Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      ile powiedziec?

    IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 22:14
    Witam!
    Mam pytanie: jaka kwote podac gdy pada pytanie o oczekiwania finasowe na
    rozmowie kwalifikacyjnej?
    Dodam, ze jestem absolwentem studiów chemicznych bez doświadczenia
    zawodowego :(
      • paulalego Re: ile powiedziec? 25.07.06, 16:39
        Witam. To ile powiedzieć zależy od tego jaki charakter pracy masz zamiar
        wykonywac. Dobrze by było abyś dowiedział(a) sie ile zarabiają osoby już
        pracujące na tym stanowisku w danej lub innej firmie. Można zawsze uzgodnić,że
        na poczatek tyle...a później czy będą jakieś podwyżki z biegiem czasu, czy za
        dobra prace,itd.
        Pozdrawiam i życze miłego dnia:-)
        Paula
        • Gość: kamera i Re: ile powiedziec? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 25.07.06, 17:49
          minimum 2000 brutto
          bo kto ma zarabiać 900 brutto? osoba z wyższym? bez jaj
          • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 25.07.06, 20:11
            > bo kto ma zarabiać 900 brutto? osoba z wyższym? bez jaj

            możliwe, że faktycznie jesteś bez jaj (w domyśle - kobieta), ale 900zł jest
            dobre na sam początek (szczególnie gdy to jest pierwsza praca w życiu)... nikt
            nie da Tobie "kokosów" tylko dlatego, że skończyłaś studia

      • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 25.07.06, 20:08
        "mój przepis":

        podaj swoją min. i max. kwotę, dodaj je do siebie i podziel przez 2, np. 1000zł
        i 1600zł - otrzymujesz zatem 1300zł... zadowolony? :-)
      • Gość: Tedi Bear Re: ile powiedziec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 10:03
        Z mojego doświadczenia wynika że trzeba powiedzieć więcej niż się oczekuje, ale
        jednocześnie zaznaczyć że jest tylko propozycja i jesli zaproponują niższą
        kwotę to chętnie to rozważysz. Podam przykład dleczego - zaraz po studiach moja
        kumpela starała się o pracę w Centertelu w dziale inwestycji i nap ytanie ile
        chce zarabiać powiedziała 2000 brutto - dostała tę pracę z tymże zgodzili się
        zapłacić 1800 - ona jednak drugiego dnia zrezygnowała (dodtała lepszą
        propozycję), więc musieli szukać od nowa. Traf chciał że druga kumpela poszła
        na rozmowę i zaproponowała 1400 brutto - i tyle dostała...
        Po kilku tygodniach zgadały się na imprezie - trzeba było widzieć minę
        dziewczyny po tym jak dowiedziała się że mogła mieć 4 stówki więcej... :-(
      • Gość: hermenegilda_zenia Re: ile powiedziec? IP: *.crowley.pl 26.07.06, 10:59
        Ano właśnie, sami przyzwyczajamy pracodawców, że zadowoli nas każdy ochłap -
        kto z wyższym wykształceniem nawet przy pierwszej pracy mówi poniżej 1500 PLN
        niech nie oczekuje niczego dobrego. Jak się nie cenisz ,to przy zwyczajowych
        podwyżkach za 15 lat może dociągniesz do 1500 brutto...
        • Gość: gina Re: ile powiedziec? IP: 194.106.193.* 26.07.06, 14:31
          Trzeba sobie okreslic ile chciałoby sie zarabiać, jaka pensja byłaby dla Ciebie
          satysfakcjonująca, a po drugie zorientowac jak opłacane jest dane stanowisko w
          danej branży czy firmie. Inymi słowy jakie są "widełki płac" na danym stanowisku.
          Wiadomo, ze prywatne, małe firmy tzw "one man company" nie płacą tyle co duże
          korporacje.
          Poza tym musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla ciebie na ten moment
          najważniejsze: czy konkretna praca, stanowisko, firma etc czy kasa.

          Z doświadczenia wiem, ze dobrze jest podawać nieco wieksza kwote, niż ta ktora
          jestesmy skłonni zaakceptować z zaznaczeniem, ze przede wszystkim zalezy nam
          jednak na tej pracy.
          • Gość: ;) Re: ile powiedziec? IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 16:29
            No właśnie... a czy sprawa ma się inaczej jeśli zmieniam dla pracy miejsce
            zamieszkania? Bo przecież pracując w miejscu zamieszkania moge przyjąć gorsze
            warunki finansowe niż w obcym mieśćie. Czy coś w stylu hoteli pracowniczych
            istnieje jeszcze?
      • Gość: inc. Re: ile powiedziec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 17:05
        ja tez jestem absolwentka i dzis na rozmowie powiedzialam ze moge zarabiac na
        poczatek 1500 netto. Zaznaczylam jednak ze oczywiscie biore pod uwage prace za
        nizsza stawke, zwlaszcza jesli przyjeliby mnie na okres próbny np.
      • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 26.07.06, 18:17
        2000 brutto? Ludzie! Wynająć mieszkanie, zapłacić za dojazd, jedzenia itd. 2000 netto i to na początek. Ten kraj jest chory:(
        • Gość: Nika Re: ile powiedziec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 21:11
          Ten kraj jest chory - niestety. Jak czasem przyglądam się reakcjom
          potencjalnych pracodawców, kiedy słyszą, jakie są moje wymagania finansowe, to
          mam nieodparte wrażenie, że chcieliby usłyszeć -"600 zł na rękę i będę tu
          pracować aż do śmierci".
        • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 26.07.06, 22:10
          Jaki z Ciebie burżuj - od razu wynajmować mieszkanie..... kto powiedział, że
          masz wynajmować od razu nowe lokum? to czy mieszkasz z rodzicami czy bez, w
          ogóle nie obchodzi pracodawcy. On da ci tyle ile będzie chcial, a czy sie za to
          utrzymasz to już Twoja "brocha"

          PS. Nawet nie próbuj wciskać takich tekstów o warunkach mieszkaniowych podczas
          rozmowy o pracę ("chce zarabiać 2000 na rękę, bo MUSZĘ wynając mieszkanie"
          buhehe... NIC NIE MUSISZ).
          • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 26.07.06, 22:36
            Może i nie muszę:-)
            Autor wątku bodajże (swoją drogą, jak można nie wiedzieć, ile się chce zarabiać?) napisał "Bo przecież pracując w miejscu zamieszkania moge przyjąć gorsze
            warunki finansowe niż w obcym mieśćie." A niby dlaczego? Jak długo można mieszkać z rodzicami i w sumie być na ich utrzymaniu?
            I nie trzeba chyba wciskać tekstów, że chce się 2 tys. na rękę, bo trzeba wynająć mieszkanie. Chce się i już. Nawet gdyby nie trzeba było tego mieszkania wynajmować, 2 tys. się na początek przydadzą. Zresztą, jeśli to dla autora pierwsza praca, może spróbować powybrzydzać, zanim się zdecyduje.
            Chory kraj:(
            • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 00:47
              > Jak długo można mieszkać z rodzicami i w sumie być na ich utrzymaniu?

              Tak długo aż sie nauczysz, że za same studia nie dostaniesz 2000zł na rękę - to
              nie ta bajka... musiałbys mieć niezły argument (np. znajomosć rzadkiego języka
              obcego, powiedzmy norweskiego). Dopiero wtedy możesz szukać pasujących ofert i
              wymagać 2500zł netto, bo nie bedziesz miał konkurencji - jak oprócz Ciebie
              bedzie złożonych 20 podobnych tekstów CV i LM, to Ciebie osoba rekrutująca
              zwyczajnie "oleje" na samym wstępie jak usłyszy "chce zarabiać 2000zł".....

              PS1. Jest jeszcze coś niemierzalnego - szczęście, które akurat miał mój kumpel
              gdy wybrali jego kandydature spośród 100 innych.... ale na szczęście lepiej sie
              nie nastawiać, bo można przeżyć bolesny upadek psychiczny.

              PS2. Mój promotor mówił do mnie - weź na poczatek robote JAKĄKOLWIEK, byleby w
              swoim zawodzie. I tak g***o umiesz po samych studiach, a na "kokosy" przyjdzie
              jeszcze czas.
              • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 27.07.06, 10:30
                Mylisz się: kokosów nigdy nie będzie, będzie tylko więcej zobowiązań i więcej kombinowania, jakby tu przetrwać i przeżyć. A skoro po studiach nic się nie umie, to po co w ogóle studiować? Zresztą, 2 tys. netto to żaden majątek. Ciekawe, jak długo starczyłoby Ci energii i zapału, by żyły sobie wypruwać za 900 złotych? A może wśród podań znajdzie się i takie od kogoś, kto nie będzie się wahał pracować za 800 złotych? Buńczucznie powiesz, że w takim razie wolisz za 700? Bo na studiach nic nie uczą, z mamą i tata można mieszkać, z dzieckiem czekać do 40stki, do kina nie trzeba chodzić, nowych ciuchów nie trzeba kupować, w ogóle to nic nie trzeba... Chore:(
                • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 10:40
                  studiując uczysz sie, ale teorii - to jest ważne jako podstawy, ale z reguły w
                  pracy wymaga się znacznie więcej (dlatego powiedziałem, że po samych studiach
                  sie tak naprawde g***o umie)

                  jeśli chcesz wiedzieć, to ide za 2 tyg do pracy za 900zł - tylko dlatego żeby
                  coś robić, bo ciągłe siedzenie w domu to najgorsze co może być

                  jasne, że możesz szukać pracy za 2000zł brutto poza stolicą (bo nie każdy
                  akurat tam mieszka), tylko wtedy życze szczęścia i wytrwałości... wolę zacząć
                  od czegokolwiek - a przy szukaniu pracy należy sie cenić, ale nie przecenić
                  (mając jeden język obcy na poziomie FCE i skończone studia to dużych szans na
                  lepszą pracę nie widze - zbyt dużo osób składa podobne podania i jest przez to
                  duża konkurencja)
                  • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 27.07.06, 11:02
                    Pozostaje mi tylko życzyć powodzenia.
                    2000 brutto też mnie nie bawi, mówiłam o co najmniej 2000 netto (na początek). Nie jestem ze stolicy.
                    Siedzenie w domu dobija - to wiem. Ale jeśli niczego nie znajdę, pomyślę o wyjeździe. Nie wiem dlaczego uważasz, że się przeceniam. Ja po prostu nie chcę się skazywać na wegetację. Czy to jest przecenianie się? Pomyśl, czy zaczynając od 900zł, kiedykolwiek dobijesz do 2000? Nie mówiąc już o wyższej kwocie. Smutne:(
                    • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 11:26
                      Pomyśl, czy zaczynając od
                      > 900zł, kiedykolwiek dobijesz do 2000?

                      nie powiedziałem, że za 900zł bede pracował całe życie, mało tego - bez
                      problemu moge sie ubiegać o robote za 1400 netto (+ opłacone mieszkanie w W-
                      wie), ale do wyjazdu trzeba być gotowym - ja to jeszcze odkładam na kilka
                      miesięcy

                      na razie zostaje w swoim mieście, gdzie spędziłem dotychczasowe 25 lat życia -
                      jest rodzina i znajomi (kasa to nie wszystko - przynajmniej dla mnie)

                      prawda jest taka - po skończeniu większości politechnik roboty jest w h**
                      (pytanie tylko czy jest sie gotowym na przeprowadzke np. w drugi koniec Polski,
                      600km od domu??)
                      • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 27.07.06, 11:40
                        Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ktoś, kto uważa, że praca za 900zł to wyzysk, od razu jest wyśmiewany i wyzywany od materialistów (choć wiem, że takie słowo nie zostało w Twoim mailu użyte). To właśnie jest chore. I smutne. I dziwne.
                        • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 12:01
                          po prostu jestem realistą - za to Ty chcesz sie wdrapać od razu na najwyższą
                          możliwą gałąź (do tego też trzeba mieć kwalifikacje), tylko w razie
                          niepowodzenia upadek mocno boli

                          najważniejsze jest sie gdzieś zaczepić (na początek, a nie na całe życie!) i
                          nie zgrywać ważniaka "jestem po studiach i MUSZE zarabiać 2000zł"... przyjdzie
                          ktoś z podobnymi kwalifikacjami żądając 1400zł na rękę i to on dostanie robote,
                          a nie Ty (a jeśli firma jest porządna, to po roku powinien "dobić" do 1600-
                          1700zł)

                          ważniaka można było zgrywać przed profesorami na studiach i mieć u nich piątki -
                          skończyły sie studia zaczęło się życie......

                          • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 27.07.06, 12:49
                            Przepraszam, czy 2000 netto to najwyższa gałąź? Właśnie że nie.
                            Wiem, że do porozumienia i tak nie dojdziemy:-)
                            Na początek to dobre byłoby to 1400zł plus mieszkanie, czyli w sumie to 2000 właśnie. Nie chcesz, Twoja decyzja. Obyś później nie żałował, jak nie będzie Cię zadawalać 900zł i poprosisz o więcej, ale wyprzedzi Cię ktoś, kto zgodzi się pracować za mniej.
                            Wiem, że są ludzie, którzy nie mają wyboru, ale Ty masz, a godzisz się na poddaństwo.
                            Pomyśl, nie wszyscy mogą mieszkać z rodzicami i się cieszyć, że mają 900 zł na własne wydatki. Są ludzie, którzy mają na utrzymaniu rodzinę lub młodsze rodzeństwo i muszą, po prostu muszą przyjąc pracę za 900 zł miesięcznie. Jak oni mają godnie żyć? Tobie wystarczy, bo nie masz innych zobowiązań, ale oni mają! A jeśli zachorujesz? Zachoruje ktoś z Twojej rodziny? Jak sobie poradzicie? Oby wtedy nie naszła Cię chwila gorzkiej refleksji, że wszystko mogło być inaczej.
                            • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 14:31
                              człowieku, ja mówie o pierwszym roku pracy - trzeba wiedzieć, że dla pracodwacy
                              przedstawiasz na początku prawie zerową wartosć, jesli nic wcześniej nie
                              robiłeś w życiu ("papier" z UW czy z jakiejś dobrej uczelni jest OK, jesli
                              naprawde cos oprócz niego posiadasz - sam "papier" teraz nic ci nie da)

                              FCE z angielskiego i obsługa Office'a to jest dzisiaj standard - czym innym
                              możesz sie pochwalić TERAZ? bajki na rekrutacji że "szybko sie uczysz i
                              zdobedziesz jakieś uprawnienia za pół roku" (zalezy jaka branża) o kant d***
                              można rozbić, bo to jest oklepana gadka połowy kandydatów i już nie działa

                              jeśli masz czym sie popisać na starcie (już pisałem wcześniej, np. jakiś mało
                              znany język) to dopiero możesz żądać kupe kasy, a tak to rekrutant Ciebie
                              oleje.... bo może mieć kogoś takiego jak Ty po niższej cenie. Znasz serbski?
                              Pewna firma proponuje sporą kasę dla osoby ze znajmością tego jezyka - nawet
                              nie wymagają doświadczenia w branży..... ilu moze być takich ludzi w naszym
                              kraju? Niewielu i dlatego sie cenią - mają asa w rękawie, podczas gdy Ty masz
                              waleta i przegrywasz. Przykro mi.

                              ważne co umiesz TERAZ, a nie za rok czy dwa

                              PS. To że masz rodzine to jego nie interesuje - bo to nie jego rodzina,
                              najwyżej pokiwa przed Tobą głową ze zrozumieniem sytuacji i tyle

                            • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 14:52
                              troche mi to przypomina następującą sytuacje

                              Stoisz przed 10 metrowym ogrodzeniem z siatki i widzisz ogromną sztabkę złota
                              (powiedzmy 10kg) po drugiej stronie - wiesz że nie przejdziesz, ale jednak
                              próbujesz.
                              Ja stoje 500 metrów od Ciebie przed 3 metrową siatką i po drugiej stronie jest
                              sztabka złota ("tylko" 2kg wagi) - po krótkiej chwili przechodze przez moją
                              siatkę i zabieram swoją porcję i biegnę po Twoją, a Ty nadal nie możesz
                              przejść....

                              Już rozumiesz?

                              ŻYCZĘ POWODZENIA (bo być może cuda sie zdarzają)
                              • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 15:44
                                przy czym ja Ciebie rozumiem - chcesz utrzymac rodzine, tylko czym jest w ogóle
                                wypłata? jesli dostajesz 2000zł, to tyle musisz zarobić dla firmy.... kasa nie
                                bierze sie znikąd

                                podaj 3 przekonywujące powody, dla których miałby ktoś ci dać 2000zł do reki?
                                tylko bez tekstów "bo chce utrzymać rodzine" - ja też dużo chce, np. boeinga na
                                30 urodziny

                                więc jak??
                            • Gość: d Re: ile powiedziec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 16:29
                              Akurat dla inżyniera najważniejsze jest doświadczenie i nikta na początek nie
                              da Ci dużo kasy.
                              Tak naprawdę większych stawek zw zawodach inżynierskich można żądać po 2-3
                              latach, te pierwsze lata to nadal jeszcze jest nauka albo zdobywanie uprawnień
                              • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 21:06
                                o tym samym mówie od początku, ale gość jest niekumaty... nie potrafi sie
                                dogadać z ludźmi i jeszcze chce zarabiac 2000zł - ciekawe za co, za wygląd??
                      • Gość: aaa Re: ile powiedziec? IP: *.chello.pl 27.07.06, 13:28
                        Bambit życzę Ci powodzenia, ale za 1400 netto to się w Warszawie nie utrzymasz, nawet jak Ci
                        wynajmą mieszkanie. Chyba, że będziesz wałowki z domu woził, to wtedy może.
                        • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 14:13
                          mozna sie utrzymać jeśli wiesz co i gdzie kupować - nie planuje "rozwalać" kasy
                          na ciuchy i inne duperele... jade tam do pracy, a nie dla przyjemości

                          pamiętaj że to jest 2000zł NETTO (jakby wliczyć koszty mieszkania), czyli koło
                          3000zł brutto - czy na jedną osobę to mało w W-wie?? nie planuje chodzić do
                          restauracji co 2. dzień na obiady (jedzenie było kiedyś drogie w W-wie, teraz
                          jak mamy w całym kraju ceny "unijne", róznica jest około 20% w cenie produktów
                          warszawskich względem reszty kraju)
                          • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 14:39
                            jeszcze tylko dopisze - kilka osób z mojego rocznika pojechało na dokładnie
                            takich warunkach do pracy w W-wie i utrzymują sie bez problemu.... oczywiscie
                            bez wygód typu neostrada za 120zł i samochód, ale można przeżyć kupując
                            normalne towary (nie żadne suchary w hipermarketach)

                            żyją tak jak w swoim rodzinnym mieście, a pracują dopiero pół roku - znajdź cos
                            lepszego nie mając zadnego doświadczenia

                            jak sie chce mieć na samym początku taki luksus jak samochód, to trzeba było o
                            tym myśleć przed studiami a nie iść na "etnografie stosowaną" czy inne wielkie
                            kierunki - polecam za to informatyke/ekonomie bankową albo... wyjazd do UK (ale
                            mało już tam pracy dla naszych)

                            każdy pracuje na swój rachunek i ma tyle kasy ile może wypracować - agenci
                            ubezpieczeniowi zarabiają sporo jeśli ktoś marzy o 10 tys.zł/mies (tylko po 10
                            latach łażenia nóżki bolą)
                            • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 27.07.06, 19:32
                              Okok, coś się tak rozsierdził?
                              Może tylko powiedz, co z zarobionymi 900 zł zrobisz. I wytłumacz, dlaczego taka kwota Cię satysfakcjonuje, bo dalej nie wiem. Nie uczyłeś się na studiach? Nic nie umiesz/nie pamiętasz? Masz kompleks niższości? Czy może po prostu lubisz działać w czynie społecznym?
                              • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 27.07.06, 21:04
                                ile razy mam Tobie tłumaczyć - 900zł jest dobre, ale tylko i wyłącznie na
                                początek

                                jak masz problem z czytaniem tego co pisałem wcześniej to nic na to nie poradze
                                (o ile w ogóle czytałeś, bo widocznie nie)

                                jesteś naiwny jesli sądzisz, że skończenie studiów daje ci automatycznie
                                2000zł - zejdź w końcu z chmur na ziemię, bo rzeczywistość sama Ciebie kiedyś
                                na nią sprowadzi (z o wiele większym bólem)

                                nie rozumiesz jeszcze jednego - to że chcesz ileś zarabiać g***o obchodzi
                                pracodwace.... on da ci tyle ile bedzie w stanie z Ciebie wycisnąć (marzą sie
                                Tobie wysokie zarobki, to idź na agenta ubezpieczeniowego - jeśli tylko Ciebie
                                zechcą)

                                a o kompleksach nie będę z Tobą rozmawiał, bo nie jesteś na odpowiednim
                                poziomie - nie rozumiesz tekstu pisanego i tyle (odrób najpierw lekcje i może
                                jeszcze pogadamy)
                                • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 27.07.06, 22:20
                                  No to chyba sam siebie podsumowałeś. Czółko
                          • Gość: Lucyna Re: ile powiedziec? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.07.06, 23:36
                            Co bys powiedzial na3600zl. miesiecznie na czysto
                          • Gość: aaa Re: ile powiedziec? IP: *.chello.pl 28.07.06, 09:39
                            Na jedną osobę to mało. Mieszkam tu od urodzenia i wiem coś o tym. Bilet 66 miesięcznie światło ok.
                            100, telefon to zależy ile wydzwaniasz ja płace 25 zeta i mnie wystarcza. A i pamiętaj, że za mniej niż 30
                            złotych to się nie najesz na obiad (30 x 30 = 900). To policzmy 900 (same obiady), dorzućmy ze 400 na
                            obiady i kolace + 66 bilet+100 prad+ 60 woda (bo zazwyczaj jak dają mieszkanie to trzeba jeszce
                            rachunki zapłacić) + 40 gaz + telefon skromnie 60 (jak stacjonarny) = 1626, zatem już na starcie brakuje
                            Tobie 226 zeta a nie policzyliśmy jeszcze mydła, pasty do zębów etc. Więc pomyśl czy bez wałowki z
                            domu przeżyjesz w Warszawie.
                            • Gość: żart Re: ile powiedziec? IP: 212.106.151.* 28.07.06, 10:10
                              Z tymi obiadami to chyba lekka przesada. Wnioskuję, że to ceny z restauracji lub czegoś tam. Samemu też można gotować...
                              • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 28.07.06, 18:28
                                po raz pierwszy sie z Tobą zgadzam
                            • Gość: ;) Re: ile powiedziec? IP: *.no / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 10:31
                              No wiecie co? Za czasów studenckich wydawało się trochę ponad 10 zł na
                              jedzenie dziennie (oczywiscie gotując w domku), no ale to nie Warszawa a
                              Kraków. Więc myslę, że 30 zł na dzień wystarczy na więcej niż obiad.Telefon
                              stacjonarny do niczego mi niepotrzebny, a więc kolejna oszczędność ;)
                              Niestety nie spodziewam się, że jakaś firma będzie mi zapewniać mieszkanie, a
                              więc dochodzi wynajem (chociażby miejsca w pokoju). Suma sumarum 1500 zl netto
                              to minimum by wyżyć w obcym mieście. A może się myle?
                            • Gość: bambi7 Re: ile powiedziec? IP: *.csk.pl 28.07.06, 18:34
                              obiadów sie nie je codziennie, bo nie ma na to czasu (z pracy sie przychodzi o
                              godz. 17 - bardziej to już pasuje na kolacje)

                              gwarantuje Tobie że jak sie gotuje samemu (w jedną osobe nie ma innego
                              wyjścia), to można i w 600zł sie zmieścić

      • Gość: Magda do Pauli IP: *.crowley.pl 27.07.06, 10:47
        Hej, Czy dobrze kojarzę, że zamierzasz podchodzić do ACCA? To Ty napisałaś post
        o ograniczeniu kosztów nauki?

        POzdrawiam:-)
        • Gość: Jedi Re: do Pauli IP: *.ols.vectranet.pl 27.07.06, 18:12
          Poważnie się zastanawiam czy nie mam farta życiowego.Mam 30 na karku.Od 11 lat
          (matura i nic więcej)Nigdy nie miałem problemu z pracą a mieszkam we wsi tak
          naprawde (Olsztyn)Nigdy nie zarabiałem mniej jak 2-2,5tys m-cznie.Czy jestem
          dzieckiem szczęścia?Zmieniałem pracę 4 razy i zawsze za dobre pieniądze
          (pojęcie subiektywne)Obecnie nie mam problemów z pensją rzędu 5-6 tys.O co
          chodzi?Może nie chcecie zarabiać bo praca wam nie odpowiada.Większa część moich
          zarobków zależy tylko ode mnie.
          • annajustyna Do Jediego... 27.07.06, 23:47
            Wiesz, nie kazdy marzy o pracy agenta i wciskaniu ludziom polis badz innych
            bajerow...
            • Gość: Mamar Re: Do Jediego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 00:12
              proponuję lekturę wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=26764257&s=0
              Tam przynajmniej nikt nie rzucał takimi niskimi argumentami.
              • annajustyna Re: Do Jediego... 28.07.06, 10:35
                Ze niby niskie argumenty to ja??? Jedi zaczal podpuszczac...
      • Gość: qlega Re: ile powiedziec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:18
        OK proste. Zasiłek dla bezrobotnych + socjalka, lub renta + socjalka do wyboru.
        Do sumy tych dodajesz kwotę za którą chce Ci się ruszyć z domu i masz swoje
        minimum. :)
      • Gość: Mettka Re: ile powiedziec? IP: *.filg.uj.edu.pl 31.07.06, 13:10
        Z tym 'ile chce się zarabiać' to jest tak, że jak się powie za dużo, to się
        popukają w głowę, jak za mało, to będzie, że się człowiek nie docenia albo
        faktycznie, jak tak mało 'jest wart' to po co go zatrudniać?

        Mam wyższe wykształćenie i 2 różne zawody. Staram się przeważnie o prace
        biurowe i podobne. Mówię, że nA POCZĄTEK (powiedzmy coś w stylu okresu
        próbnego) proszę przynajmniej o 1000 Brutto, a potem, z biegiem c\aasu o
        podwyżki. To chyba dobre rozwiązanie?
        Ale to też zależy o jaką pracę się starasz i w jakim wymiarze godzin (ja o tym
        1000 zł mówię, jak chodzi o pracę 40 godzin w tygodniu), bo jak wiecej, to tez
        i więcej mówię na początek.
        • Gość: marta Re: ile powiedziec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 14:41
          chyba najlepiej zapytać- ile zarabiałą osoba która pracuwała poprzednio na tym
          stanowisku, lub powiedziec ile zarabiałao siew poprzedniej firmie- i że teraz
          chciałoby się więcej ...
          • annajustyna Re: ile powiedziec? 31.07.06, 14:51
            Poprzednia pensja + 10-15%...
    Pełna wersja