Gość: moher IP: *.dhcp.ibt.tamhsc.edu 10.10.06, 16:49 Zalosna banda nierobow - head hunter. Towarzystwo wzajemnej adoracji, w sam raz pasujecie poziomem intelektualnym do Begerowej. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pawel.amilo szczegolnie w TVP S.A. 10.10.06, 17:09 właśnie tak to wyglada. Head Hunterzy, rozmowy, ze niby profesjonalizm a i tak na koncu wiadomo (czy raczej od poczatku wiadomo), ze posade to ma dosac "Pan Franek" bo wiecie rozumiecie - chce sie sprawdzic w biznesie. he he he Podam tylko ze z TVP wspolpracowala raczej znana agencja ManPower i caly proces rekrutacji to jedna wielka sciema. W Polsce to jest zalosne jak sie dobiera kadry a firmy tego rodzaju to jeden syf, idacy na pasku i pod dyktando ustawionych konkursow. Etyki zawodowej za grosz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: szczegolnie w TVP S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:25 A mnie najbardziej rozsmieszylo to zdanie: "Żeby ktoś dostał propozycję pracy na najwyższym stanowisku, musimy być przekonani, że ma do tego odpowiednie kwalifikacje - skończył studia, ma doświadczenie w zarządzaniu, zna języki obce". haha no tak, przede wszystkich w Polsce trzeba skonczyc: - studia, czyli miec magiczny papierek :DD LOL - miec doswiadczenie w zarzadzaniu, a jak ma doswiadczenie tylko magicznego papierka nie ma, to od razu odpada, bo papierek ma u nas moc nadrzędna :)) - znac jezyki obce, no tak. OBCE czyli wszystko jedno jakie? Czyli o czym to swiadczy? Ze i tak nie bedzie potrzeby poslugiwania sie tymi pozal sie boze obcymi jezykami. A najklepiej, jak to bedzie znajomy pana Rysia, skoro pan Rysio nie chce zmienic pracy, to jego kolega na pewno sie polaszczy. A wiadomo, ze : kolega inzyniera Małkiewicza gwarantuje wysoki poziom usług" czy jak to tam w Czterdziestolatku było? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: szczegolnie w TVP S.A. IP: *.chello.pl 10.10.06, 18:06 Ech, aleście się przyczepili. Headhunter nie szuka ludzi do urzędu albo początkujących handlowców, ani nie organizuje konkursów. Poszukuje wysokowykwalifikownych specjalistów na najważniejsze stanowiska głównie w firmach z zachodnim kapitałem. Tam nie ma znajomości i córeczek księgowych. Tam trzeba mieć doświadczenie i sukcesy na koncie. Język angielski koniecznie (i to nie na poziomie matury z Pcimowa), a do tego najlepiej jeszcze język kraju, z którego pochodzi firma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt [...] IP: *.acn.waw.pl 10.10.06, 21:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
cyberdemokracja Układ Kaczyńskich - z MSZ rozmawiał dziennikarz GW 12.10.06, 11:20 sami spójrzcie na wywiad uważnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PRACA W TELEWIZJI Re: szczegolnie w TVP S.A. IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.09, 20:22 Telewizja Polska ostatnio w 2008 r. organizowała otwarty nabór do pracy w dziale Finansowo-Księgowym w Warszawie. Konkurencja była ostra, nabór był 3-etapowy (na początku test z ekonomii na czas, następnie testy i zadania z zakresu rachunkowości i finansów, logicznego myślenia, na finiszu rozmowa kwalifikacyjna na temat doświadczenia zawodowego itp.). Osób zainteresowanych tą pracą w TVP było ponad 700, z czego w drodze eliminacji po kolejnych 3 etapach zostało wybranych 20 najlepszych osób, z którymi TVP zawarła umowy o pracę. Nabór był skierowany wyłącznie dla osób po studiach wyższych ekonomicznych. Praktycznie prawie wszystkie osoby posiadały już kilkuletnie bogate, doświadczenie zawodowe. Jak widać trzeba było pokonać sporo konkurentów w ostrej selekcji (ponad 34 osoby walczyły o 1 miejsce), a czy warto było walczyć o pracę w TVP ? Najlepszym miernikiem jak zawsze jest pieniądz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wontrobiarz Re: Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę IP: *.makronet.pl 10.10.06, 17:24 Ble, ble, ble....Head coś tam, konkursy, postępowania kwalifikacyjne.. Jedno miejsce pracy np. w urzędzie, kandydat ze wskazaniem i setka wykierowanych na durnia ludzi gromadzących papiery do CV i biegających z aplikacjami. Poniżenie i upokorzenie.. Syf i żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:27 Upokorzenie to jest na koniec, jak posade dostaje córeczka pani Eli z ksiegowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepperxxx często spotykam się z HH IP: *.centertel.pl 10.10.06, 18:06 ale te panie trochę blado wypadają na tle swoich kolegów, III liga podwórkowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tzc Re: często spotykam się z HH IP: *.chello.pl 10.03.09, 00:49 E, tam. Nie znasz się. Iza to fajna dziewczyna z głową na karku. A że selectone nie jest światową sieciówką z importowaną strategią? Nie do wszystkiego potrzeba światowej sieciówki. Nb. brałem udział w rekrutacji, w której tak zgrabnie ukryto dane firmy, że aż odrobiłem pracę domową i na pierwszym spotkaniu wiedziałem o firmie tyle, co headhunterka ze światowej sieciówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 20:02 Biedni wy wszyscy. Myślicie że tu mowa o pracy za 100Pln brutto? Myślicie że chodzi o jakiegoś bubka do państwowej firmy który jest partyjnie ustawiony? Nie ta liga chłopaki. Wy z takimi headhunterami jak ta pani sie nie spotkacie dlatego pleciecie takie bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilli Re: Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę IP: 62.29.166.* 12.10.06, 22:22 KF rekrutowało ludzi do Orlenu, więc czasem się jednak zdarza. A te panie są faktycznie trochę jakieś niewyraźne, więc nikomu nie polecajmy, żeby się z nimi spotykał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atakowac prl ta bzdura istnieje na calym swiecie IP: *.hsd1.wa.comcast.net 10.10.06, 20:21 swego czasu firma apple wyzucila swojego zalozyciela steva jobsa i oczywiscie dzieki head huntrom zatrudnila wybitnego dyrektora ktory poprzednio byl dyrektorem pepsi coli, i co? w przeciaga paru lat ten specjalista od niczego doprowadzil firme apple do skraju bankructwa, dopiero jak go wyzucili na zbita morde, steve zostal zatrudniony ponownie i w przeciagu kilku miesiecy wypuscil cala serie produktow ktore podbily swiat, zaczynajac od imac. firmy head hunters to banda aroganckich polglowkow robiacych to tylko i wylacznie dla latwej kasy. zapytaja cie: a jakim pan by chcial byc drzewem, to pana zawod dyrektor tak? Odpowiedz Link Zgłoś
badjuk Re: ta bzdura istnieje na calym swiecie 10.10.06, 21:19 Zatrudnia, wykorzystaja, a potem wyrzuca na pysk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arrtekk Ja szukam pracy może ktoś mnie zlowi ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 12:49 Odpowiedz Link Zgłoś
zapytaniaznak może ktoś mnie zlowi ???? - wątpię 12.10.06, 12:54 Headhunterzy nie łowią takich (cieniasów) co nie mają pracy :-) Bez obrazy, HHH jest potrzebny wtedy, gdy szukamy specjalisty. Jeżeli spec jest specem, to już ma pracę, a HH może mu zaoferować LEPSZĄ. Są też firmy, które np. organizują w imieniu hipermarketu nabór 80 kasjerek. Tyle, że to już nie jest headhunting, chociaż zbliżona branża. W Polsce wygląda to raczej blado, sam wielokrotnie byłem nagabywany przez HH, raz czy dwa próbowałem skorzystać z ich usług. Nie byłem zachwycony. BTW: Panie w wywiadzie chrzanią głupoty. Albo są cienkie, albo po prostu nie chcą ujawniać swojego warsztatu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nefretete racja, racja, racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:23 - 99% osob rekrutowanych przez lowcow to ludzie ktorzy i pracuja i maaja jednoczesnie propozycje zmiany - te panie chyba niewiele reprezentuja, co nazwyzej taki poslki skrzywiony headhunting - bo u nas tak szumnie nazywa si nawet rekrutacje za pomoca ogloszenia i to na stanowisko PH. smieszne? straszne - poza tym naprawde dobry hh ma tyle pracy ze nie bedzie tracil czasu na wypowiadania sie w plytkich artykulach generalnie, rekrutacja w polsce jest wypaczona. pracownicy firm rekrutacyjnych udaja ze znaja sie na wszystkich, zarabiaja krocie na zachodnich koncernach, oraz, co smutne, na panstwowych klientach. Kandydatow traktuja z gory, dajac do zrozumienia ze i tak jest 10 chetnych. W niewielkimi wyjatkami doswiadczenia mam raczej nie przystajace do zachodnich standardow. polska, glupcze Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Zamieszczajac ogloszenie w gazecie 12.10.06, 16:29 Tak znalazl prace w banku moj znajomy. Co do polskich head hunters, wielokrotnie wysylalem do nich swoje resume. Nigdy nie dostalem zadnej odpowiedzi i dalem sobie z frajerami spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marianek co to za reklamy porno pod linkami co podales? IP: *.telprojekt.pl 12.10.06, 16:41 wynocha z tym! Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: co to za reklamy porno pod linkami co podales 12.10.06, 20:24 Gość portalu: marianek napisał(a): > wynocha z tym! Pogielo cie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu jaja jak berety z tymi HH'mi! IP: *.range86-138.btcentralplus.com 12.10.06, 17:30 Jakies 4 miesiace temu dzwonili do mnie z Polski HH'y z informacja o pracy na stanowisku Dyrektora Wykonawczego w firmie ze Slaska. Nie powiem zaciekawilo mnie to, wiec zaczolem rozmowe, moje pierwsze pytanie bylo: ile lat panstwo macie doswiadczenia w pozyskiwaniu ludzi z TM? Pani, ktora dzwonila: nooooo jakis rok. A po chwili: ale precyzujac to 2 lata ;). Nastepne pytanie: dla jakich duzych firm panstwo pracujecie lub pracowaliscie? Po chwili ciszy - uslyszalem tylko sygnal, pani o przyjemnym glosie postanowila odlozyc sluchawke. PS. Prosze sie nie sugerowac moim doswiadczeniem, mysle, ze trafili na zlego czlowieka. Zreszta takich zlych ludzi znam co nie miara ;) 80% oblewa pierwsze interview przez telefon:) Powodzenia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sid Re: jaja jak berety z tymi HH'mi! IP: 62.29.166.* 12.10.06, 22:13 Kobiety faktycznie kiepsko sobie radzą w tym zawodzie, pamiętam panią, która zrobiła się czerwona, gdy jej wytłumaczyłem jakie są moje aktualne zarobki i ponieważ mam rodzinę, nie będę nawet rozpatrywał ofert za mnie niż... i tu padła kwota. Pani się speszyła, spociła i rozzłościła. Myślę, że najbardziej wkurzyłą ją to, że jestem od niej młodszy a mam żonę, dzeci, dom i to wszystko, co te niezrealizowane siksy udające gwiazdy chcą mieć. Mam dwóch stałych hh i raz na pół roku jemy obiad. To wystarczy, żeby kontrolować sytuację. Ukłony dla reszty TM. Odpowiedz Link Zgłoś
gigantwro HH i HR gó.. wiedzą ,są ciency,psychiczni, 12.10.06, 19:45 i zakompleksieni i wogóle gó.. wiedzą.Żałosne kalki zachodnich speców.... Słówko o firmach rekrutacyjnych-Ubiegałem sie o posade w firmie farmaceutycznej,zadzwonili do mnie,zaprosili na interviev,gdzie za wszelką cene starali mi sie udowodnic ze jestem zerem.Kilka dni pózniej zadzwonili i podziekowali.H...i.Ja z kolei mam bogate doswiadczenie w branzy,bardzo mi zalezało"za wszelka cene.Swoimi "kanałami"dotarłem do managera działu,zadzwoniłem ,przesłałem aplikację.Zaprosili mnie.Wraz szefem działu zainteresowali sie b.moją osobą,bogatym doswiadczeniem,i po ostatecznej konfrontacji z ludzmi wyłowionych przez"profesjonalystów"..WYGRAŁEM. A teraz "prywatna wycieczka"pod adresem pewnej pani z wrocławskiego banku,zajmującej sie HR-em..poznałem kiedyś(prywatnie)..ma 30-32 lata i nigdy nie miała chłopa!ba,nawet kobiety ją nie kręcą..Mieszka z mamą i kotem.. Odpowiedz Link Zgłoś
luzak40 Re: HH i HR gó.. wiedzą ,są ciency,psychiczni, 12.10.06, 19:55 z Mamą i kotem??heheh ,brzmi jakoś znajomo.. Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: HH i HR gó.. wiedzą ,są ciency,psychiczni, 12.10.06, 22:26 No tak, gdzie by tu w tego golfa pograć, może na ulicy, tyle dołków wykopali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (spacja) Re: HH i HR gó.. wiedzą ,są ciency,psychiczni, IP: *.icpnet.pl 06.01.07, 02:55 zapamietajcie te słowa! otóż ona jest pełna wiary i daleko zajdzie! ps. brak zainteresowania obojgiem płci też pasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: programista Re: Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 02:05 Taak.. To wiele wyjaśnia. Czasem mam wrażenie, że istnieje taka inna książka telefoniczna. Jak się tam trafi to koniec ze spokojem. Doradcy finansowi wiedzący lepiej gdzie ulokować pieniądze, banki z ich super kartami kredytowymi, sieci gsm z nowymi lepiej dopasowanymi taryfami i oczywiście HH z lepszymi propozycjami pracy.. Atak masowy i nie ważne że masz zastrzeżony numer. Oni go mają i już nie dadzą spokoju. Jak zmienisz numer to znalezienie Cię jest tylko kwestią czasu. Może to brzmi jak teoria spisku, ale ta książka gdzieś tam krąży.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę Re.. IP: *.tvk.torun.pl 13.10.06, 23:57 Tak oczywiscie, mysle, ze to starczy za komentarz: "...Ale jeśli pan X nie jest tą ofertą zainteresowany, pytam, kto cieszy się w branży dobrą opinią. I dzwonię do tej osoby, którą mi polecił pan X..." - no wlasnie nie licza sie kwalifikacje tylko manipulacja (poprzedni artykul) i to co ktos inny o tobie mowil... czyli co kolega o koledze powiedzial jednym slowem..., sytuacja w ktorej DYREKTOR wysyla kadrowa na zwiady do zakladu, w ktorym pracuje dany pracownik to klasyka teraz... "...musimy być przekonani, że ma do tego odpowiednie kwalifikacje - skończył studia, ma doświadczenie w zarządzaniu, zna języki obce..." - Ja szukalem pol roku pracy w branzy IT (majac studia i 2,5 letnie doswiadczenie w duzej firmie miedzynarodowej) i znam ten caly sposob postepowania doskonale... "...Im dłużej head-hunter działa na rynku, tym zna się tych osób więcej..." - a co to ma do rzeczy kogo zna? To nie powinno miec zadnego znaczenia !!!!! Za taki artykul to powinin byc wyrok bez procesu... Tylko pytanie dla kogo... Teraz bedziecie bzdury pisac, bo trzeba opinie podreperowac...? Nie zasmiecajcie internetu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (spacja) Re: Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę IP: *.icpnet.pl 06.01.07, 03:00 Standardowy artykuł z bzdurami: - Dzień dobry. - Dzień dobry. BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU BZDURU - Dziękuję. - Wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę Re.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 12:21 dobre wino?? To próba przekupstwa! Dziwię sie ze sie jeszcze Pani tak beztrosko jawnie i bezczelnie o tym mówi! Słów brak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żarty Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę Re... IP: *.aster.pl 12.08.08, 17:08 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brałem udział Praca w Urzędzie Marszałkowskim dla znajomków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 16:02 Praca w Urzędzie Marszałkowskim tylko po znajomości. Szkoda czasu na fikcyjne konkursy. I tak wygra najlepszy Znajomy np. Pana Dyrektora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TVP Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę Re.. IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.09, 20:23 Telewizja Polska ostatnio w 2008 r. organizowała otwarty nabór do pracy w dziale Finansowo-Księgowym w Warszawie. Konkurencja była ostra, nabór był 3-etapowy (na początku test z ekonomii na czas, następnie testy i zadania z zakresu rachunkowości i finansów, logicznego myślenia, na finiszu rozmowa kwalifikacyjna na temat doświadczenia zawodowego itp.). Osób zainteresowanych tą pracą w TVP było ponad 700, z czego w drodze eliminacji po kolejnych 3 etapach zostało wybranych 20 najlepszych osób, z którymi TVP zawarła umowy o pracę. Nabór był skierowany wyłącznie dla osób po studiach wyższych ekonomicznych. Praktycznie prawie wszystkie osoby posiadały już kilkuletnie bogate, doświadczenie zawodowe. Jak widać trzeba było pokonać sporo konkurentów w ostrej selekcji (ponad 34 osoby walczyły o 1 miejsce), a czy warto było walczyć o pracę w TVP ? Najlepszym miernikiem jak zawsze jest pieniądz. Odpowiedz Link Zgłoś