Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaśni.

    IP: *.jetstream.xtra.co.nz 08.07.06, 03:40
    Strzeliłam kiedyś gafę w jednym z krajów Europy Zachodniej - po zakolegowaniu
    się z sekretarką zapytałam, co studiowała. Zdziwiona powiedziała, że nie ma
    wyższego wykształcenia. Zdziwienie miało wyraźny podtekst "ale o co chodzi, co
    cię skłoniło do zadania takiego pytania, przecież osoby na moim stanowisku
    zazwyczaj nie mają wyższego wykształcenia, to jest komplement, krytyka czy co?"

    Obecnie funkcjonuję na rynku, na którym też wymóg wyższego wykształcenia
    zaczyna się od stanowisk znacznie wyższych niż sekretarka, asystentka prezesa
    czy szeregowy pracownik działu księgowości prowadzonego przez głównego
    księgowego (który ma wyższe wykształcenie). Tutejsze szkoły średnie nie są na
    jakimś niesamowitym poziomie, przypuszczam, że na niższym niż polskie
    ogólniaki. I jakimś cudem(?) wszystko działa dobrze, tzn. w kontaktach z
    osobami zaliczającymi się do kategorii pracowników biurowych średniego i
    niższego szczebla nie spotykam się z niekompetencją.

    Moje pytanie kieruję do pracodawców w PL, którzy zamieścili kiedykolwiek
    ogłoszenie zawierające wymóg "wykształcenie wyższe" na stanowisko wspomnianego
    typu: czym się kierowali? Z biznesowego punktu widzenia zatrudnianie osoby za
    wysoko wykwalifikowanej jest błędem - pracownik może być sfrustrowany lub
    znudzony, mieć wyższe wymagania, prawie na pewno odejdzie do pracy bardziej
    zgodnej z kwalifikacjami, gdy będzie mieć taką możliwość. Chciałabym więc,
    żeby ktoś mi wyjaśnił tok myślenia. Czy studia wyższe stały się w Polsce tak
    popularne, że jeśli ktoś ich nie ma, można mieć uzasadnione wątpliwości co do
    jakichś jego kluczowych cech i umiejętności? Czy polskie liceum i matura są na
    tak niskim poziomie, że człowiek mający tylko takie kwalifikacje zdecydowanie
    się nie nadaje na np. sekretarkę? Ogólnie - jakie są powody tak częstego
    zawyżania wymagań?

    Żeby uniknąć częstych na tym forum podejrzeń o kompleksy itp., informuję, że
    mam mgr po dziennych na państwowej uczelni i obecnie pracuję w zawodzie, a do
    zadania tego pytania skłania mnie ciekawość, tym większa, że obecnie popularny
    jest temat "brakuje wykwalifikowanych pracowników" - pomijając branże takie
    jak IT czy budownictwo, powodem niedoboru może być wyżej opisany obyczaj
    kierowania oferty do osób wyżej wykwalifikowanych niż te, które by mogły
    wydajnie i z powodzeniem daną pracę wykonywać.
      • Gość: p Re: Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaś IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 08.07.06, 08:16
        Mój ojciec zamieścił ogloszenie, a bylo to tak... Za pierwszym razem w
        wymaganiach podał wykształcenie co najmniej średnie, przyszło ponad 150 ofert z
        całego wojewodztwa. Przejrzenie tego wszystkiego zajęło na prawdę wiele czasu,
        który można by spożytkować na inne cele. Ale wyboru po pewnym czasie dokonano.

