Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Tylko lenie siedzą w Polsce, praca za granicą

      • Gość: Slayer Re: Tylko lenie siedzą w Polsce, praca za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 10:24
        No własnie co mi Polska da. A co ty zrobiłes zeby tu było lepiej. Jestes jak
        szczur i nigdy zaden brytyjczyk cię nie zaakceptuje, oni myslą co zrobić dla
        siebie i swojego kraju. Beznadziejny, samolubny złamasie, oddaj kasę jaką
        Polacy zapłacili za twoje przedszkole, szkołę, zniżki na przejazdy, lekarzy,
        refundowane leki i tysiące innych .....
      • miuk Ktoś, kto sobie dobrze radzi tu NIE jest leniem! 05.05.06, 10:57
        Mimo studiów i licznych pobytów za granicą nie chciałam zostać na stałe na
        zachodzie, bo miałam świadomość, że NIGDY nie będę się tam czuła jak u siebie.
        Nigdy też tego nie żałowałam i jestem przekonana, że w Polsce też można wiele
        osiągnąć. Żal mi ludzi, którzy wyjeżdżają, bo tylko tam mogą zarobić na godne
        życie.
        • Gość: hamster78 Re: Ktoś, kto sobie dobrze radzi tu NIE jest leni IP: 199.253.99.* 05.05.06, 11:15
          zgadzam sie. jestem w anglii i mimo,ze pieniadze sa jakies to tylko
          materialisci do szpiku kosci beda wychwalac anglie. tu nigdy nie jestesmy u
          siebie i anglicy daja to czasem ( na pewno nie zawsze) odczuc. Poza tym tam dom
          gdzie... (kazdy ma swoja definicje)...
      • Gość: Student Psychologi Re: Tylko lenie siedzą w Polsce, praca za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 11:15
        Praca jest w kraju tylko za inny nominal pieniądza.Pytanie: smakuje ci chleb
        angielski, piwo, kobiety; innymy slowy ich kultura??Jak tak, to juz się
        zsocjalizowałeś z innym narodem i jesteś szczęsliwym emigrantem. Powodzenia.
        Tylko mam prosbe, nie mów do ludzi, którzy postanowili odbudowywać kraj z
        socjalistycznej biedowty "lenie".
        • profes79 Re: Tylko lenie siedzą w Polsce, praca za granicą 05.05.06, 11:32
          chleb moze byc, piwo jest dobre, kobiety... hm. Wole Polki, ale dotyczy to takze
          samych anglikow :)
      • Gość: KozA Oceńcie sami, mój wyjazd i powrót IP: *.imgw.pl 05.05.06, 12:25
        Wyjechalem do Irlandii Polnocnej z nowym 2004 rokiem. 2,5 miesiaca pracowalem w rzezni z 65 polakami. Ucieklem jak tylko podszkolilem jezyk. Ucieklem do miasta znalezionego na mapie, nad oceanem, musiala byc to turystyczna mekka... i byla. 2,5 miesiaca czekalem na przyjazd mojej pani. Zmywalem naczynia w restauracji hotelowej i zbieralem szklanki i butelki w imprezowni. Nastepnie olalem obydwie prace i zaczalem pracowac jako kelner i restauracji hotelowej. Po miesiacu oszukiwany i wyzyskiwany po raz kolejny znalazlem prace w najekskluzywniejszej restauracji na wyspie. Jedna gwiazdka Michelin, nagroda 3 róży (kto sie zna, ten wie co to znaczy). Pracowalem najpierw jako barman, pozniej rowniez jako drugi kelner. Kasa byla, prestiz rowniez. Znajomosci kilka zawarlem miedzynarodowych, pielegnuje je do dzis. Zarowno Angole, jak i Irlandczycy, niemiec. Wrocilem po roku do kraju. Znalazlem prace po 3 miesiacach, mam ok 2000 co miesiac do reki.

        No i co?? jestem leszczem bo wyjechalem czy bo wrocilem??
      • Gość: gość portalu Ty jeszcze zaplaczesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:30
        co ty mozesz miec za prace w tej angli myjesz talerze, garnki , kible czy
        obci_agasz jakiemus staremu anglikowi py_tonga
        pamietaj Polska to nie twoj kraj sm_ieciu
        • profes79 Re: Ty jeszcze zaplaczesz... 05.05.06, 13:50
          Ciekawe - wiekszosc zaklada tylko, ze w Anglii sa takie jak ww prace do
          wykonania. Czyzby byli tak niewykwalifikowani, ze do glowy im nie przyjdzie, ze
          mozna praowac w biurze, w duzej firmie, we wlasnej firmie (ktora sie zaklada 10x
          krocej niz w Polsce).
          • Gość: zetkaa Re: Ty jeszcze zaplaczesz... IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.05.06, 14:06
            > Ciekawe - wiekszosc zaklada tylko, ze w Anglii sa takie jak ww prace do
            > wykonania. Czyzby byli tak niewykwalifikowani, ze do glowy im nie przyjdzie, ze
            > mozna praowac w biurze, w duzej firmie

            To jest bardzo proste do wyjasnienia. Dla Polakow niestety wiekszosc prac to prace przy garach itp. Wyjechalo bardzo wielu moich blizszych i dalszych znajomych, nie znam nikogo, kto by wykonywal jakas "ambitna" prace. Wszyscy pracuja jako sprzatacze, pomywacze, kelnerzy, roznosiciele ulotek, sprzedawcy w sklepach, pakowacze, robotnicy, kierowcy autobusow. W jednym wypadku helpdesk firmy komputerowej i to chyba byla najbardziej ambitna robota. Czesc z nich to ludzie po studiach, albo tacy, ktorzy dla takiej pracy studia w PL przerwali.
            • Gość: gosc Re: Ty jeszcze zaplaczesz... IP: 213.38.109.* 05.05.06, 15:57
              Dla tych ambitnych i przybitych wczesniejszymi, niekoniecznie przyjemnymi
              komentarzami pragne powiedziec, ze za granica jest rowniez miejsce dla
              wyksztalconych i pragnacych sie wybic ludzi. Skonczylem studia w Polsce i
              wyjechalem do Stanow, gdzie pracowalem w duzych miedzynarodowych firmach a
              obecnie pracuje w Londynie jako broker w biurze maklerskim. Znajomosc jezyka i
              pewnosc siebie sa kluczem do zdobycia dobrej pracy a w dzisiejszym globalnym
              swiecie nie liczy sie skad jestes, tylko to co potrafisz zrobic. Jezeli jestes
              dobry/a w tym co robisz poradzisz sobie wszedzie, nie tylko w Polsce ale i za
              granica. Jestem zwolennikiem poszerzania horyzontow i twierdze, ze wyjazd i
              praca za granica na pewno nie zaszkodzi a Polska nie zajac nie ucieknie. Na
              marginesie 2 miliardy ludzi na swiecie nie ma co jesc i w porownaniu do ogolu
              my Polacy nie powinnismy narzekac. Jakkolwiek by na to nie patrzec.
              Pozdrowienia dla wszystkich!
        • Gość: Dżolo Re: Ty jeszcze zaplaczesz... IP: *.y.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 05.05.06, 14:12
          I to jest właśnie tutaj typowe, zawiść i ograniczenie, jak ktoś wyjechał za
          granice od razu jest albo debilem, albo zdrajcą, albo hedonistą. Nie uważam, że
          moi rówieśnicy którzy tyrają w Polce od paru lat i którym udało się do czegoś
          dojść są leniwi. Nie uważam też, ża ja jestem leniwy, bo tyrałem w Polsce i za
          granicą. Różnica między nami jest taka, że oni studiowali zaocznie, ja
          studiowałem dziennie. Oni mieli czas na jakąś normalną pracę, ja tyrałem na
          umoe zlecenia, a jak pojawiła się okazja to jechałem do Anglii. Teraz wszyscy
          kończymy studia, oni są w sumie ustawieni - nie dziwię się, że nie chcą
          wyjeżdżać za granice. Ja z drugiej strony pojeździłem już trochę i nie stanowi
          to dla mnie problemu, więc jak mam dostać "beznadziejną" prace w Polsce za
          700zł, wolę wyjechać za granicę.

          Co do patriotyzmu to nie uważam, że trzymanie się Polski za wszelką cenę jest
          jego jakimś wielkim wyznacznikiem. Zamierzam wyjechać na jkiś czas, odłożyć
          troche pieniędzy, nauczyć się czegoś (chociaż prawo podatkowe skutecznie temu
          przeszkadza). Z drugiej strony na miejsce pracy, które zostawiłem i tak będzie
          10 chętnych.
      • Gość: kokon Re: Tylko lenie siedzą w Polsce, praca za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 20:52

        Nie jesteśmy leniami,chcielibyśmy wyjechac za granicę ale bez dobrej znajomości
        języka trudno znależć pracę.Może nam pomożesz?Jestesmy parą,mamy 25-30 lat
        tel.0504957561
        e-mail:tcfot@interia.pl
      • Gość: kinga Re: Tylko lenie siedzą w Polsce, praca za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 20:54
        Nie jesteśmy leniami,chcielibyśmy wyjechac za granicę ale bez dobrej znajomości
        języka trudno znależć pracę.Może nam pomożesz?Jestesmy parą,mamy 25-30 lat
        tel.0504957761
        e-mail:tcfot@interia.pl
    Pełna wersja