Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kogo pracodawcy chcą naciągnąć??

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 18:58
    Irytuje mnie to że od jakiegoś czasu w ogłoszeniach o pracę pracodawcy dziwnie
    nazywają stanowiska pracy (??) Czytam np "specjalista ds. handlowych",
    dzwonię, rozmawiam, okazuje się że chodzi o pracę..telemarketera! Albo
    stanowisko "handlowiec", okazuje się pracą zwykłego sprzedawcy w sklepie! To
    jakiś totalny idiotyzm, dlaczego nie nazywa się rzeczy po imieniu?? Nie
    rozumniem na co oni liczą, że jak już się dowiem to stwierdzę, że skoro
    zadzwoniłam albo juz przyjechałam na rozmowę to się skuszę!? Czy oni mają
    ludzi za debili?:D Kilka arzy zdarzyło mi się przyjechać na rozmowę, która
    była stratą czasu z powodu tego nazywania stanowisk to teraz nauczona
    doświadczeniem pytam, gdy dzwonią aby zaprosić na rozmowę. Pytam dokładnie i z
    60% rozmów rezygnuję.
      • Gość: jarek panasiuk tp Re: Kogo pracodawcy chcą naciągnąć?? IP: *.chello.pl 16.04.06, 00:04
        w ogóle nie dzwoń,
        szczególnie na sprzedawcę, bo i tak zadzwoni z 100 innych debili.
      • Gość: ja na chwile Re: Kogo pracodawcy chcą naciągnąć?? IP: *.acn.waw.pl 16.04.06, 08:54
        to ja Ci podam kolego dwa lepsze numery oszukiwania pracodawców:
        w 2003 jak szukałem pracy w Warszawie działał firma YAP, rzekomo agencja reklamowa, ponoć szukali "na różne stanowiska", a jako ktoś kto wóczas dużo działał w grafice komputerowej usłyszałem, że skoro agencja, to i grafika szuka :)
        na drugi dzień się okazało co grafik miałby robić - ubrać się w garnitur i chodzić po mieśćie sprzedając ludziom jakieś podkoszulki, szczoteczki do zębów, koncentrat pasty do zębów
        wówczas zmarnowałem 20 złotych na taxi, bo akurat autobus mi uciekł i nie chciałem się spóźnić na spotkanie - qrva ich mac

        kolejny oszust - jakaś firma szuka logistyka i nic nie pisze o "5 latach udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku w firmie oo zbliżonym profilu działalności"
        ucieszyłem się, bo właśnie brak tego cholernego doświadczenia sprawiał, że już ponad rok siedziałem na bezrobociu po skończeniu studiów dziennych
        ale zamiast jechać 30 km na rozmowę zadzwoniłem i okazało się, jakiego "logistyka" szukają, ten buc z telefonu wyraził się tak:
        "panie, ja mam zajazd panie, ja panie szukam kogoś, żeby mi tu przyjechał, ja mam sale, żona gotuje, jak mi tu przyjadą i zrobią powiedzmy konferencję lub zjazd panie, jak mi pan znajdziesz ludzi co u mnie powiedzmy 20 tysięcy zostawią, to ja mogie ewentualnie, panie, jakiś 1000 złotych na umowę dać"
        jaaaaaaaaaaaaaaaaaaa pierdulu
        co za cieć
        przecież gdybym znajomości i kontakty to sam bym organizował konferencje i na pewno nie za 5% od obrotu !!!
        facet szukał frajera, bo pewnie stawiany przez niego limit 20 k PLN w jakiejś wsi był nie do wyrobienia, ale mylenie frajera akwizytora z logistykiem to już przesada
        na pohybel takim pracodawcom
        • Gość: xyz Re: Kogo pracodawcy chcą naciągnąć?? IP: *.chello.pl 16.04.06, 09:05
          >jakaś firma szuka logistyka i nic nie pisze o "5 latach udokum
          > entowanego doświadczenia na podobnym stanowisku w firmie oo zbliżonym profilu
          > działalności"


          > mylenie frajera akwizytora z logistykiem

          no widzisz, pewnie kogos znalazl, ten ktos popracuje z 2 lata powiedzmy i
          bedzie mial udokumentowane w swiadectwie pracy doswiadczenie jako logistyk z
          ktorym zeczywiscie bedzie mogl startowac do firmy z prawdziwego zdazenia - przy
          odrobinie samozaparcia i dobrego talentu do wciskania kitu ;)
          • Gość: ja na chwile Re: Kogo pracodawcy chcą naciągnąć?? IP: *.acn.waw.pl 16.04.06, 16:57
            XYZ odpowiem tak:
            po pierwsze to szukał kogoś do oszukania, bo to był pewnie jakiś barak na zadupiu i nie sądzę aby się znalazlo ludzi za 20 000 miesięcznie, aby od niego dostać fakturę na 1000 (a zakładając własną działalność 700 do ZUS ) zostaje 300 ?????
            po drugie, jakbym znał osoby co chcą szkolenia wynajmować lub zjazdy firmowe na 20 000 to sam bym od niego wynajął na miesiąc taką budę za 6000 i 14 000 jest moje :)
            z tych 14 ewentualnie katering...
            pod warszawą wynajęcie na przyjęcie sali w kiepskim motelu 30 km od warszawy podejrzewam, że nie kosztuje więcej jak 200 dziennie
            szukałem potem informacji o tym jego przybytku w bazie hoteli itp. nigdzie nic, pewnie koleś garaż albo stodołę przerobił na "salę" (okno wstawił i żarówkę powiesił)
            także to był ewidentny oszust
            a biznesmani i tak już centra do zjazdów dawno mają i bycie akwizytorem oferującym odbycie jakiejś konferencji lub przyjęcia w miejscu do którego nie ma łatwego dojazdu jest raczej misją dla kamikadze :)

            problem o którym napisała osoba zakładająca wątek jest podstawowy:

            PRACODAWCY NIE CHCĄ MÓWIĆ CO TO ZA PRACA I ZA ILE

            a praca to usługa, umowa: ty robisz coś co on potrzebuje bo sam nie zrobi i za to płaci
            a w polsce pracodawcy się obrażają, że kandydat pyta ile mu zapłacą i co ma robić?
            wiesz to tak jakbyś przyszedł do sklepu i chcesz kupić np. czerwony odkurzacz piorący o niskim zurzyciu prądu, a sprzedawca na to: może panu coś przedamy, zobaczymy, proszę podejść do kasy i opłacić
            a potem się okazuje, że zamiast czerwonego odkurzacza piorącego dostajesz fakturę na 8 000 za niebieską lodówkę ?
            nie wiem czy to porównanie jest dość jasne
            iech piszą w ogłoszeniu ucziwe:
            szukam akwizytora powierzchni reklamowe, akwizytora usług hotelowych, sprzedawcę do sklepu a nie logistyka, grafika komputerowego, czy możę specjalistę technicznego !!!!!!!!!
            ja w moim CV piszęuczciwie doświadczenie, wykształcenie, poziom znajomości języków i od nich też oczekuję uczciwości
            oraz informacji ile mi zapłaci
            bo jak się umawiasz na robotę z hydraulikiem to od razu ustalasz ile za wymianę kranu, rury, kibla albo z stolarza do klepki podłogowej
            to trudno, żeby za pracę specjalisty z wykształceniem się obrażać za takie pytania
      • ksiazemaly Re: Kogo pracodawcy chcą naciągnąć?? 16.04.06, 17:19
        Mam ciekawy przypadek tego typu. Ogłoszenie na stanowisko "specjalisty ds. kontroli i egzekwowania założonych standardów pracy". Okazuje się, że jest to praca ochroniarza pracującego "na monitoringu":)
        • Gość: ja na chwile Re: Kogo pracodawcy chcą naciągnąć?? IP: *.acn.waw.pl 17.04.06, 21:43
          monitoring specjalista ds. ... dobre to prawie jak specjalista-konserwator powierzchni płaskich starszy specjalista ds. podawania klucza
      • truten.zenobi Re: Kogo pracodawcy chcą naciągnąć?? 18.04.06, 07:24
        temat był już wielokrotnie poruszany

        w duzym skrucie i uproszczeniu:
        jeżeli się gzgodzisz to oznacza ze zgodzisz sie na wszystko ...
    Pełna wersja