Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    absolwenci uczelni prywatnych...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:02
    Na poczatek witam wszystkich:)
    Jestem studentem jednej z uczelni prywatnych (finanse - studia licencjackie).
    Wiem, ze ogolnie ciezko jest z praca i dobil mnie tez fakt, ze nie dostalem
    sie na panstwowe. Slyszalem, ze pracodawcy patrza na ukonczone uczelnie, czy
    to prawda? Czy moja sytacje poprawilyby studia uzupelniajace na uczelni
    panstwowej i zdobywanie doswiadczenia? No i jak Wam sie powodzi,
    absolwenci/studenci uczelni prywatnych? Gdzie pracujecie i za ile? Jakie
    kierunki ukonczyliscie? Czy uwazacie, ze finanse to dobry wybor? Dziekuje
    wszystkim wypowiadajacym sie na temat:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ech Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: 62.233.146.* 24.08.06, 11:11
        Szukam od lipca. Skończyłam magisterskie na prywatnej uczelni. Kierunek
        związany z finansami i bankowością. Jednak wszędzie liczy się to, czy masz
        praktykę w pracy biurowej. :/ A jak mam mieć praktykę jak studiowałam dziennie?
        Przez wakacje pracowałam fizycznie, żeby mieć jakieś pieniądze na dalsze
        miesiące. Normalnie można się załamać. Tak więc rodzaj uczelni jest mało ważny,
        liczy się doświadczenie i znajomość języków.
        • Gość: Mr.Finance Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: 69.220.142.* 24.08.06, 13:37
          Rodzaj uczelni, wiem z doświadczenia, jest ważny. Być może z powodu, iż nikt
          tam ci nie daje zaliczeń za pieniądze (oczywiście sa wyjątki, ale potwierdzaja
          tylko regułę). Dodam tylko, rodzaj uczelni liczy się przede wszystkim przy
          szukaniu pierwszej DOBREJ pracy, potem szalę przeważa coraz bardziej
          doświadczenie. Co do języków obcych... w duzych firmach nie sa juz atutem,
          tylko normą.

          Best regards,
          Mr. Finance
      • Gość: sde Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 14:18
        Ochronę środowiska skończyłam na prywtaniej uczelni. Znalazłam pracę, a czy
        sugerowali się rodzajem studiów, czy przesądziła rozmowa kawlifikacyjna - nie
        wiem!
        Znajdziesz pracę - zobaczysz. powodzienia.
        • Gość: ktoś Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: 80.54.200.* 24.08.06, 18:39
          Ja mam ten sam problem i moi znajomi kończe też finanse na prywatnej uczelni
          bez doświadczenia przepadam w mim przypadku pracodawcy zwracają uwagę na rodzaj
          ukonczonej uczelni a prywatna wydaje im się podejżana a zwłaszcza kierunek
          zaoczny więc może magisterka na państwowej ?
      • Gość: prywaciak Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 10:39
        Dziękuję za odpowiedzi.Może ktoś jeszcze się wypowie?
      • Gość: prywaciak Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 10:39
        Dziękuję za odpowiedzi.Może ktoś jeszcze się wypowie?
        • sheerer Re: absolwenci uczelni prywatnych... 26.08.06, 11:44
          Witam,
          Kończę państwową uczelnię (PW - informa).

          Fakt, czy uczelnia jest państwowa czy niepaństwowa oczywiście ma znaczenie.
          Ponadto liczy się też czy uczelnia jest dobra (ciężko zdefiniować co to znaczy,
          ale patrząc z perspektywy pracodawców jest to uczelnia bardziej znana).

          Przez ostatni rok byłem ambasadorem firmy konsultingowej. Kontaktowałem się
          głównie z ludźmi z HR (działu personalnego), gdyż byłem zaangażowany w
          rekrutację. Oficjalnie mówiono mi, że preferowani są studenci studiów
          dziennych. Na moje pytanie "dlaczego?" padła odpowiedź, że z doświadczenia
          wiedzą, że studenci uczelni prywatnych po prostu nie dają sobie rady. Ponadto
          preferowani byli także studenci studiujący dziennie, bo Ci zaoczni/wieczorowi
          mają mniej ćwiczeń/laboratoriów w ramach swoich zajęć na uczelni.

          Jednak firmy konsultingowe to szczególny przypadek. Do tego samego worka
          wrzuciłbym większe korporacje.

          Podsumowując: JA uważam, że po uczelni prywatnej ciężej będzie Ci znaleźć pracę
          w dużych firmach.
          Na dowód tego mogę powiedzieć, że ja (pracuję w dużej korporacji) i moja
          dziewczyna (pracuje w innej niż była mowa firmie konsultingowej) nie znamy
          nikogo (z pracy) kto skończyłby prywatną uczelnię.

          Natomiast w firmach mniejszych (w szczególności kilkuosobowych) uczelnia ma
          (jeśli w ogóle) dużo mniejsze znaczenie.

          Trzeba pamiętać, że to może nie przez rodzaj uczelni studenci prywatni są
          dyskryminowani. Może oni naprawdę mają mniejszą wydajność ? Bez urazy - weź
          swoj przypadek. Nie dostałeś się na uczelnię państwową - niektórzy się dostali,
          czyli pod pewnymi względami byli od Ciebie lepsi. Być może to przenosi się
          także na pracę ?

          Ale teraz 2 podstawowe sprawy:
          1) uczelnia ma znaczenie _głównie_ przy szukaniu pierwszej pracy. Przy szukaniu
          drugiej pracy uczelnia odchodzi całkowicie na bok, a liczy się pierwsza praca i
          związane z nią doświadczenie.
          2) Bardzo liczą się cechy charakteru. Coraz częściej od dobrej uczelni
          ważniejsze jest to, czy osoba posiada zdolność analitycznego myslenia (są na to
          specjalne testy), czy jest otwarta, miła, bezkonfliktowa itp.

          Co Ci mogę poradzić: Wegług MNIE powineineś zacząć myśleć o uczelni państwowej.
          Musisz pamiętać, że nawet jeśli wśród swoich kolegów z uczelni jesteś jednym z
          lepszych, to są jeszcze inni studenci :-)

          I ostatnia sprawa: w miarę płynny angielski to podstawa w większych firmach.

          Pozdrawiam :-)
      • Gość: GGG Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 26.08.06, 12:25
        Ja się nie dostałem na państwową uczelnię i mocno rozważałem studia prywatne (wtedy jeszcze dość prestiżowe), jednad wybrałem wieczorowe na państwowej (a dyplom jest identyczny jak z dziennych, tylko na zaocznych jest adnotacja o systemie studiów). Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem ale dzisiaj wiem że to był dobry wybór. Gdy szukasz pierwszej pracy to dla pracodawcy ma ogromne znaczenie czy uczelnia jest państwowa i czy prestiżowa. Potem to już nie ważne, liczy się doświadczenie ale na początku to bardzo istotne. No chyba że np. kończysz jakieś specjalistyczne szkoły typu wyższa szkoła technik komputerowych albo logistyki. Kierunek taki jak finanse to obowiązkowo z państwowej uczelni i to nie byle filii na wsi.

        Co do kierunku finanse to oczywiście dobry wybór o ile czujesz się dobrze w obsłudze klienta i pozyskiwaniu nowych klientów i nie przeraża cię mobing. Bo finanse to przyszłościowa i lukratywna dziedzina. Natomiast jeśli masz niechęć do ludzi i wolałbyś pracować sam przy komputerze to lepiej się przenieś na zarządzanie marketing stosunki mwe itp.
        • Gość: Andrzej Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: *.netmar.kom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.06, 19:31
          Bzdury piszecie,nie liczy się kierunek studiów ani typ uczelni tylko układy,ja
          skończyłem państwową(finanse)i pracuje fizycznie za 800 zł .Wysłałem masę CV i
          nic,kogo obchodzi że znam angielski.
          • poszukiwacz_pracy Re: absolwenci uczelni prywatnych... 26.08.06, 19:45
            Moim zdaniem dla pracodawcy liczy się doświadczenie zawodowe. Ja jestem po
            informie na państwowej uczelni i nikt nawet nie odpowiada na podania :(
            • Gość: cynik Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: 81.219.254.* 26.08.06, 20:51
              pracuję w korporacji jako samodzielny specjalista;
              niedawno w ramach zastępstwa (koleżenskiej pomocy) zasiadałem w komisji
              rekrutacyjnej i cóż life is brutal and full of zasadzkas - wstepnie odrzucilismy
              CV (LM) osób, które nie były z dobrych, panstwowych uniwersytetów (akademii
              ekonomicznych) np. UW, UAM, UJ, tylko studia dzienne (!) ;
              dlaczego tak? namnozyło się uczelni prywatnych, 90% jest tak słabychy, ze
              ciągnie wizerunkwo w dół te nieliczne dobre;
              uniwerki, studia dzienne (poza potworkami typu zielona-góra, rzeszów, i niestety
              szczecin, chociaż szczecnim ma niezłą AM) trzymają standard; większe
              prawdopodobienstwo znalezienia dorbego pracownika
              byc moze to kwestia branzy w jakiej pracuje, byc moze w handlu jest inaczej
            • sheerer Re: absolwenci uczelni prywatnych... 26.08.06, 21:52
              jedź do wawy. Tutaj jest teraz ssanie na informatyków. Większosć dostaje na
              początek 2000-3000 brutto.
          • sheerer Re: absolwenci uczelni prywatnych... 26.08.06, 21:51
            masz kiepsko papiery napisane ALBO kiepsko sie starasz.
            • poszukiwacz_pracy Re: absolwenci uczelni prywatnych... 27.08.06, 16:17
              hmm, raczej mam mało doświadczenia zawodowego, no i do tego mieszkam na
              prowincji :( Warszawa strasznie daleko, nawet tam nie wysyłam.
      • Gość: pola Re: absolwenci uczelni prywatnych... IP: *.cnb.com.pl 26.08.06, 21:33
        Hej,

        skończyłam studia prywatne. Studiowałam dziennie,a pracować zaczęłam już na 3
        roku.Mam licencjat z filologii angielskiej i mgr uzup. z zarządzania. Wczoraj
        się dowiedziałam, że szef przedłuży ze mną umowę,a nie musiał, bo miał pełno
        podań od osób z uczelni państwowych. Podobnie jak w chwili, gdy mnie
        przyjmował. Co przeważyło?Myślę,że głównym powodem było, że zajmuję się czymś,
        a nie tylko studiuje.Byłam rok na stypendium Socrates/Erasmus, kurs językowy na
        Malcie, praktyki w biurze podróży (jeszcze na 1 roku fil.ang.).

        Osobiście uważam, że studia mogą mieć znaczenie, ale najważniejsze to to jak
        się sprzedasz.Moja koleżanka kończyła ze mną studia prywatne,ale nie ma
        probelmów ze znalezeniem pracy: była na praktykach wakacyjnych w banku
        (pokonała kilkudziesięciu kandydatów, z których większość była z uczelni
        państwowej), ale przedłużyli z nią umowę.Teraz pracuje w firmie
        spedycyjnej.Umie się sprzedać.

        Studenci uczelni państwowych myślą, że są lepsi od tych z prywatnych, bo mają
        lepszy papier.Ale po skończeniu studiów często muszą szukać długo
        pracy,bo....nie mają doświadczenia.Zajęci są studiowaniem.

        Nie przejmuj się takimi rzeczami.

        Powodzenia,
        Pola:)
        • sheerer Re: absolwenci uczelni prywatnych... 26.08.06, 21:56
          o to właśnie chodzi, że studenci studiów dziennych zazwyczaj lepiej się
          sprzedają.

          >.Ale po skończeniu studiów często muszą szukać długo
          > pracy,bo....nie mają doświadczenia.Zajęci są studiowaniem.
          No właśnie .. .Zajęci są studiowaniem, bo studia dzienne są WYMAGAJĄCE a więc
          więcej też uczą. Dlatego właśnie studenci "państwowi" są _zazwyczaj_ lepsi.

          Poza tym na 4, 5 roku można już spokojnie pracować nawet na studiach
          państwowych :-)
          • lotta79 Re: absolwenci uczelni prywatnych... 27.08.06, 10:26
            A ja znam wielu studentów prestiżowych państwowych uczelni, co zamiast
            studiowaniem zajęci są głównie balowaniem, bo mają czas i zero zmartwień, w
            końcu za studia nie płacą, nie muszą zarabiać, i co?
      • rathan Re: absolwenci uczelni prywatnych... 26.08.06, 22:54
        ja tam nie narzekam. skonczylem prywatną szkołę. Informę w zarządzaniu czy jakos
        tak. choc do tej pory uważam ze to kasa wyrzucona w błoto to nie mialem
        problemów ze znalezieniem pracy. etat mialem pewny jeszcze przed obroną. i 6 dni
        po zakończeniu nauki mialem pirwszy dzien pracy. pracuje w zawodzie do tej
        pory. juz prawie 1,5 roku. dodam jeszcze ze to praca z ogloszenia, nie znalem
        nikogo w tej firmie, czyli dostalem sie prosto z ulicy:)
        moze mialem szczescie, może spodobalem sie szefowej, nie wiem. grunt ze pracuje
        i jestem zadowolony z pracy i zarobków(w czerwcu dostałem 100% podwyżki)
      • anies81 a która śląska uczelnia państwowa jest prestiżowa 26.08.06, 23:19

      • anies81 cd a która śląska uczelnia państwowa jest prestiżo 26.08.06, 23:25
        ze śmiechu aż mi się enter za szybko wcisnął.
        Jeśli już jesteśmy na regionalnym forum to baaardzo proszę o oświecenie mnie,
        która śląska państwowa uczelnia jest naprawdę ceniona. Pomijam rankingi WPROST
        czy Perspektyw (słabiutko, oj słabiutko tam stoimy), choć jest to pewnie jakiś
        wyznacznik.
        Interesuje mnie raczej fakt - dlaczego studia państwowe są lepsze od prywatnych?
        Konkrety. Bo nie bardzo rozumiem, a ciekawa jestem argumentów i toczącej się tu
        rozmowy.

        Pozdr
        A
        • sheerer Re: cd a która śląska uczelnia państwowa jest pre 27.08.06, 11:58
          > dlaczego studia państwowe są lepsze od prywatnych ?
          To jest bardzo duźe uogólnienie. Jest na pewno wiele uczelni prywatnych
          lepszych od wielu uczelni państwowych. Chociażby (wg mnie) Państwowa Wyższa
          Szkoła Technik Komputerowych od Politechniki Koszalińskiej :-)

          Ale rzeczywiście uważa się, że uczelnie państwowe są "statystycznie" ;) lepsze.
          Dlaczego? Możemy się jedynie domyślać:

          1) Na uczelniach państwowych student nie płaci za studia, czyli uczelnia może
          go w każdej chwili wywalić (i tak się czesto dzieje). Na uczelniach prywatnych
          student płaci więc wywalenie go wiąże się ze stratą kasy.

          2) Praca na uczelniach państwowych jest dla wykładowców dużo
          bardziej "prestiżowa" więc dużo najlepszych wykładowców wykłada jedynia na
          uczelniach państwowych. Oczywiście są i tacy którzy wykładają zarówno na
          jakiejś uczelni państwowej jak i na kilku prywatnych (by dorobić). Ale i tak
          ich obecność na uczelniach prywatnych jest taka jak by jej nie było (np.
          przychodzą jedynie na wykład, nie ma ich w godzinach konsultacji itp.)

          3)ZDECYDOWANA większość maturzystów myśli w pierwszej kolejności o studiach
          państwowych. Ci co się nie dostaną idą na studia prywatne. W związku z tym
          często na uczelniach państwowych są po prostu "lepsi" studenci. Czyli i
          uczelnia jest lepsza (bo lepiej studiować wśród lepszych) od prywatnej (gdzie
          studenci są "gorsi")

          4) Uczelnie państwowe mają często dużo lepsze kontakty z uczelniami
          zagranicznymi - więcej programów wymiany studentów

          5) No i jeden z najważniejszych punktów: pracodawcy (nie wszyscy oczywiście)
          cenią studia dzienne wyżej. A czy znasz pracodawcę (albo słyszałaś o takim)
          który by cenił wyżej studia prywatne? :)) Czyli lepiej iść na studia dziennie i
          nie ryzykować że trafi się pracodawca preferujący właśnie studia dzienne.


          Pozdrawiam
          • delecta Re: cd a która śląska uczelnia państwowa jest pre 27.08.06, 14:08
            Jest na pewno wiele uczelni prywatnych
            > lepszych od wielu uczelni państwowych. Chociażby (wg mnie) Państwowa Wyższa
            > Szkoła Technik Komputerowych od Politechniki Koszalińskiej :-)

            To się przykład specjalnie nie udał.
            Z tego, co napisałeś, wynika że chodzi o 2 uczelnie państwowe.

            A nie ma takiego tworu jak Państwowa Wyższa
            Szkoła Technik Komputerowych. Może chodziło Ci o Polsko-Japońską?
            • sheerer Re: cd a która śląska uczelnia państwowa jest pre 27.08.06, 18:06
              tak, oczywiście chodziło mi o Polsko-Japońską ;) Sorry za przejęzyczenie ;p
        • Gość: prywaciak Re: cd a która śląska uczelnia państwowa jest pre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 17:16
          Zdaje sobie sprawę, że byli lepsi. To nie jest tak, ze nie dostalbym sie na
          zadne panstwowe. Skladalem tylko na 3 kierunki: anglistyke i FiB (na 2
          uczelniach), no i sie nie udalo. Bylo wiele kierunkow na ktore bym sie
          dostal...gdybym tylko zlozyl. Poszedlem na prywatne, bo myslalam ze wilk nie
          taki straszny jak go pisza, ale zmienilem zdanie. W przyszłym roku spróboje
          poprawic mature (no chyba, ze jednak z tego zrezygnuje). Myslicie, ze robie
          dobrze? W koncu za rok bede na 3 roku (licencjat)? Czy warto dostac sie na
          panstwowe i zaczynac od I roku (a wiec wyjdzie ze przez 2 lata wyrzucalem kase
          w bloto oplacajac studia:/), czy moze zrobic licencjata i SUM na panstwowej?

          Jako osob studiujaca prywatnie (od pazdziernika II rok) moge powiedziec, ze
          osoby studiujace prywatnie nie reprezentuja soba za wysokiego poziomu:/ Dużo
          imprez, normalka, ale czemu osoby poprawiaja i poprawiaja egzaminy w
          nieskonczonosc (póki się kasa nie skończy). Mimo iż wszyscy płacimy, mało kto z
          mojej grupy pracuje (chociazby dorywczo). Przez rok poznalismy sie co nie co i
          zauwazylem, ze wiekszosc z nich (sa oczywiscie pewne wyjatki) ma postawe
          roszczeniowa - place, wiec wymagam...dyplomu. Jedna z osob podczas popijawy
          wyznala, ze jest na tych studiach, bo tata mu kazal, bo on nie zatrudni go
          pozniej bez mgr. Relacje student-cwiczeniowiec sa swietne, ale kosztem zakresu
          merytorycznego zajec:/ Jesli pracodawca ma taki obraz o absolwentach uczelni
          prywatnych jak o wiekszosci studentach, nie bedzie dobrze:/
          • sheerer Re: cd a która śląska uczelnia państwowa jest pre 27.08.06, 18:14
            prywaciak właśnie o to mi chodziło.

            Ciężka decyzja przed Tobą: państwowe od początku czy dociągnąć do licencjata na
            prywatnej i uzupełniające na państwowej.

            Jeśli zdecydujesz sięna dociągnięcie do licencjata na prywatnej, to
            ryzykujes,ze później Cie nie wezmą na uzupełniające na państwową. Uczelnie
            państwowe, w czasie rekrutacji na studia uzupełniające, honorują w pierwszej
            kolejności studentów swojej uczelni, a później studentów innych studiów
            dziennych. Na końcu są studenci prywatni. Jeśli wtedy nie dostaniesz się na
            studia uzupełniające to juz na pewno nie bedzie Ci się chciało zaczynać studiów
            dziennych od początku.

            Ja na Twoim miejscu poprawiłbym przez ten rok mature najlepiej jak się da
            (nawet olałbym studia - też ryzyko, ale postawiłbym wszystko na jedną kartę) i
            za rok aplikowałbym na studia państwowe dzienne. Oczywiście zakładając, że masz
            wystarczającą ilość środków finansowych.

            Pozdrawiam

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka