Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      odebranie zasiłku przez UP

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 11:53
    zamierzam napiać odwołanie od decyzji UP w związku z odebraniem zasiłku,
    chodzi o to że zaspomiałam podpisac comiesięcznej listy, powód opieka nad
    matką, zupełny przypadek, każdemu mogło się zdarzyć, mam zaświadczenie od
    lekarza potwierdzające konieczność opieki nad nią, moje pytanie brzmi czy są
    jakieś art prawne pozwalające dać podstawę mojemu odwolaniu czy w tym
    przypadku piszę że jestem niezadowolona z ich decyzji podpierając się
    zaświadczeniem lekarskim, czy to wystarczy?
      • Gość: kim Re: odebranie zasiłku przez UP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 21:49
        Jesli spoznilas sie do kilku dni to jeszcze nie powod zeby odbierac zasilek.
        Slyszalem juz od pewnej osoby (czyli jest to informacja nie potwierdzona), ze
        nie ma obowiazku osobistego stawiania sie do podpisu (czyli mozna poczta wyslac
        swoje zaswiadczenie ze w miesiacu.... nie uzykalem dochodow....). Czy tak jest?
        byc moze, o tym Tobie nie powiedza w UP, bo co by tam innego robili.
        Pisz odwolanie, ja bym od razu wyzej pisal - jesli to powiatowy to pisz do
        wojewodzkiego. Niestety nie znam tutaj ich podstawy prawnej, ale pierwszy raz
        slysze o takiej sytuacji, oczywiscie nie wliczajac czyjegos wyjazdu chocby za
        granice.
        Tak przy okazji zastanawiam sie co sie dzieje z takimi pieniedzmi poprzez
        zabranie zasilku, bo przeciez nie wracaja do calego funduszu. Moga byc
        przeznaczone pewnie na jakies "madre" szkolenia, najlepiej prowadzone przez sam
        UP. ... a tak sie tylko zastanawiam...
        • Gość: urz. Re: odebranie zasiłku przez UP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 23:59
          W sumie sprawa jasna okres usprawiedliwienia wynosi 7 dni. I tyle.A tamten PUP,
          który przegrał to dał ciała bo pewnie, ze można pocztą byłoby przesłać, ale o to
          chodzi, że osoba ma wyznaczony termin stawienia się w PUP a to co innego. A kasa
          nie wraca nigdzie, bo nie tak działają rozliczenia finansowe. Po prostu o tyle
          mniej wnioskuje się do MPiPS. I takie pytanie co sie tak tych szkoleń
          uczepiliście jak na to idzie może ok 5% kasy?
          Pozdrawiam
          • Gość: kim Re: odebranie zasiłku przez UP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 22:06
            > A tamten PUP,
            > który przegrał to dał ciała bo pewnie, ze można pocztą byłoby przesłać, ale o
            > to chodzi, że osoba ma wyznaczony termin stawienia się w PUP a to co innego.

            .."przegrał" ?
            Osoba ma wyznaczony termin stawienia sie osobistego ? Ja mialem na mysli
            comiesieczne (okresowe) podpisy bezrobotnego, a nie usprawiedliwienie.


            > I takie pytanie co sie tak tych szkoleń
            > uczepiliście jak na to idzie może ok 5% kasy?

            ... a 95% na wynagordzenia? haha. Zartuje oczywiscie. W UP jest duuuzo
            wydatkow. I wlasnie tutaj jest powazny problem, tych wydatkow wydaje sie byc za
            duzo. Trzeba zaczac od wywalenia stazystow z UP. Tanie panstwo........
            • Gość: urz. Re: odebranie zasiłku przez UP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 23:40
              Pewnie, że tak. Sama idea podpisu wiążę się z tym, zeby osoba stawia się
              osobiście. Inaczej to oczywiste, że to bezsensu, bo po co w takim razie podpis?
              a tu chodzi o kontrolę, czy osoby pracują czy nie.
              Dużo wydatków w UP?? A konkretnie jakie wydatki? Na co? Jakich za dużo? A jak
              osoba sama chce odbyć staż w UP to co?
              Przydałoby się bardziej konkretnie ot wtedy mozna dyskutować.
              Pozdrawiam
              • megmegic Re: odebranie zasiłku przez UP 09.08.06, 13:23
                PUP może ustrawiedliwić nieobecnośc w danym dniu w terminie 5 dni od dnia
                niezgłoszenia się na podstawie zwolnienia lekarskiego (L4).
              • Gość: kim UP - U_dręka P_olaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 01:24
                > Pewnie, że tak. Sama idea podpisu wiążę się z tym, zeby osoba stawia się
                > osobiście. Inaczej to oczywiste, że to bezsensu, bo po co w takim razie
                podpis?

                Przychodze do UP podpisac sie o godz. 8:00, prace swoja (oczywiscie bez umowy)
                zaczynam o 9:00. HE
                Albo inaczej, pracuje na nocna zmiane, podpisuje sie przeciez w dzien, kiedy UP
                urzeduje. Trzy: Urwac sie z pracy na ok. 15min. aby zlozyc ten podpis. W koncu
                to tylko raz w miesiacu.(inaczej sprawa ma sie do wyjezdzajacych za granice).
                Moim zdaniem idea podpisu to nie usmiech do Pani Joli - Urzedniczki z pokoju
                nr13, lecz (tak jak juz chyba nie pierwszy raz to pisze) podpisanie sie pod
                dokumentem, ktory stwierdza ze nie uzyskalem zadnego innego dochodu, dzieki
                czemu nalezy sie mi ubezpieczenie oraz (jesli obejmuje) - zasilek. A podpis
                rzecz swieta, wiec wiem, ze moge odpowiadac prawnie za niezgodnosc takiego
                oswiadczenia.

                > Dużo wydatków w UP?? A konkretnie jakie wydatki?
                - Przeniesc sie do mniejszych gmachow, co za tym idzie, polowe skrocic
                zatrudnienie :) No dobra tak bardziej realnie, np. Staże wielokronie opisywane
                na forum. Zlikwidowac staz - za te oszczedzone pieniadze zmiejszyc na pewien
                okres czasu skladki dla pracodawcy zatrudniajacego osobe po nauce. Mniej
                biurokracji, a prosze uwierzyc, pracownika darmowego ma sie za nic (wiem
                bo "stazowalem"). Inaczej by to przeciez wygladalo jesli bylbym zatrudniony, z
                umowa, ale bylbym tanszy.
                Hmm co by tu jeszcze tak na szybko..
                Otworzylem pierwsza lepsza strone UP, patrze jakie szkolenia organizuje i co
                widze? : "KOBIETA dzisiaj KOBIETA aktywna". Rany, kto to wymyslil? Bardzo
                interesuje mnie program tegoz szkolenia, jakze dobrze zapowiadajacego sie.
                Bedzie pieczenie ciasta, a moze szydelkowanie? -Pracy trzeba! konkretow,
                zawodow. A dla facetow nic?

                >A jak osoba sama chce odbyć staż w UP to co?
                - Znowu wspomne o.. IDEA stazu to prawdopodobienstwo zatrudnienia osoby, ktora
                odbyla w danym miejscu taki staz. Ciekawe ile osob dostalo prace w UP po
                odbyciu stazu (1% ?), przeciez tam tylko rotacja stazystow, czyzby tyle wakatow
                w UP? (mowa tutaj o wojsku, policji, UM, itd). Jesli juz staz, to wysylacie 90%
                ludzi na staz do firm prywatnych, nie panstowych (10% zostawilem dla osob ktore
                marza o pracy w rzadowce).

                Dobra, to wszystko nie ma sensu, nie od dzis mowi sie o kosztach pracy, ktore
                sa za wysokie i nie tylko wg. mnie jest to jeden z glownych powodow takiego, a
                nie innego bezrobocia. Wiec "kobiety aktywne" tego nie zmienią. A do UP to
                raczej juz nic nie mam, bo to nie one podejmuja takie decyzje. To rzad ze
                swoimi ministerstwami nad tym panuje i tak tym kieruje. Ostatnio przeczytalem:

                "Dramatem naszej epoki jest to,
                ze glupota zabrala sie do myslenia"

                ....................................
                ....................................
                • Gość: urz. Re: UP - U_dręka P_olaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:18
                  Wreszcie coś ciekawego:)
                  Ale to nie znaczy, że idea jest zła, tylko po prostu nie widać innego
                  rozwiązania.
                  Ze zmniejszaniem składek itd. za te pieniadze jest problem. Pomoc pracodawcom
                  jest pomocą publiczną państwa a to się wiąże z obowiazkami pewnymi jak np.
                  utrzymania miejsca prcy przez pewien okres. I naprawdę składki w Polsce nie są
                  takie duże (jako koszt samego pracodawcy). Ale parę możliwości obniżenia tych
                  kosztów widzę - tylko to za dużo pracy dla naszych ministerstw:)
                  Ja jednak uważam, że idea stażu nie jest zła. A oczywiście nie jest to wymysł
                  polski tylko ściągnięte ze wzorców zachodnich. Ja rozumiem, że
                  pracownika "darmowego" ma się za nic, ale wg mnie taka polska mentalność.
                  Najśmniejsze to jest to, że zatrudnienie w publicznych służbach zatrudnienia
                  jest niewysokie w porównaniu do jakichkolwiek standardów. Wakatów to byłoby
                  wtedy dużo:)
                  No cóż sami sobie wybieramy władzę. Uroki demokracji.
                  Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja