Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swoich

      • Gość: Uga-buga Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 17:34
        Jezeli jakis facet ma z tym problem to jest psychiczne niedrozowiniety i sam sie
        redukuje do roli chodzacego portfela...
        To chyba dobrze, ze zona zarabia wiecej, bo dzieki temu mamy wiecej pieniedzy,
        czyz nie?!
        Coz to za kretynski pomysl i duma, ze mezczyzna ma byc 'glowa rodziny'?!!
        • wtes2 Walczysz z potężną siłą natury i ... przegrasz 20.04.06, 18:39
          Sprowadź problem do nast. pytania: "I co teraz zrobimy ?" (gdy pojawia się jakiś
          kłopot) - wolisz je zadawać czy na nie odpowiadać ? Głowa rodziny-to ta osoba
          która na to pytanie odpowiada. Jeżeli twierdzisz że można na to pytanie
          odpowiadać wspólnie to nie wierzę Ci. Moim zdaniem kobiety nie chcą facetów
          którzy pytają je - "co teraz zrobimy ?".
          • Gość: Uga-buga Re: Walczysz z potężną siłą natury i ... przegras IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:32
            Na szczescie moja zona ceni dialog i wspolprace bardziej niz rasowego samca,
            ktory ja pociagnie za wlosy we 'wlasciwa' strone.
            Mamy zdecydowanie rozne doswiadczenia...
            PS. Jestem urodzonym przywodca, zawsze podejmuje decyzje, ale jezeli ta decyzja
            dotyczy nas obydwu zawsze czekam na jej aprobate. Uznaje zasade walki o poglady
            i jestem zwiazany z silna kobieta, ktora potrafi to robic. Ale jej zgoda jest
            konieczna, jezeli sie nie zgadza - wypracowujemy wspolna wersje, na gruncie
            przekonywania siebie o swoich racjach - wypracowujemy wspolny poglad - to sie
            nazywa dialektyka. Z dwoch sprzecznych pogladow zawsze powstaje nowe trzeci,
            bogatszy i lepszy od dwoch odosobnionych. Przeciez tu chodzi o wspolna
            przyszlosc, nie?
            Ale ludzie slabi lubia miec przywodcow - lubia zrzucac odpowiedzialnosc na
            kogos, zamiast samemu ja podejmowac. Wlasnie o takich kobietach piszesz.
            • wtes2 Re: Walczysz z potężną siłą natury i ... przegras 21.04.06, 07:04
              No to masz problem! Masz dobre samopoczucie. To jednak jest nie do utrzymania
              dłużej. Pewnego dnia zacznie się od niewinnego - "wszystko na mojej głowie"
              Tak wybuchnie twoja żona i ty nie będziesz wstanie tego opanować. I nawet nie
              domyslisz się skąd te pretensje. A ona tłumi w sobie pragnienie typowo kobiece:
              to ty decydyj, zatroszcz się, weź odpowiedzialność.

              PS. Jaki facet bierze sobie nika rodzaju żeńskiego ?
      • the.gypsy Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 20.04.06, 18:40
        sa szczesliwcy na tym swiecie.
      • Gość: Lew Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 19:59
        Badzmy sprawiedliwi.Wiekszosc wynalazkow ulatwiajcych zycie wymyslili mezczyzni dzieki ich ambicji udoskonalenia wszystkiego.Efektem tego jest to,ze obecnie nawet kobiety moga robic rzeczy zarezerwowane kiedys tylko dla facetow.To ,ze kobiety teraz moga zarobic wiecej od mezczyzn ma charakter spoleczny-po prostu taka mamy cywilizacje i moim zdaniem faceci nie maja czym sie przejmowac.Rownouprawnienie nie wymaga zeby faceci zawsze zarabiali wiecej.
        A propos "polowanie nalezy do obowiazkow lwic."
