świecie tyle nie
                  zarobi miesięcznie, a to, ze ja jestem niespełniony ma głęboko w d..ie. Teraz
                  jest wielką panią, szanowaną i podziwianą na bankietach itd. a ja??? co sie ze
                  mną stanie??? mam tego dosyć!!!
                  • wtes2 Jesteś na najlepszej drodze żeby z tego wyjść 20.04.06, 16:40
                    Nie masz natury żigolaka i to jest połowa sukcesu.
                    Musisz tylko przestać myśleć o spełnianiu się a zacząć myśleć o zarabianiu
                    pieniędzy. Nie przywiązuj się do swojego wykształcenia ani tego co robisz teraz.
                    Twoim celem jest sprzedać umiejętności i swój czas jak najdrożej. Pracuję 18
                    lat (studia wyższe - informatyka) zmieniłem pracę 4 razy + dorabiam jako
                    samozatrudniajacy sie, przynajmniej raz do roku szukam nowej pracy (jutro mam
                    spotkanie), oczywiście nie pracuje juz w zawodzie zgodnym ze studiami , bo moim
                    celem jest ZARABIAĆ KASĘ, a nie chodzić do pracy.
                    • gracek007 Re: Jesteś na najlepszej drodze żeby z tego wyjść 20.04.06, 16:52
                      człowieku, ja nie chcę chodzić do pracy i robić tego czego nie lubię, w
                      znienawidzonym przez siebie środowisku
                      nie po to studiowałem, żeby być kimkolwiek za 650 zł
                      • wtes2 Dobra, powiedz co umiesz ! 20.04.06, 17:01
                      • gracek007 Re: Jesteś na najlepszej drodze żeby z tego wyjść 20.04.06, 17:02
                        jestem doktorem biotechnologii specjalizacje genetyka, do tego: francuski,
                        angielski i niemiecki perfect...
                        • wtes2 Biotechnologii?!!! 20.04.06, 17:15
                          I masz tylko pracę za 650 złotych ? Nie załamuj mnie. Ty chyba nie wychodzisz z
                          domu, nie czytasz ogłoszeń. Z tymi kwalifikacjami jesteś wart na polskim rynku
                          minimum 10 000 miesięcznie.

                          Dobrze że spotykamy się tylko w necie bo jakbym palnął Cię w ten "mądry" łeb to
                          zaraz ruszyłbyś dubsko i micha w domu byłaby pełna.
                        • Gość: ciri Re: Jesteś na najlepszej drodze żeby z tego wyjść IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.06, 18:33
                          nie martw sie Gracek slij dalej papiery i chodz na rozmowy na pewno znajdziesz
                          lepsza prace grunt to sie nie poddawac depresji :)
                        • Gość: Uga-buga Forum mitomanow... IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:49
                          Czy dzieci sie z was smialy i pluly wam na plecach, ze sie musicie tak
                          dowartosciowywac?
                          Panie doktorze z 3 jezykami: rotfl!
                    • Gość: Uga-buga Re: Jesteś na najlepszej drodze żeby z tego wyjść IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:46
                      Czy masz orgazm bezposrednio wtedy gdy spojrzysz na cyferki na swoim koncie, czy
                      musisz sobie jeszcze dopomoc raczka?
          • Gość: Kasia Re: bo faceci to darmozjady IP: *.com / 83.238.160.* 20.04.06, 15:02
            22 miesięcznie? singiel? śmiejący się z biedaków?
            dramatem jesteś...
            pewnie ciągniesz kasę z firmy starych bo ze względu na twój wąski światopogląd
            żadna szanujaca sie firma takiego dup..a by nie zatrudniła
          • Gość: Uga-buga Re: bo faceci to darmozjady IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:45
            Juz sie malpka dowartosciowala? To niech zje banana i idzie zbierac kase pod
            lidlem...
            Gdybys tyle zarabial pajacu, to nie mialbys czasu, zeby trwonic go na necie i
            sie tym chwalic...
            ZALOSNE!
        • przemo_c Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 15:03
          I wbrew wrzeszczącym swoim genom tu się z Tobą w 100% zgodzę... Większość mężczyzn nie dorosła [dojrzała] do czasów w których przyszło nam funkcjonować...
          • 1boss Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 15:17
            i dobrze , ja jako niezależny , nowoczesny singiel nie mam czasu na kobiety.
            Uczucia sa dla słabych.Ja jestem VIP-em!!!
            bo jestem kimś , kims ważnym , a nie zwykłym szaraczkiem za 6000 zł.
            a ci co zarabiaja mniej, hehehe, porażka , np. lekarze 1 500zł na etacie, ja
            tyle wydaje na paliwo!!!
            • przemo_c Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 15:24
              Mogę załatwić Ci terapię, nie będzie Cie to kosztowało wiele, ale w końcu przestaniesz udawać kogoś, kim nie jesteś.
            • mb444 Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 16:05
              Hi 1boss,
              z tego co piszesz wynika ze jestes smutnym i samotnym facetem ktory
              rozpaczliwie szuka towarzystwa, a nikt z nim nie chce gadac pomimo jego
              pieniedzy ( jesli one istnieja ). Gdybys uznal ze nie jestem odpowiednim
              partnerem do rozmowy to dodam ze zarabiam tez 20.000 tyle ze Euro. Pozdrowienia.
            • Gość: Kasia Re: bo faceci to darmozjady IP: *.com / 83.238.160.* 20.04.06, 16:06
              gdybyś miał odrobinę klasy to byś nie pisał w ten sposów, a poneiważ nie masz
              klasy nie możesz być żadnym VIP-em bo żaden szanujące się grono bogaczy nie
              przyjmie w swe szeregi takiego buraka
              ten twój benzynożarłoczny samochód to autobus? hihihi czerwony???
              • Gość: edek Re: bo faceci to darmozjady IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 20.04.06, 18:49
                Ludzie! Nie dajcie się podpuszczać 1bossowi, to zwykły prowokator-konfabulator.
                Szkoda, że jeszcze tacy po forum łażą!
            • Gość: Kasia Re: bo faceci to darmozjady IP: *.com / 83.238.160.* 20.04.06, 16:11
              do bossa...hihihi - no dobra, możesz nim być dzisiaj na tym forum...
              otóż mój drogi, ponieważ słoma ci z butów wystaje i nie masz za grosz klasy
              ludzi majętnych a wszystkie twoje marne wypociny są jedynie podpuchą bardzo mi
              przykro, że muszę sprowadzić cię na ziemię i powiedzieć ci, że twoje VIPowe
              zapędy to jedynie twój schizofreniczne marzenie, które nigdy się nie spełni...
        • wtes2 Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 15:15
          Może? A może jest tak: kobieta straciły rozsądek i dają się złapać na lep hasłu
          'rodzina partnerska' czyli robimy wszystko to samo i w ten sam sposób. I dzięki
          temu wszystko się rozłazi. Moim zdaniem kobiety powinny być dla mężów jak trener
          dla zawodnika - motywować i wymagać. Większość facetów chętnie zaharuje się aby
          jego rodzina miała kasę. Potrzebuje tylko móc wrócić do domu a nie do kolejnej
          pracy.
          I jeszcze jedno: facet nie potrzebuje kariery, nie potrzebuje pracy - facet chce
          ZAROBIĆ i to daje mu ogromną przewage nad kobietami.
        • Gość: DE! Re: bo faceci to darmozjady IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.08, 01:03
          Faceci to darmozjady? W kulturze utarło się, że to raczej kobiety żerują na
          zarobkach mężczyzn... w końcu dyskryminująca "kultura" zachodnia nakazuje
          mężczyźnie płacić za kobietę w restauracji. :)
      • wtes2 No i słusznie, bo po co być biednym ? 20.04.06, 15:19
      • przemo_c Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 15:22
        Raczej jesteś nikim. I co z tego, że zarabiasz nie wiadomo jakie pieniądze??!! Stać Cię na więcej, ale nie czyni to z Ciebie lepszego człowieka.
        Pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucia.
      • callafior A co to jest za problem? 20.04.06, 15:25
        Ważne, że oboje pracują i zarabiają. Gorzej jak ona pracuje i zarabia, a on jest
        bezrobotny. Wtedy może popaść w depresję, każdy normalny facet dąży do tego,
        żeby przynajmniej mieć swój udział w utrzymywaniu rodziny, jeżeli jest inaczej
        to może czuć się bezwartościowym.
      • Gość: asik Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 15:32
        Mój partner nie pracuje i zajmuje się dziećmi, bo ja zarabiam tyle,że mogę
        utrzymać rodzinę. A On wciąż powtarza, iż da każdemu "w papę" ( tak się teraz
        chyba mówi...?), kto twierdzi, że wychowanie dzieci i zajmowanie się domem nie
        jest ciężką pracą...:)
        Pozdrawiam
      • Gość: kasia Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: 193.130.178.* 20.04.06, 15:52
        Ja nie zarabiam wiecej ale tyle samo co moj facet. Szkopul w tym ze on jest
        rodowitym Angolem, starszym ode mnie o 8 lat, z duzym doswiadczeniem zawodowym.
        Ja pracuje w UK (Londyn) od poltora roku i juz sie z nim zrownalam.
        Najprawdopodobniej przy nastepnej rocznej ocenie znacznie go wyprzedze (tfu,
        zeby nie zapeszyc:). Musze powiedziec ze zachowuje sie super - gratulowal przy
        podwyzce i wszystkim sie chwali (tzn bliskim). Z czego wynika jego kompletny
        brak kompleksow? Chyba inna mentalnosc, tutaj kobiety maja znacznie wikesze
        pole do popisu w sferze profesjonalnej.
      • old.european Juz niedlugo.... 20.04.06, 16:22
        "Kasia dwa lata temu wyjechała do Brukseli, została urzędniczką w jednej z
        unijnych instytucji. Zarabia 3,9 tys. euro"

        To sie juz konczy. Europa tylko czeka jak sie pozbyc konia trojanskiego USA.
        Kasia wroci na wies. Ewentualnie od loda dostanie dwie dychy na tranzytowce.
        • Gość: Kasia Re: Juz niedlugo.... IP: *.com / 83.238.160.* 20.04.06, 16:40
          jednak to prawda o tych kompleksamch facetów
          ty z pewnością tyle nie zarabisz?
          ja pracuję w światowym koncernie zarabiam więcej niż większość moich kolegów -
          przez co niestety nie jestem zbyt lubiana, oprócz tego urodziłam dziecko - w
          tej chwili roczek, wybudowałam dom i zasadziłam ze 40 drzew.
          Stać mnie na nianię, wakacje w ciepłych krajach dla mnie i moich rodziców,
          samochód. Oprócz tego fitness, kury językowe oraz kolejne studia...
          nie potrzebuję zbędnego bagażu w postaci faceta do utrzymania - chociaż był
          jakiś czas temu z przyjmnością się go pozbyłam
          • Gość: kasiu Re: Juz niedlugo.... IP: 193.130.178.* 20.04.06, 17:27
            Droga imienniczko, nie badz taka radykalna w wyrazaniu swoich pogladow, jest
            duzo fajnych facetow, ktorzy nie sa zadnym ciezarem a partnerem - niekoniecznie
            w sensie finansowym ale przede wszystkim emocjonalnym. To ze sie przejechalas
            to jest Twoje prywatne doswiadczenie nie generalizuj i nie oceniaj negatywnie
            wszytskich facetow. Ja tez jestem kobieta twz. niezalezna ale mam fajnego
            faceta, ktorego wcale nie musze utrzymywac i nie jest zadnym ciezarem. Jezeli
            by przejsciowo stracil parce nie mialabym nic przeciwko utrzymywaniu Go pod
            warunkiem ze nie uznawalby tego za oczywistosc.
          • teraz10 Kogo to obchodzi ile zarabiasz babo? 20.04.06, 19:56
            Zarabiaj sobie ile chcesz, zadawaj sie z jakim chcesz kolesiem. A pytaniem
            zasadniczym jest nie ile zarabia żona, tylko ile pracuje. Bo jesli zarabia 10
            tys. i pracuje po 12 godzin dziennie, to po co się żenić? Po co komu taka
            kobieta której nigdy nie ma w domu? Chyba, ze facet dybie na forsę i jest
            skończonym nierobem-utrzymankiem.
            • adam81w Re: Kogo to obchodzi ile zarabiasz babo? 20.04.06, 21:40
              nie rozumiem pracocholikow . to jakies chore.
          • Gość: Uga-buga Re: Juz niedlugo.... IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:39
            Zakompleksiona to ty jestes...skoro chwalisz sie swoimi zarobkami. Zalosne, po
            prostu zalosne...mysle ze facet sam od ciebie odszedl...kto by wytrzymal z tak
            prozna i pusta baba?

            PS. Mnie tez stac na wszystkie rzeczy ktore wymienilas i jeszcze wiele wiecej i
            coz z tego? Mam sie czuc dzieki temu lepszy? heh, szkoda slow...
      • Gość: Kola Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.gdynia.mm.pl 20.04.06, 16:39
        Ale bywa,że się tym chełpią i wytykają przy każdej nadażającej się okazji...
      • nieprawomyslny Re: bo faceci to darmozjady 20.04.06, 16:55

        Fajnie ze zarabiasz 22tys, cieszy mnie ze sa tacy ludzie...
        A poza tym jestes zwyklym burakiem. Zaloz swoj funclub i sekte czcicieli,
        skladka czlonkowska 10tys (EUR)/m-c, wowczas zwiekszysz swoje przychody do 60
        tys i byc moze bedziesz sie mogl wreszcie zapisac do klubu "zarabiajacy min.
        50tys" i bedziesz mogl atakowac wyzej.



        1boss napisał:

        > jestem nowoczesnym singlem , ogromnie niezależnym singlem, nie mam czasu ,
        aby
        >
        > zadawać sie w polemike z kimś , kto zarabia grosze.
        > tyle ile ty zarabiasz , to ja na paliwo wydaje dziewczynko.
        > Ja jestem kimś , jestem majętny a wy?
      • gracek007 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 20.04.06, 17:03
        Gość portalu: kajka napisał(a):

        > mężów albo chłopaków?
      • Gość: Lo Ja zarabiam i to jest trudne w praktyce IP: 80.50.73.* 20.04.06, 17:17
        Ja zarabiam 5.000, a moj facet niewiele ponad 1.000 (panstwowa fasada), ale
        czesto mi to przeszkadza. Nie mamy wspolnego budzetu, wiec nie bardzo mozemy
        realizowac moje pomysly, bo on nie ma za co. Jak jedziemy gdzies na urlop, to
        albo mozemy sie decydowac na opcje super ekonomiczna (mimo, ze stac mnie na
        wiekszy komfort), albo musze po prostu za niego placic, co jest dla nas obojga
        niekomfortowe. Chcialabym np. zrobic kurs nurkowania, czy pojechac do Ameryki
        Poludniowej, ale juz nie bardzo mnie stac na zaplacenie za 2 osoby, zwlaszcza ze
        jeszcze splacam sama kredyt mieszkaniowy, urzadzam mieszkanie i place czynsz.
        • wtes2 Re: Ja zarabiam i to jest trudne w praktyce 20.04.06, 17:42
          Jeżli to nie jest mąż to odpuść go sobie.
          • Gość: Uga-buga Re: Ja zarabiam i to jest trudne w praktyce IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:34
            Ale z ciebie zalosne bydle...czemu ma odpuscic sobie czlowieka, ktorego kocha,
            tylko dlatego ze ma malo pieniedzy?
        • Gość: XYZ Re: Ja zarabiam i to jest trudne w praktyce IP: *.uwm.edu.pl 29.05.08, 15:15
          No cóż, będąc na miejscu tego faceta zaproponowalbym 3 możliwe
          rozwiązania tej sytuacji:
          1. ustalacie, że od 01.06.2008 wasz budżet jest wspólny i razem
          realizujecie wasze wspólne potrzeby oraz TWOJE pomysły (Ty więcej
          zarabiasz, więc JEGO pomysły nie będą realizowane - to proste i
          uczciwe).
          2. Tworzycie razem wspólny budżet przeznaczony na realizację
          WSPÓLNYCH potrzeb (on wkłada wszystko co ma a ty np. 50% swojego).
          Pozostale 50% pozostawiasz sobie na realizację swoich indywidualnych
          potrzeb i pomysłów.
          3. Rozstajecie się i on żyje sobie za swoje 1000 zł a Ty sobie za
          swoje 5000 zł.

          Pozdrawiam

    Pełna wersja