Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pracę dla mechaników widać nawet przez okno

      • psycholognistykutas Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno 23.04.06, 18:45
        Autor artykułu to jakiś frajer skończony. Przepłaca słono za świece i klocki,
        ale na akumulatorze oszczędza. Bez głowy.
        • Gość: baciarek Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 19:09
          Co za prostactwo - jak ktoś jest durniem to znajdzie nawet 2 letnie auto
          zajechane na amen i go kupi a później będzie wypisywał takie bzdury - ciekawe
          że jak ktoś się tak opowiada za oryginalnymi częściami to dlaczego na wiosne i
          w lecie nie jeździ na światłach skoro taki rozrzutny - przeciesz o takie samo
          bezpieczeństwo chodzi - nie ma się co pluć i na takich prostakach nerwy sobie
          psuć - kupujta co chceta i gó .. o komu do tego .
      • Gość: Tomek Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 19:25
        Ten artykuł to tendencyjny gniot.Dobry dla absolutnych laików.
      • Gość: Gall Anonim bo tez kupowac uzywki trzeba umiec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 19:43
        .... a w niektorych przypadkach stosunkowo niewiele uzywany samochod jest nawet IMO lepszy od nowego. Dlaczego? Znajomy kupil tak Focusa w ktorym "to co mialo sie zepsuc juz sie zepsulo". Po prostu pierwszy wlasciciel - dodam Holender - zaplacil za wszystkie niedorobki i ich usuniecie, po czym stracil cierpliwosc i postanowil samochod sprzedac. A znajomy jezdzi tym Focusem do dzis i jest zadowolony, bo kupil b. tanio niezly samochod.
        Tyle, ze jak z wieloma innymi rzeczami "widzialy galy co braly", nie rzucamy sie na cos pierwsze z brzegu tylko kupujemy z namyslem i po zastanowieniu sie. Dotyczy to nie tylko samochodow.

        PS Czy ktos w redakcji GW umoczyl jakies pieniadze w biznesie samochodowym (salon nowych samochodow)? Jak czytuje od czasu do czasu dzial samochodowy to dochodze do wniosku, ze uzywane samochodzy to jakis redakcyjny bzik. Gdybym nie mial troche krytycyzmu doszedlbym do wniosku, ze uzywane samochody winne sa dziurom w jezdni, mrozom w zimie, "plynacemu asfaltowi" latem itp.
        • swoboda_t Re: bo tez kupowac uzywki trzeba umiec... 23.04.06, 20:32
          • silnik krokowy (używany, 80 zł), • klocki hamulcowe (wymiana zaraz po
          zakupie, za jakiś czas znowu - każdorazowo po 150 zł), • świece (100 zł), •
          regulator napięcia (80 zł, cokolwiek to jest, kiedy się zepsuło, samochód nie
          chciał jechać), • opony (z konieczności na samym początku - 600 zł), •
          przewody wysokiego napięcia (40 zł), • akumulator (okazja! - 130 zł), • sondę
          lambda (150 zł), • cały rozrząd (350 zł) - same części eksploatacyjne. Poza
          regulatorem (doprawdy fest drogi) i silniczkiem krokowym (a moze starczyłoby
          przeczyścić??) - drobne, tanie i łatwe do wymiany części. Ehhh...
      • Gość: walles Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:00
        ...oooo, to poważne awarie panie szanowny red. pompa paliwa na sucho długo nie
        popracuje (gaz), silnik krokowy może nawet nie musiał być wymieniony, ale jak
        się nie wie co to regulator napięcia, to jest się klientem wymarzonym do
        zdzierania przez warsztaty....
        ...nowa fiacina z Salonu odwiedza ASO z owiele ciekawszymi usterkami, a
        rozrządu nie wymienisz pan za 350 zyli :-P

        ale ściema z tym artykulikiem..

        pozdro.
        • Gość: adamo Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 22:03
          dokłanie się zgadzam. Jak się decyduje na auto z odpowednim przebiegiem to
          trzeba się liczyć z wymianą opon, klocków hamulcowych, rozrządu. A poza tym
          jeśli ładuje się gaz do auta przystosowanego do spalania benzyny z przebiegiem
          pow 10000 km to powodzenia - za chwilę okaże się że nie tylko pompa paliwowa
          będzie do wymiany
      • Gość: Eryk Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:44
        Mógł kupić Hondę!!!!
      • Gość: lord Salonowe? tylko dla ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 22:08
        Jak czytam takie wypociny to już wiem dlaczego ....... ale nie będę o tym tutaj
        pisał. Wszystkie wymienione naprawy kosztowały mniej niż mnie jedna naprawa
        Skody TDI kupionej w polskim salonie przebieg 120 000 i konieczność wymiany
        przepływomierza. Potem kolejna padająca sprawa w Skodzie -zespół wycieraczek.
        Ten Redaktorek nawet nie zdaje sobie sprawy jak tanio naprawia to swoje auto. W
        zafirze również z salonu naprawiałem przekładnie kierowniczą i sondę lamda i
        zapłaciłem 3 razy więcej niż redaktorek w astrze. I dlatego ja miłośnik aut z
        salonu sprowadziłem tydzień temu passata (starego) i mam w nosie utratę
        wartości.Teraz ja sobie naprawiam auto za 100 zł.
        • thomas.brandt Re: Salonowe? tylko dla ....no własnie kogo?? 23.04.06, 23:09
          Do salonu Forda ,to ja przychodzę zeby sie pośmiać.Jeżdzę Scorpio
          Cosworthem,rocznik 1995.Po dwóch latach bezawaryjnej eksploatacji od dnia
          zakupu w Niemczech,stanąłem ostatnio przed koniecznoscią wymiany przekładni
          kierowniczej(wiadomo,polskie drogi).W Fordzie we Wrocławiu ,za sam element!!
          zaspiewali sobie ponad 3.000 pln(wiadomo oryginal:-).Za ten sam
          element,oryginał z rozbiórki,w komisie w niemczech zapłaciłem 100 Euro,jest to
          ten sam komis w którym 2 lata temu kupiłem auto.Sprzedawca dołożył mi jeszcze
          koncówki,gumy "coswortha"-orginał-w opakowaniu.Ba,powiedzał że jakbym
          chciał,wahachacze,orginały,nowe do coswortha to za 180 E(za oba!!!) może dla
          mnie zamówić(Dla porównania jeden wahacz do scorupy 1995,oryginał na Kamiennej
          czy Germazie to ok 700 pln).po prostu smiech.
          Druga sprawa auta.Jakies pudełko typu Fusion/Fiesta kosztuje 2-3 razy tyle
          co moje scorpio.Auta porównywalnego z moim klasą/komfortem,osiagami/ ford teraz
          juz w ofercie NIE MA.Poprostu nie ma. Owszem interesowałem sie nowym Mondeo ale
          to nie to;-)
      • Gość: bronek Używany samochód słono kosztuje a nowy nie? IP: *.e-wro.net.pl 23.04.06, 22:14
        W zakup nowego samochodu jest o wiele kosztowniejszy,
        Do tego ASO co prawda nie wiele potrafią za to słono kasują tak więc
        per saldo nowy zawsze jest droższy!
      • Gość: znj2 Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 22:14
        Nie jest wcale tak słodko w zawodzie mechanika samochodowego .Jak zwykle zdania
        są podzielone.Uważam,że samochody sprowadzane z zachodu wcale nie są złe.Trzeba
        się po prostu znać i wtedy można wybrać sobie fajną furę.
        U nas tylko się mówi o inicjatywie i walce z bezrobociem, natomiast tak naprawdę
        nic się nie robi.Młody,zdolny człowiek nie może zaistnieć na rynku, gdyż nie ma
        środków na start.Najlepiej mają się złodzieje, handlarze narkotyków i politycy.
      • Gość: DarkDante Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 22:27
        Świece do Astry 100 zł ??? To co ta astra miała dwanaście cylindrów ????
        Nie mógł kupić świec NGK na przykład? Na bank cena sztuki nie przekroczy 10 zł.
        • psycholognistykutas Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno 24.04.06, 14:18
          Też się właśnie zastanawiałem, co też mu ktoś wcisnął.
      • Gość: ~nikita Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.sggw.waw.pl 23.04.06, 22:32
        opony, świece, akumulator, klocki hamulcowe!!!!!!!!!!!! a buty jak kupujesz
        nowe to tez awaria? jeśli materiały eksploatacyjne traktujesz jak awarie to
        dodaj jeszcze benzynę(gaz) i olej Panie redaktorze i przestań lobbować bo Ci co
        się znają i tak Ci nie uwierzą!!!
        • lineborder czy to forum autośmieciarzy Europy? 23.04.06, 23:26
      • Gość: gość Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.04.06, 23:40
        Trzeba być totalnym głupkiem żeby napisać taki tekst. Opony można sprawdzić
        kupując, poza tym do astry kosztują trochę ponad 400 zl, a nie 600, chyba, że
        to jakaś wypasiona ;-). Klocki się w aucie zmienia (czym on jeździł?),
        akumulator i świece również. Aha mądralo, niedługo znowu będzisz musiał to
        wszystko powoli wymieniać. Mechanicy mają więcej pracy bo po drogach jeździ 1,5
        mln (wg autora) więcej aut. Gdyby kupiono tyle (a pewnie mniej, bo cena) aut
        nowych też mieliby więcej roboty. Za nieduże pieniądze można kupić auto
        (dokładnie auto, a maluchów coraz mniej), mechanicy mają robotę, nawet
        pseudoredaktor kasę za głupawy tekst. Każdy jest zadowolony. Oczywiście oprócz
        producentów (niepolskich) aut, którzy by sprzedali pewnie z 20% tego co
        sprowadzono i by się obłowili.
        Ggeneralnie: jestem głupek, kupiłem fatalne auto dokładam do niego, próbuje
        troche sobie odbić pisząc ten głupawy tekst ale nie kupiłem nowego bo było za
        drogie.
      • Gość: prut Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.ztpnet.pl 23.04.06, 23:46
        Złodziejstwo kwitnie. Do tych wszystkich zdechlaków przywożonych
        z zagranicy masowo kradzione są części. Łączny koszt tego całego
        złomu jest niewiele mniejszy od nowych samochodów. Okradziony
        samochód jest zniszczony. Trzeba go naprawić. Ubezpieczyciel
        wypłaca odszkodowanie. Im prędzej wejdzie podatek ekologiczny
        tym lepiej.
        • Gość: MICHAL PARE FAKTÓW: konkretny przykład mojego auta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 00:14
          98' 1,8 TD Mondeo kombi. Kraj : Holandia. Nie bity.
          Co zrobiłem nim w Polsce: 158.000 luty 05 -> 221.000 (kwiecien 06). Cykl miejso-trasowy.
          Cena zakupu 15.000 zł, włożone około 3.000 zł
          Wymiany, naprawy, zakupy:
          Alusy - koła letnie i ziomowe 1500 zł (oba komplety)
          Rozrząd
          350 zł
          głośniki tył (brak)
          100 zł
          klocki 30 zł
          wymiana płynu hamulcowego 50 zł
          wymiany oleju 3 x 50 zł
          cylinderek hamulca 50 zł
          klimatyzacja nabicie: 150 zł
          obecnie niestety się rozszczelniła.
          CB radio 250 zł
          żarówki (?) - z 4 komplety
          Więcej kosztów brak. Pali 6 L ON na 100 km, cykl mieszany. Można przewieźć nawet szafę (olbrzymie kombi).

          Reasumując: za 18.000 zł + AC/OC masz samochód ultrawygodny, niepsujący się, bezpieczny...
          Jakieś pytania ? :)
      • kipasku Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno 24.04.06, 02:51
        pasztetówka za dwa złote, też nie jest lekkostrawna
        • mniklas5 Re: wstyd 24.04.06, 03:26
          ze kraj taki jak Polska nie moze dac pracy ludziom, wstyd ze lekarze i
          nauczyciel zarabia 500 dolarow , a absolwent uczelni nie moze znalezc pracy w
          Polsce i jedzie do Anglii zeby zostac kelnerem. Co to za kraj
          • Gość: saimonek Re: wstyd IP: 193.201.167.* 24.04.06, 10:07
            Ale przynajmniej katolicki, o!
      • Gość: swieca wymiana cześci eksploatacyjnych dotyczy także IP: 212.244.84.* 24.04.06, 07:21
        nowych aut swiece kable klocki, a pompa sie popsuła bo w baku nie było bnezyny
      • Gość: swieca wymiana cześci eksploatacyjnych dotyczy także IP: 212.244.84.* 24.04.06, 07:21
        nowych aut swiece kable klocki, a pompa sie popsuła bo w baku nie było bnezyny
      • b-beagle Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno 24.04.06, 07:43
        Jeżeli samochód uzywany to tylko po małym przebiegu i od pierwszego właściciela
      • Gość: bogacz Chciała hołota socjalistów i populistów ? To teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 07:57
        musi jeździć szrotami z zachodu i przerabiać je na gassssssssssss . Jak wiadomo
        głupota rodziców przechodzi na dzieci ,więc jeszcze długo w tym kraju będą
        rządzili komuchy , związkowcy z Solidarności ,populiści i inna hołota wybrana
        przez głupi plebs . Ciekawi mnie jedno gdzie w PiS du i LPR widzi w Polsce
        liberalizm ? Bo ja widzę socjalizm ,biurokracje ,oligarchie i zamordyzm ,a nie
        kapitalizm . U nas jest taka demokracja i kapitalizm jak w Rosji . Malućkie
        polaczki !! Jeszcze nie wiecie co to kapitalizm .
      • Gość: kin-dzwon-ol krajowych w 1992 nie ma IP: 195.205.147.* 24.04.06, 07:59
        Krajowych z 1992 po prostu nie. Rdza je dematerializuje.
      • Gość: Grzegorz Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 08:24
        Biedak, który normalne wymiany eksploatacyjne, jak klocki, świece ,akumulator
        kable itp uważa za wydawane pieniądze, bo kupił używaną astrę powinien sobie
        kozę kupić albo osiołka i nakarmi na rowie.
        Dlaczego drukujecie takie głupawe teksty, aż rzygać się chce.
        Po co facet się ożenił i w babę pompuje kasę; jest "tego" towaru tyle,do
        wyboru, do koloru wlosów na głowie i niżej też. LECZ SIĘ PRZYJACIELU!!!!
      • artnow Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno 24.04.06, 08:35
        A który salon sponsorował ten artykuł ???
      • Gość: ubu król no pewnie, że krajowy sie nie psuje ! IP: 80.54.200.* 24.04.06, 09:11
        mam astre z salonu 96 i jeszcze ani razu nie wymieniłem klocków ,oleju i innych
        pierdół z oponami włącznie ! ;)

        ===
        niepokoi mnie tylko napis na pudełku 1:100...
        • psycholognistykutas Re: no pewnie, że krajowy sie nie psuje ! 24.04.06, 14:31
          To nią chyba nawet do kościoła przez te 10 lat nie jeździłeś, bo byś siłą
          rzeczy te 10tys. nabił. Eeee... to jakiś niby żort, ale ja takich nie łapię
          chyba...
      • Gość: cichy78@tlen.pl Polecam zdecydowanie warsztat Marcina IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.06, 10:41
        Tak sie sklada ze po ostatniej wyprawie przez Poznan wpadlem w taka dziure ze
        prawie urwalem jedno z kol. Dalsza jazda byla mozliwa tylko na lawecie. Wowczas
        przez przypadek trafilem na warsztat Pana Marcina (propaganda slowna). W ciagu
        jednego dnia w tempie ekspresowym auto zostalo naprawione i poprawione ze smiga
        az milo. Dodam zebylo to przed samymi swietami, ale to nie to stanowilo dla
        Pana Marcina zadnego problemu. Oby wiecej tak kompetetntnych i pracowitych
        ludzi. Choc moja wypowiedz moze brzmiec jak kryptoreklama, ale pewnie kazdy juz
        sie przekonal jak trudno jest znalezc dobrego i uczciwego mechanika dlatego z
        czystym sumieniem polecam wam jego uslugi.
        PS: A na marginesie to autko na fotce to moj bolid po spotkaniu z poznanska
        wyrwa:)
      • Gość: drambui Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 11:48
        Dopóki się dało, jeździłem samochodami sprzed 1990, nie było w nich elektroniki.
        Teraz, co się da i nie jest potrzebne do jazdy, wymontowuję i wyrzucam, żeby się
        nie psuło. Moim marzeniem jest nowy, normalny samochód z gaźnikiem, bez wtrysku
        i innych takich wynalazków. Może jeździ wolniej, ale o ile bardziej niezawodny i
        spolegliwy. Odkąd mi się zepsuło wspomaganie kierownicy, z łezką w oku wspominam
        auta, które w ogóle nie miały takiego wynalazku, lepiej się nimi jeździło. Tylną
        wycieraczkę mi ktoś ukradł, to odłączyłem całość od prądu, bo w deszcz przy
        włączeniu wstecznego włączał mi się silniczek i wydawał denerwujące dźwięki. Nie
        wiem, po co wycieraczkę z tyłu ktoś zamontował i z niepokojem myślę, że jeszcze
        nikt nie wpadł na to, że na bocznych oknach też się da zamontować jakieś
        gadżety, spryskiwacze, itp. Tfuj, może nie powinienem o tym pisać, bo
        marketingowcy z fabryki samochodów to pochwycą i sprzedadzą nam następne
        utrapienie do tracenia czasu, które za parę lat zrobi się obowiązkowe. Zresztą,
        dla tych co lubią gadżety mam wiele pomysłów, nie ma na przykład jeszcze opon
        wiosennych i jesiennych, przyciemnianych okularów słonecznych zakładanych na
        światła samochodu w słoneczne zimowe dzionki, elektronicznych podgrzewaczy do
        kawy w kubku z MacDonalda, wielu wielu innych...
      • Gość: tomekkie Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.76.classcom.pl 24.04.06, 12:35
        A ja dzięki wejściu do Unii znacznie mniej wydaję na mechanika i części.
        Przedtem miałem od nowości Cinquecento 700, a teraz 10-letnią Fiestę 1.1 l.
        Przedtem wydawałem na naprawy ok. 4000 rocznie - teraz tylko 1000. Mniej też
        wydaję na stacji benzynowej - jeżdżąc tyle samo.
      • Gość: max Re: Pracę dla mechaników widać nawet przez okno IP: *.chello.pl 24.04.06, 13:06
        Wspaniały artykul i pokazuje zycie czlowieka ktory sprowadzil złom z zachodu -
        opla. Czesc tych wydatków jest konieczna, samochod nie zyje wiecznie, sporo
        materialoe zuzywa sie w normalnym cyklu eksploatacji wiec skad
        zdziwienie?? "Oboze, musialem kupic oponki zaraz po rejestracji" - jezdzij na
        slickach, centusiu. Nikt nie zauwazyl ze autor kupil samochod za 8 000 zł?
        Oszczedzil w porownaniu do nowego jakies 52 000 zł!!!! I czego marudzi, ze
        silnik krokowy po 12 latach eksploatacji juz ma dosyc? Zsumowane koszta nadal
        nie przekraczaja i dłuuuugo nie przekrocza kwoty nowego samochodu, a na razie
        ma autor czym d.. wozic. A ze po naprawie samochod sie psuje to nauczka zeby
        nie sciagac opli(poczytajcie opinie w necie o oplach z danego okresu - sa nie
        najlepsze - nic dziwnego ze nie najlepsza konstrukcja sypie sie po ilus tam
        latach) i naprawiac moze w nieco drozszych warsztatach niz u "ziutka" w garazu.
        Pozdrawiam i podziwiam demagogie naszej kochanej wyborczej 12 plemion.
    Pełna wersja