Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy i jak dalej pracować po czymś takim...?

    IP: 195.205.124.* 10.09.06, 11:41
    Mam 22 lata, studiuje zaocznie. Ze znalezieniem pracy nie było u mnie
    problemóm, bo moja mama prowadzi sklep. Zatem niejako oczywiste, że tam
    pomagam/pracuje. Ma to swoje zalety (pewna praca, pewna kasa), ale też i wady
    (moja starsza często się czepia). Ogólnie zalety przewyższały wady, ale po
    tym co się wczoraj stało chybą rzucę to wszystko w cholerę... Otóż wczoraj,
    jak to w sobotę ruch był większy i zrobiło się troszkę nerwowo. Obsługiwałam
    bardzo marudną klientkę, która w pewnym momencie wypaliła do mnie z
    tekstem "czy mogłaby się pani pośpieszyć?". A że nieustannie staram się
    obsługiwać szybko i sprawnie, przyznam że trochę się zdenerwowałam taką uwagą
    i odpowiedziałam "Trochę cierpliwości jeszcze nikomu nie zaszkodziło". Wtedy
    moja starsza się wtrąciła, krzyknęła "nie tym tonem!" i DAŁA MI W TWARZ PRZY
    KLIENTACH...
    I czy ja po czymś takim mogę w poniedziałek znowu stanąć za ladą???
      • kalinazkalinowa Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? 10.09.06, 11:47
        nie i odejdź z tej pracy
        • Gość: Magda Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? IP: *.solarnet.silesianet.pl 10.09.06, 11:55
          twoja siostra zachowala sie baaaaardzo nieelegancko i w zamian za to
          odejdz z tej pracy. Praca w sklepie nie rozwija a jeszcze zdolowac potrafi.
          3maj sie
          • annajustyna Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? 10.09.06, 12:09
            Chyba chodzilo o mame??? Nie ma co, ma swietne podejscie do
            pracownikow...Odeszlabym i juz...
      • Gość: zlotaryba współczuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 12:31
        o mmamo:/ przepraszam, nie obraz się, ale Twoja mama ma coś z nerwami - to nie
        ważne, czy jesteś jej córką czy tylko/az pracownikiem. Szacunek obowiązuje
        zawsze.
        Czy Twoja mama przechodzi moze klimakterium? To mogą być sprawy hormonalne,
        których nie należy lekceważyć. Ja bym znalazła chyba inne zajęcie na Twoim
        miejscu, ale to ja - Ty zrobisz jak uważasz.
      • felicyty1 Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? 10.09.06, 12:46
        Aga!
        Podzielę się z Tobą moimi spostrzeżeniami. Otóż rodzice mojej przyjaciółki
        również prowadzą sklep we wsi obok mojej miejscowości. Moja przyjaciółka,
        obecnie 20 latka, pracuje tam od 11 roku życia. W czasie szkoły spędzała tam
        wszystkie weekendy, nie mówiąc o wakacjach. Teraz, choć ma możliwości, wybrala
        studia zaoczne, żeby w tygodniu pracować w sklepie. Rozumiem, że chce pomóc
        rodzicom. Wydaje mi się jednak, że oni ją najnormalniej w świecie wykorzystują!
        Jeżdzą na wakacje, a ona w sklepie. Klientela to zazwyczaj podpici faceci,
        kumpela zamyka sklep po 22 wieczorem i wraca rowerem kilka km. Sprząta tam,
        rozladowuje towar i często robi to sama. Najlepsze jest to, że nie dostaje i
        nigdy nie dostawała za to żadnego wynagrodzenia. Mało tego-często słyszy, że
        nic nie robi! Ona po prostu tak wpadła w ten rytm,że nic nie zauważa!
        Kochana! Nie daj się! Szacunek powinien być w rodzinie najważniejszy!
        • kalinazkalinowa Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? 10.09.06, 12:54
          Nie żartuj nic jej nie płacą ? To co to jest - pańszczyzna ?
      • Gość: @ czy i jak dalej pracować po czymś takim...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 13:29
        Nie przejmuj sie, Twoją mamę poniosło ale przy klientach nie powinna dac Ci w
        twarz,wierzyc mi się nie chce ze tak postąpiła przy klencie.
        Jak wiadomo klient nasz pan i takie słowa "Trochę cierpliwości jeszcze nikomu
        nie zaszkodziło" marudną babke mogły oburzyć.
        Jednak ja nie odeszłabym z tej pracy- rodzinny interes lepsze to niż praca u
        obcych ludzi z rodziną zawsze można sie dogadać i kto lepiej jak nie matka może
        pomóc swojej córce, na pewno nie obcy
        • Gość: Aga22 Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? IP: 195.205.124.* 10.09.06, 16:05
          Jeśli się jeszcze zastanawiam to właśnie dlatego, że ja nie mam tego typu
          problemów w tej pracy jak pisała felicity. Ja nie muszę wszystkiego robić sama,
          praca nie jest też jakoś bardzo męcząca fizycznie a co do kasy to niełatwo
          byłoby mi zarobić tyle gdzie indziej. Dlatego to są plusy pracy w rodzinnym
          sklepie. Wiem też, że nie powinnam odzywać się do klientki w ten sposób. Wiem,
          że popełniłam błąd. Natomiast co mnie totalnie zbulwersowało to reakcja mojej
          mamy! Ona przy pełnym sklepie klientów - kolokwialnie mówić - DAŁA MI W PAPĘ.
          To jest skandal i kompromitacja. Mam 22 lata, jestem od niej wyższa, a ona dała
          mi w twarz przy klientach! Owszem powiedziałam za dużo, ale sposób w jaki ona
          zareagowała jest dziecinnie śmieszny. I dlatego jestem wściekła!
          • annajustyna Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? 10.09.06, 17:06
            A rozmawialas juz z mama od piatku???
            • Gość: Aga22 Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? IP: 195.205.124.* 10.09.06, 18:04
              > A rozmawialas juz z mama od piatku???

              To się wczoraj wydarzyło, czyli od soboty.
              Nie rozmawiałam.
              Nie odzywam się do niej!
              Bo chyba mam powód, prawda?
              • felicyty1 Re: czy i jak dalej pracować po czymś takim...? 10.09.06, 18:11
                Masz powód, naprawdę go masz! Mama to najbliższa osoba, podobnie, jak dziecko.
                To jest tak delikatna sprawa, że nawet trudno o tym myśleć... Cokolwiek
                postanowisz, zostaniesz, odejdziesz, a może nic z tym nie zrobisz, nawet nie
                porozmawiacie to i tak ta sytuacja będzie między Wami, będzie się przwijać w
                Waszych kontaktach. Może lepiej nie odkładać tego na później?
                Trzymam za Ciebie kciuki:)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja