Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę?

    30.11.06, 20:19
    A sytuacja jest taka: po fakcie, czyli juz po negocjacjach w sprawie pensji,
    kiedy to wydawalo mi sie, ze zlapalam Pana Boga za nogi, okazalo sie, ze
    firma nie zapewnia mi sluzbowego telefonu, opieka medyczna w prywatnej
    klinice jest platna, jesli nie chce by potracano mi z pensji - musze leczyc
    sie panstwowo (koszmar)... Jeszcze pare drobiazgow sie okazalo, ale o nich
    juz nie chce mowic (np. glupi bufet w miejscu pracy jest drozszy niz we
    wszystkich poprzednich moich pracach razem wzietych...). Jak postepowac?
    kiedy i czy isc z prosba o podwyzke? Wkurza mnie to, bo czuje sie troszke
    oszukana, ale z drugiej strony nie chce wyjsc na pazerna...
      • Gość: alocha Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.chello.pl 01.12.06, 12:45
        pewnie, że idź
        jak nie Ty to kto ma się starać o Twioją podwyżkę?:)

        zapisz sobie na karteczce kilk najważniejszych argumentów, naucz sie ich na
        pamięć i wal śmiało!

        niewliczona opieka medyczna to jest argument ale bufet według mnie nie :)
        spróbuj coś iargumentować na podst., obowiązków ;)

        pozdrawiam
        • Gość: portalu Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:34
          Na "karteczce", która się nazywa umowa o pracę jest napisane na jakich
          warunkach pracujesz.
          • gaggi Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? 02.12.06, 09:11
            Seeerio? No cos ty, nie wiedzialam.... Dzieki, ze mnie oswieciles portalu.

            Wiedzialam, co podpisywalam, a jakze, bo mi zalezalo, ale teraz przyszla taka
            relfeksja... Ktora sie dziele, i tyle. Odczekam az bede miala sie czym
            pochwalic i pojde powalczyc:) A co? Kto nie prosi, ten nie ma ;))))
            • Gość: iw78 Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.centertel.pl 02.12.06, 09:58
              gaggi napisała:

              > Seeerio? No cos ty, nie wiedzialam.... Dzieki, ze mnie oswieciles portalu.
              >

              Nie bądź złośliwa...powiedział prawde...A refleksje czesto przychodzą po...

              " Odczekam az bede miala sie czym
              > pochwalic i pojde powalczyc:)"

              I tu masz rację...
              • gaggi Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? 02.12.06, 10:49
                Sugerujesz, ze w umowie powinnien byc zawarty paragraf o sluzbowym telefonie,
                opiece medycznej, fitnessie, basenie, dofinansowaniu stolowki itd. ?(niektorzy
                maja takie - i wiele innych - bardziej wymyslnych bonusow, ja nie mam zadnych).

                Wiem, co podpisalam, moje zale moga wydawac sie nie na miejscu przy tak duzym
                bezrobociu, zla jestem tylko na siebie, ze nabralam w nie wiadomo skad, chyba
                po lekturze pracowych portali, przeswiadczenie, ze w wiekszosci firm takie
                rzeczy jak sluzbowy telefon sa na porzadku dziennym...
                • Gość: iw78 Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.centertel.pl 02.12.06, 12:13
                  Ja nic Ci nie sugeruję. Skoro miałaś czas na negocjacje odnośnie wynagrodzenia trzeba było sobie znaleźć też czas na negocjacje w związku z telefonem komórkowym, fitnesie, basenie, stołówce itp itd...Niektórzy w życiu chyba nie słyszeli o czymś takim co Ty tu piszesz więc nie przesadzaj i nie rzucaj sę jak obrażona na cały świat. Skoro nie dali Ci telefonu komórkowego widać nie mieli potrzeby, a jesli bedziesz miała wykonywać jakies rozmowy tel to powiedz ze nie masz z czego...kobieto robisz halo o Bog wie co...

                  Jezeli po okresie próbnym nie wynegocjujesz lepszych warunków, to bedzie oznaczać ze az takim super pracownikiem dla nich nie jestes i mozesz sobie poszukac innej pracy.

                  "zla jestem tylko na siebie, ze nabralam w nie wiadomo skad, chyba
                  > po lekturze pracowych portali, przeswiadczenie, ze w wiekszosci firm takie
                  > rzeczy jak sluzbowy telefon sa na porzadku dziennym..."

                  No własnie...czytaj to co piszą na portalach płacowych z lekkim przymrużeniem oka.
                  • gaggi Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? 02.12.06, 12:34
                    Ja sie ani nie rzucam, ani nie robie halo, raczej sie smieje sama z siebie,
                    wiec skad u Ciebie ten napastliwy ton? Owszem, moze troche przesadzam, ale to
                    dlatego, ze w poprzednich miejscach takie rzeczy jak telefon i fajna opieka
                    medyczna byly na porzadku dziennym, a nie tylko dla "superpracownikow" i
                    wydawalo mi sie, ze tak powinno byc wszedzie.
                    • Gość: iw78 Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.centertel.pl 02.12.06, 12:47
                      oj chyba sama zapomnialaś, ze jeszcze pare dni temu bylas niezle wkurzona z tego powodu, i wciaz czujesz pewien niedosyt, teraz sie smiejesz sama z siebie a mnie zarzucasz napastliwy ton...przesadzasz. Poprostu coś wynegocjowałaś, lepsze warunki płacowe niz w poprzedniej firmie, wieksza zapewne tez szansa rozwoju a czepiasz sie o jakies pierdoły. Chyba nie oczekujesz ode mnie, że zaledwie po paru dniach jak udało ci sie coś wynegocjowac, zdobylas lepsza prace usłyszysz ode mnie "idź po więcej bo to co masz to mało" Po jaka cholere mam ci to pisać? Jeszcze mnie posłuchasz, faktycznie pojdziesz do pracodawcy a on cie wyleje za "chciwość", ledwo zaczela i już marudzi, ze jej źle...Rozumiesz?
                      • gaggi Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? 02.12.06, 13:12
                        Kolezanka skromnoscia nie grzeszy:))) Pogratulowac, powinnam sie od Ciebie Iw78
                        uczyc.

                        Sklerozy nie mam, nadal jestem wkurzona, bo te - powiadasz - pierdoly, tylko
                        uprzyjemniaja i/lub po prostu ulatwiaja pracownicze zycie, a ja mialam na nie
                        chrapke. To dziwne? Moge sie z tego wkurzenia tylko smiac i to robie, bo w
                        sumie mam, co chcialam, glowny cel osiagniety i zle mi nie jest. Sa tylko
                        niedociagniecia, ktore wyszly po fakcie... I ktore mam nadzieje nadrobic.

                        Iw, szczerze mowiac to w ogole nic nie musisz mi pisac, nie myslisz chyba, ze
                        swoje dalsze kroki uzalezniam od forum, nawet Cie o to nie posadzam:)))
                        Chcialam sie tylko dowiedziec o to, po jakim czasie Waszym zdaniem "wypada"
                        ubiegac sie o podwyzke, w zasadzie to nawet niezaleznie od powodu. Rok, dwa?
                        pol roku? Jak Wy to zalatwialiscie, ile czekaliscie - byly tu podobne watki,
                        ale nie cieszyly sie powodzeniem, z tego co pamietam.
                        • Gość: iw78 Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.centertel.pl 02.12.06, 13:50
                          "Kolezanka skromnoscia nie grzeszy:))) Pogratulowac, powinnam sie od Ciebie Iw78
                          > uczyc."

                          hihi wiele osób ode mnie się uczyło, jeśli chcesz też możesz ;p

                          "> Iw, szczerze mowiac to w ogole nic nie musisz mi pisac, nie myslisz chyba, ze swoje dalsze kroki uzalezniam od forum, nawet Cie o to nie posadzam:)))"

                          Wiesz, mam nadzieję :)))

                          "Chcialam sie tylko dowiedziec o to, po jakim czasie Waszym zdaniem "wypada"
                          > ubiegac sie o podwyzke, w zasadzie to nawet niezaleznie od powodu. Rok, dwa?
                          > pol roku? Jak Wy to zalatwialiscie, ile czekaliscie - byly tu podobne watki,
                          > ale nie cieszyly sie powodzeniem, z tego co pamietam."

                          Więc moim skromnym zdaniem ( hi hi) najlepiej będzie przez jakiś czas zobaczyć jaka w firmie panuje atmosfera, "wybadać" szefa i do boju po podwyżkę ;p popytać inne osoby pracujące itp itd. Bystra z Ciebie dziewczyna dasz sobie rade ;p
                          Dwa lata to sporo czasu, nie uważasz? Gdybym tyle miała czekac to pewnie szukałabym czegoś innego ;)
                          • gaggi Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? 02.12.06, 21:12
                            Nooo, dwa lata to duuzo za duzo:) Bede badac sytuacje i trzymac reke na
                            pulsie:)
                  • Gość: Julia Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 12:35
                    Niektórzy rzeczywiscie nie slyszeli o telefonie komorowym w pracy, bo marza o
                    jaimkolwiek zajeciu chociazby za 1000 zlotych. No jasne. Ale to nie znaczy, ze
                    wszyscy maja z tego powodu cieszyc sie byle czym. Zwlaszcza jezeli ma sie juz
                    jakies doswiadczenie na rynku pracy, umiejetnosci i osiagnelo sie dzieki swojej
                    ciezkiej pracy jakis poziom. Wtedy to chyba normale, ze sie negocjuje telefon,
                    fitness, opieke medyczna itp... Czy mamy sie cieszyc byle czym, bo inni maja
                    gorzej?!!! To glupie.
              • Gość: Julia Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 10:52
                Niestety taie sa realia na rynku pracy, ze to ciagle pracodawca dyktuje nam
                warunki (nie mowie tu o wyzszej kadrze menadzersiej). Mnie tez, przechodzac do
                nowej pracy nie udalo sie wynegocjowac tego na czym mi zalezalo. Ale z drugiej
                strony zyskalam bardziej rozwojowe stanowisko. Mialam wybor, albo brac co daja,
                albo siedziec na pozycji sekretarki nie wiem jak dlugo. Zdecydowalam sie,
                pomimo tego, ze warunki finansowe i inne swiadczenia nie do konca mnie
                satysfakcjonuja. Ale licze, ze dzieki tej pracy, za pare lat to ja bede
                dyktowac waruni przyszlemu pracodawcy:)
                • anula36 Re: czy w takiej sytuacji ubiegać się o podwyżkę? 02.12.06, 12:03
                  probowac mozesz ale skoro sepia na glupim sluzbowym telefonie to raczej skapa
                  firma.Musialabys miec jakies jakies argumenty extra poza tym ze sobie jeszcze
                  raz wszystko przekalkulowalas.
    Pełna wersja