Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Carrefour -czy to na prawdę syf????

    31.08.06, 15:39
    Carrefour -czy to na prawdę syf???? Wyzyskiwacze, złodzieje, itd????
      • Gość: Fiona Re: Carrefour -czy to na prawdę syf???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 01:55
        Jak dla mnie jest to chora firma. Pracowałam tam przez jakiś czas. Zarobki
        marne, po okresie próbnym odnośnie podwyżki nie dotrzymuja umów. Można flaki
        sobie wyprówać a i tak tego nikt nie docenia, tylko ciągle niezadowolenie.
        Praca za trzech bo brakuje ludzi, na awanse nie ma perspektyw. Dyrektorami
        zostaja tam często osoby, które dopiero robią studia a z pewnością z trudem
        ukończyli średnie. Zachowują się jak psychopaci, robią multum błędów
        ortograficznych i nie mają pojęcia o podejściu do klienta i profesjonalnej
        sprzedaży. Tak było w Poznaniu. Jednym słowem - praca dla świrów. Tamtejszy
        dyro to jakis oszołom, zwala rzeczy z regałów, jak mu cos sie nie podoba,
        podczas inwentury, jak jakaśc paleta w trakcie liczenia jest lekko krzywo
        ułożona potrafi kopnąć i rozwalić tą i pozostałe kopniakiem ( w końcu nic juz
        nie wiadomo co sie policzyło), gdy zobaczy pęknięte jako potrafi całymi 30 -
        tkami rzucac o ziemię i robić jajecznicę - istny psychol, a udzi wyzywa od
        najgorszych mongołów a sam jest niedorobiony. Dodatkowo czasami nakazują
        pozostawać ponad 12 godzin ( szczególnie po nockach) i odbijać się znim wybije
        12 godzina pracy by być fer wobec inspekcji pracy a potem znowu zejście na dół
        i charówa. W kilbach brakuje papieru toaletowego ( oszczędności) i mydła, ekipy
        sprzątającej praktycznie nie ma istny syf i dno. Dodatkowo przyjeżdżają inni
        psychole tzw koordynatorzy np. z Bydgoszczy i odciągają Ciebie wprost podczas
        rozmowy z klientem i każą robić ine rzeczy. Klienci nie cierpią tego marketu,
        mam nadzieję że w końcu upadnie, bo aktualnie to chyba tylko centrala ratuje mu
        skórę i robi za jego straty. Tam awansuja tylko świry i chamidła, kulturalni
        ludzie nie mają tam racji bytu. A syf to mało powiedziane...
        • Gość: Fiona Re: Carrefour -czy to na prawdę syf???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 01:58
          Przepraszam za błędy, ale jestem zaspana.
          Pozdr.
        • Gość: M do: Carrefour -dyrektorzy s t u d e n c i !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 07:50
          > Praca za trzech bo brakuje ludzi, na awanse nie ma perspektyw. Dyrektorami
          > zostaja tam często osoby, które dopiero robią studia a z pewnością z trudem
          > ukończyli średnie. Zachowują się jak psychopaci, robią multum błędów >

          dlatego tak się dzieje skoro Dyrektorzy robią studia zaocznie to są ciagle
          wkur.... bo wiadomo kto temu podoła dużo pracy a w perspektywie jakieś wykłady
          egzaminy itp., niektóre firmy robia straszny błąd przyjmując do pracy studentów
          niech tak robią dalej....
        • Gość: xyz Re: Carrefour -czy to na prawdę syf???? IP: *.chello.pl 24.09.06, 10:03
          > gdy zobaczy pęknięte jajko potrafi całymi 30 -
          > tkami rzucac o ziemię i robić jajecznicę - istny psychol

          moze chce wam uswiadomic, iz gdy rozbijecie 1 jajko w opakowaniu zawierajace
          30, podczas ukladania na polce to efekt jest taki sam jak zademonstrowal - nikt
          nie kupi 30tki z rozbitym nawet 1 jajkiem
          • Gość: Fiona Re: Carrefour -czy to na prawdę syf???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 00:47
            Skarbie, należy zmniejszać straty, np. Sprzedawać w torebkach po kilka sztuk
            lub na sztuki, itp. Jest wiele wyjśc, należy tylko odpowiednio ruszyć głową,
            natomiast studia i obowiązki nie zwalniają, i nie dają taryfy ulgowej do
            takiego zachowania.
            Kolejna głupia decyzja Dyrektora stoisko do pakowania prezentów w holu przed
            wejściem na teren hali, ale bez papieru do pakowania. Ktoś kto chce zapakować
            prezent musi ponownie udac się na teren hali, poszukać papieru, stanąc w
            kolejce i zakupić istna paranoja. Dodatkowo nieprzestrzeganie kodeksu pracy i
            naskowanie wypadków podczas pracy, kolejna brak behapowca w pracy, trzeba go
            szukać ze świeczką raz lub dwa razy po kilka godzin w tygodniu, w godzinach
            urzędowania go nie ma. Kolejna niezabezpieczone kable w damskim wc. Mnie
            również raz kopnął prąd, gdy zaczełam tam pracować, bo jakiś głąb powiesił na
            kablu papier toaletowy do wyierania rąk, tyle że papier przysłonił uszkodzone
            kable i dotykając poapieru mokrymi dłońmi, można było zostać porażonym. To były
            pierwsze moje dni w tej pracy i o niczym nie miałam pojęcia. Dopiero na trzeci
            dzień po któryms zgłoszeniu, ktos łaskawie się tym zajął. Aby dostać się do
            kadr trzeba prawie dac na ofiarę, wiecznie pozamykami, zmęczeni, nie mają czasu
            i miesiącami czeka się na dokumenty, które powinne być wystawione w ciągu
            tygodnia. Łańcuszek jest długi. Aktualnie mam pracę, która jest przeciwieństwem
            tu opisywaniej i całe szczęście.
      • Gość: ala Re: Carrefour -czy to na prawdę syf???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 10:33
        Syf, syf trzymaj sie z daleka. Kazdy market to wyzysk i złodziejstwo. Koleżanka
        pracowała w "Piotrze i Pawle" - straszny koszmar. Najgorszemu wrogowi nie życzę.
    Pełna wersja