Gość: belchatowianka2@in
IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.*
03.04.06, 22:13
Moja córka pracuje w jednym ze sklepków osiedlowych a dokładnie na
ryneczku.Podpisała umowę 2 stycznia na 1/2 etatu.Oczywiście umowa to pic na
wodę. Pracuje po kilkanaście godzin.najlepsze z tego wszystkiego jest
to ,że nie miała jeszcze od kiedy zaczęła pracować jednego dnia
wolnego.Pani która ją zatrudnia ma jeszcze kilka podobnych stanowisk.Panie
pracują po kilkanaście godzin dziennie za 700 zł bez chwili wytchnienia.
Nie wspomnę już o jakimkolwiek urlopie który im się prawnie
należy.Oczywiście płaczą i pracują bojąc się upomnieć o człowieczeństwo.
Boją się , że utracą pracę jeśli którakolwiek z nich wspomni o tym ,że
cokolwiek im się należy. Co powie na to NOWY KODEKS PRACY.Co można zrobić
w takim przypadku.Kary za takie traktowanie ludzi pownny być tak bardzo
dotkliwe , że żaden pracodawca nawet pomyśleć o czym takim nie powinien.o
takim traktowaniu ludzi.