Gość: ciekawy IP: *.interkom.pl 05.03.03, 20:47 czy istnieje "porzucenie pracy" jakie są tego konsekwencje itd. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: miss 2003 Robisz Karoshi i tyle cie widzieli IP: *.chello.pl 05.03.03, 23:20 Odpowiedz Link Zgłoś
janka35 Re: proszę o pomoc...w sprawie porzucenia pracy 06.03.03, 07:46 Gość portalu: ciekawy napisał(a): > czy istnieje "porzucenie pracy" jakie są tego konsekwencje itd. Właśnie jestem na etapie "przerabiania" tej sytuacji. Konsekwencją porzucenia pracy jest -zwolnienie dyscyplinarne -chyba art. 52 kodeksu pracy- a jeśli pracodawca udowodni, że naraziłaś go na straty ( w przypadku gdy podpisałaś odpowiedzialność materialną) to odszkodowanie do równowartości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a jeśli umowa zawarta jest na czas określony to do równowartości wynagrodzenia za okres 2 tygodni. Najlepiej jednak spróbuj sie dogadać. Może skieruj do pracodawcy jakieś pismo z prośbą o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy o pracę z dniem.... za porozumieniem stron. Mój się nie zgodził, ale kto wie, może Ty będziesz miała więcej szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esox Re: proszę o pomoc...w sprawie porzucenia pracy IP: *.com.pl 06.03.03, 11:21 Jak to pracodawca się nie zgodził ??? W dzisiejszych czasach ?? Ale jak już nie można odejść z pracy.. Z tego co wiem najlepiej załatwić sobie długie zwolnienie lekarskie. Najlepiej u Neurologa. Diagnostyka jest tak skomplikowana, że ZUS nawet podczas kontroli tego nie zakwestionuje... A pracodawcy nie będzie się opłacało płacić za zwolnienie lekarskie pracownika wiec po przyjściu z tego zwolnienia bez problemu powinien rozwiązać umowę za porozumieniem stron. Odpowiedz Link Zgłoś
kasi Re: proszę o pomoc...w sprawie porzucenia pracy 06.03.03, 15:56 moj facet tak zrobil po prostu nie poszedl wiecej do pracy a po kilku dniach poszedl i powiedzial ze wiecej nie przyjdzie. szef jego z ktorym byl w bardzo dobrych stosunkach powiedzial ze pojdzie mu na reke i bedzie za porozumieniem stron i dal nawet do podpisania odpowiedni papier a jak przyszlo poczta do domu swiadectwo pracy to sie okazalp z ema art. 52 wiec sie chyba nie oplaca dobrze i uczciwie pracowac.a zlodziejom szedl na reke i za porozumieniem stron rozwiazywal umowe byle juz wiecej nie przychodzili do pracy janka35 napisała: > Gość portalu: ciekawy napisał(a): > > > czy istnieje "porzucenie pracy" jakie są tego konsekwencje itd. > > > Właśnie jestem na etapie "przerabiania" tej sytuacji. > Konsekwencją porzucenia pracy jest -zwolnienie dyscyplinarne -chyba art. 52 > kodeksu pracy- a jeśli pracodawca udowodni, że naraziłaś go na straty ( w > przypadku gdy podpisałaś odpowiedzialność materialną) to odszkodowanie do > równowartości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a jeśli umowa zawarta jest > na czas określony to do równowartości wynagrodzenia za okres 2 tygodni. > Najlepiej jednak spróbuj sie dogadać. Może skieruj do pracodawcy jakieś pismo > z prośbą o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy o pracę z dniem.... za > porozumieniem stron. > Mój się nie zgodził, ale kto wie, może Ty będziesz miała więcej szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: proszę o pomoc...w sprawie porzucenia pracy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 19:35 Przede wszystkim napisz dlaczego chcesz porzucić pracę. Co będziesz dalej robić? Zatrudniasz się w innej firmie, nie będziesz wcale pracować? Konsekwencje porzucenia już wczesniej opisano: art. 52 KP tzw. dyscyplinarka, ew. w skrajnych przypadkach roszczenie pracodawcy o odszkodowanie. Może jest prostsze i przyjemniejsze wyjście. Zalezy co chcesz osiągnąć, jaką masz umowę i jaki staz pracy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: proszę o pomoc...w sprawie porzucenia pracy IP: *.interkom.pl 08.03.03, 07:39 chcę to zrobić, bo mam inną propozycję, od zaraz, a w obecnej pracy mam trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Szef nie chce mnie zwolnić tylko dlatego, iż moja praca ma charakter ruchu ciągłego, czyli nie może być moje stanowisko "puste" nawet przez kilka dni. Przyszły pracodawca twierdzi, że na nim nie robi żadnego wrażenia art 52, a z tego co już wiem, jedynie on mógłby mieć obiekcje, prawdopodobnie nic innego mi nie grozi, oprócz tego, że palę mosty za sobą.... ale to inna historia... dzięki za odpowiedzi dotychczasowe Odpowiedz Link Zgłoś