Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich prac...

    IP: 192.28.65.* 23.07.06, 21:21
    Cale szczescie ze niemcy jak wlosi i anglicy nie otworzyli rynkow pracy ...
    wtedy w polsce zostali by tylko emeryci i rencisci...
      • Gość: dynia Jak nie zwiac z tego kraju? Ukonczylem polibude IP: 192.28.65.* 23.07.06, 21:25
        przez dwa lata mialem stypendium naukowe, szukalem prace w zawodzie i na
        poczatek ktos daje 500 Euro??? Gdzie w UK na rozmowie o prace padla propozycja
        ze dla absolwenta PW odrazu 800 funtow miesiecznie + zakwaterowanie...
        • Gość: tomi_78 Re: Jak nie zwiac z tego kraju? Ukonczylem polibu IP: *.chello.pl 24.07.06, 03:15
          czyli minimalna pensja - odpowiednik naszego 899,10 PLN
          • pan_niemota Re: Jak nie zwiac z tego kraju? Ukonczylem polibu 24.07.06, 07:30
            tylko pomyśl jaka jest różnica w sile nabywczej pieniądza między naszym a
            angielskim minimum.
            w polsce będzie trudno coś wynająć, zjeść że o piwie raz na jakiś czas w knajpie
            nie powiem.
            • Gość: LMB siła nabywcza jest dużo mniejsza niż się wydaje IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 24.07.06, 12:00
              > tylko pomyśl jaka jest różnica w sile nabywczej pieniądza między naszym a
              > angielskim minimum.

              Dokładnie, jest dużo MNIEJSZA niż wskazuje na to stopa wymiany. Możesz
              zapomnieć, że jeden funt to to samo co sześć złotych. Byłbym bliżej trzech
              złotych. Za mieszkanie w UK nie zapłacisz 1000 złotych, o tym trzeba pamiętać.
              To samo z wszystkimi innymi kosztami: są kosmiczne, 2..3 razy wyższe niż w
              Polsce. Trzy dzienne bilety na metro kosztują tyle, co sieciówka w Polsce. Et
              caetera.

              A w ogóle to lizy się "disposable income", który akurat dla samotnego Polaka w
              Polsce przy 500€ nie musi być dużo mniejszy od 800Ł w UK.
        • Gość: jan Hehe, ale naiwniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 10:12
          Hehe, w Szkocji kelner ma na miesiac ok 1200 funtow + zakwaterowanie +
          wyzywienie. Ja bym sie zastanowil czy jednak nie zostac...
          • Gość: Z BZDURY w tym artykule - parę zł podwyżek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:16
            w żadnym stopniu nie przełoży się na inflację - zwiększy to trochę obrót, ale o
            inflacji nie ma mowy. Natomiast wyższa akcyza na paliwa - tak, to może zwiększyć
            inflację. I to bardzo.
        • Gość: umghhh Re: Jak nie zwiac z tego kraju? Ukonczylem polibu IP: *.eed.ericsson.se / 212.117.81.* 24.07.06, 11:07
          To wogole jest bardzo zabawne. O tym ze inzynierow brakuje to kwicza nie tylko
          firmy i politycy w Polsce ale i na zachodzie tez.

          Moze jakby sie jeden z drugim matol z dzialu personalnego, szef czy tez polityk
          odpowiedzialny za powiedzmy datki na panstwo odrobine zastanowil to byc moze
          (szansa istnieje zawsze) pojeli by pare przyczyn dla ktorych pracownikow
          technicznych brakuje.

          -Studia sa drogie i trudne a placa mala i kaprysna (w mojej firmie duzej bardzo
          zadano od nas zgody do obinzenia plac o 10% w zwiazku z najlepszym wynikami
          finansowymi w historii koncernu).
          -Struktura podatkowa i oplac socjalnych motywuje do pracy na wlasny rachunek
          (buda z frytkami?) a nie do zatrudniania sie na umowe o prace.
          -Oczekiwanie firm ze pracownik w 100% pasuje do ich wymagan jest chmm nie tyle
          naiwne co po prostu glupawe. Ludzie w dzialach personalnych nie rozumieja raczej
          ze pierwsza rzecza ktorej nowy pracownik musi sie podjac jest nauka zawodu - tak
          jest w przypadku swiezo upieczonych absolwentow jak i pracownikow ze stazem -
          nowa praca nowa nauka. Tak bylo i jest nawet jak zmienia sie prace miedzy
          oddzialami tej samej (duzej) firmy w roznych krajach. Wynika z tego ze trzeba
          odpowiedni tuning CV stosowac zeby nie rzec klamac aby dostac prace.
          Do tego ciagly szantaz tanimi silami inzynierskimi z indii czy tez chin (ile to
          setek tysiecy chinskich inzynierow konczy studia w tym roku???).

          Wiec jak slysze to miauczenie pracodawcow to mna trzesie. Ze smiechu.


          A na marginesie. Jak szefowie duzych koncernow przyznaja sobie (to sie
          perwersyjnie nazywa odszkodowanie lub kompensacja w ich przypadku) miliony to
          nie stanowi to presji inflacyjnej wcale.

          Ciekawy artykul. Cieszy mnie ze w koncu cos sie w naszymkraju zmienia.


          //
          • Gość: LMB Daj sobie spokój z dumą... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 24.07.06, 11:56
            > A na marginesie. Jak szefowie duzych koncernow przyznaja sobie (to sie
            > perwersyjnie nazywa odszkodowanie lub kompensacja w ich przypadku) miliony to
            > nie stanowi to presji inflacyjnej wcale.

            Nieduża, bo jest ich niewielu. Daj sobie spokój z dumą, nie wiem jak Ty, ale ja
            nie chcę być takim prezesem. Nie tylko dlatego, że nienawidzę golfa. Wolę być
            sobą i pracować w ciekawym miejscu, niż całe życie udawać, że mnie pustaki po
            akademii ekonomicznej interesują (mógłbym pracować w zarządzaniu, bo o ekonomię
            się otarłem, ale wolę swojego inżyniera).

            Tak zupełnie na marginesie polecam to:

            video.google.com/videoplay?docid=1768884800258954129
            • Gość: EB Re: Daj sobie spokój z dumą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:27
              hhmmm... nie sadze bym byla pustakiem, no ale nie jestem tez prezesem,
              przynajmniej na razie. to prawda jednak, ze milo jest robic w zyciu to co sie
              lubi, a jesli do tego praca przynosi dochody, dzieki ktorym mozna zyc tak jak
              sie lubi, to juz w ogole jest cool... pod warunkiem, rzecz jasna, ze praca nie
              zabiera 3/4 zycia, bo wtedy i tak nie ma kiedy tych zarobionych pieniedzy
              wydawac... na szczescie poki co mi to nie grozi, a zyje mi sie calkiem dobrze,
              choc jestem "pustakiem ekonomicznym". pozdrawiam :):):)
        • Gość: ah Re: Jak nie zwiac z tego kraju? Ukonczylem polibu IP: *.ostnet.pl 27.07.06, 10:03
          500 euro to i tak duzo. Ja ukonczlam AGH i mam 300 euro brutto
      • Gość: shark Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.acn.waw.pl 23.07.06, 22:01
        I bardzo dobrze, że ludzie wreszcie zaczynają się szanować. Śmieszą
        mnie "firmy" proponujące absolwentom renomowanych uczelni 4000 zł brutto/mc
        (albo i mniej...) i wymagające w zamian nie wiadomo czego. Toż to więcej
        człowiek zarobi na house-keepingu w USA czy jakimkolwiek cywilizowanym kraju!

        "Na rynku w ciągu kilku miesięcy pojawił się deficyt fachowców w konkretnych
        branżach. Najpierw zaczęło brakować budowlańców, którzy masowo wyjeżdżają do
        pracy za granicę. Tuż przed wakacjami gwałt podnieśli ci, którzy prowadzą
        hotele i restauracje, bo mieli problemy ze skompletowaniem pracowników w
        kurortach. - Kiedyś na ogłoszenia odpowiadało kilkadziesiąt osób dziennie, dziś
        kilka - mówiła nam pod koniec maja Alicja Kwiczala, właścicielka stoisk z
        pamiątkami na Helu. Niewystarczającym magnesem było 1200 zł plus opłacone
        mieszkanie."

        Jakbym miał zaiwaniać codziennie po parę godzin przez miesiąc za marne 1200 zł,
        tobym wolał na 2 m-ce wyjeżdżać do pracy za granicę, a potem przez parę
        miesięcy sączyć browar w polskich knajpach za pieniądze przywiezione z
        zagranicy.
        • ares1970 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr 23.07.06, 22:13
          Gość portalu: shark napisał(a):

          > I bardzo dobrze, że ludzie wreszcie zaczynają się szanować. Śmieszą
          > mnie "firmy" proponujące absolwentom renomowanych uczelni 4000 zł brutto/mc
          > (albo i mniej...) i wymagające w zamian nie wiadomo czego. Toż to więcej
          > człowiek zarobi na house-keepingu w USA czy jakimkolwiek cywilizowanym kraju!

          To czemu tu jeszcze siedzisz? :) Jak możesz to uciekaj z tego zakichanego kraju.Wszyscy Ci co mają mozliwość wyjechania powini wyjechać z kraju.Może ci "nasi" pracodawcy zaczną szanować pracowników polskich i zaczną płacić sensownie. Ja niestety nie mogę wyjechać.Muszę siedzieć i kombinować.
          Powodzenia.:)

          ps:moje dziecko też "szykuję" do wyjazdu w niedalekiej przyszłości.
          Powo
          • Gość: shark Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.acn.waw.pl 23.07.06, 22:48
            ares1970 napisał:

            > Gość portalu: shark napisał(a):
            >
            > > I bardzo dobrze, że ludzie wreszcie zaczynają się szanować. Śmieszą
            > > mnie "firmy" proponujące absolwentom renomowanych uczelni 4000 zł brutto/
            > mc
            > > (albo i mniej...) i wymagające w zamian nie wiadomo czego. Toż to więcej
            > > człowiek zarobi na house-keepingu w USA czy jakimkolwiek cywilizowanym kr
            > aju!
            >
            > To czemu tu jeszcze siedzisz? :)

            Ponieważ na szczęście mam tu możliwość zarabiania godziwych pieniędzy.
            • ares1970 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr 23.07.06, 23:13
              Gość portalu: shark napisał(a):

              > Ponieważ na szczęście mam tu możliwość zarabiania godziwych pieniędzy.

              Oczywiście,że są wyjątki.Ale generalizując ,zastanawiam się czemu znaczna liczba osób pracujących narzeka na płacę,odnoszenie się przełożonych itp.Gdzie jest poszanowanie godności człowieka ,zwykłego pracownika , fachowca bez "papierka"?
              To absurd co sie dzieje w Polsce. Pracodawcow za granica stac na dobre wynagradzanie pracownikow a naszych to nie? No tak przeciez zona musi miec auto synowie tez chca a chata musi byc wielka + plus jakas druga na wypoczynek np w gorach lub nad morzem. Synowie niechca ciuchow tanszych niz za 150zl itd.a jak zostanie to odloze na inne luksusowe wydatki a oni niech dalej zapierd***ja na moje luksusy zarabiajac 800zl.
              Jeszcze jedno.Ze swojego doświadczenia zauważyłem,że Ci co się dochrapali (często po znajomości) stanowiska kierowniczego są gorsi od "faszyzmu".Potrafią tylko straszyć pracownika,że "ja tu jestem kierownikiem i jak Ci się niepodoba to mogę Cię zwolnić."Czy tego Was uczą na tych uczelniach-pogardy i straszenia?Pewnie za to macie duże pensje.
              • Gość: bambi7 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.csk.pl 23.07.06, 23:28
                >To absurd co sie dzieje w Polsce. Pracodawcow za granica stac na dobre wynagrad
                > zanie pracownikow a naszych to nie? No tak przeciez zona musi miec auto
                >synowie tez chca a chata musi byc wielka + plus jakas druga na wypoczynek np w
                >gorach lub nad morzem. Synowie niechca ciuchow tanszych niz za 150zl itd.a jak
                >zostanie to odloze na inne luksusowe wydatki a oni niech dalej zapierd***ja na
                >moje luksusy zarabiajac 800zl

                To o czym piszesz, dzieje się w dużych/b.dużych firmach - w małych nie ma aż
                takich dużych obrotów.

                W prywatnych firmach to sie zmieni już niedługo... ludzie wyjeżdżają i szefowie
                będą zmuszeni do zwiększenia płac, bo może nie być komu robić. A źle zarządzane
                firmy prywatne same upadną... i to baaardzo szybko.
              • Gość: T Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.06, 00:01
                i tu się z Tobą zgadzam w kwestii kadry menadżerskiej zatrudnianej po
                znajomości... co gorsza ci sami ludzie jakimś cudem awansują potem do łżeelit
                rządowych i potem mamy taką Teresę Lubińską jako ministra finansów (pamiętacie
                ją jeszcze)...

                skąd Ci ludzie biorą taką wiedzę jak się znęcać nad pracownikami.... część tej
                wiedzy to zwykła woda sodowa, która uderza do głowy wielu mieszkańcom małych
                miejscowości po ukończeniu studiów... poprostu w małych miejscowościach
                rodzina przekonuje ich całe życie, że "po studiach będziesz kimś" i nie daj
                Boże jak taki ktoś będzie lekarzem...

                drugim miejscem gdzie może poznać techniki "efektywnego wykorzystania siły
                roboczej" są wszelakie kursy, których reklamy docierają na nasze skrzynki
                emailowe i faksy w firmach , w których pracujemy... kursy te jeszcze nikogo
                niczego nie nauczyły za to organizatorom tych kursów dostarczyło całkiem sporo
                kasy...

                Jendak jest światełko w tunelu polegające na tym, że Polscy pracodawcy ci źli i
                ci pozostali mogą stanąć niedługo przed poważnym problemem

                Problem będzie polegał na tym, że pensje trzeba będzie podnieść bo pracownicy
                zwieją (a prawcodawca był nieukiem to bez pracowników zginie, a kontrachenci
                mogą mu jeszcze nosa utrzeć)... co gorsza jeżeli podniesie ceny swoich usług
                lub wyrobów to uciekną od niego Klienci... jeżeli firma się zabezpieczała
                wcześniej na taką okoliczność to jest dobrze, ale jak środki zostały
                przejedzone przez kadrę menadżerską (a tak było w wielu wypadkach), to raczej
                trzeba będzie zakończyć działalność lub wziąść się do roboty o ile się umie...

                Trzeba jeszcze wziąć poprawkę na opinię jaką o poszczególnych firmach
                przekazują sobie pracownicy
        • Gość: bambi7 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.csk.pl 23.07.06, 22:22
          > Śmieszą mnie "firmy" proponujące absolwentom renomowanych uczelni 4000 zł
          > brutto/mc (albo i mniej...)

          hehe pochwal sie najpierw, a później żądaj więcej niż 4000zł w Polsce - ŻADNA
          firma nie da ci więcej na starcie

          wiesz dlaczego? bo może jeden absolwent na 1000 jest więcej wart niż to co
          napisałeś.... renomowane uczelnie to było "coś" 20 lat temu - teraz ściągają
          ludzi spoza miast, bo tylko tacy mają wystarczająco trzeźwe myślenie o swoich
          umiejętnościach i wartosci (absolwenci AGH, UJ, UW mają często zbyt wysokie
          mniemanie o sobie i dziwią się, że nie mogą roboty znaleźć - czy to jest jakaś
          elita "nadludzi", że im sie należą "złote góry"? NIE, mało tego - często ich
          predyspozycje i umiejetności są żenujące w porównaniu do
          absolwentów "nieelitarnych" uczelni)

          nawet w Anglii nie dadzą ci 4000 funtów na początku i jeszcze Ciebie wyśmieją,
          że wyskoczyłeś jak ten "Filip z konopii" (dla inżynierów z 5-letnim stażem dają
          35000 funtów miesięcznie, czyli niecałe 3000 funtów na miesiąc - SPRAWDZAŁEM!!)
          • Gość: bambi7 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.csk.pl 23.07.06, 22:26
            oczywiście miało być 35000 funtów rocznie, a nie miesięcznie....
          • Gość: Maksymilian Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.chello.pl 23.07.06, 23:24
            Błąd. Przykłady: PG - 5000 brutto, Shell - 6000 brutto, McKinsey & Company -
            10000 netto, bankowość inwestycyjna - jeszcze więcej.
            Z pozostałą częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam. Pozdrawiam.
            • Gość: tomi_78 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.chello.pl 24.07.06, 03:21
              nie mowisz chyba o absolwentach bez dosw zawodowego, rozumiem, ze chodzi o
              tych, kt. na studiach gdzies praktykowali?
        • Gość: zx Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 22:36
          Śmieszą
          > mnie "firmy" proponujące absolwentom renomowanych uczelni 4000 zł brutto/mc
          > (albo i mniej...) i wymagające w zamian nie wiadomo czego.
          Zostań pracodawcą, wtedy będziesz płacił absolwentom po np. 10 000 zł na miesiąc.
          • Gość: T Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.06, 23:34
            Po co zostawać pracodawcą jak się nie ma do tego predyspozycji... takie
            uszczęśliwianie się na siłe jest mniej sensowne niż uczenie słonia gry na
            harmonijce (choć ten akurat ma wprawę w grze na instrumentach dentych)...

            Jeżeli będąc pracodawcą męczysz się w aktualnych realiach to może dobrze by
            było zrezygnować lub też wyemigrować do krajów gdzie koszty pracy są niższe np.
            Finlandia czy Niemcy ;-)
      • ares1970 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr 23.07.06, 22:32
        Mimo to ten co może niech wyjeżdża.Bo już zaczynają sięniektórzy pracodawcy zastanawiać " co dalej?".
        POwodzenia
      • Gość: bambi7 rzadko kiedy ci eksperci mówią cos sensownego.... IP: *.csk.pl 23.07.06, 22:47
        a jednak:

        "Mamy całe rzesze specjalistów od zarządzania, psychologów wykształconych na
        coraz liczniejszych uczelniach prywatnych. Tymczasem brakuje inżynierów i
        techników. Ich kształcenie jest drogie, potrzeba warsztatów i laboratoriów, nie
        powstała więc żadna prywatna politechnika"

        niestety to sie nie zmieni, dopóki matematyka na maturze będzie
        nieobowiązkowa... już teraz są pustki na wydziałach niektórych politechnik -
        ludzie boją sie matematyki, fizyki i tym podobnych rzeczy, bo ich nie rozumieją
        (a często nawet nie próbują zrozumieć)

        a inżynier to konkretny zawód - wśród inż. jest o wiele mniejsze bezrobocie niż
        wśród rzeszy psychologów, filozofów i innych mocno obleganych kierunkach

        spośród kilkudziesięciu osób na moim byłym roczniku (w maju tego roku obroniłem
        mgr) tylko pojedyncze osoby nie mają jeszcze pracy (a przeważnie szukali jej na
        ostatnim roku studiów, a więc niedawno).... dla mnie to wystarczający dowód na
        opłacalność studiowania na polibudach
        • lze-uzytkownik Re: rzadko kiedy ci eksperci mówią cos sensownego 23.07.06, 23:25
          Pelna zgoda! Piec lat naprawde tyrania na polibudzie, brania na maksa
          wybieralnych przedmiotow i to zwlaszcza takich gdzie trzeba sie duzo uczyc, ale
          oplacilo sie... Dwa lata po studiach i zaden z kumpli z roku nie jest
          bezrobotny, a mimo tego ze w Polsce robota na nas czeka to 80% z kumpli siedzi
          gdzies w Europie ze mna wlacznie...

          Po dobrych studiach na dobrej polibudzie bezrobocie wlasciwie nie grozi i nie ma
          pytania czy ale za ile bede pracowac...
          • Gość: T Re: rzadko kiedy ci eksperci mówią cos sensownego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.06, 23:30
            uważam jednak, że jeszcze ludziom po studiach technicznych nie jest tak dobrze
            jak bym sobie tego życzył... skończyłem chemię jako inżynier (PWr) a pracuje
            jako informatyk... i uważam, że to cały czas nie to... we Wrocławiu jeszcze się
            o chemików nie zabijają i o informatyków bez wyszszego informatycznego też
            nie.... ale spoko jak jeszcze ze 2 miliony obywateli uciekną to powinno być
            dobrze tak w jednej jak i w drugiej branży
            • Gość: bambi7 Re: rzadko kiedy ci eksperci mówią cos sensownego IP: *.csk.pl 23.07.06, 23:37
              akurat widziałem oferty dla chemików po studiach (praca w laboratoriach przy
              produkcji nowych "mieszanek" lakierów), poszukaj w necie

              prawdopodobnie chodzi o firme "Nobiles", ale głowy nie dam
              • Gość: T Re: rzadko kiedy ci eksperci mówią cos sensownego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.06, 00:05
                Nobiles :)
                Znowu farbki... moja narzeczona pracuje we Wrocławiu w Polifarbie (bo tu
                mieszkamy)... i być może jak będzie szansa to sam tam przeskoczę, a Nobiles to
                chyba poza Wrocławiem (na ich stronie aktualnie jest brak ofert)
        • Gość: xaliemorph Re: rzadko kiedy ci eksperci mówią cos sensownego IP: *.icpnet.pl 24.07.06, 01:14
          Zgadzam się. Od kiedy w szkołach matematyka zaczęła być po macoszemu traktowana,
          spada także jakość kształcenia, i dlatego tym bardziej jestem za wprowadzeniem
          obowiązkowej matematyki na maturze, a to dlatego że i tak mamy podział na poziom
          podstawowy naprawdę banalny (i o dziwo robiącymi banalne błędy licelistami gdzie
          dobry gimnazjalista by je rozwiązał) i rozszerzony dla chętnych już potrafiący
          lepiej wyłuskać co bardziej zdolnych. Te banalne błędy na maturze wynikają chyba
          tylko ze strachu i kompletnej awersji do myślenia, bo tylko trochę wysiłku a
          okazałoby się że wiele bez problemu jednak by zrobiło owe zadania.
          Jest jednakże jeden jeszcze powód. Za komuny (mimo że już sporo lat minęło)
          politechniki były większym oczkiem w głowie rządu aniżeli potencjalnie
          buntownicze kierunki humanistyczne. Owa różnica przelała się spadkiem w pewnym
          sensie kilka lat w nowym ustroju. A końcowy efekt dopełniło znaczne zwiększenie
          dysproporcji pomiędzy kierunkami technicznymi a humanistycznymi poprzez masowe
          powstawanie uczelni prywatnych praktycznie tylko o profilu humanistycznym gdyż
          taki nie wymaga tak dużych nakładów finansowych. Niestety obawiam się że nasz
          obecny rząd jak wiele poprzednich ciągle nie docenia wagi naszych uczelni
          technicznych (oraz wagi ciągłego polepszania jakości kształcenia w tychże).
      • Gość: bobrek podwyzki - tragedia narodowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 00:12
        Zaczelo sie w Polsce robic normalnie. Ludzie wyjechali za granice, spadlo
        bezrobocie, pracodawcy zaczynaja pomalu szanowac pracownikow, a ci zaczynaja sie
        cenic. Skonczylo sie polniewolnictwo, praca za 800 zl brutto, podczas gdy
        wlasciciej co trzy miesiace kupowal nowe auto. Wyksztalcony specjalista ma
        szanse na godne zycie w Polsce. Pracujacy za granica przysylaja dodatkowo do
        Polski pieniedze 10-ktornie wieksze niz wykorzystane srodki unijne! A co na to
        pan Balcerek? Oczywiscie dla niego to zle, po wzrosnie inflacja. Inflacja jest
        na poziomie 1% przy niskich stopach procentowych banku centralnego. Moglaby
        spokojnie byc o 2% wyzsza, a bank centralny ma spory zapas mozliwosci podwyzej
        stop, gdyby za bardzo wzrosla. Ale pan Balcerek juz teraz mowi, ze to bardzo
        zle, ze place rosna, choc inflacja jakos nie chce na razie rosnac. Wg Balcerka
        jest OK, kiedy place sa niskie, bezrobocie wysokie, a ludzie ledwie wiaza koniec
        z koncem. I jak tu do cholery jeszcze mozna wierzyc w tego czlowieka i w jego
        dobre intencje?
        • caudillo1 Re: podwyzki - tragedia narodowa 24.07.06, 11:21
          Skonczylo sie polniewolnictwo, praca za 800 zl brutto, podczas gdy
          > wlasciciej co trzy miesiace kupowal nowe auto.

          Niech płaczą dalej że nie ma ludzi. To nie jest już nawet piękne, a cudowne.
          Nadchodzą czasy, w których na rozmowie o pracę można na
          wyjście "przedsiębiorcy" po technikum rolniczym ukończonym na trójach
          powiedzieć spadaj, albo szukaj tych jeleni gdzieś w swojej rodzinie.

          Przychodzi gość i mówi że za x nie będzie robił, a na to "szef" powie "to z
          cego pan chce żyć" lub inny "fachowiec z pośredniaka" powie "wyrejestrujemy
          pana na 3 miesiące" - ha ha ha ha

          C**j wam w d**ę :) G**no was interesuje z czego ja czy inna osoba żyje - może
          zbieram puszki albo jagody - PRZYNAJMNIEJ więcej zarobię niż u "pana" i nikt
          mnie nie wyzwie od "parobów" i "nieuków".

          Nieukami nazywają też tych po studiach, lub będących na studiach - bo w/g
          przedsiębiorców jak ktoś jest biedny i zmuszony do pracy za 456 zł to nieuk,
          baran, parob, ŚMIEĆ, i ma się słuchać, a jak nie to najwyżej niech się zgłosi
          po pavulon :) :)

          I co powiedzą panowie "przedsiębiorcy" jak wyjedzie jeszcze 8 milionów - no kto
          będzie u was robił?

          Może zamiast jeździć na Majorkę trzeba będzie chwycić samemu za łopatkę, a
          żonka zamiast puszczać się będzie musiała schylić się po truskawkę :) :) :)
        • lmblmb Krótkowzroczność 24.07.06, 11:38
          > Zaczelo sie w Polsce robic normalnie. Ludzie wyjechali za granice, spadlo
          > bezrobocie, pracodawcy zaczynaja pomalu szanowac pracownikow, a ci zaczynaja
          > sie cenic.

          Pytanie czy rzeczywiście są tego warci?

          > Skonczylo sie polniewolnictwo, praca za 800 zl brutto,

          Co jest złego w pracy za 800 złotych? Praca to praca. Kto myślał zawczasu, ten
          nie musi pracować za 800 PLN.

          > podczas gdy wlasciciej co trzy miesiace kupowal nowe auto.

          Aaaa, tu cię boli. Polska pieprzona duma. Zastąp pracodawcę, też sobie kupisz
          samochód.

          > A co na to pan Balcerek? Oczywiscie dla niego to zle, po wzrosnie inflacja.

          Balcerowicz (nie Balcerek), jest od tego, żeby się TYM martwic. Jego nie
          obchodzą społeczne czy inne skutki, on ma się zająć pieniądzem.

          > Ale pan Balcerek juz teraz mowi, ze to bardzo zle, ze place rosna,

          To nie tylko Balcerowicz (nie Balcerek) ci powie, że jest źle! Była stabilizacja
          na rynku, a teraz znowu będzie tak, że ludziom zupełnie tego nie wartym trzeba
          będzie płacić 1800 złotych brutto (z ZUSem itp.). Jak potem chcesz sprzedać
          produkt za granicę, jeśli jego cena wzrośnie? Krótkowzroczność i tyle

          > Wg Balcerka

          Jakiego Balcerka?

          > jest OK, kiedy place sa niskie,

          to chyba oczywiste....

          > bezrobocie wysokie,

          Tym się bank centralny nie zajmuje.

          > a ludzie ledwie wiaza koniec z koncem.

          Tym się bank centralny nie zajmuje. Ponadto dodam od siebie, że takich "nie
          wiążących koniec z końcem" w Polsce musi być bardzo niewielu, bo Polacy ciągle
          kupują samochody i jeżdżą na wakacje (zamiast odkładać pieniądze).
      • Gość: nnn Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 00:34
        Balcerowicz ma 45000/ m-c.Wiec to chyba przez niego inflacja wzrosnie-nie obnizy
        swoj dochod.!!!Nie-on musi odejsc!!!
        • Gość: Ina do GOŚĆ Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr IP: *.chello.pl 28.07.06, 19:17
          A żebyś wiedział, że tak. Popieram. Balcerowicz musi odejść!
          Tak się składa, że pracowałam za jego kadencji. Założenia powywalać ludzi na
          bruk i zbity pysk z 15 -20 letnim stażem pracy i doświadczeniem , z
          wyksztalceniem. Pozatrudniać "szczawi" bez doświadczenia ale za jego protekcją
          bo nie szkodzi że nie maja doświadczenia ale znaja trzy języki obce. Dać im
          pensje po 3-4000 tys. (albo i więcej), komórkę, stanowisko pożal się Boże
          Doradcy Prezesa i OK.
          Nie ważne jaką ludzie mieli sytuację finansową, ile dzieci,"śmieci" itd.
          Nieważne że dla tylu ludzi były to dramaty życiowe i szok, że po 10 czy 15
          latach pracy dostawali wymówienie (ciekawe, że nikt na tym forum o tym nie
          pisze). Ważne żeby było wykonanie "100%normy" zgodnie z wymogami UE.
          Jak jest taki mądry i tyle ludzi Go popiera niech sobie biorą do pracy Do
          krajów UE , niech tam im wykonuje "plan".
          Dla Balcerowicza nie liczą sie ludzie, liczą się CYFRY.
          Nie wspomnę już nawet o tym co się stało z naszą gospodarką.
          BALCEROWICZ MUSI ODEJŚĆ!
      • Gość: Kunert Kolejna bzdura balcerowicza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.06, 01:00
        dobrze ze ten facio uz znika. Po pierwsze podwyzki, to wiecej pieniedzy w kieszeniach podatnikow, a wiec i wieksze wydatki i inwestycje w gospodarstwach domowych, to napedza koniunkture wewnetrzna, emigracja zarobkowa jest jaknabardziej pozyteczna, odciaza budzet panstwa, zmniejsza bezrobocie, zapewnia staly doplyw innych walut, wydawanych na rynku wewnetrznym.

        Ale to wlasnie bzdurna polityka nbp pod balcerowiczem, bolkuje rozwoj wewnetrzny kraju. Na taczke z tym faciem i dowidzenia, chocby juz jutro.
        • Gość: hurra! Re: Kolejna bzdura balcerowicza IP: *.acn.waw.pl 24.07.06, 03:00
          Gość portalu: Kunert napisał(a):

          > dobrze ze ten facio uz znika. Po pierwsze podwyzki, to wiecej pieniedzy w kiesz
          > eniach podatnikow, a wiec i wieksze wydatki i inwest(...)

          Masz rację! Jak Beger z Hojarską zabiorą się za "zarządzanie" - to znowu będziemy milionerami!!! Chleb
          będzie po pół miliona a ser po milionie.
          • Gość: tolek Często inflacją straszą ci, co zarabiają krocie IP: 83.238.88.* 24.07.06, 08:20
            Ot, taka nasza polska hipokryzja.
        • lmblmb Re: Kolejna bzdura balcerowicza 24.07.06, 11:41
          Gość portalu: Kunert napisał(a):

          > dobrze ze ten facio uz znika. Po pierwsze podwyzki, to wiecej pieniedzy w
          > kieszeniach podatnikow, a wiec i wieksze wydatki i inwestycje w gospodarstwach
          > domowych,

          Nie zawsze sensownych.. nie zawsze inwestycji. A co jeśli Józio Kowalski
          wyjedzie na wakacje na Kretę i tam wyda pieniądze? Sensowne, rzeczywiście.

          > to napedza koniunkture wewnetrzna,

          To trzeba udowodnić.

          > emigracja zarobkowa jest jaknabardziej pozyteczna, odciaza budzet panstwa,

          Nie tylko bezrobotni wyjeżdżają.

          > zmniejsza bezrobocie,

          Nie tylko bezrobotni wyjeżdżają.

          > zapewnia staly doplyw innych walut,

          Jakim cudem? Ci, którzy wyjechali na stałe nie wrócą z pieniędzmi.

          > Ale to wlasnie bzdurna polityka nbp pod balcerowiczem, bolkuje rozwoj
          > wewnetrzny kraju.

          Ty bolkujesz.

          > Na taczke z tym faciem i dowidzenia, chocby juz jutro.

          Kretyn. Sorry, ale nic dodać, nic ująć do tego pierwszego słowa.
      • Gość: eeech Dlaczego nie podali nazw Firm którym brakuje... IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.07.06, 06:53
        tych pracowników i ile oferują za prace???
        • Gość: robol z Wronek Amica Wronki u mnie już się zaczeło !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 13:23
          Witam
          Wodzowie u mnie w Amice są w szoku , z jednej strony przychodą do pracy nowi
          ludzie ,a z drugiej rezygnuja nawet po kilku godzinach pracy , rekord to 3
          gdoziny .
          Pracodwaca dawał 6,25 brutto ale musiał zweryfikować i daje najniższe
          wynagrodzenie od pażdziernika 8 zł brutto .
          Warunki w ten upał są straszne wciągu godziny wynieśli 7 omdlałych osób .
          Staży wykwalifikowani pracownicy zaczną odchodzić z Amiki do po czasem
          klikunastu latch dostaną około 1 zł brutto podwyżki od 8 lat , którzy zaczęli
          się zwalniać razem z młodymi i wyjeżdżać do pracy do Irlandii .

          Pozdrawiam

          • Gość: eeech Re: Amica Wronki u mnie już się zaczeło !!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.07.06, 16:31
            Wybacz ale 8 zł/h to jest nędza za prace w takich warunkach jak na produkcji!
            Tym to sobie mogą d... podetrzeć, a nie ściągnąć dobrych pracowników!
      • toja3003 Każdy kto wyjeżdża za granicę do pracy, 24.07.06, 09:09
        Każdy kto wyjeżdża za granicę do pracy, zmniejsza bezrobocie w Polsce.
        Tak trzymać.

        • Gość: emigrant_uk Re: Każdy kto wyjeżdża za granicę do pracy, IP: 195.217.243.* 24.07.06, 09:50
          I powieksza dziure w budzecie ZUS. Ale moze to i lepiej, szybciej sie rozpadnie
          ten relikt realnego socjalizmu. Bedzie bolalo, oj bedzie....
          • toja3003 ta dziura w ZUS się właśnie dzięki emigracji 24.07.06, 10:36
            zmniejsza:
            1. Jak wyjeżdża ten co miał pracę to jego miejsce
            zastępuje dotąd bezrobotny z Polski i nawet
            za większe pieniądze od pracodawcy a wię i
            wyższe składki na ZUS
            2. Jak wyjeżdża bezrobotny to dziura się
            zmniejsza, bo on składek nie wnosił
            a tylko brał a teraz jeszcze i podatek
            w Polsce pomże zapłacić.
      • Gość: Jerzy Pracownicy mają coraz mniej a inflacja grozi ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:51
        Inflacja pojawia się wtedy gdy towaru jest mniej niż pieniędzy.
        Koło 70% ludzi zarabia mniej niż potrzebuje żeby normalnie żyć. Nie wykwintnie,
        nie z przepychem tylko normalnie, gdzie starcza pieniędzy na wszystkie opłaty i
        na wyjazd w weekend gdzieś w pobliże domu. Żeby starczało pieniędzy większość
        pracuje na dwóch etatach.
        Z pozostałych 30% grupa 15% zarabia i wiele więcej niż potrzebują. To oni
        wywołują inflację gdyż skłonni są zapłacić więcej niż oficjalna cena żeby tylko
        otrzymać to co chcą. Są ludzie, których zarobki są na tyle duże, że w styczniu z
        pierwszej wypłaty opłacają całą roczną składkę ZUS-owską. Co ciekawe, zarabiać
        chcą jeszcze więcej. To oni tworzą inflacje i ich zapędy na coraz wieksze
        zarobki należy ograniczać.
        Podniesienie najniższych stawek i doprowadzenie do zarobków na poziomie
        wydawania nie uruchomi inflacji. Spowoduje za to pewniejszy rozwój firm
        borukających się z uzyskaniem płatnościami od firm z którymi współpracują.
        • Gość: tolek To co napisałeś jest deczko za mądre na liberałów IP: 83.238.88.* 24.07.06, 09:56
          Pamiętaj, że ten nasz polski liberalizm jest dokładnie na poziomie byłego
          polskiego socjalizmu. Czyli wypaczenie za wypaczeniem. A kiedy brakuje
          argumentów - straszą samoobroną lub innymi mocherami.
          • Gość: LMB Re: To co napisałeś jest deczko za mądre na liber IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 24.07.06, 11:50
            > Pamiętaj, że ten nasz polski liberalizm jest dokładnie na poziomie byłego
            > polskiego socjalizmu. Czyli wypaczenie za wypaczeniem. A kiedy brakuje
            > argumentów - straszą samoobroną lub innymi mocherami.

            Nie wiem co to mocher (może chodzi o moherowe berety), ale chętnie posłucham o
            wypaczeniach polskich liberałów. Sam liberałem nie jestem, raczej libertynem,
            więc bądź tak dobry i wypunktuj te wypaczenia.
        • Gość: LMB Prawdziwy Polak musi jeździć dobrym samochodem. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 24.07.06, 11:49
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Inflacja pojawia się wtedy gdy towaru jest mniej niż pieniędzy.
          > Koło 70% ludzi zarabia mniej niż potrzebuje żeby normalnie żyć.

          Trzeba koniecznie potrzeby zmienić, to wtedy starczy.

          > Nie wykwintnie, nie z przepychem tylko normalnie, gdzie starcza pieniędzy na
          > wszystkie opłaty i na wyjazd w weekend gdzieś w pobliże domu.

          No właśnie tu jest problem: ten wyjazd za miasto to Ci się nie należy. Sorry,
          ale jak ktoś pracuje w szkole za 1200 złotych, a potem narzeka że nie ma na
          wyjazd, to ja tu widzę hipokryzję. Nie wyjeżdżać, jeśli pracujesz za tak małe
          pieniądze.

          > Żeby starczało pieniędzy większość pracuje na dwóch etatach.

          Jeśli chce mieć nowy samochód, który nie jest potrzebny, to pracuje na dwa
          etaty. To jego wybór. Mnie samochód za bardzo potrzebny nie jest, ale co tam, ja
          muszę głupi być, bo zarabiam więcej niż średnia, a jeżdżę starym gruchotem.
          Prawdziwy Polak musi jeździć dobrym samochodem.

          > Z pozostałych 30% grupa 15% zarabia i wiele więcej niż potrzebują.

          To śmierdzi komuną i katolicyzmem (wziąć bogatemu, dać biednemu).

          > To oni wywołują inflację

          Właśnie sobie przeczysz: jeśli jest ich 15%, a inflacja wynosi 1%, to te 15%
          społeczeństwa musiałoby przepłacać kilkakrotnie za towary.

          > Są ludzie, których zarobki są na tyle duże, że w styczniu
          > z pierwszej wypłaty opłacają całą roczną składkę ZUS-owską.

          Niech ich Bóg błogosławi i nam też takie bogactwo da! Niech Polacy przestaną
          wreszcie marudzić, a do roboty się zabiorą!

          > Co ciekawe, zarabiać chcą jeszcze więcej.

          Znowu śmierdzi komuną i katolicyzmem: bogactwo nie jest grzechem!

          > To oni tworzą inflacje i ich zapędy na coraz wieksze zarobki należy
          > ograniczać.

          Nowu katolickie bzdury! Oni są bogaci, bo pracowali na to ich rodzice i oni sami.

          > Podniesienie najniższych stawek i doprowadzenie do zarobków na poziomie
          > wydawania nie uruchomi inflacji.

          Nie, ale spowoduje wzrost bezrobocia. Bezrobocie jest gorsze niż fakt, że
          nauczycielka czy pielęgniarka nie mają na wakacje.

          > Spowoduje za to pewniejszy rozwój firm

          ROTFL!
      • Gość: cheers Podwyżka o pół litra na głowę więcej :) IP: 193.36.79.* 24.07.06, 10:40
        i nie mniej :)
      • olias Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr 24.07.06, 11:05
        a co to będzie jak jeszcze firmy zaczną szukać PRAWDZIWYCH managerów??????
      • lmblmb Po co nam tylu humanistów? 24.07.06, 11:31
        "Mamy całe rzesze specjalistów od zarządzania, psychologów wykształconych na
        coraz liczniejszych uczelniach prywatnych. Tymczasem brakuje inżynierów i
        techników."

        Jak pisałem, że w Polsce jest za dużo humanistów, to mnie wszyscy bluzgali. A
        teraz się okazuje, że mam rację!

        Fakt jest taki, że trzeba wprowadzić płatne studia, najpierw przez kupony, potem
        pożyczki. Wyprostuje to polskie wyższe szkolnictwo, bo kierunki-pasożyty:
        wszelkie muzykologie, europeistyki i historie sztuki sakralnej zredukują się do
        poziomu tła (są potrzebne, ale nie w takiej skali). Studia przestaną być
        ucieczką od wojska.
      • raveness1 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr 24.07.06, 12:16
        Wielkie mi firmy, polowa z nich nie ma nawet wlasnych biur. "Firma" = pan
        Groszorob i 5 Kowalskich tyrajacych na czarno za kilkaset zlotych.
      • michalparadowski Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr 24.07.06, 12:32
        Cóż tam inflacja! Ale za to jakie odsetki od lokat będziemy mieli wysokie?!
        Miałem w banku stówę i fokus pokus mam 120 zł.
        Autor:
        Peerelohomos - naiwny
      • mamadwojga Jak jeszcze raz przeczytam że brakuje inżynierów 24.07.06, 18:05
        ... to mnie szlag chyba trafi.
        Skończyłam Politechnikę Wrocławską z wyróżnieniem, znam doskonale angielski i
        pracuję na zlecenie za marne grosze.
        Dopóki nie zrobię uprawnień NIKT nie jest zainteresowany zatrudnieniem mnie.
        W każdym jednym ogłoszeniu minimum to trzy lata praktyki i uprawnienia. Tylko
        że zanim te uprawnienia zdobędę to chyba stracę zapał i się zatrudnię w
        warzywniaku.
      • qvintesencja Bredzisz jak dynia 24.07.06, 18:50
        Gość portalu: dynia napisał(a):

        > Cale szczescie ze niemcy jak wlosi i anglicy nie otworzyli rynkow pracy ...
        > wtedy w polsce zostali by tylko emeryci i rencisci...

        Opowiadasz bzdury. Z zadnego kraju Unii, oprocz Irlandii, na etapie rownowazenia
        rynku pracy nie wyjechalo na stale wiecej niz 10% ludzi. Duza czesc
        wyjezdzajacych pracuje dosylajac kase do kraju.

        Na tym etapie otwarty rynek unijny to znakomity mechanizm poprawy pozycji
        pracobiorcow.
        • Gość: Ina Re: Bredzisz jak dynia IP: *.chello.pl 26.07.06, 12:12
          Szkoda, że firmy nie płacą pracownikom odpowiedniego wynagrodzenia, oferują
          ludziom z wyższym wykształceniem, niejednokrtonie po tytule magistra 1000zł.
          brutto.!!! Przecież to o pomstę do nieba woła. Najlepiej niech ludzie pracują
          po 14 godzin dziennie i za darmo. po co płacić, przeciez to koszty!!! A ile
          przy tym kombinacji z umowami!
          "Biedne" firmy....
          Pozdrawiam.
          • qvintesencja Masz niepoukladane 27.07.06, 11:13
            Gość portalu: Ina napisał(a):

            > Szkoda, że firmy nie płacą pracownikom odpowiedniego wynagrodzenia, oferują
            > ludziom z wyższym wykształceniem, niejednokrtonie po tytule magistra 1000zł.
            > brutto.!!! Przecież to o pomstę do nieba woła. Najlepiej niech ludzie pracują
            > po 14 godzin dziennie i za darmo. po co płacić, przeciez to koszty!!! A ile
            > przy tym kombinacji z umowami!
            > "Biedne" firmy....
            > Pozdrawiam.

            Firmy placa stawki rynkowe ze ktore moga miec pracownika. Kazdy pracodawca
            placi jak najmniej bo wtedy ma nizsze koszty i wieksze zyski. Kazdy pracownik
            stara sie znalezc prace gdzie wyciagnie jak najwiecej. Jak bys miala firme
            to tez najpierw zbierala bys informacje z rynku po ile chodza ludzie i na tej
            podstawie oferowala im stawke, nie?

            Firmy placa 1000 zeta i dociskaja pracownikow bo znajda ludzi ktorzy sie na to
            zgodza. A przyczyna tego jest nadmierna podaz sily roboczej, magistrow i
            innych. Jak czesc sily roboczej wyjedzie to sytuacja zacznie sie poprawiac,
            dlatego wyjazdy sa tak korzystne i dlatego Unia ma otwarty rynek pracy. Proste
            jak drut, co?

            • Gość: Ina Re: Masz niepoukladane IP: *.chello.pl 28.07.06, 14:34
              Ty masz niepoukładane.
              Dla mnie zasada jest prosta.
              Nie stac cie na oracownika to zasuwaj sam.
              Stać- to zatrudniaj, ale płać też porządnie bo sam tez nie chciałbyś człowieku
              pracować za najniższą pensję. - proste jak drut, co?
              • Gość: na chwile Re: Masz niepoukladane IP: 82.210.154.* 28.07.06, 16:54
                ja bym dodał tylko jedno
                praca czyli płaca powinna pozwalać na utrzymanie się
                czynsz 400
                bilet 66
                gaz, prąd 100
                telefon, komórka, internet 150-200
                obiad w bufecie w pracy 10 * 22
                w weekend obiad w restauracji w dziewczyną 40
                spodnie lub koszula lub coś innego 100
                same te koszty to 1100 netto
                a gdzie pozostałe jedzenie, zakupy RTV / AGD, ewentualne awarie, remonty, parking, benzyna, pracodawca powinien płacić tyle by człoweik żył a nie głodował nie płacąc czynszu i chodził w wytartych spodniach
      • iw78 Re: Firmom coraz trudniej znaleźć odpowiednich pr 28.07.06, 17:31
        Wiesz co, dobrze tym cholernym złodziejom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ppo Pracownik nigdy nie zarobi więcej, niż wynosi 14.09.06, 16:47
        wartość dodana, która może wytworzyć swoją pracą. Dodatkowo jeśli ta wartość
        nie przekracza ustawowej płacy minimalnej- taki pracownik nigdy nie znajdzie
        zatrudnienia. Duście się dalej w socjalizmie. Hehe
      • ppo Bezwartościowi magistrowie z prywatnych szkółek 14.09.06, 17:06
        nadal będą odbierać telefony za 1200 brutto. Może chociaż swoim dzieciom
        powiedzą: "idźcie do zawodówki- konkretny fach to przyszłość".
    Pełna wersja