Gość: zszokowana
IP: *.crowley.pl
17.11.06, 21:55
Bylam dzis na zakupach w Realu wmojej miejscowosci i kiedy doszlam do kasy
fiskalnej przezylam szok. Rozumiem, ze teraz brakuje pracownikow do obslugi
kas, ze wymagania do tej pracy to tylko ksiazeczka sanepidowska no ale to co
zobaczylam przyprawilo mnie w zdumienie. Wiadomo praca kasjerki jest
stresujaca i odpowiedzialna,no i osoba pracujaca na tym stanowisku musi miec
dobra prezencje i wyraznie mowic. A kasjerka ktora dzis zauwazylam ma wade
wymowy, tzn sepleni i do tego ma jakis powazny uraz twarzy i to okropnie
wyglada jak mowi bo wykrzywia sie jej przy mowieniu jedna strona twarzy. Wiem
ze teraz zatrudnianie osob z gr inwalidzka przynosi korzysci, ale bez
przesady, wizerunek firmy tez jest wazny, i wg mnie taka kasjerka to pomylka
firmy. Przeciez jest tylu niepelnosprawnych wygladajacych normalnie a
zatrudnili taka kaleka dziewczyne,no a klient tez by chcial byc obsluzony
przez osobe o milej powierzchownosci prawda? teraz bede omijac szerokim lukiem
ten sklep skoro tam zatrudnia sie kogo popadnie. I ciekawe kto jej dal ta
prace? chyba musiala miec spore znajomosci skoro ja przyjeli do pracy w takim
charakterzei dziwne, ze nawet sporo klientow ustawialo sie do niej w kolejce..
moze z ciekawosci?