Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dziwny telefon z Urzędu Pracy

    IP: *.tosa.pl 23.08.06, 14:31
    Opowiem Wam mocno podejrzaną historię świadczącą o tym, że urzędnicu z Urzędu
    Pracy zamiast pomagać szukającym pracy tylko czekają na okazję żeby poupychać
    swoją rodzinkę i znajomych na co lepszych etatach zgłaszanych przez
    pracodawców. Jakiś rok temu szukałam pracy na własną rękę i nawet nie
    myślałam, że ktoś z UP raczy mi pomóc. Od roku !!!! byłam zgłoszona na kurs
    ksiegowości (byłam pierwsza na liście) i jakoś nigdy nie mogłam wziąść w nim
    udziału ze wzgledu na KOMPLET ochotników - czyżby znów znajomi i rodzinka?
    Jednak SZCZYT BEZCZELNOŚCI osiągnęła jedna z urzędniczek dzwoniąc do mnie.
    Rozmowa była krótka ale wstrząsajaca:
    - Mam dla Pani bardzo dobrą wiadomość. Zgłosił się pracodawca, którego wymogi
    idealnie Pani spełnia- język, doświadczenie, wiek, wykształcenie.
    - Bardzo się cieszę. Kto jest pracodawcą?
    - Sprawdzę . . . aaaaaaaa to jest TO. Praca w ZUS-ie . . . yyyyyyyy wie Pani
    co - to nieaktualne
    ODGŁOS ODKŁADANEJ SŁUCHAWKI
    Teraz mam pracę ale wiem, że niczego poza darmową opieką zdrowotną z UP nie
    można sie spodziewać.
      • Gość: qaz Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 14:47
        Po prostu pani z UP pomyliły sie linijki i zadzwoniła nie do tej osoby, do której miała zadzwonić ;)
        • Gość: Agata Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 23.08.06, 14:54
          Wątpię żeby ta Pani wogóle wiedziała co to jest "link". Kiedy wysłałam pytanie
          o udział we wspomnianym już kursie, po tygodniu otrzymałam odpowiedź . . .
          POCZTĄ POLSKĄ !!!
          • Gość: paweł Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:00
            A ja myślę, że ta pani z urzędu pracy jak zorientowała się, że to oferta pracy
            w zusie specjalnie odłożyła słuchawkę i powiedziała, że to nieaktualne.
            Założę się, ze chwilę później zadzwoniła do koleżanki albo jakiegoś pociotka ze
            wspaniałą nowiną....
            • Gość: Agata Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 23.08.06, 15:02
              ja też tak pomyślałam zwłaszcza po słowach - aaaaaaa to jest TO (czyli coś już
              zaklepanego) i szybki odwrót. Nawet nie zdążyłam ust otworzyć a tu piiiiiiii...
            • Gość: abc Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.chello.pl 24.08.06, 18:56
              raczej sama tam aplikowala
          • Gość: hihotek Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 28.08.06, 14:46
            Ha Ha Ha ! Proponuję wyśmiać wspaniałą wszechstronność Urzędniczek.
            MAILA ŚLIJ !
          • Gość: Nusia Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 29.08.06, 09:10
            Ha! Akurat tu się nie zgodzę. Panie z UP bardzo dobrze obsługują kompy bo w
            moim UP nawet z korytarza słychać sygnał przychodzącej wiadomości na ich GG.
            W takich chwilach człowiek czuje się jeszcze bardziej upodlony, bo ktoś kto
            pracuje w UP obnosi się swoją przedsiębiorczością i pogardza bezrobotnego-kto
            wymyślił taką nazwę? ten kto ma pracę jest robotny? Nie Panie w UP!!!
            • Gość: Pracuś Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 29.08.06, 11:26
              Zgadzam się - Panie w UP są bez-robotne i nie waż się im przeszkodzić w
              jedzeniu pączków.
      • luisapaserinni sprawdzmy ten Urzad 23.08.06, 15:12
        Jak mozesz to podaj jaki to urzad pracy, jak robia glupoty to niech sie
        wstydza, wylinkujemy sobie, bab tam pewnie jest ograniczona ilosc, bedzie maly
        krag podejrzanych. Co prawda tobie pewnie roboty to nie pomoze zalatwic, ale
        moze i ichniejszym pociotkom tez nie, i ZUSa w owym miescie tez sie
        sprawdzi:))).

        mam juz tego wszystkiego dosyc!!!!
        • Gość: michał Re: sprawdzmy ten Urzad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:26
          jasne podaj jaki to urzad pracy!!!!!!!!!
          dlaczego odrazu nie podalas?
          • Gość: Agata Re: sprawdzmy ten Urzad IP: *.tosa.pl 23.08.06, 15:40
            Wiem, że mnie podpuszczacie. Wierzę, że pracuje tam choć jedna uczciwa osoba i
            właśnie dlatego nie podam jakie to miasto - raczej miasteczko. Zdradzę tylko,
            że to w Wielkopolsce.
            • Gość: wielkopolanin Re: sprawdzmy ten Urzad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 16:35
              Koło?
              • Gość: Agata Re: sprawdzmy ten Urzad IP: *.tosa.pl 24.08.06, 15:23
                nie
            • Gość: dixi inne dziwne telefony z UP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 16:38
              a ja kiedyś znalazłam świetny kurs w UP. zapoznałam się z jego planowanym
              programem i byłam zachwycona. mogłabym uzupełnić moje umiejętności zawodowe i
              może nawet założyć firmę. dostałam się na ten kurs bez problemu i z uśmiechem na
              ustach pojawiłam się w UP aby pisemnie potwierdzic swoje uczestnictwo, po
              czym... okazało się że o "uaktualnieniu programu" nie było już w nim nic na czym
              by mi zależało. wszystko to co mieli mi do zaoferowania byłoby powielaniem moich
              umiejętności. mydlenie oczu:((( mina mi zrzedła i wycofałam się. co ciekawe po
              jakimś miesiącu znów zadzwoniła do mnie entuzjastyczna pani, która stwierdziła
              że... DOSTAŁAM SIE NA KURS! oczywiście ten sam. żenada. kasa z Unii jest
              wykorzystywana na kursy po których nie mozna nic konkretnego robić. bo wiedza na
              nich przekazywana jest niedostateczna. Brawo! Ciekawe jakie firmy wygrywają
              przetargi na organizację takiego badziewia.
      • Gość: mi Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.4web.pl 23.08.06, 16:56
        Też zostałam bardzo nieprzyjamnie potraktowana w UP. Dostałam wezwanie w sprawie
        stażu absolwenckiego, zgłosiłam się i okazało się, że oferta jest warta
        zastanowienia się ale miałam wątpliwości gdyż jednocześnie dostałam propozycję
        pracy, chciałam się nad tym zastanowić i zapytałam panią czy musze w tej chwili
        podejmować decyzję o przyjęciu stażu. A ona na to, że teraz w tej chwili, że nie
        ma czasu na zastanawianie się. Powiedziałam, że w tej chwili decyzji podjąć nie
        mogę to ona że musi mnie wyrejstrować... no i krowa mnie wyrejstrowała:) Mam
        nadzieję, że już tam nigdy nie wrócę.
      • Gość: bozena3911 Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.maldyty.sdi.tpnet.pl 23.08.06, 21:07
        wypowiem sie na temat strony z ofertami pracy UP czyli epuls-1. po okazaniu sie
        oferty natychmiast zadzwoniłam do UP i oczywiście już nie aktualne,2. widzę
        ofertę znajomego niby nic dziwnego ,tylko że chyba z rok temu składał ją do
        UP . a wszystko jest aktualizowane co godzinę jak zapewniaja na stronce. i co
        mam o tym mysleć?:(((
      • Gość: jajcarz Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 23.08.06, 21:48
        normalka że dobre oferty są tylko dla znajomych,byłem raz po ofertę,czekam w
        pokoju aż mnie sprawdzi,drugim wejściem wchodzi jedna kobieta z facetem i
        nawija "słuchaj kolega jest zainteresowany tą ofertą[podaje jaką]i gościowi
        wypisuje skierowanie w ciągu 2 słownie dwóch minut nawet nie spradzając czy
        jest zarejestrowany a, standartowo załatwia się jedna osobe w przeciagu 10-15
        minut
      • Gość: Monika Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 15:42
        No nareszcie ktoś kto potwierdzi również moje podejrzenia. Ja to miałam tak:
        pani przy mnie zawsze selkcjonoała oferty, nie mówiła co tylko,że to nie dla
        mnie patrząc na ofertę, której ja nie widziałam. Na początku nie reagowałam ale
        jakoś za często tak powtarzała (będąc kilka razy)więc się dopytywałam i juz
        jmiała obowiązek powiedzieć co się okazywało całkiem ciekawą ofertą dla mnie po
        studiach. Jakie prace mi radziła to głównie kasjerka he i bez tej je "pomocy"
        znalazłam biurową pracę. A widziała,że się robię wybredna to coraz bardziej
        była niemiła, niczego wprost nie zaproponowała. Co jeszcze- jedna pani
        mówiła,że przep[isy tak wyglądają inna,że inaczej odnośnie stażu absolwenckiego.
        A i co jeszcze dziwiła się,że ludzie po studiach nie chcą za małe pieniądze
        pracować, jej zdaniem to mało się umie i z chęcią każdą ambitniejszą osobę
        stłamsiłaby.
        No naprawdę brak mi słów....chciałabym im dokopać za takie przeszkadzanie w
        szukaniu pracy.
        • Gość: Monika Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 15:45
          Tu Urząd Pracy w Ełku!!!!!!!!!!!!! Wiedzcie wszyscy Ełczanie jaki tam ma się
          stosunek do bezrobotnych.
          Te panie najprawdoopodobniej są przekupione! Mogę to potwierdzić przed sądem
          jakby ktośchciał założyć sprawę i potrzebowałby świadka.
        • annajustyna Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy 24.08.06, 19:03
          Panie czuja, ze maja wladze i lecza wlasne kompleksy, upokarzaniem innych.
        • Gość: CJ Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.pl / *.pronets.pl 24.08.06, 19:13
          A ja byłem w agencji pośrednictwa pracy Randstad i była bardzo miła rozmowa.
          Pani Z HR powiedział mi, że ma dla mnie 2 oferty jedna 1/1 etatu a druga 1/2,
          po tym jak powiedziała, że za 5 dni zadzwoni, to po 7 dniach sam zadzwoniłem a
          ona zamiast powiedzieć mi, że "sorry" to zaczęła mnie przepraszać, że tak się
          wszystko ciągnie.... Spytałem się o tą ofertę na 1/2 etatu to powiedziałą mi,
          że to mi się nie opłąca itp i wogóle nie ma sensu abym to zaczynał ( wpadła w
          panikę), pwiedziała, że NAPEWNO zazdwoni do mnie za 3 dni z odpowiedzią... no i
          do tej pory nie zadzwoniłą..... Dziwne co???
          • Gość: a Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 24.08.06, 20:22
            Ten wątek to prowokacja.

            Pracy w ZUSie nie można dostać przez urząd pracy.
            Wymogi prawne wymagją aby odbył się konkurs na to stanowisko.
            • Gość: Agata Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 24.08.06, 22:45
              To nie prowokacja . . . a co do konkursów na stanowiska nie mogę się
              wypowiedzieć, bo PANI z UP nie zdążyła wystękać jakie to stanowisko. Byćmoże nie
              mogli nikogo znaleźć za pomocą konkursu i poprosili o pomoc UP, który jest 2
              budynki dalej od ZUS-u. Albo po sąsiedzku koleżanki na papierosku się dogadały a
              dzwoniąc do mnie cos jej się pokiełbasiło i palnęła gafę. Nie dowiem się jak
              było naprawdę.
              Gratuluję ślepej wiary w uczciwość wszelakich urzedników !
              • Gość: martak82 Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 23:52
                az wlos mi sie jezy!

                wezcie raz i konkretnie powiedzcie tym babom co myslicie , jakim prawem tak nas
                traktuja. to jest urzad PRACY a nie dolowania i ponizania. jak mi cos takiego
                te babsztyle powiedza to tez im powiem swoje, a co, laski mi nie robia a za
                pyskowanie to mnie nie skresla, jedynie co to nie dostane ofert...ale jakie te
                ich oferty!
                • Gość: Karina Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: 156.17.123.* 25.08.06, 09:44
                  Wreszcie jakiś porządny głos, a nie samo narzekanie! jak się nie pokaże tym
                  popapranym babkom, że się ich człowiek nie boi, to od razu zmianiają ton, i tak
                  trzeba trzymać. Jak mi w Urzedzie Skarbowym źle naliczyli podatek, to
                  zarządałam, żeby zmienili osobę, która prowadziła moją sprawę. Te wszystkie
                  baby i chłopy w urzędach to małe pieski, które boją się większych.
                  • Gość: Monika Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 09:56
                    No widzisz w mojej sytuacji takie nastawienie pokorne wobec tych kobiet
                    (przynajmniej na początku) wynikało z tego,że sądziłam,że tam faktycznie
                    pomagają szukać pracy, nie spodziewałam się,że może być przeciwnie, no bo wręcz
                    utrudniały.
                    Pracę znalazłam z ogłoszenia i już ponad rok nie mam z nimi doczynienia więc co
                    pójdę i im powiem co o nich sobie myślę? To bez sensu, jak coś to mogę jako
                    świadek na sprawie i tyle,moja propozycja jest aktualna.
      • poszukiwacz_pracy Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy 25.08.06, 10:40
        Ech, mam to wszystko w PUPie :) Oni nie mogą zwalczać bezrobocia bo sami by
        stali się bezrobotnymi :)
        • Gość: urz. Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:16
          Nie jest to akurat prawdą. Jakoś na zachodzie są urzędy pracy mimo niskiego
          bezrobocia.
          Pozdrawiam
      • Gość: martak82 Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 13:52
        wkurza mnie to ze w poslce, ze polacy nie umieja walczyc o swoje. od poczatku
        tak bylo, od podstawowek gdzie wredne nauczycielki znecaja sie nad uczniami,
        pozniej studia i "lizanie tylkow" profesorom, poniej szukanie pracy i godzenie
        sie na te wszystkie ich smieszne warunki a co gorsza odpwoiadanie na idiotyczne
        pytania, igerujace w zycie prywatne. boimy sie ze nas wyrzuca, skresla, odrzuca
        itp itd... sama polityka jest beznadziejna, nie umiemy zaprotestowac wysokim
        podatkom , wzrostowi cen gazu itd itp.. i taki polak jest - naiwny niestety. a
        prawda jest taka ze trzeba walczyc o swoje nie dac sie zwodzic i wodzic za nos!
        ulegac glupim babom, ... tylko wlasnie, mowi sie latow a gorzej w praktyce.
      • Gość: mala Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 18:16
        Mnie wyslali do fundacji ktorej nie bylo pod danym adresem....
      • Gość: agatt Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.sttb.pl 26.08.06, 00:38
        zgadzam się,przez 5 lat byłam w PUP ani jednej oferty
        • Gość: dixi UP na wesoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 11:20
          nie tylko telefony z UP są dziwne. na własne oczy widziałam panie w
          przezroczystych bluzkach:))) dokładnie było widac jaki stanik, czy z ramiączami
          czy bez, czy z koronką czy nie. to chyba dla dekoncentrowania męskiej częsci
          bezrobotnych;) jak ktoś jest zainteresowany to polecam UP w warszawie na Ciołka.
          • Gość: Ciołek Re: UP na wesoło IP: *.tosa.pl 28.08.06, 13:07
            Może tylko to mogą zaogerować :+)
      • Gość: xyz Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:22
        te wszystkie urzędy pracy, zamiast pomoc to jeszcze szkodzą :|
        pomijając paniusie, wiecznie oburzone, ze WSZYSCY im glowe zawracają!!
        zachowują się, jakby ich pracą było jedynie picie kawy :|
        pomijam fakt, popadania w depresje przez takich, bo zamiast ludzkim sercem
        chocby wspolczuc, to jeszcze wydzierają :|
        w ogole te wszystkie urzędy...ktos powinien im przykrocic!!! :|
        banda chołoty nic więcej
        • Gość: xyz Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:30
          jeszcze jedno!
          ten cały proces "rekrutacji" odbywający sie w UP...
          to jest chore!!!
          No jak bezrobotny moze sobie pozwolic na to, aby:
          -> przyjechac, czasem tylko po to, zeby niczego na tablicy ogloszen nie znalezc
          -> wystac sie w kolejce, tylko po to, zeby czasem okazalo sie, ze owe
          ogloszenie jest nieaktualne,
          -> jezeli ogloszenie sie znajdzie, wtedy na wlasny koszt umawia sie taki
          bezrobotny z potencjalnym "pracodawca", ktory w najlepszym przypadku kaze
          wyslac maila z cv...a w najgorszym kaze tego maila przywiezc osobiscie :|
          -> a potem trzeba czekac, czy laskawie na rozmowe zaproszą...
          -> jezeli łaskawie zaproszą, jedzie taki bezrobotny na "rozmowe" ktora konczy
          się w 99% podpisaniem przez "pracodawcę" tego switka, ktory z powrotem trzeba
          odwiezc do UP :|
          no to jest chore!!!
          CHORE!!!
          niestety, ale nawet na te bilety trzeba mieć pieniądze...
          tylko skąd?? :|
          chory system
          chora polska!!!
          • Gość: urz. Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 12:51
            Za chołotę to mógłbym sie obrazić. Nie rozumiem tego uogólniania. Jakie
            kolejki? Bo u nas nie ma. A ofercie pracy informacja moze być również udzielona
            telefonicznie. Proces rekrutacji jaki jest taki jest. Ale mam pytanie czy w
            agencji pośrednictwa odbywa się inaczej? Jeżeli mam agencję oddaloną o 30 km od
            miejsca zamieszkania to co nie trzeba dojechać? Za pracodawcą to cięzko, żeby
            urząd mógł odpowiadać tak niestety jest, chociaż staramy sie nieraz ingerować
            jeżeli następują za duże przegięcia.
            A tak konstruktywnie jak powinien wyglądac taki proces?
            Pozdrawiam
            • Gość: Agata Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 29.08.06, 13:47
              1. Umieszczacie info o stanowisku w lokalnych gazetach (na zasadzie umowy UP z
              daną redakcją).
              2. Kandydaci wysyłają lub dostarczają osobiście dokumenty PRACODAWCY.
              3. Pracodawca umawia się poprzez bezpośredni kontakt z kandydatem ( eliminuje
              to krętactwa i rezerwowanie stanowisk dla swoich znajomych przez urzędników UP)
              4. Po przeprowadzonej rekrutacji wewnątrz firmy zatrudniającej PRACODAWCA
              informuje UP o zatrudnieniu osoby zarejestrowanej, a jeśli komuś się nie udało
              nie musi sie wlec np. 26 km (tak jak ja) żeby zobaczyć pełną pogardy gębę.
              5. Wszystko jasne !
              • Gość: urz. Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 15:04
                1. Umieszczacie info o stanowisku w lokalnych gazetach (na zasadzie umowy UP z
                > daną redakcją).
                > 2. Kandydaci wysyłają lub dostarczają osobiście dokumenty PRACODAWCY.
                > 3. Pracodawca umawia się poprzez bezpośredni kontakt z kandydatem ( eliminuje
                > to krętactwa i rezerwowanie stanowisk dla swoich znajomych przez urzędników
                UP)
                > 4. Po przeprowadzonej rekrutacji wewnątrz firmy zatrudniającej PRACODAWCA
                > informuje UP o zatrudnieniu osoby zarejestrowanej, a jeśli komuś się nie
                udało
                > nie musi sie wlec np. 26 km (tak jak ja) żeby zobaczyć pełną pogardy gębę.
                > 5. Wszystko jasne !

                Ale przepraszam u nas tak jest (niestety oprócz pkt 4 jakoś duża część
                pracodawców "zapomina" nas informować - a nie mamy możliwości tego
                wyegzekwować, acha do zamieszczania ogłoszeń nie potrzeba umowy my
                współdziałamy z 3 regionalnymi gazetami i bodajże jednym radiem). Po za tym to
                jest tylko i wyłącznie jeden sposób przeprowadzania rekrutacji (istnieją
                jeszcze inne). Pracodawca ma możliwość wyboru sposobu przeprowadzenia procesu
                (dziś byłem np. na spotkaniu grupowym).
                Pozdrawiam
      • Gość: r masz powiadomienie o numerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:36
        Sprawdź numer, może to wcale nie był urząd
        tylko złodziej sprawdzał czy ktoś jest w domu?
      • Gość: na chwile Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.acn.waw.pl 29.08.06, 14:07
        ja pamiętam scenę z czasów po studiach
        jak jeszcze byłem absolwentem, wówczas byłem zarejestrowany w urzędzie na Ciołka, szukałem praktyki w zawodzie
        aplikowałem na jeden staż/praktykę w Komendzie Stołecznej w dziale odpowiednim do mojego wyksztalcenia
        mi pani powiedziała, że już nie aktualne, pomimo, że odpowiadam wykształceniem
        po mnie wszedł jakiś chłopak
        potem jak wracałem ulicą, szedł za mną ten koleś co wszedł nastepny, i nawijał przez komórkę właśnie o tym, ze dostał tą praktykę tylko musi się przyłożyć bo nie spełnia jednego z wymogów i musi wiedzy nadrobić (chodziło o moją specjalizację)
        szybko koleś poleciał do autobusu
        a ja z powodu braku doświadczenia i praktyki przypłaciłem to długim bezrobociem i w końcu nie pracuję w zawodzie

        pracę dostałem z urzędu pracy w ramach dofinansowania, ale to byl pracodawca z licznymi procesami sądowymi, po skończeniu dofinansowania wywalił mnie pod fałszywym zarzutem, sprawę wygrałem, ale co z tego skoro a wiem, ze wielu uczciwych i porządnych pracodawców nawet na tym forum narzekało, ze nie może dostać praktykanta/donfinansowywanego a ten gnój co chwila ma nowego absolwenta za którego płaci podatnik

        podobnie urzędy pracy polecały słynne włoskie obozy pracy

        także o urzędach pracy słuchać żal
        • Gość: bus Re: Dziwny telefon z Urzędu Pracy IP: *.tosa.pl 08.09.06, 13:55
          Było trzeba wepchnąć konkurenta pod autobus i szybko wrócić po ten staż !
    Pełna wersja