Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Brakuje specjalistów IT - czyja to wina?

      • Gość: tege właśnie to mnie najbardziej irytuje... IP: *.icpnet.pl 08.04.06, 22:38
        w społeczności "informatyków".
        Przeczytałem kilkadziesiąt wypowiedzi i mam dość - jeden wielki flame! :/
        Dlaczego wśród informatyków panuje taka nędzna atmosfera? Każdy każdemu chce
        dokopać, czycha na moment, w którym okaże się, że "kolega" po fachu czegoś nie
        umie i bezlitośnie przez to ponim jeździ, jakoby ukazując swoją "wyższość".
        Studiuję dwa kierunki, jeden z nich to właśnie informatyka (na wydziale z
        czołówki wszelkich rankingów w Polsce) i musze stwierdzić, że atmosfera różni
        się na nich diametralnie. Na informie jest po stokroć więcej jadu i zawiści ;].
        I po co to? Na co to?
        Ale co tam, trzeba iść własną drogą ;).

        pzdr dla normalnych, którzy nie uważają wszystkich innych za gorszych od siebie
        tylko dlatego, że nie siedzą 24/7 przy kompie ;)
        • mcgoo Re: właśnie to mnie najbardziej irytuje... 09.04.06, 10:31
          swieta racja - niektorzy nie wiedza ze mozna normalnie - a agresywnymi zachowaniami
          zwykle lecza swoje kompleksy czy maskuja braki
      • yane.yane Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 08.04.06, 23:54
        Po pierwsze nie używajcie określenia informatyk, bo to zbyt ogólne określenie. Jest to w tej chwili tak szerokie pojęcie, w którym mieści się tyle profesji, że używanie go straciło sens. Sprzętowiec może w ogóle nic nie wiedzieć o programowaniu, programista o hardware może wiedzieć tyle samo co laik, itd.
        A najlepsi specjaliści jakich znam to samoucy-zapaleńcy, którzy nie kończyli informatyki, a na przykład polonistykę :D
        Btw znacie zagranicznych specjalistów IT? To dopiero jest żal i zgrzytanie zębów, a Polacy na ich tle prezentują się jak orły w branży IT :D
        • Gość: yes Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 09.04.06, 19:28
          Tak znamy zagranicznych specjalistow IT, sa tacy sami jak w innych krajach -
          lepsi i gorsi.
      • Gość: thesmartone Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 00:25
        Myślę, że specjalistów IT jest dużo jednak odczuwalny brak jest wynikiem dużego
        popytu na takie zasoby. Polska staje się centrum outsourcingowym, tudzież
        wielką fabryką oprogramowania i to jest efekt.

        Podobnie pewnie niedługo może zacząć braknąć księgowych, chociaż teraz się o
        tym jeszcze nie mówi.

        www.thesmartone.wordpress.com
      • bujacznik Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 09.04.06, 04:41
        hmmm "informatyk" (ubolewam nad tym, że używam tego określenia) po
        uniwersytecie? "informatyka" to raczej techniczny kierunek, a skoro techniczny
        to tylko polibuda albo BARDZO DOBRY (nie mylić z "renomowany") uniwersytet

        Żal mi ludzi którzy chcieliby żeby ludziska na studiach powiązanych z
        informatyką uczyli używania worda i exela....biedne sierotki nie potrafiące
        używać klawisza F1 ;)

        Tak jak już powiedziano w tej dyskusji, studia mają być bazą do rozwoju dalszych
        umiejętności. Technologie zmieniają się tak szybko, że ciężko jest ułożyć
        program, który by uczył wszystkich obecnych technologii i tych które maja stać
        się standartami za kilka lat.

        A co do popytu to jest (wbrew opinii niektórych) ogromny. Będąc u siebie na
        wydziale ludziska z dużych firm wręcz wpychają na siłę ulotki zachęcające do
        podjęcia pracy/praktyk

        Brak specjalistów? Tak jak już ktoś powiedział - firmy same sobie wypracowały
        taki rynek. W swoim czasie (teraz to się już zmienia) to jak firma miała
        kikanaście komputerów to zatrudniali informatyka po studiach tylko po to żeby
        umiał zainstalować windowsa i office'a na wszystkich kompach, umiał zainstalowac
        drukarkę i zmieniać w niej tusz :P, administrował (czytaj dbał żeby działał net)
        no i na końcu umiał cośtam z HTML'a żeby zrobić stronkę. Oczywiście wymagania
        jasne-"studia wyższe", chociaż do takich pierduł nadaje się każdy absolwent
        technikum...
        Ale tak to własnie u nas wygląda - po co zatrudniać technika skoro za tą samą
        kasę można mieć kogoś po studiach
        • Gość: duze bukwy Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.chello.pl 09.04.06, 07:31
          hmmm "informatyk" (ubolewam nad tym, że używam tego określenia) po
          > uniwersytecie? "informatyka" to raczej techniczny kierunek, a skoro techniczny
          > to tylko polibuda albo BARDZO DOBRY (nie mylić z "renomowany") uniwersytet
          >
          > Żal mi ludzi którzy chcieliby żeby ludziska na studiach powiązanych z
          > informatyką uczyli używania worda i exela....biedne sierotki nie potrafiące
          > używać klawisza F1 ;)
          >
          > Tak jak już powiedziano w tej dyskusji, studia mają być bazą do rozwoju
          dalszyc
          > h
          > umiejętności. Technologie zmieniają się tak szybko, że ciężko jest ułożyć
          > program, który by uczył wszystkich obecnych technologii i tych które maja stać
          > się standartami za kilka lat.
          > PIEPRZENIE W BAMBUS , PRZEZ TAKIE PODEJSCIE DO NICZEGO SIĘ NIE NADAJECIE TAK
          NAPARAWDĘ, I DLATEGO WAS NEI ZATRUDNIAMY
          > A co do popytu to jest (wbrew opinii niektórych) ogromny. Będąc u siebie na
          > wydziale ludziska z dużych firm wręcz wpychają na siłę ulotki zachęcające do
          > podjęcia pracy/praktyk
          w 3mIESCIE DALISMY OGŁOSZENIE NA TECHNIKA DO MONTAŻU: ZGŁOSIŁO SIĘ PONAD 300
          LUDZI ZWIĄZANYCH Z INFORMATYKĄ , HFAJNI ALE MI NA GRZYBA POTRZEBNI, TECHNIK Z
          RZETELNĄ WIEDZA ŻADEN...
          > Brak specjalistów? Tak jak już ktoś powiedział - firmy same sobie wypracowały

          cZŁOWIEKU - PODAŻ I POPYT , TAK SAMO W US JAKI I UNAS

          > taki rynek. W swoim czasie (teraz to się już zmienia) to jak firma miała
          > kikanaście komputerów to zatrudniali informatyka po studiach tylko po to żeby
          > umiał zainstalować windowsa i office'a na wszystkich kompach, umiał
          zainstalowa
          > c
          > drukarkę i zmieniać w niej tusz :P, administrował (czytaj dbał żeby działał
          net
          tAK BYŁ NIEDAWNO WSZEDZEI , MOJA PIERWSZA PRACA W N.YORKU NA TYM POLEGAŁA, DZIS
          JUŻ NIE MA SENSU ZATRUDNIAC WUJA TYLKO DO ADMINISTRACJI, (UPROSZCZENEI +
          OUTSORCING TANI)

          > no i na końcu umiał cośtam z HTML'a żeby zrobić stronkę. Oczywiście wymagania
          > jasne-"studia wyższe", chociaż do takich pierduł nadaje się każdy absolwent
          > technikum...
          > Ale tak to własnie u nas wygląda - po co zatrudniać technika skoro za tą samą
          > kasę można mieć kogoś po studiach
          NOT O SAM SOBIE ODPOWIADASZ : POPYT I PODAŻ - PROSTE, W US TEŻ PRACUJEMY CZESTO
          PO STUDAICH PRZY PROSTYCH PRACACH - POWÓD TEN SAM.
          • zaq28 Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 09.04.06, 12:39
            nie krzyczymy na forum

            Zaq
        • Gość: thelima Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.aster.pl 09.04.06, 11:22
          Informatyka, to nie "kierunek techniczny". W każdym razie nie *tylko* - a nawet
          nie przede wszytkim - techniczny! Przeczytaj w pierwszym lepszym słowniku
          definicję tego słowa. Każde znane mi, wielkie, nazwisko związane z
          "informatyką", wiąże się z jej nietechniczną stroną. Poczynając od Blaize
          Pascala a Donaldzie Knuth-cie kończąc. Oczywiście technika jest ważna - niemniej
          krew mnie zalewa jeśli ktoś nie potrafi zanalizować prostego problemu
          teoretycznego. Z mojej działki - brak umiejętności oceny złożoności algorytmu
          (nie jakiejś formalnej, ale choćby prostego oszacowania i porównania), brak
          umiejętności zastosowania teoretycznych mechanizmów (znajomość jest i owszem,
          brak jednak zrozumienia) itp.itd. Technika to technika - raz jest taka, za dwa
          lata jest zupełnie inna. To sprawa drugorzędna... Podstawy teoretyczne i pewien
          typ anlitycznych umiejętności - to jest ważne.
        • tymon99 F1 - po co?? 09.04.06, 14:12
          bujacznik napisał:


          > Żal mi ludzi którzy chcieliby żeby ludziska na studiach powiązanych z
          > informatyką uczyli używania worda i exela....biedne sierotki nie potrafiące
          > używać klawisza F1 ;)
          >

          ty taka sama biedna sierotka - myślisz, że f1 zawsze i wszędzie robi to samo!!
          a u mnie F1 to tylko obraz na monitorze przyciemnia
          • bujacznik Re: F1 - po co?? 09.04.06, 23:01
            > ty taka sama biedna sierotka - myślisz, że f1 zawsze i wszędzie robi to samo!!
            > a u mnie F1 to tylko obraz na monitorze przyciemnia

            to była przenośnia (poszukaj w słwoniku ;) takiego słowa), chodziło mi o
            wszelkie dostępne źródła (fora, kursy, książki itd)


            oczywiście, że informatyk to nie tylko techniczne rzecz ale jeżeli firma
            zatrudnia kolesia po studiach, inwestuje w niego kasę i płaci w miarę dobrze, to
            raczej oczekuje od niego, wydajnej pracy, umiejętności stosowania teorii w
            praktyce. Od zagadnień teoretycznych są placówki naukowe i ewentualnie biura
            rozwoju w dużych korporacjach (gdzie prawdopodobnie samo "magister" przed
            nazwiskiem nie wystarczy") a my mówimy o firmach świadczących usługi

            padają pytania kto to jest właściwie specjalista IT ? Pomijając oczywiście
            określony zakres obowiązków, jego zadaniem jest w miare szybkie znajdowanie
            obtymalnych rozwiązań, a następnie implementowanie ich (ja to tak rozumiem) -
            wypisz wymaluj inżynier :).

            >Z mojej działki - brak umiejętności oceny złożoności algorytmu
            >(nie jakiejś formalnej, ale choćby prostego oszacowania i porównania), brak
            >umiejętności zastosowania teoretycznych mechanizmów (znajomość jest i owszem,
            >brak jednak zrozumienia) itp.itd.

            no i tego właśnie uczą na politechnikach - analizy problemu, optymalizacji
            rozwiązań i przede wszystkim STOSOWANIA TEORETYCZNYCH MECHANIZMÓW :)



        • truten.zenobi Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 10.04.06, 02:58
          Poziom nauczania jest taki jaki jest poziom "kady nauczycielskiej"

          jeżeli ktoś cos umie to nie będzie pracował za 1500 zł na uczelni...

          to sie nie zmieni dopóki w naszym kraju nie zmieni sie podejście do
          wynagradzania (i wymagań) ludzi którzy powinni mieć wysokie kwalifikacje
          (nauczycieli ale także urzedników)
      • Gość: meh Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.twcny.res.rr.com 09.04.06, 08:09
        informatyka jako nauka scisla z byciem specem it nie ma zbyt wiele wspolnego,
        ale co mnie to
      • mcgoo Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 09.04.06, 10:22
        a kim jest specjalista IT ?
        - czy to ten co dlubie przy systemach operacyjnych
        - a moze ten co dlubie przy sprzecie ?
        - a moze ten ktory co miesiac pani Zosi podpowiada jak zrobic zeby podatek sie
        dobrze naliczyl?
        - a moze ten co podlacza centralki telefoniczne ?
        - a moze ten co buduje firmowe strony internetowe?
        - a moze ten co zarzadza firmowa baza danych
        - a moze ten ktory stara sie spelnic oczekiwania personalnej lub finansowego i
        buduje hurtownie danych
        - a moze ten co sie wynajmuje gdzie popadnie zeby zarobic wreszcie jakis grosz
        - a moze ten co siedzi w wilkiej koroporacji zachodniej i poprawia jakies gnioty
        po programistach z III swiata?
        - a moze ten co projektuje sieci ?
        - a moze ten co robi to wszystko na raz poganiany zewszad bo boi sie o to ze
        jego rodzina mimo ze zostaje po godzinach i tak nie ma szans na rowzwoj?

        no kim wedlug was jest ten specalista od IT ? bo ja nie rozumiem tematu
        "spercjalista od IT". Po 7 latach walki w dzialach IT widze, ze :
        1. zawisc i poczucie nizszosci niedoksztalconych szefow hamuje rozwoj osobowy
        pracownikow
        2. firmy skapia na szkoleniach
        3. w ukladach towarzyskich dzialow IT zawsze wyplywaja Ci co lepiej wchodza u
        np. personalnego lub finansowej.
        • johnny_p Po 3-tygodniowym kursie 10.04.06, 18:44
          mcgoo napisał:
          > a kim jest specjalista IT ?

          Np. po 3-tygodniowym kursie webmastera, albo taki, co mial w szkole worda, albo
          taki, co se zlozyl peceta, albo taki, co projektuje szerokopasmowe sieci
          satelitarne albo pisze algorytmy do wyszukiwania podobnych sekwencji DNA w
          terabajtowych bazach danych.

          Just anybody ;-)
      • Gość: Hub Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 12:22
        Witam wszystkich

        Mam pytanie kto to jest specjalista IT ?

        Jakie szkolenia, certyfikaty, umiejętności, wiedze musi posiadac aby mógł nosić
        miano specjalisty ?

        Czego oczekuje firma pracodawca po specjialiście IT?

        Prosze odpowiedź
        Pozdrawiam
        • Gość: ja Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 09.04.06, 19:41
          Sprobuje zdefiniowac specjaliste IT wedlug mojej wizji:
          -kilka lat doswiadczenia w danej dziedzinie
          -wiedza na wysokim poziomie z tej dzialki
          -jakies certyfikaty jesli sa w danej dziedzinie i ich robienie ma sens
          -wiesz, ze po zatrudnieniu usiadzie i zacznie od razu pracowac po zapoznaniu sie
          z lokalnym srodowiskiem.

          Na pewno specjalista nie nazwalabym goscia, ktory zmienia tonery czy instaluje
          windows u pani Zosi albo drobnego serwisanta. Dlatego tez nie kazdy kto skonczy
          studia lub nie kazdy "informatyk" to od razu specjalista.
      • ben-oni Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 09.04.06, 13:47
        czyja wina? pracodawców, którzy prezesom, czyli sobie wypłacają pensje na
        poziomie europejskim (tacy z nich fachowcy? wątpię) a pracownikom najchetniej
        wogóle by nie płacili.
        Mój znajomy, informaty z zamiłowania, wykształcenia i talentu miał propozycję
        pracy w... banku, gdzie miał uruchamiać komputery zawieszone przez niedouczone
        panie w kasie. za pensję niewiele rózniącą sie od pensji tych pań. Wyjechał do
        Kanady i pracuje jako informatyk, wszyscy go szanują i zarabia tyle co polscy
        prezesi.
      • Gość: ciekawski ile kosztuje link na stronie glownej do tego forum IP: *.kosson.com 09.04.06, 20:14
        na stronie glownej jest link do tego watku, wiec rozumiem, ze informatycy.info
        oplacili ten link, ale ilosc ogloszen na ich stronach jest taka, ze sie w nich
        utopic mozna, hehe
      • Gość: Jaga Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 22:46
        Dobry informatyk powinien dobrze zarabiać. Ja mam na rękę - pracuję w banku -
        2300 zł. Student informatyki uczelni z Pasadeny lub Bostonu na praktyce
        wakacyjnej dostaje od 20 do 40 $ na godzinę! Co ja w tym kraju jeszcze robię!
        • gregmisiorek Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 10.04.06, 02:47
          Student z Pasadeny lub Bostonu placi (zadluza sie na) $40,000/rok, a wiec $20/h
          to dopiero zwrot kosztow. Uczelnie znaja lokalne firmy, wiec chetnie
          zatrudniaja studentow. Osoba z zagranicy musi najpierw udowodnic, ze cos umie i
          poznac lokalne realia, to troche jej zaplaca, ale tylko tyle co potrzeba, aby
          przezyc. Ceny domow w CA i MA sa praktycznie nieosiagalne dla osob z rocznym
          dochodem $40,000.
          • Gość: Jaga Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 13:45
            Tyle,że np MIT daje studentowi ok 45 tys $ stypendium rocznie. Polskiego
            studenta nauka w USA kosztuje mniej niż w Polsce. I to na jakich uczelniach !
            Inna sprawa ta jak tam się dostać. A jednak co roku jakiś nasz rodak tam się
            dostaje.
      • Gość: informatyk Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.Red-80-39-217.dynamicIP.rima-tde.net 09.04.06, 23:46
        To wina tego, że w Polsce chce się płacić informatykom mniej niż 1000 euro
        miesiecznie. Przecież nikt dobry nie będzie za głodową stawkę pracował, tylko
        się wyniesie do Europy.
      • Gość: jack Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.ztpnet.pl 10.04.06, 01:05
        To wina samych specjalistow (pseudo) i ludzi ktorzy ich kreuja. Spotykalem sie
        z wieloma mlodymi informatykami, ktorym sie w glowie przewraca, bo zwykli
        ludzie uwazaja ich za czarodziejow, guru i zamiast sie dalej uczyc, rozwijac i
        doswiadczac, biora sie za swoje. Pozniej niestety juz jest za pozno na rozwoj i
        zostaje PSEUDO. Myslec to nie ma kto nauczyc, a analityczny umysl w tej branzy
        jest konieczny. Nie ten jest dobrym informatykiem, kto kompa skladac umie (+
        jezyk ang. oczywiscie).
      • elvis2006 Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 10.04.06, 09:58
        NIE SZANOWNI PANSTWO TO WINA SYSTEMU . JESTEM MLODYM FOTOGRAFEM UKONCZYLEM 3 SZKOLY FOTOGRAFICZNE ROBIE (NIE TYLKO SWOIM ZDANIEM) SWIETNE ZDJECIA ZNAM SIE SUPER NA SPRZECIE FOTOGRAFICZNYM OBROBKA ZDJEC TO DLA MNIE PRYSZCZ I CO Z TEGO JAK ZA KAZDYM RAZEM IDAC NA ROZMOWE O PRACE WYGRYWA ZNAJOMY KROLIKA NIE MAJACY POJECIA O ROBIENIU PROFESJONALNYCH ZDJEC NIE MAJACY NAWET PODSTAW A POTEM JA IDE ULICA I SERCE MI SIE KROI JAK WIDZE NA BILBORDACH SZKOLNE BLEDY WRECZ NIE DO PRZYJECIA W TYM MOMECIE JA ZABIERAM PRACE TERZ JAKIEMUS SPECJALISCIE NIE MAJAC BLADEGO POJECIA O SWOIM ZAWODZIE WYKONYWANYM W CZASIE KOMUNIZMU BYLO BY TO NIEDOPOMYSLENIA BY POLONISTA BUDOWAL DOMY A MURAZ UCZYL NASZE DZIECI LECZ U NAS W POLSCE DEMOKRATYCZNEJ NIKOMU TO NIE PRZESZKADZA DLATEGO WLASNIE MAMY BEZROBOCIE Z POWAZANIEM DANIEL STOLARSKI
        • informatycy Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 10.04.06, 10:05
          Elvis2006 skoro jesteś profesjonalistą w tym co robisz powinieneś olać system.
          Skoro masz pewność swoich umiejętności po co chodzisz na rozmowy o prace skoro
          wiesz jak to wygląda. Lepiej postaraj się założyć własną firmę i niech to oni
          ciebie wynajmują do pracy na twoich warunkach
          • zaq28 Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 10.04.06, 12:39
            Prosze o usunięcię linku do strony sklepu komputerowego
        • Gość: jacobs Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.chello.pl 12.04.06, 07:37
          jestes matołem , raczej zadufanm w swoje możliwosci.
      • Gość: kaśka Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 11:06
        owszem, to częściowo wina systemu kształcenia. niektóre polibudy mają np.
        wydziały IT na przyzwoitym poziomie, ale jak ktoś skończy np. informę na
        uniwerku, w dodatku na wydziale zarządzania, to już w ogóle nie wiadomo, co ze
        sobą zrobić. poza tym, w ogłoszeniach pracodawcy najczęściej szukają
        programistów, mało jest ogłoszeń dla administratorów sieci, a jak już są, to
        wymagają znajomości jakichś zaawansowanych programów (np. w bankach). a np.
        małe firmy jak mają sieć w biurze, to wolą od czasu do czasu skorzystać z usług
        zewn. firmy niż zatrudnić informatyka.
      • bri Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? 10.04.06, 11:26
        Po prostu z tymi komputerami to nigdy nie nic nie wiadomo. Nie wiadomo czemu
        przestają działać i nie wiadomo czemu się czasem naprawiają ;)
        • Gość: informatycy Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.06, 12:40
          Czy nie sądzicie że na wyższych uczelniach powinien być bardziej precyzyjny
          system kształcenian np. Zamiast uczyć sie 10 programów po kawałku, uczyć się
          przez 5 lat np Administracji serwerem oraz aplikacjami z tym zwiazanymi, lub
          np. uczyć się tylko programowania w języku C. Co o tym sądzicie??
          • johnny_p 5 lat C (z zawieszeniem) 10.04.06, 15:50
            Gość portalu: informatycy napisał(a):

            > Czy nie sądzicie że na wyższych uczelniach powinien być bardziej precyzyjny
            > system kształcenian np. Zamiast uczyć sie 10 programów po kawałku, uczyć się
            > przez 5 lat np Administracji serwerem oraz aplikacjami z tym zwiazanymi, lub
            > np. uczyć się tylko programowania w języku C. Co o tym sądzicie??

            Jak sie 5 lat uczysz jednego jezyka, to przy dyplomie juz powinienes umiec kolejny.

            Trwalosc wiedzy (okolo):

            wersje programu - rok, dwa
            jezyk programowania - 5-10 lat
            system operacyjny - 5 lat
            paradygmat (programowanie strukturalne, obiektowe...) - 10-20 lat
            algorytmika - cale zycie
            logiczne myslenie - cale zycie

            Zwroccie uwage, ze kariera zawodowa trwa ok. 40 lat, czyli konkretne jezyki i
            systemy operacyjne trzeba zmieniac 5-10 razy.

            Wiec pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej "Czy klikal Pan w tym juz 3 lat ?" jest
            idiotyczne, bo ten, kto klikal w jakiejs aplikacji 3 lata i dalej ma na to
            ochote, dawno zatrzymal sie w rozwoju.

            Sensowniejsze jest pytanie:
            "Nie zna Pan VBScript - po ilu dniach jest Pan produktywny?"
            albo:
            "Ma Pan 50 modulow w Javie po 200 linii. Po jakim czasie moze Pan mapisac
            kolejny modul?"

            Pamietajcie, ze Wasze dzisiejsze cudenka za 5-10 lat wyladuja na smietniku i
            bedziecie sie wstydzic, ze z czyms takim pracowaliscie. Ja zaczynalem od tasmy
            papierowej i Intela 8008, w 1986 napisalem pierwszy email, wciaz dzialam w
            Javie. Jak ktos nie ma zamiaru sie dostosowac do rytmu, to niech sie uczy
            fizjoterapii, bo spoleczenstwo sie starzeje, a domow starcow nie da sie
            outsourcowac do Tybetu.
            Oczywiscie oprocz rozwijania sie trzeba o tym przekonac pracodawce, a to jest o
            wiele trudniejsze.
          • johnny_p C, C++, Java, C#... 10.04.06, 15:52
            BTW jezyk C jest od lat out, C++ jeszcze w zastosowaniach niszowych, Javie
            stuknela dziesiatka, trzeba sie za czyms nowym rozgladac...
          • Gość: informatyczka Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.rakowiec.waw.pl / *.compi.net.pl 10.04.06, 18:31
            No i co ? Przez 5 lat to Oracle ze 3 wersje bazy danych zdąży wypuścić, inne
            firmy pewnie podobnie. A przyszły programista po 5 latach dłubaninu w c to
            pewnie będzie pawie puszczał na samą myśl o tym. Sztywne uczenie się, że żeby
            zrobić rzecz y, należy kliknąć w przycisk x jest bez sensu. Od tego jest
            dokumentacja. A korzystania z szarych komórek to chyba na żadnym kursie nie uczą.
            • johnny_p Ani nie ucza ani tego nie wymagaja 10.04.06, 18:50
              Gość portalu: informatyczka napisał(a):
              > A korzystania z szarych komórek to chyba na żadnym kursie nie uczą.

              Niestety specjalisci od HR nie rozrozniaja umiejetnosci projektowania baz danych
              od klikologii a Accessie.

              Tu (w Szwajcarii) tez maja kilometrowe skill-listy z pytaniami o 3 wersje Oracle
              (kazda oddzielnie) i o lata doswiadczen w setkach peanutsow.

              A i tak na wstepie decyduje wiek, tzn. powyzej 35 jest powoli koncowka. Ja
              osobiscie jestem kawalek powyzej, ale wiekszosc HR-owcow dinozaurowych CV nie czyta.
              BTW aktualnie mam przyzwoita prace.
      • Gość: twoja_stara Re: Brakuje specjalistow IT - czyja to wina? IP: *.nyc.res.rr.com 10.04.06, 13:31
        System kasztalcenia nie ma tu nic do rzeczy. Gdy w szkolach podstawowych zamiast
        podrecznikow kazdy uczen bedzie musial miec laptop a lekcje religii wroca do
        kosciolow a w ten sposob zagospodarowane godziny przeznaczy sie na lekcje
        programowania w LEGO albo w BASIC to byc moze w 20 lat po tym jakosc uslug IT w
        polsce wzrosnie. Ja jednak uwazam, ze nalezy sie skupic na tym co nie wymaga az
        takiego wysilku i awansu cywilizacyjnego; Produkcja cebuli i ziemniakow oraz
        bogobojnych polanalfabetow jest bardziej oplacalna.
        • Gość: m Re: Brakuje specjalistow IT - czyja to wina? IP: *.acn.waw.pl 10.04.06, 17:20
          jakby co to moj mąż jest ŚWIETNY I Z CHECIA ZMIENI PRACE NA COS LEPIEJ
          PLATNEGO..
          powyzej 10tys/reke

          malgosia
      • Gość: RINF O / Kielce Zapisy na bezpłatne warsztaty"Jak znaleźć pracęIT" IP: 81.6.130.* 11.04.06, 02:07
        Firma RINF Sp. z o.o wraz z Niezależnym Czasopismem Studentów Politechniki
        Świętokrzyskiej STUDENTNIK zaprasza Studentów i Absolwentów Politechniki
        Świętokrzyskiej zainteresowanych pracą w branży IT na cykl bezpłatnych
        warsztatów pt. Jak znaleźć pracę w IT?.


        Zapisy odbędą się podczas spotkania z Pracodawcą 11.04.2006 r., godz. 16.00, w
        małej sali konferencyjnej Biblioteki Głównej Politechniki Świętokrzyskiej.


        Uwaga! To ostatnia szansa na udział w tych zajęciach w tym roku akademickim!
        Zajęcia rozpoczynają się w kwietniu. Obejmują:


        Część I - Jak skutecznie szukać pracy w branży informatycznej?
        Część II - Jak profesjonalnie opracować dokumenty aplikacyjne?
        Część III - Jak kompetentnie wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej?


        Kontakt: RINF Sp. Z o.o. Oddział Kielce
        ul. Sienkiewicza 38/7; 25-507 Kielce
        Tel. 041 368 07 76; 0 697 622 200
        e-mail: kielce@rinf.pl
        www.rinf.pl


        Serdecznie zapraszamy!


        Ps. Trwają także zapisy na warsztaty z innych Uczelni: AŚ, WSH, WSU, WSTKT,
        WSEiA. Zainteresowanych prosimy o kontakt.
        • jobit Re: Zapisy na bezpłatne warsztaty"Jak znaleźć pra 11.04.06, 14:17
          Paradoksalnie informatyka zaczyna wracac do swoich poczatkow. Wg niektorych
          ekspertow, docieramy do granicy wydajnosci procesorow i dlatego dalszego wzrostu
          wydajnosci programow nalezy szukac w jakosci pisanego kodu. Stad przyszlosc ma
          nalezec do ludzi, ktorzy dobrze opanowali takie rzeczy jak algorytmika, czy
          logika. Dobre czasy maja tez nastac dla pamietajacych takie jezyki jak np. Cobol

          Pozdrawiam,
          www.jobit.pl - praca dla informatykow.
          • Gość: DJ abeł [OT] przyśpieszenie IP: *.e-wro.net.pl 11.04.06, 14:45
            nie bez powodu ktoś zauważył że "... jednym ze sposobów przyśpieszenia pracy
            komputerów jest obarczanie ich mniejszą liczbą operacji do wykonania".
            Algorytmy rulez :)

            A propos, kto ? Ja już nie pamiętam :(
            • absurdello To chyba nie był nikt z ... 13.04.06, 06:07
              Microshiftu czy jakoś tak ...

              Motto Microshiftu: Spowolnimy dowolnie szybki komputer.
              Konkurs Microshiftu:

              Opracuj algorytm najdłużej otwierającego się programu do zamykania systemu
              Doors. Zaimplementowany algorytm musi mieć co najmniej 10 MB na dysku i wymagać
              całej pamięci RAM komputera.
          • Gość: RINF Re: Zapisy na bezpłatne warsztaty"Jak znaleźć pra IP: 81.6.130.* 14.04.06, 16:53
            Zgadzamy się z Konkurencją, dlatego szkolimy osoby zainteresowane pracą właśnie
            w tym języku, czyli w COBOLu. Kontakt znajdziecie Państwo na stronie
            www.rinf.pl.
        • Gość: kaśka Re: Zapisy na bezpłatne warsztaty"Jak znaleźć pra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 14:33
          a czy te uczelnie są w innych miastach, czy tylko w Kielcach? interesuje mnie
          Trójmiasto.
          • Gość: RINF Re: Zapisy na bezpłatne warsztaty"Jak znaleźć pra IP: 81.6.130.* 14.04.06, 16:47
            RINF organizuje tego typu warsztaty na terenie całego kraju. Proszę się
            skontaktować z Oddziałem Gdańsk. Kontakt znajdzie Pani na stronie www.rinf.pl.
      • Gość: bergasse Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: *.bph.pl 11.04.06, 14:01
        Już niedługo będzie około 1000 osób do wzięcia z BPH .
      • paolo630 Run.... 11.04.06, 17:25
        ...na IT czy Run to UK? za maks 10 000 zł (a jak z dofinansowaniem UE, to i za
        1000 zł) jestem w stanie wyszkolić w ciągu 2 miesięcy dowolną liczbę ludzi,
        którzy dopiero w swoich firmach z konkretnymi biznesowymi zadaniami staną się
        specjalistami. NIe ma problemu braku wiedzy, jest problem braku praktyki.
        Pieniądze przychodzą z praktyką, szybkością i elastycznością działania.
        Bangalore nie czeka, aż ich dogonimy.
      • tornson Decydenci globalnego liberalizmu przeznaczyli 11.04.06, 18:04
        Polskę do roli dostawcy taniej siły roboczej dla wielkich koncernów.
        Specjalistom od IT płaci się duże pieniądze, więc miejsca pracy w tej branży
        przeznaczone są dla krajów-decydentów globalnego liberalizmu gospodarczego (tzw.
        Zachód + Japonia i Korea Płd.). Polacy mają pełnić rolę roboli i wykonywać
        proste i niskopłatne prace w tzw. montowniach zachodnich koncernów, prace
        których nie opłaca się wykonywać obywatelom państw-decydentów, albo też jedździć
        do tych krajów i świadczyć różen usługi za ułamek tamtejszego minimalnego
        wynagrodzenia. Polska ma mieć budowlańców, hydraulików, robotników składających
        samochody czy szyjacych ubrankach za 600zł/miesiąc, a nie speców od IT za
        >5000zł/miesiąc.
        Chcieliśmy być krajem liberalnego kapitalizmu, chcieliśmy by decydenci
        globalnego kapitalizmu decydowali za nas co dla nas dobre, więc mamy to czegośmy
        chcieli.
      • Gość: corgan czy zatem ludzie z IT po 35 roku są na out? IP: *.chello.pl 11.04.06, 20:14
        bo spotkałem się z takim stwierdzeniem... Czy też moze to nie jest do końca
        prawda?

        hehe bo dobiegam 35tki ;) więc nie wiem czy czas się nie przestawić na uprawę
        ziemniaków :)
        • Gość: DJ abeł Re: czy zatem ludzie z IT po 35 roku są na out? IP: *.e-wro.net.pl 12.04.06, 06:59
          przestawiaj się, i to szybko.

          Będę miał mniej o jednego konkurenta przy ubieganiu się o następną posadę.
          Przepraszam, o dwóch, bo kumpej już wyjechał do Irlandii :)
      • Gość: Paul Pracodawcow. IP: *.lodz.mm.pl 12.04.06, 09:33
        W Polsce "brak" wszystkiego a najbardziej zdrowego rozsadku. Po pierwsze, za
        dobrze wykonana prace trzeba dobrze placic. Pracodawcy tego nie lubia, za to
        lubia dobrze wykonana prace za pol darmo, albo srednio wykonana za darmo. Po 2,
        oczekiwania polskich pracodawcow sa nadzwyczaj wygorowane. Nie chodzi tylko o
        branze IT. Zwykle przyjmuja na "2 etaty" (nie ma czasu na tzw. lunch) i taki
        pracownik w swej nieskonczonej wiedzy fachowej musi byc na tyle gietki by
        jeszcze robic cos co nie miesci sie w jego zakresie obowiazkow.... bo dlaczego
        niby zatrudniac 2 pracownikow, prawda? To absurd. Nie chodzi tylko o branze IT.
        Nie zapomne wypowiedzi pani przewodniczacej zwiazku polskich pracodawcow, kiedy
        sie chwali jak to jej doorman - recepcjonista ma 2-3 fakultety i wlada 4
        jezykami. To jest wypowiedz osoby reprezentujacej polskich pracodawcow. Ta pani
        jest zwyczajnie pomylona... bo kazdy pracodawca powinien wiedziec, ze takie
        podejscie do swoich "resources" - pracownikow z ich kwalifikacjami, to
        marnowanie ich potencjalu i dzialanie na szkode swojej firmy. Jestem Polakiem,
        wychowalem sie nie w Polsce, za granica spedzilem kilkanascie lat, czegos
        takiego jak Polsce nie widzialem. Cala sytuacja z pracodawcami, ich
        oczekiwaniami i pracownikami przypomina mi troche opowiesci z
        krajow "bananowego kapitalizmu", a troche test na polskie prawo jazdy. Test
        jest paradoksalnie niezwykle trudny... ale co z tego, jesli ci co zdaja nie
        potrafia jezdzic i parkowac tylem. Informacja o predkosci pojazdu 3.5 tonowego
        z przyczepa w jakims terenie nie pomoze im w parkowaniu i zachowaniu sie na
        drodze. Suma sumarum - expectations run high in Poland, so does the bullshit
        and we're up to the neck in it.
        Uszanowanie,
        Paul
      • Gość: poszukiwacz pracy Re: Brakuje specjalistów IT - czyja to wina? IP: 80.51.231.* 04.08.06, 17:47
        Na rozmowach kwalifikacyjnych mam wrażenie że za dużo specjalistów mają skoro
        robią taki przesiew i takie wysokie wymagania stawiają.
    Pełna wersja