Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Przeciętna długość zwolnień chorobowych

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 11:09
    Witam,
    Ile, Waszym zdaniem, przeciętny pracownik może chorować w danym roku, żeby
    mieścić się w normie? Ja mam w tym roku osiem dni zwolnienia lekarskiego (1
    raz - 6 dni z powodu zapalenia oskrzeli, drugi raz - 2 dni z racji grypy
    żołądkowej) i usłyszałam, że najwyraźniej jestem potwornie chorowita, albo
    wyłudzam zwolnienia. Dodam, że naprawdę nie chodzę na zwolnienie z powodu
    kataru i nie uważam się za osobę bardzo nieodporną, ale nie jestem w stanie
    pracować z czterdziestostopniową gorączką... Ile chorujecie? Jaką absencję
    uważacie za normalną?
      • lenchen Re: Przeciętna długość zwolnień chorobowych 11.11.06, 11:15
        W 2005 chorowałam około 5 dni, w 2006 15 dni roboczych - zapalenie oskrzeli 10
        dni i ciężkie zatrucie pokarmowe 5 dni. Nikt mi nie zwrócił uwagi, nie czynił
        żadnych uwag. Wiosną 3/4 biura chorowało jak ja na zapalenie oskrzeli, pomór
        był straszny.
      • s-f Re: Przeciętna długość zwolnień chorobowych 11.11.06, 11:15
        4 lata pracy, 0 chorobowego.
      • agulha Re: Przeciętna długość zwolnień chorobowych 11.11.06, 12:07
        Nie bierz tego do siebie, nie czuj się winna. Takie uwagi świadczą tylko o
        poziomie firmy. No chyba, że ktoś Cię widział na zakupach w centrum handlowym w
        trzeci dzień zwolnienia. Ja jestem z zawodu lekarką i przez kilka pierwszych lat
        pracowałam jako lekarka. Zwykle chodziło się do pracy mimo infekcji itd. Raz
        kiedyś trafiła mi się cięższa infekcja i ojciec wezwał lekarkę z rejonu, która
        potraktowała mnie tak, jak każdego normalnego pacjenta traktuje normalny lekarz,
        czyli 10 dni zwolnienia. Ja rzeczywiście czułam się źle, nawet po przejściu
        ostrej fazy byłam wyjątkowo osłabiona, jak nigdy. I co powiesz - moja ordynator
        po pierwsze zmusiła mnie do powrotu do pracy po 7 dniach (wtedy byłam młoda i
        głupia i dałam się), a po drugie, jak się potem dowiedziałam, kłapała dziobem na
        prawo i lewo, że mam tylko 37,5, a siedzę na zwolnieniu. A sama potrafiła
        pacjentowi wystawić L4, bo poprosił, bo mu się nie chciało danego dnia pójść do
        pracy (był taki jeden ananas) - o zwolnieniu na cały dzień z powodu godzinnej
        wizyty u nas nie wspominając, bo osobiście uważam, że to się pacjentowi należy.
        Teraz pracuję poza medycyną, chociaż też niektórzy moi szefowie są lekarzami.
        Byłam w tym roku 3 miesiące na zwolnieniu (niestety, ciężka choroba) i nie
        usłyszałam złego słowa, czy uwierzysz? Była tylko troska. Firma już nie
        budżetowa, tylko wielka korporacja, czyli u mnie wszystko odwrotnie, niż w
        stereotypach. Pozdrawiam.
        • Gość: chorowita Re: Przeciętna długość zwolnień chorobowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 15:23
          To nie tak, że czuję się winna, bo zdaję sobie sprawę z tego, że chorować można
          bardzo długo lub bardzo krótko w danym roku, i nie jest to winą pracownika, po
          prostu zastanawia mnie, czy faktycznie moja absencja jest znaczna.
    Pełna wersja