Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclawiu..

    08.11.06, 12:28
    Niby wszystko jest proste - sklep spożywczy, na 2 zmiany. Ne wymagam doświadzcenia a tylko uczciwości, dyspozycyjności i szczerej chęci do pracy. I cisza... jakos nikt nie szuka pracy chyba w takim zawodzie.. A mi nawet nie zależy na młodej i atrakcyjnej ekspedientce. ma być tylko uczciwa i pracowita. Nawet jesli by miała byc starsza.
    Odezwała sie TYLKo 1 osoba i to z wymogeim pracy na 1 zmianę...

    Ech, a mówi sie ze bezrobocie..

    Moze jakies pomysłymace jak znaleźc pracownika? Sklep otwieram za 2 tyg mnie mam kogo w nim postawic..

    Pozdrowienia,
    A.
    Obserwuj wątek
        • anna11233 Re: Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclaw 08.11.06, 14:20
          Jak juz wspomniałam pensja 700 netto jest na okres próbny i nie uwzglednia weekendów, wiec realnie moze wyjsc wiecej..
          Brat mój nie jest z tych co za mniej niż 8 tys. nie wyzyje. Tak naprawdę on nawet nie bierze swojej pensji, tylko pienądze na to co potrzebuje: jedzenie, opłaty, paliwo. Na wakacjach nie był od 3 lat bo od rana do wieczora codziennie pracuje. Własna firma to nie konieczne spanie na pieniadzach, to przede wszystkim życie z problemami firmy 24h/dobę. Zwłaszcza jesli się chce by firma funkcjonowała...

          Dobrego ucziwego człowieka potrafi docenić. I nie robię mu tu reklamy by kogoś koniecznie znaleźć.
          jak juz wspomniałam pracuje za mniej niz powinnam, ale wim ze wkrótce zobaczą ze jestem wiecej warta i beda chcieli mnie zatrzymac. Skąd to wiem? Bo juz teraz, choc kończe okres próbny wysyłają mnie na dodatkowe szkolenia, wdze ze chca we mnie inwestowac.
          I tego wszystkim życzę.
          • krzysztofsf Re: Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclaw 08.11.06, 14:22
            anna11233 napisała:



            > jak juz wspomniałam pracuje za mniej niz powinnam, ale wim ze wkrótce zobaczą z
            > e jestem wiecej warta i beda chcieli mnie zatrzymac. Skąd to wiem? Bo juz teraz
            > , choc kończe okres próbny wysyłają mnie na dodatkowe szkolenia, wdze ze chca w
            > e mnie inwestowac.
            > I tego wszystkim życzę.

            czegos nie rozumiem - dlaczego nie idziesz pracowac do brata, wzglednie prowadzic z nim sklepu w spolce?
            • anna11233 Re: Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclaw 08.11.06, 14:46
              U brata pracuje juz (rowniez w sklepie) moja mama i w tej chwili ma około 1200 zł a reke. Pracuje tez mój ojceiec - jako kierowca i zarabia podobnie. Ja nie pójde do niego pracowac bo zajmuje sie czyms zupełnie innym - inan dziedzina której poświeciłam 8 lat nauki. To ze szukam pracownika dla niego wynika z tego ze chce mu pomóc jak potrafię. Po swojej pracy jeżdże myc regały w jego nowym sklepie, ukladać towar, itp prace. Za darmo oczywiście. Dlaczego to robię? Bo jesli jemu będzie dobrze to moi rodzice też bedą mieli pracę i za co zyc, bo niestey na razie ne stac mnie by ich utrzymywac, a pracę dla ludzi po 50-tce ciężko znaleźć.

              Nie chce być nośnikiem informacji, jak ktoś tu napisał, ze im nizsza pensja tym lepiej idzie komus biznes. To nie tak. Gdybym szukała pracowników po handlowce, z doświadczeniem i Bóg wie czym jeszcze to moze było by to brak szacunku, niedocenianie ludzi.. Zakładam, ze jest ktos kto szuka pilnie pracy, tzw. "czegokolwiek" i ta praca bedzie dla niego tym czymś, a z czasem albo on znajdzie lepsza albo bedzie mozliwosc podniesc mu pensję i zyskac tym samym zaangażowanego i cennego pracownika. Sklep sie na pewno rozwinie. Poprzedni się rozwinął to i ten da radę. W poprzednim sklepie ekspedientki dostają wiecej niż owe 700zł - są sprawdzone, zaangazowan, sklep zarabia na siebie.
              Tu nikt nikogo nie chce wykorzystywac, jak sugeruję niektórzy...
              Pracownik to nie poddany, nie kazdy pracodawca jest tylko wyzyskiwaczem..

              • krzysztofsf Re: Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclaw 08.11.06, 14:57
                To milo, ze pomagasz. Niemniej, macie warunki na firme typowo rodzinna, szkoda, ze nie uwzglednilas tego we wczesniejszych planach nauki i rozwoju osobistego - zamiast tulac sie po obcych.

                Sklep sie na pewno rozwinie. Poprzedni się rozwinął to i te
                > n da radę. W poprzednim sklepie ekspedientki dostają wiecej niż owe 700zł - są
                > sprawdzone, zaangazowan, sklep zarabia na siebie.

                Nie rozumiem. Pracowalem w wielu firmach i jesli otwierano kolejny oddzial nikt nie wymagal, zeby byl od poczatku samowystarczalny i inne "pracowaly" na jego koszty, zanim nie osiagnal potrzebnej sprzedazy. Do tych samych OBOWIAZKOW pensje powinniscie dac przyblizone - a nowych pracownikow na okres probny dac raczej do starego sklepu, natomiast w nowym na poczatek oddelegowac doswiadczonych pracownikow i wymieniac ich nowymi w miare, jak nabeda praktyki w dobrze prosperujacym punkcie.
                • anna11233 Re: Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclaw 08.11.06, 15:08
                  W planach mojej nauki nie uwzgledniłam tego bo:
                  1. nie mam "zapedów" w kierunku handlu, biznesu,
                  2. jestem raczej naukowcem
                  wiec jak widzi pan nijak sie mam do tego nawet rodzinnego biznesu.

                  Nowy sklep jest na oddzielnym rozrachunku - nie znam szczegółow dlaczego , ale wiem ze tak jest, wiec nie ma możliwości by wszedzie było tak samo. tamten sklep stac na doświadczone ekspedientki. ten jeszcze nie.

                  Oj chyba pan się slab zna na handlu, ja choc sie tez nie znam, to wiem na pewno, ze przesuniecie sprzedawczyn ze starego sklepu do nowego przeczy regułom biznesu - ludzie w sklepach przywiazują sie do ekspedientek - zwłaszcza ludzie starsi, i nie mozna odbierac im mozlwosci kupowania u ulubionej "pani Madzi".

                  pozdrowienia.

                  • krzysztofsf Re: Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclaw 08.11.06, 15:15
                    anna11233 napisała:

                    > W planach mojej nauki nie uwzgledniłam tego bo:
                    > 1. nie mam "zapedów" w kierunku handlu, biznesu,
                    > 2. jestem raczej naukowcem
                    > wiec jak widzi pan nijak sie mam do tego nawet rodzinnego biznesu.

                    Czy ja wiem. W "rozwinietym kapitalizmie" dopiero tak 3-e pokolenie moglo poswiecac sie innemu ksztalceniu niz zwiazanemu z rodzinnym biznesem :)
                    A dodatkowo - conajmnie 3/4 ludzi w handlu. pracujacych w nim obecnie w Polsce nie nadaje sie i nie chce tej pracy - ale robi w nim, bo nie ma innego wyjscia.


                    > Nowy sklep jest na oddzielnym rozrachunku - nie znam szczegółow dlaczego , ale
                    > wiem ze tak jest, wiec nie ma możliwości by wszedzie było tak samo. tamten skle
                    > p stac na doświadczone ekspedientki. ten jeszcze nie.

                    No coz - czasem jesli kogos nie stac, to nie kupuje - pracownik tez jest "towarem".


                    > Oj chyba pan się slab zna na handlu, ja choc sie tez nie znam, to wiem na pewno
                    > , ze przesuniecie sprzedawczyn ze starego sklepu do nowego przeczy regułom bizn
                    > esu - ludzie w sklepach przywiazują sie do ekspedientek - zwłaszcza ludzie star
                    > si, i nie mozna odbierac im mozlwosci kupowania u ulubionej "pani Madzi".
                    >
                    > pozdrowienia.


                    Znam sie raczej na wiekszym handlu (tj, jako pracownik niehandlowy ale na samodzielnych stanowiskach zwiazanych z logistyka i informatyka)
                • krzysztofsf rada 08.11.06, 15:10
                  Ogolnie to brat moze byc ok - bo prawdopodobnie sumienie placi to co obiecal, nie oszukuje pracownikow itp

                  - Przy ogloszeniu podawaj dokladnie zarobki na okresie probnym i przewidywane po probnym
                  - Podawaj, ze nie firma krzak - namiary na juz istniejacy sklep
                  - Dokladna lokalizacja - przy niskiej pensji koszty dojazdu i czas dojazdu w ogolnym czasie zwiazanym z praca sa bardzo istotne.
                  • anna11233 Re: rada 08.11.06, 15:13
                    No podaję lokalizację, tez nam zalezy na tym by ktos nie jechał przez pól swiata do pracy, bo to tez wpływa na punktualnośc. A kontaktowe miejsce jest w tym istniejącym sklepie...
                    • krzysztofsf Re: rada 08.11.06, 15:17
                      anna11233 napisała:

                      > No podaję lokalizację, tez nam zalezy na tym by ktos nie jechał przez pól swiat
                      > a do pracy, bo to tez wpływa na punktualnośc. A kontaktowe miejsce jest w tym i
                      > stniejącym sklepie...

                      No to jeszcze dokladne warunki placowe i gwarancje podwyzek po okresie probnym :)
                      No i "klient" do ktorego kierujecie ogloszenie? Prasa lokalna, PUP, wywieszki na szybach obnu sklepow.
                      • anna11233 Re: rada 08.11.06, 15:23
                        Praca lokalna + witryny w sklepach.
                        PUP to dość skomplikowane - tzrezba sie naprzynosić "świstków" wszelkiego rodzaju a kto ma czas np. jechac do ZUSu po zaświadzcenia a niezaleganiu, do US to samo.. A pracy innej jest do zrobienie tyle.. no bede dalej próbowac, alebo i ten PUP pomogę mu zorganizowac..
                        • krzysztofsf Re: rada 08.11.06, 16:58
                          anna11233 napisała:

                          > Praca lokalna + witryny w sklepach.
                          > PUP to dość skomplikowane - tzrezba sie naprzynosić "świstków" wszelkiego rodza
                          > ju a kto ma czas np. jechac do ZUSu po zaświadzcenia a niezaleganiu, do US to s
                          > amo.. A pracy innej jest do zrobienie tyle.. no bede dalej próbowac, alebo i te
                          > n PUP pomogę mu zorganizowac..

                          No i nie "ekspedientke" a "ekspedientke lub ekspedienta - wiek nieistotny, moze byc do przyuczenia"
      • 1realista Re: Jak znaleźć ekspedientkę do sklepu we Wroclaw 08.11.06, 17:59
        Firmy bankrutują również na skutek braku pracownikow. Prawdopodobnie brat nie przeliczył jak firma będzie funkcjonowac gdy sprzedawcy ze chca pensje np po 2000 za swa pracę. Rozwiazanie jest proste: pozostać na poprzednim jednym sklepie albo przyjąć kogoś na wspólnika do firmy. kogoś kto poprowadzi drugi sklep. Bo niestety dzisiaj już coraz mniej desperatów. Albo niech brat zagoni żonę do roboty w drugim sklepie. Nie ma żony? Nie szkodzi niech się ożeni. I biznes się rozkręci. Albo rzeczywiście niech da sobie spokój z drugim sklepem. Bedzie duży z tego pożytek bo może jakiś dwoje bezrobotnych założy sobie sklep w tym miejscu i będą robić włąsny interes. A ze będą konkurencją? Nikt nie obiecał że będzie lekko.
        • krystyna401 Szkoda ze ja mieszkam w Bydgoszczy 08.11.06, 18:22
          bo,chetnie zatrudnilabym sie u brata w sklepie,gdzie mam nadzieje panowac bedzie
          inna atmosfera niz w markecie.A jak jest miła atmosfera to nawet za te 700
          mozna pracowac,a z czasem szef widząc moje zaangazowanie podniósl by pensje.Nie
          mozna wymagac na dzien dobry nie wiadomo jakich kokosow--najpierw trzeba dac cos
          z siebie,wykazac sie.Gwarantuje ze jesli szef jest ludzki człowiek to szybko nas
          doceni.Anno zycze znalezienia zaufanej ekspedientki.Pozdr.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka