Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jakie rady o pracy dostaliście od ojców

    22.06.06, 16:00
    23 czerwca obchodzimy Dzień Ojca.
    Z tej okazji chcieliśmy się Was spytać jakie rady dotyczące pracy dostaliście
    od swoich ojców.
    Czekamy na Wasze odpowiedzi. Najlepsze opublikujemy w Gazecie Praca

    redakcja Gazety Praca
      • Gość: sanyu Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.elsnerow.waw.pl 22.06.06, 17:21
        mój Tatuś powiedział: zakładaj własny biznes, to najlepsza kasa! i miał
        rację :)
        • edek101 Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców 22.06.06, 19:43
          Cytat: Sp.....aj z tego syfu pókiś młody...
      • ewa9823 Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców 22.06.06, 20:43
        mój ojciec kazał mi dobrze wyjść za mąż a mama tłumaczyła "lepiej pół paznokcia
        własnego biznesu niż 10 państwowych etatów".. dziś wiem, że w Polsce mała
        przedsiębiorczość jest niszczona (jeśli nie jesteś w układach) a etaty posłów i
        senatorów to niezły sposób na życie.
        • Gość: nieodpowiedzialna Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.nid.vectranet.pl / 213.25.179.* 22.06.06, 22:00
          ja wlasnie zrezygnowalam z pracy "napanstwowym" zakladam wlasna firme

          oczywiscie (jak zwykle) nikt mnie nie wspiera a juz najmniej tata - on zawsze
          twierdzi, ze wszystko jest za bardzo ryzykowne - czyli w skrocie-jestem
          nieodowiedzialna bo zrezygnowalam z niezlej fuchy...

          masakra-ale czego sie mozna spodziewac po ludziach z "tego" pokolenia
      • Gość: pitt Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.master.pl / *.master.pl 23.06.06, 00:07
        Moj tatus powiedzial mi:
        "Powinienes wyjechac do Anglii jak wiekszosc twoich kolegow."

        Wiec jade :P
      • Gość: mamar Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 00:31
        - Od czasu awansu...
        - Awans?! gratuluję! kiedy to się stało?
        - 3 lata temu, tato...
      • Gość: cougnight Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.icpnet.pl 23.06.06, 02:37
        Jak po wymianie zdań w rozmowie dotyczącej przyszłości po studiach powiedziałem
        o ewentualnym wyjeździe za granicę w poszukiwaniu doświadczenia, od razu inaczej
        spojrzał i pogratulował pomysłu (swego czasu u deutsch'ów też robił na budowie i
        tego się nie wstydzi, a dziś dosyć wysoko od zwykłego robola zaszedł).
        • Gość: Crowley Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.crowley.pl 23.06.06, 08:12
          Mnie nawet nic nie musiał mówić. Sam widzę, że ludzie którzy przez całe życie
          uczciwie pracowali w kraju praktycznie nic nie osiągneli. Natomiast prawie każdy
          obibok, cinkciarz spod pewexu, handlarz kożuchami przywożonymi z Turcji i tym
          podobni są dzisiaj przeważnie dobrze ustawionymi biznesmenami, ale ja nie mam do
          nich żadnych pretensji. Oni po prostu inaczej pojmowali wartość pracy. Ni dali
          się zbałamucić hasłami w rodzaju "bez pracy nie ma kołaczy".
      • debeo Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców 23.06.06, 09:14
        Mój ojciec za bardzo nie liznął pracy na etacie bo skończył ją jeszcze w PRL, a
        bardzo szybko rozpoczął własną działalność gospodarczą. Ciągle jest na etapie,
        że szef/dyrektor/prezes sa nieomylni i tyłek trzeba często smarować i nie
        walczyć o swoje.
        Często się kłócimy.
      • Gość: jajcarz Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 23.06.06, 10:40
        nic nie robić,dużo stękać
      • Gość: syn Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.chello.pl 23.06.06, 12:44
        redakcja napisała:

        > 23 czerwca obchodzimy Dzień Ojca.
        > Z tej okazji chcieliśmy się Was spytać jakie rady dotyczące pracy dostaliście
        > od swoich ojców.

        skocz po browar synuś
      • Gość: SYNOJCASWEGO Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 12:58
        1. To jest twoje zycie, rob co chcesz, byleby mnie to nic nie kosztowalo.
        2. Ja ci nic nie pomoge, nawet jak bedziesz robil zle, ja to bede widzial, itak
        ci nic nie powiem, lepiej zebys sam od zycia łomot dostał
      • Gość: aneczka Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 23.06.06, 13:07
        1. Jak sie cos robi to zeby to robic dobrze, bo jak ma byc na odp... dol to
        lepiej wcale nie zaczynac roboty.
        2. uczyc sie jezykow obcych.
        Ta 1. metode stosuje caly czas - jest nieoceniona - mam dobra prace i ludzie
        mnie szanuja, a dobra prace chyba mam dzieki radzie nr.2 - podobno wygralam
        konkurs na moje stanowisko, bo mialam dyplom LCCI, a moja rywalka nie
        • Gość: jumba_spar_abo Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.06, 13:15
          sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73577,3433147.html
      • mariola2006 Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców 23.06.06, 14:27
        Mam 28 lat i odkad pamietam moj tato mial "wlasny biznes".
        ZZaczynal od wlasnego warsztatu i przewijania drutow w akumulatorach,w czasach
        gdy nikt nie wspieral wlasnej dzialalnosci.Warsztat ojca mial dziurawy dach,
        wiec podstawial butelki,miski zeby na glowe nie lecial mu deszcz ani snieg.
        W latach 80-tych ,gdy mial pierwszy powiew "wolnosci" postanowil zalozyc spolke
        z.o.o.,a wspolnicy po kilku miesiacach go wykiwali,zostawili z horrendalnymi
        dlugami ,ale on sie nie poddal
        Dzis prowadzi te sama firme,zatrudnia 25 pracownikow,rozwija sie i jest znany
        na rynku,jego nazwisko podawane jest jako gwarancja jakosci.Ciagle sie rozwija,
        o pracownikow dba ,niedlugo bedzie budowac pierwsza fabryke.
        Jest szczesliwy,i choc w Polsce o sukces malych przedsiebiorstw nie latwo,ma
        swoj cel w zyciu i do niego dazy.
        A jakie dal mi rady?Czegokolwiek w zyciu doswiadczysz-nigdy nigdy nigdy sie nie
        poddawaj.Chociaz ja sama nie prowadze swojej firmy,moj ojciec bardzo
        solidaryzuje sie z moim mezem ktory ma wlasna dzialalnosc i powtarza mu te sama
        regule.Postawil na uczciwosc,ciezka prace i drugiego czlowieka....
        • Gość: go_derDzienik_go Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: 81.219.254.* 24.06.06, 01:53
          Mój doradzal mi emigracje i w generalnie mial racje tylko, ze akurat mi sie
          udalo i nie musze emigrowac. Chce zaznaczycz, ze Tata byl dobrej klasy
          ekonomistą i calkiem niezle zarabial w III RP.
          Z kolei moj brat skorzystal z rad Taty i wyjechal - jest lekarzem w UK i ma w
          d..ie grajdol pod nazwa Rzeczpospolita
      • Gość: Panna Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.chello.pl 24.06.06, 20:46
        Bym zakladala wlasna firme... Bym sie dalej ksztalcila, uczyla...

        Obie rady wzielam sobie do serca - mam wlasna firme, robie doktorat, jestem
        krotko po studiach.
      • clk Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców 26.06.06, 12:43
        Zadne. Poniewaz uwazal sie za 8 cud swiata, stwierdzil, ze w zyciu do niczego
        nie dojde.

        • Gość: ja Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.gdynia.mm.pl 26.06.06, 20:12
          I co? Przepowiednie sie ziscily?
      • Gość: ja Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców IP: *.gdynia.mm.pl 26.06.06, 20:10
        Zebym sie uczyl. Kulawo to wyszlo, w rezultacie jednak, pracuje sie w porzadnej
        firmie i normalnie zarabia.
      • lielos Re: Jakie rady o pracy dostaliście od ojców 27.06.06, 08:43
        Mój ojciec zawsze powtarzał, że można mieć lepszą pracę. Czytaj: lepiej płatną,
        na bardziej atrakcyjnym stanowuku, z ciekawszymi ludźmi, itd. Generalnie, że
        nie warto stać w miejscu i trzymać się ciepłej posadki.
        Wzięłam to sobie do serca i ZAWSZE przeglądam aktualne oferty. Właśnie zmieniam
        pracę...Na lepszą oczywiście:-)
        Poza tym ojciec odkąd pamiętam miał mnóstwo znajomych w różnych branżach- co
        procentowało pomocą w rozwiązywaniu rozmaitych spraw.
        Ja także mam spory krąg przyjaciół i kolegów. Mechaników, prawników, filologów.
        Zepsuje się samochód? Kolega pomoże. Porada prawna? Koleżanka wyjaśni.
        Przetłumaczyć coś na francuski? Nie ma sprawy.
        Wpoił mi również, że z ludźmi trzeba utrzymywać dobre kontakty, czyli inaczej
        mówiąc dbać o swój PR.
        Pamiętam więc, kiedy kto ma urodziny, jak się nazywa czyje dziecko i żeby
        powiedzieć sąsiadce w windzie, że ma ładną bluzkę. W związku z tym nie mam
        nigdy problemów ze znalezieniem kogoś, kto wyjdzie z psem, gdy mnie nie ma albo
        pożyczy sól.
        Tę samą zasadę stosuję w każdej swojej pracy i to procentuje. Jestem uprzejma,
        zainteresowana tym co ktos ma mi do powiedzenia, jednak nigdy nikomu nie słodzę
        na siłę. Nie przyjaźnię się też z nikim z pracy "na śmierć i życie", bo
        prawdziwych przyjaciół mam poza kręgiem zawoodowym.
    Pełna wersja