Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anality...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 09:47
    Drodzy Państwo, jestem tegoroczną absolwentką US, kierunke finanse publiczne
    i zarządzanie administracją państwową, dyplom na 5 (studia dzienne), poza tym
    moje CV nie obejmuje wylącznie nauki a jednak nie mam doświadczenia w
    administracji publicznej bowiem zamiast przezrzuciac papierki w sekretariacie
    lub obsługiwać niszczarke w magistrecie w czasie wakacji robiłam bardziej
    pożyteczne rzeczy(no i oczywiście zarabiałam pieniążki).Rynek pracy wycenia
    ie na najniższą krajową, no i w tym momencie nie mam zamiaru podjąć pracy w
    administracji publicznej,chociaż wiem, że pobierałam nauki u naprawdę dobrych
    specjalistów (nie tylko teoretyków). Nadal mit pani Krysi z 20letnim
    doświadczeniem funkcjonuje, pomimo, że wiedza często jest na żenującym
    poziomie.Przekonałam się o tym wielokrotnie w czasie pisania pracy
    magisterskiej. Pozdrowienia dla wszystkich urzędasów z maturą uzyskaną w
    trybie zaocznym bądź dyplomem z prywatnej uczelni o kierunku humanistycznym.
    A potem wszyscy cierpimy ;)
      • Gość: iguana Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anality.. IP: *.sileman.net.pl 02.10.06, 10:10
        ja zauważam świetne zjawisko, w którym młodzi ludzie nie chcą pracować za
        śmieszne pieniądze, za stwaki 3, 4 zł za godzinę, nawet na 5 zł już przestają
        sie godzić i pracodwacy muszą przestać używać 10 samochodów, by dać nam większe
        pensje, by ktokolwiek dla nich pracował. to świetna sprawa i być może pokolenie
        dzisiejszych maturzystów nie wyjedzie w 100% za granicę, a zostanie i będzie
        mogło godnie żyć, pracować i nie wisieć przez 5 lat studiów rodzicom na głowie.
        • Gość: zatroskany ja studiuje zaocznie 4 rok mam 6 pracę IP: 195.20.110.* 02.10.06, 14:01
          zaczynałem na zmywaku teraz jestem specem w Banku,
          skończe studia, to mnie awansują - jeden fakt.. studenckie
          imprezy w większości mnie omijały
          • gagapapa Re: ja studiuje zaocznie 4 rok mam 6 pracę 02.10.06, 16:12
            młodzxi ludzie chcą pracować za śmieszniwe pieniądze, ale tylko na poczśątku,
            rok dwa, trzy - całe życie to nie.
            Jest problem takowy, że jak już ktoś chce zatrudnić i zapłacić to ma
            ekstremalne wymagania + minimu 3 lata pracy w zawodzie.
            Jeśli ktoś chce zatrudnić "na okres próbny" to nie ma co liczyć, że po okresie
            będzie umowa - po tym okresie "zatrudni" kolejnego frajera, bo to się bardziej
            opłaci.
            Natomiast osdoba, która robiła w trakcie "okresu próbnego" za "przynieś wynieś,
            pozamiataj" nadal musi szukać tego typu pracy.
            • Gość: haahaa z tym doświadczeniem to takie gadanie jest IP: *.mnc.pl 02.10.06, 21:09
              W każdej ofercia to piszą, ale i tak zatrudniają też bez doświadczenia. Bo jak
              absolwent nawet przeciętny i zna angielski, to z reguły wystarcza. W końcu
              większość prac jest raczej mało ambitna i mało wymagająca. Tyle, że wymaga
              jakiegoś tam obycia i rozgarnięcia.

              Z tego co wiem, to niektórzy się fatalnie na rozmowach prezentują - może to
              wynik stresu. Ale ten przy kolejnej rozmowie też już nie jest taki wielki...chyba ;)
      • Gość: gosc Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.microchip.net.pl 02.10.06, 10:57
        Zgadzam sie z Toba Lilith, ze duzo uczelni prywatncyh istnieje po to, by pobierac pieniadze od studentow i w zasadzie nie przykladaja sie do tego, zeby faktycznie uczyc ich i wymagac wiedzy. Ale sa przeciez uczelnie prywatne, ktorym zalezy na tym, by wypuscic na rynek wyksztalconych ludzi i w ten sposob stac sie prestizowa uczelnia. Wtedy mlodzi, ktorzy faktycznie chca cos umiec, sami do takich uczelni ida bez specjalnej reklamy.
        • Gość: Ewa Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.stat.gov.pl 02.10.06, 13:14
          Ale wy prymitywnie myślicie...Studia licencjackie ukończyłam w Wyższej Szkole
          Bankowej, teraz magisterkę robię dziennie na Akademii Ekonomicznej i jeśli mam
          być szczera to gdybym miała jeszcze raz wybierać to bym w życiu nie poszła na
          AE. Jeśli twierdzicie że w tej szkole jest prosto i wszystko się załatwia na
          ładne oczka albo za pieniążki to zapraszam!
          • Gość: mikowhy Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.beyond.pl 03.10.06, 09:57
            hej ewa!bardzo cie prosze powiedz mi jak ty to zrobilas ze skonczylas licencjat
            na wsb i teraz studiujesz DZIENNIE na ae?
            w moim pytaniu nie ma ironi, sam studiuje na wsb i dowiadywalem sie o mozliwosci
            zrobienia takiego manewru,ale moze o czyms nie wiem...
      • Gość: Pąki Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć to! IP: *.hb6.pl 02.10.06, 11:05
        Już w czasie studiów ruszajcie ludzie i róbcie cokolwiek sensownego. Nie ważne
        ile płacą (dobrze jak w ogóle zapłacą za staż). Trzeba mieć coś w garści w
        momencie wchodzenia na rynek pracy. Wtedy jest lepiej, nieco łatwiej - człowiek
        czuje się pewniej, a potencjalny pracodawca może wybrać właśnie taką osobę. Bo
        już coś o niej wie, już coś ona sobą reprezentuje. Już gdzieś wcześniej ktoś
        docenił pracę, aktywność, chęci takiej osoby.
        Powodzenia i do boju!
        Nie jest lekko...
        • koszalek_opalek1 Re: Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć t 02.10.06, 11:27
          Myślę, że w ogóle postawa roszczeniowa typu "macie dać mi pracę", "macie mi
          dobrze płacić" jest nie na miejscu... Trzeba raczej myśleć "jak najlepiej mogę
          pomóc" danej firmie. Co JA mogę dać. I się rozwijać...

          Dla takich zawsze jest praca, awans i dobre zarobki.
          • Gość: sołtys Re: Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 11:49
            A najlepiej to pracować za darmo i kłaniać sie nisko przed szefem i włazić mu w d..e bez wazeliny. Szefie chciałbym jeszcze dodatkowo nadgodziny w sobote i niedziele.
            • absolwencina Re: Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć t 02.10.06, 12:01
              drogi sołtysie, po co ta ironia - koszałek opałek ma rację - liczy sie korzyść,
              jaką dany pracownik da pracodawcy;

              oczywiście pomijam patologie, w których szef robi łaskę, że przy tak dużym
              bezrobociu zatrudnia i trzeba na kolanach błagac o pracę;
              • Gość: sołtys Re: Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 12:10
                Tylko gorzej jak cie taki ktoś zatrudni a jak już odwalisz czarną robote to cie zwolni i poszuka kogos mlodszego.
                • gagapapa Re: Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć t 02.10.06, 16:16
                  Gość portalu: sołtys napisał(a):

                  > Tylko gorzej jak cie taki ktoś zatrudni a jak już odwalisz czarną robote to
                  cie
                  > zwolni i poszuka kogos mlodszego.


                  zazwyczaj tak jest, a co gorsza po tym okresie wstępnym osoba "zatrudniona"
                  nadal nic nie umie, bo została potraktowana jak praktykant w technikum -
                  pomocnik - bardzo często osoby "zatrudniane" po szkole nie są dopuszczane do
                  odpowiednich zadań (no bo popsuć mogą)
            • odkupionaprzezpana Re: Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć t 02.10.06, 12:02
              Gość portalu: sołtys napisał(a):

              > A najlepiej to pracować za darmo i kłaniać sie nisko przed szefem i włazić mu
              w
              > d..e bez wazeliny. Szefie chciałbym jeszcze dodatkowo nadgodziny w sobote i
              ni
              > edziele.


              Tak właśnie wygląd to z mojej perspektywy . Czyli osoby usilnie poszukującej od
              jakiegos czasu pracy. Lepiej nie myśleć co będzie jak już ta praca bedzie.
              U mnei mówi się na to biały niewolnik. I co jak co ale we wąłsnym kraju.
              • gagapapa Re: Trzeba robić cokolwiek! Wejść w rytm - czuć t 02.10.06, 16:17
                za granicą lepiej traktuje się pracowników - wyjedź.
          • r-mi Śmiechu warte 02.10.06, 21:12
            Do pracy idzie się nie po to, żeby włazić w tyłek pracodawcy, urządzać sobie
            wyścig szczurów czy robić po 12h/dziennie. Tylko po to, żeby zarabiać i
            przynosić korzyść firmie. W rozsądnych granicach.

            To co piszesz w kontekście sytuacji w Polsce jest śmieszne i niepoważne.
            Widziałeś na przykład oferty pracy na anglii. Tam jest od razu napisane - nie
            tylko czego pracodawca żąda, ale też ile płaci. Jak jest tutaj? Nie dość, że w
            większości firm traktują cię jak śmiecia to jeszcze przy pytaniu o zarobki
            najczęstszą reakcją jest święte obużenie.

            Na rozmowach kwalifikacyjnych najczęściej ściemnia się jak się da - żeby tylko
            zapewnić sobie jak najtańsze usługi białego murzyna. 4zł/h, 3zł/h ;) Im taniej
            tym lepiej a na koniec kiedy cię przyjmą to jeszcze byś ich tak w goły tyłek
            cmoknął - żeby wdzięczność "odpowiednio" okazać.

            Praca nie powinna być celem życia, tylko jego mało znaczącym epizodem który
            zajmuje 4-8h dziennie.
            --
            rmi.blox.pl
      • Gość: tomek Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anality.. IP: *.olsztyn.mm.pl 02.10.06, 11:33
        Zgadzam sie z Panem, pracuje od trzech miesięcy w Warszawie i nie jest tak
        kolorowo z zarobkami jestem poki co po średnim wykształceniu, ale za rok idę na
        studia. Rewelacji nie ma w stolicy mowię wam głównie dlatego że bardzo duza masa
        ludzi z calej Polski szuka szczescia w W-wie a drugie tyle jak nie wiecej zza
        granic Polski przez co zarobki stoja w miejscu a nawet maleją! Pozdrawiam
      • Gość: corgan Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anality.. IP: *.chello.pl 02.10.06, 11:41
        > Usługi lubią miasta poza stolicą.

        Szczególnie te nisko płatne. Szkdoa tylko że informacja o tym ze Accenture
        tworzy centrum outsorsingowe w Wawie dla 1000 osób przeszła niezauważona...
        Może nie pasuje do określonej tezy?
        • odkupionaprzezpana A ja. 02.10.06, 12:00
          A ja mam swoje zdanie na temat tego wszystkiego co sie w koło dzieje. Choć od
          roku jest totalny haos w mediach do tego stopnia ,że aż robi mi się niedobrze,
          to nic nadal z tego nie wynika.
          Fakt jestem kobietą ale też człowiekiem! Skończyłam technikum budowlane i chcę
          dalej iść na studia ale najpierw musze na nie zapracować. Bo chcę uczyć sie
          tego co zawsze mnie interesowało. Ale aby żyć w Warszawie i płacić za studia
          potrzebuję 2000zł misiecznie i to żyjąc bardzo skromnie.
          A jak jest z szukaniem pracy? Nie przyjmują mnie bo mam wykształcenie
          techniczne a nie średnie tak jak by chcieli. Mało tego nie mam praktyki ,bo nie
          pracowałam na budowie. Ale nikogo nie obchodzi fakt,że potrafię to samo co inni
          moi koledzy. Bo i dlaczego mieliby się tym interesować? Praca w biurze
          projektowym i owszem. Tyle tylko ,że najlepiej po studiach będąc inżynierem i
          znając świetnie AutoCad-a + mając kilka lat doswiadczenia.
          Ludzie ja musze pracować teraz by zarabiać na studia a potem ,gdy już będę po
          nich sama będe pracować bez proszenia. I to najlepiej na własny rachunek.
          Prawda jest taka,że zrezygnowałam poszukiwania pracy w swoim zawodzie i
          zamierzam isć do jakiejkolwiek pracy. Oczywiście nie mówie tu o dystrybujci
          perfum na ulicach itp. ,bo w tym się nie czuję dobrze. Ale pewno jakaś praca w
          sklepie itp.
          Przykre i smutne jest to,bo gdy młody człowiek chce się realizować i spełniać
          swoje marzenia nie pozwala mu się na to.
          A praca początkowe 6 miesięcy na stażu za stawkę zasiłku nie uszczęśliwia mnie.
          Bo na dzieńdobry w Warszawie potrzeba same 1800zł aby zapłacić tylko za
          uczelnię nie mówiąc o mieszkaniu itp.
          Więc co ? Zacisnać zęby i modić sie do Boga aby było lepiej.
          Szkoda też ,ze jak się zadzwoni pod wskazany numer i w końcu przyjdzie na
          rozmowę albo co gorsza na dzień próbny ,to okazuje sie ,że robisz coś zupełnie
          innego niż to co jest w ogłoszeniu .Tym mozna się bardzo zrazić.
          Ale przecież nie o to chodzi aby wejść pod ziemnię,bo nie da sie zrobić nic.
          Coś sie da tylko trzeba kombinować. Bo uczciwy człowiek sie w Polsce nie
          dorobi.
          Może i jesteśmy starsznie narzekajacym narodem ale mamy do teo powody.Bo jak
          mam 100zł na zakupy dla 4 osób i skromnie żyjąc starcza to zaledwie na 3 góra 4
          dni a kiedyś starczało na 5 ,6 to chyba jest różnica. I jakos ja nie widze tego
          polepszenia w gospodarce. Widzą go widocznie tylko Ci, którzy mają grube
          portfele.
          A z tego co dało sie zauważyć ja tak samo jak większość ludzi nie mam nawet
          szans na oglądanie takiego portfela.
          • Gość: starababa Re: A ja.pytam gdzie jest praca .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 12:38
            wszyscy panstwo macie racje ,ale niech mi ktos wytłumaczy po co pani na poczcie studia,po co call center studia no poco a\chyba tylko wie ten co zgarnia pieniadze od studentow ,chore jest wszystko ,Ja nie jestem młoda osoba ,pracujac *25 lat czystej pracy -wychowałam 5 dzieci -nigdy nie awansowałam bo mialam dzieci ato chorobowe ato ciążą, byłam sobie zwykłym pracownikiem ale moj zakład pracy przeszedł reorganizacje i zlikwidowal moje stanowisko pozniej ,pracowłam z młodymi w call center,pracowłam na umowe zlecenie ale wszedzie ograniczenia -brak ukonczonych studiow ,słaba znajomosc jezykow-brak 35 lat -to o mnie ale mam dzieci po studiach jedno nie ma znajomosci i nie ma pracy a drugie ma szczescie i w trakcie studiow ma fantastycznie płatna prace -baaardzo wyczerpujacą /-znam to wszystko od podszewki , jak niedługo wyszyscy wyjada to my którzy tu pozostajemy bedziemy stawiac pracodawcom warunki .nie powinien liczyc sie wiek ani studia tylko chec pracy i chec do działania ,wyniki w pracy ,precz z chorymi warunkami pracy ipłacy i wygórowanymi bzdurnymi żądaniami wrecz upokarzajacymidlaczego pozwalamy sie dzielic na "mlodych i starych ,jednorekich ,leworekich i tymi z jednym okiem"?!
            • kaja_ Re: A ja.pytam gdzie jest praca .... 02.10.06, 14:23
              po to w call center studia bo jak zatrudniaja studenta do 26. roku zycia to nie
              placa za niego zus - wiec taki pracownik jest tanszy
          • gagapapa Re: A ja. 02.10.06, 16:23
            odkupionaprzezpana napisała:

            > Fakt jestem kobietą ale też człowiekiem! Skończyłam technikum budowlane i
            chcę
            > dalej iść na studia ale najpierw musze na nie zapracować. Bo chcę uczyć sie
            > tego co zawsze mnie interesowało.

            No to zapracuj, jak cos znajdziesz, jak sie Ci uda - możliwe, że nawet wspomną
            o tobie w Wyborczej: proszę - w Polsce się da oto przykłąd.
            Jak Ci się nie uda to PO prostu się POwieś, żeby nie psuć statystyki =- i tak
            już mamy w tej 3-ciej RP zafajdaną tym 20-to procentowym bezrobocie i to pomimo
            tego, że wprowadziliśmy reformy wolnorynkowe i terapię szkową, a nadzorował to
            wszystko gieniuś tow. Balcerkiewicz.
            • odkupionaprzezpana Re: A ja. 02.10.06, 17:52
              gagapapa napisał:

              > odkupionaprzezpana napisała:
              >
              > > Fakt jestem kobietą ale też człowiekiem! Skończyłam technikum budowlane i
              >
              > chcę
              > > dalej iść na studia ale najpierw musze na nie zapracować. Bo chcę uczyć s
              > ie
              > > tego co zawsze mnie interesowało.
              >
              > No to zapracuj, jak cos znajdziesz, jak sie Ci uda - możliwe, że nawet
              wspomną
              > o tobie w Wyborczej: proszę - w Polsce się da oto przykłąd.
              > Jak Ci się nie uda to PO prostu się POwieś, żeby nie psuć statystyki =- i tak
              > już mamy w tej 3-ciej RP zafajdaną tym 20-to procentowym bezrobocie i to
              pomimo
              >
              > tego, że wprowadziliśmy reformy wolnorynkowe i terapię szkową, a nadzorował
              to
              > wszystko gieniuś tow. Balcerkiewicz.


              Wieszać się nie zamierzam,bo nie ma po co. Teraz ponoć mamy już niby IV RP ale
              naprawdę zmienia się tylko nazwa i osoby na stanowiskach nic więcej.
              Statystyki są jakie są .Wiem jak wyglądają ale nie zamierzam ich analizować ,bo
              z tego chleba piec nie będę.
              Jasne można i zwinąć manelki i wyjechać za granice ale jak nie masz za co ,to
              nie wyjedziesz. Znasz powiedzenie "kto nie ma miedzi cicho siedzi". Ja nie mam
              i siedzę cicho.
              Wyraziłam tutaj swoje zdanie,bo zirytowało mnie,to co przeczytałam w artykue. A
              co do statystyk wszelakiej maści i rodzaju ,to nie uwzględnaim w nich siebie,bo
              mnie nikt o zdanie nie pytał. Ja zaś nie odczuwam potrzeby identyfikowania się
              z jakimiś określonymi poglądami jakie wyraża określona grupa, bo każdy jest
              indywidualny.
      • raveness1 Re: Jest, jest, tylko trzeba poszukać 02.10.06, 12:46
        Przestan rozsiewac spam na stronach, w ktorych mowi sie o czims byc albo nie
        byc. Zalosni kombinatorzy.
      • kamyszka1 Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anality.. 02.10.06, 16:16
        W tym roku skończyłam studia. Stodunki Międzyanrodowe. Dyplom z 5. Studiowałam
        również za granicą. Do tego kilka stażów - w tym zagraniczny. Członek koła
        naukowego, organizacja konferencji, do tego studia pedagoogiczne...Jednym słowem
        nie próżnowałam w czasie studiów. Jakieś tam doświadczenie mam. Angielski
        perfekcyjny.
        Szukanie pracy w kraju: sprowadza się do przyjęcia pierwszej lepszej oferty.
        Praca jest. Zgadzam się. Ale za jakie pieniądze? 850, 900, 1000 na rękę. Takie
        stawki mi proponowano. Nie przyjęłam żadnej. Za takie pieniądze nie da się
        utrzymać w dużym mieście. Da się jedynie wegetować. Jestem osobą bardzo mobilną
        i niebawem wyruszam za granicę, aby tam pracować za co tu ukrywać lepsze
        pieniadze. Dałam szansę polskiemu rynkowi pracy, ale on nie dał szansy mnie.
        Skoro zwykły magazynier, kelnerka lub operator jakiejś maszyny zarabia więcej
        niż osoba z wykształceniem wyższym to ja nie piszę sie na taką karierę.
        Niestety...
        • gagapapa Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali 02.10.06, 16:26
          ale jak już wyjedziesz to nie zapomnij wysłać widokówki panu tow.
          Balcerowiczowi.
          W czechach mają tylko kilka % bezrobotnych, tam nie mieli tego gieniusia
          • Gość: Pąki A za 1,5 tys. na rękę byście pracowali? Tyle można IP: *.hb6.pl 02.10.06, 16:51
            już dostać po studiach. Sam zaczynałem 2,5 roku temu za 720 zł na rękę - ale od
            razu po obronie (2 tyg. po obronie byłem już w pracy). Nauczyłem się full!!!
            Teraz pracuję w dużej, spoko firmie (żadna tam megakorporacja, czy inne
            badziewie). Zarabiam już kilka razy więcej, ale nie miałem przecież tego od
            razu. Najgorzej jest nic nie robić. Wierzcie mi - sam tak miałem i bardzo się
            tym dołowałem. Teraz działam, funkcjonuję.
            Jestem prawnikiem po studiach dziennych na UW. Bez kombinowania, bez układów.
            P.S. - do gagapap - jesteś boleśnie głupi.
            • gagapapa Re: A za 1,5 tys. na rękę byście pracowali? Tyle 02.10.06, 21:14
              > P.S. - do gagapap - jesteś boleśnie głupi.
              co to znaczy "boleśnie głupi", nigdy się nie spotkałem z takim określeniam?
          • Gość: Pewex Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:18
            ale w czechach nie mieli też masy beznadziejnych, nie potrafiących się przystosować, stoczni, kopalń i hut...to dlatego tak wyglądamy jak wyglądamy, generalnie jestem za referendum by śląsk oraz ścianę wschodnią sprzedać ;)
      • Gość: Alfie Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.116.200.25.kutno200.tnp.pl 02.10.06, 18:29
        Niektórzy z was są strasznie prymitywni i mają za duże mniemanie o sobie. Ja po
        studiach jestem na stażu za 480 zł netto. Skończyłem nauki polityczne na UW.
        Wcześnien studiowałem trzy lata na prywatnej uczelni. Wolę to niż narzekanie.
        Doświadczenie sobie leci, a to jest obecnie najważniejsze. Pracuję z zawodzie.
        • Gość: Crouch Taaa IP: *.stb.ubr01.sand.blueyonder.co.uk 02.10.06, 19:04
          no trzeba biec coraz szybciej zeby stac w miejscu
        • Gość: zielakson Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.aster.pl 02.10.06, 21:46
          A papu daje mamusia. Hehe, tak to kazdy by potrafił :)
      • Gość: xax Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 19:00
        Ja mam 36 lat,średnie policealne i jak na razie mi sie udaje.
      • Gość: ion Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anality.. IP: 86.41.167.* 02.10.06, 21:58
        Bzdury wypisujecie.
      • Gość: GOŚĆ Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anality.. IP: *.icpnet.pl 02.10.06, 22:49
        Jestem po studiach, pracy szukałam bardzo długo, bo albo nie ten kierunek czy
        specjalizacja lub porozmawiamy z panią, ale niech się pani nie łudzi.
        Znalazłam pracę - trochę ponad 5 zł za godzinę,nie jest to wymarzona praca, ale
        będę trzymać się jej jakieś 2-3 lata. Przynajmniej rodzice nie muszą już mnie
        utrzymywać.
        • Gość: Pewex Re: Czy jest dziś praca w Polsce? Rozmowa z anali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:22
          jeszcz po studiach nie, co prawda kilak kierunków zaczynałem ale nie chciałem się kształcić na kierunkach które mi nie odpowiadały - o tym można się najlepiej przekonać będąc, przez kilka lat tylko doskonaliłem umiejętności praktyczne zawodu, i po kilku latach tułania od pracy do pracy, mam wreszcie pracę marzenie, siedzę w domu, robię to co kocham robić, pieniążki mam w pierwszym pół roku pracy, na poziomie średniej krajowej i jest pięknie, po prostu ludzie róbcie to co lubicie i doskonalcie się nieustannie w tym
    Pełna wersja