      • Gość: sam-ba Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:05
        Myślę jednak ,że zarabianie więcej daje nam kobietom też prawo do
        decydowania o tym na co idą te pieniądze. Przynosze dwa razy więcej do
        domu a mój mąż decyduje sam że w tym miesiącu TRZEBA kupić opony do
        samochodu albo NIE JEST MI POTRZEBNY wypad do kina . Stosunki między nami
        są napięte. On nie stara się o lepszy zarobek ,bo wie że jakoś JA
        poradzę na kłopoty.Poza tym chce mnie mieć pod kontrola : kontroluje
        nasze wydatki ,kontroluje mnie - gdzie chodzę i jak długo mnie nie ma poza
        domem ,czy wsytarczająco duż poświęcam czasu na sprżątanie ,zajmowanie się
        domem i dziecmi(wg niego za mało!!!! ) i lekceważy moje sukcesy związane
        z dokształcaniem się ,choć są tego efekty ( także materialne). Czy to
        wszystko wynika z tego że więcej zarabiam?
        • wtes2 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 20.04.06, 20:20
          Nie, to wynik postawienia na głowie ról jakie kobieta i mężczyzna ma rodzinie.
          Sa cztery modele:
          1.facet zarabia mało i marnuje kasę (np.alkohol), kobieta wydziera mu forsę,
          2.facet zarabia mało, ale oddaje kasę żonie i żona się gimnastykuje aby utrzymać
          budżet.
          3.facet zarabia wystarczająco i daje żonie kasę na utrzymanie rodziny, dbając o
          oszczędności i kupując towary których "po dobroci" kobieta nie kupiłaby (np.opony)
          4.facet pozwala się utrzymać kobiecie

          Tylko 1 i 3 są do utrzymania dłużej niż 36 miesięcy.
          • Gość: Uga-buga Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:55
            Czy przyszlo ci gamioniu do glowy, ze w zwiazku moze chodzic o cos wiecej niz
            pieniadze?
            To ta niewidzoczna piata opcja...
      • Gość: TechnoMacho Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.psi.de / *.194.115.212.psi.de 20.04.06, 20:45
        U nas jest 2:1 dla mnie :)
      • krytyka.org BARDZO ciekawy problem 20.04.06, 21:12
        moja kolezanka pisze na ten temat prace magisterska i sporo o tym gadalismy...
        szczegolnie zastanawiajace sa strategie mezczyzn, ktorzy musza radzic sobie z ta
        nietypowa dla siebie rola - czasami jest to agresja, czasami ucieczka w
        depresje, ale dosc rzadko akceptacja sytuacji. wspolczesny swiat niesie ze soba
        duuuzo wyzwan dla tradycyjnych (naturalnych?) wzorcow zachowan spolecznych.
        • mniklas5 Re: BARDZO ciekawy problem 20.04.06, 21:29
          nie licze pieniedzy u innych ludzi ani nie pytam( co w USA jest normalne) wiec
          ciagle zadziwia mnie ciagla dyskusja w Polsce o pieniadzach, ludzie z duzymi
          zarobkami chwala sie tym , z malymi niechetnie o tym mowia, co to jest ze kto
          ile zarabia, jaki ma samochow gdzie wyjezdza na wakacje ciagle jes tematem w
          Polsce , kogo to obchodzi.
          Ale co innego z artkulu, pierwszy przyklad urzedniczki z Brukseli i jej
          zarobkow, nie podaje sie ile oddaje na podatek i jakie ma koszty utrzymania,
          3tys zl jej meaz moze miec wieksa wartosc niz 3.9 tyz euro.
          ciekawe ze malzonek studiujeMBA, jako argument nieznajomosci jezyka
          francuskiego, chyba zna j angielski.
        • Gość: Uga-buga Re: BARDZO ciekawy problem IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:40
          banda zalosnych samcow...
        • asmag Re: BARDZO ciekawy problem 20.04.06, 23:50
          Zarabiam więcej od żony, ale moje koleżanki z reguły więcej od swoich facetów
          (w tym mężów). To nie jest tak, że facetom to nie przeszkadza. Wręcz
          przeciwnie. Tylko stosują dwie strategie. A ucieka w alkohol i stara się pełnic
          rolę błazna, który wszystko (w tym prace olewa) i B, który kończy dodatkowe
          kursy i inwestuje w siebie, a potem haruje jak wół, by dorównac żonie. Trzeciej
          postacy typu C - facet nic nie zmienia i jest mu z tym dobrze nie
          zaobserwowałem. Poza tym odbiór przez nas mężów naszych koleżanek jest
          delikatnie mówiąc pobłażliwy. Facet, który nie zarabia wiecej od swojej kobiety
          w środowisku młodych, zdrowych, wykształconych ludzi na stanowiskach uchodzi za
          nieudacznika i pechowca, a takich się unika. Społeczeństwo wymaga od faceta by
          zarabiał dużą kase i to jest jego główna rola. Gdy wyręcza go w tym jego
          kobieta, to jest utoższamiane z zamianą tradycyjnych ról i jest postrzegane
          analogicznie jak związek dużej i silnej kobiety z małym, słabym facetem.
          Trzecia sprawa to lęk, jaki budzą w facetach kobiety robiące karierę. Tak
          naprawdę zdecydowana większośc facetów nie chce byc postrzegana tak jak
          opisałem wyżej. Dlatego na wszelki wypadek nie interesują ich koleżanki pnące
          się po szczeblach kariery. Dotyczy to przynajmniej częsci z nich. Inna sprawa
          to fakt, że z reguły koleżanki robiące karierę daleko odstają chociazby od
          naszego estetycznego ideału kobiecości. Tym niemniej nasze społeczeństwo jest
          tak tradycyjne, że nawet mając tego świadomośc trudno mi się oprzec ironicznemu
          uśmieszkowi na widok mało zarabiajacych facetów moich koleżanek, chociaż wiem,
          że w ten sposób tylko utrwalam stereotypy.
          • gulip1 Re: BARDZO ciekawy problem 21.04.06, 12:02
            Ten problem jest o wiele szerszy. Różnice w zarobkach między płciami to czubek
            góry lodowej.
            Na naszych oczach dzieją się wielkie zmiany. Ale w sumie zawsze się dzieją.

            O co chodzi. Chodzi o to że warunki środowiskowe się zmieniają. Siła fizyczna,
            i gwałtowność męska jest coraz mniej potrzebna. Kobieca potulność, nadmiary
            energetyczne, kooperatywność i dospołeczność w połączeniu z mniejszą
            dzietnością (większe dawki energii do wykorzystania) promują kobiety.

            Skutkuje to zmianą dotychczasowych modeli, bo po co małżeństwo jeżeli nie
            jesteśmy kobietom do niczego potrzebni (w uproszczeniu). Kiedyś była to siła
            fizyczna później stabilność materialna teraz nic.
            Efekty zmian widoczne gołym okiem - coraz więcej singli bo coraz mniej powodów
            aby się wiązać.

            Ale nie potwierdzałbym niektórych tez że mężczyźni wymierają - bzdura.

            Znajdziemy swoją niszę albo wywołamy wojnę - jak zawsze :)
      • adam81w Przestancie barany wmawiac ludziom ze facet MUSI 20.04.06, 21:35
        zarabiac wiecej od swojej kobiety bo inaczej nie jest facetem . co to wogole za
        chora konstrukcja myslowa ? Ja protestuje przeciw takiemu pogladowi ze facet
        zawsze i w kazdej sytuacji musi zarabiac wiecej od swojej kobiety . Wypraszam
        sobie ta presje . to chory poglad i nalezy jak najszybciej z nim zerwac.
        • Gość: Uga-buga Re: Przestancie barany wmawiac ludziom ze facet M IP: *.dbln.cable.ntl.com 20.04.06, 21:42
          Jezeli dla kogos o jedynej wartosci czlowieka stanowi stan jego posiadania, to
          czemu sie dziwisz?
          Ekonomiczny redukcjonizm...
      • Gość: Magda Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 22:00
        Jestem dopiero na studiach, pracuję na razie tylko dorywczo, ale już wiem, że
        (jeśli nic się nie zmieni, jakiś tragiczny wypadek) to będę zarabiała dużo.
