Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:01
    Wiatm, od 10 lat pracuję w urzędzie w małej pipidówie aspirującej do maina
    dużego miasta (wg rządzących). Mam dwa fakultety, znam się na funduszach
    unijnych, systemach zarządzania ISO, jestem ekomonistką, mam praktykę również
    jako przedsiębiorca. Moich szefów to nie interesuje - byłam nie raz na
    rozmowie i składałam propozycje co mogłabym robić innego poza tym, co robię do
    tej pory. Uśmiechy zrozumienia i cisza.
    Nudzę się w pracy okropnie, często nie mam co robić, siedzę w necie, czytam
    gazety. Dostaję za to ok 1,8 tyś zł. Wiem, zaraz ktoś napisze, że mam super,
    że marzy o takiej robocie. Wiem, że jest bezpieczna, że stała umowa, że
    pewność jako taka co do przyszłości... ale bez szans na awans, na pracę zgodą
    z oczekiwaniani i wiadomościami, zgodną z tym co robię! Tyle gmin stara się o
    kasę z Unii - ta, w której pracuję nie złożyła ani jednego wniosku, bo nie ma
    kto ich pisać! Macie pojęcie?
    Mam dość i zaczynam się rozglądać za czymś, co da mi ruch, poczucie obowiązku,
    jakąś ospowiedzialność, jakies zadania do wykonania- no i pieniądze.
    Próbowałam swoich sił w biznesie, ale trudno pogodzić wizyty u klientów z
    godzinami mojej obecnej pracy. Zaczynam myśleć, że może pójdę na jakieś
    dłuższe chorobowe (np. w wyniku ciąży) i w międzyczasie poszukam sobie czegoś
    innego lub - co chyba lepsze - zajmę się czymś na własny rachunek tak, aby po
    urlopie macierzyńskim mieć z czego żyć. Być na swoim. Wiem, że tak pewnie
    będzie trudniej, ale będzie ciekawiej, będę miała poczucie dobrze spełnionego
    obowiązku i uczciwie zarobionych pieniędzy.
    Dłużej nie mogę, jestem już tak sfrustrowna tą pracą, dochodzę do wniosku, że
    najlepiej aby mnie sami zwolnili - da mi to wtedy motywację do działania.
    Jeszcze poczekam na wynik wyborów na jesień - jak będą ci sami co teraz to
    zwiewam.

    Macie jakieś sugestie, własne przemyślenia i doświadczenia - od czego zacząć,
    jak robiliście Wy, co mam robić?
      • Gość: dodam Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:04
        Dodam jeszcze,że nawet praca fizyczna byłaby dla mnie lepsza niż takie siedzenie.
      • roman_tyczka Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! 13.09.06, 17:20
        pracowalam 5 lat w urzedzie miasta. glupia bylam i odeszlam (to bylo w latach
        80tych). poszlam do prywaciarza , a teraz jestem bezrobotna.
        • Gość: lucky 13 Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.internet.org.pl 13.09.06, 19:06
          Ja wlasnie dzis dostalam prace w urzedzie (miasto sredniej wielkosci,
          turystyczne, z aspiracjami, region preznie sie rozwija...), wiec nie strasz:-)
          Jest to moja 3 praca z kolei, poprzednie etatowe (nie liczac dorywczych) byly
          zawsze w firmach prywatnych i kazda co do jednej okazywala sie kleska, nie
          tylko pod wzgledem finansowym. Z ostatniej pracy(1,5 roku w sredniej wielkosci
          firmie pod znana marka, kierownicze stanowisko)odeszlam sama, bo mialam dosc
          glodowej pensji (nizszej od Twojej obecnej), paranoi i finansowych przekretow
          oraz swiadomosci, ze jak moj szef bedzie mial zly humor to moge jutro byc
          bezrobotna.W prywatnej firmie moze i zarobisz wiecej (chociaz szczerze mowiac
          to watpie zebys wyszla ponad 2000 na reke, wiem bo tyle moi proponowano podczas
          rozmow,poziom kwalifikacji podobny do twoich+ 3 jezyki obce). Na Twoim miejscu
          jesli chcesz sie roziwjac, masz ekonomiczne wyksztalcenie i doswiadczenie w
          projektach unijnych to moze zaproponuj ze napisalabys taki projekt, skoro nie
          ma komu...albo jesli chcesz wyjsc na swoje to zaloz swoja firme-chocby biuro
          rachunkowe albo pomoc w pisaniu projektow wlasnie...U prywaciarza niestety nie
          znasz dnia ani godziny, jak trafisz na oszoloma...Powodzenia:-)
      • Gość: T. Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:13
        Sorry, ale urząd i stres? Bez przesady.
        • Gość: Lucy Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.obta.uw.edu.pl 14.09.06, 14:04
          Właśnie , bez przesady - wiele osób chyba nadal żyje w minionej epoce. Urzędnik
          już nie jest osobą, kóra pije kawkę pół dnia itd. A autorce wątku nie dziwię
          się, szkoda marnować swoje wykształcenie i możliwości jeżeli praca rzeczywiście
          tak wygląda jak napisała.
      • Gość: d chyba troche przesadzasz.... IP: *.dsl.bbeyond.nl 13.09.06, 20:21
        Ciekawe co bys powiedziala na prace 10 godzin dziennie plus soboty jak byl
        wazny projekt.W urzedach tak nie ma mas spokoj luz-blues, internecik itp. a ja
        czesto gesto nie mialem czasu zjesc sniadania a zostajac do 220ej w pracy
        musialem jeszcze zarcie na telefon zamawiac.
        Na szczescie juz nie pracuje wtej firmiee.
        ale zastanow sie co Ty mowisz.To nie jest zla praca , wychodzisz po 8 godzinach
        i wszystko Cie wali...
        Chyba troche przesadzasz....
      • Gość: urzędaska Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:35
        Może i macie raję - wychodzę po 8 godz i wszytsko mnie wali, jak ktos napisał.
        Mam czas dla dziecka i nie muszę zaprzątać sobie glowy robotą. Chodzi tylko o
        to, gdzie będę za np 10 lat mając po 40 na karku. Jak mni wtedy zwolnia to co
        będzie? Kwalifikacje urzędnicze to o 4 litery mogę sobie roztrzaskać.
        Własna firma - juz pisałam o tym - nie wyszło z powodu braku czasu na rozmowy z
        klientem.
        Propozycja dot napisania wnisku - hmm, wydaje się do rozważenia, ale poczekam co
        będzie po wyborach.
        A tak na koniec - samorząd to bagno. Mamy Przejrzystą Polakę i Gminę - a robia
        swoje jak robili (znajomi, załatwianie prywaty itp).
        Dzieki za posty. Pozdrawiam i powodzenia.
        • Gość: d Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.dsl.bbeyond.nl 13.09.06, 20:39
          w urzedzie pracuje sie do konca zycia...
      • Gość: guest Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.09.06, 20:53
        co prawda to prawda ale to i tak lepiej pracowac w urzedzie niz w jakims
        hipermarkecie :P
      • Gość: perpetua Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.ec.pl 13.09.06, 22:11
        Ja bym zrobiła tak - list do lokalnej gazety, że to skandal, że gmina nie
        pozyskuje żadnych środków z zewnątrz, z Unii itp. itd, na pewno są jacyś
        niezadowoleni radni, którzy byliby w stanie rozpętać z tego powodu burzę. A
        wtedy Twoi pracodawcy sami będą Ciebie prosić, żebyś zajęła się tymi wnioskami.
        Może za dużo się seriali naoglądałam, ale wg mnie taka intryga mogłaby
        zadziałać;)
      • Gość: ciekawa Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: 62.148.84.* 14.09.06, 10:10
        1,8 tyś to na rękę ?
      • qvintesencja Idealne warunki 14.09.06, 13:25

        Masz idealne warunki do drugiego dziecka... wielu by ci zazdroscilo.
      • jsolt Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! 14.09.06, 14:08
        proponuję nawiązać kontakt z firmami, które pośredniczą w przygotowywaniu
        wniosków o dofinansowanie z UE, takich firm jest naprawdę sporo - zaoferuj
        współpracę przy wnioskach od gmin, przecież znasz to od podszewki:)
      • Gość: PORTI Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.opole.internetia.pl 14.09.06, 14:53
        Znam twój ból-uciekaj!Szczerze mówiąc to przespałąś te 10 lat
      • aakk26 Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! 14.09.06, 15:05
        ja pracuje juz w drugim urzedzie i widze że znowu to samo.
        MARAZM.
        I wcale nie jest tak bezpiecznie. Oczywiście cofam sie tutaj. ale czuje sie
        czasem jak w sytuacji bez wyjścia, bo pracowałam napoczątku swojej "kariery"
        właśnie w także 2 firmach prywatnych, wiec mam porównanie 2 do 2.
        Pieniadze w sumie wszedzie były podobne. nie mówię o różnicach rzędu 200-300 zł,
        to one nie wynagrodzą mi nadgodzin i strachu w frmach prywatnych.
        Z kolei w urzedzie......są osoby,które zawsze praca urzędnika bedzie denerwować
        i udzić,ale rónież znam osoby,które to lubia, albo chociaz akceptują.
        To zależy od aktywności i charakteru człowieka.
        kobiety niestety mają pod tym względem gorzej, dlatego ja tkwię już w tej
        pułapce i nie wiem co robić. co njwyżej można zmieniać dla urozmaicenia jeden
        urząd na inny.
      • truten.zenobi Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! 14.09.06, 15:07
        wiesz co
        jak potrafisz wyszarpać kasę z unii to przecież może to być źródłem niezłego
        zarobku! tyle firm nawet nie wie że może lub nie wie jak podejść do tematu by
        uzyskac kasę i nie utonąć w biurokracji..
        Wszak nie musisz wszystkiego też robic sama - wstępne rozpoznanie i "marketing"
        może robic ktoś "zaprzyjaźniony" ale mający trochę czasu w trakcie dnia

        a miastem rządzą politycy tak więc pewnie są tak samo rozgarnieci jak ich
        wyborcy wiec tu nic nie zmienisz - wola wyborców najważniejsza! - nie ma co sie
        szarpać.
        bo tak naprawdę to moze zakończyć się tak że ty będziesz siedziec i robić
        wszystko a ktoś inny będzie szefem i brał za to kasę i wypinał pierś po medale.

        ps
        znasz jekies dobre strony poswięcone "tej tematyce"? (a konkretnie
        dofinansowaniu zakupu sprzetu komputerowego i oprogramowania?)
      • Gość: Gość portalu Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.aster.pl 14.09.06, 16:52
        Moja mama pracuje u urzędzie od jakiś 20 lat. Pewnie miałaby takie samo zdanie
        jak ty, gdyby nie:
        - prowadziła wykładów na wyższej prywatnej uczelni (kilka razy w roku, min.
        100zł za godzinę)
        - prowadziła weekendowych kursów w ośrodku doskonalenia zawodowego
        - pisała prac rzeczoznawczych na własny rachunek jak również na zlecenie
        zaprzyjaźnionej firmy

        Z prac "poza-urzędowych" dorabia drugą pensję i przede wszystkim ma co robić po
        przyjściu do pustego domu. Z Twoją wiedzą i doświadczeniem na pewno też możesz
        coś podobnego znaleźć. Życzę powodzenia :)
      • Gość: pola Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.icpnet.pl 14.09.06, 22:56
        Mam za sobą epizod pracy w urzędzie- i doskonale cię rozumiem! Tam nie dzieje się nic; otaczali mnie, delikatnie mówiąc, leniwi i nie umiejący nic ciekawego ludzie, którzy po prostu się nudzili całe dni- ale nie mieli juz ochoty tego zmieniać i każdy pomysł jakiegoś działania odrzucali. I jak patrzyłam na to, jak marnotrawione są pieniądze podatników, cholera mnie brała- i uciekłam przy pierwszej okazji. Wiem- w prywatnych firmach też często nie jest różowo- ale tam działania są bardziej racjonalne0 bo frima musi się utrzymać na rynku.
        A z tą pewnością zatrudnienia też jest różnie- od wyborów do wyborów.
        A zgadza się, że jak trzeba odejść po iluś tam latach, to potencjlany pracodwaca nie jest zachwycony "doświadczeniem" zdobytym w urzędzie (czytaj: złe nawyki i powolność pracy).
        jak tobie to przeszkadza- odejdź- zdrowie psychiczne jest najważniejsze.
        • Gość: hermenegilda_zenia Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.crowley.pl 15.09.06, 07:48
          Ktoś z poprzedników pisze, że w urzędach jest stresująca praca - zaraz się
          zsikam ze śmiechu. W Gdańsku biurwy pracują max. 7 godzin, w pokojach zazwyczaj
          nikt nie siedzi, bo pani Lodzia ma imieninki, a potem z panem Karolkiem trzeba
          pogadać. Błagam! JAk się nic nie robi, to nawet 1300 jest wymarzoną kasą.
          Wątkodawczyni jednak ma rację - marnuje się, i bardzo się dziwię, że z tymi
          kwalifikacjami i wiedzą , która akurat teraz ma ogromne wzięcie siedzi w
          urzędzie i się frustruje. Kobieto - jest mnóstwo organizacji, instytucji
          unijnych czy fundacji, które zajmują się pozyskiwaniem funduszy - tam na pewno
          jest o wiele lepsza kasa. Najlepszym wyjściem jest pójść na swoje, ale u nas
          jest jakaś paniczna obawa przed działalnośćią a szkoda, bo moim zdaniem jest to
          jedyny sposób, żeby się realizować naprawdę.
      • remicius Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! 15.09.06, 15:47
        Ja bym na Twoim miejscu poszukal innej pracy. A że u prywaciarza gorzej, że
        wiecej trzeba pracować, że mniejsza pewność. Ustalmy jedno - dzisiaj nie ma
        pewnej pracy. W urzędzie też jest tak, że po jakimś czasie może przyjśc nowy
        szef i po prostu cie zwolni. I co wtedy zrobisz mając doświadczenie jedynie w
        urzędzie, które nie jest doświadczeniem bynajmniej wszedzie poszukiwanym. Ja
        jestem zdania, że trzeba szukać swojego miejsca. Mając doświadczenie
        urzędnicze, nawet jeśli by Ci się noga powinęła, znajdziesz pracę w urzędzie.
        Wierzcie mi są urzedy, gdzie jeszcze mozna znaleźć pracę bez znajomości. W
        życiu trzeba ryzykować, by za kilka lat nie spojrzeć wstecz i mieć poczucie, że
        coś między palcami przeleciało. Jeśli miałbym takie poczucie jak Ty to byłby
        dla mnie to sygnał, że trzeba coś w życiu zmienić, że należy zaryzykować, bo im
        później tym będzie gorzej i trudniej.
        Nie dla każdego najważniejsze jest złudne poczucie bezpieczeństwa jakie daje
        urząd. Musisz sama wiedzieć co tak naprawdę dla Ciebie najważniejsze.
      • Gość: urzędaska Re: Praca w urzędzie - horror! Poradzcie coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 19:16
        Wszystkim, którzy zabrali glos w dyskusji dziękuję. Zrobię tak - po dokładnym
        przemyśleniu - poczekam do wyborów, w między czasie odnowię sobie wiedzę w
        zakresie funduszy - jakie programy na lata 2007-2012 dla kogo, na jakich
        arunkach itd. Po wyborach, jak będzie zmiana władzy - od razu do nowego szefa z
        propozycją obsadzeia mnie na samodzilnym stanowisku. Jeśli władza się nie zmieni
        to wdrożę plan z drugim dzidziusiem i od razu na chorobowe (cóż za perfidia,
        prawda?), szukając wtedy jakiś zleceń - będzie czas na podzwoninie i wizyty u
        klientów.
        Naprawdę z głębi serca dziękuję za rady, sugestie i słowa otuchy.
        Pozdrawiam.
    Pełna wersja