Gość: konstancja_kraków
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.06.06, 10:43
Witam,
jakiś czas temu zmieniłam pracę. Obecnie pracuję w dziale marketingu na
wyższej uczelni, jestem managerem ds.marketingu (w zasadzie jedyną osobą
która trzyma cały marketing szkoły). Na rozmowie kwalifikacyjnej podałam
swoje oczekiwania finansowe (2500 netto) i zostały one przyjęte. Pierwszy
miesiąc pracowałam na umowę o dzieło a teraz mam podpisać umowę o pracę -
jednak co mnie zaskoczyło - w umowie znalazłam kwotę 600 netto i 1/2 etatu.
Zespół poinformował mnie, że pracodawca ma zwyczaj płacić najniższą stawkę bo
ZUS etc, a resztę pieniędzy płaciać 'na boku' w gotówce. Nie wiem co o tym
wszystkim myśleć, powiedziałam, że muszę się zastanowić, bo dla mnie to jest
i uwłaszczające (widzieliście managera ds.marketingu z pensją 600 netto??? Bo
ja nie) i nieetyczne ( siedzę po 10 h w pracy a mam w umowie 1/2 etetu, poza
tym zachowanie szefa). Co radzicie? Negocjować niższą pensję, ale żeby była
wpisana na papierze? Zawrzeć umowę o dzieło? ...Dodam, że dla mnie (o czym
nie wie szef) ta praca jest tymczasowa (do jesieni. Mam wygrany w innej
firmie konkurs), co nie znaczy, że chcę uczestniczyć w łamaniu prawa.
Pozdrawiam!!! :)