Gość: Klient wielu adwok Re: Każdy prawnik adwokatem IP: 195.3.113.* 07.06.06, 13:35 Bez jajec obecni prawnicy to w masie lichota.Jak im wszystko przygotujesz i na tacy podasz to jeszcze termin ci czasem spala.Kodeks karny trochu ,trochu cywilny o prawie adm.raczej zapomnijmy ot i tyle zostalo po studiach .Najdziwniejsze ,ze nie umieja ustaw z jakim takim zrozumieniem przeczytac .Jedyna moc sprawcza to karcioszki z Wysokim S.. i czasem uczciwie potem powiedza ,ze sprawy nie biore "bo nie lubie przegrywac".Inna rzecz ,ze Wysoki S.. lubi sie obrazac i odgrywac na adwokacie ktory sprawe klienta uczciwie przeforsowal./absolutna choroba prowincji/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.centertel.pl 07.06.06, 13:39 Cóź to w takim razie będziemy mieli o wiele więcej kretynów. Bo inaczej nie da się tak nazwać wielu obecnych tzw. szanowanych adwokatów lub radców prawnych, którzy myślą tylko jak kasę z ludzi wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koloratura1 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.06, 13:52 A może problem rozwiązałoby maksymalne zwiększenie liczby miejsc na aplikacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 13:53 Przecież to de facto nastąpiło. Zeszłoroczny egzamin na adwokacką był tak humorystycznie łatwy, że zdali go prawie wszyscy zdający. Odpowiedz Link Zgłoś
spzoo Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 14:50 W końcu dostęp do zawodu musiał być otworzony szerzej (przynajmniej pozornie). Jakieś zmiany musiały nastapić, bo to co się działo dotychczas było usankcjonowaną prawem patologią. Patologią, która i tak będzie trwała nadal. Dostanie się na aplikację adwokacką większej ilości zdajacych, to tylko pozorne otwarcie drogi do zawodu. Nie zapominajmy, że ci szczęśliwi aplikanci będa za 3,5 roku zdać egzaminy kończące aplikację. I nagle okaże, że zdanie takiego egzaminu stanie się baaaardzo trudne (obecnie zdają prawie wszyscy). W sumie niewiele się zmieni, przesunie się tylko "linia frontu", do którego osoba bez układów będzie mogła dotrzeć. Oczywiście nie jest tak, że adwokatami zostają WYŁĄCZNIE osoby „z plecami”. Zostają nimi także osoby bez układów, aby „legitymować” dotychczasowy system naboru. W końcu pozory trzeba zachować. Wojna tak naprawdę toczy się o pieniądze. Chodzi o to, na ile kawałków będzie pokrojony tort i jaki kawałem komu przypadnie. Zasłanianie się troską o dobro klienta jest tylko mydleniem oczu. A co mają powiedzieć osoby, które UKOŃCZYŁY aplikację sędziowską czy prokuratorską, ale nie znalazły pracy z powodu braków etatów? Albo osoby, które UKOŃCZYŁY aplikację komorniczą i nie mogą zostac komornikami? Też zweryfikował ich rynek? Taa, obecnie 1/3 komorników nie ma jakiegokolwiek wykształcenia wyższego, że o prawniczym nie wspomnę, a ci po aplikacji pracują u nich. Tak wygląda weryfikacja po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 16:12 spzoo napisał: > W końcu dostęp do zawodu musiał być otworzony szerzej (przynajmniej pozornie). I został i to nie pozornie. Zeszłoroczny egzamin był banalnie prosty. > Jakieś zmiany musiały nastapić, bo to co się działo dotychczas było > usankcjonowaną prawem patologią. Owszem. > Patologią, która i tak będzie trwała nadal. A czemuż to? > Dostanie się na aplikację adwokacką większej ilości zdajacych, to tylko pozorne > otwarcie drogi do zawodu. Nie zapominajmy, że ci szczęśliwi aplikanci będa za > 3,5 roku zdać egzaminy kończące aplikację. I nagle okaże, że zdanie takiego > egzaminu stanie się baaaardzo trudne (obecnie zdają prawie wszyscy). A czemuż to? > Wojna > tak naprawdę toczy się o pieniądze. Święte słowa. Dlatego tak irytujaća jest dla mnie sytuacja, gdy w dyskusji pojawia się tylu naiwnych, którzy wierzą, że tu chodzi o jakieś idee. > A co mają powiedzieć osoby, które UKOŃCZYŁY aplikację sędziowską czy > prokuratorską, ale nie znalazły pracy z powodu braków etatów? Mają powiedzieć, że dla takich osób MUSI istnieć uproszczona droga przejścia do innch zawodów, ponieważ sytuacja, w której ktoś taki wraca do punktu wyjścia jest nienormalna. Albo osoby, które > UKOŃCZYŁY aplikację komorniczą i nie mogą zostac komornikami? Też zweryfikował > ich rynek? Taa, obecnie 1/3 komorników nie ma jakiegokolwiek wykształcenia > wyższego, że o prawniczym nie wspomnę Zgodnie z ustawą za 2 lata będą musieć mieć prawnicze lub administracyjne, więc chyba jednak mniej, niż 1/3, bo mieli 10 lat na uzupełnienie wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
spzoo Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 16:30 krwawy.zenek napisał: > > Jakieś zmiany musiały nastapić, bo to co się działo dotychczas było > > usankcjonowaną prawem patologią. > > Owszem. Widzę, ze przyznajesz, że sytuacja była patologiczna. Ach, jakież to proste, teraz będzie lepiej? A co ze zmarnowanymi pieniędzmi, czasem i zdrowiem osób, które w czasie tej patologii bezskutecznie próbowały zostac sędziami, adwokatami, radcami czy notariuszami? > > Patologią, która i tak będzie trwała nadal. > > A czemuż to? Na to pytanie otrzymasz odpowiedź za 3,5 roku. Niektórzy przekonają się o tym wcześniej szukajac patrona. > > Dostanie się na aplikację adwokacką większej ilości zdajacych, to tylko > pozorne > > otwarcie drogi do zawodu. Nie zapominajmy, że ci szczęśliwi aplikanci będ > a za > > 3,5 roku zdać egzaminy kończące aplikację. I nagle okaże, że zdanie takie > go > > egzaminu stanie się baaaardzo trudne (obecnie zdają prawie wszyscy). > > A czemuż to? Odpowiedz sobie sam zaznaczajac prawidłowa odpowiedź: A) wyłącznym motywem będzie zachowanie dotychczasowego niezwykle wysokiego poziomu usług prawniczych :) :) :). B) żeby nie dopuścić konkurencji do żłobu. > > A co mają powiedzieć osoby, które UKOŃCZYŁY aplikację sędziowską czy > > prokuratorską, ale nie znalazły pracy z powodu braków etatów? > > Mają powiedzieć, że dla takich osób MUSI istnieć uproszczona droga przejścia do > > innch zawodów, ponieważ sytuacja, w której ktoś taki wraca do punktu wyjścia > jest nienormalna. A słyszałem, że adwokaci byli przeciwni. Jak to tak, aplikant sądowy na adwokata? Przecież on nic nie umie :) Hipokryzja prawników jest żenująca. > Albo osoby, które > > UKOŃCZYŁY aplikację komorniczą i nie mogą zostac komornikami? Też zweryfi > kował > > ich rynek? Taa, obecnie 1/3 komorników nie ma jakiegokolwiek wykształceni > a > > wyższego, że o prawniczym nie wspomnę > > Zgodnie z ustawą za 2 lata będą musieć mieć prawnicze lub administracyjne, więc > > chyba jednak mniej, niż 1/3, bo mieli 10 lat na uzupełnienie wykształcenia. Mieli 10 lat? Sporo czasu, nieprawdaż. Jak to jest, że daje się czas na uzupełnienie wykształcenia starym komornikom (przez 10 lat to można zrobić dwa fakultety), a asesorzy, którzy nie potrzebują uzupełniać wykształcenia, nie mają etatów? Czy to nie jest chore? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 16:35 spzoo napisał: > krwawy.zenek napisał: > > > > Jakieś zmiany musiały nastapić, bo to co się działo dotychczas było > > > usankcjonowaną prawem patologią. > > > > Owszem. > > Widzę, ze przyznajesz, że sytuacja była patologiczna. Ach, jakież to proste, > teraz będzie lepiej? Teraz już jest lepiej, ponieważ zniesione zostały (dzięki TK) limity a aplikacje otwarte. > Odpowiedz sobie sam zaznaczajac prawidłowa odpowiedź: > A) wyłącznym motywem będzie zachowanie dotychczasowego niezwykle wysokiego > poziomu usług prawniczych :) :) :). > B) żeby nie dopuścić konkurencji do żłobu. Powołana przez Ministra komisja będzie się kierowac takimi argumentami? No to pięknie. Napisz to Edgarowi. > A słyszałem, że adwokaci byli przeciwni. Też słyszałem. > Jak to tak, aplikant sądowy na > adwokata? Przecież on nic nie umie :) Nie nic, ale nie wszystko. Na pewno nie posiada pewnych umiejętności, których się na sądowej (skądinąd znacznie lepszej niż adwokacka) nie uczy. To akurat fakt. Dlatego powiedziałęm o uproszczonej drodze. > Mieli 10 lat? Sporo czasu, nieprawdaż. Jak to jest, że daje się czas na > uzupełnienie wykształcenia starym komornikom (przez 10 lat to można zrobić dwa > fakultety), a asesorzy, którzy nie potrzebują uzupełniać wykształcenia, nie maj > ą > etatów? Czy to nie jest chore? Po pierwsze, nie o tym dyskusja. Po drugie, czemu mnie o to pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 14:41 Gość portalu: koloratura1 napisał(a): > A może problem rozwiązałoby maksymalne zwiększenie liczby miejsc na aplikacjach > ? Na aplikacjach (radcowskiej, adwokackiej, notarialnej) nie można zwiększyć liczby miejsc, bo nie ma limitu miejsc. Dostaje się każdy kto osiągnie odpowiednią liczbę punktów. Biorąc pod uwagę kuriozalną łatwość ostatniego egzaminu na aplikację adwokacką, na którą dostało się w skali kraju 85% zdających, osoby które nie zdały tego egzaminu NA PEWNO nie nadają się do zawodu adwokata. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 14:44 A dlaczego nie ma limitów? Bo tak orzekł TK. Jakoś o tym się "nie pamięta". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koloratura1 Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.06, 15:09 krwawy.zenek napisał: > A dlaczego nie ma limitów? Bo tak orzekł TK. Jakoś o tym się "nie pamięta". To chyba dobrze, że nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 15:17 To bardzo dobrze, ze nie ma. Natomiast źle dla kłamców, którzy opowiadają banialuki o "otwieraniu" adwokatury. W sytuacji, gdy od dawna jest otwarta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawniczka To co będzie z tymi którzy płacą za aplikację? IP: *.lexmedia.com.pl / 195.245.84.* 07.06.06, 13:54 Bez sensu płaciśz za aplikacje i potem sie okaże ze ona jest ci niepotrzebna bo bez aplikacji również mozesz robic to samo. Czy nikt w tym kraju nie ma lepszych pomysłów? Bo znowu przesadzają! Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek "śmierć frajerom" 07.06.06, 13:59 Tak brzmi hasło grupy "Fair Play". Najobrzydliwsze jest to, że cwaniactwo i kombinatorstwo przedstawia się "ciemnemu ludiowi" jako rzekomą walkę z "układami". Przykre jest to, że tak wielu na to się bezmyślnie nabiera (co widac chociażby w tym wątku). Świetnie się wpisują w pisowską "rewolucję moralną". Sa prawie tak dobrzy, jak Lepper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ober POpulizm - sitw i ulkadow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:08 nie wziol sie znikad ci ludzie ktorzy tak bardzo nalatuja na madre zmiany i madra liberalizacje przepisow, wiedza ze zeruja na obecnym systemie kiedy przepisy sie zmienia wyzerka hien spolecznych sie skonczy a przynajmniej jej rozmiar bedzie ograniczony. Problem z zamykaniem zawodow oczywiscie nie ogranicza sie tylko do prawnikow ale takze zawody budowlane sa nim skrepowane, podobnie lekarze. najbardziej porazahjaca jest Hipokryzja lzeliberalow ktorzy zazucajac niby socjalizm PISowi ktory jest socjalizmem medialnym tak naprawde nie maja odwagi zmierzyc sie z wolnym rynkiem ktory wszytkich powinien traktowac rowno. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Ale za co płacisz? 07.06.06, 14:35 > Bez sensu płaciśz za aplikacje i potem sie okaże ze ona jest ci niepotrzebna Czy płacisz za to, zeby mieć "papier" i później korzystać z sytuacji w której mających "papier" jest mało i kosić kasę? Jesli tak to współczuję. Oficjalna wersja jest przecież taka, że aplikacja to absolutnie niezbędny etap w edukacji zawodowej i tak naprawdę tylko na aplikacji można się wykonywania zawodu nauczyć. Jeśli to prawda, to skończysz sobie aplikację i będziesz górowała nad tymi którzy jej nie skończyli wiedzą i umiejętnościami. W czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 14:39 paragraf222 napisał: > Oficjalna wersja jest przecież taka, że aplikacja to absolutnie niezbędny etap > w edukacji zawodowej i tak naprawdę tylko na aplikacji można się wykonywania za > wodu nauczyć. To jest niestety prawda. Z jednym zastrzeżeniem - można być świetnym praktykiem bez aplikacji, ale co do zasady aplikacja jest jedynym sposobem nabycia stosownych umiejętności. > Jeśli to prawda, to skończysz sobie aplikację i będziesz górowała > nad tymi którzy jej nie skończyli wiedzą i umiejętnościami. W czym problem? Wyobraź sobie, że 5 klat cięzko się uczysz. Masz kolegę, który wszystko olewa. Potem przygotowujesz się do egzaminu na aplikację, zdajesz go, kilka lat harujesz za nędzne grosze, robiąc za kogoś. Potem zdajesz ciężki egzamin. Wówczas pojawai sie Twój kolega-nieuk, który po 10 latach wreszcie studia skończył. I co? Jest w IDENTYCZNEJ pozycji jak Ty. Teraz "rynek" będzie Was rozsądzał. Łatwo zgadnąć, że jeżeli Ty będziesz się kierował etyką a on będzie cynicznym kombinatorem, to bez trudu z Tobą wygra. No to po co te 12 lat harówki? Nie wpadłeś na to? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 14:56 > [...] kilka lat harujesz za nędzne grosze, robiąc za kogoś. > Potem zdajesz ciężki egzamin. Ciekawa definicja aplikacji. Mówi coś o tym kto ma interes w utrzymaniu instytucji aplikacji. Też bym chciał żeby inni za mnie harowali za nędzne grosze. > Wyobraź sobie, że 5 klat cięzko się uczysz. [...] > Twój kolega-nieuk, który po 10 latach wreszcie studia > skończył. I co? Jest w IDENTYCZNEJ pozycji jak Ty. Nie jest w identycznej, bo nie ma aplikacji. Tak samo jak nie są identycznej sytuacji ci którzy skończyli studia podyplomowe, kursy, zrobili doktoraty, zdali egzaminy ze znajomości języków obcych itd. w porównaniu z tymi, którzy nie tylko skończyli studia. Jeśli naprawdę jest różnica na poziomie wiedzy i umiejętności a nie na posiadaniu albo nie jakiegoś kwitu, to jak możesz mówić że są w takiej samej sytuacji??? > Łatwo zgadnąć, że jeżeli Ty będziesz się kierował etyką a on będzie > cynicznym kombinatorem, to bez trudu z Tobą wygra. Tak, tak. Aplikacja gwarancją etyki. A ci bez aplikacji na pewno są nieetyczni. Nie rozśmieszaj mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 14:59 paragraf222 napisał: > > [...] kilka lat harujesz za nędzne grosze, robiąc za kogoś. > > Potem zdajesz ciężki egzamin. > > Ciekawa definicja aplikacji. To nie jest żadna definicja, lecz stwierdzenie faktu. Jak widac - niewygodnego dla Ciebie. > Nie jest w identycznej, bo nie ma aplikacji. Toż przeciez kolesiom z Fair Play marzy się, aby był w identycznej! > > Łatwo zgadnąć, że jeżeli Ty będziesz się kierował etyką a on będzie > > cynicznym kombinatorem, to bez trudu z Tobą wygra. > > Tak, tak. Aplikacja gwarancją etyki. A ja naiwnie myśłałem, że Twopje wychowanie jest gwarancją etyki. jak widać, pomyliłem się... > Nie rozśmieszaj mnie. No tak. A więc nie przeszkadza Ci ebrak szacunku dla zdobytego przez Ciebie wykształcenia, do pracy na studiach itd? Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 15:16 > To nie jest żadna definicja, lecz stwierdzenie faktu. Jak widac - niewygodnego > dla Ciebie. Mnie to zupełnie nie dotyczy. Wygodny jest o tyle że przypadkiem powiedziałeś coś o ciemnych stronach aplikacji. > Toż przeciez kolesiom z Fair Play marzy się, aby był w identycznej! Człowieku, spróbuj zrozumieć, że ktoś kto ma dodatkowe umiejętności ne jest w identycznej sytuacji co ten który tych dodatkowych umiejętności nie ma. Chyba że znowu przez przypadek chcesz potwierdzić, że różnica w umiejętnościach jest żadna, a korzyści wynikają tylko z posiadania papierka. > A ja naiwnie myśłałem, że Twopje wychowanie jest gwarancją etyki. jak widać, > pomyliłem się... Zacznij od myslenia o swoim wychowaniu. Z łatwością przychodzi ci pomawianie wszystkich którzy nie mają aplikacji o to że są "cynicznymi kombinatorami", a kiedy ktoś wspomni że aplikacjia nie jest gwarancją etyki (o procesach w których adwokaci byli skazywani nie słyszałeś?) to wypominasz mu "złe wychowanie". Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 15:19 Nie pomawiam ludzi bez aplikacji o nic. Stwierdzam tylko fakt, że grupa "Fair Play" są top osoby, które nie dostały się na aplikację, więc cała ich energia poszła na wojnę z adwokaturą. Wojnę, która obecnie weszła w nową fazę - kuriozalnego projektu twirzenia jakiejś "równoległej adwokatury" do której będzie można się dostać bez wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 15:35 > Nie pomawiam ludzi bez aplikacji o nic. Stwierdzam tylko fakt, że grupa "Fair > Play" są top osoby, które nie dostały się na aplikację, więc cała ich energia > poszła na wojnę z adwokaturą. Wojnę, która obecnie weszła w nową fazę - > kuriozalnego projektu twirzenia jakiejś "równoległej adwokatury" do której > będzie można się dostać bez wysiłku. No i tak oto zręcznie zmieniając temat, w ramach dobrego wychowania, mówiąc "nie pomawiam" zaczynasz pomawiać grupę "Fair Play" o niskie pobudki. To na aplikacjach uczą takiego sposobu dyskusji? Dla porządku przypomnę że tem wątek dotyczy pytania, czy aplikacja daje większe umiejętności, czy tylko papier uprawniający do wstepu do kręgu wtajemniczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 15:39 paragraf222 napisał: > No i tak oto zręcznie zmieniając temat, w ramach dobrego wychowania, mówiąc "ni > e pomawiam" zaczynasz pomawiać grupę "Fair Play" o niskie pobudki. Wybacz, ale chyba nie masz mnie za idiotę, który uwierzy, że nie dostrzegasz o co tej grupie chodzi!? O ideę? Pzrecież to jest jasne i oczywiste, że chodzi im o zostanie adwokatami bez konieczności spełnienia warunków, które wszyscy inni muszą spełnić! > Dla porządku przypomnę że tem wątek dotyczy pytania, czy aplikacja daje większe > umiejętności, czy tylko papier uprawniający do wstepu do kręgu wtajemniczonych. Nie. Ten wątek dotyczy kuriozalnej propozycji ustawowej zgłoszonej przez grupę "Fair Play". Nie mogą zostac adwokatami to sobie chcą założyć "alternatywną" adwokaturę. Przypomiona się syn Karwowskiego w jednym z odcinków Czterdziestolatka. Wylali go ze szkoły, to sobie z kolegami założyli "niezależną szkołę". Oczywiście bez matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 15:56 > Nie. Ten wątek dotyczy kuriozalnej propozycji ustawowej zgłoszonej przez > grupę "Fair Play". Nie mogą zostac adwokatami to sobie chcą > założyć "alternatywną" adwokaturę. Zręcznej zmiany tematu ciąg dalszy. może spróbujmy sie przyjrzeć tytułom. Wątek zaczął sie od postu: "To co będzie z tymi którzy płacą za aplikację?" - Gość: prawniczka Na który odpowiedziłem swoim z tytułem" "Ale za co płacisz?" No i pod tym tytułem napisaliśmy już parę wypowiedzi, a ja ciągle nie wiem czy ci którzy starają się o aplikację chcą zdobyc większą wiedzę, czy papier będący przepustką do korporacji. Tak to na ogół bywa w dyskusjach z prawnikami. Wyciągnięcie od nich odpowiedzi n a proste pytanie to złożony proces. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 16:01 paragraf222 napisał: > > Nie. Ten wątek dotyczy kuriozalnej propozycji ustawowej zgłoszonej przez > > grupę "Fair Play". Nie mogą zostac adwokatami to sobie chcą > > założyć "alternatywną" adwokaturę. > > Zręcznej zmiany tematu ciąg dalszy. może spróbujmy sie przyjrzeć tytułom. Wątek > zaczął sie od postu: > "To co będzie z tymi którzy płacą za aplikację?" - Gość: prawniczka > Na który odpowiedziłem swoim z tytułem" > "Ale za co płacisz?" > No i pod tym tytułem napisaliśmy już parę wypowiedzi, a ja ciągle nie wiem czy > ci którzy starają się o aplikację chcą zdobyc większą wiedzę, czy papier będący > przepustką do korporacji. A jak myślisz? Zrozumiałem, że chodzi Ci o cały wątek a nie ten fragment. Przepraszam. Jeżeli zaś chodzi o ten "podwątek" to sprawa jest akurat oczywista. Sytuacja, gdy jedni dochodzą do czegoś ciężką pracą i wyrzeczeniami a inni ot tak, bo zakręcili się wokół Partii rządzącej jest niesłusznie i niesprawiedliwe. Kropka. > Tak to na ogół bywa w dyskusjach z prawnikami. Wyciągnięcie od nich odpowiedzi > n a proste pytanie to złożony proces. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 16:05 > A jak myślisz? Wprawdzie nie odpowiedziałeś wprost, ale na postawie tego co napisałeś poniżej już wiem. Nie chodzi o żadne zdobywanie wiedzy na aplikacji tylko o zdobycie papierka - przepustki dającej wstęp do kręgu uprzywilejowanych. Dziękuję za odpowiedź. > Jeżeli zaś chodzi o ten "podwątek" to sprawa jest akurat oczywista. Sytuacja, > gdy jedni dochodzą do czegoś ciężką pracą i wyrzeczeniami a inni ot tak, bo > zakręcili się wokół Partii rządzącej jest niesłusznie i niesprawiedliwe. > Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Ale za co płacisz? 07.06.06, 16:13 Bardzo się cieszę, że wreszcie pojąłeś o co chodzi z tym projektem, o którym tu dyskutujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
camediaz Zenek, moje serce krwawi 07.06.06, 16:08 W całości "Zenek, moje serce krwawi :)" się nie chce zmieścić. Odpowiedz Link Zgłoś
jareksz1 Zenek, moje serce krwawi 07.06.06, 16:12 Ło Boshe jeszcze weźmie i wystawi fakturę na 2400 plus VAT. W końcu tyle się nagadał. No że weźmie 2400 plus VAT to możliwe, ale że wystawi fakturę ... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Zenek, moje serce krwawi 07.06.06, 16:14 Kolesie z Fair Play oczywiście będą wszystko robuić za darmo. O niczym innym nie marzą jak o tym, że zostawszy adwokatami będą pracować za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala do "krwawego zenka" IP: *.ghnet.pl 07.06.06, 15:45 A wyobraź zobie taką sytuację. Przez rok szkoły średniej przygotowujesz się do egzaminów wstepnych. Płacisz śrenio 50zł/godz. za lekcję raz w tygodniu. POlicz sobie. Zdajesz - dostajesz się na prawo. Ale równocześnie dostaje się na prawo wnuczka baardzo znanego adwokata, która na zdawanie zdecydowała się tuż przed terminem składania dokumentów. Wcześniej podróżowała po ciepłych krajach, chodziła po sklepach itp. itd. Jestescie razem na roku. Ty zdajesz po kolei wszystkie egazaminy, np. cywilne I i I, uczysz się tygodniami. Ona - z dziecięcą naiwnością mówi, że "akurat jak była na wakacjach dotarła do niej wiadomość o oblaniu jednego z tych egzaminów, coś nieprawdopodobnego!ale mama poszła, i okazało się, że to była tylko pomyłka...". Potem, gdy ty zdajesz wszytsko pisemnie, jak p. Bóg przykazał, ona - choć oficjalnie to niemożliwe - zdaje egzaminy ustnie. Kończycie studia. Ty od razu odpuszczasz sobie egzamin na aplikację adwokacką - do 2005 r. to była korporacja tylko dla rodzinnie obciążonych i zdajesz na sądową, żeby się potem bić o etat z podobnymi do koleżanki, tylko akurat będącymi rodziną sędziów. Ona uczy się do adwokackiej, szkoda tylko że co drugi dzień spotykasz ją w knajpie. Widocznie odpoczywa po nauce.Ty po wielkich bojach zostajesz asystentem sędziego, a ona pracuje w doskonałej kancelarii adwokackiej dziadziusia. Jest wyspana i wypoczeta. Czy to jest sprawiedliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: do "krwawego zenka" 07.06.06, 15:51 Nie. To nie jest sprawiedliwe. PS: Skąd tak dobrze znasz moje życie? Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Koronne argumenty obrońców korporacji to troska 07.06.06, 14:09 o profesjonalizm,jakość decyzji i poziom etyczny. Profesjonalizm - po odsiedzeniu 9 lat z 25 letniego wyroku SA w Krakowie uniewinnił skazanych za morderstwo. A oto fragment uzasanienia sedziego R.Kałwy: " Skazanie oskarzonych Sąd Okegowy oparł na ustaleniach poczynionych nieprawidłowo a to na wskutek USTEREK ROZUMOWANIA (podkr rsrh) przedstawionego w uzasadnieniu zaskarzonego wyroku". Jakość - zastosowano przepis KK z 1997 r wobec czynów popełnionych zanim wszedł on w zycie Poziom etyczny - tu sprawa zaczyna sie już od przyjeć na te studia -patrz Uniwersytet w Gdańsku i informacje prasy codziennej o korupcji sedziów,prokuratorów i adwokatów. A ile nas kosztuje odszkodowania za "usterki rozumowania"? 2000r - 665 tys zł 2001 - 1,4 mln zł 2004 - 3,8 mln zł Ktoś zyczy sobie podania zródeł powyzszego tekstu i cyfr?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ober Szkoda ze POpulisci nie sa konsekwentni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:12 przeciez to Rynek ma zawsze racje. I kto tu jest socjalista ? PIS ktory chece liberalizacji, czy PO ktora chroni kolesiwskie ukladziki. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek doucz się nieco 07.06.06, 14:42 rsrh napisał: > Jakość - zastosowano przepis KK z 1997 r wobec czynów popełnionych zanim > wszedł on w zycie To akurat zupełnie normalne. W wypadku zmiany ustawy między chwilą czynu i orzekania stosuje się zawsze ustwę nową, chyba, że obowiązująca poprzednio jest względniejsza dla sprawcy. To wypada wiedzieć. Wie to kazdy student 2 roku prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Szanowny "krwawy zenku" ! Właśnie poprzednie 07.06.06, 15:03 obowiązujące art KK były dla oskarżonych łagodniejsze i one powinny mieć zastosowanie !! Wie to każdy jak piszesz student już na 2 roku i moja wiedza w tym zakresie nie odbiega od standardu !!. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Szanowny "krwawy zenku" ! Właśnie poprzednie 07.06.06, 15:53 rsrh napisał: > obowiązujące art KK były dla oskarżonych łagodniejsze i one powinny mieć > zastosowanie !! Skoro tak, należało je zastosować. Tak przy okazji: czy nie zaliczasz się do tych, którzy przy każdej okazji powtarzają bajeczkę o rzekomym "liberaliźmie" nowych kodeksów z 1997 r.? No to jak to jest? Tak to prawo niby "złagodzono" a starsze przepisy okazują się względniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
horry_piotter Zenek, moje serce krwawi :) 07.06.06, 16:01 Szanowny, Krwawy.Zenku, w odpowiedzi na Pańskie LICZNE posty zwracam się z prośbą o zaniechanie pisania kolejnych. Niech ilość w końcu przejdzie w jakosć. W końcu na forum nie otrzymuje Pan wynagrodzenia według stawki godzinowej. KREW MNIE ZALEWA, Krwawy.zenku, kiedy ktoś dużo pisze, a treści w tym mało. Jeśli ktoś uważa podobnie jak ja, niech wpisze w temacie: "Zenek, moje serce krwawi :)" Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek masz problem? 07.06.06, 16:15 A jakich treści Ci brakuje? Pisanie bredni jest treściwe, próba sprowadzania dyskusji do faktów jest "nietreściwe"? Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 14:13 Co to za fleszmob na fotografii? Myślałem, że takie kopiowanie zwyczajów z amerykanckich filmów to tylko w uczelniach niepublicznych mogą odstawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:14 Pan Gomoła to chyba syn mongoła. A czym niby bedzie się ten zawód różnić od radcy prawnego? Ten Pan chyba ma jakis kompleks z którego nie che się wyleczyć.A prawda jest taka, że ten kto jest dobry dostanie się na aplikację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexus ? prawnik ? IP: *.net85-168-106.noos.fr 07.06.06, 14:41 ludzie , co wy wygadujecie, absolwent wydzialu prawa jest wszystkim lecz nie prawnikiem, on moze dopiero wybrac dziedzine w ktorej moze sie ksztalcic (nauka/praktyka) by zdobyc zawod prawnika ( notariusza, sedziego, prokuratora, komornika, itd), przeciez nikt nie bedzie sie leczyl u absolwenta medycyny po 4 latach studiow teoretycznych, jesli ten nie zrobi 3 letniej specjalizacji (conajmniej), a korporacje, w takich zawodach sa potrzebne, tak jak potrzebna jest obrona etyki zawodowej, bzdury o tym ze nie bedzie kodeksu deontologicznego, to tak jakbys powiedzial lekarzom ze zbedna jest przysiega hipokratesa, ze to wolny rynek ureguluje ich poczynania, bo np. gdzie ochrona sekretu profesjonalnego ( jak wam fiskus wlezie do biura doradcy i skonfiskuje wasza ksiegowosc, bedziecie ladnie jeczec bo bronic sie juz nie bedziecie moc bez dowodow), ja tylko czekam kiedy bedziemy mieli sedziow po licencjacie, no i notariuszy po dwoch latach prawa, zanosi sie na ladny cyrk w tym kraju, nawet komuna nie narobila tylu glupstw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik! lexus IP: 81.219.148.* 07.06.06, 14:46 a coż to takiego 'sekret profesjonalny' - czyżby chodziło o tajemnicę zawodową ? A może 'sekretność profesjonalistyczną' ? Naucz się po polsku garbusie (na pewno nie nie lexusie) Jezlei jednak chodzi o tajemnicę zawodową - to chyba jasne jest, że taka gwarancja będzie ustanowiona w ustawie. Bez niej nie ma sensu tworzyć koroporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexus Re: lexus IP: *.net85-168-106.noos.fr 07.06.06, 15:28 oh! pardon, prawniku, moje slownictwo techniczne jest faktycznie troche przesiakniete terminologia jezyka w ktorym praktykuje, chodzilo mi oczywiscie o secret professionel, a z przeczytanego artykulu wynika ze "nowe" nie ma zamiaru tworzyc zadnego kodeksu deontologicznego, tylko kierowac sie zasadami wolnego rynku, czy zrobilem jakis blad ? zaznaczam ze nie mam w mojej glupiej niewyksztalconej maszynie polskich l i t e r k o w au plaisir ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JUM Re: ? prawnik ? IP: *.magma-net.pl 07.06.06, 15:17 nie chrzań głupot. 1. medycyna trwa 6 lat, a nie 4. 2. mowimy, ze prawo zawodu maja miec ci, co SKOŃCZYLI studia i mają dyplom magistra prawa, a nie wywaleni po I czy II roku... . 3. pomyśl trochę, co piszesz 4. dziś jest tak, że nawet ktoś z doktoratem prawa ( choć zna je lepiej niż niejeden adwokat) nie może występować w sądzie... o takie zmiany chodzi. korporacje blokują dostęp do zawodu i ograniczaja rynek usług. skoro korporacyjni prawnicy są tacy dobrzy - to czego się boją? przez tyle lat pokazaliscie co potraficie, to wasi klienci zostaną przy was. a jak odejdą - to już tylko PRZEZ WAS - przez wasze partactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexus Re: ? prawnik ? IP: *.net85-168-106.noos.fr 07.06.06, 15:38 a czy ty naprawde sadzisz ze magister prawa jest w stanie reprezentowac klijenta przed sadem, nawet rejonowym ? jest to niesamowite, albo wam sie w glowkach poprzewracalo z tej dumy zescie magistry ( bo nie wmowisz mi ze studia prawnicze sa studiami trudnymi, kazdy cwierc inteligent moze sie przepelzac przez te piec lat bez wiekszego wysilku), albo jestescie zupelnymi ignorantami, co jest jeszcze tragiczniejsze,bo w jakim stanie beda wasi klienci po waszych konsultacjach ? Odpowiedz Link Zgłoś
eutrapelia Fair Play poraża 07.06.06, 14:21 zorbi1 napisał: > Głupota Fair Play poraża. Równie dobrze można dać małpie brzytwę. Żal mi po > prostu tych biednych ludzi, których obsługiwać będą kretyni, a później trzeba > będzie ich z bagna wyciągać. No ok. będziecie wiec na tym zarabiać, więc czemu tak protestujecie? Wiadomo że wam o kasę chodzi, frazesy i darcie szat możecie sobie darować to zbyt komicznie, prawie jak kabaret. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prokurent skończyc z mafia prawniczą w polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:29 w prawie każdej aferze upublicznionej w polsce brały udział zorganizowane grupy prawników. w sądach polskich kumoterstwo , łapówkarstwo , brak kompetencji , udział w zorganizowanych grupach przestępczych adwokatów , prokluratorów , sędziów , fikcyjne ustawiane procesy to wszystko powinno ulec zmianie. dzisiejsi w wiekszości wykształceni przez tuzów komunistycznego prawa powinni odejśc w zapomnienie. nowi mlodzi prawnicy wykształceni w krajach anglo-saskich nieskorumpowani z szerokim dostepem do polskiego rynku daliby gwarancje że ta polska mafia prawnicza odeszłaby w zapomnienie. jest nadprodukcja prawników bardzo słabej jakości którzy na zachodzie wykonuja jedynie podrzędne prace pomocników prawnikow!!! zade3n polski uniwersytet nie ma renomy europejskiej w zakresie prawa to jest dno przeludnione na którym te słabe polskie uczelnie robia kasę na naiwności polskiej młodziezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda kole w oczy brawo IP: 81.219.148.* 07.06.06, 14:43 trafnie i na temat. W szczgólności słuszna uwaga o jakości polskich uczelni - na zachodzie polski prawnik trafia do działu 'pomywacz & sprzątacz' bo po wspaniałej uczelni (w mniemaniu tych co tam uczą) Uniwersytecie J. lub W. nadal nic nie potrafi konkretnego zrobić. Za to nauczy się w jedną noc całego kodeksu. Trzeba robić LLMy i wtedy dopiero trafia się na szansę dobrej pracy (niestety takie studia kosztują czasem i 50.000 E, więc nie każdego na nie stać) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kali Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.elsat.net.pl 07.06.06, 14:32 Widać, jak niski poziom etyczny prezentują przedstawiciele braci adwokackiej, choćby po powyższym wpisie na forum.Czy jak jesteś dzieckiem adwokata to potrafisz prowadzić sprawy i to dlatego nie musisz czytać akt przed rozprawą?? Pomysł takiej otwartej korporacji jest bardzo dobry, w końcu podniesie się pozoim rzenująco niskich usług prawnych świadczonych przez cudownych adwokatów...nie przez przypadek egzaminy wstępne na aplikacje są dużo trudniejsze od końcowych... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbi1 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 15:58 Żenujących pisze sie przez "Ż" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo Re: Każdy prawnik adwokatem IP: 80.51.10.* 07.06.06, 14:42 Rozumiem, że zorbi1 jest adwokatem albo adwokatem adwokatów; gratuluję wobec tego słownictwa. Chyba nic więcej dodawać nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbi1 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 15:56 Kretyn jest określeniem znanym psychiatrii. Odsyłam do książek i się dokształcenia. Nie tylko w tej materii :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:44 Załosne co TO TOWARZYSTWO wymyśla-ciemnogród Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krwawa zemsta! :) Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:04 Tak jest! Nowa "korporacja"! Koniec "bandytyzmu"! Niech sobie zachowają swoje tytuły adwokate - staną się symbolem zacofania i wsteczniactwa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TAKMYŚLĘ Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.magma-net.pl 07.06.06, 15:05 Duży odsiew jest już na studiach... . jeśli ktoś ukończył studia i nic nie umie to wlasnie dzieki koneksjom i temu, ze tatuś z dziadkiem grzeją mu miejsce w korporacji. Jeśli ktoś pięć lat ciężko harował i zdobył dyplom - to niech ma prawo wykonywania zawodu, którego się nauczył ! Nie uważacie, że trzeba by zmienić program studiów? By w miejsce pustej teorii dać więcej przedmiotów praktycznych - tego, co teraz jest na aplikacji? By student III roku wybieral sobie specjalizacje na dwa ostatnie lata -adwokata, prokuratora, itp. i juz na studiach uczyl sie konkretnego zawodu? Wtedy nie bedzie trzeba bac sie tych niby "zoltodziobow", ze nie znaja sie na swojej robocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Potencjalny klient Popieram wolny zdrowy rynek usług prawnych w PL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:06 Odpowiedz Link Zgłoś
marta55cm Re: Popieram wolny zdrowy rynek usług prawnych w 07.06.06, 15:27 nie rozumiem tego: nowelizacja dotychczasowych ustaw korporoacyjnych zakłada, ze egzaminy są państwowe. tk samej idei nie uznał za sprzeczną z konstytucją. dlaczego taka gwarancja dostępu do zawodu nie wystarcza "fair play"? skończyłam aplikacje radcowską, pewnie że nie chce miec dużej konkurencji, ale wprowadzenie egzaminów państwowych uważam za słuszne. aplikacja jest konieczna bo: odbywa się w niej 2 letnią praktykę w sądzie (protokołuje rozprawy, pisze uzasadnienia, rozmawia z sędzią), półroczną w urzędach skarbowych , sko itp i roczną w kancelarii. wiem ile potrafiłam po skończeniu studiów, ile po rocznej praktyce w kancelarii, ile teraz. jakoś lekarze nie garną sie do wykonywania operacji na otwartym sercu wprost po studiach medycznych! a dostęp do specjalizacji nie jest też taki bajecznie prosty. dzięki bogu zdają sobie sprawę, ze walczyć trzeba o dostęp do nauki, a nie ślepy dostęp do zawodu. pamietajce o tym, ze teraz sądy (cywilne) już nie sądzą z urzędu - strony się musza wykazać. ja sie nie boję, rynek naprawdę to zweryfikuje, ale szkoda mi ludzi, których skusi "najtańsza" porada prawna w mieście Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 15:11 Trzeba wszelkimi dostępnymi środkami rozwalić korporacje prawników. Wtedy zwykłych ludzi będzie stać na adwokata a pijany sędzia czy prokurator za kierownicą nie będzie bezkarny Odpowiedz Link Zgłoś
marta55cm Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 15:32 myli ci sie temat nepotyzmu korporacyjnego adwkatów, radców notariuszy, z imminitetem sędziowskim Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Szanowny "krwawy zenku". Przeczytałem wszystkie 07.06.06, 15:21 twoje wypowiedzi i to pozwala mi zakwalifikować cię do "obrońców" dotychczasowego układu (którego istnienie zreszta wykpiwasz).Milkniesz natomiast jeśli sie przedstawia nędzę "argumentów" o profesjonaliżmie,jakości i etyce jaka prezentuja te "elity prawnicze" zaniepokojone możliwością zmniejszenia dochodów a co gorsze przerwania powszechnego w tych zawodach - nepotyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Szanowny rsrh 07.06.06, 15:30 Nie mam najmniejszych powodów, aby bronic jakiegokolwiek "układu", zwłaszcza nieistniejącego. Pragnę tez zwrócić Twoją uwagę na fakt, że dyskusja nie toczy się o czyjejkolwiek etyce, ani o nepotyźnm ie (który zresztą należy do przeszłości, skoro egzaminy są państwowe i limitów nie ma) lecz o tym, że grupa kolesi niepotrafiących zdać banalnie łatwego egzaminu postanowiła stworzyć dla siebie drugą adwokaturę. Ciekaw jestem, szanowny rsrh, czy byłbyś równie zachwycony, gdyby zniesiono obowiązek posiadania kwalifikacji przez lekarzy? Gdyby na każdym stanowisku lekarskim mógł pracować znachor. Domyśłam się, że to być Cię zachwycało. Koniec nepotyzmu i nieetycznych zachowań. gdybyś potrzebował operacji (Ty, albo ktoś z Twojej rodziny) z ochoą wybrałbyś takiego znachora, pokazując w ten sposób, że jesteś wierny swoim przekonaniom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexus Re: Szanowny rsrh IP: *.net85-168-106.noos.fr 07.06.06, 15:43 sadze zenek, ze analogicznie powinno sie zniesc przysiege hipokratesa, i specjalizacje na medycynie, bo po co takie eliciarskie przezytki, niech zyje wolny rynek...np w przestrzepach serca Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Szanowny rsrh 07.06.06, 15:54 Gość portalu: lexus napisał(a): > sadze zenek, ze analogicznie powinno sie zniesc przysiege hipokratesa, i specja > lizacje na medycynie, > bo po co takie eliciarskie przezytki, > niech zyje wolny rynek...np w przestrzepach serca No właśnie. Cała dyskusja jest właśnei o tym. Po co jakieś wymagania, kwalifikacje - niech każdy robi to, co mu dusza podpowiada. Przecież na prawie i na medycynie każdy się w Polsce zna. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Prawo i medycyna 07.06.06, 15:46 > gdybyś potrzebował operacji (Ty, albo ktoś z > Twojej rodziny) z ochoą wybrałbyś takiego znachora, pokazując w ten sposób, że > jesteś wierny swoim przekonaniom. Daj sobie spokój z tymi porównaniami, bo są całkowicie chybione. Nie porównuj prostej porady prawnej do operacji na otwartym sercu! Do zrobienia zastrzyku nie potrzebujesz profesora medycyny, wystarczy pielęgniarka. Lek na opryszczkę może ci polecić farmaceuta, też nie musisz chodzić do profesora. W wielu krajach pierwaszej pomocy udzielają specjaliści - paramedycy, którzy nigdy nie ukończyli studiów medycznych. I robią to lepiej, bo w tym się specjalizują i mają doświadczenie, niż wielu lekarzy ze specjalizacjami w innych dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 15:56 paragraf222 napisał: > > gdybyś potrzebował operacji (Ty, albo ktoś z > > Twojej rodziny) z ochoą wybrałbyś takiego znachora, pokazując w ten sposó > b, że > > jesteś wierny swoim przekonaniom. > > Daj sobie spokój z tymi porównaniami, bo są całkowicie chybione. Nie porównuj p > rostej porady prawnej do operacji na otwartym sercu! Nie porózwnuję prostej porady prawnej, ponieważ prostą poradę może udzielić KAŻDY absolwent, nawet za to wziąć pieniądze, wynika to z wyroku TK sprzed kilku lat. > Do zrobienia zastrzyku nie potrzebujesz profesora medycyny, wystarczy pielęgniarka. Lek na opryszczkę może ci polecić farmaceuta, też nie musisz chodzić do pr > ofesora. W wielu krajach pierwaszej pomocy udzielają specjaliści - paramedycy, > którzy nigdy nie ukończyli studiów medycznych. I robią to lepiej, bo w tym się > specjalizują i mają doświadczenie, niż wielu lekarzy ze specjalizacjami w innyc > h dziedzinach. No dobrze, ale po co to piszesz? W Polsce prostej porady też Ci może udzielić każdy absolwent a nawet student wyższego roku. Przecież nikt temu nie zaprzecza. Czemu więc mają służyć te Twoje argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:01 > No dobrze, ale po co to piszesz? W Polsce prostej porady też Ci może udzielić > każdy absolwent a nawet student wyższego roku. Przecież nikt temu nie > zaprzecza. Czemu więc mają służyć te Twoje argumenty? No i co za nieszczęście się stanie jeśli absolwent prawa, po jakimś tam stażu będzie reprezentował klienta przed sądem grodzkim w sprawie odmowy przyjęcia mandatu za złe parkowanie??? Porównasz to z operacją neurochirurgiczną? Jakie nieszczęścia nas czekają jeśli absolwenci będą nabierać dośwadczenia w takich sprawach i zdobywać uprawnienia do występowania w poważniejszych zamiast "harować za kogoś" na aplikacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:19 paragraf222 napisał: > > No dobrze, ale po co to piszesz? W Polsce prostej porady też Ci może udzi > elić > > każdy absolwent a nawet student wyższego roku. Przecież nikt temu nie > > zaprzecza. Czemu więc mają służyć te Twoje argumenty? > > No i co za nieszczęście się stanie jeśli absolwent prawa, po jakimś tam stażu b > ędzie reprezentował klienta przed sądem grodzkim w sprawie odmowy przyjęcia man > datu za złe parkowanie??? Kto mówi, że będzie nieszczęście? Na pewno nie ja. Tak na marginesie: nie ma czegoś takiego, jak "sprawa odmowy przyjęcia mandatu". Mandat jest uproszczonym sposobem załatwienia sprawy i jego skuteczność zawsze zależy od przyjęcia. Odmowa przyjęcia mandatu prowadzi po prostu do rozpoznania sprawy na zasadach ogólnych - sąd nie jest "karą" za nieprzyjęcie. W Twoim przykładzie chodzi o wykroczenie. W tych sprawach obrońcą może być nie tylko adwokat ale także radca prawny. Uważam, że jest to zbyt wąskie zakreślenie kręgu obrońców. Porównasz to z operacją neurochirurgiczną? > Jakie nieszczęścia nas czekają jeśli absolwenci będą nabierać dośwadczenia w ta > kich sprawach i zdobywać uprawnienia do występowania w poważniejszych zamiast " > harować za kogoś" na aplikacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:30 > W Twoim przykładzie chodzi o wykroczenie. W tych sprawach obrońcą może być nie > tylko adwokat ale także radca prawny. Uważam, że jest to zbyt wąskie > zakreślenie kręgu obrońców. No i wszystko OK! Poszerzmy ten krąg, niech sobie przyjdzie absolwent który marzy o reprezentowaniu klientów przed sądem i niech nabiera doświadczenia! A jak klient straci te dwie stówy plus koszty z winy studenta to dostanie zwrot z polisy i w porządku. Po co cała histeria? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:32 Jaka histeria? Przecież to Fair Play urządza histerię, wmawiając naiwnym, że są młodymi geniuszami, którzy nie mogą się "przebić" z powodu nepotyzmu. W sytuacji, gdy aplikacje zostały otwarte a egzamin jest państwowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexus Re: Prawo i medycyna IP: *.net85-168-106.noos.fr 07.06.06, 16:26 jeszcze raz az do bolu, coz wynosi po pieciu latach absolwent wydzialu prawa ? tylko baze na ktorej moze budowac zawod, jakim prawem chcesz zdobywac swoje doswiadczenia na kliencie chociazby w sadzie grodzkim i chociazby za parkowanie, toz to nie kroliki doswiadczalne na ktorych bedziesz testowal swoja niewiedze DEONTOLOGIA aplikacja pozwala ci zdobyc doswiadczenie pod okiem profesjonalisty, ktory angazuje swoja odpowiedzialnosc zawodowa Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:37 > jakim prawem chcesz zdobywac swoje doswiadczenia na kliencie chociazby > w sadzie grodzkim i chociazby za parkowanie, toz to nie kroliki > doswiadczalne na ktorych bedziesz testowal swoja niewiedze A cóż za wiedza tajemna jest potrzebna jest potrzebna żeby w takiej sprawie kogoś reprezentować? Tylko za pomocą magii aplikacji można się czegoś takiego nauczyć? To wyjaśnij mi jak klient może sam występować przed sądem, bez adwokata? Odpowiem ci - może tak samo jak każdy może sobie przemyć otarcie wodą utlenieoną i przylepić plaster. Nie musi chodzić do profesora medycyny. Nie rób z każdego działania przed sądem czynności wymagającej jakiejś magii! Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:41 paragraf222 napisał: > > jakim prawem chcesz zdobywac swoje doswiadczenia na kliencie chociazby > > w sadzie grodzkim i chociazby za parkowanie, toz to nie kroliki > > doswiadczalne na ktorych bedziesz testowal swoja niewiedze > > A cóż za wiedza tajemna jest potrzebna jest potrzebna żeby w takiej sprawie kog > oś reprezentować? A cóż to za wiedza tajemna jest potrzebna do pracy w przychodni? 95 % pacjemntów cierpi na schorzenia banalne, powtarzalne, niewymagające wielkiej wiedzy. Pozostałe 5% można odesłać do specjalisty. To chamstwo wymagać wykształcenia lekarskiego i zdania LEPu od kogoś, kto chce pracowac w przychodni jako pierwszy kontakt. ożłiwe, że Jak widac macki polskiej mafii sięgają całego świata. Jak to możliwe, że wszędzie na świecie są określone wymogi do występowania przed sądem? Czemu PiS jeszcze z tym czegoś nie zrobił? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:47 > A cóż to za wiedza tajemna jest potrzebna do pracy w przychodni? 95 % > pacjemntów cierpi na schorzenia banalne, powtarzalne, niewymagające wielkiej > wiedzy. Pozostałe 5% można odesłać do specjalisty. To chamstwo wymagać[...] Znowu przeginasz. Porównujesz jakieś duperele związane z mandatem za złe parkowanie do pracy lekarza pierwszego kontaktu. Wam prawnikom z aplikacjami, naprawdę odbija. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 16:49 Skąd wiesz, że jestem prawnikiem z aplikacjami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexus Re: Prawo i medycyna IP: *.net85-168-106.noos.fr 07.06.06, 16:53 uff, ja nie mowie o zadnej magii, chodzi o etyke zawodowa, jesli klient decyduje sie na uslugi adwokata musi miec zapewniony profesjonalny serwis, oczywiscie moze sam sobie przemyc zadrapanie, a i biura prawnicze istniejace na dotychczasowych zasadach moga mu w tym pomoc, ale ten system licencji moze z czasem okazac sie perwersyjny tak dla klienta jak i dla rzeszy naiwniakow ktorym mazy sie kariera ? la system amerykanski, Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 17:47 > uff, ja nie mowie o zadnej magii, > chodzi o etyke zawodowa, > jesli klient decyduje sie na uslugi > adwokata musi miec zapewniony profesjonalny serwis, Co ty opowiadasz? Jak ktoś chce profesjonalnego serwisu, to idzie do adwokata po aplikacji i po sprawie. Co do etyki, to naprawdę nie wmawiaj mi bajek, że korporacje mocno stoją na jej straży. Z reguły obowiązuje zasada: "bronimy swojego do upadłego". Tak samo zresztą robia lekarze i inni. Opowieści o etyce pojawiają sie wtedy kiedy interes korporacji jest zagrożony. > oczywiscie moze sam sobie przemyc zadrapanie, > a i biura prawnicze istniejace na dotychczasowych > zasadach moga mu w tym pomoc, > ale ten system licencji moze z czasem okazac sie perwersyjny > tak dla klienta jak i dla rzeszy naiwniakow > ktorym mazy sie kariera ? la system amerykanski, No i tak sie boisz tych naiwniaków, tego że reprezentowanie przed sadem w sprawie o złe parkowanie przez prawnika bez aplikacji to jakaś herezja? Przecież do takich spraw nie ma sensu wynajmować specjalistów tej kategorii co adwokaci po aplikacjach. Zauważ, że w teorii to są geniusze, którzy znają się na każdej dziedzinie prawa - oficjalnej specjalizacji przecież nie ma. Czy to ma sens, żeby od faceta który przychodzi naprawić telewizor żądać doktoratu z elektroniki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak65 Re: Prawo i medycyna IP: *.toya.net.pl 07.06.06, 19:27 > Do zrobienia zastrzyku nie potrzebujesz profesora medycyny, wystarczy pielęgnia > rka. Lek na opryszczkę może ci polecić farmaceuta, też nie musisz chodzić do pr > ofesora. Zgadza się - tylko umiejętności do robienia opreacji na sercu nie nabędzie się poprzez robienie zastrzyków i wypisywania leku na opryszczkę. Projekt FP zmierza do uzyskania uprawnień adwokackich w inny sposób niż aplikacja. A droga do zawodu poprzez aplikację została otwarta. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 21:03 > Projekt FP zmierz a > do uzyskania uprawnień adwokackich w inny sposób niż aplikacja. No i co w tym złego? Przecież w myśl tego projektu droga do zdobycia pełnych uprawnień wymaga przjścia przez cztery szczeble, praktykę, egzaminy itp. Do tej pory koroonym argumentem "korporacjionistów" było to, że studia dają wprawdzie jakąś ogólną wiedzę, ale nie dają praktyki. Teraz, kiedy okazuje się że można nabyć praktyki bez łaski korporacji to źle? Strach obleciał przed utratą monopolu? > A droga do zawodu poprzez aplikację została otwarta. Pozostała otwarta i dobrze. Pewnie nawet zdobycia pełnych uprawnień w ten sposób jest prostsze, podobnie jak w prawie kazdym innym zawodzie prościej jest skończyć elitarne studia, niż pracować i jednocześnie studiować wieczorowo. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 21:08 paragraf222 napisał: > > Projekt FP zmierz a > > do uzyskania uprawnień adwokackich w inny sposób niż aplikacja. > > No i co w tym złego? To, że aplikacja czemuś służy. koroonym argumentem "korporacjionistów" było to, że studia dają wprawdzie j > akąś ogólną wiedzę, ale nie dają praktyki. Jest to fakt. Teraz, kiedy okazuje się że można na > być praktyki bez łaski korporacji to źle? Jak nabyć? Parząc kawe przez pół roku? Obsługując sklep warzywny ciotki? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 21:13 > Jak nabyć? Parząc kawe przez pół roku? Obsługując sklep warzywny ciotki? Jaki sklep warzywny? Czy prawnicy zawsze muszą się posługiwać w dyskusji krętactwem i demagogią? Po wspomnianej praktyce (na pewno nie w sklepie warzywnym) absolwent prawa będzie miał prawo do reprezentowania klienta przed sądem w drobnych sprawach. Co w tym złego? Jeszcze raz pytam, po co do jakiejś prostej sprawy angażować fachowca z najwyższej półki??? Dzisiaj klient w sprawie o 200zł musi reprezentować się sam, bo wynajmowanie adwokata nie ma sensu z uwagi na koszty. Tak jest lepiej??? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 21:22 Koszty zwróci Ci przegrywający. Nie wiedziałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Prawo i medycyna 07.06.06, 21:53 > Koszty zwróci Ci przegrywający. Nie wiedziałeś? Po pierwsze, najpierw trzeba coś zwinwestować na długi miesiące, albo i lata, a żeby zainwestować trzeba mieć. Po drugie, jakie koszty i jaki przegrywający mi zwróci i jeśli "wygram", bo zapłacę 200zł mandatu a nie 1000? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek PRL się skończył 16 lat temu 07.06.06, 22:54 Aha. Może jeszcze jakiś dobry wujek ma z góry płacić za usługi, z których korzystasz. Skąpisz 100 PLN aby zaoszczędzić 800 i nie widzisz w tym niczego śmiesznego? Ci od Gosiewskiego i Ziobry za darmo Cię będą treprezentowac w sądzie? A moze półdarmo a zapłatę wezmą dopiero w rok po sprawie,żebyś nie musiał "inwestować"? człowieku, PRL się skończył 16 lat temu. Zresztą nawet za PRL nie było takich cudów. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: PRL się skończył 16 lat temu 08.06.06, 00:09 Skończył się PRL a środowiska prawnicze tego nie zauważyły i teraz gonią w piętkę używając absurdalnych argumentów. > Skąpisz 100 PLN aby zaoszczędzić 800 i nie widzisz w tym niczego śmiesznego? A ty nie widzisz nic śmiesznego w swoim przykładzie? Znajdziesz adwokata za stówę? Chyba kpisz. Ja po prostu twierdzę, że do prostych spraw wystarczy zaangażowć mniej wykwalifikowanych i tańszych doradców i tyle. Nagle koronnym argumentem stało się to że już pomoc prawna moze być świadczona przez absolwentów a jeszcze niedawno było święte oburzenie jak tak można, ile to szkód spowoduje, powinno być zarezerwowane tylko dla osób po aplikacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: PRL się skończył 16 lat temu 08.06.06, 21:03 paragraf222 napisał: > Skończył się PRL a środowiska prawnicze tego nie zauważyły i teraz gonią w pięt > kę używając absurdalnych argumentów. Upadku PRL nie zauwazyli ci, którzy nadal żądają (także w tej dyskusji) żeby Państwo niańczyło genialnych młodych absolwentów, którzy nie poradzili sobie z dostaniem się na aplikację > Nagle koronnym argumentem stało się to że już pomoc prawna moze być świadczona > przez absolwentów a jeszcze niedawno było święte oburzenie jak tak można, ile t > o szkód spowoduje, powinno być zarezerwowane tylko dla osób po aplikacjach. To święte oburzenie prezentował na przykład w swoich pismach minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Potem TK otworzył zawód a PiS nagle dokonał wolty i stał się "rzecznikiem" młodych geniuszy spod znaku FairPlay. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: PRL się skończył 16 lat temu 08.06.06, 21:35 Zamiast do prezydenta Kaczyńskiego, na którego nie głosowałem jeśli cię to interesuje, odnieś się do swojego przykładu o adwokacie za stówę. Znasz takiego co za 100zł pofatyguje się do sądu? Odpowiedz Link Zgłoś
kryminalistyka1 Szanowy krwawy zenek 11.07.06, 16:38 Nie wiem czy analogia do lekarzy jest właściwa bo moim zdaniem akurat nie, bo u lekarzy proces kształcenia jest inny i inne panują tam realia .Radzę zapoznać sie z procedurami naboru na aplikację za granicą.Tam rynek prawniczy jest otwarty dla absolwentów prawa i jakoś nie ma żadnych animozji z tego powodu.A po drugie panie wszechwiedzący ,proszę nie wprowadzać w błąd ukłąd był i jest i podejrzewam,że długo się to nie zmieni.Pewnie,że egzamin nie jest trudny tylko co z tego jak dostają się tylko ludzie z "zapleczem".Radziłabym poszerzyć horyzonty. A po trzecie gdyby nie było układu nie było by tematu,a niestety problem istnieje i o tym mówi społeczeństwo dziwi mnie to co Pan w ogóle pisze.Widzę,że widzi Pan tylko to co chce.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katrinka Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:26 Jestes adwokatem?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martens Bez etyki? IP: 195.94.211.* 07.06.06, 15:31 Najśmieszniejsza jest zapowiedź tego kolesia z Fair Play, że zawód prawniczy nie potrzebuje zasad etyki, bo wystarczą te same co dla wszystkich - widać, że doświadczenia w pracy prawnika w ogóle nie ma, bo konflikty etyczne są znacznie częstsze u prawników niż na przykład u murarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 16:09 Panie Ziobro skończ Waść wstydu oszczędź Odpowiedz Link Zgłoś
wojteczek51 Re: Każdy prawnik adwokatem 07.06.06, 16:31 Człowiek o takiej aparycji jak Edgar już z samej natury rzeczy nie może być zbyt mądry, bowiem Pan Bóg rodziela swoje dary sprawiedliwie.Cała sprawa ma, jak sądzę jedynie wymiar edgarowej obsesyjnej nienawiści do prawników w ogóle, jako że sam studiował lat 7 czy 8, a potem potrzebował dalszych ośmiu lat dla napisania i obronienia pracy magisterskiej - vide jego strona. Wydaje się, że rączki Edgara są zbyt krótkie, aby te rewolucyjne pomysły przeprowadzić. Cierpliwości! Tylko odrobiny czasu potrzeba aby PIS wreszcie uwolnił nas od swej uciążliwej obecności. Trochę czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyt Re: Każdy prawnik adwokatem IP: 212.75.114.* 07.06.06, 16:52 Kolejny temat zastępczy, żeby głupie Polaczki miały o czym gadać. Sondaże poszły PIS'owi w dół, więć trzeba ludziom znalezc temat do rozmowy. Najlepiej taki, który nie jest związany z aktualnymi problemami z jakimi boryka się to chore państwo. Trzeba przecież odciągnąć uwagę a my jesteśmy jak te cielaki. I znowu wystrychną was na dudka, kiedy za kilka lat ustawę ktoś uchyli, a wy z czym zostaniecie??? Dla własnego dobra, brońcie się przed głupotą innych, idzcie na aplikację, nie dajcie sobą manipulować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawniczka Moi przyjaciele dostali sie w grudniu na aplikację IP: *.nat.dsuj.pl 07.06.06, 16:53 radcowską, płacą grube pieniądze i mają kupę stresu przed kolokwiami! I teraz rząd wypala z kolejnym "cudownym" pomysłem wprowadzającym nierówność!!!! Okaże się że po co było płacić i zarabiać marne grosze w trakcie aplikacji, skoro teraz każdy będzie sobie mógł zrobić doradcę!!!! Czy nie można tych pomysłów wyśrodkować? Podobnie z poprzedną zmianą która daje (na szczęście TK orzekł o niezgodności niestetytylko co do adwokatów) możliwość wpisania się na listę radców i adwokatów po aplikacji (bezpłatnej~!!!) prokuratorskiej i sądowej. Gdzie są logiczne pomysły wprowadzające jakąś równość i sprawiedliwość ??? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Równość i sprawiedliwość 07.06.06, 18:22 > Gdzie są logiczne pomysły wprowadzające jakąś równość i sprawiedliwość ??? Ty nie masz jakichś kłopotów z logiką? Każdy może wybrac dwie drogi - przez aplikację, albo przez praktykę. Gdzie tu widzisz niesprawiedliwość??? O sprawiedliwość w naborze na aplikacje korporacje miały możliwość zadbać dawno temu, ale pewne swojej siły zupełnie się o to nie starały, twierdząc, że wszelka krytyka pochodzi od niedouczonych frustratów. Tak jest zresztą nie tylko z aplikacjami. Popatrz na sprawę Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie przyjmuje się ludzi którzy uizyskali za mało punktów, opowiada bzdury że równość polega na tym że każdy może sie odwołać i odmawia ujawnienia listy mimo wyroku sądu - tak wygląda w praktyce sprawiedliwość i wysoki poziom etyki w światku prawniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Jak Ty to robisz? 07.06.06, 20:45 paragraf222 napisał: > > Gdzie są logiczne pomysły wprowadzające jakąś równość i sprawiedliwość ?? > ? > Ty nie masz jakichś kłopotów z logiką? > Każdy może wybrac dwie drogi - przez aplikację, albo przez praktykę. Gdzie tu w > idzisz niesprawiedliwość??? Jedna droga [olegająca na żmudnym wieloletnim kształceniu i praktykowaniu, druga polegająca na dostaniu uprawnień praktycznie od ręki. Ty oczywiście nie widzisz niesprawiedliwości. Jak Ty to robisz? > O sprawiedliwość w naborze na aplikacje korporacje miały możliwość zadbać dawno > temu, ale pewne swojej siły zupełnie się o to nie starały, twierdząc, że wszel > ka krytyka pochodzi od niedouczonych frustratów. Dzisiejszy projekt jednoznacznie potwierdza, że niedouczeni frustraci sa rzeczywiśxie groźni, jeśli podwieszą się pod populistyczną partie polityczną Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Jak Ty to robisz? 07.06.06, 20:55 > Jedna droga [olegająca na żmudnym wieloletnim kształceniu i praktykowaniu, > druga polegająca na dostaniu uprawnień praktycznie od ręki. Ty oczywiście nie > widzisz niesprawiedliwości. Jak Ty to robisz? Tak jest prawie w każdym zawodzie. Jeden idzie elitarne studia, robi studia pdyplomowe, doktoranckie itd. a drugi idzie do pracy i studiuje wieczorowo. I okazuje się, o zgrozo, ze obydwaj mają wyższe wykształcenie - straszliwa niesprawiedliwość. Drodzy prawnicy, przestańcie się traktowac za nadludzi, którzy poznali jakąś wiedzę tajemną, bo wiedzą po której stronie na sali sądowej stoi obrońca a po której prokurator! > Dzisiejszy projekt jednoznacznie potwierdza, że niedouczeni frustraci sa > rzeczywiśxie groźni, jeśli podwieszą się pod populistyczną partie polityczną Dużo bardziej groźnie są znakomicie wykształceni cynicy, którzy robią przekręty przy rekrutacji i opowiadają przy tym o etyce. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Jak Ty to robisz? 07.06.06, 21:06 W jakim zawodzie zaufania publicznego tak jest? No w jakim? W medycynie sa takie drogi na skróty? A może projektantem mostów można tak zostać? Na każdym roku studiów prawniczych są jednostki wybitne, sporo dobrych, mnóstwo średnich, sporo słabych i kilku kompletnych jełopów. Na całym świecie tak jest. I na całym świecie istnieją mechanizmy, które sprawiają, że najlepsi zostają sędziami, nieco słabsi prokuratorami i adwokatami, inni wykonują inne zawody prawnicze a słabi w ogóle nie pracują w żadnym zawodzie prawniczym. Na przykład w Niemczech jest system, który zapewnia, że najlepsi absolwenci państwowej aplikacji dostaja etaty w sądzie (oczywiście nie musza korzystać) nastęni - w prokuraturze, wszyscy pozostali moga pracować jako adwokaci. Tyle tylko, że większośc tych, którzy studiowali prawo zostaje odsaina najpierw na pierwszym a potem drugim egzaminie państwoym. U nas tymczasem grupa kolesi, którzy są zwyczajnie za słabi kombinuje jak by tu sobie bezboleśnie zapewnić drogę do zawodu, drogę, która musi być wyboista nie dlatego, że ktoś złośliwie ją zniszczył ale dlatego, że taki jest porzadek rzeczy. Gdzie jest powiedziane, że każdy, kto skończył prawo, nawet zaocznie i ze średnią 2,90 ma zostać adwokatem? Gdzie na świecie tak jest? Wszędzie na świecie (może z wyjątkiem USA) jezst tak, że nawet połowa absolwentów prawa w og ole nie pracuje w żadnym z zawodów prawniczych. Jeśłi w Polsce co roku przyjmuje się tysiące ludzi na studia t tez tak niestety musi być. Przykre, że skądinąd krytycznie myślący ludzie - jak Ty - dają się nabierac na tak prymitywną demagogię nieudaczników. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Jak Ty to robisz? 07.06.06, 21:18 > studia t tez tak niestety musi być. Przykre, że skądinąd krytycznie myślący > ludzie - jak Ty - dają się nabierac na tak prymitywną demagogię nieudaczników. Przykre jest też to, że inni daja się nabierać na prymitywną demagogię członków korporacji zainteresowanych swoim monopolem i wysokimi dochodami. To właśnie pozycja korporacji sprawiła, że w porównaniu z innymi krajami europejskimi mamy takie kłopoty z dostępnością do pomocy prawnej. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Jak Ty to robisz? 07.06.06, 21:21 paragraf222 napisał: > Przykre jest też to, że inni daja się nabierać na prymitywną demagogię członków > korporacji zainteresowanych swoim monopolem i wysokimi dochodami. Bez prymitywnych insynuacji nie potrafisz? > To właśnie pozycja korporacji sprawiła, że w porównaniu z innymi krajami europe > jskimi mamy takie kłopoty z dostępnością do pomocy prawnej. Miałeś kiedyś jakiś kłopot? Ktoś z Twich znajmmych miał? Więc co? Ziobro Ci mówił? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Jak Ty to robisz? 07.06.06, 21:59 > Bez prymitywnych insynuacji nie potrafisz? To jest właśnie dyskusja z prawnikiem. Kiedy ty piszesz że padam ofiarą "prymitywnej demagogii", to jest pokaz kultury dyskusji i dobrego wychowania. Kiedy ja stosuję ten sam sposób argumentacji i piszę o prymitywnej demgogii w korporacjach to jest obraza majestatu i dowód na moje "prymitywne insynuacje". Czyżby aplikacja dawała jeszcze jeden magiczny atut - pozwolenie na używanie argumentów których innym używać nie wolno? > Miałeś kiedyś jakiś kłopot? Ktoś z Twich znajmmych miał? Więc co? Ziobro Ci > mówił? Przechodzimy do "ad personam"? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Jak Ty to robisz? 07.06.06, 22:40 paragraf222 napisał: > > Bez prymitywnych insynuacji nie potrafisz? > To jest właśnie dyskusja z prawnikiem. Kiedy ty piszesz że padam ofiarą "prymit > ywnej demagogii", to jest pokaz kultury dyskusji i dobrego wychowania. > Kiedy ja stosuję ten sam sposób argumentacji i piszę o prymitywnej demgogii w k > orporacjach to jest obraza majestatu i dowód na moje "prymitywne insynuacje". > Czyżby aplikacja dawała jeszcze jeden magiczny atut - pozwolenie na używanie ar > gumentów których innym używać nie wolno? Aha, czyli nie wolno mi wytknąć Ci prymitywnej insynuacji? Kto Ci broni rzeczowo dyskutować? Wolisz przypisywanie komuś złych intencji p prostu dlatego, że kogoś nie lubisz? > > > Miałeś kiedyś jakiś kłopot? Ktoś z Twich znajmmych miał? Więc co? Ziobro > Ci > > mówił? > Przechodzimy do "ad personam"? Nie, przechodzimy do uświadamiania Ci faktu, że bezmyśłne powtrazanie idiotyzmów wykorzystywanych do demagogii politrycznej nie świadczy dobrze o Tobie. Jeżeli się zastanowisz, to uświadomisz sobie, że ani Ty ani nikt z Twoich znajomych nie mieli zapewne nigdy kłopotu z dostępem do usług prawnych. Może wtedy sobie uświadomisz, że to "klisza" niemająca nic wspólnego z prawdą Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Jak Ty to robisz? 07.06.06, 23:27 > Aha, czyli nie wolno mi wytknąć Ci prymitywnej insynuacji? Kto Ci broni > rzeczowo dyskutować? Wolisz przypisywanie komuś złych intencji p prostu > dlatego, że kogoś nie lubisz? Ależ oczywiście że ci wolno! Kiedy ty jakieś pejoratywne określenie to jest "rzeczowa dyskusja", kiedy ja stosuję to samo określenie to jest "prymitywna insynuacja". To aplikacja daje taki monopol na pewne określenia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak65 Demagogia IP: *.toya.net.pl 07.06.06, 21:56 > Przykre jest też to, że inni daja się nabierać na prymitywną demagogię członków > korporacji zainteresowanych swoim monopolem i wysokimi dochodami. Co do prymitywnej demagogii to proszę przyjąć do wiadomości, że adwokatura nie jest korporacją a samorządem zawodowym. Samorządem obejmującym bardzo wiele konkurujących ze sobą firm adwokackich, o samorządzie radców prawnych nie wspominając. Prawienie w tej sytuacji o jakimś urojonym monopolu jest niczym innym jak właśnie prymitywną demagogią. Demagogią narzucaną już na poziomie języka - nie może być bowiem wątpliwości, że chodzi o negatywne skojarzenia jakie wywołują pewne aspekty działalności międzynarodowych korporacji. Adwokatura to nie Microsoft - a może i szkoda, przynajmniej jeżeli chodzi o zarobki. > To właśnie pozycja korporacji sprawiła, że w porównaniu z innymi krajami >europejskimi mamy takie kłopoty z dostępnością do pomocy prawnej. Kolejne kłamstwo przyjęte w dyskusji jako pewnik - zgodnie z receptą pewnego jegomościa, że kłamstwo powtarzane wystarczająco długo staje się prawdą. Jeżeli chodzi o dostęp do zawodu to w Europie nie jesteśmy wcale tak daleko jak się to powszechnie powtarza. Poza tym dostępność do pomocy prawnej zależy od jednego podstawowego warunku - od dochodów obywateli. Te długo jeszcze będą w tyle wobec innych krajów i tak długo dostęp do kosztownych usług jakim jest świadczenie pomocy prawnej będzie niezadawalający. Tyle, że w cywilizowanych krajach obowiązek pomocy prawnej bierze na siebie Państwo - w cywilizowanych krajach rozumie się, że wymiar sprawiedliwości należy do domeny publicznej - do elementarnych obowiązków państwa należy wyrównywanie szans w dostępie do wymiaru sprawiedliwości. Ale nie w tym kraju - w tym kraju państwo ma inne obowiązki takie jak finansowanie związków wyznaniowych i zaglądanie obywatelom do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Etyka i konkurencja 07.06.06, 22:10 > Co do prymitywnej demagogii to proszę przyjąć do wiadomości, że adwokatura nie > jest korporacją a samorządem zawodowym. Samorządem obejmującym bardzo wiele > konkurujących ze sobą firm adwokackich, o samorządzie radców prawnych nie > wspominając. Prawienie w tej sytuacji o jakimś urojonym monopolu jest niczym > innym jak właśnie prymitywną demagogią. Może jeszcze powiesz, że te "konkurujące firmy adwokackie" walczą ze sobą o pzyskanie jak największej liczby aplikantów i wprowadzenie ich do zawodu? Wolne żarty. Niestety, ta "konkurencja" w polskim wydaniu objawia się takimi posunięciami jak znanie przez Izbę Komorniczą świadczenia usług za niższe stawki za działanie nieetyczne. Tak wygląda w Polsce w praktyce etyka i konkurencyjność w wydaniu prowniczych samorządów zawodowych. Wprawdzie w Polce jesteśmy biedni, ale prawników musimy mieć bogatych. Oczywiście tych, którzy się już "załapali", bo wchodzącym na rynek dostęp ograniczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda M. Do paragraf222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:39 Nie przeczytałam wszystkich Twoich wypowiedzi, ogólnie widzę, że podobają Ci się działania pis i fp. Wytłumacz mi jednak, po co potrzebna jest jeszcze jedna korporacja, skoro dotychczasowe to jedno wielkie zło (w [ojęciu pis i fp)? Z jednej strony fp neguje istotę egzaminow panstwowych, z drugiej samo chce takie egzaminy wprowadzic. Mam wrazenie, ze czlonkowie fp, ktorzy przedstawiaja coraz to nowe projekty, nie zdali nowego egzaminu adw, tak jak wiekszosc osob do niego podchodzacych, a teraz chca wejsc do adwokatury tylnymi drzwiami, jak nie z jednej strony, to z drugiej. Czy naprawde tak trudno przyjac do wiadomosci, ze korporacje zostaly otwarte? Jest panstwowy egzamin na aplikacje i panstwowy egzamin adwokacki. Skoro panstwowy, to w rozumieniu fp uczciwy, bo korporacje nie maja na niego takiego wplywu jak kiedys. Trzeba sie zastanowic - skoro tyle osob go nie zdalo, to moze po prostu nie byly do niego przygotowane? Moze po prostu trzeba sie wiecej pouczyc, a samo "stosowanie" prawa nie wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gizmo Re: Do Magdy M IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.06, 22:52 Droga Magdo, Żeby wykonywac zawód prawnika w naszym kraju trzeba należeć do korporacji po to by ta sprawowała pieczę nady wykonywaniem zawodu prawnika. Szczerze mówiąc ubolewam nad tym, że tworzenie kolejnej korporacji jest konieczne by móc konkurować na rynku usług prawniczych. Jeżeli Doradcy chca miec własna korporację - to niech mają w końcu art 17 na to zezwala, czyż nie? Więc dlaczego odmawiasz ludzimo prawa zrzeszania sie w korporacjach skoro tego chca i prawo na to zezwala. Będzie tak jak z korporacjami taxi będzie ich wiele i będą miezy sobą konkurować. Warunek muszą miec możliwość działalnia w takich samych warunkach i na takim samym rynku rzeczowo i terytorialnie. Inaczej mamy do czynienia z dzieleniem rynku - a to zakłóca konkurencję. PS. Myślę że doradcy będą CHCIELI odróżniać od adwokatów, a nie wchodzić jak to mówisz do adwokatury "tylnymi drzwiami". Adwokat - to nie brzmi dumnie... juz nie...:(( a szkoda. Pozdrawiam Gizmo Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek gizmo, przeczytaj najpierw o co tu chodzi 07.06.06, 22:58 Gość portalu: Gizmo napisał(a): > Droga Magdo, > > Żeby wykonywac zawód prawnika w naszym kraju trzeba należeć do korporacji po to > by ta sprawowała pieczę nady wykonywaniem zawodu prawnika. NIE MA czegoś takiego, jak zawód prawnika. Jest ok. 15 RÓZNYCGH zawodów prawniczych. Na przykład adwokat, o którym jest ta dyskusja. Szczerze mówiąc > ubolewam nad tym, że tworzenie kolejnej korporacji jest konieczne by móc > konkurować na rynku usług prawniczych. Jeżeli Doradcy chca miec własna > korporację - to niech mają w końcu art 17 na to zezwala, czyż nie? Więc > dlaczego odmawiasz ludzimo prawa zrzeszania sie w korporacjach skoro tego chca > i prawo na to zezwala. Popełniasz rażący błąd logiczny. Nie ma na razie takiego zawodu, jak doradca prawny (choć oczywiście może być). > Będzie tak jak z korporacjami taxi będzie ich wiele i > będą miezy sobą konkurować. Co ma wspólnego korporacja TAXI z korporacjami obsługi prawnej? Nie zauważyłeś, że nic? "Korporacje" taxi to po prostu firmy. Korporacja adwokacka to samorząd zawodowy zrzeszaący wszystkich adwokatów, którzy należą do róznych, konkurujących ze sobą firm, wykonują tez zawód indywiduwalnioe albo w zespołach adwokackich (zanikających). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gizmo Re: gizmo, przeczytaj najpierw o co tu chodzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.06, 23:03 Taxi ma wiele wspólnego z samorządem. Taksówkarz jest zawodem zaufania bo jak wsiadasz do taksówki to ufasz mu że dojedziesz i ze nie bedzie wypadku. Każda korporacja tax jest takim samorządem ze swoimi zasadmi, cenami, czasem dojazdu, samochodami. Jest ich wiele i wszystkie świadczą te same usługi podobnie prawnicy. Ci tez są usługowi i powinni podlegać takim samym zasadom rynku. Kiedyś było tylko MPT. Było drogo i nie było taxi teraz jest z 1000 korporacji i wybierasz czym jedziesz i za ile. I to jest piękne Dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: gizmo, przeczytaj najpierw o co tu chodzi 07.06.06, 23:13 Gość portalu: Gizmo napisał(a): > Taxi ma wiele wspólnego z samorządem. Taksówkarz jest zawodem zaufania bo jak > wsiadasz do taksówki to ufasz mu że dojedziesz i ze nie bedzie wypadku. Nie kpij. Korporacje taxi to po prostu konkurujące firmy - tak jak firmy i kancelarie adokackie konkurują o klienta. Porównywanie firm taksówkarskich z samorzadem CAŁEGO środowiska to nieporozumienie. > Każda > korporacja tax jest takim samorządem To nie jest żaden samorząd, lecz podmiot gospodarczy konkurujący na rynku. > Ci tez są usługowi i powinni podlegać takim samym zasadom rynku. Jest oczywiste, że adwokaci (podobnie jak radcy prawni) w pełni podlegają zasadom rynku. > Kiedyś było tylko MPT. Było drogo i nie było taxi teraz jest z 1000 korporacji > i wybierasz czym jedziesz i za ile. Masz kilkanascie tysięcy adwokatów i radców prawnych. Wybierasz którego chcesz i za ile chcesz. Każdy taksówkarz musi miec prawo jazdy. Projekt o którym jest ta dyskusja sprowadza sie do tego, żeby można było zostac taksówkarzem bez prawa jazdy. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak65 Re: Etyka i konkurencja IP: *.toya.net.pl 07.06.06, 22:39 > Może jeszcze powiesz, że te "konkurujące firmy adwokackie" walczą ze sobą o pzy > skanie jak największej liczby aplikantów i wprowadzenie ich do zawodu? Wolne ża > rty. A niby dlaczego miałbym tak mówić? Konkurujące firmy adwokackie walczą ze sobą o pozyskanie jak największej liczby klientów i zapewniam, że nikt się z nikim, niczym nie dzieli. Pierwsze słyszę aby celem działalności firm prawniczych w jakimkolwiek kraju na świecie miało być pozyskiwanie "jak największej liczby aplikantów" i wprowadzanie ich do zawodu. Pracujemy wszyscy dla chleba, a nie zajmujemy się wyrządzaniem bezinteresownych przysług naszym nowym kolegom. Problem leży w tym, aby ci nowi koledzy też mieli swoją szansę i aby nie budować sztucznych barier w dostępie do zawodu. Tak nawiasem mówiąc, twój post (skoro mieliśmy okazję przejść na ty)jest bardzo reprezentatywny dla bardzo wielu absolwentów wydziału prawa. Reprezentatywny poprzez całkowite poplątanie argumentów wolnorynkowych z socjalistycznymi. Domagacie się aby o wszystkim decydował wolny rynek choć wykształcenie zdobyliście bynajmniej nie w wolnorynkowych warunkach. Powołujecie się na stosunki amerykańskie przechodząc do porządku dziennego nad tym, ile w warunkach amerykańskich kosztuje zdobycie wykształcenia prawniczego. Obowiązkiem państwa ma być troska o interesy absolwentów wyższych uczelni - państwu jednak nic do tego jak kształtują się interesy absolwentów szkół średnich - ci zawsze mogą przecież czyścić gary w Londynie. Wam się przecież należy bo jesteście zdolni, pełni talentów, wykształceni i w ogóle cudowni - mówiła o tym zawsze mamusia i wszystkie znajome ciocie. Mówili tak na uczelni i można o tym przeczytać w prasie. Wam się należy i już - jak nie dostaniecie co wam się należy to pójdziecie na skargę do posłów i Ministra... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Etyka i konkurencja 07.06.06, 22:49 Jeżeli już jesteśmy przy ministrze: o 15 urządził dziś konferencję prasową, na której opwiadał, jaki to gednialny jest ten projekt a jako głownego argumentu uzywał tego, że do niego wpływają tysiące skarg od "zwykłych ludzi". Innymi słowy - tak jak wszyscy marzyliśmy o Lepperze wiceministrze i wreszcie nasze marzenie się spełniło, tak samo wszyscy czekamy na niby-adwokatów z urojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 07.06.06, 23:45 > A niby dlaczego miałbym tak mówić? > Konkurujące firmy adwokackie walczą ze sobą o pozyskanie jak największej liczby > klientów i zapewniam, że nikt się z nikim, niczym nie dzieli. Pierwsze słyszę > aby celem działalności firm prawniczych w jakimkolwiek kraju na świecie miało > być pozyskiwanie "jak największej liczby aplikantów" i wprowadzanie ich do > zawodu. Pracujemy wszyscy dla chleba, a nie zajmujemy się wyrządzaniem > bezinteresownych przysług naszym nowym kolegom. Ależ oczywiście. Właśnie dlatego powoływanie się na konkurencję w dyskusji na temat ograniczania dostępu do zawodu nie ma sensu. Kancelarie konkurują w walce o klienta, ale nie mają żadnego interesu w powiększaniu ilości konkurentów i dlatego są stroną w sporze o dostep do zawodu. > Tak nawiasem mówiąc, twój post (skoro mieliśmy okazję przejść na ty) > jest bardzo reprezentatywny dla bardzo wielu absolwentów wydziału prawa. Jeśli to 65 w twoim nicku to rocznik, to jesteśmy z tego samego, w sieci wszyscy są na ty, z żadnym zawodem prawniczym nie miałem nigdy nic wspólnego. Problem zamykania się pewnych grup zawodowych nie dotyczy tylko prawników ale też architektów, księgowych, doradców podatkowych i innych (jest tego w Polsce mnóstwo). Ci którzy już zajęli pozycję dbają o to żeby nie dopuścić innych do stołu i obłudnie tłumaczą to troską o klienta. Padło tutaj bardzo dobre porównanie z korporacjami taksówkowymi. Nikt nie twierdzi, że taksówkarz nie musi mieć prawa jazdy, ale to wcale nie znaczy że musi zdać 20 różnych egzaminów, żeby koledzy-taksówkarze którzy sami te egzaminy wymyślili dopuścili go do wykonywania prostego w gruncie rzeczy zawodu. Kiedys było inaczej, i pamietamy jakie były tego skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak65 Re: Etyka i konkurencja IP: *.toya.net.pl 08.06.06, 10:39 > Ci którzy już zajęli pozycję dbają o to żeby nie dopuścić innych do stołu i > obłudnie tłumaczą to troską o klienta. Padło tutaj bardzo dobre porównanie z korporacjami taksówkowymi. Nikt nie twierdzi, że taksówkarz nie musi mieć prawa > jazdy, ale to wcale nie znaczy że musi zdać 20 różnych egzaminów, żeby koledzy-taksówkarze którzy sami te egzaminy wymyślili dopuścili go do wykonywania proste go w gruncie rzeczy zawodu. Ale cały problem w tym, że korporacja taksówkarzy to zupełnie nie to samo co samorząd adwokacki. Taksówkarze, architekci czy piekarze mogą sobie spokojnie funkcjonować w takich krajach jak Chiny, Birma czy Białoruś. Ale nie adwokaci. Tam nie ma adwokatów, w naszym demokratycznym, europejskim, tego pojęcia znaczeniu. Są funkcjonariusze państwowi, do których obowiązków należy wykonywanie określonych funkcji procesowych i tyle. Tak też było do niedawna także i w tej części Europy. Z jednym wyjątkiem - Polski. Tylko tutaj przetrwała samodzielna adwokatura - adwokatura nie będącą po prostu częścią administracji państwowej. Dlaczego o tym piszę? Piszę o tym dlatego, że o funkcji adwokatury nie można sensownie pisać w kategoriach wolnej konkurencji. Adwokatura jest częścią konstytucyjnego ładu demokratycznego państwa i tego co mądrzy ludzie nazywają społeczeństwem obywatelskim. Aby poprzestać na przykładzie z taksówkarzami - wielu ludzi nie stać na przejazdy taksówkami, jednakże nikt rozsądny nie postuluje aby państwo dopłacało tym ludziom do przejazdu taksówką. Natomiast w cywilizowanych krajach pomoc prawna dla ubogich jest traktowana jako coś, co w ogóle nie podlega dyskusji. Obowiązkiem państwa jest wymiar sprawiedliwości i obowiązkiem państwa jest zapewnienie wszystkim obywatelom dostępu do niego. Także tym, których na to nie stać. Jak to opiszesz w języku wolnej konkurencji? A musisz wiedzieć, że w Polsce ciężar takiej pomocy jest przerzucony w dużej części na ... adwokatów. Wszyscy wiedzą, że system jest po prostu katastrofalny i że należy go zmienić ale państwu taki stan rzeczy bardzo odpowiada i nic się w tej mierze w ciągu lat nie zmienia. Nie ma pieniędzy. Oczywiście na "becikowe" i uczelnie kościelne są. Na przyzwoitą ustawę o pomocy prawnej dla ubogich nie ma czasu. Natomiast projektów ustaw o dostępie do zawodu, sądach dyscyplinarnych, doradcach prawnych, nowelizacji kpc, kpk, itd., i itp. jest zatrzęsienie. Komuś bardzo zależy na osłabianiu adwokatury i to bardzo zależy... Ale pomijając nawet kwestie pomocy prawnej dla ubogich jak sobie wyobrażasz świadczenie usług prawniczych w warunkach nieograniczonej konkurencji? "Donos!, Inwigilacja!, Prowokacja! Rozwodzimy najszybciej i najskuteczniej! Nie musisz martwić się alimentami!" "Pomoc prawna, Tarot , Części do VW! - bronimy szybko i skutecznie - nic się nie martw - gwarantujemy w wyrok w zawieszeniu!" Myślisz, że to przesada?Zajrzyj tutaj: www.adwokat24.pl/biuro_windykacyjne.php domena ma w nazwie słowo “adwokat” ale wiesz czym się ci ludzie zajmują? Egzekucją długów! Rozmawiałeś kiedyś z kimś kto dostał się w łapy egzekutorów długów? Szkoda. Ja zawsze radzę ludziom aby przy wizycie takich jegomości natychmiast wzywali policję. Nie wszyscy wiedzą, że tak należy robić... Podobnych kwiatków mógłbym ci podać znacznie więcej ale czas goni. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 18:24 Postaram się krótko i na temat, bo nie będę się odnosił do Chin, Birmy, becikowego i innych wątków które nie wiem skąd się tutaj wzięły. 1. Mam pretensję do korporacji o to że usiłują na różne sposoby ograniczyć dostęp do wykonywania zawodu. Dotyczy to: a. Sposobu rekrutacji, który przez lata budził wiele zastrzeżeń zbywanych odpowiedzią że to garstka frustratów się awanturuje. Były przykłady takiej bezczelności, że nawet osoba ubiegająca się o aplikację nie została wpisama na listę po prawomocnym wyroku sądu nakazującym korporacji dokonanie wpisu. Odpowiedzią na zarzuty zawsze były bezczelne krętactwa, charakterystyczne dla całego środowiska prawniczego (tu przykładem spoza korporacji jest sprawa rekrutacji na Wydział Prawa UG - sposób działania ten sam). b. Ochrona jak najszerszego pola działania zarezerwowanego dla korporacji. Pamiętamy awantury kiedy adwokaci protestowali przeciwko zwiększeniu uprawnień radców w zakresie reprezentowania klientów w sądzie i walkę jednych i drugich z biurami pomocy prawnej. 2. Mam pretensję do korporacji o obłudę i bezczelne krętactwo, szermowanie argumentami o interesie klientów i poziomie etycznym. Jaki jest ten poziom? Wicedziekan ORA powoduje stłuczkę mając 1,5 promila. Tłumaczy się idiotycznie że wypił jednego drinka (nomen omen po egzaminie na aplikację) i litr Burlecitinu dla uspokojenia, po czym naciska na prokuratora żeby ten umorzył śledztwo? Czy ta "etyczna" ORA go potępiła? Skądże, nadal pozostaje w jej składzie. Sędzia prowadzi rozprawę pod wpływem alkoholu. Ma sprawę przed sądem dyscyplinarnym. Jest zawieszony, kasę dostaje przez trzy lata, dziwnym trafem zawsze jest chory kiedy są posiedzenia sądu w jego sprawie i tak aż do przedawnienia. W tzw. międzyczasie wygrywa turniej tenisowy, bo wtedy akurat jest zdrowy. Czy ktoś z korporacji ośmielił się podjąć jakieś działania, żeby napiętnować nieetyczne postawy zarówno owego sędziego jak i jego kolegów, którym "nie udało się" zakończyć postępowania? Aleś skąd! Inny sędzia, nb. podejrzany o związki z gangsterami, urządza awanturę u swojej kochanki a kiedy ta wycofuje skargę oskarża ją o fałszywe zawiadomienie o przestępstwie. Czy to jest etyczne? Według jego kolegów z korporacji chyba tak, dla nich to jest wysoki standard. Mnister-notariusz na zakończenie swojej kadencji podwyższa maksymalne stawki dla notariuszy a niedługo później odpowiednia korporacja uchwala, że pobieranie opłat niższych niż maksymalne jest "nieetyczne". Możesz się powoływać ile chcesz na chwalebną historię polskiej adwokatury, ale zastanów się czy to dobry pomysł, bo porównanie z czasami świetności uwypukla tylko skalę upadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak65 Re: Etyka i konkurencja IP: *.toya.net.pl 08.06.06, 20:17 > 1. Mam pretensję do korporacji o to że usiłują na różne sposoby ograniczyć dost > ęp do wykonywania zawodu. Dotyczy to: > a. Sposobu rekrutacji, który przez lata budził wiele zastrzeżeń zbywanych odpow > iedzią że to garstka frustratów się awanturuje. Oczywiście jest to oburzające, ale to, że osoba mająca ojca, matkę, czy brata adwokata przez dziesięciolecia nie mogoła być sędzią, czy prokuratorem to było w porządku, co? Podobnie jak to, że małżonek sędziego nie mógł zostać adwokatem. Rekrutacja stała się bezczelna wtedy, kiedy zawód adwokata miał się okazać bardziej atrakcyjny niż, powiedzmy, praca w SB? Do tej ostatniej garnęło się znacznie więcej chętnych obywateli, o czym w chwili obecnej nie bardzo się lubi wspominać. Piszesz o obłudzie i bezczelności - okazuję się, że ma to być wynalazek adwokatów, tak? Podobnie jak niegodziwością prawników można tłumaczyć np. ten przypadek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=43262824&a=43277338 System rekrutacji na wyższe uczelnie ma być w porządku, podobnie jak ich poziom, co? Z tego co piszesz widać, że kończyłeś jedną z nich. Może nawet na jednej z nich pracujesz... Niestety, nie byłeś łaskaw dokonać autoprezentacji, przynajmniej w tym zakresie, abym mógł wiedzieć jak bardzo zaszczytny zawód masz honor wykonywać. Obawiam się, że nie jest to przypadek, bo przecież miałeś okazję, kilka postów wcześniej, coś o sobie powiedzieć. Szkoda, że nie stać cię na tyle odwagi, aby móc przyjąć to, co miałbym dla ciebie w rewanżu - co bardziej ciekawe historie o wyczynach spośród twoich zawodowych kolegów. Może poczytaj sobie - tak na odtrutkę o lustracji duchowieństwa - otrzymasz wtedy odpowiednią dawkę wielkoduszności, prawości i odwagi cywilnej. Dostaje mdłości kiedy słyszę i czytam na forum takim jak to, o niegodziwościach adwokatów czy szerzej prawników wobec bezgrzesznego i szlachetnego społeczeństwa po czym widzę w robocie, to co widzę. Piszesz o pijanym adwokacie z Gdańska? Zapominasz o tym w jak licznym towarzystwie się znalazł - w tym kraju zatrzymano w zeszłym roku ok. 150.000 pijanych kierowców. To ci złapani. Jaki to procent? spośród tych, którzy po wódce zasiedli za kółkiem - 2, 5, 10 a może 15 %? Przelicz i otrzymasz wynik - setki tysięcy, może nawet miliony, potencjalnych morderców, bo przecież ktoś kto decyduje się na jazdę po pijaku wie czym to grozi - niezależnie od tego czy jest Dziekanem ORA czy taksówkarzem, czy młodym, zdolnym, absolwentem wyższej uczelni. Te przypadki, o których piszesz to rzeczy godne potępienia tyle tylko, że nie dotyczą istoty sporu, tak samo, jak nie dotyczy istoty sporu np. o kształt UE fakt, że slowo Polak jest wielu jej krajach synonimem słowa złodziej. Pami > ętamy awantury kiedy adwokaci protestowali przeciwko zwiększeniu uprawnień radc > ów w zakresie reprezentowania klientów w sądzie i walkę jednych i drugich z biu > rami pomocy prawnej. I bardzo dobrze, że protestowali. Przeciwko temu, że Pan Mecenas do południa pracował jako urzędnik państwowy, a po południu wykonywał wolny zawód – świadcząc usługi tym samym ludziom. Biorąc pieniądze, i do podatników, i od osób prywatnych - za to samo. System ten zresztą dalej działa – tyle, że nieoficjalnie – to kolejny przyczynek do rozważań o bezczelności i obłudzie. Stan rzeczy z radcami nie ma precedensu w Europie. To takie typowe wschodnioeuropejskie dziadostwo. Co do biur porad prawnych, to dałem ci już przykład jednego. Inny to przykład z Łodzi osobnika skazanego prawomocnie za oszustwa przy prowadzeniu biura obrotu nieruchomości – po wyroku już takiego biura nie prowadzi – otworzył biuro porad prawnych. To co “specjaliści” z biur porad prawnych robią ludziom to niedługo dotrze do opinii publicznej. Z oporami (np. Gazeta Wyborcza bardzo je reklamowała) ale dotrze. Już dociera. Miałem w ręku dzisiaj kolejny pozew takich “specjalistów”. W sądzie zostanie po nich mokra plama. A umiejętności panów z FP też się sprawdzi. Zobaczymy jacy będą “nie do zagięcia”.... No to tyle, bo znowu się rozpisałem. P.S. A korporacja doradców prawnych to naprawdę dobry pomysł. Będziecie się mogli panowie sprawdzić w zawodzie. Takiego sprawdzianu możecie być pewni he, he, he. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 20:57 > wspominać. Piszesz o obłudzie i bezczelności - okazuję się, że ma to być > wynalazek adwokatów, tak? Podobnie jak niegodziwością prawników można tłumaczyć > np. ten przypadek: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=43262824&a=43277338 Zaczynasz byc żenujący. W odpowiedzi na konkretne zrzuty podajesz linki do jakichś sensacyjek że kobieta zrobiła facetowi loda wbrew jego woli (bo spał) i sąd w Norwegii ją skazał. Co to ma do rzeczy? > System rekrutacji na wyższe uczelnie ma być w porządku, > podobnie jak ich poziom , co? Z tego co piszesz widać, że kończyłeś jedną z nich. Może nawet na jednej z > nich pracujesz... Niestety, nie byłeś łaskaw dokonać autoprezentacji, Co to ma do rzeczy??? Chcesz udowodnić że są gorsi od prawników na zasadzie "a u was Murzynów biją???" > Może poczytaj sobie - tak na odtrutkę o lustracji duchowieństwa - otrzymasz > wtedy odpowiednią dawkę wielkoduszności, prawości i odwagi cywilnej. I jeszcze księży chcesz się czepić przy okazji? Mogę wyznać dla zaspokojenia twojej ciekawości że jestem agnostykiem, ale co to ma do rzeczy???? > Piszesz o pijanym adwokacie z Gdańska? > Zapominasz o tym w jak licznym towarzystwie się znalazł Wiem że pijanych murarzy jest więcej, ale cech murarzy nie opowiada bzdur o wysokich wymaganiach etycznych - na tym polega problem. Pijanego kierowcę zwolnią z korporacji taksówkowej natychmiast, a pijany wicedziekan ORA nie ponosi żadnych konsekwencji. Naprawdę nie widzisz w tym problemu etycznego???? > Miałem w ręku dzisiaj kolejny pozew takich “specjalistów”. > W sądzie zostanie po nich mokra plama. A umiejętnoś > ci panów z FP też się sprawdzi. Zobaczymy jacy będą “nie do zagięcia”.... Uwierz mi, o niczym innym nie marzę. Wygrywajcie z nimi w sądach i pokażcie, że jesteście lepsi. Jak juz pisałem nie jestem stroną w sporze. Zauważ jednak, że z punktu widzenia faceta który odmówił przyjęcia mandatu za złe parkowanie lepiej wynająć taniego doradcę, bo koszty adwokata po aplikacji są wyższe niż wartość sporu. Taki facet dzisiaj może tylko bronić się sam. Czy tak jest lepiej? Doradca w takiej sprawie nie będzi twoim przeciwnikiem procesowym, bo przecież policja czy straż miejska cię do tej sprawy nie zaangażuje. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 21:10 To też jest rzeczowa dyskusja? Już myślałem, że tylko dla mnie robisz wyjątek. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 21:28 Dziękuję, kraway.zenku za twoją niewątpilwie merytoryczną wypowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
ak65 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 21:11 > Co to ma do rzeczy??? Chcesz udowodnić że są gorsi od prawników na zasadzie "a > u was Murzynów biją???" Właśnie to chcę udowodnić. Więc jaki zawód masz honor wykonywać? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 21:32 > Właśnie to chcę udowodnić. > Więc jaki zawód masz honor wykonywać? Wiesz, to jest naprawdę żenujące, że kierujesz dyskusje na takie tory. jeśli cie to ucieszy, to słusznie podejrzewłaę, że byłem nauczycielem akademickim, obecnie kończę swój udział w pewnym projekcie międzynarodowym. Moja dziedzina to telekomunikacja. Odpowiedz Link Zgłoś
ak65 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 22:21 > Wiesz, to jest naprawdę żenujące, że kierujesz dyskusje na takie tory. > jeśli cie to ucieszy, to słusznie podejrzewłaę, że byłem nauczycielem > akademickim Możliwe, że żenujące ale przecież dyskutujesz z adwokatem. Nie powinno cię dziwić, że nie będzie to czysta przyjemność. Nauczyciel akademicki. Pierwszy z rzędu post, jaki znalazłem w wyszukiwarce: miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,3388731.html "Rektor Uniwersytetu Łódzkiego oskarża wykładowców o oszustwa, ale szczegółów nie chce podać ani "Gazecie", ani prokuraturze. - To odwracanie uwagi od realnych problemów uczelni - ripostują wykładowcy". O! jest i drugi: miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3402147.html "Policjanci z wydziału do walki z korupcją z KWP w Łodzi zatrzymali 38-letniego adiunkta wyższej uczelni, podejrzanego o przyjmowanie łapówek w zamian za pomyślnie zdany egzamin". A następnie cała kolekcja. Oczywiście nie ma miejsc na pełną prezentację. Międzynarodowy projekt telekomunikacyjny hmmm... Sieci komputerowe to też sieci telekomunikacyjne, co? No to proszę: www.jastra.com.pl/anty-zus/platnik.htm Żenujące co? pewnie, że żenujące. Ale to dopiero początek listy. CEPiK: serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1866020.html e-deklaracje www.computerworld.pl/news/92165.html Dobra wystarczy. Nie chce mi się więcej. Wiesz co? U was nie tylko biją Murzynów ale biją kogo popadnie. Powszechnie wiadomo, że "wielkie projekty telekomunikacyjne" to największe przekręty jakie sobie można wyobrazić. Jak to mówią informatycy? "Informatyzacja daje nieograniczone możliwości "płacenia pod stołem", jakie nie daje nawet handel ropą". Szkolenia, wdrożenia, prezentacje - kto to sprawdzi? Takie rzeczy są mówione publicznie - osobiście je słyszałem na własne uszy i ty doskonale o tym musisz wiedzieć. Przy wyciąganiu miliardów z budżetu wyczyn dziekana z Gdańska to doprawdy pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 22:58 Skoro już chcesz używać metody "argumentum ad personam" to proszę bardzo. Różnice są takie: 1. Nie zamierzam bonić żadnego kolesia z branży który popełnił świństwo i nie będę krętaczył za wszelka cenę mówiąc że to nie jego wina tylko ze to jakiś spisek. 2. Nie będe ograniczał prawa do udziału komukolwiek w jakimkolwiek projekcie udając że kieruje mną "troska o dobro klienta" 3. Nie twierdzę, że jakiś samorząd zawodowy elektroników gwarantuje ich "wysoki poziom etyczny i moralny" 4. Nie ma w mojej branży żadnych "aplikacji" które by zabraniały komukolwiek spoza grupy "naznaczonych" prawo do wykonywania zawodu. 5. Nie ma w mojej branży grupy nacisku która by nalegała na zakaz dostępu do routera czy switcha tym, którzy nie zostali zakkceptowani przez starszych kolesi. 6. Nie twierdzę że wykonuję jakiś zawod zaufania publiczniego. 7. Jako przedstawiciel środowiska akademickiego powiem że rektor i dziekan Wydziału Prawa UG to gnoje, którzy dawno powinni być wywaleni na zbity pysk za swoje krętactwa przy rekrutacji. Zdobędziesz się jako prawnik na jakąkolwiek krytykę swoich kolegów po fachu? Jakoś do tej pory nie słyszałem. Nie podjąłeś żadnej mesrytorycznej dyskusji na temat moich zarzutów pod adresem różnych prawniczych korporacji zawodowych. Duma, z jaką prezentujesz zastosowanie metody "a u was Murzynów biją" utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że dyskusja z prawnikiem musi się zakończyć na poziomie bagna. Odpowiedz Link Zgłoś
ak65 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 23:04 > Duma, z jaką prezentujesz zastosowa > nie metody "a u was Murzynów biją" utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że dysku > sja z prawnikiem musi się zakończyć na poziomie bagna. No to po co ją podejmujesz? Zmusza cię ktoś do tego? Daj spokój - przestań się męczyć i bądź zdrów. Koniec dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 23:22 > No to po co ją podejmujesz? Zmusza cię ktoś do tego? Nie, teraz mi głupio za moją naiwność - ciągle się łudzę że można jeszcze spotkać uczciwego prawnika, z którym można w rzeczowej dyskusji wymienić poglądy. Ale już mnie prawie przekonałeś że to niemożliwe. Na przyszłość obiecuję wzmożoną ostrożność. Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Etyka i konkurencja 10.06.06, 19:25 Zostałeś załatwiony Twoją własną bronią. Dobrze Ci tak. Brawo ak65! Odpowiedz Link Zgłoś
ak65 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 21:47 > Zaczynasz byc żenujący. W odpowiedzi na konkretne zrzuty podajesz linki do jaki > chś sensacyjek że kobieta zrobiła facetowi loda wbrew jego woli (bo spał) i sąd > w Norwegii ją skazał. Co to ma do rzeczy? Link nie dotyczył samej sprawy "loda w Norwegii" tylko miał być ilustracją tego, w jaki sposób obywatele potrafią sobie wytłumaczyć, że to co im się przytrafia to wina prawników. To dość powszechna reakcja ostatnimi czasy - prawnicy to "elyty", które, co można usłyszeć na każdym kroku, są odpowiedzialne za wszelkie zło w w III RP. Ta wypowiedź to: "Chciwi prawnicy uczynili sobie z tego rodzaju spraw niezwykle dochodowy interes. Szczują w tym celu ludzi na siebie, by oskubać ich potem do ostatniego grosza. Jeżeli społeczeństwa nie wymuszą na parlamentach by zrobiły porządek z tą bandą pazernych oszustów to smutne będzie nasze życie". Oczywiście powyższa wypowiedź w żaden sposób cię nie dotyczy - jest jednak dobrym przykładem na tę cholerną świętoszkowatą atmosferę ostatnimi czasy, o której pisałem. Znaleźli sobie alibi... > Pijanego kierowcę zwolnią > z korporacji taksówkowej natychmiast, a pijany wicedziekan ORA nie ponosi >żadny > ch konsekwencji. Naprawdę nie widzisz w tym problemu etycznego???? Widzę i tym dość dobitnie napisałem - dlaczego zarzucasz mi, że nie widzę poroblemu? Od razu zresztą dodam, żem i sam nie bez winy - nie ze wszystkiego co robiłem w życiu jestem dumny. Mam wady, popełniam błędy i doprawdy, nie mam ambicji być wzorem cnót wszelakich. > Doradca w takiej sprawie nie będzi twoim przeciwnikiem procesow > ym, bo przecież policja czy straż miejska cię do tej sprawy nie zaangażuje. Pewnie nie wieźmie. Ale okazji i tak będzie bardzo dużo. Już są. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 21:57 > "Chciwi prawnicy uczynili sobie z > tego rodzaju spraw niezwykle dochodowy interes. Szczują w tym celu ludzi na > siebie, by oskubać ich potem do ostatniego grosza. Jeżeli społeczeństwa nie > wymuszą na parlamentach by zrobiły porządek z tą bandą pazernych oszustów to > smutne będzie nasze życie". > > Oczywiście powyższa wypowiedź w żaden sposób cię nie dotyczy - jest jednak > dobrym przykładem na tę cholerną świętoszkowatą atmosferę ostatnimi czasy, o > której pisałem. Znaleźli sobie alibi... Taka wypowiedź jest też (jednostkową, zaznaczam) ilustracją powszechnego spadku zaufania do prawników w ogóle. Byłoby dobrze gdyby adwokaci, radcy, sędziowie, notariusze i inni prawnicy zastanowili się poważnie czy sami nie są tamu spadkowi zaufania winni zamiast się puszyć i wskazywać tylko frustratów i dziennikarzy (na szczęście jeszcze nie wskazują masonów). Sprawy które wymieniałem jako przykłady na pewno sie do wzrostu zaufania nie przyczyniły, a zaufanie ma to do siebie, że zdobyć je trudno a stracić łatwo. > Pewnie nie wieźmie. Ale okazji i tak będzie bardzo dużo. Już są. No to okażesz klasę i masz łatwy pieniądz do zarobienia!. Tylko mi nie mów że płaczesz po nocach nad losem klientów reprezentowanych przez twoich przeciwników procesowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ak65 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 22:54 > Taka wypowiedź jest też (jednostkową, zaznaczam) ilustracją powszechnego spadku > zaufania do prawników w ogóle. Z pewnością. Tyle tylko, że to zaufanie na pstrym koniu jeździ i tak nie do końca wiadomo od czego zależy. No bo jak tłumaczyć zaufanie wobec TVP prezesa Kwiatkowskiego? - największe wobec wszystkich mediów - elektronicznych i tradycyjnych? Jak tłumaczyć zaufanie do policji w ostatnich kilkunastu latach - nieudolnej, skorumpowanej i uwikłanej w ciemne interesy? Bez współpracy policji takie zjawiska jak "miasta prywatne" nigdy nie miałyby miejsca. Bez współpracy policjantów z bandytami zorganizowana przestępczość NIGDY nie osiągnęłaby takich rozmiarów. A jednocześnie ta sama policja zajmowała niezmiennie czołową pozycję na listach zaufania społecznego. Co do zaufania społecznego to jego poziom w Polsce jest najniższy w Europie. Nie mamy do siebie za grosz zaufania. Czym to wytłumaczyć? A co do dziennikarzy, to odrębna z nimi historia. W “GW” w ciągu ostatnich kilku lat nie znajdziesz ŻADNEGO pozytywnego artykułu o adwokatach. Ani jednego. Istnieje redakcyjny zapis, choć oczywiście mam na myśli zapis w przenośnym tego słowa znaczeniu. "Rzeczpospolita" drukowała różne materiały - pisano w nich zarówno dobrze jak i źle o adwokaturze. Gazeta pisała tylko źle. W przeciwieństwie np. do firmy Computerland. Jej przedstawiciele zawsze służyli fachową opinią na temat projektów jej konkurencji. Nieudane projekty informatyczne to zawsze projekty konkurencji Computerlandu, nigdy jego samego. Oczywiście to kwestia czystego przypadku, że szef firmy to jednocześnie członek Rady Nadzorczej Agory - wydawcy Gazety Wyborczej. Nie szukam masonów - daje ci oczywisty przykład uwarunkowań w jakich pracują dziennikarze. Mamy prawo być nieufni wobec tego co piszą. Dlatego pytanie typu: “dlaczego GW pisze wyłącznie źle o polskiej adwokaturze? “ jest w pełni prawomocne w świetle tego, co wiemy o jej zaangażowaniu w sprawy informatyczne. To nie jest tropienie urojonych spisków tylko próba zrozumienia pewnego realnego zjawiska. Agora S.A. to już międzynarodowa KORPORACJA mająca swoje własne interesy i powiązania. Także na rynku usług prawnych. Jest powszechnie wiadomo, że wielkie amerykańskie firmy prawnicze są już w Polsce obecne i mają swoje własne wyobrażenia na to jak powinien wyglądać w RP rynek usług prawniczych. Bo jak rynek usług informatycznych wygląda to juz zadbał Microsoft. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Etyka i konkurencja 08.06.06, 23:17 > Bez współpracy policji takie zjawiska jak "miasta prywatne"[...] > A co do dziennikarzy, to odrębna z nimi historia. W “GW” w ciągu os Człowieku, o co ci chodzi? Dyskutyjemy o ograniczaniu dostępu do reprezentowania kogoż przd sądem. Włączyłeś już do tego tematu księży, pracowników akademickich, specjalistów od sieci komputerowych. Teraz dodajesz policję, dziennikarzy. O co ci chodzi? Jakaś sztuczka erystyczna polegająca na odwracaniu uwagi od istoty dyskusji? Urządzasz tu jakieś śledztwo, kim jestem i czym się zajmuję, choć ja cię o nic takiego nie pytałem. Nie podejmujesz w ogóle żadnej próby odpowiedzi na pytania jakie stawiam, choćby te związane z etyką. To ma być przykład merytorycznej dyskusji w wykonaniu adwokata? Czy was naprawdę na tej aplikacji uczą tylko jak bezczelnie kłamać, odwracać uwagę, stosować brudne sztuczki pozwalające uniknąć przyznania się do winy czy błędu? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Etyka i konkurencja 14.06.06, 08:41 paragraf222 napisał: > Dyskutyjemy o ograniczaniu dostępu do reprezentowani > a kogoż przd sądem. Nic podobnego. Cała dyskusja jest o tym, że pomimo otwarcia aplikacji adwokackiej i radcowskiej, dla niektórych ciągle zbyt trudne jest zdanie państwowego, testowego egzaminu, w związku z tym wymyślili kolejną drogę "na skróty", co doprowadzi do sytuacji, że bez wysiłku będą sobie mogli przyznac uprawnienia zawodowe, do których inni muszą dochodzić wieloletnią ciążką pracą O tym jest dyskusja. Z Twoich natomiast wypowiedzi wynika, że chyba jeszcze nie zauważyłeś otwarcia adwokatury. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Etyka i konkurencja 07.06.06, 22:51 paragraf222 napisał: > Może jeszcze powiesz, że te "konkurujące firmy adwokackie" walczą ze sobą o pzy > skanie jak największej liczby aplikantów i wprowadzenie ich do zawodu? Trudno o głupszy "argument". Co jest celem działania firm adwokackich? Obsługa klientów, nie kształcenie aplikantów? Czy nie może do Ciebie dotrzeć, że adwokatura została już otwarta i jest to nieodwracalne? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Demagogia 07.06.06, 22:46 Adwokatura, podobnie jak radcostwo, należą do tzw. korporacji ochrony prawa lub obsługi prawnej. Co nie zmenia faktu, że maniakalne powtarzanie tego wyrazu jest rzeczywiście prostacką manipulacją wykorzystująca negatywne skojarzenia, jakie się z tym wyrazem wiążą. Tu oczywiście masz rację. PS: Używam 2. osoby, bo tak jest w sieci przyjęte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iggi76 Re: Demagogia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.06, 22:57 Zenku, Wszędzie Cię pełno:))) Już sam odpowiadasz na swoje posty? Wyluzuj i napij sie piwa, bo wysiądziesz. Nic innego chyba dzis nie robiłeś tylko "czatowałeś". Nie bolą Cię oczy i palce?? Jak myślisz Polska wyjdzie z grupy na Mundialu? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Demagogia 07.06.06, 23:00 1. A tu byś się zdziwił. Mnóstwo pozytecznych rzeczy dzisiaj robiłem. Pełno mnie tylko w tym wątku, bo tez irytacja wielka. 2. Myślę, że wyjdzie. 3. Idę po piwo do lodówki. Dobranoc. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iggi76 Re: Demagogia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.06, 23:04 Dobranoc:00 Pozdrawiamy FairPlay:)) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Demagogia 07.06.06, 23:14 Śpij dobrze. A jutro zabierz się do nauki. Egzamin państwowy nie jest taki trudny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewik Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 23:55 Eee zadne pocieszenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emill Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.icpnet.pl 08.06.06, 00:01 Prawnikowi swiezo po studiach starsi koledzy - po aplikacji proponuja wolontariat u siebie w zaciszu;) kancelarii... Po kilku miesiacach jest szansa nawet na 600 zl netto ;) Nie ma wiec co narzekac;)Do nauki kochani bracia prawnicy, po aplikacje i kompetencje. prawnik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apilkant sądowy Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 12:55 Bardzo dobre posunięcie ze strony PiS-u. Koniec Rzecypospolitej Korporacyjnej. Adwokaci niedouczeni (bojacy sie konkurencji) ksztalccie sie, bo czeka was bezrobocie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aplikant sadowy Re: Każdy prawnik adwokatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 12:58 Sam jestes kretyn, bo piszesz o czyms, o czym nie masz pojecia. Pojdz do sadu na kilka spraw, gdzie broni adwokat z urzedu. Koniecznie z urzedu. Zobaczysz jaka tandete odstawiaja. Tylko patrza na zegarek i tylka sie im nie chce uniesc gdy mowia do Sadu. To jest zenada. Miernoty boja sie konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś