Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Krzycząca Kobieta w pracy :||| !

    07.11.06, 19:07
    Witam!

    U mnie w pracy jest jedna koleżanka, która jest bardzo porywcza, żywiołowa,
    ale niestety często krzyczy, baaaaardzo często ją duuuużo rzeczy denerwuje.
    Ok, to rozumiem,ale najczęściej, jak już krzyczy,to na mnie-ma pretensje o
    różne rzeczy (podczas gdy reszta potrafi mi tlumaczyć czy poprawiac na
    spokojnie).
    Rozumiem,że ja jestem nowy(parę tygodni pracy), i że ona ma poważne problemy
    osobiste ( z tego co wiem, to rozwód, przeprowadzka ), czy ma okres-ale nie
    życzęsobie żeby tak na mnie odreagowywała. I czuję,że jak tak dalej będzie-to
    powiem jej otwarcie,że sobie nie życzę,żebyu na mnie krzyczała.

    I właśnie pytanie: Jak na to reagować?
    Jeśli powiem co myślę itd-to
    jak to zrobić (stanowczo, czy normalnie)? Czy poczekać jeszcze, czy już?

    Dzięki wszystkim z góry za rady i wymienianie się doświadczeniami :)
      • Gość: wilk Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:38
        W niewybredny sposób pokazuje że jest Tobą zainteresowana.
        Do dzieła.
      • Gość: iw78 Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! IP: *.centertel.pl 07.11.06, 20:02
        Ktoś kiedyś "wyładowywał" swoje humorki na mnie...poczekałam az skończy, a na koniec powiedziałam, że mam nadzieję iż to było ostatni raz, bo ja krzyczeć też potrafię i to znacznie głośniej.

        Powiedz raz a stanowczo, ze sobie tego nie życzysz. A na co niby chcesz czekać? I jak długo? Pozwolisz jej na to do czasu aż się rozwiedzie i przeprowadzi do nowego mieszkania? To moze jeszcze potrwać...:):):)
        • Gość: malazuzia Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:28
          Dokładnie.
          Poprostu powiedz, że tego sobie nie życzysz, bo nie jesteś dla niej workiem treningowym. A jeżeli ma problemy, to ty nie jesteś temu winna.

          Kiedyś zwróciłam uwagę swojemy pracdowacy: efekt natychmiastowy. Więcej na mnie nie krzyknął i przepracowałam u niego ponad 5 lat. Nie bój się. W tym momencie ty jesteś górą. W razie czego jest dużo paragrafów z KP na takie zachowania. Głowa do góry.
          • Gość: ja Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! IP: 80.51.161.* 07.11.06, 22:31
            może daje szefowi i tak wyje bo jej wolno, albo nie daje nikomu i tak wyje bo
            się martwi. Musisz to wiedzieć od tego zależy twoja strategia.
            Jeśl to pierwsze to nic w tej chwili nie zrobisz, musisz czekać na rozwój
            sytuacj ( może będzie afera ) To drugie - jest szansa na rozwiązanie - albo ty
            się podejmiesz ale chyba nie, macie niezgodność magnetyczną ( ja bym się nie
            podjął )albo kogoś znajdziesz.

      • aga1972 Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! 07.11.06, 21:19
        Myślę, że w sposób grzeczny i spokojny powinieneś zwrócić jej uwagę, ze nie
        życzysz sobie aby zwracała się do Ciebie takim tonem. Najlepiej od początku
        stawiać sprawy jasno.
      • krzysztofsf Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! 07.11.06, 22:09
        Tak przy okazji, to chyba mozesz sie domyslec, dlaczego ktos sie z nia rozwodzi ;)
      • krzysztofsf Niezaleznie od taktyki - nagraj :) 07.11.06, 22:33
        Niepostrzezenie, najlepiej w kilku przypadkach.
        Przyda sie - puscisz albo jej , albo przelozonemu.
      • Gość: M Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 23:12
        z gównem trzeba b.ostrożnie
        • Gość: Szprytna Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 00:31
          Zapytaj ją: "A co ja jestem? Pani mąż, żeby się tak Pani na mnie darła"? ;-)
      • jasmina_tdi Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! 08.11.06, 08:41
        Może warto się zastanowić na początku, dlaczego ona tak na Ciebie krzyczy.
        Napisales, ze jestes tam JUZ PARĘ TYGODNI, i reszta na spokojnie itd tłumaczy i
        poprawia. Sorry, ale mnie też by nerwy puściły, gdybym przez kilka tygodni
        musiała kogoś pilnować i w kółko poprawiać. Jesteś tam na stażu czy w pracy? W
        pierwszym przypadku faktycznie można by schować nerwy do kieszeni, ale jeśli
        płacą Ci za pracę, to może poważnie zastanów się nad sobą i tym, co robisz (a
        raczej - czego nie robisz)
        pozdrawiam
        J.


        derek123 napisał:

        > Witam!
        >
        > U mnie w pracy jest jedna koleżanka, która jest bardzo porywcza, żywiołowa,
        > ale niestety często krzyczy, baaaaardzo często ją duuuużo rzeczy denerwuje.
        > Ok, to rozumiem,ale najczęściej, jak już krzyczy,to na mnie-ma pretensje o
        > różne rzeczy (podczas gdy reszta potrafi mi tlumaczyć czy poprawiac na
        > spokojnie).
        > Rozumiem,że ja jestem nowy(parę tygodni pracy), i że ona ma poważne problemy
        > osobiste ( z tego co wiem, to rozwód, przeprowadzka ), czy ma okres-ale nie
        > życzęsobie żeby tak na mnie odreagowywała. I czuję,że jak tak dalej będzie-to
        > powiem jej otwarcie,że sobie nie życzę,żebyu na mnie krzyczała.
        >
        > I właśnie pytanie: Jak na to reagować?
        > Jeśli powiem co myślę itd-to
        > jak to zrobić (stanowczo, czy normalnie)? Czy poczekać jeszcze, czy już?
        >
        > Dzięki wszystkim z góry za rady i wymienianie się doświadczeniami :)
        • derek123 Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! 08.11.06, 13:03
          Ok, rozumiem, ale , jak sama napisałaś, inni cierpliwie mi tłumacza i mowia do
          mnie spokojnie! A to inni potrafią a ona nie???

          • jasmina_tdi Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! 08.11.06, 13:13
            Widocznie nie. Ile można tłumaczyć?
            Poza tym nie przejmuj sie tak bardzo, jesli jest choleryczką, to nawet nie
            zdaje sobie sprawy, ze wrzeszczy. Taki urok.


            derek123 napisał:

            > Ok, rozumiem, ale , jak sama napisałaś, inni cierpliwie mi tłumacza i mowia
            do
            > mnie spokojnie! A to inni potrafią a ona nie???
            >
      • derek123 Tek, tylko, że teraz zastanawiam się... 09.11.06, 08:49
        Dzięki wszystkim za rady :)

        No ale teraz mam dylemat:
        1) czy teraz delikatnie zwrócić Jej uwagę : np. "Czy możesz na mnie nie
        krzyczeć?" lub żartem : "Co Ci jest? Co Ci jest ? Coś Ci dolega (chora jesteś ,
        że tak krzyczysz? )
        2) Czy stanowczo i konkretnie : "Nie życzę sobie zebys na mnie krzyczała i
        takim tonem do mnie mówiła" ? (żeby nie za ostro ) ???
        • Gość: zolza Re: Tek, tylko, że teraz zastanawiam się... IP: 82.177.10.* 09.11.06, 09:09
          nie, powiedz jej, że nie jesteś głuchy i nie podoba Ci się to, że się tak do
          Ciebie odzywa, bo wszystko można powiedzieć, ale trzeba wiedzieć, jak.
      • derek123 Re: Dołączyła kolejna zołza...! 13.11.06, 22:11
        Ostatnio kolejna ma "coś" do mnie. Przez pare ostatnich dni była dla mnie
        niemiła, oschla, itd.
        Az w koncu ostatnio wybuchła i rzucila taką wiązankę pod moim adresem,że aż mi
        uszy zwiędły i mnie zatkało ! (Myslała chyba,że tego nie słyszę)

        A dzisiaj wszystkie znowu, tiu tiu tiu, milusie, cierpliwe itd.
        I O CO W KOŃCU CHODZI!?? TO ze mną czy z nimi jest coś nie tak?? (A może i z
        nimi i ze mną?? ;) )
        • krzysztofsf Re: Dołączyła kolejna zołza...! 13.11.06, 22:14
          Hmmm.....Jestes kawalerem? ;)
          • derek123 Re: Dołączyła kolejna zołza...! 13.11.06, 22:15
            Tak (ale mam dziewczynę)

            Ale co do ma do rzeczy??
      • Gość: geek Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.06, 22:21
        Jak ja przydybiesz w 4 oczy (kibel, winda, korytarz, parking etc.)chwyc za
        gardlo, i wysycz, ze jeszcze raz wydrze na Ciebie ryja, to jej przyjbiesz. Po
        czym po chwili znowu zrob sie mila i slodka.
        • derek123 Re: Krzycząca Kobieta w pracy :||| ! 13.11.06, 22:26
          :D ;) hehe
    Pełna wersja