Gość: bea
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.11.06, 16:21
czytam posty, ktoś pisze, że nie może znaleźć pracy. więc dostaje radę: nie
możesz zanleźć w swoim regionie, przenieś się do innego regionu, miasta,
gdzie są większe szanse. i tu jest moje pytanie: jak wy to sobie wyobrażacie?
ten ktoś się przeniesie, będzie na wstępie zarabiać powiedzmy 2 tys na rękę,
z czego 3/4 pójdzie na wynajem mieszkania i opłacenie rachunków, reszta
pensji na jedzenie i ew. dojazd do pracy. gdyby chciał coś odłożyć, niewiele
mu pozostanie, albo nic, nie mówiąc o wzięciu kredytu na mieszkanie, gdyby
ten ktoś chciał wziąć. i co? tak do końca życia? sytuacja, którą tu
przedstawiłam jest hipotetyczna, ktoś oczywiście mógłby dostawać więcej na
wstępie, ale na początek założyłam sobie taką sumkę. czekam na opinie.