Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Podwyzka od ojca

    13.04.06, 20:26
    Czy wam tez rodzice wpychaja nos w robote? Albo moze wpychali? To sie nie
    miesci w glowie. Moi rodzicom nie wystarczy juz to, ze wybrali za mnie studia.
    Dowiezialem sie, ze mój ojciec dzwonil do mojego szefa i zwrócil mu uwage, ze
    powinienem dostac podwyzke. Dowiedzialem sie od SZEFA!!! Nie wiem ile jeszcze
    tu popracuje bo szef patrzy na mnie jak na oferme, ja nie moge spojrtzec mu w
    oczy. Na szczescie to mala firma znajomego ojca, na nieszczęście w małym
    miasteczku - ale co by bylo gdybym pracowal w duzej korporacji? Czy waszym
    zdaniem powinienem zwijać zagle z tej firmy i wyjecha na drugi koniec Polski?
    DO ojca nie dociera, że miałem całkiem iedawno podwyżke i nie zarabiam mniej
    niz inni w tej firmie - no i przede wszytskim nie potrzebuję jego pomocy:((
    Boje się, ze narobi mi jeszcze jakiejś wiekszej bardachy:((
      • Gość: baba jaga Re: Podwyzka od ojca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:43
        Wspolczuje.

        Może zamiast od razu zmykać na drugi koniec Polski, postaraj się tatusiowi
        wytłumaczyć że jesteś już dużym chłopcem i pora zacząć życie na własny
        rachunek..

        Powodzenia!
        • mrk77 Re: Podwyzka od ojca 13.04.06, 21:29
          pisze przecież jasno - że nie chcę zeby mi pomagał i wbijam mu to do głowy, ale
          on robi swoje bo "wie lepiej".
      • Gość: hih Pogadaj z tatą:)) IP: *.icpnet.pl 13.04.06, 20:51
        pewnie Cię kocha i życzy jak najlepiej;)
        Jak nie chcesz, żeby był nadopiekuńczy, to mu powiedz, żeby dal Ci spokój.
        Moi starzy mają o mojej pracy jak najlepsze zdanie... tzn. nie moga uwierzyć,
        że tak mało zarabiam, ale się cieszą, że robię to co lubię... Jednak bez mojej
        wyraźnej prośby nigdyby nic dla mnie w tym kontekście nie zrobili. Podobnie
        było, gdy ojciec sprawował dość wpływowe stanowisko - nigdy nikomu nie załatwił
        roboty (o co toczył wojnę ze swą teściową, a moją babcią:)). I tak jest dobrze -
        nie ma niedopowiedzeń, zawiści, tekstów w stylu "gdyby nie ja..." itd.
        Jeśli lubisz swoją pracę, to pracuj dalej, tylko odizoluj swego Rodzica od
        Twojego prywatnego życia. Jak chce Ci pomóc, to niech Ci podżyruje kredyt, albo
        weźmie razem z Tobą, cobyś mógł otworzyć coś własnego, albo sobie poprawić
        jakość życia:)) pzdr
      • Gość: zz Re: Podwyzka od ojca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:56
        No cóż ...tatuś "załatwił" studia, tatuś "załatwił" pracę, to i słusznie tatuś upomniał się o podwyżkę; coś się mu w końcu za to należy.
        • mrk77 Re: Podwyzka od ojca 14.04.06, 10:22
          znam dużo osób, którym rodzice pomagali wystartować. A wy sami znaleźliście
          pierwszą pracę? Jak nie rodzice, to znajomi często pomagają - w sumie co za
          róznica? A mozna wystartować wyżej niz z poziomu gońca albo dziewczynki do
          parzenia herbaty.
          • jola_szarek Re: Podwyzka od ojca 14.04.06, 15:03
            no tak - widzę że wart pac pałaca.
            Ja bym nigdy nie przyjęła stanowiska podsuniętego przez ojca, zeby potem
            wysłuchiwać że mam wszystko dizęki niemu - to poniżej mojej godnosci. rodzice
            nie raz mi proponowali, ze mi załatwią prace u znajomych - ale po pierwsze to
            nie było to czego szukałam, a po drugie wchodzenie tylnymi drzwiami jest ponizej
            mojej godności.
      • mark.parker Re: Podwyzka od ojca 13.04.06, 22:37
        Przychodzi taki czas,że dziecko staje się dorosłym i jako dorosła osoba może
        sobie nie życzyć czyjejś ingerencji w swoje życie podejmowanej nawet w dobrej
        wierze. Jak byś zareagował, gdyby to był ktoś obcy? Najwyraźniej Twój ojciec
        jest głuchy na argumenty. Chyba go nie zmienisz. To, czy i jak przetniesz
        pępowinę, zależy od Ciebie.
        • Gość: ewa Re: Podwyzka od ojca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 09:31
          Najlepiej było by zmienić pracę,ale pamiętaj jest bezrobocie ,możesznie nie
          znaleść pracy a w tedy pomoc ojca może okazać sie koniecznością.Jak
          zostaniesz "na lodzie" to rodzice będą cie utrzymywać .Będzie w tedy jeszcze
          gorzej . Narazie ochłoń i poczekaj . Chyba,że stać cię na to aby się stawiać.
          Właściwego wyboru życzę.
          • starypolonus Re: Podwyzka od ojca 14.04.06, 10:02
            jestes oferma i do tego niewdziecznik
            • Gość: VVv Re: Podwyzka od ojca IP: *.acn.waw.pl 14.04.06, 11:17
              Autor: starypolonus
              Data: 14.04.06, 10:02

              "jestes oferma i do tego niewdziecznik"


              A ty idiotą i brak ci zumiejetnosci zrozumienia drugiej osoby. Prawdopodobnie jesteś jednym z tysiąca ch..w ktrzy podpinaja sobie interent i poniewaz nie masz roboty, to chcesz skompensowac swój ból a raczej frustracje atakujac kogos kto się na tym forum otworzył. Prawdopodobnie twoja niesłusznie agresywna reakcja. Może to jest równiez kompensacja, jak się ma małe jaja to sie miną to nadrabia:)
        • mrk77 Re: Podwyzka od ojca 14.04.06, 10:20
          a czy ktoś z was miał podobna sytuację i nawrzeszcał na rodziców, powiedział o
          co chodzi pracodawcy? Czy to coś zmieniło? Rodzice odpuścili?
          • billy.the.kid Re: Podwyzka od ojca 14.04.06, 10:22
            nie chcesz podwyżki-rób za darmoche.
      • noteb a dostałeś tę podwyżkę ? 14.04.06, 12:35
        • mrk77 Re: a dostałeś tę podwyżkę ? 14.04.06, 13:36
          nie
          na tle innych ludzi w firmie zarabiam całkiem dobrze i w ogóle jak myśle nie
          najgorzej.
          A czy kogoś z was rodzice zmuszali do wybor kierunku studiów wskazanego przez
          nich? Robili jakieś naciski? Jak sobie z tym radziliście, będąc uzależnionymi od
          nich finansowo? (no bo w końcu niewielu 19-stolatków po liceum zamierzajacych
          studiować w trybie dziennym utrzymuje się samodzielnie)
          • noteb Re: a dostałeś tę podwyżkę ? 14.04.06, 19:46
            mrk77 napisał:

            > nie


            to opieprz tatę, że nieskutecznie naciskał

      • Gość: Zegna Re: Podwyzka od ojca IP: *.gl.digi.pl 14.04.06, 13:55
        Jeśli Twój nick wskazuje na wiek - 29 lat, to mam dla Ciebie radę - czas odciąć pępowinę łączącą z mamusią i tatusiem!!!!! Chłopie, sam decyduje o swoim życiu i zmykaj od apodyktycznego tatusia, bo do konca życia będziesz miał poczucie, że nie osiągnąłeś tego, co masz sam...
        A ja bym nawet chciała, żeby mój tatuś zadzwonił do mojego szefa i poprosił o podwyżkę dla mnie... Pożyczysz mi swojego na kilka dni?
        Ja Ci dam mojego, ktory też mi załatwił pierwszą pracę - sprzątaczki w wieku 17 lat i od tej pory sama zarabiam na siebie (już nie jako sprzątaczka) i mogłam studiować, co chcę...
        • mrk77 Re: Podwyzka od ojca 14.04.06, 14:05
          ano widzisz - to nie jest tak,zę ja wisze na pepowinie - sam sie utrzymuję i do
          pracy mi tatus kanapek nie przynosi. Mieszkam tez osobno. Kłopot jest taki, że
          jemu sie wydaje, ze ja potzebuję jego pomocy i tłumaczenie że tak nie jest nic
          nie daje. Daletego pytam jak sobie ludzie z takimi przypadkami radzą - no bo co,
          mam dac ogłoszenie, ze "za czyny mojego ojca nie odpowiadam"? Albo uzyskać
          sądowy zakaz zbliżania sie ojca do mnie na mniej niż kilometr? Czy jesli ktoś
          miał taki problem to używał jakichś drastycznych środków? Mam pracodawcy
          powiedzieć żeby mojego ojca olewał jak on dzwoni?
          • Gość: Zegna Re: Podwyzka od ojca IP: *.gl.digi.pl 14.04.06, 16:42
            Powiedz ojcu, że jak Ci załatwi podwyżkę, to będziesz mu tę kasę co miesiąc przynosił i kładł na stół, a potem rozpowiadał na mieście, że ojciec kazał Ci spłacić dług za wychowanie :-)))))
            Może poskutkuje. Jak nie, to zmień pracę. Powodzenia.
          • Gość: Zegna Re: Podwyzka od ojca IP: *.gl.digi.pl 14.04.06, 16:50
            Spróbuj tak: powiedz ojcu, że jak Ci załatwi podwyżkę, to będziesz mu tę kasę co miesiąc przynosił i kładł na stół, a potem rozpowiadał na mieście, że ojciec kazał Ci spłacić dług za wychowanie :-)))))
            Może poskutkuje. Jak nie, to zmień pracę. Powodzenia!
          • Gość: no coz Re: Podwyzka od ojca IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 15.04.06, 00:12
            Moze jednak czas przeniesc sie do innego miasta i zaczac od nowa zycie nie
            informujac ojca gdzie pracujesz itp. Nie oznacza to zerwania stosunkow z
            rodzina, no chyba, ze ojciec sie obrazi wtedy na Ciebie.
            Nie sadze, zeby jakiekolwiek rozmowy cos zmienily, jesli on posunal sie do tak
            drastycznego kroku o jakim piszesz.
      • Gość: Aga Re: Podwyzka od ojca IP: *.iapt.pl / *.iapt.pl 14.04.06, 20:51
        Przede wszystkim wyprowadź się z domu i zacznij żyć na własny rachunek.
        POzdro:)
      • Gość: mikrus Re: Podwyzka od ojca IP: *.iapt.pl / *.iapt.pl 14.04.06, 20:56
        A może by tak terapia rodzinna?:)
        • Gość: starypolonus Re: Podwyzka od ojca IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 15.04.06, 05:55
          podtrzymuje zes oferma i nieudacznik.
          Rodzice musza wstydzic sie za ciebie.
          Wydaje ci sie ze duzo zarabiasz bo zyjesz przy mamusi.
          Jak tam twoja wlasna rodzina?zona?dzieci?
          niestac cie na to?ile ty masz lat?
          • magosia6 Re: Podwyzka od ojca 18.04.06, 22:58
            przecież napisał,że mieszka osobno to się tak czepiliście,że dobrze mu przy
            mamusi a nie sztuką jest narobić dzieci i chwalić się "o to moja piątka, ja to
            jestem gość" a dzieci nigdy morza nie widziały, bo kolonie drogie.A co z
            wykształceniem? Rodzicielstwo to odpowiedzialność i niech każdy ma je wtedy
            kiedy uzna,że chce a nie wtedy kiedy inni mówią,że powinni
      • natka71 Re: Podwyzka od ojca 22.04.06, 00:37
        Jeżeli szef to znajomy ojca to nie przejmój się, tylko przy jakiejś okazji
        porozmawiaj z szefem trochę żartem, trochę serio, że masz bardzo kochającego i
        troszczącego się o ciebie tatusia,który myśli że ty ciągle masz 10 lat i trzeba
        za ciebie wszystko załatwiać lub coś innego w tym rodzaju.Podkreśl tylko, że to
        jest zdanie twojego ojca a nie twoje, że ty jesteś zadowolony i że myślisz że
        wyskok ojca nie wpłynie na wasze relacje tzn.szef-pracownik.A ojcu nie musisz
        mówić ile zarabiasz bo to jest tylko twoja sprawa i pracodawcy.Ja moim rodzicom
        nigdy nie mówiłam wszystkiego ale też nigdy ich nie okłamywałam.Moje życie, moja
        praca, mój chlopak-a teraz mąż -to moja sprawa.Zyczę powodzenia.
        • skory1 Re: Podwyzka od ojca 22.04.06, 08:49
          Myślę, że jednym z poważnych problemów ludzi młodych jest nadopiekuńczość
          rodziców. Nadmierne ingerowanie w sprawy osobiste, w tym zawodowe, powoduje, że
          stajemy się bierni i oczekujemy, że zawsze KTOŚ się zajmie NASZYMI PROBLEMAMI.
          To jest bardzo upośledzające, gdyż tylko poprzez SAMODZIELNE rozwiązywanie
          swoich problemów możemy się rozwijać. Oczywiście, nie oznacza to, że nie możemy
          polegać na radach rodziców, ale decyzje o sposobie działania powinniśmy
          podejmować SAMI. Rozciągając to na całe społeczeństwo - mamy wyraźny przykład,
          co robi nadopiekuńczość Państwa z obywatelami. Powinna to być nauka dla
          rodziców - NIE RÓBCIE wszystkiego za swoje dzieci, bo wyrządzacie im krzywdę.
          Uczcie je, jak sobie radzić SAMODZIELNIE.
    Pełna wersja