Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą '79 :(

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 12:21
    Sznowny roczniku '79!!!
    Jestem kobietą to mnie przeraża. Czasem żałuje że nie urodziłam się
    mężczyzną. Od szkoły średniej zarabiałam pieniądze,poprostu byłam zaradna.
    Później studia w czasie studiów dziennych ciągle praca, później staż, teraz
    praca. Od kilku lat ta sama. I tu zaczyna się mój mały dramat.
    Nauczona stawiania sobie celów i osiągania ich. Nie poddaje się jak coś się
    nie uda. Może to mój błąd ...
    Mama mówiła ty się nadajesz do pracy w telewizji, radiu, musisz być w
    ruchu :). Uwielbiałam to- ten ruch oczywiści- mój żywioł.
    Siedze sobie w firmie (bardzo małej 5 osobowej), gdzie rozwinąć się już nie
    mogę :(. Zrobiłam jedne studium podyplomowe, drugie, kursy, szkolenia -sama
    za nie płaciłam , albo EFS.
    Ciagle się uczę angielskiego. Od prawie roku staram się zmienić pracę.
    I trace już nadzieje na to że mogę ją zmienić. Chodzę na rozmowy
    kwalifikacyjne i co słyszę że albo mam zarabiać 1000zł, albo zajdzie nam pani
    zaraz w ciążę i co my zrobimy ... Co z tego że zawsze dojde do 2,3 etapu, do
    oststniego nie mogę dojść :((.
    Pomału widzę jak wygasam :(. Nawet nie pociesza mnie to, że w obecnej firmie
    stworzyłam całe biuro handlowe, bazy danych, koordynuje przedstawiceli,
    zamawiam towar z różnych krajów, znalazłam wszystkich dostawców, robie
    oferty, nazywają mnie kierowniczka -ale stanowisko mam inne. I może dlatego
    moje cv odbija się od pracodawców i ląduje w smieciach. Albo słyszę hihih ale
    to taka mała firma. Płaca hmm jak na kobiete przystło najniższa krajowa +
    premia do ręki. Chcę pracować w firmie która będzie stawiała przede mną
    cele. Chcę być aktywna i dużo pracować. Chore??? Gdybyscie byli na moim
    miejscu zrozumielibyście. Pracuje 8h, niczego się nie oczekuje ode mnie, szef
    chce dotrwać do emertytury :((. Ciągle mówi o rozwoju itp ale nic całymi
    dniami nic nie robi :((. Przez trzy lata rozkręciłam cały interes i gdyby nie
    kredyty to sama bym założyła swoją konkurencyjną firmę.
    Czy jesteście w podobne sytuacji, czy macie podobne problemy, czy jest szansa
    dla kobiety w moim wieku na znalezienie pracy w dużej firmie z szansą na
    rozwój?? Ja nie chce stac w miejscu... już mam tego dość, chce to
    wykrzyczeć!!!
    Przestaje wierzyć w siebie :(.
      • Gość: michał Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 12:29
        dziwczyno masz potencial!!!!!!
        korzystanie z niego masz na wyciagniecie reki.
        szukasz starsz sie i nic, ale to nie Ty jestes wina tylko glopi pracodawcy i
        glopie firmy, dzialy HR.
        Moze czas zmienic maiasto?

        • Gość: Realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 12:39
          Dzięki za słowa wsparcia.
          Myślisz o W-wie. Rozważam to ;). Dałam sobie jeszcze 1/2 roku. Co myślisz żeby
          zaatakować firmy w 3-mieście, te które nie dają ogłoszeń do prasy.
          Własnie poddałeś mi pomysł. Kiedyś juz to robiłam jak byłam na stażu. Marne
          efekty ale może warto coś robić :(.Teraz troche się wahałam bo pracodawca nie
          wie że chce zmienić pracę. To co w ten weekend ruszam :).
          • Gość: jurek383600 Re: Gdynia-stać mnie na dużo-Pomyślcie o SOBIE IP: *.c242.petrotel.pl 17.10.06, 12:27
            Praca jest dla niewolników Człowiek powinien sam decydować osobie zarabiać a
            nie dorabiać jakiegoś wątpliwego pracodawcy
            Są tysiące sposobów na uczciwe zarabianie prawdziwych pieniędzy. Jak
            j.stolarski3@op.pl
            Wystarczy być solidnym i odpowiedzialnym.
            Jurek
      • leelu79 Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 12.10.06, 12:39
        Witaj..
        Tez jestem kobieta 79' Podobnie jak Ty chcialabym sie rozwijac i zmienic prace
        ale czytajac posty zamieszczone na portalu gazety powoli zaczynaja mnie
        ogarniac watpliwosci.. Wszedzie czytam ze teraz co najwyzej mozna zarobic 1000
        zl (smieszna stawka za ktora nijak sie nie mozna utrzymac, za malo zeby godnie
        zyc za duzo by umrzec - smutne polskie realia) Zreszta pracuje obecnie za
        niewiele wiecej, a szef nie chce nawet slyszec o zadnej podwyzce.. Jestem po
        studiach i mysle o jakiejs podyplomowce, ale chce z tym poczekac do momentu az
        znajde lepsza prace,choc zaczynam watpic ze to nastapi.. Nie mam jeszcze
        rodziny ale mam kochajacego chlopaka i oczywiste dla mnie jest ze kiedys bede
        chciala ja zalozyc (to przeciez naturalna kolej rzeczy) ale co z tego kiedy
        coraz czesciej jest tak ze malzenstwo dyskwalifikuje Cie juz na wstepie,jesli
        jest sie mezatka nie ma znaczenia co potrafisz i co soba reprezentujesz bo
        liczy sie tylko to ze najprawdopodobniej zajdziesz w ciaze i znikniesz.. Zaden
        pracodawca nie mysli kategoriami ze skoro pojawia sie dziecko to praca staje
        sie naprawde wazna bo przeciez trzeba je za cos wychowac.. Strasznie to smutne
        sie mezatka jest chyba pracownikiem trzeciej kategorii.. Z tego co piszesz
        wynika ze nadal pracujesz.. czy wysylasz cv w tajemnicy przed szefem czy moze
        wie o tym? Moj nawet chyba sie nie domysla ze chce zrezygnowac z tej
        wspaniales )jego zdaniem posady)..Ufff, ale sie rozpisalam ;) Jesli chcesz pisz
        na maila gazetowego, wymienimy sie doswiadczeniami i spostrzezeniami..
        Pozdrawiam..
        • Gość: Realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 12:56
          Dzięki za odpowiedź. Widać nie jestem sama ;).
          Wysyłam cv w tajemnicy. Przecież mam taką "fajną" pracę-wizja mojego szefa.
          Jeżeli chodzi o studia podyplomowe (myslę o zasobach ludzkich) też się mocno
          rozglądam. Ale te dofinansowane przez EFS, w Wyzszej Szkole Bankowe, PG i
          podobnych są ale zaczynają się wykłady w piatki rano:(. Jak coś zanajdziesz daj
          znać:).
          Ja chyba nie napisałam, ja jestem mężatką od 2 lat :((. Więc jak Ci mogę
          doradzić na rozmowach rób z siebie singielkę nie do wzięcia. Smutne ale może
          pomoże. Ja bym miała pracę gdyby nie to że jestem mężatką od 2 lat i jak to
          Pani stwierdziła: pora na dziecko a nie na zmiane pracy. Oczywiście było to na
          rozmowie kwalifikacyjnej.
          Zastanawiam się nad przniesieniem do Warszawy lub Krakowa, ponieważ mój mąż
          może zmienić pracę przejść do tamtejszych oddziałów.
          Powiem Ci jeszcze coś - kupiłam samochód jakies 1/2 roku temu. Dlatego że firmy
          duże wyjeżdzają poza miasta: Pruszcz gd, Bolszewo. Byłam tam na rozmowach ;). I
          wiesz jakie było 1 pytanie: Czym Pani przyjechała i czy ma Pani samochód !!
          Ale nie chodziło pracę z wykorzystniem samochodu oczywiście.

          Trzeba się mocno trzymać i nie poddawać ale ... ile można
        • Gość: michał Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:15
          smutne, to co piszecie:(
          jak Was nie doceniaja.
          Moze zle szukacie?
          przepraszam ale 1000 netto to moj znajomy w GO sporcie dostal jako sprzedwaca,
          i jeszcze nosem krecil!

          realia sie zmieniaja, niestety nie tak szybko jak bysm chcieli.
          Moze poskladaj CV do wszystkich najwiekszych firm w Trojmiescie nawet jak nie
          szukaja nikogo na jakies konkretne stanowisko.

          szczerze to nie myslalem o Wawie, moze Krakow, Wroclaw?








          • Gość: Realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:33
            Michał, ja teraz nie zarabiam 1000zł bywa że ponad 2,5 więcej(netto), zależy od
            miesiąca. Ale podstawę od której płacą mi zus 1050zł brutto !!! Ja nie
            narzekam na płace tutaj, w obecnej pracy. W pewnien sposób mnie okrada mój
            pracodawca. Ale twierdzi że podatki i zusy go zabijają :((. Smutne co??
            Ale nie dlatego nie chcę tu pracować. Tu nie mam celu. Do rozwinięcia firmy
            czasem jest potrzebny kredyt odnawialny albo coś podobnego, a mój szef nie
            bierze kredytów- tak chyba z zasady.
            Dlatego chcę znaleźć pracę do której z chęcią będę przychodzić, nie muszę od
            razu zarabiać 2000 netto ale chce mieć od tego co dostane zus płacony. Wiesz
            jakie mam grosze na moim funduszu emerytalnym. Jak dostaje wyciąg to mam doła
            przez cały dzień. Ja tylko muszę dostać pracę w której się będę realizować, a
            pracodawca podejdzie do mnie jak do inteligentnej, chcącej się rozwijać osoby.
            • dcio Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 17.10.06, 13:21
              "ja teraz nie zarabiam 1000zł bywa że ponad 2,5 więcej(netto), zależy od
              miesiąca. Ale podstawę od której płacą mi zus 1050zł brutto !!! Ja nie
              narzekam na płace tutaj, w obecnej pracy."

              To szczerze nie wiem o co Ci chodzi?? Zarabiasz 2,5 tys na miesiac nie
              zostajesz po godzinach, szew Cie nie molestuje???
              Nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi.

              Ps
              Warszawa raczej nie dla ciebie, magistrow tu jak psow i jak przyjmna do pracy
              to za minimalna ustawowa.
              • Gość: Ola Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 13:53
                Ja tez sie zastanawiam, o co tej dziewczynie chodzi. Zarabia 3 tys brutto i ma
                pretensje, ze sie nie rozwija..?? :DDDDD

                Proponuje Ci isc do innej pracy, gdzie na pewno tez nie bedziesz sie rozwijac,
                a zarobisz 800 brutto. Wtedy moze zmadrzejesz :)

                Co do rzekomo niskich skladek na ZUS i malej kwoty na koncie
                emerytalnym.....Wiele ludzi marzy o placeniu im pod stolem 2 tys. Ja szczerze
                mowiac ciagle mam nadzieje, ze znajde prace, w ktorej zamiast dostawac marne
                800 zl, bo reszta idzie na ZUS-dostane wszystko pod stołem, a na emeryture sama
                sobie bede wplacac (konto bankowe, III filar-cololwiek) byle nie ZUS, z ktorego
                za pare lat nie dostane ani grosza.

                Mysle, ze po prostu nie masz pojecia o obecnym rynku pracy, siedzisz juz 10 lat
                na tym samym stanowisku, naczytalas sie cosmopolitanow o karierze i myslisz, ze
                jak sie zwolnisz, to bedziesz miala raj.

                Trzymaj sie tej pracy dziewczyno, ja Ci to mowie, rocznik 74, tez po studiach,
                bezrobotna, do tej pory pracujaca za 1200 zl max.

                Chcesz sie rozwijac? Idz na kurs, znajdz sobie hobby, czytaj ksiazki, ucz sie
                nowego jezyka. Zapomnij , ze w jakiejkolwiek pracy sie "rozwiniesz". Nie w tym
                kraju. Sa wyjątki, ale bądzmy uczciwi - pracujemy po to, by zarobic, a nie,
                zeby sie rozwijac :) Niestety, takie są realia, zejdz na ziemię.
                • Gość: Realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:21
                  To dla Was wydaje się takie normalne... Bywają miesiące kiedy mam takie
                  pieniądze, ale nie zawsze. Mi nie chodzi o pieniądze!!! Nie należe do tych osób
                  które potrafią pracować kilka lat w jednym miejscu, nie rozwijając się. Mam
                  ambicje- to takie złe?? Skończyłam 2 kierunki podyplomowe, znam angielski i go
                  ciągle się jego ucze, skończyłam ciężkie studia magisterskie i co mam się
                  cieszyć że pracodawca mnie okrada, nie płaci skadek do zusu. Rodzice we mnie
                  wpoili że trzeba walczyć w życiu żeby coś osiągnąć !!! Ale czasem się poddaje,
                  kobiety mają cięzej w życiu. A i dla Twojej wiedzy od 16 roku zycia pracuje i
                  nie miałam przerw ( w pracy) dłuższych niż wakacje na studiach 1 miesiąc.
                  Oczywiście każdą pracę, staże itp zdobywałam sama. I wtedy było mi łatwiej :
                  nie miałam męża-który jest problemem dla pracodawcy i wieku kiedy "trzeba"
                  rodzić dzieci. To smutne. Chciałam porozmawiac z osobami które mają podobne
                  problemy jak ja.
                  • Gość: Ola Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:53
                    Widze, ze do Ciebie nic nie dociera :)
                    Po 1 nie bylo moim zamiarem dporowadzic Cie do stanu prawie histreii :)
                    Po drugie, kiedy w koncu zrozumiesz, ze w pracy sie nie rozwiniesz?? Ja tez
                    jestem osoba ambitna, koncze jedne studia, zaczynam drugie, ale bardziej dla
                    siebie, bo wiem doskonale, ze w pracy nikt tego nie doceni. Tez marzylam o
                    firmie, w ktorej bede sie "rozwijac" ale juz dawno przestalam chodzic z glowa w
                    chmurach i szczerze mowiac Tobie tez to radze-im szybciej to zrozumiesz, tym
                    lepiej dla Ciebie :)
                    Piszesz, ze chcialas porozmawiac z ludzmi, ktorzy maja podobne problemy, jak
                    Ty. I rozmawiasz. Myslisz, ze jestem osoba, ktorej zalezy na odbebnieniu
                    glupiej pracy? Ja tez chcialabym sie rozwijac, ale nie bede sie powtarzac, jw.
                    I co to wlasciwie znaczy "widze, ze dla was to normalne". Ze niby co jest dla
                    mnie normalne? To, ze chce miec cos z kasy, ktora pracodawca wplaca na ZUS
                    (gdzie ona przepada) wiec wole sama nia dysponowac na kontach emerytalnych np?)

                    tez jestem z Gdyni :)
                    Jak chcesz, mozemy sie spotkac i porozmawiac. Nie ma problemu. MOge Ci
                    opowiedziec o tym, jak wyglada rekrutacja, jak pomiataja czlowiekiem i jak za
                    to chca płacic - moze w2tedy przestaniesz myslec o "rozwoju w pracy" ktory
                    wlasciwie jest utopią, a zaczniesz sie rozwijac prywatnie.
                  • marisa_tomei Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 17.10.06, 15:10
                    Gość portalu: Realizatorka napisał(a):

                    >To smutne. Chciałam porozmawiac z osobami które mają podobne
                    > problemy jak ja.

                    Tak, to faktycznie smutne. Pisac na forum o pracy - gdzie ludzie wcale pracy
                    nie mają, marza o takiej za 1 tys zł - że masz prace za 3 tys brutto, ale sie w
                    niej nie rozwijasz.
                    Podobne problemy do Twoich? To to jest problem? Gratuluje "problemów". Też
                    chciałabym takie mieć.

      • Gość: michał Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:21
        napisz jaka praca Cie interesuje i jaka placa?
        moze profil działalnosci?
        • Gość: Realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:57
          Słuchaj skończyłam studium podyplomowe Zarządzanie Zasobami Ludzkimi, oraz
          Zarządzanie Małymi Przedsiębiorstwami. MRG tez mam, ale to są nauki ścisłe ;).
          Kursy negocjacji i sprzedaży też mam. Wachlarz pracy jakiej szukam jest bardzo
          szeroki ( może za szeroki). Szukam pracy od asystentek ( ale nie tych które
          spełaniają rolę sekretarki,typu kawa czy herbata?), w biurach handlowych,
          marketingu, administracji do specjalistów różnego rodzaju. Sama teraz jestem na
          stanowisku specjalisty d/s sprzedaży i od 1/2 roku czekam na obiecanego
          kierownika( już mnie nie obchodzi czy go dostane). Poprzez koordynatorów
          przedstawicieli ( ale tych co siedzą w biurach handlowych). W swojej obecnej
          pracy robię: (Sorki skopiowałam ze swojego listu motywacyjnego)

