Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu

    IP: *.pl 03.01.03, 11:34
    Ostatnio krąży wiele plotek na temat ogłoszeń o pracę - podobno odpowiadanie
    na niektóre jest stratą czasu i kasy. Nie ma znaczenia czy spełniamy
    wszystkie wymogi ( atuty). Postanowiłem zebrać wyszystkie "zalecenia" które
    usłyszałem od znajomych czy gdziekolwiek indziej - sam nie wiem, które są
    prawdziwe. Część jednak wydaje się prawdopodobna... Oto one:

    Podobno NIE WARTO odpowiadać na ogłoszenia firm DORADZTWA PERSONALNEGO.
    Powody:

    1. z reguły i tak przedstawiają pracodawcom, swoich znajomych i protegowanych
    lub ludzi którzy im zapłacą (w końcu nie ma się co dziwić są to tacy sami
    pośrednicy jak np. w handlu nieruchomościami nie ma więc powodu aby i w tym
    przypadku nie płaciły dwie strony - procedura zapłaty jest tylko ukryta i
    dokonuje się poprzez zaufanych ludzi - szkoda tylko, że nie ma cennika -
    wszystkim ułatwiło by to życie ;-) Reasumując - im więcej pośredników
    pomiędzy szukającym pracy a pracodawcą tym mniejsze szanse, że pracę
    dostanie osoba nie będąca znajomym/protegowanym lub płacącym któremuś z
    pośredników. Chyba że chcemy zapłacić, ale to z pewnością nie będzie proste.

    2. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część ofert firm doradztwa
    personalnego to oferty ZUPEŁNIE FIKCYJNE, oczywiście nie wyszystkich firm i
    nie wszystkie ale...- Po cóż mieliby to robić ?. Dla wielu powodów: Nawet
    firmy hr-owców dotknął kryzys. Konkurencja jest duża więc zamieszczanie
    fikcyjnych ofert jest sposobem na sztuczne " bycie na topie" Na przekonanie
    potencjalnych klientów, że wciąż są renomowaną firmą, że wciąż mają zlecenia.
    Poza tym zamieszczenie dużego ogłoszenia jest formą taniej reklamy, którą
    przegląda (i to bardzo dokładnie) mnóstwo ludzi młodych aktywnych itd. jest
    sposobem na kreowanie marki - na pewno jesteście w stanie wymienić nazwy firm
    doradztwa które dają ogłoszenia w poniedziałkowej wyborczej - o to właśnie
    chodzi - bycie rozpoznawanym. To bardzo duża wartość. Poza tym analiza
    nadchodzących ofert jest też swoistym "badaniem rynku". Przykładowe takie
    fikcyjne ogłoszenie wygląda podobnie jak prawdziwe tylko jest bardziej
    ogólne" Dla naszego klienta lidera z branży itd: ...." potem jest jakieś
    stanowisko, wymagania, ale niewiele szczegółów.....

    Brzmi nieprawdopodobnie ? Spiskowa teoria dziejów ? Czy aby na pewno.....?
    Nie dziwi was fakt, że w ciągu ostatnich lat część gazety z ogłoszeniami
    drobnymi zmniejszyła się o 2/3, natomiast część ogłoszeń "dużych" jest
    tylko niewiele mniejsza od tego co było w 96-98 ?

    3. Nawet jeśli ogłoszenie jest prawdziwe - procedury wyłaniania kandydatów
    ogólnie można określić jako "jak nie wybrać dobrego kandytata" Debilne testy
    projekcyjne, pytania, które rzekomo mają ukryty cel itd. Chociaż właściwie
    ukryty cel to może i mają ...- tym celem jest zamaskowanie własnej
    niekompetencji. O tym jednak wiele już napisano w innych postach.

    Z innych ogłoszeń na które szkoda tracić czasu (to już jest prawie pewne):

    1. ogłoszenia służby cywilnej USC - powód jest prosty, ogłoszeń jest dużo,
    ale jeśli nie masz tam "wejść" - odpuść sobie. Poza tym nie można przesłać
    im aplikacji e-mailem wszystko musi być na papierze. Nie masz znajomości -
    naprawdę SZKODA Twojego czasu i LASÓW.

    2. Ogłosznienia internetowe na stronach firm - aż dziwi że są na stronach tak
    wielu instytucji i firm... ...
    na 99,9999 procent są nieaktualne tylko ktoś po prostu nie umie lub nie ma
    czasu zakualizować strony. Sześć miesięcy temu kiedy zaczynałem szukać pracy
    wysłałem wiele aplikacji na ogłoszenia na stronach internetowcych firm (i to
    całkiem poważnych czasem..) jakiś czas sprawdziłem ponownie te strony.
    Wszystkie ogłoszenia nadal tam są - czyżby przez cały czas poszukiwali
    pracowników....?

    ____________________
    Co o tym myślicie ? Macie jeszcze jakieś swoje typy, ogłoszeń na które nie
    tracić czasu ?

    Obserwuj wątek
      • Gość: Maksym Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 04.01.03, 00:52
        Co o tym sadze
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=23&w=3880603&a=4005675
        Gość portalu: burzum napisał(a):

        > Ostatnio krąży wiele plotek na temat ogłoszeń o pracę - podobno odpowiadanie
        > na niektóre jest stratą czasu i kasy. Nie ma znaczenia czy spełniamy
        > wszystkie wymogi ( atuty). Postanowiłem zebrać wyszystkie "zalecenia" które
        > usłyszałem od znajomych czy gdziekolwiek indziej - sam nie wiem, które są
        > prawdziwe. Część jednak wydaje się prawdopodobna... Oto one:
        >
        > Podobno NIE WARTO odpowiadać na ogłoszenia firm DORADZTWA PERSONALNEGO.
        > Powody:
        >
        > 1. z reguły i tak przedstawiają pracodawcom, swoich znajomych i protegowanych
        > lub ludzi którzy im zapłacą (w końcu nie ma się co dziwić są to tacy sami
        > pośrednicy jak np. w handlu nieruchomościami nie ma więc powodu aby i w tym
        > przypadku nie płaciły dwie strony - procedura zapłaty jest tylko ukryta i
        > dokonuje się poprzez zaufanych ludzi - szkoda tylko, że nie ma cennika -
        > wszystkim ułatwiło by to życie ;-) Reasumując - im więcej pośredników
        > pomiędzy szukającym pracy a pracodawcą tym mniejsze szanse, że pracę
        > dostanie osoba nie będąca znajomym/protegowanym lub płacącym któremuś z
        > pośredników. Chyba że chcemy zapłacić, ale to z pewnością nie będzie proste.
        >
        > 2. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część ofert firm doradztwa
        > personalnego to oferty ZUPEŁNIE FIKCYJNE, oczywiście nie wyszystkich firm i
        > nie wszystkie ale...- Po cóż mieliby to robić ?. Dla wielu powodów: Nawet
        > firmy hr-owców dotknął kryzys. Konkurencja jest duża więc zamieszczanie
        > fikcyjnych ofert jest sposobem na sztuczne " bycie na topie" Na przekonanie
        > potencjalnych klientów, że wciąż są renomowaną firmą, że wciąż mają zlecenia.
        > Poza tym zamieszczenie dużego ogłoszenia jest formą taniej reklamy, którą
        > przegląda (i to bardzo dokładnie) mnóstwo ludzi młodych aktywnych itd. jest
        > sposobem na kreowanie marki - na pewno jesteście w stanie wymienić nazwy firm
        > doradztwa które dają ogłoszenia w poniedziałkowej wyborczej - o to właśnie
        > chodzi - bycie rozpoznawanym. To bardzo duża wartość. Poza tym analiza
        > nadchodzących ofert jest też swoistym "badaniem rynku". Przykładowe takie
        > fikcyjne ogłoszenie wygląda podobnie jak prawdziwe tylko jest bardziej
        > ogólne" Dla naszego klienta lidera z branży itd: ...." potem jest jakieś
        > stanowisko, wymagania, ale niewiele szczegółów.....
        >
        > Brzmi nieprawdopodobnie ? Spiskowa teoria dziejów ? Czy aby na pewno.....?
        > Nie dziwi was fakt, że w ciągu ostatnich lat część gazety z ogłoszeniami
        > drobnymi zmniejszyła się o 2/3, natomiast część ogłoszeń "dużych" jest
        > tylko niewiele mniejsza od tego co było w 96-98 ?
        >
        > 3. Nawet jeśli ogłoszenie jest prawdziwe - procedury wyłaniania kandydatów
        > ogólnie można określić jako "jak nie wybrać dobrego kandytata" Debilne testy
        > projekcyjne, pytania, które rzekomo mają ukryty cel itd. Chociaż właściwie
        > ukryty cel to może i mają ...- tym celem jest zamaskowanie własnej
        > niekompetencji. O tym jednak wiele już napisano w innych postach.
        >
        > Z innych ogłoszeń na które szkoda tracić czasu (to już jest prawie pewne):
        >
        > 1. ogłoszenia służby cywilnej USC - powód jest prosty, ogłoszeń jest dużo,
        > ale jeśli nie masz tam "wejść" - odpuść sobie. Poza tym nie można przesłać
        > im aplikacji e-mailem wszystko musi być na papierze. Nie masz znajomości -
        > naprawdę SZKODA Twojego czasu i LASÓW.
        >
        > 2. Ogłosznienia internetowe na stronach firm - aż dziwi że są na stronach tak
        > wielu instytucji i firm... ...
        > na 99,9999 procent są nieaktualne tylko ktoś po prostu nie umie lub nie ma
        > czasu zakualizować strony. Sześć miesięcy temu kiedy zaczynałem szukać pracy
        > wysłałem wiele aplikacji na ogłoszenia na stronach internetowcych firm (i to
        > całkiem poważnych czasem..) jakiś czas sprawdziłem ponownie te strony.
        > Wszystkie ogłoszenia nadal tam są - czyżby przez cały czas poszukiwali
        > pracowników....?
        >
        > ____________________
        > Co o tym myślicie ? Macie jeszcze jakieś swoje typy, ogłoszeń na które nie
        > tracić czasu ?
        >
        • forward Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu 04.01.03, 07:56
          Zgadzam się z przedmówcami, Gazeta Praca to strata pieniędzy, te różne portale
          netowe z jobami też nic są nie warte podobnie jak osławiony już biuletyn sc.
          Ale chyba każdy musi przejść ten etap i stracić czas, i pieniądze żeby
          przekonać się o tym na własnej skórze.







          Forward
          • Gość: Maksym Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 07.01.03, 00:29
            Dokladnie Forward, dokladnie ...


            forward napisał:

            > Zgadzam się z przedmówcami, Gazeta Praca to strata pieniędzy, te różne portale
            > netowe z jobami też nic są nie warte podobnie jak osławiony już biuletyn sc.
            > Ale chyba każdy musi przejść ten etap i stracić czas, i pieniądze żeby
            > przekonać się o tym na własnej skórze.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > Forward
          • Gość: Marta Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.lanet.wroc.pl 22.01.03, 00:54
            forward napisał:

            > Zgadzam się z przedmówcami, Gazeta Praca to strata pieniędzy, te różne
            portale
            > netowe z jobami też nic są nie warte podobnie jak osławiony już biuletyn sc.
            > Ale chyba każdy musi przejść ten etap i stracić czas, i pieniądze żeby
            > przekonać się o tym na własnej skórze.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > Forward



            Nie macie racji!!! 20.09.2002 moja koleżanka znajduje pracę przez firmę
            Workservice.(dla niezorientowanych to właśnie pośrednictwo pracy - jedna z
            firm - dziewczyna w chiwli obecnej zarabia 1500 na rękę, pracuje w b.dużej
            firmie zagranicznej, ma skończone studia - marketing - zna średnio angielski)
            13.11.2002 kolejna koleżanka znajduje pracę z ogłoszenia Gazety Wyborczej,
            idzie na rozmowę, przechodzi rekrutację po czym dostaje zawiadomienie, że
            została wybrana spośród iluś tam osób (koleżanka w chwili obecnej studiuje,
            dostaje 1200 na rękę, firma Polska, współpracująca z firmami zagranicznymi,
            pracuje jako sekretarka - zapomniałam dodać, ze ta poprzednia dziewczyna
            pracuje jako doradca klienta - praca za biurkiem, przyjmuje klientow,
            realizuje zamówienia itp.)

            10.12.2002 odbieram telefon od Pani z jednego z hipermarketów (ofetę swoją
            wysłałam im przez internet właśnie - znalazłam je na ich stronie
            internetowej), pracuję jako telefonistka, dzisiaj owa Pani powiedziałą ,że
            jestem dobrym pracownikiem i że jeżeli bym chciała mogę zostać i pracować jako
            pracownik biurowy. Dostaję jako telefonistka 600 zł na rekę ale to moja
            pierwsza praca. Jako pracownik biurowy dostanę 1000 na rękę plus premie
            uznaniowe, bony na święta itp. Mam skończoną szkołe średnią o kirunku
            pracownik adm.biurowy i kurs księgowości zorganizowany przez Urząd Pracy.

            Chcecie jeszcze więcej przykładów?? Ludzie! Zrozumcie, że ok - zdarzają się
            fikcyjne oferty, zdarza się, że firma olewa pracowników ale zrozumcie, że to
            nie jest REGUŁA! A jak będziecie myśleć, że prace znajdziecie tylko po
            znajomości to fakt - nigdy jej nie znajdziecie! Tak nie można! Musicie pojąć
            że zostawianie ofert w pośrednictwach pracy, odwiedzanie stron internetowych
            różnych firm i wypełnianie ich kwestionariuszy czy szukanie i wysyłanie
            aplikacji na ogłoszenia np. z WYBORCZEJ to dla WAS kolejna szansa!!! Przecież
            ona was nic nie kosztuje! Co szkodzi zostawić podanie, czy wypełnić jakiś
            formularz? Co szkodzi? Chyba nic, no chyba, że raptem 5-6zł na znaczki (w
            zależności od ilości wysyłanych ofert) - a pomyślcie ile możecie zyskać! Dałam
            Wam parę przykładów - zastanówcie się i błagam zrozumcie, że jest to sznasa i
            to duża czego ja i moich kilku znajomych jest tego dowodem!! Pozdrawiam
            serdecznie i życzę powodzenia!!
            • Gość: :) Re: workservice- Na które nie tacić czasu IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 17:41
              Gość portalu: Marta napisał(a):

              > forward napisał:
              >
              > > Zgadzam się z przedmówcami, Gazeta Praca to strata pieniędzy, te różne
              > portale
              > > netowe z jobami też nic są nie warte podobnie jak osławiony już biuletyn s
              > c.
              > > Ale chyba każdy musi przejść ten etap i stracić czas, i pieniądze żeby
              > > przekonać się o tym na własnej skórze.
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > Forward
              >
              >
              >
              > Nie macie racji!!! 20.09.2002 moja koleżanka znajduje pracę przez firmę
              > Workservice.(dla niezorientowanych to właśnie pośrednictwo pracy - jedna z
              > firm - dziewczyna w chiwli obecnej zarabia 1500 na rękę, pracuje w b.dużej
              > firmie zagranicznej, ma skończone studia - marketing - zna średnio angielski)
              > 13.11.2002 kolejna koleżanka znajduje pracę z ogłoszenia Gazety Wyborczej,
              > idzie na rozmowę, przechodzi rekrutację po czym dostaje zawiadomienie, że
              > została wybrana spośród iluś tam osób (koleżanka w chwili obecnej studiuje,
              > dostaje 1200 na rękę, firma Polska, współpracująca z firmami zagranicznymi,
              > pracuje jako sekretarka - zapomniałam dodać, ze ta poprzednia dziewczyna
              > pracuje jako doradca klienta - praca za biurkiem, przyjmuje klientow,
              > realizuje zamówienia itp.)
              >
              > 10.12.2002 odbieram telefon od Pani z jednego z hipermarketów (ofetę swoją
              > wysłałam im przez internet właśnie - znalazłam je na ich stronie
              > internetowej), pracuję jako telefonistka, dzisiaj owa Pani powiedziałą ,że
              > jestem dobrym pracownikiem i że jeżeli bym chciała mogę zostać i pracować
              jako
              > pracownik biurowy. Dostaję jako telefonistka 600 zł na rekę ale to moja
              > pierwsza praca. Jako pracownik biurowy dostanę 1000 na rękę plus premie
              > uznaniowe, bony na święta itp. Mam skończoną szkołe średnią o kirunku
              > pracownik adm.biurowy i kurs księgowości zorganizowany przez Urząd Pracy.
              >
              > Chcecie jeszcze więcej przykładów?? Ludzie! Zrozumcie, że ok - zdarzają się
              > fikcyjne oferty, zdarza się, że firma olewa pracowników ale zrozumcie, że to
              > nie jest REGUŁA! A jak będziecie myśleć, że prace znajdziecie tylko po
              > znajomości to fakt - nigdy jej nie znajdziecie! Tak nie można! Musicie pojąć
              > że zostawianie ofert w pośrednictwach pracy, odwiedzanie stron internetowych
              > różnych firm i wypełnianie ich kwestionariuszy czy szukanie i wysyłanie
              > aplikacji na ogłoszenia np. z WYBORCZEJ to dla WAS kolejna szansa!!!
              Przecież
              > ona was nic nie kosztuje! Co szkodzi zostawić podanie, czy wypełnić jakiś
              > formularz? Co szkodzi? Chyba nic, no chyba, że raptem 5-6zł na znaczki (w
              > zależności od ilości wysyłanych ofert) - a pomyślcie ile możecie zyskać!
              Dałam
              > Wam parę przykładów - zastanówcie się i błagam zrozumcie, że jest to sznasa
              i
              > to duża czego ja i moich kilku znajomych jest tego dowodem!! Pozdrawiam
              > serdecznie i życzę powodzenia!!
              Powiem Tobie tak. Workservice to bardzo zły przykład. Dostal conajmniej 100
              zgłoszeń na 20 różnych stanowisk. Na żadne zgłoszenie nie odpowiedzieli. Ja
              nie generalizuje. Ja Twoich znajomych z Workservice określam dwoma wyrazami
              PIERDOLENI OSZUSCI.
              ps. przy okazji nie zapomnij zgłosić się do swojego szefa z Workservice po
              wynagrodzenie...
              • Gość: Marta Re: workservice- Na które nie tacić czasu IP: *.lanet.wroc.pl 23.01.03, 00:35
                Jacy oszuści????Jakbyś chciał wiedzieć ta koleżanka która znalazła pracę ZA
                POSREDNICTWEM workservice pracuje już tam pare dobrych miesięcy!!! Poza tym co
                ma wspólnego Workservive z jej pracodawcą?? Worservive zadzwonił do niej
                mówiąc, że ma dla niej pracę i tyle! To duż międzynarodowa firma (nie
                wrokservice tylko ten jest pracodawca!) Najpierw naucz się czytac a potam
                osądzaj dobrze? Poza tym w firmie worservice nie mam żadnych znajomych! Ta
                moja koleżanka też nie miała!!!! I nadal nie ma! Potrafisz pojąć że niektóre
                firmu i niektóre ogłoszenia wyborczej i nie które firmy dające ogłoszenie na
                swej www są naprawdę dobre i uczciwe???? Tak trudno to pojąć?! Żadna z moich
                znajomych opisanych przeze mnie wyżej nie znalazła pracy po znajomości!!!
                Właśnie dlatego podałam WAM te przykłady aby udowodnić WAM że są też naprawdę
                uczciwe firmy, czego POWTARZAM ja i moje dwie koleżanki jesteśmy przykładem!!

                P.S. Poza tym jak tak będziesz wszystkich wyzywał i skoro tylko to robisz to
                co się dziwić, ze pracy nie masz? Nie lepiej się wziąść za siebie i naprawdę
                spróbować? Co Ci szkodzi?! Pozdrawiam
      • Gość: człowieczek Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: 213.17.236.* 06.01.03, 20:09
        zgadzam sie w 100%.Co ciekawe przez jakiś czas łudziłam się że ogłoszenia na
        stronach firm są prawdziwe bo przecież bezpośrednio na stronie firmy itp.
        Ale tak jak zauważył autor postu w większości przypadków są tam cały czas i
        firmy to prostu leją. Co do agencji pośrednictwa również święte słowa.Niestety
        mądry Polak po szkodzie dałam się nabrać na ogłoszenie znanej firmy
        pośredniczącej, wydałam ponad 100 zł na bilet do W-wy i niestey na miejscu
        uśmiechnięta pani powiedziała mi że wprawdzie ogłoszenie już nieaktualne ale za
        to wpiszą mnie do bazy danych......szkoda gadać - było to 6 miesięcy temu....
        Jeżeli chodzi o ogłoszenia prasowe to faktycznie firmy traktują je jako reklamę
        a rekrutacja to fikcja.Przed świętami doszłam do ostatniego etapu w dość dużej
        dfirmie notowanej na giełdzie.Powiedzieli że po Nowym Roku sprawa będzie
        załatwiona.Niestety pani zadzwoniła że przyjęła kogoś innego....Ciekawe jak
        przeprowadziłe kilkuetapowy proces rekrutacyjny w ciągu Świąt i Nowego Roku.
        Nie wiem czy to moja frustracja ale ogłoszenie to jak wiele innych wydaje mi
        się po prostu ustawione...
        Nie wiem już co mam zrobić pracy szukam już 8 miesięcy........
        Czy wszyscy musimy wyjechać z tego kraju i myć kible na Zachodzie?
      • Gość: Rafal - pracuj.pl Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: 212.69.75.* 07.01.03, 15:23
        Czesc,
        Mam na imię Rafał i pracuję w pracuj.pl (czyli jednak, wbrew waszym obawom,
        ktoś z portali się wypowie ;-)

        > Ostatnio krąży wiele plotek na temat ogłoszeń o pracę - sam nie wiem, które

        > prawdziwe.

        Czesc jest prawdziwa, część to bujda. Ale tak po kolei.

        > 1. z reguły i tak przedstawiają pracodawcom, swoich znajomych i protegowanych
        > lub ludzi którzy im zapłacą

        Kandydaci nie płacą - to byłoby niezgodne z prawem i z umową zawartą z
        klientem. Sa rzecz jasna nieuczciwi posrednicy pracy, ale to jednak mniejszość
        (tylko, że ostatnio o nich glośno). Rada: jeśli ktoś zaząda od Was pieniędzy,
        każcie mu iść do diabła. Prawdopodobnie chce Was oszukać. Mozecie oczywiście z
        tym walczyć, negocjować, iść do sądu, ale szkoda wysiłku. Radziłbym zapomnieć o
        tej firmie a swoje wysiłki skupić a szukaniu pracy poprzez innych doradców.

        A co do rekomendowania znajomych: jeśli byłbym doradcą personalnym i miał
        zlecenie od klienta np. na znalezienie powiedzmy księgowego, to pewnie
        szukałbym wszędzie: dał ogłoszenie, ale i rozesłał wici wśród znajomych. I
        jeśli ktoś znajomy byłby lepszy od tego z ogłoszenia... wiadomo. Nawet, gdyby
        był tak samo dobry, też poleciłbym znajomego. Prosty powód: kolesia z
        ogloszenia znam kilka godzin, znajomego dłużej, więcej o nim wiem a to znaczy
        że mniej ryzykuję polecając go klientowi. Dobry doradca personalny nie poleci
        klientowi byle jakiego znajomego, bo spali sobie renomę (a gdy się polecony
        pracownik nie sprawdzi, drugiego doradca musi szukać za darmo). Słaby doradca
        personalny.. cóż, tacy też chodzą po swiecie i psują renomę zawodu.

        Ale szukanie pracy poprzez znajomych to nie jest polski wymysł, tylko zachodni.
        w angielskim jest na to nawet słowo: networking. Ludzie budują sobie bazę
        kontaktów, kolekcjonują wizytówki, mejle - bo gdy znajdą się na lodzie, będą
        mieli wielu kolegów, którzy pomogą im znaleźć pracę. To normalne zjawisko,
        nauczmy się z tym żyć i też budujmy bazę kontaktów.

        > 2. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część ofert firm doradztwa
        > personalnego to oferty ZUPEŁNIE FIKCYJNE,

        Ta akurat prawda. Kilkanaście procent ogloszeń może być fikcyjnych - z
        przychodzacych na nie aplikacji doradcy personalni budują sobie bazy danych
        kandydatów, z tej bazy będa mogli korzystać w przyszlości.

        > 3. Debilne testy
        > projekcyjne, pytania, które rzekomo mają ukryty cel itd.

        Tak się składa, że byłem kiedyś w zespole tworzącym zestaw testów
        rekrutacyjnych. Faktycznie istnieją pytania, które mają ukryty cel, przerózny.
        Z serii pytań typu "czy myjesz codziennie ręce" nie wyciaga się wniosków na
        temat higieny, ale rzeczy zupelnie innej.

        Problemy z testami mają dwie przyczyny. Po pierwsze, osoba rekrutująca może nie
        umieć przeprowadzac testow psychologicznych i dlatego partaczy sprawe. Tego sie
        mozna nauczyc, nie swieci garnki lepia, ale jednak troche pracy to wymaga i nie
        kazdemu domoroslemu doradcy personalnemu sie chce.

        A drugi klopot: niektore firmy "po piracku" korzystaja z nielegalnie
        skopiowanych testow np. z USA, ktore nie pasują do polskiego spoleczenstwa bez
        ich dostosowania (a to jest pracochlonne i wymaga wiedzy psychologicznej).

        > 2. Ogłosznienia internetowe na stronach firm - aż dziwi że są na stronach tak
        > wielu instytucji i firm... ...
        > na 99,9999 procent są nieaktualne

        Latwo sprawdzic, czy data ich opublikowania jest sprzed tygodnia czy roku.
        Faktycznie, strony www niektorych firm wygladaja, jakby ostatnio aktualizowno
        je za Boleslawa Chrobrego.

        Na koniec wniosek ogolny. Na rynku pracy - jak wszedzie - sa patologie. Warto o
        nich mowic, przestrzegac innych. Ale nie powinnismy twierdzic, ze patologia
        jest wiekszosc ogloszen, wiekszosc doradcow personalnych, wiekszosc
        pracodawcow. Oni sie rzucaja w oczy, na nich chcemy glosno narzekac dajac upust
        swoim frustracjom, ale mimo wszystko tych zlych jest mniejszosc. Jesli
        wyjdziemy z zalozenia, ze wszystkie firmy są be i lepiej nie wysylac CV na
        zadne ogloszenie, to wtedy na 100% pracy nie znajdziemy. A przeciez nie o to
        chodzi.

        Pozdrawiam,
        Rafał Szczepanik
        pracuj.pl
        • forward Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - ZNAJOMOŚCI=PRACA 07.01.03, 20:16
          Ja też nabrałem się na pewien portal z ofertami pracy. Napisałem, wysłałem i
          nawet nie dostałem automatycznego potwierdzenia odbioru mojego maila z CV i LM.
          Po prostu mimo że to ogłoszenie było tam zamieszczone od 3 dni to była to lipa.
          Po drugie jeżeli chcecie znależć pracę to trzeba najpierw znaleźć ZNAJOMOŚCI.
          Dziś NIKT nie dostanie pracy z ulicy i to jest mój wniosek po 7 miesiącach
          szukania pracy. Szkoda czasu na net, na pocztę i gazetę.





          Forward
          • Gość: Joanna Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - ZNAJOMOŚCI=PRACA IP: 217.67.201.* 08.01.03, 17:55
            Jedna z uczestniczek forum była tak uprzejma, że przesłała do nas informacje na
            temat toczącej się na tych łamach dyskusji o ogłoszeniach o pracę, tym samym
            dając nam możliwość wypowiedzi i przedstawienia, jak wygląda sytuacja z punktu
            widzenia konsultantów naszej firmy.

            Nie mogę się zgodzić z tym, że nie warto wysyłać swojego CV do firm doradztwa
            personalnego. Oczywiście WARTO, ale trzeba to robić MĄDRZE. Największe szanse
            mają osoby, które wysyłają swoje zgłoszenia w odpowiedzi na konkretne oferty.
            (Pod warunkiem oczywiście, że spełniają wymagania rekrutacyjne) Co dzieje się z
            ich aplikacjami? To zależy od tego, czy firma doradztwa personalnego jest
            odpowiedzialna za cały proces rekrutacji, czy też tylko pośredniczy w
            zamieszczeniu ogłoszenia. W tym drugim przypadku wszystkie aplikacje trafiają
            do klienta – potencjalnego pracodawcy i on sam decyduje o zaproszeniu na
            rozmowę konkretnych kandydatów.

            Odpowiadając na zarzuty pod adresem firm doradztwa personalnego:

            1. To nieprawda, że konsultanci przedstawiają swoim klientom – pracodawcom
            głównie swoich znajomych. Jeśli firma sama przeprowadza rekrutację, a z pomocy
            doradcy korzysta jedynie przy emisji ogłoszenie, w ogóle nie ma takiej
            możliwości. Jeśli natomiast za cały proces odpowiada konsultant, w przypadku
            profesjonalnych firm raczej się to nie zdarza. Dlaczego? Stanowiska, na które
            łatwo jest znależć kandydatów, większość firm obsadza samodzielnie.
            Konsultantom zlecane są najtrudniejsze projekty, wymagające b. dobrej
            znajomości rynku i umiejętności dotarcia do właściwych osób. Jednocześnie rosną
            wymagania pracodawców, także wobec doradców personalnych. Proszę mi wierzyć,
            mimo że na rynku jest bardzo dużo kandydatów, wiele procesów rekrutacyjnych
            trwa bardzo długo, ponieważ trudno jest znaleźć osobę spełniającą wszystkie
            wymagania. Tym bardziej, że pracodawca rzadko przyciąga npowego pracownika
            pensją zdecydowanie wyższą pensją niż ta, którą otrzymuje w obecnym miejscu
            pracy. Wbrew obiegowym i często krzywdzącym opiniom, praca konsultanta nie
            łatwa i w wiekszości wypadków wyklucza obsadzanie znajomych. NIe ukrywam,
            wiekszosc z nas marzyłaby o tym, by w przypadku każdego zlecenia móc wyciągnąć
            z rękawa znajomego lub kolegę spełniającego konieczne wymagania. Mielibysmy
            zadanie z glowy i od razu wystawialibysmy fakture. Proste i przyjemne, prawda?
            2. Co do ofert fikcyjnych. Zarzut - przynajmniej w naszym przypadku - jest
            absolutnie wyssany z palca. Emisja ogłoszeń rekrutacyjnych jest droga, a ich
            forma reklamowa w wiekszosci przypadkow mało atrakcyjna (chyba, że klient
            zdecydował się na duże, kolorowe ogłoszenie). – reklama to w sumie żadna, koszt
            spory, a efekty mizerne. Co do ogłoszeń anonimowych, pojawiają się one wtedy,
            gdy pracodawca nie chce ujawniać, że prowadzi rekrutacje na jakieś stanowisko,
            bo np. zajmuje je obecnym pracownik, z którego nie jest zadowolony. Nie ma w
            tym żadnej magii, takie rozwiązanie jest po prostu w interesie pracodawcy.
            3. Co do procedur rekrutacyjnych. Tu mogę się wypowiadać tylko za naszą
            firmę. Nie stosujemy testów projekcyjnych, a jedynie testy badające
            umiejętności i zdolności kandydatów ( np. test umiejętności analizy słownej)
            oraz testy osobowości. Co do pytań zadawanych na interwiew, mogą one czasem
            budzić wątpliwości kandydatów, ale – w przypadku prowadzenia rozmowy przez
            doświadczonego konsultanta – mają zawsze konkretny cel – wykrycie jakiejś
            kompetencji kandydata. Kandydaci często oczekują od konsultantów, że będą
            omnibusami, to znaczy, że zadając kandydatowi różne pytania, powinni się znać
            na charakterze jego pracy znacznie lepiej niż on sam. To nie zawsze jest
            możliwe. Trudno oczekiwać od psychologa, by znał się na wszystkich
            zagadnieniach technicznych pracy informatyka. W rozmowie rekrutacyjnej
            prowadzonej przez konsultanta chodzi raczej o zbadanie predyspozycji kandydata,
            wypytanie go o dotychczasowe doświadczenia, sprawdzenie jego motywacji do pracy
            i wiarygodnosci. Etap szczegółowej weryfikacji wiedzy merytorycznej następuje
            nieco później, najczęściej przy udziale potencjalnych przełożonych danej osoby.
            4. Co do ogłoszeń publikowanych w Internecie. Znowu mogę się wypowiedzieć
            wyłącznie w imieniu zespołu, który prowadzi serwis rekrutacyjny HRK.pl .
            Pracodawca nie płaci u nas za emisję ogłoszenia, ale za tzw. jednostki
            ogłoszeniowe, które może wykorzystać dowolnie, na jedno lub wiele ogłoszeń.
            Jeśli zamówił emisję ogłoszenia na trzy tygodnie, a zatrudnił kandydata po
            tygodniu, może przerwać emisję ogłoszenia i zostawić sobie jednostki
            ogłoszeniowe „na przyszłość”, czyli na kolejne ogłoszenia. Dzięki takiemu
            rozwiązaniu ogłoszenia są zawsze aktualne – nikt nie chce płacić za coś, z
            czego nie ma pożytku.

            Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja na rynku jest bardzo trudna, wiele osób
            miesiącami poszukuje zatrudnienia, ale nie można obarczać winą za taki stan
            rzeczy pracowników firm doradztwa personalnego. Wiele osób wyobraża sobie, że
            konsultant zachowuje się jak Pan Bóg, który decyduje o losach kandydatów. Tak
            jednak nie jest. Nasi klienci stawiają przed nami konkretne zadania, a my
            staramy się im sprostać. Mamy nadzieję, że z dobrym skutkiem. Bardzo
            chcielibyśmy doczekać końca recesji, kiedy firmy będą się znowu intensywnie
            rozwijały i zatrudniały wielu nowych pracowników. Skorzystają z tego zarówno
            Państwo (potencjalni kandydaci), jak i my (usługodawcy).

            Z życzeniami powodzenia,

            Joanna Razowska




            • Gość: :) Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - ZNAJOMOŚCI=PRACA IP: *.acn.waw.pl 08.01.03, 22:56
              Gość portalu: Joanna napisał(a):
              SZANOWNA PANI
              JESTEM PORAŻONY BRAKIEM PROFESJONALIZMU Z PANI STRONY. JEŻELI POTRAFI PANI
              CZYTAĆ I ROZUMIE PANI TREŚĆ POZWOLE SOBIE UDOWODNIĆ PANI BRAKI W WYKSZTAŁCENIU
              ORAZ PROFESJONALNYM PODEJŚCIU DO PROBLEMU.
              ) Jedna z uczestniczek forum była tak uprzejma, że przesłała do nas informacje
              na
              )
              ) temat toczącej się na tych łamach dyskusji o ogłoszeniach o pracę, tym samym
              ) dając nam możliwość wypowiedzi i przedstawienia, jak wygląda sytuacja z
              punktu
              ) widzenia konsultantów naszej firmy. POZWOLILEM SOBIE TO SKOMENTOWAĆ, ŻE
              ODPOWIEDŹ NAPŁYNIE POWIEDZMY PO 49 LATACH. GDYBYM TEGO NIE UCZYNIŁ TO ZAPEWNE
              TAK SZYBKO NIE DOCZEKALIBYSMY SIĘ ODPOWIEDZI Z PANI/PANSTWA STRONY.
              )
              ) Nie mogę się zgodzić z tym, że nie warto wysyłać swojego CV do firm
              doradztwa
              ) personalnego. Oczywiście WARTO, ale trzeba to robić MĄDRZE. OCZYWISCIE , ZE
              NIE WARTO PONIEWAŻ MĄDZRE WYSŁANA APLIKACJA NARAŻONA JEST, NA ODPOWIEDŹ ZE
              STRONY FIRMY DORADZTWA PERSONALNEGO TZW. MISIEM ZBYWACZEM. CYTOWAĆ TEGO
              RODZAJU ODPOWIEDZI NIE ZAMIERZAM BO JEST TO POWSZECHNIE STOSOWANE ZJAWISKO. NA
              JAKIEJ PODSTAWIE DO TEGO DOSZEDŁEM?? W PROSTY I NIESKOMPLIKOWANY SPOSÓB.
              STWORZYŁEM FIKCYJNE APLIKACJE NA BAZIE BARZDO WAZNYCH OSOB ORAZ SPOŚROD
              PROFESJONALISTÓW KTÓRZY BYLI POLECANI PRZEZ FIRMY DORADZTWA PERSONALNEGO.
              PONADTO STOSOWAŁEM PROSTY TRICK POLEGAJĄCY NA WYSYŁANIU TEGO RODZAJU APLIKACJI
              Z RÓZNYCH CZĘŚCI ŚWIATA ABY SPEŁNIAŁY PARAMETR ZNAJOMOŚCI JĘZYKÓW OBCYCH.
              REZULTAT?? PRAWIE 100 % ODPOWIEDZI ZE STRONY POLSKIEJ BYŁA IDENTYCZNA.
              NIEKTÓRZY WRĘCZ NIE POFATYGOWALI SIE ABY ODPOWIEDZIEĆ NIE ZMIENIAJĄC PŁCI
              APLIKUJĄCEGO. POWIADA PANI MĄDRZE WYSYŁAĆ APLIKACJE. ZGADZAM SIE. WYSYŁAĆ
              MADRZE APLIKACJE DO MĄDRYCH FIRM. TE POZOSTAŁE TRAKTOWAC JAK MATOŁÓW, DEBILI,
              OSZUSTÓW I NACIĄGACZY.
              ) mają osoby, które wysyłają swoje zgłoszenia w odpowiedzi na konkretne
              oferty.
              ) (Pod warunkiem oczywiście, że spełniają wymagania rekrutacyjne) Co dzieje
              się z
              )
              ) ich aplikacjami? To zależy od tego, czy firma doradztwa personalnego jest
              ) odpowiedzialna za cały proces rekrutacji, czy też tylko pośredniczy w
              ) zamieszczeniu ogłoszenia. W tym drugim przypadku wszystkie aplikacje
              trafiają
              ) do klienta – potencjalnego pracodawcy i on sam decyduje o zaproszeniu na
              ) rozmowę konkretnych kandydatów.
              )
              ) Odpowiadając na zarzuty pod adresem firm doradztwa personalnego:
              )
              ) 1. To nieprawda, że konsultanci przedstawiają swoim klientom – pracodawco
              ) m
              ) głównie swoich znajomych. GDYBYM TRAKTOWAŁ PANIĄ JAKO PROFESJONALNA OSOBE
              ZAPREZENTOWAŁBYM PANI ODPOWIEDNIE MATERIAŁY. NIESTETY NIE JEST PANI
              ZOSRIETNOWANA W ZJAWISKU A JA NIE JESTEM FIRMA CHARYTATYWNĄ ABY UDZIELIĆ PANU
              NIEODPŁATNIE TAKICH INFORMACJI. CHCE PANI ŻYĆ W NIEWIEDZY TO JUZ PANI WYBÓR.
              Jeśli firma sama przeprowadza rekrutację, a z pomocy
              ) doradcy korzysta jedynie przy emisji ogłoszenie, w ogóle nie ma takiej
              ) możliwości. ZAWSZE JEST TAKA MOZLIWOSC. KIEDY CZYTAM PANI KOLEJNE ZDANIE
              DOCHODZE DO WNIOSKU, ZE NIE MIALA PANI OKAZJI OGLADAC FILMU PT. ŻĄDŁO. A
              SZKODA. Jeśli natomiast za cały proces odpowiada konsultant, w przypadku
              ) profesjonalnych firm raczej się to nie zdarza. RACZEJ?? TO SIĘ ZDARZA
              NAGMINNIE. Dlaczego? Stanowiska, na które
              ) łatwo jest znależć kandydatów, większość firm obsadza samodzielnie.
              ) Konsultantom zlecane są najtrudniejsze projekty, wymagające b. dobrej
              ) znajomości rynku i umiejętności dotarcia do właściwych osób. PO PROSTU
              ROZBAWIA MNIE PANI TAKIM SFORMUŁOWANIEM. CO TO ZA WSPANIAŁE
              OKREŚLENIE...wymagającej b.dobrej znajomości rynku...PRZYKŁADZIK. KONSULTANT
              PROFESJONALNEJ FIRMY MIAŁ ZA ZADANIE DOTRZEĆ DO WŁAŚCIWEJ OSOBY W CELU
              OBSADZENIA STANOWISKA DORADCY INWESTYCYJNEGO W SEKTORZE BANKOWOŚCI
              INWESTYCYJNEJ. KONSULTANT PROFESJONALNEJ FIRMY SIEDZI W PUBIE I PRZY STOLIKU
              ZADAJE PYTANIE PEWNEJ PANIENCE (RZEKOMO PRACUJĄCEJ W CITIBANKU, TAK BYNAJMNIEJ
              TWIERDZIŁA TA PANIENKA) KTO TO JEST DORADCA INWESTYCYJNY I CZYM SIĘ ZAJMUJE.
              NA MOJEJ TWARZY UŚMIECH. PANIENKA SPECJALISTKA Z TEGO BANKU GŁOŚNO POLECA TEMU
              KONSULTANTOWI PROFESJONALNEJ FIRMY KILKU SWOICH ZNAJOMYCH TZW. DORADCÓW
              INWESTYCYJNYCH. CYTAT. WIESZ PRACUJA TU I TU, OBRACAJĄ MILIONAMI ZŁOTYCH.
              SKONCZYLI KURSY I MAJĄ LICENCJE DORADCY INWESTYCYJNEGO. ROZMAWIAJĄ O
              WSZYSTKICH SPRAWACH, ALE ANI SLOWA O ANALIZIE FINANSOWEJ, ANALIZIE TECHNICZNEJ
              STOPIE ZWROTU, ESTYMACJI WYNIKÓW. BO I PO CO... PRZECIEZ JEDEN JEST
              KONSULTANTEM PROFESJONALNEJ FIRMY A DRUGA PRACUJE W CITIBANKU. OCZYWISCIE, ZE
              DOTARL DO WLASCIWYCH OSOB. RZECZ MIALA MIEJSCE POD KONIEC 2001 ROKU. DZIEKI
              MOIM KONTAKTOM NA POLSKIM I ZAGRANICZNYM RYNKU KAPITAŁOWYM DOWIEDZIAŁEM SIE O
              KIM MOGŁA BYĆ MOWA. EFEKT ?? POLECAM OBEJRZEĆ SOBIE STOPY ZWROTU Z INWESTYCJI
              PEWNEGO ZNANEGO OTWARTEGO FUNDUSZU INWESTYCYJNEGO. Jednocześnie rosną
              )
              ) wymagania pracodawców, także wobec doradców personalnych. Proszę mi wierzyć,
              ) mimo że na rynku jest bardzo dużo kandydatów, wiele procesów rekrutacyjnych
              ) trwa bardzo długo, ponieważ trudno jest znaleźć osobę spełniającą wszystkie
              ) wymagania. Tym bardziej, że pracodawca rzadko przyciąga npowego pracownika
              ) pensją zdecydowanie wyższą pensją niż ta, którą otrzymuje w obecnym miejscu
              ) pracy. BZDURA. TAM GDZIE RZĄDZĄ PRAWA POPYTU I PODAŻY TAKICH PROBLEMÓW NIE
              MA. Wbrew obiegowym i często krzywdzącym opiniom, praca konsultanta nie
              ) łatwa i w wiekszości wypadków wyklucza obsadzanie znajomych. WBREW
              PREZENTOWANYM OPINIOM I CZĘSTO ZGODNYCH Z PRAWDĄ OPINION , PRACA KONSULTANTA
              JEST LEKKA,ŁATWA I PRZYJEMNA A W ZDECYDOWANEJ WIĘKDZOŚCI WYPADKÓW WRĘCZ ZALECA
              OBSADZANIEM NA STANOWISKA ZNAJOMYCH. NIe ukrywam,
              ) wiekszosc z nas marzyłaby o tym, by w przypadku każdego zlecenia móc
              wyciągnąć
              ) z rękawa znajomego lub kolegę spełniającego konieczne wymagania. Mielibysmy
              ) zadanie z glowy i od razu wystawialibysmy fakture. Proste i przyjemne,
              prawda? O WIDZE SLOWO FAKTURA??? ZA CO??? ZA PRZEWAŁKE I COŚ CO NIE MA NIC
              WSPÓLNEGO Z PROFESJONALIZMEM?? PROPONUJE PANI OD DZISIAJ WYSTAWIAĆ FAKTURE ZA
              LICZBE UZYWANYCH PRZEZ PANIA TAMPONÓW TO SZYBKO ZAPEŁNI PANI ZERAMI RUBRYKE Z
              NAPISEM KWOTA.
              ) 2. Co do ofert fikcyjnych. Zarzut - przynajmniej w naszym przypadku -
              jest
              ) absolutnie wyssany z palca. W CZYIM PRZYPADKU BO OD POCZĄTKU PANI WYPOWIEDZI
              NIE WIADOMO KIM PANI JEST I KOGO PANI REPREZENTUJE. Emisja ogłoszeń
              rekrutacyjnych jest droga, a ich
              ) forma reklamowa w wiekszosci przypadkow mało atrakcyjna (chyba, że klient
              ) zdecydował się na duże, kolorowe ogłoszenie). – reklama to w sumie żadna,
              ) koszt
              ) spory, a efekty mizerne. EKONOMIA GŁUPKU, EKONOMIA. EMISJA OGŁOSZEŃ
              REKRUTACYJNYCH JEST NAJCZĘŚCIEJ ZWIĄZANA Z DŁUGOTERMINOWĄ UMOWĄ I ZAWIERA
              ODPOWIEDNIE UPUSTY CENOWE. O REKLAMIE PANI TEZ NIEWIELE WIE ALE TO JUZ PANI
              PROBLEM. PRZECIEZ CHYBA LEPIEJ JEST ZAMIESCIC OGLOSZENIE O PRACE W DODATKU
              PRACA JAKO KRYPTOREKLAME BO MOZNA ZLECENIODAWCY (PRACODAWCA) POKAZAC JAKI JEST
              ODZEW NA REKLAME I ILE WPLYNELO ODPOWIEDZI. Co do ogłoszeń anonimowych,
              pojawiają się one wtedy,
              ) gdy pracodawca nie chce ujawniać, że prowadzi rekrutacje na jakieś
              stanowisko,
              ) bo np. zajmuje je obecnym pracownik, z którego nie jest zadowolony. NAPRAWDE
              NIE POTRAFIE WYJASNIC DLACZEGO WLASNIE TEN FRAGMENT SKOJARZYL MI SIE Z
              DZIALALNOSCIA SADDAMA HUSSEINA. PRACODAWCA NIE CHCE UJAWNIĆ, ŻE PROWADZI
              REKRUTACJE....A CZEGO WSTYDZI SIE PRACODAWCA??? Nie ma w
              ) tym żadnej magii, takie rozwiązanie jest po prostu w interesie pracodawcy.
              UKRYWANIE I BRAK ETYKI W BIZNESIE??? KURCZE CZY JA ZYJE W XXI WIEKU CZY RACZEJ
              MAM PRZED OCZAMI WYNATURZENIA PIJANEGO MARKSA, ENGELSA I ZAKAZONEGO SYFILISEM
              LENINA???
              ) 3. Co do procedur rekrutacyjnych. Tu mogę się wypowiadać tylko za naszą
              ) firmę. CIEKAWE KIEDY PANI SOBIE PRZYPOMNI Z JAKIEJ PANI JEST FIRMY...Nie
              stosujemy testów projekcyjnych, a jedynie testy badają
        • Gość: burzum Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tracić czasu IP: *.pl 07.01.03, 20:55
          No niech to ! nikt nie poprawił tej literówki ! ;-)
          Chciałem wyrazić uznanie dla Rafała. Odpowiedział rzeczowo, wydaje się uczciwie
          wszystko O.K. chylę czoło. Jednak Twoja - szanowny Rafale - rada aby szukać
          Pracy przez innych doradców ma się nijak do tego co napisałeś. Chodzi przecież
          o to aby - jeśli się nie ma znajomości - unikać - jak mówisz - networkingu i
          minimalizować pośredników. Pamiętaj też, że sam fakt, że coś jest bezprawne nie
          oznacza, że nie ma miejca. Nigdy nie jest tak aby ktoś został poproszony o
          kasę - to załatwia sie w zaufanym gronie. Poza tym bezprawne jest pobieranie
          kasy od bezrobotnych, ale to nie jest łapówka, bo ta dotyczy tylko pracowników
          państwowych.
          No coż - jesteśmy po przeciwnej stronie barykady - jednak jak mówiłem wyrażam
          uznanie dla "Wroga".
          No to chyba tyle
          pozdr....
          • Gość: Rafal - pracuj.pl Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tracić czas IP: 212.69.75.* 08.01.03, 18:22
            Czesc,

            Jednak Twoja - szanowny Rafale - rada aby szukać
            > Pracy przez innych doradców ma się nijak do tego co napisałeś. Chodzi
            przecież
            > o to aby - jeśli się nie ma znajomości - unikać - jak mówisz - networkingu i
            > minimalizować pośredników.

            Przepraszam, zle sie wyrazilem. Nie mialem na mysli minimalizowania doradcow
            personalnych. W koncu CV mozesz wyslac wielu firmom, zaden koszt, szczegolnie
            jesli zrobisz to mejlem. A dopiero potem - jesli firma w odpowiedzi kaze Ci
            zaplacic - konczysz kontakt z nia. Nigdy nie wiesz na poczatku, czy firma jest
            uczciwa, czy nie. Nie sprawdzisz, poki nie wyslesz CV. Przy czym w moje opinii
            jednak 90% firm jest uczciwych, co nie znaczy doskonale profesjonalnych.

            A co do networkingu - wrecz odrwotnie !!! Networking to nie tylko znajomosci
            wsrod doradcow personalnych. To bardziej znajomosci w branzy, kontakty
            zawodowe, nawiazywanie ich na targach, konferencjach, branzowych listach
            dyskusyjnych... tego nigdy nie za wiele. Uwazam, ze warto miec dobre, pozytywne
            (ale oczywiscie uczciwe) relacje z wieloma ludzmi. Jesli ja kogos rekrutuje, to
            zanim wydam pieniadze na ogloszenie, zanim strace czas na dziesiatki rozmow,
            zawsze mysle: a moze znam osobiscie kogos, kto sie nadaje na to stanowisko?
            Czyli - jesli ta osoba kiedys do mnie podeszla, jesli zagadala mnie na jakiejs
            konferencji, jesli wydala mi sie rozsadna - zawsze zadzwonie i zaprosze na
            rozmowe.

            > No coż - jesteśmy po przeciwnej stronie barykady - jednak jak mówiłem wyrażam
            > uznanie dla "Wroga".

            Wrecz odwrotnie, nie jestesmy po roznych stronach barykady, takie myslenie jest
            w mojej ocenie niewlasciwe. Jesli bedziemy sie traktowac jak wrogowie, to jesli
            kiedys spotkam Cie na rozmowie kwalifikacyjnej, jakie masz u mnie szanse, skoro
            to ja decyduje kogo przyjac?

            Nie jestesmy wrogami, tylko organizmami ktore zyja w symbiozie. Gdyby nie bylo
            kandydatow szukajacych pracy, nikt nie odwiedzalby pracuj.pl, wiec moja firma
            by upadla.

            Nie oplaca mi sie byc Twoim wrogiem, ani Tobie moim.

            Pozdrawiam,
            Rafal Szczepanik
            pracuj.pl
            • Gość: burzum Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tracić czas IP: *.pl 08.01.03, 19:47

              Bez przesady - ten Wróg był w cudzysłowie...
              Ale nie możecie nie dostrzegać faktu że ludzie zaczynają was nienawidzić
              - no może przesadziłem może tylko nie lubić ?

              > A co do networkingu - wrecz odrwotnie !!! Networking to nie tylko znajomosci
              > wsrod doradcow personalnych. To bardziej znajomosci w branzy, kontakty
              > zawodowe, nawiazywanie ich na targach, konferencjach, branzowych listach
              > dyskusyjnych... tego nigdy nie za wiele.
              ....
              > zanim wydam pieniadze na ogloszenie, zanim strace czas na dziesiatki rozmow,
              > zawsze mysle: a moze znam osobiscie kogos, kto sie nadaje na to stanowisko?


              A co jeśli ja nie mam znajomości wśród doradców ????
              Nie dość, że pracodawca jest określonym układzie społecznym, i z reguły jest
              tak, że np. pani Krysia z księgowości ma bezrobotnego bratanka, syn pana Janka
              z handlowego właśnie kończy studia i też ma ochotę na ten wakat - tak dostaje
              się pracę najczęściej...
              NIE WIDZĘ POWODU ABY DO MOICH WSPOMNIANYCH KONKURENTÓW DOKŁADAĆ ZNAJOMYCH PANA
              RAFAŁA - GDYŻ PRAWDOPODOBNIE SĄ TO W DODATKU NIEŹLI SPECJALIŚCI I TO SĄ DLA
              MNIE NAJGROŹNIEJSI KONKURENCI - I CO WAŻNE - ZNAJĄ PANA RAFAŁA ... A JA NIE.

              Taka moja prosta logika bezrobotnego.

              Jesli bedziemy sie traktowac jak wrogowie, to jesli
              >kiedys spotkam Cie na rozmowie kwalifikacyjnej, jakie masz u mnie szanse, skoro
              to ja decyduje kogo przyjac?

              JAKIE MAM SZANSE NAWET NA ROZMOWĘ SKORO PRZED CHWILĄ POWIEDZIAŁ PAN ŻE I TAK
              NAJPIERW SZUKA PAN ZNAJOMYCH - W DZISIEJSZYCH CZASACH ZAWSZE SIĘ ZNAJDZIE
              JAKIŚ ZNAJOMY...

              > Nie jestesmy wrogami, tylko organizmami ktore zyja w symbiozie. Gdyby nie
              bylo
              > kandydatow szukajacych pracy, nikt nie odwiedzalby pracuj.pl, wiec moja firma
              > by upadla.

              Z CAŁYM SZACUNIEM, PROSZĘ ZACHOWAĆ dla siebie TAKIE NAIWNE TŁUMACZENIA. PANA
              FIRMA NIE JEST PO TO ABY ZNAJDOWAĆ LUDZIOM PRACĘ ALE PO TO ABY ZARABIAĆ
              PIENIĄDZE - I BARDZO DOBRZE - TAK MA BYĆ. CHCE PAN POWIEDZIEĆ ŻE TO JEST
              SYMBIOZA ?
              PODOBNA SYMBIOZA ISTNIEJE POMIĘDZY NARKOMANEM A DILEREM - (PRZEPRASZAM ZA
              PORÓWNANIE). FIRMY HR NIE SĄ PRZECIEŻ DLA POSZUKUJĄCYCH PRACY !!!


              > Nie oplaca mi sie byc Twoim wrogiem, ani Tobie moim.

              Nie traktuję tego w kategoriach walki - ja tylko obliczam prawdopodobieństwo i
              swoje szanse, Pan zarabia pieniądze - ok. taki jest rynek, , firma odniosła
              sukces - wszystko ok. Jeszcze raz podkreślam proszę nie brać poważnie tego
              wroga ;-). Jednak nie przekonał mnie Pan że warto odpowiadać na ogłoszenia
              doradców - wręcz utwierdził mnie Pan w przekonaniu że nie należy tego robić -
              bo jeśli nie mamy tam znajomości szanse są minimalne....
        • Gość: :) Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.acn.waw.pl 08.01.03, 21:59
          Szanowny Panie Rafale
          Jedyne co przyszło mi do głowy po lekturze pana wypowiedzi to zjawisko
          polegające na tym, że dysponujemy zupełnie przeciwstawna wiedzą na temat
          patologii i profesjonalnego postepowania firm doradztwa personalnego.
          Bardzo długo, powiem więcej, ze za długo szanowałem pracowników tego rodzaju
          firm. Niestety im dłużej tym bardziej mój szacunek malał. Obecnie nie uzywam
          innego okreslenia jak PO. Mozna mi postawić zarzut, że nie powinno się
          generalizowac ale ze względu na to co się dzieje na tym rynku uważam, że nie
          postepuje na zasadzie przysłowia Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Niestety ale to
          nie moja wina, ze pana koledzy z branzy zasłuzyli sobie na tego rodzaju
          określenie i pana wizerunek na tym rowniez cierpi. Niestety musze przyznać, że
          pana firma również do świetych nie należy i mogłbym jej postawić podobne
          zarzuty jak innym firmom. W pana przypadku uważam, że jeszcze będą z pana
          ludzie i być może uda się panu zmienić wizerunek firm doradztwa personalnego
          abym mógł zapomnieć o znaczeniu określenia PO.


      • Gość: gruszka Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.polcard.com.pl 08.01.03, 18:36
        Gość portalu: burzum napisał(a):

        > Ostatnio krąży wiele plotek na temat ogłoszeń o pracę - podobno odpowiadanie
        > na niektóre jest stratą czasu i kasy. Nie ma znaczenia czy spełniamy
        > wszystkie wymogi ( atuty). Postanowiłem zebrać wyszystkie "zalecenia" które
        > usłyszałem od znajomych czy gdziekolwiek indziej - sam nie wiem, które są
        > prawdziwe. Część jednak wydaje się prawdopodobna... Oto one:
        >
        > Podobno NIE WARTO odpowiadać na ogłoszenia firm DORADZTWA PERSONALNEGO.
        > Powody:
        >
        > 1. z reguły i tak przedstawiają pracodawcom, swoich znajomych i protegowanych
        > lub ludzi którzy im zapłacą (w końcu nie ma się co dziwić są to tacy sami
        > pośrednicy jak np. w handlu nieruchomościami nie ma więc powodu aby i w tym
        > przypadku nie płaciły dwie strony - procedura zapłaty jest tylko ukryta i
        > dokonuje się poprzez zaufanych ludzi - szkoda tylko, że nie ma cennika -
        > wszystkim ułatwiło by to życie ;-) Reasumując - im więcej pośredników
        > pomiędzy szukającym pracy a pracodawcą tym mniejsze szanse, że pracę
        > dostanie osoba nie będąca znajomym/protegowanym lub płacącym któremuś z
        > pośredników. Chyba że chcemy zapłacić, ale to z pewnością nie będzie proste.
        >
        > 2. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część ofert firm doradztwa
        > personalnego to oferty ZUPEŁNIE FIKCYJNE, oczywiście nie wyszystkich firm i
        > nie wszystkie ale...- Po cóż mieliby to robić ?. Dla wielu powodów: Nawet
        > firmy hr-owców dotknął kryzys. Konkurencja jest duża więc zamieszczanie
        > fikcyjnych ofert jest sposobem na sztuczne " bycie na topie" Na przekonanie
        > potencjalnych klientów, że wciąż są renomowaną firmą, że wciąż mają zlecenia.
        > Poza tym zamieszczenie dużego ogłoszenia jest formą taniej reklamy, którą
        > przegląda (i to bardzo dokładnie) mnóstwo ludzi młodych aktywnych itd. jest
        > sposobem na kreowanie marki - na pewno jesteście w stanie wymienić nazwy firm
        > doradztwa które dają ogłoszenia w poniedziałkowej wyborczej - o to właśnie
        > chodzi - bycie rozpoznawanym. To bardzo duża wartość. Poza tym analiza
        > nadchodzących ofert jest też swoistym "badaniem rynku". Przykładowe takie
        > fikcyjne ogłoszenie wygląda podobnie jak prawdziwe tylko jest bardziej
        > ogólne" Dla naszego klienta lidera z branży itd: ...." potem jest jakieś
        > stanowisko, wymagania, ale niewiele szczegółów.....
        >
        > Brzmi nieprawdopodobnie ? Spiskowa teoria dziejów ? Czy aby na pewno.....?
        > Nie dziwi was fakt, że w ciągu ostatnich lat część gazety z ogłoszeniami
        > drobnymi zmniejszyła się o 2/3, natomiast część ogłoszeń "dużych" jest
        > tylko niewiele mniejsza od tego co było w 96-98 ?
        >
        > 3. Nawet jeśli ogłoszenie jest prawdziwe - procedury wyłaniania kandydatów
        > ogólnie można określić jako "jak nie wybrać dobrego kandytata" Debilne testy
        > projekcyjne, pytania, które rzekomo mają ukryty cel itd. Chociaż właściwie
        > ukryty cel to może i mają ...- tym celem jest zamaskowanie własnej
        > niekompetencji. O tym jednak wiele już napisano w innych postach.
        >
        > Z innych ogłoszeń na które szkoda tracić czasu (to już jest prawie pewne):
        >
        > 1. ogłoszenia służby cywilnej USC - powód jest prosty, ogłoszeń jest dużo,
        > ale jeśli nie masz tam "wejść" - odpuść sobie. Poza tym nie można przesłać
        > im aplikacji e-mailem wszystko musi być na papierze. Nie masz znajomości -
        > naprawdę SZKODA Twojego czasu i LASÓW.
        >
        > 2. Ogłosznienia internetowe na stronach firm - aż dziwi że są na stronach tak
        > wielu instytucji i firm... ...
        > na 99,9999 procent są nieaktualne tylko ktoś po prostu nie umie lub nie ma
        > czasu zakualizować strony. Sześć miesięcy temu kiedy zaczynałem szukać pracy
        > wysłałem wiele aplikacji na ogłoszenia na stronach internetowcych firm (i to
        > całkiem poważnych czasem..) jakiś czas sprawdziłem ponownie te strony.
        > Wszystkie ogłoszenia nadal tam są - czyżby przez cały czas poszukiwali
        > pracowników....?
        >
        > ____________________
        > Co o tym myślicie ? Macie jeszcze jakieś swoje typy, ogłoszeń na które nie
        > tracić czasu ?
        >

        Myślę że nie wolno sobie ograniczać możliwości poprzez zawęrzanie grupy do
        której wysyłamy cv , jako przykład moge podać że jakieś 2 lata temu z drobnego
        bo 2 linijkowego ogłoszenia w gazecie bezpłatnych ogłoszeń oferta znalazłem
        pracę w jednym z największych światowych koncernów (30 miejsce na rankingu
        swiatowym top -500) dla porównania powiem że takie koncerny jak Ford czy Coca-
        Cola są daleko daleko w tyle .
        Na początku nawet myslałem że to akwizycja , ale jak juz zacząłem pracować
        to faktycznie mnie zatkało
        Czasami pod takimi niepozornymi ogłoszeniami kryje się potencjał,
        oczywiście nie uogólniam bo duża część to także akwizycja i temu podobne ,
        natomiast mam na to sposób banalny ale jakże skuteczny wystarczy się po prostu
        spytac osoby z którą się rozmawia czy ta praca ma coś wspólnego z akwizycją ,
        jak do tej pory to skutkowało , sekretarka wtedy zaczyna że są różne stanowiska
        w tym tez akwizycja i wtedy mozna już grzecznie zakończyć rozmowę ,
        A tak na marginesie Nie wiem jak jest w innych zawodach ale jak na razie
        jescze w działach handlowym nadal można znaleźć dobrą prace
        • Gość: gruszka Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.polcard.com.pl 08.01.03, 18:52
          Sorki delikatnie odbiegłem od głównego wątku natomiast chciałem jedynie
          zasygnalizować że tak naprawdę jeśli mamy mozliwość to starajmy się chodzić na
          wszystkie spotkania ,
          Nie wiem dlaczego ale odniosłem wrażenie że wszyscy rzucają sie na ogłoszenia
          duzego formatu .
          Dam przykład swojego czasu szukałem handlowca za całkiem przyzwoite pieniądze
          bo około 1100 podstawa, + prowizja , co najważniejsze bez wymagań co do wieku
          wykształcenia, doswiadczenia poszukiwałem osoby z takim zapałem do pracy jak
          ja , z kandydatów którzy zadzwonili na rozmowy zgłosiło się 2 osoby z czego
          osoba którą wybrałem okazała się całkowitym niewypałem po prostu nie pracowała
          tylko zbierała pieczątki z potwierdzeniem (po prostu oszukiwała)
          Po tym doświadczeniu juz sobie odpuścilem poszukiwania osoby do pracy i sam
          naginałem od rana do wieczora
      • Gość: ix Re: OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.pl 09.01.03, 11:28

        Nikt do tej pory nie skomentował wątku FIKCYJNYCH OGŁOSZEŃ - jak to potwierdził
        człowiek z pracuj.pl
        TAKIE OGŁOSZENIA SĄ I NIE JEST ICH MAŁO.
        Nie wiem jak dla was, ale dla mnie zamieszczanie takich ogłoszeń to
        skurwysyństwo.
        Ktoś się, stara, zastanawia czy może dobrze napisał, zmienia, traci
        czas, "może jeszcze przecinek w tym miejscu, może wyeksponować troszkę inne
        cechy, może ta czcionka jest nieodpowiednia,...." wszystko stara się dopiąć na
        ostatni guzik , łudzi się że może w końcu ktoś odpowie, bo traci już
        nadzieję.......- i co ?
        Nawet nie wie, że odpowiada na fikcyjne ogłoszenie, w imie znalezienia się w
        bazie danych firmy rekrutującej na poczet jakiejś przyszłej rekrutacji której
        może nie być..... Potem tylko się dziwi, że nikt nie odpowiada..
        Nie wiem czy na początku wyraziłem się jasno więc powtórzę jeszcze raz:
        ZAMIESZCZANIE FIKCYJNYCH OGŁOSZEŃ TO ____
        S_K_U_R_W_Y_S_Y_N_S_T_W_O
        ps. kiedyś kazik śpiewał taką piosenkę .....
        • Gość: :) OGŁOSZENIA O PRACĘ - Na które nie tacić czasu IP: *.acn.waw.pl 12.01.03, 21:02
          Gość portalu: ix napisał(a):

          >
          > Nikt do tej pory nie skomentował wątku FIKCYJNYCH OGŁOSZEŃ - jak to
          potwierdził
          >
          > człowiek z pracuj.pl
          Prosze bardzo nadrabiam takie niedopatrzenie. Tego rodzaju ogłoszenie ukazuje
          się srednio co 2 miesiące. Zmieniany jest tylko numer referencyjny. Pozwolilem
          sobie na pewien eksperyment. Napisałem do wszystkich spólek notowanych na GPW
          list z pytaniem o zmiane dyrektora finansowego. Ani jedna nie przyznała się,
          że poszukuje dyrektora finansowego. Ciekawe kto jest PO???
          DYREKTOR FINANSOWY- SPÓŁKA GIEŁDOWA.
          Firma
          Jedna z najstarszych firm notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w
          Warszawie. Od wielu lat tworzy dużą, silną grupę kapitałową. Generalny
          projektant i generalny wykonawca wielu dużych, powszechnie znanych inwestycji
          przemysłowych, energetycznych, elektrycznych, telekomunikacyjnych,
          elektronicznych, budowlanych i montażowych w Polsce i poza granicami kraju.
          Stale doskonali i rozwija własną produkcję urządzeń energetycznych,
          elektrycznych i elektronicznych - zgodnie z posiadanymi już od wielu lat
          międzynarodowymi certyfikatami ISO 9001, ISO 14001 oraz ISO 18001. Jedna z
          nielicznych firm w Polsce posiadających komplet certyfikatów Euro-2000.
          Wymagania
          Doświadczenie na stanowisku Dyrektora Finansowego, Dyrektora Finansowo-
          Administracyjnego lub Szefa Działu Controllingu w renomowanej spółce
          kapitałowej realizującym wielomilionowe inwestycje budowlane, montażowe i
          instalacyjne, najchętniej z własnym zakładem produkcyjnym maszyn i urządzeń
          energetycznych, należącym do znanego koncernu zachodniego. Znakomita znajomość
          nowoczesnych metod zarządzania przedsiębiorstwem z wykorzystaniem najnowszych
          rozwiązań finansowych i informatycznych. Praktyczna wiedza i doświadczenie z
          dziedziny finansów, rachunkowości, księgowości zarządczej, sprawozdawczości i
          podatków, nabyte podczas co najmniej 5-letniej pracy w międzynarodowej firmie
          produkcyjnej lub budowlano-montażowej, najchętniej w oddziale niemieckiego lub
          zachodnioeuropejskiego koncernu.
          Wyższe studia ekonomiczne. Dyplom ACCA. Mile widziany stopień naukowy doktora
          nauk ekonomicznych lub dyplom MBA poparty kilkuletnią praktyką w zachodniej
          firmie konsultingowej, banku inwestycyjnym, renomowanej zachodniej firmie
          przemysłowej lub deweloperskiej. Doskonała wiedza i doświadczenie w zakresie
          wdrażania i eksploatacji systemów klasy MRPII/ERP. Dobra znajomość
          międzynarodowych standardów GAAP oraz FIDIC. Doświadczenie w zarządzaniu
          procesowym, audycie struktur organizacyjnych, wieloaspektowych analizach
          ekonomiczno-finansowych i inwestycyjnych oraz cotygodniowym raportowaniu dla
          zarządu spółki. Umiejętność doboru i motywowania współpracowników. Znakomite
          referencje z całego przebiegu pracy zawodowej w Polsce i za granicą. Chęć
          stałego doskonalenia zawodowego. Duże zaangażowanie w pracę. Wysoka
          odpowiedzialność, rzetelność i terminowość. Dobra prezencja. Wysoka kultura
          osobista. Praca w Warszawie.
          Numer referencyjny: As-3145/2002 J&A
          Uprzejmie prosimy o przesłanie szczegółowego życiorysu zawodowego (aktualne
          C.V.) zawierającego następującą klauzulę:
          "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej
          ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji zgodnie
          z Ustawą z dnia 29.08.1997 roku o Ochronie Danych Osobowych (Dz. Ust. Nr 133
          poz. 883)",
          z zaznaczeniem numeru referencyjnego, pod adres:
          Centrum Badań Interdyscyplinarnych
          ASTROMAN Sp. z o.o.
          00-363 Warszawa
          ul. Nowy Świat 42
          tel.: (48-22) 828 92 75, 828 92 77,
          828 92 81, 828 92 84
          fax: (48-22) 828 30 46
          E-mail: astroman@astroman.com.pl
      • Gość: agulha tracenie cennego czasu? IP: 193.131.10.* 12.01.03, 22:03
        Hejka,
        Ja tam jestem tylko prosty pracownik, ale pozwólcie, że wtrącę swoje trzy grosze.
        Momentami uczestnicy tej i podobnych dyskusji są jak małe dzieci. "Ja się tak nie bawię!". Nie podoba im się, że
        niektóre ogłoszenia są fikcyjne lub nieaktualne. No zgoda, wolelibyśmy, żeby tak nie było. Ale czy wy nie
        przesadzacie z tym cenieniem własnego czasu? Mówimy w tym przypadku o ludziach bezrobotnych. Jak sama
        nazwa wskazuje, mają oni co najmniej o 8 godzin więcej czasu w każdy dzień powszedni. Poza tym nikt ich nie
        zmusza, żeby odpowiadali na te ogłoszenia. Jak dla mnie mogą siedzieć w kącie i mieć za złe. Ludzie, przecież dla
        siebie to robicie - wysyłacie te odpowiedzi. Znaczki nie są za darmo, to prawda, chociaż bardzo drogie to one też
        nie
        są. Za to godzina w kafejce internetowej potrafi kosztować 2 złote (Łódź, Cafe del Mundo). Ile można wysłać ofert
        w
        tym czasie?! DUŻO! Poza tym zwykle osoba bez pracy ma jakiś dostęp do komputera (np. u kolegi) - mówimy o
        ludziach wykształconych - takich jak wypowiadający się na forum.
        Co innego, oczywiście, jeśli doradca każe nam (jeśli on nam proponuje, a nie: jeżeli my sami mamy taki pomysł!)
        przyjechać na rozmowę, nie mając nic dla nas. To istotnie bywa duży wydatek.
        Sama obecność w bazie danych to też chyba nie jest źle. Lepiej w niej być, niż nie być, zwłaszcza jak się ma
        przeciętne umiejętności.
        Jak tak czasem czytam, to mam wrażenie, że postulujecie - co? ustanowienie Urzędu ds. Aktualności Ogłoszeń w
        Gazecie Wyborczej? czy zakazu publikowania ogłoszeń o pracy w tejże gazecie? Jak sobie to wyobrażacie w
        ustroju wolnorynkowym? Pracodawca prywatny (tzn. nie urząd państwowy, nie instytucja budżetowa) ma prawo
        zatrudniać, kogo chce. Ktoś chce zatrudnić szwagra - jego prawo. Kodeks pracy mówi tylko o warunkach pracy i
        ogranicza zwolnienia. O zatrudnianiu (wyborze kandydatów) nic nie mówi.
        Także dziecinne jest to, że nie przyjmujecie do wiadomości tego, co napisała Joanna - że firma może być
        niezadowolona z pracownika i szukać kogoś na jego miejsce. To chyba normalne, zwłaszcza jeśli chodzi o ważne
        stanowisko. Może być tak, że powiedzą temu człowiekowi dopiero wtedy, jak znajdą kogoś na jego miejsce - może
        nieładnie, ale przecież i tak zwalnianego chroni Kodeks Pracy (okres wypowiedzenia itd), a poza tym osoba na
        istotnym stanowisku może nieźle naszkodzić firmie przed odejściem, albo po prostu olewać robotę. A może ten
        pracownik doskonale wie, że będzie zwolniony, już miała miejsce rozmowa, ale nie chce, żeby każdy z jego
        znajomych lub kontrahentów dowiedział się z gazety, że go wyrzucają i szukają już kogoś na jego miejsce? Że firma
        X szuka kogoś na stanowisko Y? A może firma boi się o swoją reputację - kontrola wewnętrzna wykryła, że dyrektor
        X kradł, a manager Y spędzał czas na portalach erotycznych, i czy cała konkurencja i klienci muszą wiedzieć, że
        firma będzie miała trudny okres, bo dwie nowe osoby będą przejmować obowiązki?
        Czasami firma szuka osoby o specyficznych kwalifikacjach, niekoniecznie zaraz na kierownicze stanowisko, ale
        chodzi o umiejętności, których nie uczą na żadnej wyższej uczelni (póki co). Są małe firmy, które nie mają możliwości
        wziąć osoby bez żadnego pojęcia o tym, na czym dokładnie polega praca na stanowisku Y, i przez trzy miesiące
        uczyć ją tego, co musi wiedzieć - potrzebują od razu kogoś, kto umie to robić.
        Jak już kiedyś opisywałam na tym forum, na ogłoszenie dokładnie precyzujące wymagania co do wykształcenia,
        znajomości języka i przeszkolenia/doświadczenia na konkretnie określone stanowisko - spływają aplikacje od osób
        nie spełniających absolutnie żadnego warunku i w ogóle nie wiedzących, co oznacza nazwa stanowiska. Jeśli te
        osoby wysyłają po sto takich aplikacji na zupełnie losowo wybrane ogłoszenia, to sorry, ale na własną prośbę
        wyrzucają swoje pieniądze w błoto!

        Niezależnie od powyższych ironicznych uwag zdaję sobie sprawę, że sytuacja ekonomiczna jest u nas teraz bardzo
        zła i ludzie z porządnym wykształceniem i/lub zapałem do pracy często mimo odpowiednich i właściwie
        ukierunkowanych wysiłków ze swej strony jakże często nie mogą znaleźć pracy...

        Siedzę teraz sobie 2 tygodnie na zabitej dechami amerykańskiej prowincji, mało co oglądam poza biurem i hotelem, ale
        widziałam a. ogłoszenie-afisz dla pracowników centrali naszej firmy "poleć kogoś do nas do pracy, jeśli ta osoba
        zostanie przyjęta, w zależności od jej stanowiska dostaniesz do 2000$ nagrody" (AUTENTYK!!), b. w oknach kilku
        sklepów i knajp ogłoszenie "potrzebny pracownik" c. najwyraźniej zbędne stanowiska pracy typu pakowacz
        zakupów w supermarkecie (gdzie nie ma tłoku i kolejek) - chyba tylko po to, żeby prości ludzie mieli zatrudnienie. Qrde,
        pod tym akurat względem im to dobrze!

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka