Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy?

    IP: *.lodz.mm.pl 12.06.06, 21:54
    Załozyłam wątek w opozycji do wątków, "Dwa miliony Polaków w ciągu dwóch lat
    wyjechało...", "Polska nam się rozjechała", "Emigracja - drenaz mózgów", etc.

    2 miliony Polaków wyjechało - podobno, a dlaczego Wy, którzy nadal w Polsce
    mieszkacie, pracujecie lub szukacie pracy,nie wyjeżdzacie?
    Jakie są wasze motywy pozostania w kraju? Co was tu trzyma?
    Obserwuj wątek
      • truten.zenobi Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 12.06.06, 23:16
        1. rodzina
        2. brak dobrej znajomosci jezyka
        3. troche zapóźno (trzeba było zaraz po studiach!)
        4. mając nagraną pracę w swoim zawodzie z pensją "zachodnią" napewno bym
        wyjechał. bym wjechał ale nie mam, a na ryzyko mnie nie stać.
        5. mam prace nienajgorszą tutaj tyle że słabo płatną (w porównaniu, ale jeśli
        weźmie sie pod uwagę wyższe koszty utrzymania na zachodzie to nie jest tak źle)
      • mobbing_dick Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 13.06.06, 09:46
        dlatego, że skończyłem studia, które nie dały mi żadnej praktycznej wiedzy (nie
        mówię o językach – mam odrobinę talentu i włożyłem w ich naukę sporo pracy, a
        rodzice pieniędzy) i żeby dostać jakąkolwiek pracę na zachodzie (nie mówię o
        pracy przy taśmie produkcyjnej) musiałbym się sporo nauczyć. w Polsce tego nie
        zrobię, bo po siedemnastu latach nauki (zgodnie z Polskimi normami chyba
        efektywnej, bo stopnie zawsze miałem co najmniej zadowalające) straciłem
        resztki wiary w nasz system edukacji, a na kształcenie na zachodzie mnie nie
        stać. tymczasem mam tu przeciętną pracę, która pozwala mi jako tako egzystować,
        żona podobnie, do tego ciasne, ale własne mieszkanko, rodzice, których szkoda
        zostawiać... o przyjaciołach nie wspominam, bo są coraz bardziej wirtualni –
        część zapieprza po kilkanaście godzin na podrzędnych stanowiskach, a reszta
        wyjechała do brytyjskich fabryk...
      • Gość: pola Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 10:49
        jestem bez pracy już parę lat ,zagranicą nie szukam pracy bo dla mnie juz za
        późno.Skończyłam 40 lat , znajomość jezyka prawie żadna, dwójka dzieci w wieku
        szkolnym ( z chorobą , którą można tylko podleczyć).No niby jak miałabym szukać
        pracy w zach.krajach?Dzieci zabrać z sobą ? co z ich nauką( podstawówka i
        gimnazjum), co z ich zdrowiem . Może wynająć kogoś do nich, jak sama widzisz
        zarabianie na zachodzie nie jest dla wszystkich.
      • Gość: mss71 Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 11:48
        Bo mając już kupione na kredyt mieszkanie, sytuację taką że nawet w przypadku utraty pracy "druga połowa" jest w stanie nas utrzymać na chociażby minimalnym poziomie, niechętnie człowiek myśli o zaczynaniu wszystkiego od nowa za granicą. Po przeliczeniu faktyczne koszty utrzymania za granicą są takie, że zarabiając tam minimalną pensję mielibyśmy to samo co tutaj - z tym że bez mieszkania. Więc chyba gorzej.
      • inecita Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 13.06.06, 12:28
        Bo tylko tu jestem u siebie, wszedzie indziej będę obca i zapewne "gorsza".
        Znam kilka języków i wiele razy słyszałam pytanie "dlaczego ty nie
        wyjedziesz???" ale dla mnie zmywanie garów w barez na plazy w Hiszpanii to nie
        jest szczyt marzeń, fakt, w Polsce tez pracuje ponizej kwalifikacji ale
        przynajmniej nie podcieram dup staruszkom ani nie sprzatam cudzych brudów. No i
        nie mam ochoty byc w kraju gdzie otaczają mnie jedynie obcy ludzie, bo taka
        samotnosc musi bys straszna.
        • yvona73pol Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 13.06.06, 12:53
          wiesz, nie smialabym sie z "podcierania dup staruszkom", to jest przykre, ze
          starzy ludzie coraz czesciej musza liczyc na laske obcych, rodziny chetnie
          wysylaja ich to tych "fajnych miejsc" gdzie maja kolegow i kolezanki w swoim
          wieku...
          taka praca jest niewdzieczna, ciezka, i nie kazdy moze ja wykonywac, ale -
          podziwiam osoby, ktore moga, i szanuje, ich praca bardziej do mnie przemawia
          niz swietnie prosperujacy przedstawiciel handlowy wmawiajacy ludziom, ze
          potrzebuja najnowszy typ odkurzacza, czy telefonu komorkowego....
          a zmywanie garow to nie jest szczyt marzen, czasami tak sie zycie potoczy, i
          niekoniecznie tacy "zmywacze" sa "glupsi"
          choc wiadomo, ze skoro ma sie porzadna prace tu, to niekoniecznie sie rozglada
          za "tam", chodzi raczej o to jak ty sie sama widzisz w tym wszystkim
          • Gość: inecita Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.k.omnitec.pl 13.06.06, 15:35
            Nie smieję się z pracy, a samych starszuków bardzo lubię, cenię i szanuję, ale
            mimo wszystko mając do wyboru tępą pracę biurową tutaj albo imigrację po to by
            robić własnie cos takiego u bogatego Niemca albo Anglika zostałabym tutaj i nie
            ma to nic wspólnego z brakiem szacunku do staruszków, po prostu pokazuję
            dlaczego mówię NIE wyjazdo: bo o ile praca w biurze za 2000-3000 netto w
            Warszawie jest ponizej kwalifikacji osoby z moim wykształceniem, to chyba praca
            w barze albo praca opiekunki jest tym bardziej PONIZEJ.
      • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 15:55
        Kierunek wykształcenia (prawo polskie) predestynuje mnie raczej do szukania
        pracy w Polsce, w GB chyba nie ma wielkiego popytu na znajomość polskich
        przepisów. Ale planuję emigrację "edukacyjną" w celu nauczenia się jęz.
        chińskiego, tudzież w dalszej perspektywie pracy przy prawie chińskim, po
        powrocie do PL specjalista od prawa ChRL może być poszukiwany = dobrze opłacany.
      • Gość: leniwy Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 20:54
        Trzyma mnie tu lenistwo. Pracując "na czarno" wystarczy mi potrudzić się 4-5
        godzin dziennie, by zarobić prawie 1000 euro/mies. , które mają tu trochę
        większą wartość niż w Londynie. A teraz wpadła mi fucha: będę musiał posiedzieć
        trochę więcej, ale 5000 euro w 4 tygodnie gwarantowane. A to tylko dlatego, że
        niektórym osobom z wyższym wykształceniem nie chciało się wykorzystać w pełni
        swych możliwości... Tylko nie pytajcie mnie, na czym tyle zarabiam. Raz
        napisałem na tym forum i zarzucono mi kłamstwo.
      • Gość: kasia Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.chello.pl 15.06.06, 11:15
        stwierdzilam, ze fajnej pracy, ktora bedzie przynosic i satysfakcje - bo ucze
        sie nowych rzeczy i jakas tam kase, bardzo ciezko u nas znalezc... po moich
        ostatnich doswiadczeniach, gdy to pracodawca zrobil mnie na szaro, postanowilam
        sama sobie stworzyc miejsce pracy. pracuje u siebie, stresu mam sporo - ale
        swojego wlasnego...
        nie wyjade wiec - bo nie zostawie teraz firmy... nie wyjade, bo juz bylam -
        studiowalam w jednym i pracowalam w innym kraju. wyjechac jest super, ale
        zalezy czego kto oczekuje...
        za jakis czas pewnie znow bedzie mnie 'nosilo' i pojade gdzies na jakis czas,
        ale wroce... tak mi sie przynajmniej teraz wydaje..

        ps. wyjazd wymaga sporo odwagi, ale jest tez pewnego rodzaju pojsciem na
        latwizne... bo jak wszyscy 'odwazni' wyjada... wszyscy po studiach znajda
        prace 'gdzies tam', to nasz kraj wogole zostanie opanowany przez ogoolny
        marazm, zniechecenie i lepiej na pewno juz nie bedzie... wiec czasem warto
        chcociaz sprobowac walki z nasza szara rzeczywistoscia... moze brzmi to zbyt
        idealistycznie i patriotycznie... ale takie jest wlasnie moje zdanie
      • agulha Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 15.06.06, 12:33
        Bo mam tutaj pracę dobrze płatną, która na Zachodzie jest płatna tylko niewiele
        więcej, więc w stosunku do kosztów utrzymania tu jestem zamożniejsza. Praca jest
        spokojna i stabilna, branża się rozwija. Bo tu mam pracę dodatkową, której za
        granicą nie mogłabym wykonywać (tłumaczenia na polski). Bo tu mam mieszkanie
        własne i drugie większe będzie gotowe w przyszłym roku (na kredyt). I na koniec,
        bo tutaj mam rodziców i przyjaciół. To, czego nie mam, to nie mam możliwości
        rozwoju zawodowego i dlatego w zeszłym roku rozważałam wyjazd do centrali naszej
        firmy (albo innej podobnej firmy) na stanowisko, którego tu nie ma. No cóż, nie
        przyjęli mnie, i może to i lepiej. Nie wiem, czy zdobycie kwalifikacji na tamtym
        stanowisku zrekompensowało by mi niedogodności wyjazdu. Aha, co do języków
        obcych, to bez problemu. Angielski znam bardzo dobrze, nieźle jeszcze dwa języki
        zachodnie i troszkę - kolejny jeden.
        • Gość: piękna 30-letnia Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 14:11
          Bardzo dobre pytanie!
          Właśnie-dlaczego ja nie wyjeżdżam?????????
          Mam co prawda pracę, całkiem ciekawą,ale pensja żałosna. I wiadomo, że nie
          będzie lepiej, bo to słynna polska budżetówka, w której obowiązują tak chore
          zasady polityki personalnej, jakich nie ma chyba nigdzie indziej na świecie. Tu
          się np. trzyma normalnie na etacie emerytów, którzy przecież i tak by mieli
          emerytury.... Tu się przyjmuje całe tabuny osób "z polecenia" - są to osoby
          kompletnie w firmie niepotrzebne, nie mające o niczym pojęcie (szczerze
          współczuję szefowi, który musi im wymyślać jakąś robotę). Efekt powyższego jest
          oczywiście taki, że pensje w takich firmach są naprawdę hańbiące dla człowieka
          sensownie wykształconego i naprawdę coś potrafiącego.
          No więc dlaczego ja jeszcze nie wyjechałam?
          Kurczę, to chyba jakaś siła ciążenia trzyma mnie tutaj. W zasadzie to cały czas
          się za tą granicę wybieram (znajomi, którzy już tam są, mówią, że nie miałabym
          problemów ze znalezieniem przyzwoitej pracy). Tak, tylko po prostu trzeba by
          się za tę sprawę wziąć - a na to ciągle brakuje mi czasu. Poza tym chcę sobie
          najpierw przemyśleć parę ważnych życiowych spraw, ustalić jakiś sensowny
          życiowy plan - w tym celu muszę mnóstwo przeczytać!!
          No i tak ciągle jeszcze jestem w PL. A czas leci. 30tka już mi stuknęła:)
          Czy ktoś ma podobnie????????
          • qvintesencja Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 15.06.06, 16:10
            Gość portalu: piękna 30-letnia napisał(a):

            > Poza tym chcę sobie
            > najpierw przemyśleć parę ważnych życiowych spraw, ustalić jakiś sensowny
            > życiowy plan - w tym celu muszę mnóstwo przeczytać!!
            > No i tak ciągle jeszcze jestem w PL. A czas leci. 30tka już mi stuknęła:)
            > Czy ktoś ma podobnie????????

            A jak ze sprawami damsko-meskimi u ciebie?
            • Gość: piękna 30letnia Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 16:25
              Nie rozwiązane ostatecznie, o nie. Jest kilka równoległych historii miłosnych,
              każda z tych miłości jest wielka, podjęcie jakiejkolwiek decyzji wydaje mi się
              być ponad moje siły. No i tak nie podejmuję tych decyzji, sprawy się
              przedłużają, a tu i już wspomniana 30tka na karku:) Ale nie myśl sobie że fakt
              niepozostawania w związku małżeńskim w TYM wieku mnie frustruje. Mam gdzieś
              tzw. obiegowe poglądy na temat kiedy co się powinno. Nie mam zamiaru niczego
              przyspieszać.
              Oczywiście, że ta sprawa jest jedną z tych, które mnie tu w PL jeszcze
              trzymają:)) Gratuluję spostrzegawczości!
              Pozdrawiam
        • qvintesencja Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 15.06.06, 16:15
          Gość portalu: Adrian napisał(a):

          > Bo wciąż liczę że: po dobrych studiach, praktykach,
          > stażach, znając dobrze języki obce dostanę dobrą pracę
          > z dobrym wynagrodzeniem i możliwością rozwoju.

          Moze troche przeceniasz sie bo nie mowisz nic o umiejetnosciach.
          Na przyklad polski hydraulik umie przepchac zatkane rury. Co by sobie
          jego klient pomyslal jakby powiedzial: uczylem sie teorii przepychania
          rur ale jeszcze zadnej nie przepychalem?.

          Dlatego zrob uczciwa spowiedz co powiesz potencjalnemu pracodawcy gdy cie
          zapyta: Co moze Pan dla mnie zrobic zebym mial wiecej kasy?
      • jetbang Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? 15.06.06, 17:31

        Bo mam dobry zawód który pozwala mi tu na życie na europeiskim poziomie i tyle
        w anglii zarabiałbym lepiej ale za jakiś czas a skoro mam tu dobrze to po co
        wyjeżdzać. jest boom na inżynierów a biura projektowe są zawalone robotami...
        obecnie z 5 biurami współpracuję i rozkręcam swoje. Mój wybór dokonany kilka lat
        temu dziś przynosi efekty. Przy dobrym ustawieniu czasu pracy miesiecznie
        wychodzi około 7 tys pln netto (raz więcej raz mniej) ... czy to dużo czy mało
        ... nie wiem, jak na lublin mi wystarczy. aha i w sumie to żeby dopełnić
        szczegółów mam niespełna 28 lat i 4 lata po studiach.
        pozdrawiam

        ---

        dziś ja jestem sprite a Ty pragnienie ;-))
        • qvintesencja Bezczelny 16.06.06, 15:19
          jetbang napisał:

          > Bo mam dobry zawód który pozwala mi tu na życie na europeiskim poziomie i
          tyle
          > w anglii zarabiałbym lepiej ale za jakiś czas a skoro mam tu dobrze to po co
          > wyjeżdzać. jest boom na inżynierów a biura projektowe są zawalone robotami...
          > obecnie z 5 biurami współpracuję i rozkręcam swoje. Mój wybór dokonany kilka
          la
          > t
          > temu dziś przynosi efekty. Przy dobrym ustawieniu czasu pracy miesiecznie
          > wychodzi około 7 tys pln netto (raz więcej raz mniej) ... czy to dużo czy mało
          > ... nie wiem, jak na lublin mi wystarczy. aha i w sumie to żeby dopełnić
          > szczegółów mam niespełna 28 lat i 4 lata po studiach.

          Teraz zostaniesz okrzyczany jako bezczelny oszust:). W Polsce nie mozna zarobic
          wiecej niz 1200 zeta brutto.
          • jetbang ja płakać nie zamierzam ;-))) 16.06.06, 17:46
            oooo własnie dobry temat poruszyłaś. Bardzo szkoda mi tych co krzyczą że tylko
            1200 brutto to max co można wyciagnać ... zresztą oni chyba tylko tracą czas na
            pisanie na forum i zazdroszczeniu innym zamiast zajać sie soba i zastanowić sie
            czego chcą w życiu a najwazniejsze ... jak do tego dojść ;-)) ja nad nimi płakac
            nie bede bo po co ??? sporo moich kolegów którzy kończyli studia po mnie (ten
            sam kierunek) siedzi i "garki myje" u anglików ... i wcale nie mówią że jest
            różowo. fakt faktem jest że czasem zasuwam po 16 h/dobe przy komputerze albo w
            terenie ale daję radę ;)) bo nie można zjeść ciasteczka i mieć ciasteczko!!!
            wytrwałości i cierpliwości uczy życie ... polecam dobrą szkołę życia którą jest
            polibuda - a Ci co znają dobrze matematykę i choć troche fizyki niech sie nie
            zastanawiają tylko niech wybieraja techniczne studia!!! bo w pl już zaczyna
            brakować inż. a jak bedzie ich nadmiar to usa czy kanada czy nawet oklepana
            anglia da zarobic i to na przyzwoitym poziomie.

            Pozdrawiam!!! czas sie wziąc do pracy i nie tracić czasu ;-))

            PS. 1200 ale netto to była moja pierwsza pensja w pracy na etat po studiach.
            • Gość: bambi7 Re: ja płakać nie zamierzam ;-))) IP: *.csk.pl 16.06.06, 20:42
              jestem ciekaw jakie szanse na dostanie sie do tych "zawalonych robotą" biur
              projektowych ma ktoś świeżo po polibudzie? Wg mnie raczej żadne, patrząc po
              wymaganiach, które widziałem w ofertach pracy na stanowisko "asystent/młodszy
              konstruktor" (szczególnie jeśli chodzi o doświadczenia zawodowe wobec nowych
              pracowników, ale gdzie je zdobyć jak sie studiowało "na okrągło"?!)
                • Gość: bambi7 Re: ja płakać nie zamierzam ;-))) IP: *.csk.pl 16.06.06, 20:53
                  to o czym mówisz, to są jednostki - sam znam moze ze 2 takie osoby.... studiują
                  dziennie i pracują (skutek taki że sie ledwo wyrabiają z zaliczeniami - a ja
                  nie chce ze stresu "zejść na zawał", bo zdrowie trzeba oszczędzać)

                  a wracając do tematu, to niestety mój region (Białystok) nie jest bogaty w
                  takie biura konstrukcyjne, gdzie można by sie "spróbować"

                  byłbym chętny do wyjazdu w rejon Warszawy, ale... gdzie przyjmują ludzi od razu
                  po studiach bez żadnego doswiadczenia?? z tego co sam przeglądałem w ofertach,
                  to obraz jest taki --> :-(

              • jetbang Re: ja płakać nie zamierzam ;-))) 16.06.06, 23:02

                niooo a byłeś w jakimś ostatnio ???? bo to co piszą w ogłoszeniach to często sie
                okazujefaktycznie nie realne i przyjmują kogoś kogo przyuczą.

                a przy okazji nie licz na to, ze dostaniesz pracę za ładnie napisane cv ...
                pochwal sie co potrafisz ... zderz sie z rzeczywistością !!! bo póki co żaden z
                moich kumpli którzy konczyli ze mna i siedzą w polsce nie zarabia mniej niz 2000
                pln netto i to w polsce "B"

                sam zobaczysz jak zaczniesz pracę w biurze czy na budowie ... że to co uczyli na
                studiach to jest kompletnie inne niż świat realny . a to że masz bardzo dobry na
                dyplomie to mało kogo obchodzi. mała dygresja ... wolę wziac na współpracownika
                absolwenta z tróją na dyplomie który zrobił w życiu chociaż 3 projekty (jako
                kreślarz) i wie co to jest ZUDP i kiedy trzeba decyzje gminy a kiedy nie ... niż
                takiego wszystkowiedzącego piątkowego - co siedział i wkuwał regułki i ładnie
                sie uśmiechał do pani doktor. zacznij myśleć o tym, że tu akurat zaczynają sie
                gry nie o 5 pln na papier do drukarki a o kontrakty za kilka czy kilkanaście
                milionów złotych, euro itp ... a skoro studiowałeś na okrągło ...no cóż kolejny
                przykład z mojego podwórka ... kolega kończył z wyróżnieniem studia (ten sam
                kierunek co i ja)i po studiach trafił do biura projektowego ... położył dwa
                projekty unijne dla dwóch gmin ... kilka mln euro dotacji poszło w
                "zapomnienie"... teraz doktorat robi !!! i uczy niby przyszłą konkurencje.

                może tu odnajdziesz siebie ???
                miłej nocki !!!
      • Gość: lolka Re: Dlaczego NIE wyjeżdżacie za granicę do pracy? IP: *.aster.pl 16.06.06, 17:51
        mnie trzyma miłość, gdyby nie ona też bym wyjechała, wielu moich przyjaciół po
        studiach wyemigrowało w różne części Europy, więc nie miałabym problemu
        z "zaczepieniem się" u kogoś na kilka dni i szukaniu pracy, jednak zostałam.
        rok temu skończyłam studia i byłam pełna nadziei. po wyborach na jesieni już
        miałam pakować walizki, ale powstrzymał mnie mój narzeczony (on ma swoją firmę
        i dobrze mu się wiedzie), teraz szukam dobrej pracy, łatwo znaleźć byle co, ale
        byle gdzie mogę pracować np. w Anglii, oczywiście ze względów finansowych. na
        razie pracuję w polskiej firmie, pełny etat, w umowie 40h za 780zł brutto,
        pensja nie ulega zmianie, tylko czasowy wymiar pracy, czasami pracujemy po 60h
        miesięcznie, za nadgodziny nikt nie płaci...trzymam sie tej posady ale już
        rozglądam się za inną, nie da się wtym kraju żyć.....
      • kierunek_zachod Hanna-Maria - oto streszczenie 16.06.06, 19:47
        Tjaa, czytam te Wasze posty, i oto jaka konkluzja mi sie nasuwa :

        NIE wyjezdzamy, bo -
        - NIE znamy jezyka
        - NIE umiemy wykonywac nic sensownego, co mialoby wartosc za granica
        - NIE wierzymy, ze mozemy pracowac w swoim zawodzie NIE nad Wisla
        - NIE wiemy jak sie w ogole za to szukanie zabrac
        - NIEchybnie czeka wiec nas zmywak / budowa / dom starcow
        - NIE mamy wiary w siebie albo jaj, zeby wyjechac
        - NIE chcemy, bo lubimy mala polska stabilizacje (4k PLN/mies i M3)
        - NIE, bo wierzymy, ze przeciez kiedys w koncu w PL bedzie lepiej
        [KZ - wiadomo, Polacy sa wierzacy, tylko czy dozyjecie tego ?]
        - NIE chcemy, BO PRZECIEZ WSZEDZIE JEST TAK SAMO
        Oczywiscie nie sama praca czlowiek zyje, wiec jeszcze -
        - NIE do wiary, ze za granica tez jest zycie, rowniez poza praca, i to jeszcze
        na poziomie


        Powiem tak : czytajac te strachy miedzy wierszami wychodzi, ze 95% z Was,
        rowniez tych, co sie "oficjalnie" nie przyznaja, najchetniej dalaby noge gdzie
        pieprz rosnie, na tratwie, rowerem lub wplaw. Pozostale 5% to bardzo
        emocjonalne (= niekoniecznie racjonalne) jednostki.

        Dorzuce do tego :
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3420659.html
        Nie zeby mnie to jakos specjalnie cieszylo - bo nie cieszy - ale obawiam sie,
        ze "normalnosc" nad Wisla nie nastapi za mojej bytnosci na tym lez padole.

        Powodzenia mimo wszystko. MOZE bedzie lepiej
        • Gość: 20iluślatek Re: Hanna-Maria - oto streszczenie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.06.06, 21:26
          co mnie tu trzyma, przede wszystkim ludzie których znam i przekonanie że dla pieniędzy nie robi się wszystkiego i nie poświęca się wszystkiego, trzyma mnie moje piekne miasto, i wiara że w poniedziałek dostanę pracę perspektywiczną w swoim pięknym mieście, wstyd mi za swoje pokolenie ktore twierdzi że nie ma przyszłości w tym kraju, Ci co tak mówią muszą myśleć bardzo krótkowzrocznie

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka