Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczyna...

      • gottie Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 00:26
        Artykul ciekawy, tylko troche smutny. Szkoda ze rodacy sa tak traktowani a nie
        inaczej. Wiele sie tez slyszy o podobnym traktowaniu w Biedronce, ale to w sumie
        Polska. Jak to kiedys mi znajomy powiedzial "Nie ma miodu za granica, wszedzie
        sie zapier....a by troche grosza odlozyc" Taka jest prawda.

        Z doswiadczenia powiem ze w Danii zwiazki chronia interesy pracownikow dosc
        solidnie i nigdy nie slyszalem o podobnych sytuacjach. Ale co kraj to obyczaj.

        Pozdrawiam polonie i rodakow :)
      • sezamy1 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 00:34
        W zasadzie o co chodzi w tym arykule? tak jest wszedzie na niskopłatnych pracach
        w anglii polsce i gdziekolwiek indziej, niestety jak ktoś nie ma kwalifikacji,
        zycie ma marne, dlatego trzeba sie uczyć. W polsce na takiej robocie nie pracuje
        sie 36 godzin w tygodniu tylko 12 godzin dziennie i stawka za godzine nominalnie
        w złotych jest mniejsza niz tam w funtach. i tak pracuja ludzie po 50, ktorzy
        juz nigdy nie beda miec innej pracy, a nie mlodzi, ktorzy po kilku miechach
        sobie pojda gdzie indziej.
        • corgan1 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 01:32
          sezamy1 napisał:

          > i tak pracuja ludzie po 50, ktorzy juz nigdy nie beda miec innej pracy,

          huhu przeszarzowałeś. Gdyby tak było w Polsce firmy zabijałyby się o 50-latków,
          bo wiadomo że nigdzie by nie odeszli.

          Zakładasz ze ludzie po 50 muszą tak pracować bo nie maja wyboru. Mają wybór.

          Ludzie po 50-tce mogą pójść na rentę i można sobie to załatwic z lepszym i
          gorszym skutkiem. Wynelezienie w sobie chproby w wieku 50 lat nie jest
          problemem. I to robią z lepszym jak sie wydaje skutkiem czego efektem jest
          trzeszczący w szwach ZUS, wysokie koszty pracy i najniższy w UE wskaźnik
          pracujących rzędu 50%. Czyli na 1 rencistę w wieku produkcyjnym lub
          niepracującego przypada 1 pracujący.

          Po co ludzie po 50-tce mają się zmuszać do jakieś badziewnej pracy po 12 godz
          dziennie, czasem lepiej siedzieć w domu i nic nie robić. Przynajmniej nie
          ryzykują zdrowiem. Nie mnie to oceniać, ale tak jest.

          Inna sprawa że ludzie po 50-tce częściej jadą sobie do pracy za granicę skoro
          Polska ich nie chce. Przynajmniej tak jest u mnie w rodzinie...
          • sezamy1 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 10:03
            >
            > Zakładasz ze ludzie po 50 muszą tak pracować bo nie maja wyboru. Mają wybór.
            >

            Nic nie zakładam, też pracowałem przez pare miesiecy w Polsce przy taśmie razem
            z takimi 50 latkami, 12 godzin.
      • legato11 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 01:22
        "Tuna, kartofle, frytki mają smak mielonego papieru"....----> widać autor zdjęć
        bądź artykułu zna smak mielonego papieru. Smacznego!
      • corgan1 Polaków mozna poniżać ale gejów, czarnych - nie 23.05.06, 01:23
        katolików zreszta też można, ale gejów, czarnych, Hindusów, muzłumanów, Żydów -
        nie można? Bo Polaków albo katolików a juz w zupełności Polaków-katolików
        można, bo to chyba jedyna grupa w UK, której poniżanie może uchodzić zupełnie
        bezkarnie i nikt nie wytoczy jednemu czy drugiemu procesu o zniesławienie?

        Więc brytyjskie dresy robią sobie używanie na tych ludziach, bo mają wrażenie
        że mogą to robić i jest na to przyzwolenie. Oczywiście - domyślam się że to
        mniejszość. Niemniej zjawisko istnieje.
        • freud1 Niedobrze... 23.05.06, 01:33
          I nie chodzi mi tu o artykul. Martwie sie czytajac co niektore wypowiedzi ludzi
          mieszkajacych w UK. Nie przepadacie za Polska. Pewnie macie swoje powody, ale
          wiele rzeczy wyolbrzymiacie (np. uprzejmosc nie jest Polakom az tak obca jak to
          sugerujecie). Kiedys wystawicie nam (Polakom i Polsce) rachunek. Juz teraz,
          szczegolnie Polacy w Niemczech, to najbardziej zagorzali wrogowie Polski (uzywam
          tego okreslenia bardzo swiadomie)...
          P.S. Nie jestem PISowcem, nie slucham Radyja (zeby nie bylo nieporozumien).
        • scorpio93 Re: Polaków mozna poniżać ale gejów, czarnych - n 23.05.06, 21:29
          Sluchaj ciolku, jak twoi polaczkowi wspolbracia nie mowia slowa po angielsku i
          daja sie doic jak mucki, to czego oczekiwac? Kazdy grupa umie sie upomniec o
          swoje prawa, tylko nie polskie bialy murzynki, tyrajace za mniej niz stawka
          minimalna i jeszcze szczerzace ryja ze zarabiaa az 18 zl/h! Wiec dobrze im tak,
          podlym niewolnikom z wyboru...
        • scorpio93 Re: Polaków mozna poniżać ale gejów, czarnych - n 23.05.06, 21:31
          I juz zwlaszcza katolikow sie dyskryminuje...aha, jak banda pajacow z polonijnej
          mlodziezy przeszla przez Londyn z transparentami z papa, to jakos nikt im tego
          nie bronil. Wywolali po porstu zdziwienie, ot - sredniowiecze wrocilo, rzecz
          zaiste malo spotykana :)
      • mx3000 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 01:28
        Art. 100 % prawdy o manierach Angoli. 1) raz odpowiedziałem na it’s ok. ?! no i
        było wielkie halo, 2 menadżerów w miejscu gdzie pracowałem pytało co jest nie
        tak 2) zawsze trzeba pracować dobrze – 2 razy miałem zły dzień i pracowałem tak
        jak angole, już miałem „dywanik” 3) oczywiście nie można ufać Anglikom: w domu w
        którym mieszkałem powiedziałem angielce żeby nie chodziła boso bo kid and martin
        mają grzybice, na drugi dzień miałem kłótnie z kolegami z domq (bądź tu dobry)
        4) cider jest super, lepszy od wszystkich ang. piw 5) we wsi w której pracowałem
        zaistlowałem antywirusa i wyczyściłem dysk z „robaków” angolowi i cała wioska
        uważała mnie za speca do iformatyki, jedna laska przyszła nawet z laptopem żeby
        jej naprawić (inny angol sprzedawał stare ibm, pewnie polisingowe) – za 250
        funtów procek maks 600 mhz! A angole to kupowali i się zachwycali – zamiast
        kupić za 399 nowego – dużo angolii to tempaki.
        Pzdr
        • terence Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 01:46
          cider jest dobry?? o w morde NIE! chyba masz zjechany smak od bełtów naszych!
          Jak cider jest dobry to ja współczuje ci smaku...
          ale w łeb wali gazowane gó.. :)
        • terence Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 01:50
          mx3000 napisał: dużo angolii to tempaki...
          taaa, dobrze, że u nas sami nietępi, u nas wszyscy Polacy to geniusze i wszyscy
          znają się na wszystkim dosłownie...
      • mx3000 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 01:34
        zapomniałem dodać ze ja odkładałem na tydzień min. 110 funtów wiec uk można
        zaoszczędzić!
      • terence Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 01:58
        czy pan redaktor pracował kiedyś wcześniej jako fizyczny? a może pracował w
        Polsce jako fizyczny? może w Polsce w supermarkecie np. tez w Tesco?
        radze spróbować i porównać, najlepiej napisac artykuł porównujący prace w Tesco
        w Anglii i prace w Tesco u nas w Polsce!
      • trafik12 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 02:09
        Jeden z podtytulow byl:japonczycy maja piwo,maja,maja a tak
        panie ,,wszedobylski"redaktorku pozwole sobie przytoczyc pare:Asahi,kirin i
        moje ulubione sapporo-a co do artrukulu niezle niezle ale jak juz ktos zauwazyl
        prosze sprawdzic warunki w polskim tesco(podejrzewam ze to samo zlo tylko ze
        placa jeszcze parokrotnie mniejsza)-pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia w
        polsce gdzie krawaty w bialo czerwonych barwach sie mienic zaczely....ja nie
        narzekam choc tez w uk.
        • prussian_junker Wyzysk lejburzystuff! 23.05.06, 02:30
          Swiat stanal na glowie! Przeciez lejbowie mieli kumac sie ze zwiazkami
          zawodowymi, tym samym wspomoc biedne mroweczki wyzyskiwane przez kapitalistuff!
          Co to bedzie jak do glosu dojda liberalowie albo nie daj boze konserwatysci?

          Wykurza biednych polatschkow z powrotem do domu... chlip :)
      • arahat1 pierd... koleznako!!! pojechalas i napislas co 23.05.06, 07:26
        chcialas aby podniwes adrenaline czytajacych!!! propaganda jak za sowietow!!!s
        szczury gazetowe napisza ze papier toaletoty powoduje zylaki odbytu aby tylko
        poleciala lamowka...
        • mat25 Re: pierd... koleznako!!! pojechalas i napislas c 23.05.06, 08:38
          A ty pewnie pracujesz w takim Tesco i boisz sie, zeby rodzinka i znajomi nie
          dowiedzieli sie, jakie tam naprawde sa warunki.
      • uasiczka Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 07:46
        a co to jest tuna?
        czyżby po polsku to znaczyło tuńczyk??
        czyżby autor nawiązywał do komentatora którejśtam eurowizji, który zamiast
        serbia i czarnogóra mówił serbia i montenegro???
        • mitochondria Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 08:05
          a mnie interesuje ktory cider ma 12 procent??

          to juz ewidentna sciema


          --
          one man's mundane and desperate existence is another man's technicolor.
      • xapur Nie sądzę by w Polsce było lepiej. Raczej gorzej. 23.05.06, 08:34
        Czemu nie ma takich artykułów o pracy w polskich marketach? Przypuszczam, że tu
        jest jeszcze gorzej.
        Swoją drogą ciekawe ile markety płacą wieprzom przy korycie by ich nie
        nagabywali jakimiś kontrolami albo nie daj Boże zmianami prawa, zwłaszcza
        podatkowego.
        Czy naprawdę nie ma żadnej możliwości, by ukrócić wyzysk?
        • sezamy1 Re: Nie sądzę by w Polsce było lepiej. Raczej gor 23.05.06, 10:27
          apur napisał:

          > Czemu nie ma takich artykułów o pracy w polskich marketach? Przypuszczam, że tu
          >
          > jest jeszcze gorzej.

          mieszkania nie dają, podobno czasem dowoża ludzi codziennie autokarami z jakiś
          zapadłych wsi do warszawy do pracy i wieczorem odwożą. wychodzi praca ponad 8
          godzin + kilka bitych godzin w autokarze dziennie, zeby w domu tylko zdazyc sie
          przespac.
      • m.kochanowski Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 08:57
        Wiem coś o tym, że jest trudno pracowałem na garach na początku jak wielu i było cholernie ciężko i miałem tak przez pół roku ponad zanim wszystko mi się finansowo ustabilizowało a przez ten czas musiałem zmienić kilka razy pracy z tej najgorszej na lepszą.
        Wiem jedno najlepiej liczyć na siebie i jeśli jechać do UK to tylko z myślą, żę będzie cholernie ciężko i nie nastawiać się na niewiadomo co.... bo na wszyskto tu trzeba ciężko zapracować.. <to jest oczywiście moja subiektywna opinia> Każdy miał przecież inne warunki przyjazdu, moje były w ciemno plus liczenie tylko i wyłącznie na samego siebie.
        • szkwal Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 10:30
          Panie Redaktorze,

          Zamiast latac po Europie i szukac na sile tematu prosze wybrac sie do
          pierwszego lepszego magazynu w Polsce albo innego pracodawcy. Tam nikt sie do
          Pana nie usmiechnie, nie odlozy Pan 1000 PLN a moze wogole nie dostanie
          wynagrodzenia - jak i samej umowy o prace. Pewnie tak bedzie lepiej bo swojsko.

          Z pozdrowieniami,
          zycze zagojenia odciskow
          • voiron2006 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 12:29
            Nie rozumiem czemu sie tak ludzie uczepiliscie tego artykulu?
            To zle, ze przedstawia realia pracy w tym obozie?
            Wg mnie dobrze. Bo moze chociaz czesc osob spojrzy trzezwo na rekrutacje w
            Krakowie. Z moich obserwacji Polacy jak tylko sie dowiedza, ze przeszli
            Native'a to juz im sie Funciaki w oczach swieca.
            I co tam, ze beda nami pomiatac na zachodzie. Funt najwazniejszy.
            A nota bene jak sie az tak wam podoba zycie na Zachodzie i praca to nikt was
            nie trzyma w kraju.
            Tylko przyzwyczajcie sie do bycia osoba 2 kategorii.
            Wg mnie Tesco na wyspach to skonczone dziadostwo. Praca uwlacza. Owszem
            zarobki, jesli zdrowie wam na to pozwoli pozwalaja przezyc.
            Ale pogadamy jak bedziecie mieli jakas kontuzje. To wtedy zobaczycie jak to
            wyglada od kuchni. Bo glupiego robola co bez wytchnienia pracuje na zachodzie
            za niskie stawki potrzebuje kazdy pracodawca. Gorzej jak robol zachoruje lub mu
            sie cos stanie. A WTEDY to BYE BYE.

            • sezamy1 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 13:20
              praca uwłacza, zdrowie nadwyrężą............ tylko czy ci co ja biora widocznie
              na nic lepszego sobie pozwolic nie moga. tak samo pomiatany jest pracownik
              hipermarketu w polsce, i kazdy kogo wartosc rynkowa jest mala. autor odkrywa
              "ameryke" ze niektorzy maja marniej niz inni w zyciu...... no chyba ze ten tekst
              ma byc przestroga dla leniwych dzieci ktore nie przykladaja sie do nauki.
      • ula_s Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 13:31
        To jest niewiarygodne,ze Jestesmy tak wykorzystywani!!!!Mieszkam tu i wiem,ze
        tak jest!!!Ludzie sa wykorzystywani!!!Firma posredniczaca w zalatwianiu pracy
        powinna odpowiedziec za fatalne warunki socjalne...i drogie czynsze!!!
      • 666sss1 Tescoman 23.05.06, 17:15
        z mojego doswiadczenia:
        wyjechalem do tesco z rekrutacji w polsce, jestem tutaj ponad rok:
        mieszkanie bylo dobrze wyposazone, czyste i ladne, droga z mieszkania do tesco
        zabierala nam 10 min spacerem. po roku dostaje 995 funtow do reki bez
        nadgodzin, za pojedynczy pokoj w domu ktory wynajelismy z kolegami place 300,
        bez zadnych wyzeczen przezeram 150, 50 przepijam, jesli chce odkladam okolo 500
        funtow, placa niska ale dla mnie jest ok. menedzerka traktuje nas na rowni z
        anglikami(ktos napisal ze anglik nie ruszy sie za ta kase sprzed telewizora ale
        u nas anglicy nadal stanowia wiekszosc), od momentu przyjazdu mozna bylo zlozyc
        wypowiedzenie i szukac innej pracy, z tym ze mialo sie juz zalozone przez tesco
        konto bankowe, zalatwione formalnosci typu home office. praca oczywiscie jest
        fizyczna ale pracuje duzo lzej niz w polsce. zadnej dyskriminacji ze strony
        klientow nie doswiadczylem. mysle ze taki wyjazd do tesco do duzo lepszy pomysl
        niz wyjezdzanie w ciemno, jak pisalem wczesniej prace mozna zmienic w kazdym
        momencie z tygodniowym wypowiedzeniem. jesli w artykule nie ma przeklaman to
        faktycznie warto sie zastanowic bo mozna trafic znacznie gorzej, szczegolnie
        jesli nie zna sie dobrze angielskiego co utrudni nam plynne poruszanie sie po
        tutejszym rynku pracy. pozdrawiam. arrekw@interia.pl
      • ben_shaprut Żegnaj, tesco - tak jak w biedronce, w syfie nie 23.05.06, 20:47
        kupię.
      • r0b0l tam jest źle a jak jest tutaj? 23.05.06, 20:52
        to dlaczego naród nie wraca?
        a wręcz się pcha drzwiami i oknami żeby dawac się wyzyskiwać i upadlać wrednym angolom



        dla tych którzy wolą oszczędzić sobie wrażeń , ryzyka, nauki języka i wydatków na bilety: polska biedronka, tesko i żabka czekają: co prawda nie dają miejsca w podłym staffroomie ani nie wciskają sprzętu na siłę ale za to dają 700 zeta na łeba, wystarcza na wynajem, browar i wszelkie luksusy o jakich marzy każdy obywatel polski.
        patriotycznym obowiązkiem każdego polaka jest zapierdzielać za grosze i modlić się.
        i być pokornym, miernym, wiernym i godnie cierpieć za wartości
      • jakobhorner Zeznania naocznego - jestem tu juz 4 miescace! 23.05.06, 21:02

        Po pierwsze - dziekuje za artykul. Obiektywny, o dziwno kolega Witek nawet nie
        musial przekolorowywac. Jakies 2 miesicae temu, bodajze "G" - w dodatku "Praca",
        zachwala Trsco, pokazujac zadowolne panie wykladajace towar na polke. Przyszlo
        widac otrzezwienie Ale do rzeczy.
        Ja nie dostalem sie na rozmowe kwalifikacyjna z Krakowa. W sumie nie wiem czemu,
        nie zostalo toi ani mi ani mojej dziewczynie wytlumacozne. Nie lekcewazylbym
        MGR'a. Skonczylem historie, moja dziewczyna uczy angielskiego i rosyjskiego.
        Wiec byc moze sie rzeczywiscie bali, ze zwiejemy?
        Prace dostalem z drugiej reki. Przyjechalem do przyjaciela ktoremu w Krakowie
        sie Powiodło. Miejscowosc nazwya sie Borehamwood. Jest tu znane studio filmowe.
        I Tesco. Poza tym nie ma nic. Absolutnie. Nawet cmentarza nie ma. Jedyny plus do
        polozenie na lini londynskiej koleii.
        Co do mieszkan do mniej wiecej sie zgadza. NAsza miejscowosc jest dosc droga i
        truydno bylo stargowac cos nizszego. Ale standard jest fatalny. Najczestszy
        model TESco - to 2 pokoju na 4 osoby. Kucnia lazienka, living room. Chlopaki
        dostali mieskzanie w pobliskiej miejscowosci. Myk byl taki, ze ostatni autobus
        odjezdzal 1.5 - 2.5 przed rozpoczesciem pracy. Probowali chodzic na piechate -
        jest to godzian drogi w kazda strone. Jeden z chlopakow dostal takich pechezy na
        stopach ze przewracal sie, krwawil jak stygmatyk. Zostal wiec bus i 1,5h
        czekania. Tak wiec, ten czas posiwiecali na odpoczynek w Resbite'cie*, ew.
        delektowanie sie prasa brukowa jaka za darmo lezy na stolikach. Po pol roku na
        ich prosbe TESCO jednak zwolnilo mieszkanie. Oddano im depozyt, znalezi cos na
        wlasna reke juz docelowe w Borehamowood.
        Jesli po ok. pol roku rzucisz nawet prace i wracasz do Polski Tesco zwraca
        depozyt. Tak bylo w naszym storze. 4 pracownikow ktorzy powrocili do kraju,
        zwrocono po ok.2tys zl.

        Jedzenie rzeczywiscie jest fatalne. OZ tym ze najczesciej go nie ma. Czesto
        brakuje kucharek, (nigdy nie wiesz kiedy, wczesniej; biore cie z zaskoczenia)
        zwlaszcza w weekendy. W weekendy sklep jest zamykany na noc, w zwiazku z czym
        nie mozna nawet kupic bulki. Jest automat na batony. Wymaga jest specjalna
        karta. Wiekszosc kart wydanym nam przez sklep rozmagnesowala sie po miesiacu.
        Tak ze nie ma co jesc. Trzeba brac przyklad z Angoli przynoszacych ZAWSZE wlasne
        jedzenie - z domu - na stolowke. Nie wiedza co traca. Rezygnuja z przeboju jakim
        jest Hammer*.

        Co do pensji to jest troche inaczej niz pisze witek. Podstawa wynagrodzenia na
        starcie, z dodatkami, wynosi ok 285F na tydzien. Za 36.5h. Takze ok. 7.8f/h. Z
        tym ze wok jednej trzeciej tej sumy przypada na roznego rodzaju dodatki. Takze,
        za place w nocy. Po pierwszym pol roku jest 30pikow* podwyzki do podstawy, po
        roku 30 do podstawy i 30 dodatkow + 10% upust na zakupu w Tesco.

        Alkohole, nie sa najciezszym dzialem na sklepie. Generalanie duzo zalezy od
        menadzerow. (Czy gonia, czy nie) Jednak przyjelo sie ze pole minowe to: Soki i
        wody (nie z Freszow*), puszki, i lodowki z jedzeniem - sery, mieso, jogurty.
        Wakacje sa za to na nonfoodzie*.
        Sam robie przewaznie na serach i maslach, dotego czesto rzucaja mnie na inny
        dzial do pomocy. Moj przerob minimalny do gdzies 12 nabitych kejdży na noc.
        Rekordowo rozlozylem 17.
        Po czyms takim o 7 rano czlowiek nie wie jak trafic do wlasnego lozka.

        Duzo sie tutaj pije. By zapomniec. By nie bolo. Zreszta co zostaje - nie ma
        gdzie isc, a nawet jesli czlowiek na ma dosc sil. W tan idzie polska woda, piwo.
        Czesc pracownikow przychodzi na lufce. Nie wiem jak sie trzymaja na nogach.

        Na skalpie pracuje najwiecej Filip[inczykow i Polakow. To elita. Reszte
        uzupelniaja irakijczycy, ciemnoskorzy z roznych krajow afryki, angole
        azjatyckiego pochodzenia. Pracuje tez troche Anglikow w tym sporo kobiet. Angole
        robia tylko dla tego, ze nie maja wyjscia. Grubo ponad polowa z nich to
        rozwodnicy i alimenciarze. Ewentulanie ludzie dorabiajacy do emertytury, albo
        mlodziez. Tesco zatrudnia od 16 roku zycia. Stawka godzinowa wynosi wtedy
        4.20f/h. I rosnie wraz z wiekiem tesco-mana. Po kilku latach pracy, tacy ludzie
        sa zbyt wykarczowani psychicznie znalezc cos innego. System "T" ich pochlonal

        Najczestsze slowo na sklepie to "fuck". Polski i brytyjski. Manadzerka klnie ile
        wlezie. Klniemy tez do siebie jak i do menadzerow. Szef nocek jak i wiekszosc
        stuffu - coz pisal Witek? - jest homofobem.

        Znajomy w londyskim Tersco, mowi, ze szefostwo zakazalo rokadom music na sklepie
        jak i w stolowce po Polsku.

        Na koniec wspomne, iz rzeczywiscie nielicznym praca podoba sie. Sa zadowoleni.
        Kolega z ktorym mieszkam pracowal rowne 50 nocek z rzedu. Nie jest wyjatkiem
        Caly czas bierze nadgodziny. Niestety, my - nocniki - nie mozemy wziac
        "normalmych" nadgodzin. Jedynie kosztem wolnego dnia, pozwalaja nam dodatkowo na
        8.5h przyjsc do roboty. Dzienna zmiana moze. OP dziannej zmianie. Dzienna zmiana
        to nasz wrog najgorszy. (ze nic nie robia, ze spuchaja towar na backstock, itp)

        Na koniec - zostaje tu jeszcze 2 miesiace a potem uciekam aby dalej. Wielu
        zostanie. Mysle ze to nawet dobry pomysl na telewizyjny reportaz.
        Jakby ktos chcial sie czegos dowiedziec, ew. ma dylemat czy przyjechac czy nie,
        mozna pisac, pomoge.

        na dole muzupelnienie witkowego slownika.

        *Rest bite - stolowka. Miejsce upragnione i cudowne. Jest telewizor, czesto nie
        ma kucharki. Jest tez zegar wybijajacy czas oraz troche gazetek propagandowych
        na stolikach.
        *PIK - inaczek pikacz
        *Fresze - najgorsze dzialy kazdego tesco - unikac!!!
        *Nonfood - dzialy najprostsze. Pieluchy, zabawki, kosmetyki. Mowie to z
        przykroscia, ale nadliczbowo okupowany przez ciemnoskorych.
        *Hammer - Ryba w zestawie fisz&chips. NAjczesciej trudno wpic w niego noz, o
        widelcu nie wspominajac.
      • allspice Co za syf... 23.05.06, 21:37
        współczuję tym wszystkim młodym,wykształconym Polakom,którzy w poszukiwaniu
        pracy wyemigrowali i pracują w tym syf...Tesco.Ciekawe,co zrobi rząd ?
        Czy zainteresuje się w jakich warunkach pracują i żyją Polacy?
      • monikamalgorzata Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 21:40
        wiem ze KAZDA PRACA W KAZDYM SUPERMARKECIE JEST KOSZMAREM, przed wyjazdem do
        Londynu ,bylam na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego po okolo poltora
        roku zaliczonym w Carrefour na stanowisku asystenta menagera( albo mowiac ich
        'gwara' lidera)
        wysokie absurdalne wymagania( np zmiana wyspy promocyjnej 4 razy dziennie, za
        kazdynm razem- innne ulozenie, wedlug kolejnego "balwana" aby w koncu ktorys
        zadecydowal ze jest dobrze), czyszczenie godzin pracownikow i ciagle wrzeszczacy
        idiota nad uchem- tu w odroznieniu do tego artykulu, w Polsce zawsze stoi ci kat
        nad glowa jakbys byl niedorozwojem niepotrafiacym niczego samodzielnie
        zaplanowac i zrobic. to prawda, jestem indywidualistka ale w Polsce czulam sie
        czasami jak totalny "przyglup"( przepraszam za wyrazenie). Rownoczesnie
        studiowalam socjologie na UW, ktora w koncu zostawilam bo nie mialam na to sily,
        doslownie sily aby zwlec sie z lozka i pojsc na zajecia, a co dopiero uczyc
        jeszcze w domu. A najgorsze coraz mniejsze poczucie wlasnej wartosci. Zadnych
        ale to zadnych widokow na przyszlosc, na rodzicow nie moglam liczyc, praca ponad
        sily, zero satysfakcji chodziaz pienieznej, studia coraz bardziej we mgle.
        Pracownicy, polonista, studentka prawa, inna biologii- czasami to az trudno bylo
        spojrzec prosto w oczy z tym co sie mialo do przekazania
        Zadluzylam sie , kupilam kurs ang. w Londynie i chociaz na poczatku bylo mi
        ciezko, pracowalam w sklepie, ale stac mnie bylo na szkole i dzieki temu wladam
        biegle angielskim, pracuje w duzej, znanej firmie angielskiej w dziale finansow
        i mam czas i pieniadze na swoje hobby i, tu moje marzenie, wlasne mieszkanie.
        wiec nie tak do konca sie z toba zgadzam z tym oczernianiem pracy i Angoli, wiem
        na pewno jedno ze nie osiagnelabym tego w Polsce......
        • chabergebertwilker rozegzaltowana lewacka nagonka KPP Wybiórczej 23.05.06, 21:52
      • klimontow Czuję że potrzebuję ... napisać kolejny ciekawy 23.05.06, 21:47
        artykuł. Moja historia z Tesco ciągle trwa i jest nie do podrobienia. Już 7 miesięcy!!!
      • jarek19471 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 21:53
        Uważnie przeczytałem artykuł i widzę, że autor skoncetrował sie na kilku
        narzekaczach, którzy nie pracowali i czuja do każdej pracy obrzydzenie. O
        zadowolonych napisano dwa zdania koncentrując sie w 4 stronach na tych
        bardziej barwnych.
        Jeżeli komuś nie opłaca się praca, w ktorej mozna odłożyć około 1500 zł
        miesięcznie to niech wróci do kraju i siedzi na garnuszku mamusi i dalej stęka,
        że mu manna z nieba nie leci.
        Artykuł opisuje opinie kilku niezadowolonych, choć bez obrazy nazwałbym ich
        obibokami. Chciałbym przeczytać prawdziwą obiektywną ocenę a tego artykułu do
        obiektywnych i pełnych zaliczyć w żaden sposób nie mogę.
        jarek1947.
        • daniel081 Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy 23.05.06, 22:02
          Jedźcie do pracy za granicę. Tyrajcie i ciułajcie każdy grosz. Im mniej Was
          tutaj ja się szybciej dorobie!
          Poza tym wolę być "białym murzynem" w swoim kraju niż na obczyźnie.
          Pozdro!
      • Gość: ja Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.05.06, 19:20
        Artykul? Fajny tylko nie wszystko co tam jest odnosi sie do rzeczywistosci.
        Jesli Pan redaktor uwaza za ciezka prace ta w sklepie to jest cienias. Kobiety
        w magazynie ganiaja cale noce z ciezkimi jak cholera paletami i nie narzekaja.
        Poza tym mieszkania... Ja nie narzekam - mieszkam w domu wartym kolo 1000 za
        miesiac. Trafil kiepsko... Coz zdarza sie...
        • Gość: Maciek Re: Fajną masz, córcia, pracę - reportaż rozpoczy IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.10.06, 15:16
          Artykul to SZCZERA PRAWDA. Tak jest w istocie.
          A to, ze niektorym to pasuje lub nie to juz inna bajka.
          Mozna zarobic, ale mozna byc ponizanym i mozna sie tez ciezko napracowac -
          zalezy gdzie sie trafi.
          Jak nic nie masz w Polsce - jedz do tesco bo warto.
          Jak masz cos w kraju, to pomysl dwa razy.
          Ja wrocilem, ale jakbym byl golasem bez perspektyw i mial 20-30 lat to bym
          pojechal na dluzej.
          Kaucje zwracaja, mieszkanie mozna zmienic, jedzenie fatalne. Anglicy z tesco sa
          glupi. Polacy z tesco w 50 procentach sa glupi. To moj komentarz do tekstu.
          Maciek
    Pełna wersja