Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Najgorsza rozmowa rekrutacyjna

    IP: 81.219.158.* 12.09.06, 22:48
    Chyba juz każdy mial jakieś takie doświadczenie przy straniu się o pracę.
    Napietnujmy te najgorsze firmy doradztwa personalnego, które nierzadko
    traktują ludzi jak zapis w raporcie dlaa klienta, przedmiot, żebraka robiąc
    łaskę, że w ogóle rozmawiają. Może dzięki nam staną się lepsi...
      • r2 Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 13.09.06, 08:04
        to niestety reguła, która dotyczy większości firm tego rodzaju a raczej osób,
        które w tych firmach pracują.
        Generalnie jest to działanie rutynowe według określonych schematów, które
        sprawia pozory wykonania solidnej, nikomu absolutnie do niczego niepotrzebnej
        roboty.
        • Gość: kandydatka Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: 82.160.71.* 13.09.06, 10:52
          mam dwa przykłady (rozmów zaliczonych ok. 10) rekrutacja w Eldorado do działu
          właśnie personalnego: kobieta rekrutująca przeszła bez ceregielii na Ty,
          następnie przerwała mi wypowiedź i stwierdziła: "ależ proszę, nie denerwuj się
          tak, spokojnie, spokojnie..." Była to moja kolejna rozmowa i wogóle się nie
          denerwowałam. Następnie babka stwierdziła, że skoro mam 5 letnią córeczkę, to na
          pewno nie będę dyspozycyjna (chociaż wyraźnie powiedziałam, że dzieckiem zajmuje
          się w pełni dyspozycyjna teściowa). Przez całą rozmowę miałam wrażenie, że już
          dawno kogoś przyjęli na to miejsce.

          Drugi przykład to rekrutacja do z żalem przyznaję Millenium. Tak zwany dyro
          personalny po prostu wiercił się na krześle i rozglądał po sali jakby właśnie
          coś zgubił, przerywał moje i tak krótkie zdania i prawie nie słuchał. (Po co
          wogóle pytał, skoro go nie interesowały odpowiedzi) Bardzo liczyłam na tą pracę
          i dobrze się przygotowałam. Jednak, żeby było jeszcze bardziej żenująco dyro nie
          potrafił odpowiedzieć na pytanie kiedy zakończą rekrutację, ile osób potrzebują,
          od kiedy jest planowane rozpoczęcie pracy. No cyrk.

          p.s. podoba mi się ten wątek
          • Gość: Dyro z Millenium Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:11
            A mnie nie..
            • Gość: kandydatka Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: 82.160.71.* 15.09.06, 15:31
              Cóż, nie dziwi mnie to. Ale jak mówią: prawdziwa cnota krytyk się nie boi.
              Pozdrawiam.
          • Gość: Blanka Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.wroclaw.mm.pl 19.09.06, 13:08
            Le Grand we Wrocławiu. Snanowisko recepcjonistki. Pytanie nr 1 Czy jestem w ciąży,plany małżeńskie -to norma wszędzie i już się przyzwyczaiłam choć mnie to wnerwia - pytanie nr 2 Czy głosuję na lewicę czy prawicę, pytanie nr 3 Gdzie pracuje moja mama. CO TO MA DO RZECZY!!!!!!!!!!
            • jg79 Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 19.09.06, 15:48
              Ha, ha, ha! Coś mi ta Twoja rozmowa w Le Grand przypomina! Parę lat temu
              ubiegałam się na studiach o dokładnie to samo stanowisko. Dwóch gości (w tym
              jeden palił non stop papierosa, a drugi chodził wkoło mnie i obserwował, pytania
              padały z różnych stron, czasem zza moich pleców) zasypało mnie około 100
              pytaniami. Choć sporo czasu minęło, to niektóre pytania utkwiły mi w pamięci, np.
              - Czy zrobiła by pani sobie operację plastyczną? Jeśli tak, to jaką?
              - A czy jeżeli by szef powiedział pani, że musi pani powiekszyć sobie piersi i w
              tym celu wysłałby pania na operację, a potem odciągał koszty operacji z pani
              wypłaty co miesiąc, to czy by się pani zgodziła?
              - Czy coś pani kiedyś ukradła?
              Byłam pod wrażeniem. Jedna z najbardziej debilnych rozmów jakie miałam. Były też
              pytania dot. zawodu moich rodziców, ale ten wątek powtarzał się sytematycznie na
              różnych rozmowach - zresztą zamążpójście też. Ostatnio zostałam poproszona, żeby
              ocenić tak %, czy wyjdę za mąż (tak na 50% czy 80%). Różne kwiatki się zdarzały
              :-))
      • walutka Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 13.09.06, 11:15
        Rekrutujący był jeden i mężczyza-spóźnienie,
        niekulturalne wprowadzenie do pokoju (zanim mnie wprowadził to opierniczał za
        coś swojego pracownika), zaniżanie mojej wartości(moich
        kompetencji), których nawet nie przetestował tylko z góry stwierdził. Po
        wprowdzeniu nie pamiętał ( a może udawał) jak się nazywam i które to moje CV,
        dopiero zaczął je szukać. Sprawdzał mnie z języka francuskiego, który według
        mnie sam gorzej umiał, ponieważ nie dokończył rozmowy w tym języku.
        Jeszce- byłam absolwentką to mi mówił,że inne absolwentki przychodzą błagają go
        o pracę mówią,że nic nie umieją.
        Chciał ztrudnić,chociaż specjalnie zażądałam wywyższonej kwoty,ponieważ i tak
        mi nie
        zależało no ale jednak pieniądze nie są dla mniwe wszystkim i nie chciałam
        przyjąć tej oferty.
        Wnioski- dureń, cham.....może to był test ale jak nawet to beznadziejny głupi
        itp.Szkoda mi luidzi, którz się decydują na pracę u niego.
      • Gość: polika Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 11:47
        dla mnie te najgorsze to gdy pytali mnie kiedy chcę mieć dzieci (mam 26 lat, panna)
        • pewnakobieta Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 13.09.06, 15:34
          mnie ciągle pytają o stan cywilny, ale od jutra nie odpowiadam na takie pytania
          albo odpowiadam z nawiązką aż tak mi nie zależy na pracy by dać się poniżać
          byle świrowi. Najgorsze rozmowy są takie, na których rekrutujący stara się za
          wszelką cenę udowodnić, że jesteśmy nikim, a najbardziej mnie wkurza to, że do
          tej pory żadnemu burakowi chamsko nie odpowiedziałam, ale miarka się przebrała
          jak oni mi tak ja im :) już od jutra... bo kolejna rozmowa przede mną z panem
          który jakiś czas temu mnie rekrutował, odpadłam, a teraz nagle cudownie z
          kilkunastu osób przeszłam do kolejnego etapu
          • Gość: szukampracy Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.bsk.vectranet.pl 19.09.06, 08:09
            kiedys facet na rozmowie na wejsciu-nie zdazylam jeszcze usiac - spytal mnie czy
            mieszkam z rodzicami ( spytalam czy zamierza u mnie przenocowac- zlustrowalam go
            wzrokiem i stwierzdilam ze nie ma szans!) A na innej rozmowie facet spytal czy
            mam meza i dzieci, a koniec rozmowy poprosil o moje pytania z usmiechem
            zapytalam czy ma dzieci, zone i czy zona pracuje...Zapytal co mnie to
            obchodzi...powiedzialam,ze to samo co jego moj maz!
            • absolwencina Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 19.09.06, 12:27
              dobre, gratuluję poczucia humoru, masz tzw. jaja - ale chyba za dużo tupetu,
              można by odpowiedzieć grzeczniej, albo jak to się fachowo mówi - asertywniej;

              podczas rozmowy kwalifikacyjnej właściciel firmy zadawał mi pytania, słuchał
              moich odpowiedzi, pisał coś w swoim notatniku i nawet na mnie nie patrzył;

              na jedno z pytań - mój stan cywilny - grzecznie odpowiedziałem,że mój stan
              cywilny nie ma nic wspólnego z zakresem obowiązków, które miałbym wykonywać -
              i wtedy zaczęła się prawdziwa rozmowa kwalifikacyjna - właściciel bardziej
              zainteresował zadawał sensowne pytania i utrzymywał ze mną tzw. kontakt
              wzrokowy ( wiecie o co chodzi) - pracy nie dostałem - właściciel powiedział mi
              wprost, że moje doświadczenie ocenia jako nie wystarczające, ale zatrzyma sobie
              moje CV i jak będzie miał odpowiedni dla mnie etat - skontakuje się ;

              na pożegnanie - mocny uścisk dłoni z tzw. kontaktem wzrokowym;

              • miang Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 19.09.06, 13:59
                > dobre, gratuluję poczucia humoru, masz tzw. jaja - ale chyba za dużo tupetu,
                > można by odpowiedzieć grzeczniej, albo jak to się fachowo mówi - asertywniej;

                a po co? jeszcze by dostala ta prace i co miesiac musiala sie asertywnie o
                pensje upominac. burak zawsze burakiem zostanie....
            • Gość: szukampracy Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.bsk.vectranet.pl 20.09.06, 08:06
              oczywiscie pracy w tych firmach nie dostalam...

              Aktualnie mam normalna pania dyrektor - nie pytala mnie o zaden stan cywilny ani
              o dzieci. Kolezanke pytala - z troski o to zeby tak rozlozyc jej plan pracy aby
              mogla dobrze ustalic plan z niania do malutkiego dziecka.
              Sa normalni ludzie!

              P.S Pracuja ale chce zmienic branze dzialania :)
      • Gość: Alojzy Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: 217.97.233.* 13.09.06, 14:39
        A mnie dobijają pytania typu: "niech pan powie coś o sobie" a całe cv i LM leżą
        przed pytającym. Tak np bylo w Selenie we Wroclawiu. POdawajcie nazwy tych
        firm, niech wiedzą, że o nich mówimy na forum.
        • bmwariat Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 13.09.06, 14:47
          U mnie najlepsze było to, że swoje dane z CV dałem po rozmowie:))) Ponoć moje
          CV zginęło. I co ciekawe pracuje w tej firmie ponad 2 lata już:)) i jestem
          cholernie zadowolony:)). Na rozmowę zostałem zaproszony dlatego, ponieważ po
          zostawieniu CV jakiś czas wcześniej , spytałem się o pracę i w ten sposób
          zostawiłem na siebie namiary:))
          • torpiczka Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 13.09.06, 18:24
            i jestem
            > cholernie zadowolony:)).

            dlaczego w takim razie szukasz innej pracy ?
            • bmwariat Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 18.09.06, 07:27
              Bo chcę wrócić do swojego miasta, a bez pracy TAM nie wróce:(
            • bmwariat Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 18.09.06, 07:28
              a zadowolony jestem z warunków pracy..choć mogłyby byc troche lepsze:))
      • seth.destructor czyli tak: 13.09.06, 19:24
        Pracodawcy zachowuja sie jak chamy i nie szanuja potencjalnego pracownika.
        Potencjalni pracownicy maja o sobie wysokie mniemanie i robia laske, ze w ogole
        przyszli na rozmowe kwalifikacyjna.
        • absolwencina Re: czyli tak: 13.09.06, 19:50
          to może ktoś - jakiś pracodawca, poda przykład, opisze niegrzeczne
          zachowanie się potencjalnego pracownika na rozmowie kwalifikacyjnej;

          czy np. pewność siebie, - to już niegrzeczne zachowanie ?
          • Gość: Pracodawca Re: czyli tak: IP: 81.219.158.* 13.09.06, 20:09
            U mnie byla kiedyś dziewczyna (cv w sam raz), któa przez calą rozmowę oglądala
            namiętnie swoje paznokcie i odpowiadala, jakbym jej przeszkadzal. No i jak taką
            zatrudnić....? A pewność siebie dla mnie jest akurat atutem
        • pewnakobieta Re: czyli tak: 14.09.06, 20:15
          nie uogólniaj, po jednej i po drugiej stronie zdarzają się normalni, niestety
          po stronie pracodawców, zatrudniających, rekrutujących jest ich niewiele. Wiem
          co mówię, w tym tygodniu byłam już na 4 rozmowach i przede mną jeszcze jedna
          jutro. W mijającym tygodniu nie spotkałam kogoś normalnego kto nie zadałby
          chorego pytania na temat mojego stanu cywilnego, kwestii posiadania dzieci..
          Może los się jutro odmieni? oby...
      • hernandez Mnie najbardziej irytowalo to jak szukalem pracy 13.09.06, 21:40
        ze potencjalni pracodawcy NAWET nie czytali mojego CV dokladnie
        wczesniej.Pytanie - pan obecnie rozumiem pracuje? A ja na to - jak wynika z CV
        to wlasnie nie...
        • Gość: anka Re: Mnie najbardziej irytowalo to jak szukalem pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 15:38
          I to jest standard, napisane w CV pracuję, a Pani na to jest Pani dyspozycyjna,
          czy Pani pracuje? albo wczoraj dostałam mailem ankietę do wypełnienia z jednej z
          wielkich firm i wśród pytań było; ile kilometrów Pani przejechała ?( w
          odniesieniu do tego od kiedy mam prawko), dodam że nie startuje na stanowisko
          kierowcy tylko PH.
          Cuda, cuda.
          • Gość: Koperfild Re: Mnie najbardziej irytowalo to jak szukalem pr IP: 81.219.158.* 16.09.06, 22:38
            A mnie kiedys poproszono o przygotowanie na drugą rozmowę strategii
            dzialalności dzialu , podając jako dane wyjściowe nazwę firmy i przedmiot
            dzialalności i nic więcej, bo to tajemnica. jaja jak berety
          • Gość: xx Re: Mnie najbardziej irytowalo to jak szukalem pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:56
            > odniesieniu do tego od kiedy mam prawko), dodam że nie startuje na stanowisko
            > kierowcy tylko PH.
            To znaczy, że nie masz pojęcia na czym polega praca PH!!!
          • bmwariat Re: Mnie najbardziej irytowalo to jak szukalem pr 19.09.06, 06:50
            też podobną wypełniałem ankiete" Ile kilometrów przejechałem w ciągu roku" i
            jeszcze jedno pytanie " jaka była moja średnia ocen w szkole....." PARODIA
      • Gość: SS Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: 81.219.158.* 18.09.06, 22:43
        Kiedys pojechalem do W-wy - 5 h samochodem a rozmowa trwala 15 in. Dwa apytania
        o to co podalem w cv. Powiedzialem im, ze są nieprofesjonalni i już nie jeżdże
        do W-wy.
      • poszukiwacz_pracy Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 18.09.06, 23:31
        Kiedyś poszedłem na rozmowę kwalifikacyjną na programistę, na dzień dobry
        skrytykowali mnie za krótkie doświadczenie zawodowe i umiejętności, nie
        podobało się im że krótko pracowałem, na koniec rozmowy mi powiedzieli że
        szukają kogoś kto by jeździł po firmach i sprzedawał komputery taki domokrążca,
        i kazali mi na poczekaniu wymyśleć strategię marketingową na rozwój ich firmy,
        nawet nie odpowiedzieli
      • Gość: TheKing Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 00:00
        Myślę że samo pojęcie "najgorsza rozmowa rekrutacyjna" wynikać może z
        nieodpowidniego podejścia do tejże. Nie warto się plaszczyć. Mam już spore
        doświadczenie zawodowe ale najgorsza rozmowa to chyba citibank. Odpuście sobie
        te firmę. Prowadzący rozmowe - właściwie nie wiem jak go nazwać bo z pewnością
        nie był to profesjonalista - pozwalał sobie na uwagi dotyczące mego miejsca
        zamieszkania (ponieważ mieszkam na wsi i obecnie mam 50 km do pracy). A druga
        firma w której rozmowa była koszmarna to gallaher polska. Kiedy to
        przygotowałem się merytorycznie bardzo dobrze i miałem wrażenie że wiem więcej
        niż rekruter. A ten na koniec mego wywodu o działalności firmy w europie
        zapytał. "Tylko tyle Pan wie? To niewiele".
        Teraz robie w raiffeisen, jest to cięzka praca ale widzę że firma jest
        profesjonalna od a do z.
      • Gość: vera Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 10:54
        Najgorsi dla mnie sa cwaniaczki, karierowicze, podrywacze, ktorzy brak wiedzy
        rekompensuja pewnoscia siebie, cwanaictwem!!!
        bylam na jednej rozmowie, prowadzonej w jezyku angielskim, zadano mi pytanie,
        ktorego tresc trwala 5 min! po 2 min juz sie zgubiłam i nie wiedziałam o co
        chodzi... musze nadmienic ze moj poziom jezyka jest zaawansowany( i nie dla
        tego ze tak pisze, tylko tak jest) uzyto wowczas sopecjalistycznego slownictwa,
        ktorego nie znałam, a panowie z owej rozmowy juz sie posmichiwali....
        kokisja, pierwszy etap 3 osoby!!! po co?????

        • Gość: Ricardo Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 11:12
          Najmniej przyjemne doświadczenie mialem na interview w Capgemini...gdzie rekrutującą byla pewna brunetka w średnim wieku...bardzo nie mila i niesympatyczna osoba...natomiast niezwykle mile wspominam rozmowę w Creyfs w Katowicach. Osoba rekrutująca okazala się nie tylko osobą kompetentną, ale również niezwykle uprzejmą. Jak widać zdarzają się wyjątki potwierdzające regulę:)
          • sanmarti Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna 20.09.06, 01:22
            Najgorsza rozmowa, najmniej profesjonalna to rozmowa w firmie rekrutacyjnej
            RANDSTAD,rozmawiały ze mną dwie babki, jedna cały czas bawiła się swoja
            fryzurą, czepiąc swoimi włosami na stół:)druga nie wiedziała nawet jaki jest
            zakres obowiązków kandydata na dane stanowisk! Były niemiłe a raz w połowie
            mojego zdania jedna wybuchla smiechem!!! Nie wiem naprawde kto je zatrudnil!
            Nie mowiąc ze podczas mojej rozmowy przychodzili klienci i raz to jedna to
            druga szła ich obsłużyć, dzieki czemu miałam po dwa razy zadawane to samo
            pytanie!Bo jak jednej nie było to druga mi zadawala to samo pytanie co jej
            poprzedniczka!Pytania niektore były tak głupie i kompletnie nie związane ze
            stanowiskiem :) Beznadzieja, żeby ich kierownik widzial!
            • Gość: Delete Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: 81.219.158.* 20.09.06, 21:35
              Ja też bylem kiedys u nich na rozmowie we Wroclawiu, nawet byla mila i
              odpowiedź mieli dać w ciągu 2 tych. Mieli.... ech... ale to praktyka nagminna,
              że nie chce im się odpowiadać...
      • Gość: Beta Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: *.derbynet.pl 22.09.06, 15:45
        Pytanie : Czy mieszka Pani niedaleko (nie chodziło tu bynajmniej o dojazd), czy
        jest Pani samotna, mieszka Pani sama.... Na pytanie o kursy językowe Pan
        odpowiedział że angielskiego to mógłby mnie gratis po pracy nauczyć. A pensję
        zaoferował mi 1200 brutto (5 letnie doświadczenie w branży). Żenada.

        Nastepna sprawa to nieoddzwanianie do potencjalnego pracownika.Umawia się że
        konkretnego dnia oddzwoni a tego nie robi. Traci w ten sposób wiarygodność. Ja
        do takiej firmy nie poszłabym nawet jeśli by zadzwonili po terminie i oferowali
        konkretne warunki. Jesli pracodawca na samym początku nie dotrzymuje danego
        słowa to co będzie jeśli naprawde zacznie się tam pracowac. Wszytstkie prośby
        grochem o scianę.
        • Gość: Kandydat Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: 81.219.158.* 23.09.06, 18:43
          Nie oddzwaniaja po rozmowach ani nawet nie odpowiadają nawet na wyslane CV i
          LM. Kompletny brak szacunku dla kandydatów a za to klientom swoim wchodzą w
          tylek bez mydla. Na marginesie obecni kandydaci bedą może kiedyś ich
          zleceniodawcami i będą im zapewne to pamiętać...
          • Gość: II Re: Najgorsza rozmowa rekrutacyjna IP: 81.219.158.* 26.09.06, 12:04
            oj będą
    Pełna wersja