Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Moje doświadczenia z rozmów kw. w Warszawce

    01.08.06, 18:24
    Od listopada szukałam pracy jako specjalista ds. logistyki. Byłam na
    kilkunastu rozmowach kwalifikacyjnych i takie oto sa moje spostrzezenia:
    a) zatrudniajacy robia wielka łaskę, że Cie przyjmą
    b) w 95% nie oddzwaniaja, nawet zeby powiedziec, ze nic z tego
    c) staraja sie za wszelka cene udowodnic ze jestes glupia
    Szczytem byla rozmowa w powazanej firmie D. (przemysl spozywczy, duzy znany
    koncern), gdzie jakas wymalowana Blondyneczka (nie mam nic przeciwko
    blondynkom - sama nia jestem) byla tak arogancka, ze sila powstrzymalam sie
    zeby nie trzasnac drzwami. Na moje pytanie "jaki jest system motywacyjny w
    Panstwa firmie" odpowidziala: "to pytanie jest SMIESZNE!", obiecala ze
    oddzwoni i oczywiscie tego nie zrobila.
    Wrocilam w swoje strony. Wyslalam swoje cv to duzej swiatowej firmy z
    niemieckim zarzadem. Mialam dwie rozmowy kwalifikacyjne. I bylam w szoku jak
    mnie potraktowano - jak rownego sobie, a nie zwyklego szarego pracownika!
    Mimo iz na druga rozmowe spoznilam sie ok 15min DOSTALAM TA PRACE!
    Zaproponowano mi 4K brutto po okresie probnym, do tego szkolenia za granica -
    dodatkowo platne. A sam prezes zarzadu powiedzial nowo przyjetym
    pracownikom: "bardzo sie ciesze i jestem niezmiernie dumny, ze zechcieliscie
    dla nas pracowac. To dla nas zaszczyt!", na koniec dodal, ze jst otwarty na
    wszelaka krytyke pod jego adresem, bo chce miec szczesliwych pracownikow!
    Jestem szczesliwa, ze po tylu miesiacach otrzymalam wreszcie wymarzona
    prace!!!
    Pozdrawiam.
      • Gość: KijImwZupe Re: Moje doświadczenia z rozmów kw. w Warszawce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 00:04
        Mialas mnostwo szczescia. I mowie to bardzo szczerze:) Oby tak dalej bo dzisiaj
        slyszalem od pracodawcy jak zwolnil sie pracownik z branzy motoryzycajnej i
        poszedl na budowe do Niemiec. nawet male firmy zaczynaja zauwazac ze uciekaja
        im pracownicy. Jeszcze raz: good luck 4 the future and have fun!
      • Gość: corgan Re: Moje doświadczenia z rozmów kw. w Warszawce IP: *.chello.pl 02.08.06, 01:19
        > Szczytem byla rozmowa w powazanej firmie D. (przemysl spozywczy, duzy znany
        > koncern)

        Czemu akurat D.? chodzi o Danone? nie widzę problemu aby się szczypać z
        niepodawaniem nazwy. Przecież nie wytoczą Ci procesu o zniesławienie albo nie
        zagrożą wyniesieniem sie z Polski i nieplaceniem podatków bo ktoś
        ich "oczernia" hehe
        • Gość: tomeczek Re: Moje doświadczenia z rozmów kw. w Warszawce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 08:55
          Gość portalu: corgan napisał(a):

          > Czemu akurat D.? chodzi o Danone? (...)
          > Przecież nie wytoczą Ci procesu o zniesławienie albo nie
          > zagrożą wyniesieniem sie z Polski

          Cicho Corgan, bo przeczytają i się wyniosą i zostanie nam Bakoma ze słynnymi
          jogurtami z zieloną trawką na wierzchu :) tudzież "jogurty" firmowe czyli te z
          s-h-marketów
      • Gość: tomeczek Re: Moje doświadczenia z rozmów kw. w Warszawce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 08:53
        anisia24 napisała:

        > a) zatrudniajacy robia wielka łaskę, że Cie przyjmą
        > b) w 95% nie oddzwaniaja, nawet zeby powiedziec, ze nic z tego
        > c) staraja sie za wszelka cene udowodnic ze jestes glupia

        Ale czy uważasz, że w innych miastach niż Warszawa [bo tak brzmi poprawnie nazwa
        tego miasta :)] napotkanie takich zachowań jest mało prawdopodobne?
        • Gość: michał napisz jakie to firmy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 09:53
          po co to ukrywać!?
      • inecita nie ma takiego miasta WarszawKa 02.08.06, 12:40
        Czy przyjezdni z Lublinka, Puławek i Bialegostoczku wreszcie to zrozumieją???
    Pełna wersja