        Jasne, że wolałabym mieć faceta, który by też sporo zarabiał, ale BEZ PRZESADY!
        Aż tak nie kocham pieniędzy.
        Doceniam rodzinę i jeśli ktoś umiałby ją "poprowadzić" to najważniejsze.
        Chciałabym, żeby w domu była dobra atmosfera.
      • Gość: tom.niewierny Wczym problem? IP: *.nike.com 20.04.06, 23:27
        Nie bardzo widze wczym problem. W moim zrozumieniu/doswiadzeniu stabilne
        malzensto/partnerstwo nie dzieli nic na "to jest moje, tamto twoje". A wiec
        jesli jedna lub druga strona zarabia wiecej na korzysc rodziny to tylko sa
        plusy? Problem jest wywolany jedynie gdy powstaja takie rozdzialy i jedna
        polowka jezdzi mercedesem a druga malym fiatem dlatego ze ja zarabiam wiecej.
        Ja sam utrzymuje moja rodzine na dobrym poziomie i od samego poczatku naszego
        malzenstwa nie przyszlo mi do glowy ze to jest moje i nie ruszaj. Nie moge sie
        doczekac az zona skonczy studia i bedzie pracowac. Jesli dojdzie to tego ze
        bedzie miala wieksza pensje niz moja to moja jedyna reakcja to skakanie pod
        sufit ze szczescia.
        • chp1955 a problem był 21.04.06, 08:07
          Mój mąż ze szczęścia nie skakał, gdy zaczęłam zarabiać więcej od niego. Cały
          czs słyszałam, że głupiej babie tylko się udało, poniżał mój intelekt, aby się
          w ten sposób dowartościować. Moje wyjścia wieczorem na spotkania
          biznesmenowskie kończyły się awanturą, wymagał, abym go obsługiwała (gotowała,
          sprzątała, nawet robiła mu herbatę, po prostu odmówił uczestniczenia w pracach
          domowych, bo to przecież "praca kobiety"). Zażądał, żebym przychodziła do domu
          o godz. 16, a moja praca wymaga dyspozycji. Kłótnie, awantury, doszło do
          rękoczynów. Nie wytrzymałam, jesteśmy po rozwodzie.
      • Gość: kaśka Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: 195.205.147.* 21.04.06, 09:09
        widzę,że wypowiadają się tu tylko osoby dobrze zarabiające... trzy tys. na rękę
        lub dwa czterysta? mój mąż zarabia odemnie więcej o jakieś 200 zł. ale wiecie
        co? chciała bym aby mieć razem na miesiąc 2400 zł. nie wspomnę o 3000 tys. jak
        jest dobry miesiąc to mamy 2000 tys. i jak z tego wyżyć? nasza rodzina jest
        trzy-osobowa, kredyt rachunki niania dla dziecka (taniej wyszło by przeczkole
        ale syn jest za mały a u nas nie ma żłobka)... idzie się załamać!!!!
        pozdrawiam
      • Gość: karlito Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.104.broadband5.iol.cz 21.04.06, 13:24
        Cieszyłbym się gdyby moja Dziewczyna zarabiała więcej ode mnie, bo nie
        musiałbym zasuwać po 12h na dobę żeby utrzymac poziom życia jaki mi odpowiada.
      • Gość: GH Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.gorzow.mm.pl 23.04.06, 13:07
        Przeczytałem wszystkie posty wszystkie mówiom o problemach których nie powinno
        byc w żadnym zwiąsku, to prwda że pieniądz dieli ludzi i powoli stajecie się
        jego niewolnikiem .Kiedyś ktoś mądry powiedział mi że pieniądz leży na ulicy
        tylko trzeba go nauczyć się podnosić.Czasy są takie a nie inne niema ludzi
        doskonałych więc cieszmy się tym co mamy i nie wińmy naszych partnerów że
        podnoszą tych pieniędzy mniej .
      • Gość: Basia Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.06, 09:19
        Gdy kobieta zarabia więcej od mężczyzn w swojej firmie itp. to faktycznie żaden
        wstyd, a wręcz powód do dumy. Ale jeśli facen, ż którym żyje nie potrafi jej co
        najmniej dorównać - to znaczy,że to po prostu nie facet. Wybaczalny jest
        oczywiście krótki okres przejściowy - każdemu może się zdarzyć na obecnym
        rynku. To oczywiste. Ale taki porządek na codzień, to po prostu obciach - i to
        nie tylko dla faceta. Oczywiście to nie kobieta ma zacząć zazrabiać mniej - ale
        niech się facet postara. A jak nie - to po co taki facet ? ? ?
        • kotek1977 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 05.06.06, 09:15
          Ciebie chyba Bozia nie kocha ....

          Jest równouprawnienie - dlaczego meżczyzna ma zarabiać wiecej ?
          Jeśli kobieta sie nie chce starać i zarabiać wiecej to po co mi taka kobieta ????


          Współczuje wszystkim facetom którzy mają z Tobą kontakt nawet mailowy - bo
          takiej osoby bym nie tolerował nawet 5 min - na szczeście w moim życiu osobistym
          pieniądze nie są najwazniejsze ale uczucia
      • Gość: kajaba Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.com.pl / *.u.mcnet.pl 24.04.06, 16:36
        Ja zarabiam trzy razy więcej niż mój facet, ale on z tego powodu nie ma żadnych
        kompleksów, świetnie czuje się w pracach typowo kobiecych (gotowanie, pranie
        itp), których ja nie znoszę i nie wykonywałabym nawet gdybym musiała, więc w
        ten sposób się uzupełniamy.
      • ekstraktos draft czyli kopia robocza .. CZłowieka 25.04.06, 17:19
        czyli rzecz o ulatwiaczach zycia i ciaglym mysleniu o pieniadzach w kartach
        i korporacjach

        zamkniente tam zycie jest pozbawione tajemnic wyobrazni i milosci..

        NA ZAWSZE TO ZAPAMIETAJCIE
      • ekstraktos poscicgi szczurow sami tu we wlasnych osobach :) 25.04.06, 17:35
        Szczurzyce to jest ten naped tego cholernego wyscigu . teraz nic nie moze juz
        wytlumaczyć tylko wypowiedzi swiadcza o tym same sobą
        • jasmina_tdi ................................. ................. 27.04.06, 21:07
          To chyba rzadko kiedy sie udaje - szczesliwy zwiazek, w ktorym OMA musi
          tlumaczyc mu, czemu siedzi po godzinach i haruje jak wół na dom / mieszkanie /
          kredyty / pasję i ON, ktory nijak nie potrafi tego zrozumiec, bo przeciez
          pensyjka "czy sie stoi czy sie lezy", grill, znajomi i "zycie jest takie
          piekne". Sorry, ale za dlugo chodzę po tym świecie, aby wierzyc w takie bzdety
          jak "dwa fakultety, pięć jezykow i pracy dla mnie nie ma". Wykształcenie nie
          zastąpi operatywności, czy też - chęci zmiany życia na lepsze. Choc nie, co ja
          piszę, w końcu dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Nigdy nie byłam za
          tym, aby to mężczyzna był głową domu i aby to na nim spoczywał ciężar
          odpowiedzialności za rodzinę. Jak już zyjemy i pracujemy, to po równo. Bo jeśli
          to kobieta ma być tym HERO i jeszcze udawać, ze to w porządku, bo ma w chałupie
          troki od kaleson, a nie chłopa, to przepraszam, ale to koniec świata.


          -
          I scream, you scream, we all scream for ice cream...
          • mijo81 Re: ................................. ........... 05.02.08, 22:17
            Dokładnie, jak typowa kobieta, oczekuje że facet będzie na nią
            robił :)
      • Gość: Naukowczyni Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 21:21
        ja zarabiam dwa razy tyle co mój parnter i nawet mi z tym fajnie, pracuję na
        UNiwersytecie a on jako pielęgniarz w szpitaliu.
      • Gość: Ja Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 20:37
        Mam swoją firmę, wiedzie mi się dobrze, chociaż brakuje mi kogoś z
        kim mogłabym cieszyć się tym co mam. I oto poznałam fantastycznego
        faceta, który był na niższym stanowisku niż ja i po czasie
        powiedział mi, że nie jest w stanie mi sprostać (chociaż nie unoszę
        się z tym co mam i nie oczekuje wiele od innych) i jego męska duma
        nie pozwala na to by być ze mną. Smutne ale prawdziwe. Walczę o to,
        co mam tylko po to, by usłyszeć, że lepiej dla kobiety jak nie ma
        żadnych perspektyw...
      • Gość: kowianeczka a wyobraźmy sobie taki przykład IP: *.lodz.msk.pl 02.03.08, 17:25
        On - jako początkujący lekarz zarabia 1500, Ona - po licencjacie w prywatnej Wyższej Szkole Czegoś Tam zarabia 4000 jako przedstawiciel handlowy. Kto powinien mieć kompleksy? On, bo mało zarabia, ale za to skończył trudne i prestiżowe studia? Ona, bo ma kiepskie wykształcenie w kiepskiej szkole za pieniądze i wykonuje obciachowy, choć dochodowy zawód?
      • Gość: Katarzyna A mój problem polega na tym, że ON nie zarabia... IP: 213.180.137.* 25.09.08, 12:37
        i ciągle mam przez to problemy, kredyt i brak pieniędzy nawet na czynsz. On
        mógłby prowadzić dom - świetnie sprząta, gotuje, itp., itd. ale z jednej
        wypłaty się nie da utrzymać.
      • Gość: michal Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo IP: 192.58.229.* 25.09.08, 12:45
        Bardzo rzadko, poniewaz one zazwyczaj wybieraja mezow, chlopakow
        bogatszych od siebie.
      • emelka17 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 17.03.09, 10:58
        Nie chodzi o to kto ile zarabia, tylko o podział obowiązków. Nie widzę nic złego
        w tym, aby kobieta dużo zarabiała, a mężczyzna wykonywał prace, które zwykle
        należy wykonywać w domu: sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie, zakupy itd.
        Ja zawsze zarabiałam dużo więcej niż mąż. Było dobrze do czasu kiedy nie
        mieliśmy dzieci, kredytu mieszkaniowego i innych wydatków. W tej chwili sytuacja
        jest tragiczna: mąż zarabia 4-krotnie mniej jak ja, nie zajmuje się domem,
        dziećmi - żyje tylko marzeniami o własnym domu. Ja nie mam czasu dla siebie:
        pracuję, zajmuję się kiedy nie są w przedszkolu i żłobku, pilnuje terminu
        kolejnej raty, sprzątam, gotuję, piorę, prasuję itd. A mój mąż po prostu JEST.
        Rozmawialiśmy miliony razy o tej sytuacji, ale jak widać mojemu mężowi zaczęło
        bardzo odpowiadać to, że wszystko jest na mojej głowie i że to ja jestem głową
        rodziny. A ja? Ja jestem zmęczona.
      • Gość: m. to nie kwestia wysokości zarobków jest problemem IP: *.realestate.net.pl 31.12.09, 11:38
        Jest związek. Jedna z osób zarabia więcej. Wiąże się to z tym, że to właśnie
        na niej spoczywa odpowiedzialność za byt materialny. Jeśli zarobki obydwu
        stron są wysokie, to problem jest mniejszy, a może być nawet nieodczuwalny.
        Jeśli natomiast ledwo wiążą koniec z końcem, to osoba zarabiająca więcej jest
        obciążona odpowiedzialnością za kwestie materialne. Może mieć żal do drugiej
        strony, że to właśnie na niej spoczywa ten ciężar.
        Tak właśnie jest w moim związku. Mam wrażenie, że jeśli chcę mieć jako taki
        dobrobyt, to spoczywa to na moich barkach. Mój mąż nie kwapi się, aby zarobić
        tyle, by choć w połowie pokryć koszty utrzymania domu. Nie mówiąc już o
        jakimkolwiek nadmiarze pozwalającym na aktywny wypoczynek, wyjście do kina,
        fajny ciuch, ...
        Na dłuższą metę ta sytuacja rodzi we mnie pretensje.
        Wiem, takiego go sobie wybrałam. Jednak w tej chwili mam już dosyć noszenia na
        sobie odpowiedzialności materialnej za nas obojga.
        Odkrywam, że w mojej świadomości jest przekonanie: "prawdziwy" mężczyzna dba o
        swoja kobietę, rodzinę np. poprzez zapewnienie jej godnych warunków życia.
        I nie chodzi o to, że chcę być jego "utrzymanka". Chcę by troszczył się o
        mnie, rodzinę min. poprzez dbałość o nasze finanse.
      • Gość: marian dziewczyna robi karierę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 11:20
        Ja zarabiam ledwo 2500 zł w małej firmie, a moja dziewczyna pracuje w międzynarodowym banku i ma na rękę 8000 zł, prywatną opiekę medyczną, kartę sportową, spore bonusy, perspektywę szybkiego awansu, częste wyjazdy zagraniczne, szkolenia itp. itd. Teraz siedzi za granicą na projekcie, dostała tylko dla siebie duże mieszkanie, wszystko ma za darmo i jeszcze dostaje diety większe od mojej zasadniczej pensji. Jest to dla niej już któraś dobra praca z dobrą pensją. Praca i kariera to dla niej właściwie całe życie.
        Dla niej to nie jest żaden problem i dziwi się że jest mi z tym ciężko, uważa wtedy że jestem niedojrzały. Ja w takiej sytuacji jaka jest teraz czuję się tylko mało ważnym dodatkiem, czuję że niewiele znaczę, zwłaszcza że potrafiła np. poświęcić nasz związek żeby pojechać na 6 m-cy na zagraniczny projekt.
        Chciałbym żeby wszystko między nami było odwrotnie, wtedy mógłbym czuć jak prawdziwy mężczyzna. Ale wiem że tak nigdy nie będzie, ja nie jestem taki przebojowy i ambitny jak moja dziewczyna.
        I co tu robić? Jak sobie z tym radzić? Czy da się przyzwyczaić do takiej sytuacji? Nie chcę jej ograniczać ani zwalniać jej tempa, ale czuję że zostaję w tyle i coraz mniej znaczę w tym związku.
        Podziwiam mężczyzn którzy potrafią się odnaleźć w takiej sytuacji - a może tylko tak mówią?
        • Gość: Dioda Re: dziewczyna robi karierę IP: 85.222.87.* 24.06.10, 10:38
          Mężczyźni nie potrafią sobie z tym radzić, a na swoim przykładzie widzę, że
          kobiety też nie do końca. Zawsze zarabiałam więcej od narzeczonego, teraz już
          męża. Ciężar utrzymania domu i rodziny był i jest na mojej głowie. Aktualnie
          kończy mi się urlop macierzyński i muszę wracać do pracy bo nie przetrwamy. Mąż
          beztrosko wzrusza ramionami i mówi, że jakoś to będzie i aktualnie nie chce ani
          zamienić się ze mną rolami i zostać w domu, ani wziąć za rodzinę większej
          odpowiedzialności. To na prawdę dobry, uczciwy, miły i porządny człowiek jest
          ale nasze małżeństwo jest na mega zakręcie. Dziś przy śniadaniu padło słowo
          rozwód. Niszczymy się wzajemnie ciągłymi pretensjami, ja zarzucam mu beztroskę i
          jego ograniczenia, a on mi ciągłe trucie i rozbuchane poczucie
          odpowiedzialności, a przecież jakoś to będzie....a nasza córka ma 4 miesiące;(
      • elusialew1 Re: Czy są kobiety, które zarabiają więcej od swo 01.06.10, 13:34
        ja tez prowadze swój biznes w domu i zarabiam kilka razy wiecej niz
        na etacie jak byłam i wiecej od męza :) pozdrawiam
        Gdyby ktoś był zainteresowany współpraca gg 3423051
    Pełna wersja