        Po pewnym czasie osoba ta oznajmila, że jedzie za granicę. Rozpoczęło się więc
        ponowne szukanie. Tym razem nauczony doswiadczeniem ojciec dał w wymaganiach
        wykształcenie wyższe. Przyszło kilkanaście ofert, w tym od osób z z ogromnym
        doświadczeniem. Wniosek nasunął się następujący: podanie wyższego wykształcenia
        powoduje zarówno zmniejszenie liczby chętnych i łatwiejszą selekcję (to
        oczywiste), ale co najważniejsze powoduje, że ta mniejsza liczba jest bardziej
        przygotowana do pracy , zarówno teoretycznie i praktycznie)
        • Gość: villena Re: Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 11:14
          Niekoniecznie bardziej przygotowana. Ja bym raczej postawiła tezę, że osoba z
          wyższym wykształceniem aplikująca na stanowiska takiego wykształcenia nie
          wymagające może być po prostu nieprzygotowana do żadnej pracy. Z jakiegoś powodu
          przecież nie umie znaleźć pracy w zawodzie – może nie nabyła na studiach żadnych
          konkretnych umiejętności, może jest leniwa, może nieśmiała – w każdym bądź razie
          pewnie ma jakieś braki :)
          Ewentualnie ma wysokie kwalifikacje, ale sytuacja życiowa zmusza ją do szukania
          na szybko jakiejkolwiek pracy – wtedy znowu wiadomo, że nie zostanie w tej pracy
          długo, tylko będzie rozglądała się za czymś lepszym. Tak czy inaczej dziwię się
          zawyżaniu wymagań, logicznie myśląc to nie jest dla pracodawcy korzystne.
          • Gość: xx Re: Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 11:59
            > wymagające może być po prostu nieprzygotowana do żadnej pracy. Z jakiegoś powod
            > u
            > przecież nie umie znaleźć pracy w zawodzie – może nie nabyła na studiach
            > żadnych
            > konkretnych umiejętności, może jest leniwa, może nieśmiała – w każdym bąd
            > ź razie
            > pewnie ma jakieś braki :)

            Pewnie masz braki w znajomości aktualnej sytuacji na rynku pracy. Jak już zaczniesz szukać pracy, to pewnie zmienisz zdanie.
            • Gość: villena Re: Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 12:16
              A dalszą część mojej wypowiedzi doczytałeś?

              Niestety znam sytuację na rynku pracy. Wiem, że czasem trzeba brać każdą pracę,
              bo po prostu za coś trzeba żyć. Rozumiem ludzi z wyższym, którzy na takie
              ogłoszenia odpowiadają, nie rozumiem tylko pracodawców, którzy szukają osób z
              wyższym do wystawiania faktur, albo odbierania telefonów za 700 zł miesięcznie.
              Nie wierzę, że ktoś z wyższym w pełni zrealizuje się na stanowisku które tego
              wykształcenia nie wymaga. Osoba z wysokimi kwalifikacjami będzie zawsze szukała
              czegoś, co by pozwoliło jej te kwalifikacje wykorzystać – w końcu po to je
              uzyskiwała. Znam osoby z wyższym pracujące w sklepach – i wiem, że nie są
              zadowolone i szukają czegoś lepszego. A niezadowolony pracownik z wyższym
              wykształceniem nie będzie tak dobry jak dziewczyna która skończyła handlówkę i
              po prostu lubi taką pracę.
              • billy.the.kid Re: Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaś 08.07.06, 21:12
                tak jakoś śmiesznie jest w tej rz-plitej, że duży procent ludków którzy myślą
                że odbyli studia, w rzeczywistości zaliczyli kurs technikum ekonomicznego w
                wy6zszych szkołch, przepraszam za wyrażenie, zarządzania i marketibgu.
                troche tak jak marcysia ze złtotopolskixch.
      • Gość: asystentka Re: Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaś IP: *.chello.pl 09.07.06, 20:44
        ja również jestem bardzo ciekawa czym kierują się pracodawcy pisząc ogłoszenia
        na stanowisko sekretarki/asystentki

        u mnie było tak - wymagania:
        biegła znaj. ang. i niem.
        wykształcenie wyższe
        i kilka cech osobowości (które uważam za ważne na tym stanowisku)

        obiecane obowiązki:
        oczywiście obsługa biura, korespondencja, tłumaczenia.

        w rzeczywistości ____łączę telefony i parzę kawę____

        Można się załamać jak pracodawcy i HR kantują ludzi.
        Tymbardziej, że miałam inną ofertę pracy, którą odrzuciłam ze względu na lepsze
        możliwości rozwoju w firmie, w której obecnie pracuje (znana duża firma z
        tradycjami, z niemieckim kapitałem)
        • Gość: tomeczek Re: Powód zawyżania wymagań - niech mi ktoś wyjaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 08:37
          Gość portalu: asystentka napisał(a):

          > u mnie było tak - wymagania:
          > biegła znaj. ang. i niem.
          > wykształcenie wyższe
          > (...)
          > w rzeczywistości ____łączę telefony i parzę kawę____

          Może zapomnieli napisać, że chodzi o wykształcenie wyższe gastronomiczne? :)
          Znajomość języków obcych jest niezbędna, żebys nie zaparzyła szefowi lub
          gościowi kawy bezkofeinowej. No i napisy na telefonie są w językach obcych,
          wiesz, 'redial', 'intercom' itp. :)

          Co za pracodawca, jak rany...
    Pełna wersja