Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wasz plan na życie...

    IP: *.icpnet.pl 14.09.06, 16:26
    Alo Alo!
    Miałam dzisiaj rozmowę kwalifikacyjną w Agencji Rekalamowej na stanowisko
    Account Managera. Nie dostanę tej pracy, ale sama rozmowa była
    przesympatyczna. Usłyszałam,że jestem bardzo błyskotliwą,inteligentną osobą,
    wnikliwym obserwatorem, ale muszę się do określić. Tzn. muszę sprecyzować co
    chciałabym w życiu robić, kim chciałabym być. Nie próbowałam przekonywać, że
    praca w marketingu jest moim wymarzonym zajęciem...Poza tym nie mam (jeszcze)
    odpowiednich kompetencji, aby pracowąć na takim stanowisku ( wymagano
    znajomości marketingu w praktyce), pomimo tego zostałam odebrana pozytywnie...
    Jednak smutno mi trochę:( Nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie co
    chciałabym w życiu robić, nie ma pomysłu na siebie i planu na życie. Wiem
    wiele, ale ciągle za mało. Umiem wszystko ale w niczym nie jestem tak naprawdę
    dobra. To przykre być taką nijaką :( Wiem czego nie chcę ale nie wiem czego
    chcę. Jeśli nie potrafię się dookreśliść, czy to oznacza, że unikam
    odpowiedzialności za moje "wewnętrzene ja"? Nadal szukam swoje miejsca.Ciagle
    szukam...
    A jak jest z wami?

    Pozdrawiam :)
      • Gość: Andrzej Re: Wasz plan na życie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 16:46
        Nie tyrać już fizycznie już nigdy więcej.
        • torpiczka Re: Wasz plan na życie... 14.09.06, 18:23
          ja natomiast muszę ukrywać na rozmowach moje marzenia i ścieżkę kariery, bo
          zawsze okazuje się, że "nie pasuję do profilu". Tyle nauczyły mnie, między
          innymi rozmowy kwalifikacyjne. smutne
      • Gość: Obywatel Re: Wasz plan na życie... IP: 89.107.157.* 14.09.06, 23:59
        Skażona młodzież z zaszczepionym bakcylem marketingowo-ikeowo-klubowym popada we frustracie bo nie wie co z życiem zrobić. Wiem wiem...o to pytają bobki na rozmowach którzy tam siedza jako szefowie bo karierę zaplanował im tata.
        Ja mam 23 lata. Za tydzień bronie licencjata. Od 25 zaczynam nową pracę. A plan na życie? Szczęśliwa rodzina, zdrowe dzieciaki, ogródek i mili sąsiedzi. Smieszą mnie rozbójnicy co w planach mają kolejny gó.. warty awans albo prowadzenie kolejnego projektu marketingowo-strategiczno-gó..anego.
        • Gość: Asmodeusz Re: Wasz plan na życie... IP: *.chello.pl 15.09.06, 06:34
          Próba zaplanowania sobie życia to bardzo ważna sprawa - zauważcie ile czasu się poświęca planując kilkutygodniowe wakacje, a życie pozostawia się swojemu biegowi. A z zasady - rzeczy niezaplanowane mogą zdarzyć się tylko przypadkiem! Oczywiście planowanie życie to coś dużo trudniejszego, najbardziej przeszkadza w tym przekonanie o przypadkowości wszystkiego i braku wpływu na bieg wydarzeń. Dodam: błędne przekonanie. Chociaż: mam szczęśliwą rodzinkę i domek z ogródkiem - chociaż wcale tego nie planowałem! Hm.. Może wiec o d... rozbić to całe planowanie? :) A może - jak nie potrafisz zaplanować życia - trzeba mieć po prostu więcej szczęścia?
      • Gość: Obywatel Re: Wasz plan na życie... IP: *.domainunused.net 15.09.06, 00:00
        Jak nie wiesz co robić, to rób swoje. I nie patrz na innych bo tylko śmieci płyną z prądem. A prawdziwe grube ryby pod prąd.
    Pełna wersja