Gość: niezdecydowana
IP: 82.139.54.*
04.07.06, 11:01
Mój problem to może i nie wielki problem, ale zawsze. Jak się mam ubrać? Mam
rozmowę kwalifikacyjną na inżyniera procesu w dużej firmie (choć zakład jest
na głębokiej prowincji). I tu mam kłopot. Będąc mężczyzną włożyłabym garnitur,
ale będąc kobietą zastanawiam się czy na pewno włożyć garsonkę. W końcu
ubiegam się o stanowisko przy nadzorze produkcji, gdzie będzie trzeba czasem
przejść się po instalacji. Pewnie, nie będzie to jakś wyjątkowo brudna praca,
ale czy na taką rozmowę wypada iść w stroju oficjalnym, czy raczej w dzinsach
i martensach? Oczywiście czystych i schludnych.