Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Glupia sekretarka

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 12:32
    Moi drodzy jaka macie rade na glupia sekretarke? Mamy sekretarke, ktora sie
    wymadrza, nie potrafi postawic sobie priorytetow-a co najgorsze nie ma
    respektu wobec hierarchii (potrafi dawac reprymende nam, samodzielnym
    specjalistom, wparowywac do zamknietego pokoju bez pytania, bo trzeba jej
    pomoc niesc kawe,itp.itd.). Jesli ktos z nas ma jakas prosbe, to z gory
    zaklada, ze ona tego nie bedzie robic, bo ma wazniejsze sprawy na glowie,
    albo oferuje, ze zrobi ci to po deadlinie, i w efekcie robisz wszystko sam.
    Jedyna osoba, ktorej zwierzchnictwo respektuje jest szef (ktory tez wzywa ja
    ciagle na rozmowy, aby robila co jej zlecamy, z rownym skutkiem). Jej brak
    szacunku wobec osob wyzszych ranga objawia sie tez tym, ze nie tylko jak
    dotad psuje swoimi humorami atmosfere w pracy, ale obraza naszych klientow
    (mielismy impre firmowa, to kazala dyrektorom bankow wrocic za chwile, 'bo
    przeciez na zaproszeniu bylo wyraznie napisane, ze jest na 19, a nie
    wczesniej).
    Szef widzi jej brak profesjonalizmu, ale nieumiejetnosci pracy z ludzmi juz
    nie. Co byscie poradzili?
      • annajustyna Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 12:37
        I co, i szef jej nie wywala? Ma jakies kwity na niego czy co???
        • Gość: monika Re: Glupia sekretarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 17:51
          jakis uzalezniony ten szef od niej?!ja osobiscie jestem sekretarką w szkole i
          na takie zachowanie mialabym jedno zdanie:ze na moje miejsce jest wielu
          chetnych.nikt nikomu laski nie robi,że pracuje,bezrobocie w Polsce w modzie;)
      • Gość: Q Re: Glupia sekretarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 12:42
        O Matko Boska Częstochowska !

        Bóg zszedł na ziemie znów a głupia sekretarka jeszcze się nie zorientowała że
        ma mu stopy całować, conajmniej.
      • iwonaje Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 13:13
        Zajmij się swoją robotą, na jej reprymendy odpowiadaj :"to nie twoja sprawa i
        nie do ciebie należy ocena mojej pracy:", jak potrzebuje pomocy przy kawie mów,
        że nie masz czasu lub jej pomóż (jak tam chcesz). I pamiętaj, że ona ma
        własnego szefa i nie do Ciebie należy ocena jej pracy.
        • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 13:40
          wreszcie jakas konkretna odpowiedz.
          Ona szkodzi dobru firmy, zajmuje sie niewaznymi sprawami, nie robi tych
          istotnych. Wszyscy pracownicy merytoryczni sie jej boja, to nie jest normalne.
          Mogla bym latwo spowodowac, zeby ja wywalili, ale chce to rozwiazac
          konstruktywnie.
          Rady typu:zajmij sie swoja praca moga powiedziec ludzie, ktorzy ewidentnie nie
          znaja specyfiki pracy w malym zespole, gdzie podstawowa wartoscia jest wzajemne
          zaufanie.
          Nasza firma stawia na kulture organizacyjna, i ona nie spelnia kryteriow cech
          osobowosciowych/zachowania w jej grupie stanowisk.
          Poza tym merytorycznie jest kiepska, kazda rzezc, ktora robi musimy kontrolowac
          5 razy, i b czesto poprawiac (jej znajomosc komputera i angielskiego jest
          gorsza niz wszystkich innych w zespole, sic!)
          • miang Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 16:10
            > Mogla bym latwo spowodowac, zeby ja wywalili,

            no to do dziela
          • Gość: sohc Re: Glupia sekretarka IP: *.pl / *.pronets.pl 20.05.06, 16:15
            A teraz na poważnie: poprostu ta Pani jest "lachociągiem" szefa
            najprawdopodobniej( to baaardzo częse zjawisko).. Miałem podobną sytuację ale u
            klienta. Gdzie umówił się bezpośrednio ze mną szef innej firmy na spotkanie i
            jak wpadłem do niego to sekretareczka zaczeła mnie opie... za to, że nie
            zadzwoniłem najpierw do niej przed tem jak przyjechałem do firmy, powiedziałem
            jej parę słów prawdy ( uświadamiając jej gdzie jest jej miejsce) no i kilka dni
            po spotkaniu "klient" obraził się na coś i nie zabardzo portafił sprecyzować o
            co mu chodzi..... PZDR!! PS- nie jedżcie z nią ostro bo wylecicie z roboty i
            nie ważne, że jesteście specami a ona panienką po maturze. Każda sekretarka
            która się rządzi bezczelnie i przegina musi być pewna siebie i teraz pyt za 100
            punktów dla czego ona jest taka pewna siebie aż tak?? Jak sobie odpowiedzie to
            się dowiecie PZDR!!
            • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 16:24
              Na pewno nie ma sytuacji dwuznacznej, Pani jest tez nie po znajomosci przyjeta.
              Raczej nastawienie szefa, ze 'jakos sie wyrobi'.
              Pytanie do was: ile czasu byscie dali pracownikowi, aby stwierdzic czy sie
              nadaje czy nie? Ile miesiecy?
              • rraaddeekk Re: Glupia sekretarka 22.05.06, 14:51
                Gość portalu: Biuro i konflikt napisał(a):

                > Na pewno nie ma sytuacji dwuznacznej, Pani jest tez nie po znajomosci
                przyjeta.
                > Raczej nastawienie szefa, ze 'jakos sie wyrobi'.
                > Pytanie do was: ile czasu byscie dali pracownikowi, aby stwierdzic czy sie
                > nadaje czy nie? Ile miesiecy?


                Miesięcy??? żartujesz?
                max 2 tygodnie!
              • Gość: leeloo Re: Glupia sekretarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 22:04
                zalezy na jakim stanowisku. Na tym po miesiacu juz wszzystko widac jak na dloni
          • kol.3 Re: Glupia sekretarka 21.05.06, 14:29
            "Mogła bym"? Mogłabyś się nauczyć ortografii a nie wymądrzać się na forum.
          • Gość: obywatel_szarak Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl 22.05.06, 14:01
            Sekretarka to też niezależne stanowisko. Dlaczego odbieram to tak, jakbyś
            chiała ją zapchną do roli służącej, albo przynajmniej kogoś gorszego od
            siebie...? Każda praca jest ważna. Może po prostu jej nie znosisz, ale to inna
            sprawa, nie mająca związku z "ważnością" wykonywanej pracy, itp. Medal ma
            zawsze dwie strony... Może konstruktywnie byłoby porozmawiać i zapytać o opinię
            sekretarkę i porozmawaić, wspólnie się zastanowić jak mogłybyście/ moglibyście
            ten wasz nieprzyjazno-konfliktowy układ naprawić?
      • Gość: sekretarka Re: Glupia sekretarka IP: *.chello.pl 20.05.06, 14:33
        No wiesz, nie wiem na ile problem jest rzeczywiście poważny, ale może spróbuj
        na to popatrzec z jej strony?
        Ja jestem sekretarka i widze to z drugiej strony, wkurzaja mnie
        czesto "samodzielni specjaliści", ponieważ zwracają sie do mnie jak do jakiegos
        cwierć-mózga, podgatunku człowieka, a tymczasem znam kilka języków obcych,
        skończyłam studia z wyróżnieniem i często mam świadomość przewagi mojej
        inteligencji nad inteligencja osób mi rozkazujących (czasami poprawiam błędy
        ortograficzne prezesa zarabiającego ponad 30 tys.)Ludzie zwracają się do mnie
        czasem naprawdę okropnie tylko dlatego, że w związku z taką a nie inną sytuacją
        w kraju musiałam podjąć pracę sekretarki i wyszłam z założenia, ze to zajęcie
        nie hańbi... .Poza tym piszesz, że ma dużo na głowie, a ja powiem Ci, że
        sekretarki mają czasami naprawdę duzo roboty, a wszyscy uwielbiają zwlac na nie
        własną robotę i to wkurza.
        Piszesz, że ona respektuje tylko szefa, a może jest tak, że tak jak ja jest
        zatrudniona na stanowisku np."Asystent Zarządu" a każdy uważa, że podlega
        właśnie jemu bo jest na pewno głupsza? Bo wiesz, sekretarka to nie służąca ani
        popychadło całego biura i prawdopodobnie rzeczywiście nie jest Tobie podległa,
        zaś jest równorzędnym pracownikiem i podlega temu samemu szefowi, więc może nie
        ma podstaw abyś ty jej rozkazywał?
        Może to po prostu dziewczyna tak jak ja sfrustrowana wiecznym acz niezaslużonym
        pomiataniem?
        Dodam, że nie chcę jej bronic, bo nie znam sytuacji, po prostu próbuję pokazać
        jak to może wyglądac od strony sekratarki. Akurat ja nie mam problemu w obecnej
        pracy wszyscy są ze mnie bardzo zadowoleni i często chwala moją pracę, ale w
        poprzedniej tak nie bylo, chociażby z nadmiaru obowiazków i
        powszechnej "spychologii".
        Myślę, ze nalezy czekac aż szef sam ją zwolni, no chyba, że zdecydujesz /
        zdecydujecie się na nią po prostu naskarżyc
        • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 15:46
          Dzieki za odpowiedz, szkoda, ze taka rozsadna osoba u nas nie pracuje :-/
          Niestety jej systuacja nie jest taka-szef kaze jej byc pomoca biura, a nie
          szefa (poniewaz nie chce, aby ktos zalatwial za niego sprawy typu umawianie na
          spotkania, pilnowanie kalendarza itp., i dostalismy polecenie od szefa, aby
          dawac jej prace, bo, cytuje 'dajcie jej cos do roboty bo sie nudzi').
          Wielokrotnie szef wzywal ja na rozmowy, aby jej zwrocic uwage,lub podczas gdy
          ona latala na skarge, cierpliwie tlumaczy, ze ma sie nas sluchac i kropka.

          Problemy z nia strescila bym jako:
          - nie potrafi wyznaczac sobie priorytetow, a nas nie slucha wprowadzajac chaos
          do kompetencji i zadan, (przy czym my siedzimy po godzinach, a ona o 4 sie
          zegna, a kazda nadgodzine samowolnie bez zgosy 'odbija')
          - nie ma samokontroli, podnosi glos, odburkuje itp., jest stale humorzasta, (w
          druga strone, ani my w stosunku do niej, ani do szefowa tak sie nie odnosimy
          choc nas czasami skreca-wiadomo sa chwile stresu).

          Powiedz mi sama, co o tym sadzisz, jestes na podobnym stanowisku. Ja tez na
          poczatku bylam asystentka i powoli powoli wyroslam na specjaliste. Zapewniam
          cie tez, ze 90% osob na forum ma lepsze przygotowanie merytoryczne od niej.
          Wole nie wspominac o pensji, az mi zal,za tyle pieniedzy idzie w bloto, a mozna
          by za to znalesc osobe pogodna i bezkonfliktowa, co uwazam za kluczowe w pracy
          zespolowej.
          • miang Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 16:14
            a moze namow szefa zeby przekazal ja pod czyjes kierownictwo, i zeby ta osoba
            nie tylko dawala jej prace ale i niej rozliczala i nagradzala za wyniki
            • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 16:27
              Tak, szef tak zrobil, dal mi projekt, powiedzial, ze jest kluczowy, i oddal ja
              pod moje przewodnictwo. Bylo super, widzialam, ze sie czuje doceniana, bo iala
              konkretny zestaw zadan, no i caly nasz zespol odwalil kawal dobrej roboty :-)
              Bylam przekonana, ze po jego skonczeniu, znow bedzie to samo, jak wczesniej-i
              jest :-/
          • Gość: sekretarka Re: Glupia sekretarka IP: *.k.omnitec.pl 22.05.06, 10:19
            W takim razie mnie to dziwi, bo akurat w tym zawodzie i przy tym poziomie
            bezrobocia można chyba znaleźć naprawdę fajną osobę, sama znam kilka super
            fajnych sekretarek, które pracują za 2000 co na warszawskie warunki jest dośc
            kiepską pensją dla osoby np. z wyszkształceniem filologicznym i chciałyby
            znaleźć coś lepszego, ale wszędzie jest ogromna konkurencja,a skoro twierdzisz,
            ze płacicie sporo to chyba nie brakowałoby chętnych... dziwne, może jest jakiś
            inny powód dla którego szef ją trzyma? Wykształcenie? Język obcy? Koneksje? Bo
            o pieniądzew jak widać nie chodzi... A może sef jest zbyt leniwy i nie chce mu
            się rekrutować nowej? Wtedy musicie po prostu cłąym biurem "podać mu kogoś na
            tacy" czyli wszyscy razem powiedziec mu, ze ona jest nie do wytrzymania i ze
            bierzecie na siebie przedstawienie mu minimum 5 aplikacji innych kandydatek.
            • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.06, 19:56
              Ja tez znam bdb wiele asystentek w dobrych firmach, ktore zarabiaja grosze, a
              sa napraade 'do rany przyloz'. Juz nie chodzi o kompetencje, ale o pogode
              ducha. Trzeba po prostu byc otwartym na ludzi, i ich lubic, aby wytrzymac tyle
              godzin pracy w tygodniu.

              Nie wiem, jakim cudem przeszla przez sito rekrutacyjne (ktore samo pamietam-
              ostre bylo). Ale nie decydowal nasz obecny szef...moze tamten wybral ,na
              zlosc' ,-) Ale swoja droga czesto sie zdarza, ze a rekrutacji ktos sie na daje,
              a potem 'w praniu' nie za bardzo sie sprawdza. Zauwazylam, ze ona lubi
              patriarchalny system zarzadzania, przy partnerskim sie gubi. A nasz szef jest
              dobry, wszyscy razem prywatnie mamy bdb uklady, razem wychodzimy, tylko
              zawodowo zgrzyta.
        • miang Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 16:11
          > skończyłam studia z wyróżnieniem i często mam świadomość przewagi mojej
          > inteligencji nad inteligencja osób mi rozkazujących (czasami poprawiam błędy
          > ortograficzne prezesa zarabiającego ponad 30 tys.)Ludzie zwracają się do mnie

          no to dlaczego nie zarabiasz tyle co on?
      • Gość: sohc Re: Glupia sekretarka IP: *.pl / *.pronets.pl 20.05.06, 16:06
        Zwabcie ją do pokoju i spuście jej wpi....e....ol.
        • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 16:32
          Chodzi mi o konstruktywne rozwiazanie sprawy. Do zwalniania tez nie chce
          doprowadzic. Szef na nas zwala cala pilna prace admnistracyjna, zostawiajac jej
          coraz mniej odpowiedzialne zadania, aby nic co wazne nie bylo skopane (nie
          potrafi nawet napisac listu handlowego po polsku). Szef chce,abysmy zwalali na
          nia xero i takie naprawde proste czynnosci. Jak chcialam dac jej cos duzo
          ambitniejszego, nie chciala brac na siebie odpowiedzialnosci, a potem mowi, no
          bo ona po studiah i jej kaza robic xero.
          • miang Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 16:59
            wiesz do czego takie cackanie sie z nia moze doprowadzic? ze jakas zdolna i
            pracowita osoba, jedna z tych ktore zostaja po godzinach, wnerwi sie ze musi
            wyreczac skeretarke i poszuka sobie innej pracy. warto rozwalic caly zespol zeby
            litowac sie nad jedna osoba ktora na to nie zasluguje?
          • Gość: Dosia Re: Glupia sekretarka IP: *.us.infonet.com 22.05.06, 18:25
            > nia xero i takie naprawde proste czynnosci. Jak chcialam dac jej cos duzo
            > ambitniejszego, nie chciala brac na siebie odpowiedzialnosci, a potem mowi,
            no
            > bo ona po studiah i jej kaza robic xero.


            A czy "to cos ambitniejszego" to przypadkiem nie czesc TWoich obowiazkow? Czyli
            ona robi to co Ty, ale ciagle jako sekretarka, a Ty robisz to jak specjalista?
            Ona po 5 latach robienia tego co Ty dostanie swiadectwo pracy: sekretarka,
            kserowanie, odbieranie telefonu, a Ty: specjalista, super wazne obowiazki. Tak
            najlatwiej - dac sekretarce tlumaczenia, raportowanie, korespondencje handlowa,
            robienie budzetu i ciagle nazywac ja sekretarka. I dziwic sie, ze dziewczyna
            sie frustruje.

            A moze po prostu ja awansujcie? Zmiencie nazwe stanowiska, dolozcie obowiazkow?
            Skoro taka osoba przydalaby sie w firmie to moze takie stanowisko stworzcie?
            Zdecydujcie sie: albo zatrudnijcie na to stanowisko osobe bez ambicji, ktora
            bedzie z ochota robic kawe i kserowac, albo awansujcie ta dziewczyne, aby mogla
            sie spelnic zawodowo, ale jako ktos wiecej niz tylko sekretarka robiaca to samo
            co specjalista. Pisalas, ze sprawdzila sie w projekcie, gdy miala jasno
            okreslone obowiazki - wykorzystajcie to! Ona chce robic wiecej niz tylko Wam
            uslugiwac!
            • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.06, 19:47
              Ona sama mnie poprosila o prace przy projekcie, rozmawialam z szefem, ktory na
              to, ze 'nie, lepiej nic jej ambitnego nie dawaj'. Ja i tak zaproponowalam, bo
              cialam jej dac okazje. Zapewniam cie, ja uwielbiam pracowac, wiec danie jej
              obowiazku, ktory by jej zajal max. 10 godz pracy przez 2 miesiace, (i to
              jeszcze mojej ulubionej dzialki), nie powodoewalo by, aby jakos mi bylo mniej
              obowiazkow czy nieplatnych nadgodzin. Ja lubie i umie pracowac, i jak nie ten
              projekt, to wymysle cos innego aby rozruszac firme.
              Poza tym, przy rozliczaniu za projekt jet czarno na bialym kto zrobil jaka jego
              czesc.
      • kobieta_na_pasach Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 17:06
        zachowuje sie wg schematu, ktoremu podlega. a w kazym schemacie organizacyjnym
        sekretarka podlega bezposrednio pod prezesa czy dyrektora naczelnego. pozostali
        pracownicy, nawet na stanowiskach kierowniczych nie powinni jej wydawac polecen,
        bo maja takich uprawnien.
        • jednopokojowe Re: Glupia sekretarka 20.05.06, 17:21
          Nie, to nieprawda: sa sekretarki - asystenki biura, i sekretaki - asystentki
          prezesa, dyrektora itp. Wszystko zalezy od struktury firmy.
          Swoja droga dzisiejsze umowy sa tak skonstruowane, ze nie wyliczaja konkretnych
          obowiazkow, gdyz te obowiazki w dymanicznym otoczeniu biznesowym podlegaja
          ciaglej zmianie. Praca z zespole, polega na ciaglych kompromisach. U nas tez
          nie bylo asystenyki biura, ale szef taka funkcje wprowadzil, i mimo ciaglych
          rozmow, spiecia sie ciagna od miesiecy.
          • Gość: x Re: Glupia sekretarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 18:07
            Popieram kobietę na pasach.
            Jeśli jest to sekretarka prezesa(dyrektora) to ocena jej pracy należy do jej
            bezpośredniego przełożonego i tylko on może jej wydawać polecenia. W wielu
            firmach ludzie chcąc zaznaczyć swoją ważność usiłują wydawać polecenia
            sekretarce i ganiać ją. Trudno ocenić całą sprawę tylko na podstawie jednego
            postu.
            • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 18:16
              Nie jest to sekretarka prezesa, tylko sekretarka biura (administrative
              assistant, not personal/executive assistant).

              Podkreslam, ze szef wielokrotnie jej zwracal uwage, ze ma sluchac naszych
              polecen, a jak ma problem z ustaleniem priorytetow, to ma sie jego spytac, i on
              jej powie, co ma najpierw wykonac, co pozniej.

              Co do polecen sluzbowych, to nie wiem, co pod nimi rozumiecie. W firmie sie
              robi tysiac drobnych rzeczy, i takze bywa, ze ona nam wydaje polecenia (np.nie
              wie jak cos wyliczyc do pensji, i mamy to zrobic sami).
          • Gość: aga Re: Glupia sekretarka IP: 80.48.73.* 21.05.06, 10:12
            Ja jestem asystentem prezesa, z sekretariatem nie mam nic wspólnego, i fakt,
            wykonuję tylko polecenia mojej szefowej(prezes). Jeśli mam komuś z zarządu czy
            kierownictwa pomóc w czymś - TYLKO W PRZYPADKU GDY MAM POLECENIE OD PREZES.
      • Gość: grzes Re: Glupia sekretarka IP: 81.219.123.* 21.05.06, 10:43
        ja rozumie prawie wszystko,ale chyba najwazniejszego niezrozumialem. CO to
        znaczy ze po deadline cos tam zrobi??? LUDZIEEEEE!!!!! INTELIGENCI!!!!! za
        jakich sie uwazaciue, czy nie znacie jezyka polskiego?? durnota i prostactwo do
        nieskonczonosci, taki to wlasnie jestes specjalista.
        • kol.3 Re: Glupia sekretarka 21.05.06, 14:34
          Jak żyję nie słyszalam o sekretarce biura.Szef bez sekretarki(?), a pozostali
          pracownicy mają sekretarkę? Jakaś bardzo dziwna sytuacja. I niewiarygodna. Albo
          macie wyjątkowy bu del w tej firmie.
          • Gość: Biuro i konflikt Kol.3, chyba malo jeszcze w zyciu pracowales hehe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.06, 15:14
            Our client is seeking a proactive team secretary with excellent skills and
            strong initiative for a temp to perm role. You will be providing
            administrative and secretarial support to two partners and several managers in
            the Transport, Media and Telecommunications area. The ability to build rapport
            with clients is essential in this role, as you will be dealing with them on a
            daily basis, both face to face and over the phone. Your ability to prioritise
            and multi-task, along with your strong interpersonal, communication and
            organisational skills will be key to your success in this role. You must have
            at least 2 years experience in a similar role in a busy environment.

            • Gość: Biuro i konflikt Kolejne ogloszenie, moze kol.3 sie zalapiesz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.06, 15:15
              Office AssistantUK-Midlands
              Apply Online
              Filing, dealing with incoming and outgoing mail, photocopying, computer work,
              ensuring that stationary levels are adequate, some deliveries externally, all
              internal deliveries, basic accounts work, file opening, cheque logs and some
              secretarial work.

              • Gość: bzyczek Re: Kolejne ogloszenie, moze kol.3 sie zalapiesz IP: *.os1.kn.pl 21.05.06, 15:53
                Wysyłam linka do wątu do prezesa Aster
              • kol.3 Re: Kolejne ogloszenie, moze kol.3 sie zalapiesz 22.05.06, 09:13
                Nie jestem zainteresowana, sama jestem na kierowniczym stanowisku.
                • kol.3 Re: Kolejne ogloszenie, moze kol.3 sie zalapiesz 22.05.06, 09:17
                  PO angielsku też robisz błędy.
                  • annajustyna Re: Kolejne ogloszenie, moze kol.3 sie zalapiesz 22.05.06, 14:34
                    Nie ona robi bledy, tylko pracowawcy (kierownicy;))) tak pisza ogloszenia...
                • annajustyna Re: Kolejne ogloszenie, moze kol.3 sie zalapiesz 22.05.06, 14:33
                  A gdzie? A moze nalezysz do takich szefow- nierobow jak moj byly, ktory nie mial
                  pojecia co sie dzieje i umial sie tylko madrowac? Troche pokory...
          • Gość: sekretarka Re: Glupia sekretarka IP: *.k.omnitec.pl 22.05.06, 10:23
            kol.3, w firmach często zatrudnia isę sekretarkę "do wszystkiego" a dopiero gdy
            ta jedna nie wyrabia zatrudniają inne, czyli asystentkę prezesa, asystentkę
            zarządu, recepcjonistkę. Sama pracowałam na stanowisku "Sekretarka" i
            musiałam "wspierać pracę zespołu", było nas dwie, polecenia szefa były
            oczywiście priorytetowe, ale trezba było odciążać też cały zespól. Potem mnie
            przesunieto na stanowisko asystentka prezesa, a potem to juz nie iwme co było
            bo odeszłam :-))) i jestem Asystentką Przedstawicielstwa na Polskę, czyli
            głownie asystentką zarządu, ale wykonuję też polecenia płynące np. z firmy
            matki miesczącej się w innym kraju i odsyłam ezultaty pracy mailem
            • Gość: x Re: Glupia sekretarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:31
              Jak widać system, że ktoś jest do wszystkiego - dla personelu i prezesa
              szwankuje. Może rzeczywście usprawnijcie organizację to nie będzie
              nieporozumień.
        • Gość: aga Re: Glupia sekretarka IP: *.k.omnitec.pl 22.05.06, 11:33
          ja za to NIE ROZUMIE :))))
        • Gość: st.ella Re: Glupia sekretarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 23:26
          Te słowa z ust mi wyjąłeś.Jesli byłabym na miejscu tej sekretarki, ubliżałoby
          mi słuchanie polecen tego specjalisty, który uważa się za wyjątkowo
          inteligentnego,a nie umie budowac stylistycznie poprawnych zdan i robi błędy
          ortograficzne.Proponuję spojrzec krytycznie na siebie, a dopiero potem oceniac
          innych.
      • Gość: Dosia Re: Glupia sekretarka IP: *.us.infonet.com 22.05.06, 18:16
        Dla mnie to klasyczny przyklad dlugo budowanej frustracji, powodowanej praca na
        stanowsku, ktore nie odpowiada kwalifikacjom i ambicjom. Ta dziewczyna
        prawdopodobnie chcialaby (i moze) robic wiecej, niz przynosic wam kawe, ale
        zostala "na wieki" zaszufladkowana jako sekretarka. Natomiast dla Was
        sekretarka to popychadlo, ktore "ma robic co jej sie kaze".
        I jedno i drugie podejscie nie prowadzi donikad.
        Po pierwsze, sekretarka to stanowisko jak kazde inne - z okreslonymi
        obowiazkami, pensja. Ale nie jest to stanowisko ani GORSZE, ani lepsze od
        Waszego. Jest INNE. Proponuje zrewidowac swoj stosunek do sekretarki i zaczac
        traktowac ja z szacunkiem, usmiechem i WDZIECZNOSCIA za jej prace. Bo ona nie
        jest tam aby pracowac jako Wasza sluzaca. Ona ma swoja prace, jest prywatna
        osoba zatrudniona na umowie o prace i Waszym obowiazkiem jest ja traktowac tak
        samo, jak sami chcielibyscie byc traktowani. I bardzo sie mylicie, ze jest w
        firmie jakas tam "hierarchia". Przede wszystkim w firmie kazdy jest
        CZLOWIEKIEM. Jedni maja bardziej, inni mniej wymagajaca prace, ale kazdy jest
        NA ROWNI.
        Traktowanie jej jako popychadla bedzie tylko powodowac, ze dziewczyna czuje sie
        jak popychadlo i bedzie to prowadzic do niezadowolenia, humorow itp. NIE MACIE
        PRAWA jej tak traktowac. Od tego, ze ktos z WAs "znizy sie" i pomoze jej wniesc
        do pokoju kawe, nie spadnie Wam korona z glowy.
        Piszesz, ze to praca zespolowa. Jak narazie widze, ze to jedynie Wasza
        sekretarka ma Wam uslugiwac, natomiast Wy jej wcale nie traktujecie jak czesci
        zespolu. Traktujecie ja jako kogos gorszego, niegodnego na wlaczenie do zespolu.

        Bylam sekretarka przez 4 dlugie lata. Byla to praca ponizej moich mozliwosci.
        Momentami bylo to upokarzajace wrecz, gdy musialam robic cos dla krabrnego
        gowniarza z nizszym wyksztalceniem, poprawiac jego bledy jezykowe i latac po
        ciastka dla jego gosci. Po 4 latach odeszlam od firmy na stanowisko
        specjalistyczne. Prawdopodobnie za kilka lat moge dostac CV tego gowniarza na
        moje biurko... I wtedy to ja potraktuje go odpowiednio.
        To, ze przez 4 lata wytrzymalam zawdzieczam wielu wspanialym ludziom, ktorzy
        nigdy nie traktowali mnie jako sluzacej, ktorzy zawsze potrafili
        powiedziec "wiem, ze zrobisz to lepiej ode mnie" i ktorzy zawsze uzywali
        slowa "dziekuje". I ktorzy zawsze wierzyli, ze uda mi sie wyrwac z tego
        stanowiska.
        • Gość: Biuro i konflikt Re: Glupia sekretarka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.06, 19:39
          Nie traktujemy tej Pani jako sluzacej, zapewniam cie! U nas kazdy pomaga
          kazdemu, jestesmy mala firma, i jesli nagle jest duzo zlecen, nie ma tak, ze
          nie pomagasz innym! My wymagamy od niej szacunku, ktorego ona do nas nie ma
          (odburkiwanie, niechec do pomocy, humory). Jak ktos nie potrafi trzymac nerwow
          na wodzy, to nie powinien pracowac z ludzmi!

          Koncze z pisaniem na forum, kilka osob dalo porzadne rady, a reszta robi z niej
          ofiare, po prostu mi przykro :-(
          • panorama12 Re: Glupia sekretarka 24.05.06, 13:25
            Oj, Oj... A Ty pewnie chciałaś aby wszyscy na tym forum uznali, że to Ty jesteś
            ofiarą tej leniwej, humorzastej i nieuprzejmej sekretarki. No cóż, nie udało
            się. Piszesz, że wymagacie od niej szacunku. A czy sami ją szanujecie? Nie
            sądzę, skoro nazywasz ją GŁUPIĄ SEKRETARKĄ. Niech każdy lepiej zacznie od
            siebie, a dopiero później szuka winy w innych ludziach.
          • Gość: pracodawca zły Re: Glupia sekretarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:30
            czytam Twoje wypowiedzi na forum i widzę, że Ty również jesteś osobą potrafiącą
            wywołać konflikt - i to nie "odburkiwaniem czy złymi humorami" (jak opisujesz
            waszą sekretarke) tylko pseudokulturalnymi, złośliwymi komentarzami. Szukasz
            problemu gdzie go nie ma - kim jesteś, żeby podważać decyzję szefa? To on jest
            jej przełozonym i on jej może robić uwagi a nie Ty, ponieważ bez względu na
            Twój "tutuł" jesteś takim samym pracownikiem jak ona. Jeżeli chciałabys sie
            zachować profesjonalnie to zaproponuj wspólne spotkanie z szefem i sekretarką i
            razem omówcie jak widzicie Wasza współpracę. Bo na razie to tylko obgadujesz ja
            na forum..a może w pracy też?? Jako szef...nie wiem, którą z Was mógłbym
            zwolnić. Być może Ciebie, bo mimo tytułu "specjalisty" nie widzę u Ciebie
            umiejętności rozwiązywania problemów, konfliktów...
            • panorama12 Re: Glupia sekretarka 26.05.06, 08:26
              Pracodawco Zły, nic dodać, nic ująć!
              • Gość: mika Re: Glupia sekretarka IP: *.bg.am.poznan.pl 26.05.06, 09:39
                Uwazam, ze powinniście problem swojej sekretarki rozwiązac miedzy sobą. Sama
                jestem sekretarką w firmie gdzie takie zachowanie nie przeszło by nigdy. Jeżeli
                coś nie podoba mi sie u współpracowników to mówie im wprost i odwrotnie. Szef
                rzadko poznaje prawde konfliktu i wszystko jest ok. Fakt, że z taką sekretarką
                współpraca jest bardzo trudna. Osobiscie zajmuje się wieloma rzeczami a jeszcze
                jestem w stanie pomóc w pracy innym. I teraz pytanie : gdzie tu
                sprawiedliwość ? Sa sekretarki wyuczone (język obcy, samodzielna, dobra
                organizacja itp. - słowem bez zastrzeżeń) zarabiająca w firmie marne grosze a
                taka "fajtłapa" za przeproszeniem zarobi wiecej i jeszcze ma czelność nazywać
                się sekretarką.
      • Gość: edi8vp.pl Re: Glupia sekretarka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:04
        Cóż,co można poradzić?Zwolnijcie ją i zatrudnijcie mnie:-)pozdrawiam.Edyta
      • Gość: kasiulek79@buziacz Re: Glupia sekretarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:30
        a skop jej dupe i posadz kwiatki.....z dupy zrob rabatki
      • Gość: bibi Re: Glupia sekretarka IP: 192.193.245.* 26.05.06, 12:58
      • Gość: bibi Re: Glupia sekretarka IP: 192.193.245.* 26.05.06, 13:28
        tak sobie czytam ten wątek i nie mogę się powstrzymać, żeby czegoś nie wtrącić
        od siebie

        pracuje jako asystentka, jestem samodzielnym pracownikiem, tak jak każdy inny
        pracownik, nikt oprócz mojej szefowej nie wydaje mi poleceń, natomiast ja
        koordynuję realizację pewnych spraw albo też przekazuję polecenia szefowej i w
        jej imieniu je egzekwuję - tak w stosunku do równorzędnych specjalistów (bo
        profesjonalna asystentka jest również specjalistą autorze/autorko wątku) jak i
        osób stojących wyżej w hierarchii (kierownicy i dyrektorzy)

        nie znam tej konkretnej sytuacji, którą opisuje autor/ka wątku, ale tak czy
        owak pewne uwagi, które tutaj są wyrażane ewidentnie świadczą niestety o
        traktowaniu sekretarki jak kogoś gorszego od każdego innego pracownika

        nie wiem ile czasu musi upłynąć i jakie zmiany muszą zajść w świadomości
        większości pracowników żeby zrozumieli, że jest to tak istotna funkcja jak
        każda inna, że na tym stanowisku trzeba mieć dużo różnych umiejętnośći, których
        nie muszą i często nie mają najlepsi eksperci

        bardzo ważną cechą u sekretarki czy asystentki jest asertywność - i to mówię z
        własnego doświadczenia
        nie wiem dlaczego i skąd przychodzi innym pracownikom do głowy, że sekeretarke
        można traktować jak jakiegoś praktykanta, czy służącą którą można wysłać na
        ksero albo powiedzieć, żeby zrobiła coś na co Wy nie macie ochoty? skąd Wam to
        moi drodzy do głowy przychodzi? jak Ty byś się poczuł/a gdyby inny pracownik
        zaczął wydawać Ci polecenia?

        przyznam, że jak zaczynałam pracę to też osoby, które nie są moimi przełożonymi
        próbowały przeginać i myślały, że mnie ustawią tak że będę za przeproszeniem
        sekeretarką osobistą każdego dyrektora w tej firmie - no i jakoś trzeba było
        ludzi przyzwyczaić, że tak nie będzie

        • Gość: sara Re: Glupia sekretarka IP: *.autocom.pl 31.05.06, 23:14
          wbrew pozorom bycie asystentka zespolu jest bardzo trudne - najpierw trzeba
          nauczyc zespol ze nie bedzie sie dla nich popychadlem od czarnej roboty.
          Czesc osob moze sie oburzyc ze odmawiam im np. zrobienia ksero czy biegania po
          biurze z jakimis papierami, bo poprzedniczka robila to z usmiechem na ustach
          zostajac po godzinach (bo splacala kredyt i nie miala na razie zadnej lepszej
          pracy)

          Zawod ten jest tylko dla osob silnie asertywnych i o nieprzecietnych
          zdolnosciach interpersonalnych - przy jednoczesnym wysokim poczuciu wlasnej
          wartosci - bo jak sie nie dolowac majac takie same lub wyzsze kwalifikacje niz
          koledzy z zespolu zrzucajacy ci swoje prace zarabiajac ciagle 1/4 tego co oni i
          wykonujac tak glupawe prace? I to wlasciwie chyba tylko dlatego ze jest sie
          dziewczyna?
      • Gość: :)) Re: Glupia sekretarka IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.06.06, 14:56
        witam ,jesyem zdziwiona iz taka osoba nadal sie zatrudnia dlaczego szef
        jej nie zwolni lub nie da jej reprymendy? dajcie te prace takiej
        osobie ,która będzie na to zaslugiwała ...pozdrawiam
    Pełna wersja