          Stworzenie oraz sprawowanie piecz nad rozwojem i aktualizacją firmowych baz
          danych
          Sprawowanie pełnej kontroli na kontaktami handlowymi krajowymi oraz
          zagranicznymi (negocjacje, zamówienia, oferty)
          Prowadzenie pełnej logistyki sprzedaży, zamówień oraz rozwoju powierzonego
          działu firmy
          Organizacja i kontrola pracy podległych przedstawicieli handlowych (planowanie
          zadań, oraz pełne rozliczenie efektów pracy i nakładów na nią poniesionych)
          Dbanie o rozwój pracowników (także swój) poprzez szkolenia i podnoszenie
          kwalifikacji w firmie oraz zewnętrznych ośrodkach szkoleniowych,
          współfinansowanych przez Unię Europejską.
          Motywowanie zespołu w celu uzyskania jak najlepszych efektów pracy
          Wdrażanie działań marketingowych ukierunkowanych na polepszenie wizerunku
          firmy, co jest ściśle powiązane z odnoszonymi sukcesami na polu sprzedaży.
          Słuchaj Michał może ja robie jakiś błąd, może szukam w złym kierunku pracę.
          Sama nie wiem . Ach no i ten zespól to oczywiście tylko 2 osoby :((.
          • Gość: michał Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 14:44
            obiektywnie mowiac to nie powinas miec zadnych problemow z praca, a jednak.
            sam mam malutkie doswiadczenie w porownaniu z Toba, jestes bardzo operatywna.
            Dlaczego nie myslisz o wlasnej firmie?
            a jak bys tak zagrozila szefow ze podkupisz odchodzisz to nie zaproponowal by
            Ci lepszych waruknow?
            Normalnej pensji (oficjalnej) i odpowiedniego stanowiska.

            Powodzenia:)
            • realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 12.10.06, 14:52
              Michał ,
              Własnie jesteś drugą osobą która mi to mówi dzisiejszego dnia. Muszę wziąć się
              w garść. Byłam prosiłam o podwyżkę: słyszałam że księgowy to musi skalkulować,
              nie stac mnie, nie moge wrócimy do rozmowy w styczniu, czerwcu teraz w grudniu
              brrrr. Iść na całość myslisz?? To ryzykowne, pomyslę ;).
              • Gość: michał Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 14:58
                masz pelan racje:)
                mam prace dobrze i chce ja zmienic, ale zawsze jest jakis powod aby nie wyslac
                CV, aby zostac tu gdzie jestem. Powiem szczerze boje sie troche cos zmienic,
                mam wygodna posadke:)
                Kazde konkretne ogloszenie o prace, lustruje z 5 razy aby nie tarfic gorzej.
                Ale w koncu trzeba sie zdecydowac!!!!
                Mysle ze juz niedlugo wykonam ten ruch.
                Do odwaznych swiat nalezy:)

                • realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 12.10.06, 15:12
                  Michał :)
                  Wiesz co ja tak lustrowałam z 5 stron każdą ofertę przez pierwsze 1/2roku
                  szukania pracy.
                  Teraz ide na całość. 2,3 cv /tydz.
                  No właśnie do odważnych świat należy. Jakoś muszę się rozprawić z szefem :)
      • akam22 Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 12.10.06, 14:31
        Witaj. Ja też jestem z rocznika 79 no ale niestety moja sytuacja wygląda trochę
        inaczej. Jestem mężatką ponad 7 lat, mam małe dziecko i sporo kredytów i sama
        zmarnowałam sobie życie - przynajmniej ja tak uważam, mój mąż nie uwaza tak -
        naszczęście. Pracowałam prawie siedem lat w jednym z największych banków w
        Polsce i osiągnęłam całkiem niezłe stanowisko ale jak to bywa wypaliłam sie na
        tym stanowisku, perspektyw rozwoju zero, a zresztą nie oszukujmy się zasiedzieć
        się w jednej firmie nie można za bardzo no i doszłam do wniosku że trzeba coś
        zmienić. Mój znajomy otwierał firmę i doszliśmy do wniosku, że będziemy robić to
        razem, uważałam to za fantastyczne doświadczenie - budowanie całej firmy od
        początku. No i niestety od lipca szukam nowej pracy, niestety mamy już
        październik a tu nic zero konkretnych propozycji. To co proponują takim ludziom
        jak ja to śmiech na sali. Ludzie wykształceni z kursami z ogromnym
        doświadczeniem i potencjałem - dobra damy Ci 3000 brutto a Ty zapierniczaj jak
        głupia krowa po 10-12 godzin, wpychaj ludziom to co jest im wogóle niepotrzebne
        i daj się jeszcze poniżać szefowi - fantastyczna perspektywa. Niestety od 1
        listopada muszę iść do pracy zmusza mnie do tego moja sytuacja finansowa. No i
        niestety idę do banku, który ma najgorszą opinie wśród pracowników, pomimo
        faktu, iż widnieje także na stronach www.strefadobraejpracy.pl - niby bank
        przyjazny zwłaszcza kobietom. I po co to wszystko. Tylko depresja, stres i
        nerwica. Dobra ale nasmęciłam. Pozdrawiam wszystkie zdesperowane kobiety z
        rocznika 79
        • Gość: michał Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 14:51
          jesli moge cos niesmialo zasugerowac to emigracje!
          londynskie city czeka otworem!!!
          dla os. takich jak Wy.
          Poszukajcie moze macie znajomych, przyjaciol na City.
          Mobingu, dyskryminacj tak nie uswiadczycie a perspektyw ogromne.
          Nie jest to wcale odlegla i surrealistyczna wizja.
        • realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 12.10.06, 15:07
          Akam 22
          Wiem o czym mówisz z tym 3000 brutto, praca po 10h, plus obowiązkowo każda
          sobota. Wiem ale tylko z rozmowy kwalifikacyjnej. Bo otwarcie powiedzieli mi,
          że tak się pracuje w jednej firmie gdzie byłam na rozmowie. Ale dla mnie ok,
          nie mam dziecka na razie i mogłabym spróbowac i chciałabym.Oczywiście gdybym
          mogła się rozwijać i awansować. Ale oni właśnie stwierdzili, że mam za małe
          doświadczenie. Za mała ta moja firma w której pracuje :((.
          Podziwiam Ciebie Akam 22 podjełaś próbe założenia czegoś własnego :). Liczą się
          chęci i to znaczy, że jesteś bardzo odważną kobietą. Może znajdziesz w tym
          banku kilka przyjaznych sobie osób. Może nie będzie najgorzej. Nerwice, stres,
          masz teraz dziecko więc troche musisz podejśc z dystansem do pracy.
          Pozdrawiam,
          trzymam kciuki.
          • Gość: Dzieki Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 15:32
            Strasznie Ci dziękuję za słowa otuchy. Ja wiem, że niestety Polska to nie jest
            kraj ogromnych możliwości dla kobiet, które chcą realizować się zawodowo. Ja
            pomimo posiadania dziecka osiągnęłam stanowisko kierownicze w poprzedniej firmie
            i nikt nie mógł mi zarzucić, że źle pracowałam. No ale teraz trzeba zebrać się i
            zaczynać wszystko od początku. Najgorsze jest to że latka uciekają a ile razy
            można zaczynac wszystko od poczatku. Ja tez życze Ci powodzenia i trzymaj się
            cieplutko. Do odważnych świat należy - co nie.
            • realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 12.10.06, 15:41
              Super, nie martw się w takim wieku być kierownikiem, bravo!!! Widzisz Ciebie
              docenili i zrobią to jeszcze raz w tej firmie. Na 100%.
              • Gość: ewela Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.lanet.net.pl 17.10.06, 14:13
                Witajcie, ja jestem rocznik 81' i też mężatka. 3 tyg temu stracilam dobrze
                platna prace i jestem zalamana rynkiem pracy we Wroclawiu. niby ofert duzo, ale
                dla murarzy, tynkarzy..Wyslalam ok 60 cv przez 2 tyg i bylam tylko na 2
                rozmowach, odp. negatywna, przy czym raz to byla windykacja za 1300 brutto!!
                wczesniej bylam spcjalsta ds obslugi klienta, wiem, ze to takie srutututu, nic
                konkretnego, ale jakies doswiadzcenie mam. Myslicie ze moje cv jest odrzucane
                z powodu stanu cywilnego i wieku? Realizatorko, odezwoj sie na gg jak masz
                ochote 3487434
                • realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 17.10.06, 14:28
                  Witam,
                  GG niestety nie mam w pracy.
                  Posłuchaj moja rada, chociaż może nie jestem zbyt odpowiednią osobą :( to : nie
                  pisz że jesteś mężatką na cv. Nie namawiam Ciebie do kłamstwa, oczywiście na
                  rozmowie zapytana powiedz prawdę. Ale dana osoba będzie miała z Tobą kontakt,
                  przekona się, zobaczy Ciebie. Na pytanie a co z dziećmi, kiedy Pani planuje
                  odpowiadam: że ktos musi na nas pracować, na nasze emerytury i chciałabym mieć
                  dzieci ale jeszcze nie teraz.
                  (Ciekawe tak na marginesie co musi czuć osoba która jest bezpłodna i o tym wie)
                  Bo ja na większości rozmów byłam pytana o dzieci.

                • realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 17.10.06, 14:30
                  Aaaaaaa....
                  I głowa do góry. Po 3-tyg firmy nie zakończyły rekrutacji. Jeszcze się odezwą.
                  Zobaczysz ;))
                  • Gość: ewela Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.lanet.net.pl 18.10.06, 13:28
                    Trochę mnie pili, bo dostanę teraz ostatnia wypłatę i koniec. A mam taka
                    prosbe - co mam mowic gdy mnie pytaja dlaczego nie pracuje w poprzedniej
                    firmie? Nie wiem co mowic, na swidectwie pracy bede miala, ze porozumienie
                    stron, w rzeczywistosci szef mnie wylał, bo się troszke stawialam i mowilam co
                    mysle:-) Nie wiem jak z tego wybrnac, bo wszyscy o to pytaja. Macie pomysly?

                    ps - wykasowalam stan cywilny z CV:)
                    • marisa_tomei Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 18.10.06, 18:02
                      Gość portalu: ewela napisał(a):


                      >
                      > ps - wykasowalam stan cywilny z CV:)

                      Nic Ci to nie da. I tak zapytaja sie o stan cywilny i dzieci. Albo wogole nie
                      zostaniesz wzieta pod uwage z powodu niejasnosci w CV.
      • Gość: Ola Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:03
        > Mama mówiła ty się nadajesz do pracy w telewizji, radiu, musisz być w
        > ruchu :). Uwielbiałam to- ten ruch oczywiści- mój żywioł.


        A Ty tez uwazasz, ze nadajesz sie do pracy w mediach? To dlaczego nie
        ksztalcisz sie w tym kierunku? Dlaczego nie poszlas do gazety/tv z probka tego,
        co potrafisz?
        Idz, sproboj, jesli Mama ma racje to na pewno dostaniesz prace, w ktorej
        bedziesz sie rozwijac. Przeciez nie musisz sie zwalniac z obecnej pracy, zeby
        pokazac sie komus z innej branzy.
      • Gość: Żaba Monika Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 15:16
        Hej! Ja też jestem z Gdyni, dwa lata po ślubie, rocznik 77. I też szukam pracy.
        A może założymy spółkę?! :)))))))
        • realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' 18.10.06, 15:20
          Hehe dobry pomysł :))
          Ja szukam pracy na portalach:
          www.money.pl, www.jobpilot.pl, www.hrk.pl, www.gazeta.praca.pl
          i oczywiście ;) gazeta wyborcza,
          a i jeszcze przeglądam portal e-plus z ofertami pracy z Urzędu Zatrudnienia .

          A Wy jak szukacie pracy w 3-mieście???
      • Gość: Dosia Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.us.infonet.com 18.10.06, 18:34
        Realizatorko. Masz olbrzymi potencjal, jestes przedsiebiorcza i zaradna. Moja
        rada - uderzaj na wyzsze stanowiska (nawet jezeli sie boisz) do wiekszych
        miedzynarodowych firm. Na wyzszych stanowiskach, w firmach o miedzynarodowym
        systemie pracy, nie pytaja o plany rodzinne, tylko o konkrety. W firmach
        polskich niestety nie masz co liczyc na tego typu profesjonalizm.
      • Gość: A. Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 18:59
        Jasne, stac cie na duzo, ale nikt cie nie docenia, bo jestes kobieta. Bidulka.
        A jakbys byla facetem, to pora roku by ci nie odpowiadala. A jakby pora roku
        przypasowala, to okazaloby sie, ze masz nie ten kolor oczu co trzeba.
        Żałosne tlumaczenie nieudacznika, ktory siedzi 10 lat na dupie w jednej firmie
        i boi sie ruszyc. To ma byc ta przedsiebiorczosc i odwaga? Jkbys byla
        przedsiebiorcza, to dawno robilabys kase we wlasnej firmie albo rozwijala sie w
        powaznej, a nie na jakims zadupiu.
        • Gość: Realizatorka Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 09:06
          Dzięki za nazwanie mnie Nieudacznikiem - ale
          nie siedze 10 lat na dupie- moze to Twój problem co??
          boisz się ruszyć ??? bardzo mi przykro :(
          Skąd wiesz jak to jest? Własne doświadczenia??
          Znam kilkanascie osób przedsiębiorczych- i pracują oni w firmach małych,
          dużych. Nie trzeba mieć własnej firmy żeby byc przedsiębiorczym !!
          Mam pomysł na własną firmę, ale wiesz co potrzeba sporo pieniędzy na poczatek,
          żeby wszystko rozbujać. Nie bede Tobie się tłumaczyć dlaczego jej nie zkładam.
          I najlepsze:
          Bardzo dziękuję za Twoją opinie.
          A na koniec jaka to dla Ciebie poważna firma??
          • Gość: A. Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 09:52
            No przeciez to TY sama napisalas, ze siedzisz juz 10 lat w jednej firmie, wiec
            do kogo masz pretensje, ze sie nie rozwijasz?
            Wiec zamiast siedziec na dupie, rusza nia i zmien prace, zmien cos w swoim
            zyciu, zamiast wylewac zale na forum i miec pretensje do losu, ze sie nie
            rozwijasz. Prezentujesz typowe tlumaczenie nieudacznika:nic mi nie wychodzi,
            nie rozwijam sie, szef mi malo placi, mam maly ZUS itd, a od 10 lat nie
            zrobilas nic, zeby to zmienic. To kim jestes jak nie nieudacznikiem i
            malkontentem? Moze tchórzem.
      • Gość: jaco Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 06:24
        chyba trochę zbyt idealistycznie myślisz o pracy w WIELKIEJ FIRMIE. będziesz
        miała małe poletko do działań i ściśle sformalizowane procedury. a jak cię będą
        mieli wywalić to cię wywalą i nikt nie bedzie płakał.

        jeżeli jest tak jak piszesz i faktycznie jesteś taka obrotna, to zaryzykuj i
        rób to co robisz teraz tylko już jako właściciel firmy. jeżeli masz wyrobione
        kontakty z kontrahentami to już jest połowa sukcesu. twarz i nazwisko się
        liczy. a cele i wyzwania to już będziesz mogła stawiać sobie jakie tylko
        zechcesz.
      • Gość: A. Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 09:57
        napisałas: "Chcę pracować w firmie która będzie stawiała przede mną
        cele. Chcę być aktywna i dużo pracować. Chore???"

        Wiesz co jest chore? Pisanie, ze chcesz pracowac i rownoczesne siedzenie na
        forach GW w czasie pracy. twoj pracodawca placi ci za czas spedzony na forach
        internetowych? Czy to jest twoj soposb na rozwój o ktorym tak marudzisz? BO
        aktywna to ty moze jestes, ale w pisaniu postow na forum.
      • Gość: A. Re: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą ' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 10:11
        Jak czytam twoje wypociny to mnie mdli.
        Swoje niepowodzenia zwalasz na płec, masz pretensje do losu, ze nie urodzilas
        się mezczyzna (sic!!), ze jestes zaradna, a nikt tego nie docenia, ze od lat
        praca ciagle ta sama, ze siedzisz w malej firmie, a ty chcialabys siedziec w
        duzej, ze szef placi ci kase na czarno, a na umowie masz mało, ze nie
        awansujesz...wszyscy i wszystko jest winne, tylko nie ty.
        Piszesz, ze jestes nauczona stawiania sobie celów i osiągania ich. Jestes tego
        pewna? A może tylko chcialabys, żeby tak było? Bo w pracy jakos od lat tego
        jednego celu-rozwoju-osiagnac nie możesz.
        Jakbys miala cel-prace w ktorej będziesz się rozwijac-to dawno zrealizowalabys
        go, skoro jestes nauczona stawiania sobie celów i osiągania ich.
        Piszesz tez: „Nawet nie pociesza mnie to, że w obecnej firmie
        stworzyłam całe biuro handlowe, bazy danych, koordynuje przedstawiceli,
        zamawiam towar z różnych krajów, znalazłam wszystkich dostawców, robie
        oferty, nazywają mnie kierowniczka -ale stanowisko mam inne”.
        Zmartwie Cie. Zadania, które wykonujesz w pracy sa niczym nadzwyczajnym. To
        przecietna praca dla przecietnego czlowieka w dziale obslugi klienta. Nic
        nadzwyczajnego nie robisz.
        Wiec może zamiast uzalac się nad soba, winic caly swiat za swoje niepowodzenia
        i uwazac się za wybitny talent, który się marnuje – puknij się w czolo i zejdz
        na ziemie.
        Bo widze, ze masz problemy z racjonalnym mysleniem, a na tym forum oczekujesz
        grupowego uzalania się nad toba i glaskania cie po glowce: tak bidulko, ale
        jestes niedoceniana, tak realizatorko, bardzo ci wspolczujemy.....
        Litosci....



    Pełna wersja