Gość: miś
IP: *.os1.kn.pl
14.04.06, 15:01
Aplikowałem do Cetelem Banku, stanowisko nie jest tu specjalnie ważne - w
każdym razie nie na sprzątaczke. Pozytywnie przeszedłem, pierwszą rozmowę,
potem zostalem zapr. na drugą, pomijając fakt iż dyrektor sie spóznił 20min.:)
sama rozmowa na poziomie, opowiastki typowe dla rekrutyjących, wymagania,
jakbym sie do Nasa starał ale cóż, takie procedury:). Po rozmowie zostałem
mile odprawiony do drzwi i obiecano ze "ktoś" zadzwoni w ciągu 1 lub 2-
tygodni z odp. ...........................................................
Po 3 tygodniach:) postanowilem odwiedzić oddział banku, który mam na miejscu,
z zapytaniem o co chodzi?:).(Zostało nas dwóch - także decyzję co do
obsadzenia stanowiska można podjąć w ciągu 1-2dni:). A cóż sie dowiedziałem-
>odpowiedz dyrektora który m.in. mnie rekrutował cyt.: " O przepraszam ja o
Panu zapomniałem". Tak po prostu zostało nas dwie osoby na drugim etapie, a
Pan rekrutujący mówi ze on sobie zapomniał":). Jak to skomentujecie:
- brak taktu i kultury
- brak profesjonalizmu i przedmiotowe traktowanie człowieka.
Ja jestem pod dużym wrażeniem Cetelem Banku.